big_news 20.10.07, 11:46 wiadomosci.onet.pl/1626891,18,item.html Teraz odgórne ceny na internet, za chwilę jednakowe na kartofle, następnie cukier, potem lodówki... Kurna, komuna wraca. No, może, zaczyna panoszyć się eurokomuna:/ Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: banita82 Re: Chyba dopada mnie deja vu:/ IP: *.d4.club-internet.fr 20.10.07, 11:52 zapomniales o rolnictwie,juz teraz Bruksela decyduje co,kto i gdzie ma siac czy sadzic Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Chyba dopada mnie deja vu:/ 20.10.07, 11:56 Nie, nie zapomniałem. Pamiętam też o takim np. rybołówstwie. Po prostu miodzio. Czekam, kiedy Bruksela ogłosi jednakowe płace w całej Unii... Odpowiedz Link Zgłoś
nakole Re: Chyba dopada mnie deja vu:/ 20.10.07, 12:16 ...oby tylko wzorcem nie stał się polski model płacowy. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Chyba dopada mnie deja vu:/ 20.10.07, 12:23 Już widzę te tabuny szczęśliwych Niemców czy Anglików, gdyby przyszło im żyć za 300€ miesięcznie... Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 A to nie chodzi o to, 20.10.07, 12:00 żeby ułatwić dostęp do internetu poprzez urzędowe ograniczanie górnego pułapu cen za tę usługę? Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: A to nie chodzi o to, 20.10.07, 12:04 Można to sobie nazwać jak się chce. Również przy okazji cen pietruszki, wody kolońskiej, masła śmietankowego oraz zwisów męskich jedwabiopodobnych. Efekt ten sam. Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Efekt 20.10.07, 12:06 nieposiadania jedwabnego krawatu i braku dostępu do internetu jest całkiem inny. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Efekt 20.10.07, 12:22 No dobra. To co powiesz o OBOWIĄZKU dochodzenia do identycznych cen używek w całej Unii, poprzez systematyczne podnoszenie wartości akcyzy na nie, pamiętając o zdecydowanie nierównych płacach, a tym samym nie jednakim dostępie wszystkich członków do różnych dóbr w tym swoistym sojuszu? Pamiętam o tym, że używki to nie artykuły pierwszej potrzeby, ale dostęp do nich powinien być w takim systemie równy. Gdyby jednak ten przykład Cię nie przekonał, to co powiesz o tym, że brukselscy biurokraci wciąż "nie pamiętają" o takich choćby lekarstwach i paradoksie, który polega na tym, że taniej kupisz aspirynę w bogatych Niemczech niż w biednej Polsce? Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Akurat kwestia fajczana 20.10.07, 12:36 nie zajmuje mnie wcale. Jak dla mnie paczka fajek może kosztować choćby 400 złotych. Listek polopiryny (6 tabletek) kupiłam przed chwilą za 1,20. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Akurat kwestia fajczana 20.10.07, 12:54 A kwestia kawiarska albo kwestia winiarska, że już o wódczanej nie wspomnę, też Cię mało swędzi? Przecież tu chodzi nie o żadną wolność gospodarczą tylko wręcz o zniewolenie! Nie czujesz tego bluesa? Co do polopiryny, to podejrzewam, że na Kurfurstenstrasse w pobliżu Zoologischer Garten, kupiłabyś ichniejszą za jakieś 30 eurocenta. Zrób prędko przelicznik, przemnóż przez średnią płac, a wyjdzie Ci, że mogłabyś tych tabletek za swoje uposażenie nakupować tam na trzy pokolenia z okładem, a tu starczy Ci ledwie na parę po zabawowych bóli głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Na wzroscie ceny wódy 20.10.07, 14:18 to wręcz zarobię, bo flaszek z tym przezroczystym ciągle mi przybywa, a nie używam. Chcesz jakąś? A może poczekam na urwaniłowkę i Ci sprzedam po cenie promocyjnej? Wino i kawa kosztuje u nas tyle samo, co w innych krajach Europy. Pozostaje problem uposażenia i stosunku cen do niego. Ale tu niech się wypowie jakiś makroekonomista. Co do leków, to pytaj koncernów farmaceutycznych, czemu traktują nas jak bydło do czesania. Przestrzegam Cię zresztą przed używaniem takiej ilości aspiryny, jak mi polecasz. Może uszkodzić nerki, o śluzówce narządów układu pokarmowego nawet nie wspominam. Skoro ożeniliśmy się ze Wspólnotą Europejską z całym jej centralnie sterowanym charakterem, to teraz konsumujemy jej wiano. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Na wzroscie ceny wódy 20.10.07, 15:33 Więc problem jednak jest. Zarówno ten z nierównymi zarobkami (co mogę zrozumieć), jak i z wyrównanymi cenami (czego nie mogę pojąć, bo nie po to wychodziliśmy z komuny, żeby ponownie do niej trafić). Co do gorzałki, to sam mam w domu zawsze jakiś zapasik, co z kolei wcale nie nastraja mnie optymistycznie w obliczu rosnących cen wódek. Koncerny farmaceutyczne czeszą nas ile wejdzie, bo takie ugodowe do nich podejście mieli w swoim czasie różni nasi decydenci. Ale w sytuacji, kiedy Bruksela jest entuzjastką urawniłowki, tamtejsi pierdzistołkowie powinni chyba w naszym interesie interweniować? Chyba jednak bliżej im do krajów ościennych, a szerzej do "starej" Europy, bo gdyby takie coś miało miejsce u naszych zachodnich sąsiadów, to już dawno by się tam gotowało. Skoro wzięliśmy ślub ze Wspólnotą, to wcale nie znaczy, że musimy ślepo tolerować każdą głupotę, jaka jej tylko przyjdzie do łepetyny. Tym bardziej, że my już mamy za sobą jeden nieudany podobny Związek, a oni chcą przerabiać to dopiero teraz. Posłuchaliby mądrzejszych w tym względzie, to wszyscy lepiej byśmy na tym wyszli. Odpowiedz Link Zgłoś
efkajot Tania aspiryna ? 20.10.07, 14:29 Maleńka buteleczka wody utlenionej w bogatych Niemczech 4 €, dwa razy większa buteleczka w pierwszej lepszej naszej aptece 1,20 zł. Gdyby tylko był zbyt... <rotfl> Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Tania aspiryna ? 20.10.07, 15:38 Chyba nie chcesz powiedzieć, że aspirynę trzeba popijać wodą utlenioną? Co do podanego przykładu, to znalazłbym dziesiątki takich, które wyraźnie pokażą jak nas producenci leków kroją. W porównaniu z Niemcami, ale nie tylko. Jeszcze drobiazg. Nie odniosłaś się do cen ani aspiryny, ani polopiryny. O ile mi wiadomo, to ta pierwsza, kosztująca w Niemczech mnw. tyle samo co nasza polopiryna, jest niestety (stety?) znacznie lepsza od naszego wynalazku. Uważam w tej sytuacji, że rotfl był co najmniej mało zasadny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Bayerowska yna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.07, 15:41 jest lepsza od Polfiańskiej yny? Odpowiedz Link Zgłoś
nakole Re: Bayerowska yna 20.10.07, 16:05 ...ano ja nie stwierdziłem takiej różnicy, a w życiu aspiryny od róznych producentów łykałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Ja widzę jedną różnicę: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.07, 16:07 stopień sprasowania. Polska yna jest sprasowana mocniej. W ogóle yna do niewielu celów się nadaje. Nadaje się do wazonu róż, żeby utrzymać je w świeżości. Nadaje się w małych, regularnie zażywanych dawkach dla ludzi zagrożonych skrzepami. Na lek przeciwbólowy, przeciwgorączkowy i przeciwzapalny się nie nadaje. Są lepsze i bezpieczniejsze środki. Generalnie nie wypowiadam się o cenach leków, bo ich nie znam, nie wiem, jakie są różnice. Cena yny to mało, żeby o czymkolwiek wnioskować. Na pewno samochody są droższe w Polsce. Bezwzględnie. Jeśli do tego dołożymy względność wobec dochodów... Ale tu znowu widać politykę koncernów: wiedzą, że Polak od gęby sobie odejmie żeby auto kupić. Model suzuki, który mnie interesował, w Niemczech dostępny jest dodatkowo z ESP, a w Polsce nie ma go nawet w opcji. Czemu? - nikt mi nie chce powiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
nakole Re: Ja widzę jedną różnicę: 20.10.07, 16:09 Gość portalu: a napisał(a): > stopień sprasowania. Polska yna jest sprasowana mocniej. > > W ogóle yna do niewielu celów się nadaje. Nadaje się do wazonu róż, > żeby utrzymać je w świeżości. Nadaje się w małych, regularnie > zażywanych dawkach dla ludzi zagrożonych skrzepami. > Na lek przeciwbólowy, przeciwgorączkowy i przeciwzapalny się nie > nadaje. Są lepsze i bezpieczniejsze środki. > ...jest jak piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
nakole PS 20.10.07, 16:08 ..wiele zależy w jakim momencie rozpoczniesz przyjmowanie leku. Odpowiedz Link Zgłoś
efkajot Re: Tania aspiryna ? 20.10.07, 16:29 Ano, bo akurat podczas pobytu potrzebna mi była woda utleniona i to wcale nie do popijania aspiryny. Najzabawniejsza w trakcie pobytu w niemieckiej aptece była mina pani aptekarki. Z niedowierzaniem się dopytywała czy aby na pewno chodzi mi o wodę utlenioną, po czym poszła na zaplecze i przyrządziła ją na miejscu stąd pewnie cena jak za rękodzieło. Ale zgodzę się z tobą, że producenci zdzierają z nas skórę. Odpowiedz Link Zgłoś
nefnef Ponieważ czytałeś 1984. 20.10.07, 16:37 Celem normalizacji i standaryzacji jest normalizacja i standaryzacja. Wszystkiego. Urzędnik wie, urzędnik zrobi, urzędnik świat ci ozdobi. Unia rządzi, Unia ra(d)zi, Unia nigdy nas nie zdradzi! Odpowiedz Link Zgłoś