Dodaj do ulubionych

Nowa architektura czy większy park?

IP: *.gprs.plus.pl 25.11.07, 20:10
i dzięki Bogu,w końcu nie wszystkie puste działki muszą byc zabudowane
oczywiście niech park się rozwija. A innych nie kolizyjnych działek w centrum
jest przecież multum np. poludniowa pierzeja ul.Narutowicza ,czy nie czas
wreszcie zrobić tam porządek
Obserwuj wątek
    • Gość: Pernus Mądra Pani Radny i inni radni IP: 81.168.185.* 25.11.07, 20:12
      Jasne lepsze komórki w centrum miasta i budy niż porządne domy. Tak
      trzymać. Zabytki hehehehehe !!! Az do łez mnie to rozsmiesza. Całe
      miasto to zabytek, brudu i syfu.
      Gratulować , gratulować. Pomysłów, Euro , stadionów, philipsów itd
      itd
      • Gość: wujek dobra rada Re: Mądra Pani Radny i inni radni IP: *.toya.net.pl 25.11.07, 20:20
        Kolejna wajcha UM, koles kupuje dzialke ,moze byc fajna
        inwestycja ,a tak jestem wiecej niz pewien zadnego parku nie
        bedzie,kolejne 10 lat bedzie tak jak bylo ,szkoda tylko ze to nie
        Phlips kupil ta dzialke:)
      • hubar Re: Mądra Pani Radny i inni radni 25.11.07, 21:06
        Tak tak, jak zabytkiem nazywasz komórki, to może lepiej się już nie używaj słów,
        których znaczenia nie znasz? Nie porównuj zabytków prawem chronionych, do
        staroci i zaniedbanych reliktów przeszłości.

        Czy w Łodzi powinna powstawać nowoczesna architektura? Tak!
        Czy w Łodzi powinny znikać stare rudery, komórki? Tak!
        Czy nowe budynki powinny zastępować zabytki lub parki? NIE!
        • Gość: łażej Re: Mądra Pani Radny i inni radni IP: *.retsat1.com.pl 25.11.07, 21:14
          No cóż - chyba władze miasta chcą określić nowy kierunek urbanistyczny -
          "łodzizm" - w parku stawia się apartamentowce, a na skrzyżowaniu dwóch głównych
          ulic miasta plastikowo-blaszane barakobudki. Szczerze powiedziawszy mam
          wrażenie, że inwestycja w Parku Staszica ma być sposobem na poprawienie sytuacji
          finansowej Łódzkiego Przedsiębiorstwa Ogrodniczego - w końcu fajnie byłoby się
          wykazać sukcesami w zarządzaniu. A że park? Co to kogo obchodzi.
          • wstronejasna Czekamy na rewelacje z Wareckiej 25.11.07, 23:00
            ŁPO nie powiedziało jeszcze ostatniego słowa.
    • Gość: alonso LPO powinno byc zlikwidowane IP: *.toya.net.pl 25.11.07, 23:35
      A Chadzynski wywalony na zbity pysk.Czemu miasto dotuje nierentowne
      przedsiebiorstwo i doplaca ciagle do jego utrzymania.Oni tylko
      wygrywaja przetargi dajac nierealne na rynku ceny wykonania,tylko po
      to aby upchnac gdzies cala armie swoich pracownikow,i zminimalizowac
      straty.
      Partola wszelkie prace-Zobaczcie jak ulozyli dywaniki trawy
      (zalepili nimi dziury) przed UML,w miejscach gdzie sa wsadzone
      drzewa.
      Trawa lezy i juz jest zolta,a powinna stac i byc przycinana,ale
      sztuka jest sztuka. Nasz beznadziejny prezydent Kropiwnicki i jego
      zastepca Tomaszewski co dziennie przychodza do pracy i pewne patrzac
      na to mysla ze swietna robote wykonali ludzie kolegi Chadzynskiego.
      A pan Chadzynski poniewaz nie nadaje sie do niczego zostal przez
      nich wsadzony na derektorka i drapie co mc 10 tys za nic.
      Zreszta wszyscy przyjezdni sa w niezlym szoku,widzac w jakim stanie
      sa utrzymane trawniki,skwery,i parki w centrum Lodzi-TRZECI SWIAT.
    • Gość: Czaplin Nowa architektura czy większy park? IP: *.eranet.pl 26.11.07, 00:05
      Mam nadzieje, ze w koncu znormalnienieje podejscie wladz naszego
      miasta. Jak chce zwalczac bezrobocie jezeli blokuje inwestycje. Na
      Ksiezy Mlynie nie mozna wybudowac biurowcow, w innym miejscu nie
      mozna nic postawic, a teraz slychac, ze tutaj tez nic nie powstanie,
      bo cos sie komus nie podoba.

      Lodz nie jest juz ziemia obiecana i nie moze sobie pozwolic na
      ciagle krecenie nosem. Rozumiem, ze trzeba zachowac rozsadek, ale
      chyba idziemy zbyt daleko...

      Szczesliwie czasem pomaga nam upor inwestorow, ktorzy czekaja
      latami, zeby doprowadzic inwestycje do konca -> patrz Ikea. Ale taki
      stan rzeczy nie bedzie dlugo trwac !
      • Gość: Darek Re: Nowa architektura czy większy park? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.07, 09:02
        Sami wybieraliśmy władze i radnych tego miasta. Następnym razem nie wybierajmy
        przypadkowych ludzi.
      • Gość: Tomasz.bu Re: Nowa architektura czy większy park? IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.11.07, 15:53
        Rozumiem, ze trzeba zachowac rozsadek, ale
        > chyba idziemy zbyt daleko...

        Jak dla ciebie rezygnacja z przeznaczenia zabytkowego parku
        miejskiego pod zabudowę mieszkalną to jest "zbyt daleko", to co w
        takim razie mieści sie w Twoich kategoriach zachowania rozsądku?
        • Gość: Czaplin Re: Nowa architektura czy większy park? IP: *.eranet.pl 26.11.07, 20:03
          Moja wypowiedz miala charakter ogolny. Ale jezeli chodzi o wskazana
          dzialke, to jestem jak najabrdziej za tym, aby zastapic "murowane,
          blaszane i drewniane budynki" nowa inwestycja - jestem przekonany,
          ze bedzie to z wiekszym pozytkiem dla miasta.

          Jestem przeciwny likwidacji zieleni miejskiej (zreszta w tym parku
          spedzalem w dziecinstwie wiele czasu), ale przeciez nikt nie
          powiedzial, ze park ma zostac zlikwidowany.
          • Gość: Tomasz.bu Re: Nowa architektura czy większy park? IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.11.07, 20:28
            ale przeciez nikt nie
            > powiedzial, ze park ma zostac zlikwidowany.

            Cały - nie. Ale powstaje bardzo dobry precedens, żeby proces
            postępował. Bo zaraz znajdzie sie następny "inwestor", który
            przypomni, że przecież w innym miejscu na terenie parku też stały
            budynki - więc i ten kawałek mozna wyłączyc i coś tam zbudować. A że
            budynkami zastawiaony był niegdyś niemal cały park, to na bazie tego
            jednego precedensu, można znaczącą część parku Staszica poświęcić
            pod budownictwo. Ba, pal licho park Staszica, ale nietrudno sobie
            wyobrazić, ze inwestor wykupi budynki w parku Sienkiewicza,
            doprowadzi do ruiny, dostanie pozowlenie na ich wyburzenia "bo to
            ruina", a następnie zaproponuje wyłączenie spod nadzoru i następnie
            wzniesie blok.
            W parku Poniatowskiego i parku Staromiejskim też znajduja sie
            budynki, które bez problemu można poddać takim samym zmianom. Park
            Reymonta już doczeka się "nowoczesnego apartamentowca" od strony ul.
            Milionowej.
            • Gość: Czaplin Re: Nowa architektura czy większy park? IP: *.eranet.pl 27.11.07, 19:15
              Wydaje sie mi to naciagane... Jak sie wejdzie na www.mapa.lodz.pl a
              jest to mapa przygotowana przez MODGIK pod adresem Wierzbowa 41/43
              widac budynki (biurowy + inny) a nie park.

              Ktos juz wczesniej poddal watpliwosc sztucznego podtrzymywania
              obiektow w rejestrze zabytkow. Z caly szacunkiem, ale jezeli kazde
              pomieszczenie/zaplecze gospodarcze uznamy za zabytek to daleko nie
              zajedziemy. Jezeli faktycznie jest to taka wielka wartosc to moze
              nalezy zapytac czemu teren ten zostal sprzedany ?
              • Gość: Tomasz.bu Re: Nowa architektura czy większy park? IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.11.07, 21:48
                > Ktos juz wczesniej poddal watpliwosc sztucznego podtrzymywania
                > obiektow w rejestrze zabytkow. Z caly szacunkiem, ale jezeli kazde
                > pomieszczenie/zaplecze gospodarcze uznamy za zabytek to daleko nie
                > zajedziemy.

                Ale tu nie chodzi o to, czy to była sortownia odpadów, pawilon
                wystawowy, cukiernia, elektrownia jądrowa czy zaplecze techniczne.
                Chodzi o to, że stanowi ono integralny element załozenia parku.

                > Jezeli faktycznie jest to taka wielka wartosc to moze
                > nalezy zapytac czemu teren ten zostal sprzedany ?

                No to właśnie o to całe zamieszanie - żeby dowiedzieć się dlaczego
                ŁaPO sprzedało ten budynek i czemu inwestor postanowił kupić teren
                mając jasna decyzję w sprawie możliwego przeznaczenia terenu
                wyłącznie na park. Przecież to kryminałem śmierdzi na kilometry!

                Powtórzę pytanie: czy Twoim zdaniem można na bloki przerobić także:
                - krańcówkę w Parku Staromiejskim
                - domek ogrodnika w Parku Matejki
                - stróżówkę i WC w parku Moniuszki
                - budynki w parku Sienkiewicza
                - willę w parku Reymonta
                - willę w parku Sielanka
                - budynki MKT i miasteczka ruchu drogowego w parku Poniatowskiego
                - budyki Lunaparku, strzelnicy i klubów sportowych w parku na
                Zdrowiu?
                Bo to jest dokładnie taka sama sytuacja - są tam budynki. Tylko
                trzeba mieć świadomość, że te budynki powstały na terenach
                wydzielonych z parku (nie na odwrót!!! teren został pzreznaczony na
                park W CAŁOŚCI a z jego terenu wydzielono fragmenty i zabudowano, by
                lepiej spełniał swoją funkcję) ze względu na ważną funkcję
                rekreacyjną/społeczną; było to zezwolenie niejako warunkowe - tak,
                ale tylko z takim to a takim przeznaczeniem. Jeśli pozwolimy sobie
                na to, by teraz zamieniły się w budynki mieszkalne, to znaczy ni
                mniej ni więcej, tylko, że rozparcelowaliśmy części parków pod
                budynki mieszkalne. To, że proces był rozciągnięty w czasie - nie ma
                znaczenia.

                A tak BTW łódzkie parki już były wielokrotnie okrawane, kilka bardzo
                niebezpiecznych precedensów miało miejsce w ostatnich latach, a
                kolejne są planowane. Zdaje się więc, że należałoby conajmniej
                utrzymać areał parków, tymczasem tendencja jest bardzo niepokojąca:
                - spora część parku Poniatowskiego poszła pod nóż pod trasę WZ.
                Dalsza część - ostatnimi laty pod stację benzynową i planowany jest
                tam biurowiec. Kiedyś to był park, tyle, że został odcięty przez
                trasę
                - fragmenty parku na Zdrowiu poszły pod przebudowę Krzemienieckiej i
                budowę al. Bandurskiego;
                - kawałki parku Moniuszki pod dwupasmową ul. Narutowicza
                - w Parku Reymonta posadowiono skansen a od Milionowej zaplanowano
                blok
                - w parku na Zdrowiu powstanie hotel
                - park 3 Maja ma zostać rozcięty miejską obwodnicą, powstała hala
                sportowa
                - pod zabudowę poszły też fragmenty cmentarzy (to także tereny
                zielone!): żydowskiego, ewangelickiego przy ul. Skrzywana (obecnie
                formalnie park), nie mówiac o starym cmentarzu Żydowskim
                - pod poszerzenie Zachodniej idzie fragmencik Parku Staromiejskiego
                - fragment parku Sielanka zajęła stacja benzynowa (ten budynek też
                był "z boku parku")
                - teren dawnej oranżerii (wybudowanej na terenie parku - dokładnie
                ta sama sytuacja) w parku Żródliska zajmuje parking

                Jeśli spojrzysz na łódzkie parki z perspektywy czasu, to widać
                permanentne kurczenie się ich obszarów i ich ciągłe kolonizowanie -
                oczywiście najłatwiej okrawać od brzegu, ale to wciąż jest
                okrawanie! Należałoby oczekiwać od miasta stanowczego
                przeciwdziałania temu procesowi, a gdy to niemożliwe - chociaż
                kompensowania strat. Tymczasem Łódź się niezmiennie pozbywa terenów
                zielonych.
    • Gość: michal Nowa architektura czy większy park? IP: *.lodz.dialog.net.pl 26.11.07, 07:41
      i co hines znowu nam zafunduje, taka kaszane jak oktagon na placu
      wolnosci? nigdy w zyciu:/
      • Gość: jan Re: Nowa architektura czy większy park? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.07, 10:54
        pomijając kwestię czy powinno się tam coś budować czy nie zwróćcie uwagę na
        zamieszanie i bałagan jaki panuje w urzędach!!
    • wstronejasna ŁPO Sp. z o.o. 26.11.07, 11:19
      Spółka z kapitałem 2 236 950 zł. Miasto Łódź posiada 99,44% wszystkich udziałów.
      Funkcję Zgromadzenia Wspólników pełni Włodzimierz Tomaszewski lub w porywach
      Marek Michalik.
      Ciekawy jest skład rady Nadzorczej:
      Piotr Milczarek - przewodniczący. dawny działacz Konfederacji Polski Miepod
      Niepodległej. Obecnie: zastępca dyrektora Administracji Nieruchomościami AN "Doły".
      Irena Milczarek
      Andrzej Wasiak - przedstawiciel UMŁ.

      Prezesem zarządu jest Karol Chądzyński. Oddelegowany z funkcji zastępcy
      prezydenta Łodzi.
    • Gość: sw Pani Hacowa ! IP: *.adsl.inetia.pl 26.11.07, 11:19
      Dużo miejsca poświęciła Pani na przekonanie czytelników iż
      wyłonienie inwestora odbyło się lege artis.
      Natomiast na stronie internetowej ŁPO sp. z o.o. nie ma dostępnej
      informacji o ogłoszeniu jakiegokolwiek przetargu i wyborze Hines-a.

      A jest to przecież informacja publiczna o czym powinna Pani
      wiedzieć !
      • wstronejasna Dla sprostowania, 26.11.07, 11:26
        Działkę kupił łódzki inwestor Krzysztof Apostolidis (Secesja 89 ul.
        Piotrkowskiej 89, Oktagon pl. Wolności 3). (użytkowanie wieczyste).

        Działka przy ul. Wierzbowej 41/43 "poszła" poza przetargiem. Łódzkie
        Przedsiębiorstwo Ogrodnicze wykonało zadanie.

        To raczej zakrawa na kpiny, zwłaszcza, że odbyło się za zgodą Zgromadzenia
        Wspólników.

        Zagadka: kto posiada brakujące udziały w spółce?
        • Gość: pytajnik O czym wiedziała "GW" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.07, 12:13
          rodzaj transakcji: sprzedaż
          przedmiot ogłoszenia: działki budowlane, grunty rolne
          SPRZEDAŻ NIERUCHOMOŚCI. powierzchnia 2 464 m2
          cena 0 zł
          tryb licytacja
          ogłaszający: ŁÓDZKIE PRZEDSIĘBIORSTWO OGRODNICZE SPÓŁKA Z O.O.
          województwo łódzkie. miejscowość Łódź
          data publikacji ogłoszenia. 2007-09-25
          termin składania ofert. 2007-10-12
          numer ogłoszenia 24808630
          źródło ogłoszenia Gazeta Wyborcza
          • wstronejasna tak wyglądało ogłoszenie 26.11.07, 12:31
            "Sprzedaż nieruchomości zabudowanej położonej w Łodzi przy ul. Wierzbowej 41-43"
            1. Nieruchomość jest oznaczona w obrębie geodez. S-2 jako działka nr ewid.
            228/8, o powierzchni 2 464 mkw., uregulowana w KW 163098, prowadzonej przez Sąd
            Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia, XVI Wydział K. W.
            2. Działka 228/8, objęta jest wpisem do rejestru zabytków nieruchomych
            województwa łódzkiego, gdzie pod numerem A/328 wpisano - park miejski im. S.
            Staszica, nr działki 228, 4,15 ha (decyzja Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w
            Łodzi, znak: PSOZ-5347/12/92 z dn. 29.12.1992 r.). Z załączonej do decyzji mapy
            wynika, że teren ŁPO Sp. z o.o. znajdował się w obrysie ww. parku (działki 228).
            Wpis do rejestru zabytków może być zdjęty na drodze postępowania
            administracyjnego w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Decyzją z
            dnia 23.07.2007 r. L.dz. DOZ-AD/PN/500/60/[3973]/06/07 Minister Kultury i
            Dziedzictwa Narodowego odmówił stwierdzenia nieważności decyzji Wojewódzkiego
            Konserwatora Zabytków.
            3. Nieruchomość zlokalizowana jest w dzielnicy Śródmieście, w rejonie ulic:
            Wierzbowej, Narutowicza i Kopcińskiego. Jest to atrakcyjna dzielnica o zabudowie
            mieszkaniowej wielorodzinnej z położonym blisko parkiem Staszica.
            4. Brak miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Zgodnie z art. 4 ust.
            2 pkt 2 ustawy z dn. 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu
            przestrzennym (DzU nr 80, poz. 717, z 2004 r. nr 6, poz. 41 i nr 141, poz. 1492,
            z 2005 r. nr 113, poz. 954 i nr 130, poz. 1087 oraz z 2006 r. nr 45, poz. 319 i
            nr 225, poz. 1635) w takim przypadku określenie sposobów zagospodarowania i
            warunków zabudowy ustala się w drodze decyzji o warunkach zabudowy. Studium
            Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego miasta Łodzi (Uchwała Nr
            LXXVII/1793/02 R. M. w Łodzi z dn. 03.04.2002 r.) obejmuje tę nieruchomość
            granicami jednostki 26 Nowe Miasto - Łódź Fabryczna.
            5. Cena wywoławcza nieruchomości wynosi 1 500 000 zł (jeden milion pięćset
            tysięcy złotych)
            Postąpienie 30 000 zł
            Wadium 300 000 zł
            Cenę nabycia stanowi cena osiągnięta w przetargu + należny podatek VAT
            6. Przetarg odbędzie się w dniu 16.10.2007 r. w siedzibie ŁPO Sp. z o.o., ul.
            Wojska Polskiego 83 w Łodzi, świetlica - Zakład nr 1 o godz. 10.00.
            7. Wadium należy wpłacać przelewem na konto ŁPO Sp. z o.o. w BPH S.A. nr 21 1060
            00 76 0000 3210 0008 5944 z dopiskiem "Wadium w przetargu - ul. Wierzbowa
            41/43". Z dowodem wpłaty wadium oraz wymaganymi oświadczeniami i dokumentami
            (szczegółowo opisanymi w "Warunkach przetargu") należy zgłaszać się do dnia
            12.10.2007 r. do godz. 15.00 do siedziby ŁPO Sp. z o.o., I p., pok. 35, w celu
            pobrania numeru upoważniającego do wzięcia udziału w licytacji.
            8. Wadium ulegnie przepadkowi w razie uchylenia się uczestnika, który wygra
            przetarg, od zawarcia umowy.
            9. Przedmiot przetargu i warunki wymagane od oferentów w sposób szczegółowy
            określono w "Warunkach przetargu", które można odebrać osobiście w siedzibie ŁPO
            Sp. z o.o., I p., pok. 35 w godz. 7.30-15.30 lub za zaliczeniem pocztowym w
            terminie wskazanym w pkt 7.
            10. Uprawnieni do kontaktów z oferentami są: Karol Chądzyński - prezes, tel.
            0-42 6160171 w godz. 7.30-14.00, oraz insp. tech. Stanisław Jęczkowski, tel.
            (0-42) 616-01-70, 665081749 w godz. 7.30-15.30.
    • Gość: Tomasz.bu Re: Nowa architektura czy większy park? IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.11.07, 16:02
      Zaiste cudowne. Działka jest wpisana do rejestru. Minister jasno
      mówi, ze nie ma zgody na jej wykreślenie z rejestru. ŁPO (spółka
      miejska) mimo to wystawia działkę, której przeznaczeniem może być
      jedynie park, na sprzedaż. Inwestor kupuje za ciężkie pieniądze
      działkę, bo pewnie liczy, że pod wpływem odpowiedniego impulsu
      stanowisko ministerstwa zmieni się (no nie, na pewno inwestor ma
      uczciwe zamiary i planuje zrobić tam płatny park, do którego
      łodzianie bedą walic drzwiami i oknami, wtedy inwestycja sie od razu
      zwróci). Miasto sobie leje na sprawę, bo co to kogo obchodzi, że
      zabytkowy park (których jak wiadomo mamy w Łodzi za wiele) będzie
      rozparcelowany pod budownictwo, względnie w ostatniej chwili
      działka, która jeszcze kilka chwil temu należała do miasta (czy też
      miejskiej spółki) zostanie przez miasto za ciężkie pieniadze
      odkupiona, by ratować twarz. Jeśli nie, to planów zagospodarowania
      jak wiadomo nie ma, a warunki zabudowy załatwia się zapewne dzięki
      kolejnym impulsom i olśnieniom.
      Naprawdę ŁPO powinno zostać z miejsca zlikwidowane, a działalność
      tej łapówkarni prześwietlona na wylot.
      Azjatycka dzicz.
      • Gość: inside Re: Nowa architektura czy większy park? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.07, 16:50
        Tomaszu,

        Kasę za sprzedaż działki wzięło ŁPO.

        Kasę za odkupienie działki wyłoży Miasto. Czyli - podatnicy.

        Draństwo, korupcja i żerowanie na naiwności obywateli.
      • Gość: barnaba Re: Nowa architektura czy większy park? IP: *.lodz.msk.pl 26.11.07, 19:31
        > Miasto sobie leje na sprawę, bo co to kogo obchodzi, że
        > zabytkowy park (których jak wiadomo mamy w Łodzi za wiele) będzie
        > rozparcelowany pod budownictwo, względnie w ostatniej chwili
        > działka, która jeszcze kilka chwil temu należała do miasta (czy też
        > miejskiej spółki) zostanie przez miasto za ciężkie pieniadze
        > odkupiona, by ratować twarz.

        "Na działce stoją murowane, blaszane i drewniane budynki - oryginalnie
        gospodarcze zaplecze parku."

        Zatem nie jest to park, a już na pewno nie zabytkowy. Jeśli coś zastanawia, to
        wpisanie tego gospodarczego zaplecza parku do rejestru zabytków, podczas gdy nie
        znalazła się w nim np. Norbelana.

        No, chyba, że te budynki zaplecza mają znaczną wartość zabytkową (np. zostały
        zaprojektowane przez Majewskiego, z licznymi secesyjnymi detalami). :)
        • Gość: Tomasz.bu Re: Nowa architektura czy większy park? IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.11.07, 20:44
          > "Na działce stoją murowane, blaszane i drewniane budynki -
          oryginalnie
          > gospodarcze zaplecze parku."
          >
          > Zatem nie jest to park, a już na pewno nie zabytkowy

          Rzecz w tym, ze w parku Staszica stało kiedys conajmniej kilka
          budynków. I w większości parków sytuacja jest podobna: Park
          Staromiejski, Park Moniuszki, Park Matejki, Park Legionów, Park
          Poniatowskiego, Park na Zdrowiu, Park Sienkiewicza, Park Źródliska
          Park Reymonta - we wszystkich nabardziej wartościowych łódzkich
          parkach stoją budynki. Można je doprowadzic do ruiny, a następnie w
          imię walki z ruderami zamienić na bloki, pardon "apartamentowce"

          > zaprojektowane przez Majewskiego, z licznymi secesyjnymi detalami).

          Majewski raczej nie miał okazji wykazać się w secesji. Oczywiście
          masz racje - te budynki same z siebie prawdopodobnie nie mają dużej
          wartości. Co absolutnie nie przesądza jednak o potrzebie ich
          wyburzenia bądź o docelowym przeznaczeniu tej działki.
          • Gość: barnaba Re: Nowa architektura czy większy park? IP: *.lodz.msk.pl 27.11.07, 12:56
            > Rzecz w tym, ze w parku Staszica stało kiedys conajmniej kilka
            > budynków. I w większości parków sytuacja jest podobna: Park
            > Staromiejski, Park Moniuszki, Park Matejki, Park Legionów, Park
            > Poniatowskiego, Park na Zdrowiu, Park Sienkiewicza, Park Źródliska
            > Park Reymonta - we wszystkich nabardziej wartościowych łódzkich
            > parkach stoją budynki. Można je doprowadzic do ruiny, a następnie w
            > imię walki z ruderami zamienić na bloki, pardon "apartamentowce"

            Zależy co i gdzie stoi. Bo jeśli gra się toczy o szaroburą kamienicę czy baraki
            gdzieś na obrzeżach parku- to chyba nie ma o co kruszyć kopii.
            • Gość: Tomasz.bu Re: Nowa architektura czy większy park? IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.11.07, 18:56
              > Zależy co i gdzie stoi. Bo jeśli gra się toczy o szaroburą
              kamienicę czy baraki
              > gdzieś na obrzeżach parku- to chyba nie ma o co kruszyć kopii.

              Ależ zrozum, tu nie chodzi o budę, kamienicę, czy baraki, tylko o to
              by nie parcelować parku! Wprowadzenie intensywniejszego użytkowania
              niż dotychczasowe będzie skutkować degradacją parku. Przez wzgląd na
              tradycje należy więc pozarekreacyjne funkcje utrzymywać na poziomie
              nie większym niż dotychczasowy, albo wygasić.
              Gdyby miejsce każdego z budynków, jakie były na terenie parku
              Staszica zajał blok mielibyśmy spore osiedle z kilkoma drzewkami
              pomiędzy.
              • Gość: Czaplin Re: Nowa architektura czy większy park? IP: *.eranet.pl 27.11.07, 19:24
                >Wprowadzenie intensywniejszego użytkowania
                > niż dotychczasowe będzie skutkować degradacją parku. Przez wzgląd
                na
                > tradycje należy więc pozarekreacyjne funkcje utrzymywać na
                poziomie
                > nie większym niż dotychczasowy, albo wygasić.

                Zaraz, zaraz.... czy jak przyjedzie wycieczka z drugiego konca
                miasta tramwajem to ma tez nie wchodzic do parku ??? Sa sciezki,
                lawki etc... dewastacja parku nie wynika z jego "prawidlowego
                korzystania"

                Nie badzmy smieszni... dewastacja parku ma miejsce kiedy wycinamy
                drzewa, zeby pomnik byl lepiej widoczny... ale nie kiedy spelnia
                swoja funkcje uzytkowa.
              • Gość: barnaba Re: Nowa architektura czy większy park? IP: *.lodz.msk.pl 27.11.07, 20:11
                > Ależ zrozum, tu nie chodzi o budę, kamienicę, czy baraki, tylko o
                > to by nie parcelować parku! Wprowadzenie intensywniejszego
                > użytkowania niż dotychczasowe będzie skutkować degradacją parku.
                > Przez wzgląd na
                > tradycje należy więc pozarekreacyjne funkcje utrzymywać na poziomie
                > nie większym niż dotychczasowy, albo wygasić.

                Jak- parcelować parku?
                Chodzi o baraki na jego obrzeżach. Zastanawiające jest raczej, czemu włączono je
                do parku, zamiast potraktować jak normalne obiekty budowlane.
                Intensywniejszego użytkowania akurat niezbyt bym się obawiał. Ruchowi w Parku
                Staszica daleko do ruchu np. na krakowskich plantach. Zresztą to park, a nie
                rezerwat przyrody- powinien chyba służyć ludziom do wypoczynku?

                > Gdyby miejsce każdego z budynków, jakie były na terenie parku
                > Staszica zajał blok mielibyśmy spore osiedle z kilkoma drzewkami
                > pomiędzy.

                Rozumiem, że obawiasz się precedensu.
                Ale na miejscu tych budynków, które istniały na terenie parku kilkadziesiąt lat
                temu, już rosną drzewa. Nikt ich nie chce wycinać. Problem polega na tym, że
                teren zajęty przez budynki wygląda w dokumentach tak, jakby nie różnił się od
                reszty parku- co jest kompletnym absurdem.
                Zrozumiałbym opory, gdyby te budynki znajdowały się w środku parku. Ale są na
                jego brzegu. Wybudowanie tam czegokolwiek parkowi nie zaszkodzi.
                • Gość: Tomasz.bu Re: Nowa architektura czy większy park? IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.11.07, 21:23
                  > Jak- parcelować parku?
                  > Chodzi o baraki na jego obrzeżach.

                  Toteż mówię - w wielu łódzkich parkach (Reymonta, Staromiejski,
                  Matejki) sytuacja jest identyczna. Czy tam też należy postawić bloki
                  w miejscu obiektów znajdujących sie "na obrzeżach"?

                  > Zastanawiające jest raczej, czemu włączono j
                  > e
                  > do parku, zamiast potraktować jak normalne obiekty budowlane.

                  Z tego samego powodu dla którego w ogrodzie botanicznym stoi pawilon
                  kasy, albo zaplecze techniczne. Czy zatem można je zamienić na
                  budynki mieszkalne? Przecież i tak stoją tam budynki, więc co za
                  różnica?
                  Powodów jest kilka. Jeden czysto konserwatorski - takie jest
                  założenie parku, który jest zabytkiem. W założeniu nie ma tam bloku,
                  tylko parterowe zaplecze techniczne.
                  Drugi - pragmatyczny - wywalenie tam budynków mieszkalnych
                  zasadniczo zmieni funkcję i intensywność użytkowania terenu, co może
                  mieć negatywny wpływ na park.
                  Trzeci - ekologiczny - należy dążyć do rozsądnego rozszerzania
                  terenów zielonych w mieście, a nie do ich ograniczania.

                  > Intensywniejszego użytkowania akurat niezbyt bym się obawiał.
                  Ruchowi w Parku
                  > Staszica daleko do ruchu np. na krakowskich plantach. Zresztą to
                  park, a nie
                  > rezerwat przyrody- powinien chyba służyć ludziom do wypoczynku?

                  No, ale to tylko Ty mówisz o użytkowaniu poprzez spacerowanie.
                  Oddziaływań takiego rozwiązania jest na pęczki. Ot, choćby:
                  - budynki muszą mieć gdzieś parkingi (gdzie?)
                  - wzniesienie budynku może (musi?) się wiązać z odwodnieniem
                  fundamentów
                  - budynek bedzie zasłaniał światło
                  - powstanie obiekt dominujący nad parkiem nowy element wizualny w
                  jego przestrzeni

                  • Gość: barnaba Re: Nowa architektura czy większy park? IP: *.lodz.msk.pl 27.11.07, 22:18
                    > Toteż mówię - w wielu łódzkich parkach (Reymonta, Staromiejski,
                    > Matejki) sytuacja jest identyczna. Czy tam też należy postawić bloki
                    > w miejscu obiektów znajdujących sie "na obrzeżach"?

                    A dlaczego nie? Zwłaszcza jeśli te budynki są zaniedbane i bezwartościowe.

                    > Z tego samego powodu dla którego w ogrodzie botanicznym stoi
                    > pawilon kasy, albo zaplecze techniczne.

                    Zaplecze techniczne dla parku zmieści się w jednej szopie...

                    > Czy zatem można je zamienić na
                    > budynki mieszkalne? Przecież i tak stoją tam budynki, więc co za
                    > różnica?

                    Właśnie. Przynajmniej będą bardziej estetyczne niż szopy i baraki.

                    > Powodów jest kilka. Jeden czysto konserwatorski - takie jest
                    > założenie parku, który jest zabytkiem. W założeniu nie ma tam
                    > bloku, tylko parterowe zaplecze techniczne.

                    To akurat drobiazg, jeśli wziąć pod uwagę, że w innych miejscach budynki
                    mieszkalne przylegają bezpośrednio do parków.

                    > Drugi - pragmatyczny - wywalenie tam budynków mieszkalnych
                    > zasadniczo zmieni funkcję i intensywność użytkowania terenu, co
                    > może mieć negatywny wpływ na park.

                    O tym dalej.

                    > Trzeci - ekologiczny - należy dążyć do rozsądnego rozszerzania
                    > terenów zielonych w mieście, a nie do ich ograniczania.

                    To prawda, należy jednak zachować w tym zdrowy rozsądek.

                    > Oddziaływań takiego rozwiązania jest na pęczki. Ot, choćby:
                    > - budynki muszą mieć gdzieś parkingi (gdzie?)

                    Dwa bardzo proste rozwiązania:
                    - garaże podziemne lub na poziomie "0"
                    - budynek nie zajmuje całej działki, jej część zostaje przeznaczona pod parking.
                    Powstanie parkingu przy takim budynku nie musi oznaczać dewastacji parku.

                    > - wzniesienie budynku może (musi?) się wiązać z odwodnieniem
                    > fundamentów

                    Musi.
                    Dlatego wysokość budynku bezpośrednio przy parku jest ograniczona głębokością
                    wykopu pod fundamenty- chodzi o to, by wokół wykopu nie powstał lej depresyjny,
                    który spowodowałby usychanie drzew.
                    Z reguły wykop na poziom -1 jest bezpieczny (wyjątkiem podmokłe lasy).

                    > - budynek bedzie zasłaniał światło

                    Dlatego wysoki budynek powinien być lokowany od północnej strony.
                    Zabudowa kilkupiętrowa, jaką mamy na łódzkich blokowiskach drzewom szkodzi w
                    niewielkim stopniu.

                    > - powstanie obiekt dominujący nad parkiem nowy element wizualny w
                    > jego przestrzeni

                    W Central Parku to nie przeszkadza, a nawet dodaje uroku :)
                    • jasam A czemu wszystko od d...y strony 28.11.07, 01:17
                      O wyższości wieżowca od blaszanych bud w parku - nie szkoda wam prądu?

                      A może po prostu zrobić estetyczne zaplecze dla ogrodników a odzyskany teren
                      zagospodarować jak dawniej na park?
                      kiedyś wpisano cały teren parku do Rejestru - to może zachować jednak teren
                      zielony jako przestrzeń publiczną a wieżowce stawiać na innych terenach których
                      w pobliżu jest sporo. Bo tu nie jest problem co lepsze- rozwalające sie szopy
                      czy nowoczesny wieżowiec - to jest jedynie konsekwencją nieudanej kombinacji
                      taniego "pozyskania" terenu w dobrej lokalizacji. Nie udało się.
                      Pierwotnym problemem jest dlaczego władze Łodzi, sprzedały ten teren pod
                      budownictwo zamiast zrobić porządek z ruderami w parku.
                      Uzasadnianie całej tej hucpy, że budynek może przylegać do parku jest bezzasadne
                      - bo czy musi być stawiany na tym terenie? Mało ruder i placyków do
                      zagospodarowania?
                      Ale władze miasta od dawna mają swoistą uległość chęciom inwestorów.
                      "Zapominają" o wszelkich zasadach gospodarowania miastem.

                      pozdr.
                      • Gość: barnaba Re: A czemu wszystko od d...y strony IP: *.lodz.msk.pl 28.11.07, 13:40
                        > A może po prostu zrobić estetyczne zaplecze dla ogrodników a
                        > odzyskany teren zagospodarować jak dawniej na park?

                        wszystko można. Łódź to bogate miasto i stać je, by powiększać parki kosztem
                        działek budowlanych w samym centrum.
                        • Gość: Tomasz.bu Re: A czemu wszystko od d...y strony IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.11.07, 16:47
                          > wszystko można. Łódź to bogate miasto i stać je, by powiększać
                          parki kosztem
                          > działek budowlanych w samym centrum.

                          A czy barnaba naprawdę nie rozumie, że to nie jest "powiększanie
                          parku", tylko zapobieganie jego zmniejszeniu??? Niechże sobie
                          barnaba przeczyta mój post powyżej, w dyskusji z Chaplinem, bo
                          doprawdy powtarzać mi się nie che
                          • Gość: barnaba Re: A czemu wszystko od d...y strony IP: *.lodz.msk.pl 28.11.07, 20:30
                            > A czy barnaba naprawdę nie rozumie, że to nie jest "powiększanie
                            > parku", tylko zapobieganie jego zmniejszeniu???

                            Niech Tomek poda ile drzew zostanie wyciętych- bo tak powinno być, jeśli to ma
                            być zmniejszenie parku.
                            Nie wiem, jak dla Tomka, ale dla barnaby, park jest tam, gdzie są drzewa,
                            trawniki i rabaty. Baraki w tej definicji się nie mieszczą.
                            • Gość: Tomasz.bu Re: A czemu wszystko od d...y strony IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.11.07, 21:06
                              > Niech Tomek poda ile drzew zostanie wyciętych- bo tak powinno być,
                              jeśli to ma
                              > być zmniejszenie parku.

                              Czyli w parku Źródliska można wybudować bloki, bo tam są duże
                              trawniki i staw - nie zostanie wycięte ani jedno drzewo, więc park
                              nie ulegnie zmniejszeniu ani degradacji.

                              > Nie wiem, jak dla Tomka, ale dla barnaby, park jest tam, gdzie są
                              drzewa,
                              > trawniki i rabaty.

                              No to w takim razie ja pod moim blokiem mam park, bo są tu trawniki
                              drzewa i rabaty. Dla Tomka podstawowymi wyznacznikami parku są plan
                              i obszar.

                              > Baraki w tej definicji się nie mieszczą.

                              Może więc należy poszukać obowiązujacej definicji, a nie silić się
                              na własne, nienazbyt trafne?
                              Podpowiem tylko, że park to nie jest iloczyn drzew i kępek trawy,
                              tylko OBSZAR pełniący specyficzną funkcję, o specyficznej
                              organizacji przestrzeni i wyznaczony w drodze oficjalnej decyzji.
                              Nie jest obszarem jednorodnym i mogą na jego terenie występować
                              budynki i budowle, woda, skały, pomniki i jeszcze kilka innych
                              kategorii obiektów.
                              • Gość: barnaba Re: A czemu wszystko od d...y strony IP: *.lodz.msk.pl 29.11.07, 14:03
                                > Podpowiem tylko, że park to nie jest iloczyn drzew i kępek trawy,
                                > tylko OBSZAR pełniący specyficzną funkcję, o specyficznej
                                > organizacji przestrzeni i wyznaczony w drodze oficjalnej decyzji.

                                Rozumiem, czyli parkiem jest to, co jako park figuruje w dokumentach?
                                Jak u Mrożka.

                                Cud boski, że parkiem nie są bloki na Retkini, czy ruiny kamienic na Kilińskiego.

                                BTW1: jak słyszę w definicji "specyficzna funkcja" czy "specyficzna organizacja
                                przestrzenna", to zbiera mi się na wymioty. Bo określenie takie nie znaczy
                                kompletnie nic.

                                BTW2: rozumiem, że jeśli obszar nie figuruje w dokumentach jako park, można go
                                bez problemu przeznaczyć pod zabudowę? Mimo że ma więcej wspólnego z parkiem niż
                                szopy i baraki?
                                • Gość: Tomasz.bu Re: A czemu wszystko od d...y strony IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.11.07, 15:26
                                  > Rozumiem, czyli parkiem jest to, co jako park figuruje w
                                  dokumentach?
                                  > Jak u Mrożka.

                                  Nie tylko. Też: plan, struktura, funkcja. Ciekawe kiedy barnaba
                                  zdołą pojąć, że to jest kwestia obszaru rozumianego jako całość, a
                                  nie jakiegoś tam metra kwadratowego, na którym akurat nie rośnie
                                  drzewo. Równie dobrze, co barnaba można by uargumentować, że alejka
                                  w parku to nie park, bo nie rosna na niej drzewa.


                                  > Cud boski, że parkiem nie są bloki na Retkini, czy ruiny kamienic
                                  na Kilińskieg
                                  > o.

                                  Już pisałem - niech barnaba nie p***** głupot.

                                  > BTW1: jak słyszę w definicji "specyficzna funkcja"
                                  czy "specyficzna organizacja
                                  > przestrzenna", to zbiera mi się na wymioty. Bo określenie takie
                                  nie znaczy
                                  > kompletnie nic.

                                  To, że barnaba ich nie rozumie, albo zrozumieć nie chce, to nie
                                  znaczy, że są to puste frazesy. Które słowo mam barnabie wytłumaczyć:
                                  -specyficzna
                                  -organizacja
                                  czy
                                  -przestrzenna?

                                  > BTW2: rozumiem, że jeśli obszar nie figuruje w dokumentach jako
                                  park, można go
                                  > bez problemu przeznaczyć pod zabudowę? Mimo że ma więcej wspólnego
                                  z parkiem ni
                                  > ż
                                  > szopy i baraki?

                                  A co to znaczy "ma więcej wspólnego z parkiem"? Bo na razie barnaba
                                  nie podał przykłądu niczego, co by miało "więcej wspólnego z
                                  parkiem".
                                  Wracając do barnaby pytania - te kwestie powinien regulować plan
                                  zagospodarowania przestrzennego. A jeśli coś ma "więcej wspólnego z
                                  parkiem", to powinno zostać za takowy uznane.
                                  • Gość: barnaba EOT IP: *.lodz.msk.pl 29.11.07, 22:04
                                    > Nie tylko. Też: plan, struktura, funkcja. Ciekawe kiedy barnaba
                                    > zdołą pojąć, że to jest kwestia obszaru rozumianego jako całość, a
                                    > nie jakiegoś tam metra kwadratowego, na którym akurat nie rośnie
                                    > drzewo. Równie dobrze, co barnaba można by uargumentować, że alejka
                                    > w parku to nie park, bo nie rosna na niej drzewa.

                                    Sprowadzasz dyskusję do absurdu.
                                    O jakiej całości mówisz? 50 lat temu był tam park. Potem wydzielono jego część
                                    (znajdującą się zresztą na brzegu), postawiono jakieś baraki. I co, mam udawać,
                                    że te baraki stanowią dalej część parku? Że są niezbędne dla jego funkcji? Że
                                    stanowią część niepowtarzalnego założenia ekologiczno- urbanistycznego?

                                    90 lat temu Las Łagiewnicki sięgał do skrzyżowania Inflanckiej z Łagiewnicką.
                                    Mamy zablokować na tym terenie wszystkie inwestycje, bo Niemcy okupujący Łódź
                                    pozwolili postawić tam domy? Czort wie, może w jakiś dokumentach dalej tam jest las?

                                    > To, że barnaba ich nie rozumie, albo zrozumieć nie chce, to nie
                                    > znaczy, że są to puste frazesy.

                                    To są puste frazesy. Dziwię się, że jako osoba wyczulona na serwowaną w Polsce
                                    watę słowną, tego nie zauważyłeś.

                                    > Wracając do barnaby pytania - te kwestie powinien regulować plan
                                    > zagospodarowania przestrzennego. A jeśli coś ma "więcej wspólnego z
                                    > parkiem", to powinno zostać za takowy uznane.

                                    Rozumiem, że przez analogię, jeśli park przypomina teren zabudowany, to powinien
                                    przestać być uznawany za park?

                                    EOT, bo widzę że ciebie nie przekonam, a ty mnie tym bardziej
                                    • Gość: Tomasz.bu Re: EOT IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.11.07, 23:12
                                      > Sprowadzasz dyskusję do absurdu.
                                      > O jakiej całości mówisz? 50 lat temu był tam park. Potem
                                      wydzielono jego część
                                      > (znajdującą się zresztą na brzegu), postawiono jakieś baraki.

                                      CZY BARNABA W OGÓLE UMIE CZYTAĆ!? Bo zachowuje się jak skodabodzio.
                                      Ok, napiszę po raz jedenasty NIE WYGRODZONO Z PARKU 50 LAT TEMU
                                      ŻADNEJ CZĘŚCI!!! Park powstał jeszcze przed I Wojną Światową w
                                      kształcie zbliżonym do obecnego (TAK RAZEM Z BUDAMI!!!). W swojej
                                      historii przeżył kilka dodatkowych epizodów takich jak wystawa
                                      przemysłowa i dodatkowe pomniki.

                                      I co, mam udawać,
                                      > że te baraki stanowią dalej część parku? Że są niezbędne dla jego
                                      funkcji? Że
                                      > stanowią część niepowtarzalnego założenia ekologiczno-
                                      urbanistycznego?

                                      Nie masz nic udawać, tylko przyjąć do wiadomości, że działka na
                                      której stoją jest częścią założenia parkowego (Twoja niezgoda
                                      niewiele tu zmieni). Nie musi być niepowtarzalne, ani "ekologiczne"
                                      żeby być zabytkowym (i kto tu sprowadza sprawę do absurdu? znowu
                                      przyganiał kocioł...). Nie musi być w 100% pokryte drzewami, żeby
                                      być parkiem. Tak jak zabytek architektury nie musi być piramidą w
                                      Gizie, pomnik przyrody tysiącletnia sekwoją, a miasto 70milionowym
                                      megalopolis.

                                      > 90 lat temu Las Łagiewnicki sięgał do skrzyżowania Inflanckiej z
                                      Łagiewnicką.
                                      > Mamy zablokować na tym terenie wszystkie inwestycje, bo Niemcy
                                      okupujący Łódź
                                      > pozwolili postawić tam domy? Czort wie, może w jakiś dokumentach
                                      dalej tam jest
                                      > las?

                                      Las Łagiewnicki nie jest parkiem, tak jak nie jest nim niebyła
                                      puszcza łódzka. Przykład do kosza, razem z pozostałą piętnastką. A
                                      barnaba nadal woli uprawiać pustosłowie zamiast sobie sprawdzić taką
                                      banalną rzecz jak to czym jest park...

                                      > To są puste frazesy. Dziwię się, że jako osoba wyczulona na
                                      serwowaną w Polsce
                                      > watę słowną, tego nie zauważyłeś.

                                      Ponawiam propozycję wytłumaczenia każdego z tych słów, czy nawet jak
                                      dla barnaby za trudne - całości sformułowania. Nie jest to wata, bo
                                      nie klepię za kimś formułki, tylko używam takich a nie innych słów z
                                      pełną świadomością ich znaczenia wynikającą choćby z posiadanego
                                      wykształcenia. Dziwię się, że barnaba traktuje swoich rozmówców jak
                                      półgłówków zakładając, że powtarzają nieswoje sformułowania bez ich
                                      zrozumienia.

                                      > Rozumiem, że przez analogię, jeśli park przypomina teren
                                      zabudowany, to powinie
                                      > n
                                      > przestać być uznawany za park?

                                      Park nie ma prawa zacząć przypominać terenu zabudowanego.

                                      > EOT, (...), a ty mnie tym bardziej

                                      To kiepsko o barnabie świadczy, kiepsko.

                                      Jako, że barnabie ciężko pojąć czym jest park, to posłużę się
                                      kolejną, dla barnaby zapewne kretyńską, analogią.

                                      Otóż: czym jest dom? Czy dom jest stosem cegieł? No raczej nie
                                      specjalnie. Trzeba je w odpowiedni sposób ułożyć. Ale zanim to sie
                                      zrobi - trzeba wybudować fundamenty. Następnie trzeba położyć dach -
                                      raczej nie zrobi się go z cegieł, trzeba dom wykończyc i w końcu
                                      wyposażyć w różne sprzęty i meble. Do tego dochodzą instalacje itp.
                                      Dodatkowo może mieć dom dodatki typu garaż, ogród, pomieszczenia
                                      gospodarcze. Ale to jeszcze nie wszystko. Dom musi gdzieś stać.
                                      Potrzebna jest więc działka o odpowiedniej lokalizacji, no a poza
                                      tym, żeby dom nie zamienił się samoistnie spowrotem w kupę cegieł
                                      potrzebny jest architekt, który taki dom zaprojektuje - który będzie
                                      wiedział nie tylko, jak wszystko sklecić , ale też jak zaprojektować
                                      dom w taki sposób, by nadawał sie do mieszkania, był funkcjonalny,
                                      by dobrze sie w nim mieszkało.
                                      No i tak samo jest z parkiem. Park to nie jest kupa drzew. Park musi
                                      posiadać swój obszar (lokalizację), składa się z wielu elementów
                                      poza drzewami i musi zostać zaprojektowany w taki sposób, by nadawał
                                      się do wypoczynku (nazywamy to funkcją, proszę barnaby, funkcja
                                      wypoczynkowa), rekreacji (f. rekreacyjna) itp. Owo zaprojektowanie i
                                      takie nadanie obszarowi konkretnego kształtu i wyglądu wiąże sie nam
                                      z pojęciem organizacji przestrzeni. W przeciwieństwie do lasu park
                                      jest ZAPROJEKTOWANY, stworzony umyślnie w pewnym celu na bazie
                                      określonych założeń, priorytetów i potrzeb. Posiada plan, który nie
                                      jest tylko widzimisię architekta, ale ma za sobą pociągać
                                      maksymalizację (możliwie jak najsilniejsze zwiększenie)
                                      wykorzystania terenu dla potrzeb pełnionych funkcji, czyli jak
                                      najpraktyczniejsze rozmieszczenie w parku pewnych obiektów, jak
                                      najciekawszy krajobraz itp. I w parku tym są różne elementy jedne
                                      bardziej reprezentacyjne inne mniej, tak samo jak w domu jest i
                                      salon i kotłownia. Jeśli kotłownia przestanie nam być potrzebna, bo
                                      zainstalujemy sobie pompę ciepła, to jeszcze nie znaczy, że mamy w
                                      jej miejscu zlokalizować chlewnię, albo odlewnię żeliwa. Jeśli już,
                                      to albo zrobimy tam dodatkowy pokój, albo w najgorszym wypadku -
                                      schowek - ale nic co by nam psuło komfort mieszkania, albo wymagało
                                      wyburzenia połowy domu.
                        • jasam Re: A czemu wszystko od d...y strony 28.11.07, 17:04
                          > wszystko można. Łódź to bogate miasto i stać je, by powiększać parki
                          > kosztem działek budowlanych w samym centrum.

                          To nigdy nie była działka budowlana a jedynie na skutek jakichś pokretnych
                          kombinacji ktos tak "przewidywał". I za to mają zapłacić mieszkańcy.
                          Natomiast jest cały szereg dziur w zabudowie, które aż się proszą aby na Działce
                          Budowlanej coś zbudować - tam robi się skwery.
                          Paranoiczne zarządzanie przestrzenią miasta.

                          Czasem trudno Cie zrozumieć Barnabo.
                          • Gość: barnaba Re: A czemu wszystko od d...y strony IP: *.lodz.msk.pl 28.11.07, 20:31
                            czy ja bronię zabudowywać dziury w zabudowie?
                    • Gość: Tomasz.bu Re: Nowa architektura czy większy park? IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.11.07, 17:05
                      > > Toteż mówię - w wielu łódzkich parkach (Reymonta, Staromiejski,
                      > > Matejki) sytuacja jest identyczna. Czy tam też należy postawić
                      bloki
                      > > w miejscu obiektów znajdujących sie "na obrzeżach"?
                      >
                      > A dlaczego nie? Zwłaszcza jeśli te budynki są zaniedbane i
                      bezwartościowe.

                      No to może przejdź się w te miejsca, obejrzyj sobie i powiedz
                      jeszcze raz, że to dobre rozwiązanie. W tej chwili nie mam więcej
                      pytań.
                      P.S. Aż dziwne, że barnaba sie jeszcze nie nauczył, że metoda
                      doprowadzenia do ruiny, by mieć pretekst do niszczenia zabytków jest
                      conajmniej powszechna w Łodzi i choćby by to ukrócić nie powinno być
                      przyzwolenia na takie głupie tłumaczenie. W świetle obowiązujacego
                      prawa zły stan zabytku może być raczej powodem do pozwania
                      właściciela o niszczenie zabytków. Niestety prawo sobie, życie sobie.

                      > > Z tego samego powodu dla którego w ogrodzie botanicznym stoi
                      > > pawilon kasy, albo zaplecze techniczne.
                      >
                      > Zaplecze techniczne dla parku zmieści się w jednej szopie...

                      Współcześnie tak. I dlatego teren parku, który dawniej zajęto na
                      jego potrzeby powinien być zwrócony do parku w momencie, kiedy
                      zaplecze przestało być potrzebne. Jeśli pożyczę barnabie książkę, to
                      oczekuję, ze barnaba mi ją odda kiedy już ją przeczyta, a nie, że ją
                      barnaba użyje jako podpałki do pieca.

                      > > Czy zatem można je zamienić na
                      > > budynki mieszkalne? Przecież i tak stoją tam budynki, więc co za
                      > > różnica?
                      >
                      > Właśnie. Przynajmniej będą bardziej estetyczne niż szopy i baraki.

                      Czyli co, budujemy bloki w ogrodzie botanicznym?

                      > > Powodów jest kilka. Jeden czysto konserwatorski - takie jest
                      > > założenie parku, który jest zabytkiem. W założeniu nie ma tam
                      > > bloku, tylko parterowe zaplecze techniczne.
                      >
                      > To akurat drobiazg, jeśli wziąć pod uwagę, że w innych miejscach
                      budynki
                      > mieszkalne przylegają bezpośrednio do parków.

                      Nie, to nie jest drobiazg. Równie dobrze mógłbyś otynkować
                      przędzalnię Scheiblera twierdząc, ze inne fabryki są otynkowane.

                      > Dlatego wysoki budynek powinien być lokowany od północnej strony.
                      > Zabudowa kilkupiętrowa, jaką mamy na łódzkich blokowiskach drzewom
                      szkodzi w
                      > niewielkim stopniu.

                      Tylko od północnej strony względem parku to jest ul. Jaracza. Tak
                      się składa, ze działka jest od pd.-wsch.
                      • Gość: barnaba Re: Nowa architektura czy większy park? IP: *.lodz.msk.pl 28.11.07, 20:36
                        > P.S. Aż dziwne, że barnaba sie jeszcze nie nauczył, że metoda
                        > doprowadzenia do ruiny, by mieć pretekst do niszczenia zabytków
                        > jest conajmniej powszechna w Łodzi i choćby by to ukrócić nie
                        > powinno być przyzwolenia na takie głupie tłumaczenie. W świetle
                        > obowiązujacego prawa zły stan zabytku może być raczej powodem do
                        > pozwania właściciela o niszczenie zabytków. Niestety prawo sobie,
                        > życie sobie.

                        Czy wg Tomka, to zaplecze gospodarcze składa się z zabytkowych budynków?
                        Jeśli tak, to nie mam więcej pytań.

                        > Współcześnie tak. I dlatego teren parku, który dawniej zajęto na
                        > jego potrzeby powinien być zwrócony do parku w momencie, kiedy
                        > zaplecze przestało być potrzebne.

                        Wiesz, Łódź powstała w ten sposób, że puszczę zajęto na potrzeby miasta...

                        > > Właśnie. Przynajmniej będą bardziej estetyczne niż szopy i
                        > > baraki.
                        >
                        > Czyli co, budujemy bloki w ogrodzie botanicznym?

                        Czyli co, wstrzymujemy inwestycję na wolnych działkach przy trasie WZ. Wyrósł
                        tam całkiem ładny skwer...

                        > Nie, to nie jest drobiazg. Równie dobrze mógłbyś otynkować
                        > przędzalnię Scheiblera twierdząc, ze inne fabryki są otynkowane.

                        Powiedz wprost, że chcesz faktycznie wyłączyć spod zabudowy działki przyległe do
                        parków, a nie szukaj porównań na siłę.

                        • Gość: Tomasz.bu Re: Nowa architektura czy większy park? IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.11.07, 20:58
                          > Czy wg Tomka, to zaplecze gospodarcze składa się z zabytkowych
                          budynków?
                          > Jeśli tak, to nie mam więcej pytań.

                          Nie. Ale działka jest fragmentem zabytkowego założenia parkowego
                          wpisanego do rejestru. Dekapitalizacja elementów założenia nie
                          przesądza o możliwości jego wykreślenia z rejestru.

                          > Wiesz, Łódź powstała w ten sposób, że puszczę zajęto na potrzeby
                          miasta...

                          I następnie na terenie tego miasta, wskutek pogarszających się
                          warunków życia wyznaczano parki. Część na bazie terenów leśnych,
                          część na bazie pól, a niektóre na bazie placów już
                          zagospodatrowanych na inne cele (np. park Sienkiewicza).

                          > Czyli co, wstrzymujemy inwestycję na wolnych działkach przy trasie
                          WZ. Wyrósł
                          > tam całkiem ładny skwer...

                          Niech sobie barnaba sprawdzi najpierw co to jest park i niech sobie
                          sprawdzi co to jest zabytek w świetle odpowiednich przepisów, bo
                          pie***li barnaba jak potłuczony.

                          > > Nie, to nie jest drobiazg. Równie dobrze mógłbyś otynkować
                          > > przędzalnię Scheiblera twierdząc, ze inne fabryki są otynkowane.
                          >
                          > Powiedz wprost, że chcesz faktycznie wyłączyć spod zabudowy
                          działki przyległe do
                          > parków, a nie szukaj porównań na siłę.

                          Nie zmieniaj tematu. Nie mam zamiaru mówić czegoś, czego nie myślę.
                          A barnaba niechże przestanie wmawiać innym, że myślą coś innego, bo
                          to nienajlepiej o nim świadczy a i jako wybieg wobec braku
                          argumentów kiepsko się sprawdza.
                          • Gość: barnaba Re: Nowa architektura czy większy park? IP: *.lodz.msk.pl 29.11.07, 14:07
                            > Nie. Ale działka jest fragmentem zabytkowego założenia parkowego
                            > wpisanego do rejestru. Dekapitalizacja elementów założenia nie
                            > przesądza o możliwości jego wykreślenia z rejestru.

                            Czyli mamy bronić rozpadającej się szopy, która stała się fragmentem zabytkowego
                            założenia parkowego? Dla mnie to absurd.

                            > Niech sobie barnaba sprawdzi najpierw co to jest park i niech sobie
                            > sprawdzi co to jest zabytek w świetle odpowiednich przepisów, bo
                            > pie***li barnaba jak potłuczony.

                            Tomek jak zwykle wykazał się kulturą osobistą, godną żula spod budki z piwem.
                            Cóż, źle to świadczy tylko o tomku i wychowaniu jakie odebrał w domu.

                            > A barnaba niechże przestanie wmawiać innym, że myślą coś innego, bo
                            > to nienajlepiej o nim świadczy a i jako wybieg wobec braku
                            > argumentów kiepsko się sprawdza.

                            To niech tomuś zacznie pisać z sensem, bo szukanie kretyńskich analogii przez
                            tomka, nie pomaga w zrozumieniu meandrów tomkowego myślenia.
                            • Gość: Tomasz.bu Re: Nowa architektura czy większy park? IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.11.07, 15:37
                              > Czyli mamy bronić rozpadającej się szopy, która stała się
                              fragmentem zabytkoweg
                              > o
                              > założenia parkowego? Dla mnie to absurd.

                              Nie "stała sie fragmentem", tylko "została wzniesiona na terenie",
                              to po pierwsze.
                              Po drugie nikt nie mówi, że szopy nie można wyburzyć. Nikt tu nie
                              broni szopy, tylko działki.

                              > Tomek jak zwykle wykazał się kulturą osobistą, godną żula spod
                              budki z piwem.
                              > Cóż, źle to świadczy tylko o tomku i wychowaniu jakie odebrał w
                              domu.

                              A barnaba jak zwykle orleańska dziewica, która skrzętnie
                              wykorzystuje sytuację, aby się "oficjalnie zbulwersować" i
                              przemilczeć meritum.

                              > To niech tomuś zacznie pisać z sensem, bo szukanie kretyńskich
                              analogii przez
                              > tomka, nie pomaga w zrozumieniu meandrów tomkowego myślenia.

                              Czy słowo "kretyński" wedle barnabowego wychowania, co to je
                              otrzymał w domu jest słowem cenzuralnym? A zwracanie się do kogoś
                              per "Tomuś"? No to jak to jest z tą kulturą proszę kulturalnego
                              barnaby?
                              A jeśli jakaś analogia jest "kretyńska", to barnaby analogia dzikich
                              krzaków koło Pcimlipsa do parku, bo nie dość, że ma się nijak to
                              potwierdza, ze barnaba dyskutuje, choć nie wie o czym. Tak czy
                              inaczej - barnaba nadal nie chce sobie sprawdzić czym jest park ani
                              czym jest zabytek - jego sprawa. Ja tam zawsze wolę wiedzieć o czym
                              dyskutuje, zwłaszcza, gdy wygłasza sie tak jednoznaczne i
                              autorytarne sądy, ale barnaba widać woli inaczej.
                              • Gość: barnaba Re: Nowa architektura czy większy park? IP: *.lodz.msk.pl 29.11.07, 21:56
                                > Czy słowo "kretyński" wedle barnabowego wychowania, co to je
                                > otrzymał w domu jest słowem cenzuralnym? A zwracanie się do kogoś
                                > per "Tomuś"? No to jak to jest z tą kulturą proszę kulturalnego
                                > barnaby?

                                Jak dyskutuję z chamem, to robię to tak, żeby do niego trafiło.

                                > A jeśli jakaś analogia jest "kretyńska", to barnaby analogia
                                > dzikich krzaków koło Pcimlipsa do parku, bo nie dość, że ma się
                                > nijak

                                Za to analogia do tynkowania fabryki czy budowania bloków w ogrodzie botanicznym
                                jest celna, trafna, błyskotliwa i na miejscu...

                                EOT, bo dalsza dyskusja do niczego nie prowadzi.
                                Szkoda czasu.
                                • Gość: Tomasz.bu Re: Nowa architektura czy większy park? IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.11.07, 23:18
                                  > Jak dyskutuję z chamem, to robię to tak, żeby do niego trafiło.

                                  Dobrze, dobrze. Niechaj tak sobie to barnaba tłumaczy, będzie mieć
                                  czyste sumienie.

                                  > Za to analogia do tynkowania fabryki czy budowania bloków w
                                  ogrodzie botaniczny
                                  > m
                                  > jest celna, trafna, błyskotliwa i na miejscu...

                                  Błyskotliwa czy nie - oba zestawione przykłady posiadają takie same
                                  relecje pomiędzy porównywanymi obiektami. W tym tkwi istota
                                  analogii. Analogia nie polega na zbieżności doboru dziedziny, tylko
                                  relacji w obrębie danego przykładu. Gdyby spróbować zapisać analogię
                                  w sposób matematyczny pewnie miałaby wiele wspólnego z wektorami.
                        • Gość: fikołek Re: Nowa architektura czy większy park? IP: *.chello.pl 28.11.07, 22:32
                          > Czy wg Tomka, to zaplecze gospodarcze składa się z zabytkowych budynków?
                          > Jeśli tak, to nie mam więcej pytań.

                          Jeżeli masz tak wybitny umysł - to czy uszy można ci obciąć bo nie są tak
                          wybitne jak Twój wspaniały umysł?
    • Gość: dziobesz drewniane budy i blaszane dache to zabytki? IP: 199.89.199.* 27.11.07, 16:25
      Radni uwazaja ze najplepiej blokowac inwestycje bo wtedy jak sie
      inwestora do muru przycisnie to moze da cos w lape - a jak inwestor
      by tam zainwestowal to by przeciez dbal o park, drzewka,
      bezpieczenswto, i o okolicznych mieszkancow pewnie lepiej jak urzad
      miasta - przeciez to lezy w interesie inwestora zeby w okolicach
      parku byly dzieci i spacerowicze a nie zule pijacy jabole
      w "blaszanych domkach i drewnianych budach," ktore sa tak cennym
      zabytkiem ludzkiej architektury
      • Gość: Tomasz.bu Re: drewniane budy i blaszane dache to zabytki? IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.11.07, 18:57
        a jak inwestor
        > by tam zainwestowal to by przeciez dbal o park, drzewka,
        > bezpieczenswto, i o okolicznych mieszkancow pewnie lepiej jak
        urzad
        > miasta

        Jjjjasne... Chyba sie za duzo filmów naoglądałeś.
    • michalstankiewicz Nie palmy komitetów, zakładajmy swoje 28.11.07, 10:09
      Skoro to aż taki problem, zresztą nie wiem czemu - dla mnie przy
      samym parku mógłby stać elegancki, X - XV piętrowy budynek - to może
      należałoby pomyśleć o zagospodarowaniu jakiegoś nieużytkowego terenu
      w mieście - w MIEŚCIE podkreślam, nie na Olechowie - na park, obok
      którego czy dookoła którego byłyby wolne działki bez żadnych
      bzdurnych ograniczeń konserw konserwatorów itp. że tylko IV piętra.
      Tereny przy torach kolejowych ze wiaduktem na Rydza - od czegoś
      trzeba by zacząć to Nowe Miasto - może tam taki "central park" i
      wysoka zabudowa przy nim...
      A obrona blaszanych budyneczków i drewnianych kanciap to takie nasze
      łódzkie dno, z którego nic więcej nie widać.
    • Gość: belyall Re: Nowa architektura czy większy park? IP: *.toya.net.pl 28.11.07, 17:42
      W zasadzie wszystkim łódzkim parkom brakuje jasno określonych granic. Miasto
      powinno dążyć do ich określenia, czyli prostowania linii brzegowej parku. Jak
      widać, chłopstwo rządzące tym miastem, nie ma o tym "zielonego pojęcia". Nasze
      parki mają pozostać skupiskiem drzew gdzieś między chałupami.
    • Gość: student Nowa architektura czy większy park? IP: *.toya.net.pl 28.11.07, 20:24
      nikt z was nie zwraca uwagi na cenę działki.W tym miejscu to dziesięć mil.co
      najmniej a ile daje pan A? półtora,bo reszta pod stołem!Tym powinno zająć się
      CBA! A Kropa powinnien park odkupić i oddać go nam MIESZKAńCOM!
      • Gość: h Re: Nowa architektura czy większy park? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 23:09
        Nareszcie ktoś miał odwagę napisać prawdę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka