Dodaj do ulubionych

Bohater reportażu - bohaterem filmu?

IP: *.acn.waw.pl 03.11.07, 07:49
Chlopak ma dobrze poukladane w glowie. Nam sie wydaje ze nie ale
przeciez: to co najcenniejsze dla mlodego czlowieka jadacego do
Angli to nauka jezyka, biegle jego opanowanie w krotkim czasie. Olek
jezyk poznal duzo wczesniej i nie jest jego glowna motywacja. Szkoly
publiczne w Polsce jeszcze sa skuteczniejsze od Angielskich wiec
wybor jest jak najbardziej sluszny. I tak za kilka lat wroci na
Zachod bo z praca dla mlodych ludzi jest ciezko, to po co tracic
czas w Polsce??
Powodzenia Olek.
Obserwuj wątek
    • takizenek Re: Bohater reportażu - bohaterem filmu? 03.11.07, 08:11
      Pewnie ten film bedzie obowiazkowy dla uczniow polskich szkol.
      Wyglada na to ze ten chopak nie umial sie tam zintegrowac, nie
      chcialo mu sie wysilac i pewnie wolal wrocic do kolezkow - zycie na
      emigracji niesie ze sobo wiele wyznan rozniez dla dzieci
      emigrantow... to zadanie go przeroslo.
      Nie jestesmy gorsi od Anglikow czy Francuzow, nasze szkoly dobrze
      rozwijaja dzieci i mlodziez intelektualnie... do pewnego etapu.
      Potem staje sie to troche 'sobie a muzom', studenci ucza sie rzeczy
      kompletnie nieuzytecznych i niepotrzebnych a uczelnie sluza jako
      koryto dla tych ktorzy sie na nich poustawiali. Dlatego komptencja
      jest u nas towarem deficytowym.
      • Gość: ajmax Mam podobne zdanie. IP: *.aster.pl 03.11.07, 09:16
        W PL trzeba walczyć z rzeczami, na które w UK nie traci się czasu.
        W UK wystarczy więc odrobina samodzielności do samorozwoju. To, że
        niewiele osób z tego korzysta (włącznie z naszym bohaterem), to już
        inna sprawa. W PL na samodzielność nie starczy już czasu. I to jest
        samousprawiedliwienie się, żeby nie rozwinąć się ponad przeciętność.
        • Gość: ateusz Re:a ja nie IP: *.adsl.alicedsl.de 03.11.07, 10:13
          gazeta opisywala problem tego mlodego czlowieka,ktory oczekiwal wiecej od brytyjskiego systemu oswiatowego.."ten mlody idealista" padl ofiara wlasnych marzen o wyzszosci kulturowej brytanii od sposobow edukacji w polsce..ja natomiast stary wyjadacz wiem dokladnie,ze niedoinformowanie o systemie feudalnym w anglii jest glowna przyczyna nieporozumien wielu polskich emigrantow ,ktorzy psiocza na angielski system oswiatowy..na wyspach natomiast wlasciwe wyksztalcenie otrzymuja tylko lordowie i to platnie,bo plebs jest od roboty w kopalniach..nie potrafie zrozumiec takze intencji"artychy filmowego" ktory probuje zlizywac smietane z tortu niedouczenia wiekszosci polskiego spoleczenstwa..a wiec jest tak: bezplatny system oswiaty powszechnej w polsce wprowadzili niedobrzy komunisci i dzisaj nieswiadomi tego faktu stawiaja pomnik wlasnej arogancji nierozumienia tego problemu..hahaha. wniosek z tego taki,ze moze ten mlody czlowiek zdazy sie bezplatnie przecietnie edukowac(na srednim europejskim poziomie),ale nastepne pokolenia widze czarno,bo przewodnia sila narodu(czyt.kosciol katolicki)sklania sie ku tezie ,ze dobry katolik to ciemny katolik..ewentualnie moga oni wyksztalcic na katolickich uniwersytetach takich"geniuszy"jak walesa,ktory poprawnie nie zna ojczystego jezyka ,a wyklada na uniwersytetach,i jemu podobni katoliccy mysliciele..
      • Gość: desantos Re: Bohater reportażu - bohaterem filmu? IP: *.lutn.cable.ntl.com 03.11.07, 09:20
        Z całym szacunkiem dla Ciebie jednak popieram Olka i jego decyzję. Jeśli w tak
        mlodym wieku i dość szybko wyciagnal wnioski takie ,a nie inne z pobytu w UK ma
        dla niego pelne uznanie. Chlopak naprawde trzezwo mysli. Stwierdzenie "nie
        jestesmy gorsi od Anglikowc czy Francuzow" nie ma kompletnie zadnego odniesienia
        do rzeczywistosci. Polskie dzieci uczeszczajace do angielskich szkol sa
        prymusami i nie jest przesada stwierdzenie, ze pod wzgledem intelektualnym, na
        ktory sklada sie wiele czynnikow, Anglicy nie dorastaja nam do piet. UK poprzez
        swoja nadopiekunczosc doprowadzilo do tego ,ze rodzice niestety nie przykladaja
        wagi do edukacji swoich dzieci. Poziom wiedzy Anglikow jest naprawde zenujacy i
        wielka gafa jest ustawianie nas Polakow w tym samym rzedzie z nimi. Jestem w UK
        dwa lata i stwierdzam, ze z tymi ludzmi nie da sie dlugo zyc w symbiozie.
        Czlowiek cofa sie w rozwoju. Zaznaczam,ze nie mowie tu o 100 % populacji
        Anglikow gdyz naprawde mozna spotkac tu wielu fajnych, madrych i normalnie
        myslacych ludzi. Mimo wielu plusow zycia w tym kraju ,gdzie nie ma co ukrywac
        egzystuje sie duzo latwiej niz w Polsce, zdecydowalem ,ze wracam do kraju.
        Pozdrawiam.
        • Gość: ajmax Re: Bohater reportażu - bohaterem filmu? IP: *.aster.pl 03.11.07, 09:38
          Pojechałeś do UK szukać symbiozy? Oni już nie mają takich potrzeb.
          Nie dziwię się, że wracasz do kraju. Tutaj 98% życia opiera się na
          symbiozie, rozwiązuje się prymitywne, egzystencjalne problemy, jest
          się zniewolonym brakiem wyboru, co, jak napisał Wells, paradoksalnie
          jest wolnością.
        • takizenek Re: Bohater reportażu - bohaterem filmu? 03.11.07, 10:19
          Mam pewne zastrzezenia do twojego toku rozumowania i chcialbym sie
          odniesc to kilku akapitow twojej wypowiedzi:
          "Jeśli w tak mlodym wieku i dość szybko wyciagnal wnioski takie ,a
          nie inne z pobytu w UK ma dla niego pelne uznanie. Chlopak naprawde
          trzezwo mysli. ".
          Nie bardzo widze czym na to uznanie zasluzyl - wyglada to na czyste
          kapitulanctwo i pojscie na latwizne. Moje dziecko stwierdzilo
          kiedys ".. zeby sie ta szkola spalila...", sadze ze jego powodowalo
          nim podobne uczucie.
          Piszesz "... Stwierdzenie 'nie jestesmy gorsi od Anglikowc czy
          Francuzow' nie ma kompletnie zadnego odniesienia do rzeczywistosci.
          Polskie dzieci uczeszczajace do angielskich szkol sa prymusami i nie
          jest przesada stwierdzenie, ze pod wzgledem intelektualnym, na
          ktory sklada sie wiele czynnikow ..."
          Chyba nie bardzo orientujesz sie w temacie. Polske dzieci maja duze
          problemy z angielskim czy francuskim, czesto chodza w pierwszych
          latach do klas adaptacyjnych, razem z dziecmi z krajow tradycyjnej
          imigracji (np. kraje arabskie, Wietnam, byc moze Turcja, Chiny) i
          tam byc moze sa prymusami. W klasach regularnych jest juz roznie.
          Wyglada na to ze nie udalo ci sie zaadoptowac w UK, nie sadze zebys
          poznal Anglikow, dwa lata to bardzo krotki okres czasu; sadze ze
          slaba znajomosc jezyka i obyczajow moze powodowac u ciebie uczucie
          wyobcowania i rozgoryczenia.
          Co do oceny utalentowania tej czy inne nacji bylbym bardziej
          ostrozny - poziom nieudolnosci Polakow w nieomal wszystkich
          dziedzinach zycia jest zatrwazajacy. Opinie ze jestemy lepsi niz
          Anglicy i Francuzi razem wzieci sa smieszne i pozbawione podstaw...
          wystarczy np. porownac informatyke ktora jest w Polsce w powijakach:
          nic tu nie dziala, systemy sie wala a wszystko trzeba wypelniac
          recznie. Mimo to przewazaja opinie ze mamy najlepszych informatykow
          na swiecie i jestesmy nawet czyms w rodzaju mistrzow swiata.
          • Gość: desantos Re: Bohater reportażu - bohaterem filmu? IP: *.lutn.cable.ntl.com 03.11.07, 18:21
            Naprawde poziom dyskusji - zenujacy. Trudno wyciagac jakiekolwiek wnioski i
            formulowac opinie obserwujac dana sytuacje z odleglej perspektywy. No ale coz
            nie bede sie spieral przeciez wiecie najlepiej. Przemawia przez Was spora
            frustracja i nieznajomosc zagadnienia(oszczedze sobie cytatow),a wiec nie widze
            sensu do dyskusji. Zapewne obrzucicie mnie jeszcze blotem, ale mimo tego
            szanuje Wasze opinie i serdecznie pozdrawiam. Aha, co do opinii na temat mojej
            osoby naprawde wypraszam sobie. Powodzenia !!!
            • takizenek Nie dyskutujesz z argumentami... 04.11.07, 12:06
              Wyglada na to ze nie umiesz sie odniesc do merytorycznych argumentow
              innych dyskutantow, z jakichs powodow uwazasz sie za kogos wyzszego
              i lepszego. Latwo komus powiedziec ze nie ma racji i jego argumenty
              sa zenujace, ale tego typu argumentacja dajesz swiadectwo sobie;
              brak ci po prostu rozsadnych kontrargumentow i idziesz na skroty.
              Mam duze doswiadczenie imigracyne, duzo dluzsze niz twoje dwuletnie,
              ja i moje dzieci przeszlismy przez systemy integracyjne w co
              najmniej dwu krajach, przeszlismy skutecznie i mam prawo miec swoja
              wlasna opinie... niestety prawda jest ze Polacy pierwszego
              pokolenia emigracji adaptuja sie ciezko, na pewno zas nie sa np. tak
              zdetermionowani jak np. Azjaci: Wietnamczycy czy Chinczycy. I tu
              kazda teoria uzasadniajaca te marne rezultaty jest dla wielu z nich
              dobra...
              A do czego Polacy sa zdolni to najlepiej widac w Polsce - szczyty
              nieudolnosci i partactwa w prawie kazdej dziedzinie od prawa
              (dzungla niespojnych przepisow) przez informatyke do handlu,
              komunikacji itd... nie mowiac o systemie polityznym
    • Gość: lEn Bohater reportażu - bohaterem filmu? IP: *.198.cgg.com 03.11.07, 08:22
      nie rozumiem co w tym szczegolnego - chlopak przemyslal sprawe i wybral zgodnie
      ze zdrowym rozsadkiem - lepsza szkola srednia w polsce to uczy sie w polsce,
      potem wroci na studia do GB bo w polsce nie ma uczelni w pierwszej setce
      uniwerkow na swiecie. a w polsce synowi 2 lekarzy pracujacych na wyspach na
      pewno biednie nie bedzie, w polsce jak sie ma kase zyje sie prawie tak samo jak
      w innych krajach europejskich.
    • Gość: arahat z braku tematu radze nakrecic film o zuzytych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.07, 08:26
      prezerwtaywach: co dzieje sie z plemikami tam pozostawionymi wlasnemu losowi....
    • kore_k hicior 03.11.07, 08:38
      jeśli film będzie tak samo fascynujący jak "Operacja koza"czy"Człowiek z..." -
      to może lepiej niech chłopaczek wraca na wyspy?
    • Gość: taaa a biblioteki? internet? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.07, 08:48
      co mu nie pozwoliło dokształcać się samemu? Wystarczyło wykuć polskie
      podręczniki, bo szkoła średnia na tym bazuje.
      Ach ta nostalgia... zniekształciła wspomnienia...
    • Gość: effe Bohater reportażu - bohaterem filmu? IP: *.socal.res.rr.com 03.11.07, 08:54
      ...moim zdaniem to propaganda...
    • mariuszdd Chłopak pewnych spraw nie docenia,o np. 03.11.07, 09:04
      Nauczył się w ciągu niespełna 2-lat języka :)P

    • Gość: ~basia Bohater reportażu - bohaterem filmu? IP: *.chello.pl 03.11.07, 09:05
      A już myślałam, że reżyserem będzie Wajda
    • antonioni1 Bohater reportażu - bohaterem filmu? 03.11.07, 09:05
      Ten szczawik będzie teraz odgrywał rolę filmowca. Skarży się, że jego koledzy to
      tylko o dziewczynach. A o czym szesnastolatek może mówić w tym wieku. Chyba że
      jest homoseksem. No to będziemy mieć homoseks po polsku. Ja osobiście wstawił
      bym go do rodziny tzw. patologicznej. Matka o inteligencji minister Fotygi,
      ojciec w stylu Łyżwińskiego. Dodałbym mu brata alkoholika, który wyrzygałby się
      na jego łóżko. Wtedy i kominek spadłby w jego pokoju. Laluś i podejrzewam, że
      jedynak, który z nikim nigdy czymkolwiek się nie podzieli. Rodzice lekarze (co
      za nobleś!!!) tępaki do sześcianu nie zrozumieli, że chłopak potrzebuje trochę
      więcej niż kominka w pokoju. Film jak film. Można go zrobić. Wszystko zależy od
      poruszonego problemu. Podstawowe pytanie w każdym artystycznym dziele: co tak
      NAPRAWDE boli? I próba zdefiniowania tego.
    • mgz hm... 03.11.07, 09:20
      ten rezyser to pewnie jelop jakis;
      jego filmy oglada sie w muzeum :)
      ciekawe, czy ten nowy film tez pojdzie do muzeum.

      a chlopak to pewnie jelop jakis;
      niech wraca do Polski i nie przynosi wstydu.
      • wirusx Re: hm... 05.11.07, 01:09
        Jełop jakiś to Ty, typowy łódzki robol, który nie wie, że w Muzeum
        Kinematografii jest w dawnej wozowni sala kinowa, w której odbywają
        się m.in. przeglądy autorskie - no bo skąd miałby wiedzieć, jak
        dla niego kultura to piwko przed telewizorem....
    • Gość: mex pewnie pół Anglii wyje ze śmiechu IP: *.icm.edu.pl 03.11.07, 09:38
      Miliony Polaków tam pracują i się uczą, a tu z jednego chłoptasia robi się
      bohatera hahahaha Tylko patrzeć jak ktoś z Niemiec lub innego kraju, wybierze
      podobną drogę do popularności... hahaha
    • Gość: amirez Olek - cz. 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.07, 09:40
      Mam nadzieję, że za kilka lat powstanie 2 część filmu.
      W załączeniu kilka pomysłów:
      - Olek idzie do swojej pierwszej pracy za 800 zł,
      - Olkowi nie starcza na czynsz i pożycza kasę od rodziców,
      - żona Olka nadal szuka pracy,
      - Olek dzisiaj dostał becikowe - będzie można kupić coś do jedzenie,
      - Olek zaczyna się wkurzać, że wrócił.
      - Olek wyjeżdża na zmywak, bo dziecko koniecznie chce jeść,
      - Olek postanawia zostać i składa publiczną samokrytykę
      i przeprasza za 1 cz. filmu.
      A już myślałem, że czas filmowej propagandy umarł już dawno....
      • Gość: shem Re: Olek - cz. 2 IP: 86.154.137.* 03.11.07, 10:13
        w podobnym duchu wypowiedzialem sie na forum,gdy o Olku zrobilo sie
        glosno.Bedzie wlasnie tak jak piszesz.
        Chlopak bedzie ,owszem,lepiej wyksztalcony niz jego angielscy
        rowiesnicy.Pytanie jest tylko takie-i co z tego?
        W pracy dostanie pensje na poziomie minimalnego wynagrodzenia.
        Nie bedzie mu starczac na podstawowe potrzeby,rachunki itd.
        i stwierdzi,ze ... czas wrocic do UK. I tak pewnie zrobi.

        Gazeta Wyborcza juz od dawna ma zlecenie na publikacje artykulow
        zniechecajacych do emigracji na Zachod.W zeszlym roku przez pare
        tygodni publikowala artykul o grupie dekarzy,ktorzy wrocili do PL z
        Irlandii.Obecnie GW lansuje teze,ze Polacy wyjechali,bo rzadzil
        PiS,i ze po wygranych przez PO wyborach wroca.
        Teraz natomiast pojawil sie Olek,a wraz z nim kolejne artykuly o
        tym,jak to w UK zle ucza,ze polska szkola stoi na wyzszym poziomie i
        ze nie warto emigrowac z dziecmi,bo mlode pokolenie sie cofnie w
        rozwoju.
        Nie ma to jak rzetelne dziennikarstwo GW.
    • taxal chlopak lezal w angielskim i tyle 03.11.07, 10:04
      w szkole byl jednym z najslabszych a w dodatku douczal sie w grupie
      dla emigrantow; po prostu wysiadal
    • Gość: crim Re: Bohater reportażu - bohaterem filmu? IP: *.natpool.mwn.de 03.11.07, 10:10
      Ludzie bez przesady. Na 99% chlopak nie mogl sie po prostu odnalezc w
      angielskiej szkole. Wiadomo w Polsce mial znajomych, wiedzial co i jak.
      Postanowil wiec wrocic a rodzicom wkreca ze w Polsce poziom wyzszy.

      Pozdrawiam

      P.S.
      Poza tym nie wiem czemu prawie wszyscy Polacy wkrecaja sobie ze poziom w Polsce
      jest taki swietny:D Ja chce sie zapytac:
      1. Ilu mamy noblistow? (i nie mowie o literaturze)
      2. Ile mamy powaznych odkryc rocznie?
      3. Ile naszych uczelni wyzszych jest w piwerwszej 500. w swiatowym rankingu
      uczelni? (www.arwu.org/rank/2007/ARWU2007TOP500list.htm) Odpowiedz: jedna
      - Jagielonka na 305 miejscu.

      Swoje pierwsze studia zrobilem na UAM w Poznaniu (ktory w Polsce wypada calkiem
      niezle wedlug lokalnych rankingow).
      Teraz studiuje na jednym z uniwersytetow ktory jest w okolicach pierwszej 50 na
      swiecie. To sa dwa rozne swiaty.
      Dlatego jak ktos mi dalej bedzie mowil ze polska edukacja stoi na najwzyszym
      poziomie ja mu po prostu powiem: nie wiesz co mowisz, nie sprawdziles na swojej
      skorze!

      Pozdro
    • Gość: usmiejka Bohater reportażu - bohaterem filmu? IP: *.b-ras1.blp.dublin.eircom.net 03.11.07, 10:20
      ...to zaden czyn bohaterski, chlopak jest pewnie typem mola
      ksiazkowego, a takich uwielbiaja i cenia polscy nauczyciele. Poziom
      naszego szkolnictwa jest zdecydowanie wyzszy ale nikt nie wmowi mi,
      ze w Anglii sa sami debile. Jesli ktos chce sie rozwijac, ma duzo
      wieksze mozliwosci niz w Polsce.
      Ten film bedzie piekna piesnia o "Olku ktory nie chcial Anglii" ,
      kompletna bzdura, jak to w Polsce jest pieknie, jakich madrych ludzi
      mamy..a prawda jest taka, ze wychodzimy ze szkol bez znajomosci
      jezykow (co jest nad wyraz wazne w erze globalizacji), z kiepska
      znajomoscia komputerow, za to z wrytymi wzorami matemtycznymi (bo
      przeciez bez znajomosci analizy matematycznej nie jestes w stanie
      przezyc)..mamy szeroka wiedze ogolna ale zadnej
      praktyki...nauczyciele kaza dzieciakom ryc na pamiec..tylko PO CO?
      Olek jest normalnym mlodym czlowiekiem, nie zrobil niczego
      nadzywczajnego..po prostu na progu doroslosci podjal wlasna decyzje.
    • Gość: Gość Re: Bohater reportażu - bohaterem filmu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.07, 13:33
      Zapraszamy w takim razie w piątek wieczorem do "Fabryki", gdzie Olek baluje z
      kolegami...
    • minigry.amor.pl I to jest prawdziwy łodzianin. 04.11.07, 13:47
      Aczkolwiek nie tylko taki wybór może swiadczyć o tzw lokalnym
      patriotyźmie. Cóż to bowiem jest lokalny patriotyzm? należy
      pamiętać o tym, że jeśli np ja wyjadę to ktoś(cześć rodziny) tu
      zostanie. Dlatego należy wzmacniać miasto gdzie mieszkają bliscy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka