Dodaj do ulubionych

Pabianicka = dno.

30.01.08, 22:36
Doszliśmy już chyba do dna w utrzymaniu ulic. Od paru dni zamknięty jest prawy
pas ulicy Pabianickiej od Ronda Lotników Lwowskich w kierunku al. Jana Pawła
II. Powód takie zniszczenie drogi, że już nawet doraźne łaty asfaltu nie
pomagają. Urzędasy ze ZDiTu przeszli już sami siebie w braku o dbanie nawet
już o ulicę po której biegnie łódzki fragment drogi numer 1. Co dziwniejsze
jest to, że druga jezdnia w dość dobrym stanie jest aktualnie frezowana i
uzupełniane są ubytki asfaltu. To chyba jakaś paranoja.
Obserwuj wątek
    • zamek Re: Pabianicka = dno. 30.01.08, 23:47
      Czekaj, Szwed - czyli gdyby nie zamknęli tego pasa (znaczy dopuścili ruch po
      tych dziurach), to nie byłoby dna, tylko cacy? Zamknięcie uszkodzonej jezdni
      jest przejawem niedbalstwa?
      Ja akurat pragnę ZDiTowi serdecznie podziękować za tę decyzję, która być może
      uchroni parę osób od zgięcia felg (to tam właśnie spotkało moją Mamę) czy zgoła
      karoserii.
      Dobrych snów, Szwed. Naprawdę, dbaj o siebie i się wysypiaj przed wejściem do
      internetu ;)
      • Gość: tomek Re: Pabianicka = dno. IP: *.toya.net.pl 31.01.08, 15:18
        Jasne że sens wypowiedzi inny chodzi o to że robią taką jakość
        jezdni, że po 1 roku trzeba remontować po 2 to już stadardowa
        masakra wszędzie.
        Kiedy wszyscy dojdą do wniosku że lobby asfaltowe trzeba wyrzucić i
        robić betonowe tak by wytrzymało dziesiątki lat choć w betonie też
        są fachowcy od mieszania i jakość jest podobna bo w połowie nie jest
        to beton a popiół i inne dziadostwo ale są chyba inspektorzy nadzoru
        ich głowy i wysokie kary pieniężne powinny odstraszyć potencjalne
        firmy od chrzczenia materiałów to samo jest z paliwem to samo z
        asfaltem czy betonem.
        Na świecie maja standardy betonowych dróg i trzyma się to dziesiątki
        lat bez powstawania dziur po każdym sezonie zimowym patrz
        Skandynawia czy USA.

        Za to wszystko w mieście odpowiada ZDiT która w przetargach wybiera
        firmy a to po prostu oszukują z jakością pracy, materiałów itd.
        • camelot Re: Pabianicka = dno. 01.02.08, 09:30
          Zamek w sumie masz rację. Bezpieczniej jest zamknąć niż płacić za felgi itd.
          Tylko dlaczego w ogóle dopuścili do takiego stanu. Za chwil parę zniszczy się
          drugi pas i wtedy zamkną w ogóle ten fragment Pabianickiej. Marzę o tym. Na
          Paderewskiego już powoli zapadają się studzienki kanalizacyjne. A ulica była
          robiona dwa - trzy miesiące temu. Co do ZDiTu to oni chyba nie ruszają swoich
          dup zza biurek i nie sprawdzają jakości wykonanych robót. Bo jak można
          zaakceptować jakość łatania dziur polegająca na wrzuceniu kilku szufli asfaltu w
          wyniku czego z dziury powstaje góra z obrzydliwymi wystającymi brzegami.
          • ukalo Re: Pabianicka = dno. 01.02.08, 13:02
            camelot napisał:

            > Na
            > Paderewskiego już powoli zapadają się studzienki kanalizacyjne. A ulica była
            > robiona dwa - trzy miesiące temu.

            Robiona była nawierzchnia, a zapadają się studzienki. Więc nijak ma się to do
            tamtego remontu.
            • camelot Re: Pabianicka = dno. 01.02.08, 23:00
              Studzienki tez wtedy nowe montowali. Takie z betonowymi włazami. zresztą na Jana
              Pawła II i Włókniarzy też studzienki sie powoli zapadają. Gdy niedawno jedną
              wymieniali to twierdzili że pękła z powodu wady fabrycznej. A to chyba g....
              prawda. Wartoby sie przyjrzeć technologii montowania tych studzienek. Od spodu
              kładzie się obręcz metalową na jakiejś podmurówce z cegły szamotowej czy
              klinkierowej. Po pewnym dość krótkim czasie wszystko to się zapada. Ta
              technologia być może patentu łódzkiego jest niedobra gdyż co chwil pare należy
              taką studzienkę na nowo naprawiać. A wtedy wycina się w asfalcie kwadrat, robi
              nową podmurówkę i cały ten kwadrat zalewa asfaltem innym niż cała jezdnia w
              wyniku czego w czasie upałów asfalt ten roztapia się tworząc nierówności. A
              skoro jest już nierówność to koła samochodów skaczą na niej i przyśpieszają
              niszczenie podmurówki. I tak wokoło. Na Pabianickiej już parę razy naprawiano te
              studzienki i teraz wyglądają że można robić slalom po jezdni. Dlatego ta
              technologia jest chyba nieprawidłowa i coś z tym fantem trzeba zrobić bo naprawy
              idą z naszych podatków a zawieszenia naprawiamy w naszych samochodach. Dlaczego
              studzienki i bruk np. na ulicy Struga mimo, iż jest tam potworny ruch nawet
              ciężkich autobusów są w dobrym stanie. Odpowiedź jest prosta. Bo to robili
              starzy przedwojenni (II wojna światowa) fachowcy a nie obecne paproki.
              • Gość: tomek Re: Pabianicka = dno. IP: *.toya.net.pl 02.02.08, 18:09
                Już kiedyś pisałem, że swiat poszedł do przodu z pomysłami 30 lat
                temu już np. w usa gdzie nigdzie nie montuje sie tak jak w Polsce
                studzienek na jezdniach a tylko poza wtedy cała woda spływa pod
                specjalne szerokie otwory pod krawężnikami wtedy nieważne czy jedzie
                tir 12 tonowy po prostu żaden samoechód nie niszczy bo studzienki są
                poza jezdniami.
                Kurna co za kraj ta Polska czemu nie biorą przykładów z pomysłów
                które gdzie indziej dziesiątki lat temu się sprawdziły tylko co roku
                robią badziejstwa drogowe i tak w kółko.
                • camelot Re: Pabianicka = dno. 03.02.08, 00:40
                  Ale ta technologia sprzed 50 lat okazuje się być lepszą niż ta
                  najnowocześniejsza. Nawet teraz te studzienki się nie zapadły.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka