16.12.01, 20:59
czy ktoś mógłby mi odpowiedzieć na pytanie, które zadałami pewna osoba: jak
objawia się początkowo depresja i jak ewantualnie można ją zwalczyć nie
używając psychologa???
dzięki za pomoc...
Obserwuj wątek
    • kropka. Re: depresja 16.12.01, 21:14
      to temat - rzeka!
      Może zacząć się bardzo różnie, z tego co wiem: od zaburzeń snu, koncentracji,
      po napady płaczu i ogólne "nic mi się nie chce", a także zacząć się może np.
      nadmiernym apetytem, lub jego brakiem.
      A czego unikać psychologa? Nie gryzie. I bardzo modny ostatnio.
      Depresja jest koszmarną chorobą, strasznie trudną do wyciągnięcia.
      Im szybciej weźmie się za robotę fachowiec - tym łatwiej z niej wyleźć.
      Pozdrawiam
      • Gość: geograf Re: depresja IP: 10.0.219.* 16.12.01, 21:18
        no dobrze, ale jak wiemy przyczyny depresji jest wiele, niktóre sa "powszechne"
        a niektóre wyjątkowo osobiste i wstydliwe dla niektórych żeby się przyznać
        przez psychologiem...
        • p8 Re: depresja 16.12.01, 21:33
          Georg, jeśli idziesz do psychologa, to nie ma kwestii typu:
          wstydzę się, nie wstydzę się - jeśli naprawdę potrzebujesz pomocy,
          to nie wolno wstydzić się o nią poprosić fachowca, no po prostu nie wolno.
          Nie można tłumić w sobie problemów, choć oczywiście nie powinno się nimi
          szastać na prawo i lewo - nietrudno aby ktoś oddał ci niedźwiedzią przysługę.
          Problem tłumiony, wcześniej czy później przekształci się w agresję,
          nawet depresja po pewnym czasie nią zaowocuje. Ja wiem co to jest deprecha
          i czym się może skończyć - mnie miał kto pomóc, i ja też chciałem pomocy.
          Wiem, że łatwo jest mówić, ale ja wiem co mówię :).

          greetz

          panBozia

          ps.Oczywiście zdaję sobie sprawę, że pytając o depresję nie miałeś na myśli
          siebie, ale najłatwiej było mi przekazać to co myślę na ten temat właśnie w
          takiej formie)
        • kropka. Re: depresja 16.12.01, 21:40
          Psycholog też jest lekarzem. Tylko od duszy. Nie ma się co wstydzić!
          Qrcze, jak mnie denerwuje takie gadanie!
          Baby łażą do ginekologa, chłopy do urologa - i to jest normalne!
          Jak ktoś za przeproszeniem syfa, podłapie - to się nie wstydzi, tylko leczy!
          Ale psycholog lub psychiatra - to wstyd!!!
          To CIEMNOTA kochany, a nie wstyd!!!
          A potem dziwimy się, skąd tyle psychoz maniakalnych, tyle dysgrafii, tyle
          zaburzeń koncentracji, narkomanii i samobójstw u młodzieży!
          Ano stąd - ze wstydu, jak się okazuje.
          Jak się wsydzi - to niech się męczy! Co poradzisz?
          • geograf Re: depresja 16.12.01, 22:16
            masz rację kropko. grunt to spokojne, opanowane i przyjemne podejście do
            człowieka z problemem...:(((


            oczywiście żartowałem- po prostu poniosły Cię emocje, wiem...
            • kropka. Re: depresja 16.12.01, 22:29
              geograf napisał(a):

              > oczywiście żartowałem- po prostu poniosły Cię emocje, wiem...
              Zawsze ponoszą mnie emocje jak ktoś przez własną głupotę szkodzi sobie lub innym.
              Jak ktoś nie rozumie rzeczowych argumentów, to trzeba walnąć, bo lepsze mięso
              bite, niż zdechłe (tak mawiał mój Ojciec i miał rację)
              Ale czy ja nie mam racji?
              Pozdrawiam

              • movy Re: depresja 18.12.01, 22:08
                kropka. napisał(a):

                > geograf napisał(a):
                >
                > > oczywiście żartowałem- po prostu poniosły Cię emocje, wiem...
                > Zawsze ponoszą mnie emocje jak ktoś przez własną głupotę szkodzi sobie lub inny
                > m.
                > Jak ktoś nie rozumie rzeczowych argumentów, to trzeba walnąć, bo lepsze mięso
                > bite, niż zdechłe (tak mawiał mój Ojciec i miał rację)
                > Ale czy ja nie mam racji?

                Zgadzam się z Tobą człowiek w depresji szybciej powie, wykrzyczy czy wypłacze się
                osobie obcej takiej jak lekarz, który jest zobowiązany do zachowania tajemnicy
                lekarskiej.
                Nie znam definicji depresji ale to stan w którym utraciło się sens życia.

                pozd.
                movy
                • Gość: geograf Re: depresja IP: 10.0.219.* 18.12.01, 22:22
                  nie zgadzam się temu, że czasmai łatwiej jest sie wygadać osobie bliskiej. znam
                  prypadki, gdy trudno jest się wypłakać zarówno osobie bliskiej, przyjacielowi
                  jak i lekarzowi..... a z lekarzem to nawet trudniej, bo nie zna on twojej osoby
                  i osobistości, charakteru więc mże to źle zinterpretować....
                  • cumella ALEŻ WRĘCZ PRZECIWNIE!!! 18.12.01, 23:12
                    Gość portalu: geograf napisał(a):

                    > nie zgadzam się temu, że czasmai łatwiej jest sie wygadać osobie bliskiej. znam
                    >
                    > prypadki, gdy trudno jest się wypłakać zarówno osobie bliskiej, przyjacielowi
                    > jak i lekarzowi..... a z lekarzem to nawet trudniej, bo nie zna on twojej
                    osoby
                    > i osobistości, charakteru więc mże to źle zinterpretować....

                    ALEŻ WRĘCZ PRZECIWNIE!!!

                    Właśnie szkopuł w tym, żeby psychoterapeuta NIE ZNAŁ osobiście swojego pacjenta.
                    Wybór psychoterapeuty wśród bliskiej osoby jest często popełnianym błędem!
                    Emocjonalny związek lekarza z pacjentem (w szczególności psychoterapeuty)
                    zwiększa szansę na sknocenie roboty! Nie chcę tu się wdawać w szczegóły, ale
                    wierz mi na słowo, że tak właśnie jest. Przypadek z życia wzięty (choć nie z
                    dziedziny psychologii/psychiatrii) – ojciec lekarz (znakomity specjalista) nie
                    był w stanie postawić właściwej diagnozy swojemu dziecku!!! Albo, dlaczego nie
                    każdy chirurg podejmuje się operowania bliskiej mu osoby?

                    Dlaczego uważasz, że psychoterapeuta źle postawi diagnozę, skoro Cię nie zna? TO
                    ON jest specjalistą. TO jego robota i zostaw TO jemu! Wierz mi, ON będzie z
                    pewnością wiedział, co zrobić, żebyś był w stanie się przed nim otworzyć. Zresztą
                    dobry psychoterapeuta potrafi tak przeprowadzić rozmowę, że sam nie zauważysz,
                    kiedy powiesz mu to, co leży Ci na wątrobie. Zdziwiłbyś się, gdybyś się
                    dowiedział ile taki psychoterapeuta wie o Tobie na podstawie twojego charakteru
                    pisma, kształtu Twoich dłoni, tego jak wyglądasz (wiesz, że przy stanach
                    depresyjnych dochodzi do usztywnień pewnych mięśni twarzowych i psychoterapeuta
                    to widzi!), tego jak się poruszasz, jak kojarzysz, o czym śnisz, na podstawie
                    ruchów Twoich gałek ocznych itd... Tak! Dobry psycholog bardzo szybko stworzy
                    sobie Twój obraz psychologiczny, a rozmowa ma doprowadzić (w zasadzie tylko) do
                    znalezienie PRZYCZYNY takiego stanu (tu depresji).

                    Zasadniczy problem to, aby pacjent zaufał swojemu lekarzowi i pozwolił mu sobie
                    pomóc. Słowem: żeby CHCIAŁ SIĘ LECZYĆ. Ale to przecież podstawa leczenia nie
                    tylko depresji.

                    Pozdrawiam,

                    Cumella
        • Gość: andy Re: depresja IP: 212.191.32.* 17.12.01, 12:52
          > jak wiemy przyczyn depresji jest wiele, a niektóre
          wyjątkowo osobiste i wstydliwe dla niektórych żeby się
          przyznać przed psychologiem...

          jeśli traktujesz problem poważnie to zasięgnij rady
          fachowca i nie szukaj porad typu "jedna baba drugiej
          babie..."
          Z powodu wstydu jeszcze nikt nie umarł, z powodu
          depresji wiele(u).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka