Gość: barnaba
IP: *.lodz.msk.pl
03.11.07, 16:00
lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/785674.html
<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
Scheibler nie toleruje wieżowców – rozmowa z Wojciechem Szygendowskim
[...]
****Nie chciał się pan zgodzić, by na terenie dawnego Unionteksu zbudowano
właśnie wieżowce...
Tak, jestem przeciwny budowie wieżowców w kompleksie fabrycznym Scheiblera,
ale poza tym nic nie mam przeciwko wysokościowcom. Powiedzmy, że je toleruję.
****Wieżowce nie pasują do Scheiblera?
Absolutnie nie! Nasze stanowisko przedstawialiśmy wiele razy. Kompleks
Scheiblera jest spójnym zespołem architektonicznym, to praktycznie
najcenniejszy zabytek, jaki posiada Łódź, i paskudzenie go wieżowcami,
zupełnie tam niepasującymi, nie ma sensu. Decyzja o warunkach zabudowy na tę
inwestycję jest już ustalona. Doszliśmy z inwestorem do porozumienia na temat
charakteru zabudowy i sprawy, według mnie, nie ma. Łódź jest kilkaset razy
większa od Księżego Młyna, więc można wybrać inne miejsce pod budowę wieżowców.
****Ale przecież kompleks Unionteksu sąsiaduje z ul. Piotrkowską, gdzie już
stoi wieżowiec?
No to co? Przecież to nie jest powód, że obok miałby stanąć kolejny. Proszę mi
wskazać miasta, gdzie wieżowce stoją na Starym Mieście. A przecież Księży Młyn
to nasza starówka, tak samo jak Piotrkowska. A zna pani historię wieżowca
krakowskiego?
****?
Jeszcze w latach siedemdziesiątych, za Gierka, próbowano postawić tam
wieżowiec w odległości zaledwie 1,5 kilometra od Plant. Budowa ruszyła, po
czym stwierdzono, że architektura centrum miasta jest zbyt cenna, żeby coś
takiego miało ją zeszpecić. Zaprzestano więc budowy i budynek pozostał
nieskończony przez trzydzieści lat.
****Kontrowersje wynikają z tego, że Księży Młyn znajduje się bardzo blisko
centrum Łodzi, gdzie wieżowców jest już dużo.
Całe środowisko łódzkich urbanistów wypowiedziało się przeciw stawianiu w
kompleksie Scheiblera wieżowców. Na dodatek ma być przecież blisko osiem
tysięcy użytkowników tego terenu. Proszę sobie wyobrazić, jak te osiem tysięcy
osób będzie tam dojeżdżało. Wiemy, jaka jest przepustowość ulicy
Tymienieckiego czy Milionowej. Już teraz w godzinach szczytu bardzo trudno
skręcić z Milionowej w Kilińskiego.
****Czyli tak naprawdę nie jest pan przeciwnikiem wieżowców w Łodzi?
Absolutnie nie. Przecież z Markiem Lisiakiem, architektem Łodzi, wskazaliśmy
miejsca, gdzie wysokościowce mogą być stawiane. Można tam budować budynki
nawet sześć razy wyższe od wieżowców World Trade Center w Nowym Jorku. Jeśli
ktoś chce bić rekordy, to proszę bardzo. Ale to, moim zdaniem, raczej wyraz
kompleksu małomiasteczkowego. Paryż nie zmierza przecież ku górze. Wybudował
co prawda dzielnicę La Defense, ale w odległości ośmiu kilometrów od centrum.
Postawił też Tour de Parnasse, którego się wstydzi i o którym krążą dowcipy.
Na przykład: "Skąd jest najładniejszy widok na Paryż? Z Tour de Parnasse, bo
nie widać Tour de Parnasse". Wolę, żeby Łódź wzorowała się na Paryżu niż Nowym
Jorku. Wolę tradycję europejską.
****Może nikt nie dyskutowałby o wysokościowcach, gdyby nie okazało się, że w
centrum Łodzi nie można budować budynków wyższych niż 100 metrów.
No tak, ale nie wolno winić konserwatora zabytków za to, że lotnisko znajduje
się blisko centrum i obowiązują tu przepisy regulujące ruch samolotów. Jeszcze
raz powtarzam: nie mam nic przeciw wieżowcom. Dopuściłem nawet wyższą zabudowę
hotelu Hilton, niż było to planowane w przetargu.
****Wieżowce naprawdę zepsułyby nam Księży Młyn?
Nie mam co do tego wątpliwości. Przecież Księży Młyn jest tym, co wyróżnia nas
wśród innych miast. Przecież już teraz próbują nadbudować magazyny przy ul.
Magazynowej. Co w związku z tym proponują? Zburzyć budynki i postawić na nowo.
Myśli pani, że gdyby wznoszono wieżowce, wyglądałoby to inaczej? Znajdujący
się tam zabytkowy komin nie przetrwałby pierwszego wjazdu koparki. Trzeba więc
rozważyć, co jest ważniejsze. To, czym Łódź się może chwalić w świecie, czy
wieżowce, których są setki tysięcy w Europie. Przecież wieżowce nie przyciągną
do Łodzi turystów.
****Skąd w takim razie wziął się pomysł, by właśnie w tym miejscu postawić
wieżowce?
Mogę powiedzieć brutalnie: inwestor prawdopodobnie nie doszacował swojej
pierwszej inwestycji przy ul. Tymienieckiego. Zauważył, że mieszkania się
bardzo dobrze sprzedają, więc chciał mieć jak najwięcej metrów kwadratowych.
Proszę sobie wyobrazić, że intensywność zabudowy będzie na tym obszarze
dwukrotnie większa niż w centrum Łodzi. To jakiś absurd. Chcieli więc
wybudować wieżowce, bo zamykało się im to finansowo, ale nie patrzyli na
konsekwencje.
****Na ul. Tymienieckiego, naprzeciw dawnego Unionteksu, budowane są bloki.
One nie burzą obrazu kompleksu Scheiblera?
To osiedle nie jest wykończone. Bloki mają być obkładane cegłą. Ale ja nie
uzgadniałem spraw tej budowy. Robił to mój poprzednik. Zresztą był wtedy plan
miejscowy, wiem, że przeprowadzano analizy widokowe. Moim zdaniem, jeśli się
to wkomponuje w otoczenie zieleni, nie będzie problemu. Zresztą bloki te mają
siedem kondygnacji. Siedem, a trzydzieści sześć pięter - to już jest różnica.
W budynku, jaki w efekcie ma powstać na terenie byłej wykańczalni, ma być
osiem kondygnacji. Będziemy się starali, by stylem budynki były dopasowane do
otoczenia.
/>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Przepraszam za założenie nowego wątku, ale stare zostały tak zamulone spamem i
"flame wars", ze ten wywiad przeszedłby niezauważony.