Dodaj do ulubionych

Nowe fotoradary - tym razem na dk 72

12.02.08, 23:38
Pojawiły się nowe fotoradary. Tym razem na drodze krajowej nr 72 na
odcinku Łódź - Rawa Mazowiecka. Trzeba przyznać, że stoją w
rozsądnych miejscach - dwa w okolicach wsi Białynin, przed ostrymi
zakrętami, jeden w Głuchowie koło szkoły i jeden w Złotej. Są już
też tablice informacyjne.
Myślę, że warto wiedzieć, żeby potem nie zobaczyć swojej zdziwionej
miny na przesłanym pocztą zdjęciu :D
Obserwuj wątek
    • Gość: STUDI Za mało fotoradarów. IP: *.prokom.pl 13.02.08, 10:39
      Patrząc na to jak kretyni mają gdzieś życie innych uczestników ruchu drogowego.
      To że im się śpieszy "do piachu" nie oznacza że inni mają ginąć z powodu braku
      szarych komórek zwłaszcza młokosów za kierownicą.
      • yavorius tak jest! 13.02.08, 14:54
        Fotoradar co 100 metrów!
        Więcej fotoradarów na drodze Piotrków-Warszawa! 24 to za mało!
        • Gość: STUDI Re: tak jest! IP: *.prokom.pl 13.02.08, 15:00
          Za mało patrząc na rosnącą liczbę młodocianych idiotów za kierownicą.
          Patrole drogówki są nieskuteczne bowiem jest CB Radio.
        • studi001 Re: tak jest! 13.02.08, 17:18
          Tak jak w niektórych europejskich krajach - są tak gęsto że nie ma sensu się
          rozpędzać powyżej dozwolonej prędkości.
          • yavorius nie załamuj mnie /nt 14.02.08, 10:22

            • Gość: STUDI Re: nie załamuj mnie /nt IP: *.prokom.pl 14.02.08, 12:58
              Czemu?
              Ciekawym jest że więcej śmiertelnych wypadków zdarza się przy doskonałej
              pogodzie i na prostych odcinkach niż w miejscach niebezpiecznych i przy złej
              pogodzie?

              Prosta droga, o dobrej nawierzchni, słoneczko zachęca by depnąć w gaz i na
              trzeciego wyprzedać kilka - kilkanaście pojazdów..... Sam jechałem w samochodzie
              prowadzonym przez kumpla z pracy - powrów z wyjazdu służbowego - zgłoszeni
              awarii u klienta - zima, opad śniegu - jakieś blisko 40 samochodów na drodze
              Brzeg Opole - podwójna ciągła nawet na prostym odcinku.

              {POandto zła pogoda oraz miejsce wyglądajace na nibezpieczne mimo wszystko nieco
              studzą gorąca krew sporej liczbty kierowców.

              Zima, ślisko, mglisto - czyli niby idealna pogoda dla warsztatów blacharskich -
              ale one temu zaprzeczają - wtedy mają mało pracy. Najwięcej latem przy
              doskonałej pogodzie....

              I na koniec im lepsza droga tym bardziej zachęca do brawury. To tak na przekór
              mówieniu że wypadki są dlatego bo złe drogi. Niestety brawura to domena
              młodzieży za kółkiem. Ponadto brak doświadczenia też swoje żniwo zbiera.
              • yavorius zepsujmy wszystkie drogi! 14.02.08, 13:00
                • Gość: STUDI Re: zepsujmy wszystkie drogi! IP: *.prokom.pl 14.02.08, 17:44
                  To ze Ty chcesz się zabić albo zostać kaleką to Twoja sprawa. Sęk w tym ze w
                  przypadku samochodów innych zabijasz albo okaleczasz - oni nie muszą podzielać
                  Twoich samobójczych zapędów.

                  W opolskim od wielu lat w terenie zabudowanym obowiązuje 40 nawet na drogach
                  krajowych. Jestem za.

                  Moze kiedys zrozumiesz jak jakis podobnie jak Ty myslacy bezmozgowiec zabije
                  albo przykuje dozywotnio do wozka inwalidzkiego Twoje dziecko.

                  W wielu miastach w USA za agresywną jazdę - typu ruszania z piskiem dostaniesz
                  mandat bo mieszkańcy siebie tego nie życzą. No ale w Polsce gdzie prostak i cham
                  jest górą jest inaczej.
                  • yavorius Studi, ale dlaczego 40? 15.02.08, 12:26
                    Zróbmy 20!
                    Wtedy na pewno nikt nie zginie.
                    Co tam, że z Warszawy do Łodzi będzie się jechało pół dnia.
                    • Gość: STUDI Re: Studi, ale dlaczego 40? IP: *.prokom.pl 15.02.08, 15:33
                      Możesz zapytać tamtejszych mieszkańców.

                      Zresztą tamten rejon bliższy Niemcom, jakoś czyściej, widać gospodarza...
                      Miejscowi starają sie przekraczać dozwolonych prędkości.

                      Widać maja tam dość wyczynów i ich skutków takich jak ty spod Warszawy gdzieś w
                      środkowej Azji....
                      • yavorius tak, tak, oczywiście 15.02.08, 16:00
                        Skończyły się argumenty, zaczęły się wycieczki osobiste. Typowe.
                        • Gość: STUDI Re: tak, tak, oczywiście IP: *.prokom.pl 18.02.08, 15:13
                          Ooolszczyzna od zawsze była bliżej cywilizacji niż Łodzkei czy
                          mazowieckie. Jakoś oni tam ograniczyli drastyczniej dozwoloną
                          prekość, mimio iż każdy ma samochód wtakiej małej miejscowości. Ba i
                          przestrzegają tego. Dziury w drogach są naprawiane przez mieszkańców
                          nikt nie ogląda się za tym co zrobi państwo z siedzibą gdzieś w
                          dzikiej Azji.
                          Nie mieści się to w Twoim światopoglądzie?
                          • yavorius Re: tak, tak, oczywiście 18.02.08, 15:45
                            Nie mieści się w moim światopoglądzie jeżdżenie na obszarze
                            zabudowanym z prędkością 40 km/h. Sorry.
                            • Gość: STUDI Re: tak, tak, oczywiście IP: *.prokom.pl 19.02.08, 15:13
                              Widzisz im nie przeszkadza. Nawet jak nie ma ograniczenia miejscowy jedzie max
                              60km/h. Nie spotkałem znaków jak 70. Jeśli już to 60.
                              Ogólny widok miast, miejscowości od razu wskazuje ze jednak to był inny kraj.
                              Dbanie wspólne dobro jest tam normą. Tak samo to że jadąc jak wariat można zabić
                              albo okaleczyć. Stąd 40 w obszarze zabudowano. Inna mentalność. Nikt tam nie
                              próbuje łamać przepisów - wzory niemieckie.
                          • Gość: wl_ski Re: tak, tak, oczywiście IP: *.centertel.pl 18.02.08, 18:25
                            > Dziury w drogach są naprawiane przez mieszkańców
                            > nikt nie ogląda się za tym co zrobi państwo z siedzibą gdzieś w
                            > dzikiej Azji.

                            Czy sugerujesz, że każdy kierowca powinien jeździć 40 km/h po to,
                            żeby dostrzec dziurę, którą natychmiast powinien załatać przy pomocy
                            podręcznego zestawu wożonego w bagażniku?
                            Drogi powinny być naprawiane przez właścicieli tych dróg - czyli
                            drogi krajowe przez służby państwowe, a drogi gminne przez służby
                            gminne. Jak sobie wyobrażasz odpowiedzialność za drogę będącą w
                            gestii państwa, a łataną przez np gminę...? Trochę bez sensu, nie?
                            • Gość: STUDI Re: tak, tak, oczywiście IP: *.prokom.pl 19.02.08, 15:09
                              Nie chodzi o dziury. Drogi główne są świetnie tam utrzymane.
                              Natomiast podkreśliłem fakt że każde uszkodzenie jest naprawiane już przez
                              samych mieszkańców nie czekając na reakcję władz. To mówi sporo o ich mentalnośći.
                              • Gość: wl_ski Re: tak, tak, oczywiście IP: *.centertel.pl 19.02.08, 15:49
                                Jak nie chodzi o dziury kiedy napisałeś, że dziury są naprawiane
                                przez mieszkańców... Jeśli jednak nie o dziury chodzi to o jakie
                                uszkodzenia i czego? Ja rozumiem, że uszkodzenie drogi to nie
                                koniecznie dziura... Ale naprawa drogi to ingerencja w jej stan,
                                strukturę itd... "Jak oni to robią", co z odpowiedzialnością
                                za "naprawę"? Bo naprawić tez można na różne sposoby, jeden zrobi
                                świetną robotę, a drugi bardziej zepsuje. Co jeśli po
                                takiej "naprawie" ktoś na tej drodze sobie uszkodzi auto lub siebie.
                                Na prawdę nie kumasz kwestii odpowiedzialności za stan drogi i
                                dlaczego ludzie nie powinni "sami" ich naprawiać?
                                • Gość: STUDI Re: tak, tak, oczywiście IP: *.prokom.pl 21.02.08, 15:58
                                  Mentalność mieszkańców opolszczyzny jest taka że dziurę przed swoim domem sam
                                  nawet prowizorycznie naprawi nie czekając na to jak nasi wspaniali urzędnicy
                                  cokolwiek zrobią. Po porostu normą dla nich jest to że nie czeka się z
                                  założonymi rękami aż ktoś inny zrobi. I nie kończy się tylko na zasypaniu dziury
                                  ale regularnie się o tę prowizoryczną naprawę dba - uzupełniają to czym zasypano
                                  dziurę, wyrównuje itd. Przecież sami z tej drogi korzystają.

                                  Ostatnie Twoje pytanie. Jakie są szanse uszkodzenia samochodu - na nie zasypanej
                                  wyrwie w drodze czy na starannie zasypanej dziurze ubitej i wyrównanej tak aby
                                  przejazd przez nią bł gładki?

                                  I jeszcze jedno w małych miejscowościach tam jednak coś robią wspólnie. Tak wiec
                                  ktoś o większym doświadczeniu w jednej sprawie pomaga innym.... Więc raczej nie
                                  ma sytuacji by spartaczył taką naprawę bo byłby to wstyd przed resztą
                                  mieszkańców - taki sam jak nie naprawiona dziura przed domem.
                                  • Gość: wl_ski Re: tak, tak, oczywiście IP: *.centertel.pl 21.02.08, 16:23
                                    Przepraszam bardzo, ale ta opowieść jest potwornie naiwna. Samemu
                                    naprawić to sobie można dziurę na własnym podjeździe a nie w drodze
                                    publicznej. Chyba jednak nie rozumiesz kwestii odpowiedzialności za
                                    naprawioną drogę. Gdyby ktokolwiek np. idąc po pijaku złamał sobie
                                    powiedzmy noge na "samodzielnie" naprawionej drodze to "samodzielny
                                    naprawiacz" miałby problemy raczej i groziło by mu wypłacanie
                                    odszkodowań... Naiwne, oj naiwne.
                                    • Gość: STUDI Re: tak, tak, oczywiście IP: *.prokom.pl 21.02.08, 16:48
                                      Ale tak tam jest. Piętnem jest to że przed domem ma się dziurę w chodniku,
                                      jezdni, syf na podwórku itd. Łatwiej o wypadek na niezabezpieczonej wyrwie.
                                      Twoje - istotne - kwestie nie są tam priorytetem.
                                    • Gość: STUDI Re: tak, tak, oczywiście IP: *.prokom.pl 22.02.08, 10:54
                                      Wiem dla Ciebie to dziwne ale dla nich twoja argumentacja to dowód na słuszność
                                      obrażliwego określenia "Polnische Wirtschaft".
                                      To co opisuję to ma miejsce gdzie jest liczna mniejszość niemiecka.
                                      Jakoś nikogo nie ukarano tam że próbował minimalizować potencjalne zagrożenie
                                      wypadkiem. Starannie zasypana dziura to mniejsze zagrożenie niż wyrwa w
                                      nawierzchni.

                                      Inna mentalność jeszcze raz. Tam Europa a dokładniej Niemcy a im bardziej na
                                      wschód w Polsce to dzika Azja.
                                      • Gość: wl_ski Re: tak, tak, oczywiście IP: *.centertel.pl 25.02.08, 23:07
                                        Człowieku - od łatania dróg są drogowcy, od łatania butów szewc, a
                                        od łatania zębów dentysta. I niech właściwą robotą zajmuje się
                                        właściwy człowiek. Bo inaczej bedziemy mieli g...no nie drogi,
                                        dziurawe buty i zepsute zęby...
                                        A z tą "polską gospodarką"... jeszcze kilka lat temu bym Ci
                                        uwierzył, ale byłem już tu i ówdzie - jako ludzie nie mamy się czego
                                        wstydzić, mamy świetnych fachowców, organizacyjnie syf bywa i w
                                        najmniej oczekiwanych miejscach, a złodziei tez na całym świecie nie
                                        brakuje. Tylko biedni, mali ludzie wmawaiją nam, że jesteśmy gorsi.
                                        • Gość: STUDI Re: tak, tak, oczywiście IP: *.prokom.pl 26.02.08, 11:07
                                          Pod warunkiem że drogowcy będą łatać.
                                          Co jest lepsze - dziura w jezdni strasząca i grożąca wypadkiem przez kilka
                                          mieściły zanim drogowcy nie zaleją ja smołą (bo to nie asfalt, a po za tym czym
                                          sie takie zalepienie smołą różni od zasypania np żwirem z jakimś lepiszczem?)
                                          czy od razu przysypana i wyrównana by w takim stanie doczekać właściwej naprawy?

                                          Pojedź tam i uświadom tych ludzi ze maja mieć te dziury pod domem i czekać aż
                                          drogowcy zaleją je smołą.
                                          • Gość: mns Re: tak, tak, oczywiście IP: 85.89.187.* 26.02.08, 13:02
                                            droga jeśli należy np. do gminy jest właśnością gminy, i żaden ch.. nie ma prawa
                                            jej po swojemu "naprawiać", bo święte prawo własności obowiązuje także w
                                            stosunku do mienia gminnego. I nie ośmieszaj się, że nie wiesz czym jest smoła a
                                            czym asfalt.
                                            A wcześniej coś pisałeś o kierowcach z opolskiego- muszę powiedzieć, że jak
                                            czasem po kraju się jeździ (chociaż ja stosunkowo mało jeżdzę) to na
                                            opolszczyźnie można spotkać największych kapeluszników, którzy na prostej jak
                                            szczała drodze toczą się 60-70, oczywiście starymi poniemieckimi szrotami z
                                            kultowym golfem włącznie.
              • camelot Propozycja 14.02.08, 17:24
                Ja proponuję aby fotoradar stanął na ulicy Pabianickiej w rejonie Ewangelickiej
                w kierunku Pabianic. Może pohamuje wieśniaczy pęd w kierunku Pabianic.
          • Gość: wl_ski Re: tak jest! IP: *.retsat1.com.pl 17.02.08, 22:45
            A powiedz mi - ile czasu w "niektórych europejskich krajach" zajmuje
            przejechanie odcinka około 130 km pomiędzy dwoma dużymi miastami?
            Fotoradary - tak, ale koło szkół i tego typu miejsc. Natomiast na dk
            nr 8 to by mogli raczej tą kasę wydać na poprawę bezpieczeństwa
            przejazdu (sygnalizacja, dodatkowe pasy dla
            wjeżdżających/zjeżdżających, no i przede wszystkim nawierzchnia na
            terenie woj. mazowieckiego). A tak - stoi sobie fotoradar na prostym
            odcinku drogi, nie ma żadnego skrzyżowania, a on stoi i straszy...
            W piątek, głównie z powodu pogody, wracałem do Łodzi z Wawy 4,5
            godziny... Ale nie tylko z powodu pogody. Na odcinku pomiędzy
            Brzezinami i Łodzią większość drogi pokonałem 30-40 km/h. Pogoda
            chwilowo się poprawiła, wiatr zwiał śnieg z jezdni, widać było
            czarną nawierzchnię... Można było spokojnie 60-70 km/h rozwinąć, bez
            ryzyka. Ale, kilku zabawnych panów w volkswagenie transporterze,
            granatowym, z napisem "POLICJA" i numerem F764 na boku postanowiło
            udać się na patrol... po polach i lasach... i tak sobie pomykali
            jakieś 30 km/h... Nie przyszło do głowy, że dziesiątki ludzi
            blokowanych z tyłu ma za sobą wyjątkowo ciężka podróż i są
            zmęczeni. Przecież zawsze można przy odpowiednich okolicznościach
            takie auto wyprzedzić... To jest dopiero dbałość o bezpieczeństwo.
            Ale na jakoś na łódzkich osiedlach ich spotkać nie można. Tak więc
            jakby ktoś szukał to na trasie do Brzezin.
    • Gość: lajkonik OT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.08, 20:51
      a ja mam takie pytanie odnosnie dzialania fotoradarow: z jakiej odleglosci
      mierza predkosc pojazdu? i czy liczy sie srednia predkosc na danym odcinku, czy
      tez najwieksza?
      • Gość: Młody kierowca fotoraday IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.08, 11:58
        z okolo 100 metrow. A jesli chodzi o droge wawa -piotrków..to na CB
        i tak Ci co maja antyradarki, mowia ktory jest pelby(aktywny) a
        ktory to tlyko tzw straszak...i tym sposobem kilkakrotnie nie
        musialem ze 150-160 km/h gdzie na takiej trasie taka predkosc jest
        bezpieczna spokojnie zwalniac jak debil do 70.... jesli jest
        ograniczenie do 70,mskrzyzowanie na ktorym sa auta..to wtedy
        zwalniam do jakichs 100 i mam noge nad hamulcem bo nie ufam
        kierowcom wyjezdzajacym z pod pozradkowanej, a prosto pusto i
        sucho..jezdze szybko i bede dalej jezdzil, raz juz mi nabiły pały
        prawie 24 punkty...ale skasowaly sie i teraz smigam z antenka bez
        zbednego stresu. a po miescie faktycznie niech podniosa do tych 80,
        a i niech stawaija wtedy radary. a nie przy 50, 50 nawet utobusy nie
        jezdza! Poza tym nie kazdy ma siene czy inne ciquecento, ze rozpedza
        sie dlugo do ponad 100, ja mam 150 koni pod maska i zcasem zapomne
        zerknac po propstu na licznik. Na 2 pasmowce jak bym chcial to bym i
        200 pojechal, ale po co, polskie drogi sa do max 160 (mowa o
        krajowych). a autostrady typu strykow-nowy tomysl, albo obwodnica
        garwolina- tam mozna grzac bo zupelnie inna nawierzchnia i nie ma
        kolizyjnych skrzyzowan...
        Moze jestem mlodym kierowca (22 lata) al robie rocznie ok 50
        tysiecy kilometrow, bo lubie jezdzic. a wolno to w zime sie jezdziu
        na 2 pasmowce, pozdrawiam koniec OT.
        • Gość: STUDI Re: fotoraday IP: *.prokom.pl 15.02.08, 15:35
          Jak zabijesz kogos i pojdziesz do pierdla siedzec to moze wtedy pomyslisz....
          • lospablos20 Re: fotoraday 15.02.08, 18:01
            tak najbardziej pewnie oburzeni są tutaj Ci co w życiu nie siedzieli
            za kierownica albo w dluzszej trasie nie jechali, i sie wymondrzaja.
            Porownaj sobie jazde z predkoscia 140 i 80 czy 90 i zobacz kiedy
            bedziesz bardziej senny, porownaj sobie spalanie jadac plynnie a
            hamujac np ze 130 do tych 70 przy tych fotoradarklach na drodze do
            Piotrkowa..to moze wtedy TYU pomyslisz, ze zamiast isntalowac
            fotoradary powinni wziasc sie za drogi i poinstalowac sygnalizacje
            albo zrobic bezkolizyjne skrzyzowania. W niemczech jak sa roboty
            na auitostradzie jest do 120 ograniczenie, a jak zwezki to do
            80..wiec zwolennicy fotoradarow napewno na codzien jezdza autobusem
            albo pociagiem i najwiecej sie wymondrzaja, posluchjacie sobie co na
            CB o tych fotoradarach mowia
            • Gość: STUDI Re: fotoraday IP: *.prokom.pl 19.02.08, 15:20
              Ile potrzebujesz drogi by zatrzymać sie jadąc 50 / 90 /150 / 220?
              Jak rośnie energia kinetyczna wraz ze wzrostem prędkości? (szkoła średnia).
              Dwa samochody jadący 90 to szybkość jednego względem drugiego wynosi 180 czyż nie?
              Zabić się możesz, tylko że zabijasz przy okazji innych. Za to powinno być
              bezdyskusyjnie 25 latek pierdla jeśli kierowca przekroczył przepisy.
              Jak Twoje dziecko zginie przez jadącego szaleńca jadącego 250 to wtedy może
              zrozumiesz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka