longeta
16.01.08, 08:28
Biorąc pod uwagę sukces pierwszej książki,druga zapewne też się świetnie
sprzeda,muszę się przyznać że ja i moi sąsiedzi doprowadziliśmy jeszcze do
paru innych pogromów i przełomów historycznych,a nawet"potyczek" i wojen,o
rozbiorach nie wspominam,bo to oczywista,oczywistość.
wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=9564587&rfbawp=1200466416.424&ticaid=15300
Odkąd pamiętam jesteśmy źli o okrutni,na początek wysiedlenie germanów i
franków na zachód,by mieć przestrzeń życiową,wszelkie opory łamaliśmy,a nawet
szczuliśmy psami pod Poznaniem.
Chytrze ściągnęliśmy krzyżaków,by ich później wybić.
I i II WŚ,to też nasza sprawka,by o nas nie zapomnieli w Europie,później tez
było wesoło,stodoły szły z dymem,a nawet emigracje w 68,na tym nie
koniec.........manipulując innymi narodami rozwaliliśmy mur w Berlinie,a teraz
wysyłamy naszych najlepszych ludzi jako agentów na wyspy ,by je zatopić:-)))
Czyż nie jesteśmy najlepsi w najgorszym(?);-)
Ps.a-cha......Bliski Wschód to sprawka sąsiada z parteru,odkąd zaczął bywać w
solarium,sieje niepokój w Palestynie;-)