Dodaj do ulubionych

Anonimowo, ale pod nazwiskiem

IP: *.retsat1.com.pl 02.12.07, 21:42
To jest tak anonimowo, że w szwalni mojej znajomej, po tym jak osoba zgłosiła
do PIP, że łamane są prawa pracownicze, dziwnym trafem została tydzień po
inspekcji zwolniona z pracy. To było właśnie tak anonimowo, że pracodawca
wiedział tuż po inspekcji kto zgłosił na niego skargę.
Obserwuj wątek
    • Gość: KasiaS Re: Anonimowo, ale pod nazwiskiem IP: *.teoc.pl 02.12.07, 22:59
      Gazeta pisze o łamaniu prawa - a sama łamie prawa pracownicze swoich pracowników
      Wstydź się Gazeto.

      Pewnie nikt z obecnie pracujących pracowników Gazety nie zgłasza "anonimowo"
      skarg do PIP.... pewnie by zgłaszali wiedząc że anonimowość zostanie zachowana....

      Pozdrowienia dla byłych kolegów i koleżanek z Gazety
      Nie dajcie się ;-)
    • Gość: doświadczony Panie Iwaszkiewicz IP: *.toya.net.pl 03.12.07, 17:58
      Daj Pan spokój, Pan jest człowiek medialny a nie inspektor. Dawno
      należało okręgową inspekcję w Łodzi rozwiązać. Oni trzymają zawsze
      stronę pracodawców. Jest prawdą, że dane zgłaszających mimo
      zastrzeżenia są ujawniane szefom. A kiedy szefowie odbijają sobie na
      donosicielach, to udają że nic się nie dzieje. Chcecie wygrać z
      pracodawcą idźcie do Sądu, tam mu dokopiecie. A tak czy owak u
      takiego pracy mieć nie będziecie. Może padną. Gorzej jest z dużymi
      firmami, i tam należy patrzeć na ręce inspektorów. A może wyszkolą
      grupę pracowników, za... godziwe wynagrodzenie poprze podstawione
      firmy szkoleniowe. Biznes jest biznes. Może lepiej pracować na
      czarno i nie zawracać sobie głowy prawem. Pozdrowienia dla Pana
      Iwaszkiewicza - piwrwszego bajeranta w Łodzi.
      • Gość: Robert Re: Panie Iwaszkiewicz IP: *.nrth.cable.ntl.com 04.12.07, 00:20
        Prawda!!
        Ja pracując jeszcze w Polsce zgłosiłem na piśmie fakt łamania prawa z dokładnym
        opisem,prosiłem o utajnienie danych osobowych!!I co? Wszyscy pracownicy
        wiedzieli a ja od pana pracodawcy usłyszałem kilka ciepłych słów na pożegnanie i
        pod eskorta opróżniłem swoją szafkę. Dla czego? Pan pracodawca poinformował mnie
        ze wszyscy będą na mnie polować i albo sam będę spier....ł albo oni mnie
        wypi....!Naj gorsze w tym wszystkim było to że inspektorzy tak sie zachowali jak
        by nie było problemu!!
        Wiec dziś pytam? Nie stwierdzam (pytanie nie jest stwierdzeniem i nie stanowi
        podstaw do wszczęcia postępowania o naruszenie dóbr osobistych).
        Czy inspektorzy PIP-u przyjmują korzyści majątkowe za podawanie danych osobowych
        i odstępowanie od wnikliwej kontroli? Powtarzam to jest pytanie!Czy przez
        przymykanie oczu ułatwiali i ułatwiają przedsiębiorcą obchodzenie przepisów BHP
        i innych praw pracowniczych?
        Czy ta instytucja była kiedykolwiek kontrolowana odgórnie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka