Gość: Brygida Z synami na plecach IP: *.cos2.cable.ntl.com 23.02.08, 21:58 Sorry,ale to jest zalosne.Ludzie w Polsce nie maja serca.Jak mozna w taki sposob potraktowac chorych i biednych ludzi.Ale niestety w Polsce wszystko jest mozliwe.W zadnym cywilizowanym kraju taka sytuacja by nie miala miejsca.Za to nie nawidze Polski chociaz jestem Polka. Odpowiedz Link Zgłoś
kilik8 Z synami na plecach 23.02.08, 22:21 To chyba już mamy V RP, jak człowiek boryka się z nieszczęściem to tylko może pomóc KOMORNIK, trzymać tak dalej to w Polsce zostną tylko politycy. Odpowiedz Link Zgłoś
kilik8 Re: Z synami na plecach 23.02.08, 22:26 jak ciebie dotknie nieszczęscie to wtedy zrozumiesz jak dobrze żyć z renty. Odpowiedz Link Zgłoś
gozal Z synami na plecach 24.02.08, 00:30 do pani Joanny Kluzik-Rostkowskiej: trzeba, trzeba... trzeba koniecznie zmienić system wsparcia rodzin z dziećmi niepełnosprawnymi. no i co pani zrobiła, żeby sytuację tę poprawić? i tak każdy urzędas, członek rządu i doradca - wszyscy tak naprawdę mają to głęboko w tyle, kadencja po kadencji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kluzik Re: Z synami na plecach IP: *.centertel.pl 24.02.08, 00:53 witam, mam nadzieje ze pare rzeczy zrobilam :-) ( np. stowrzyłam program polityki rodzinnej i ustawę rodzinną, zbudowałam tez projekt ustawy o rodzicielstwie zastępczym - projekty czekaja na łaskawosc marszalka Komorowskiego zeby je zechciał poddac pod obrady sejmu) .oczywiscie to tylko dostknięcie problemu, jedna z najpowazniejszych kwestii to fakt ze organizacja pomocy społecznej, oplacanie pracowniokw socjalnych, warunkow w jakich pracują to zadanie własne gminy, czyli mowiąc po ludzku rząd ma powazny klopot zeby sie do tego wtrącic. tu musi byc cały łancuszek działań - lepsza ustawa o pracowniku socjalnym (przygotowana), lepsze warunki pracy, wspołpraca z ministerstwem zdrowia i ... worki pieniedzy. problem jest jeszcze jeden - kto nie zetknął sie z tego typu dramatem osobiscie nie ma pojęcia jak to wygląda! zobaczymy co tutaj da sie zrobic...rozmawiałam dzisiaj z dziennikarką, ktora pisała ten teskt - raczej tego mieszkania juz nie da sie uratowac, w poniedzialek zainterwieniujemy u wiceprezydenta, by znalazał jakis odpowiedniejszy lokal niz ten na 3 piętrze.jaki bedzie efekt - czas pokaze. to co mnie w tej sprawie zabolało jeszcze, to jakas kompletna glupota lekarza, ktory miał te dzieciaki pod opieką we wczesnym dziecinstwie, to nie jest mozliwe, zeby dopiero kiedy dzieci miały 1,5 roku okazało sie ze są powaznie chore! przeciez one musiały się gorzej rozwijać, miec spastycznosc albo wiotkosc mięśni, pewnie nie podnosiły glowy, nie siadały, nie zaczynały mowic itd... jak mozna było tego nie zauwazyc i nie wysłac tych dzieci wczesniej na rehabilitację? tu popełniono pierwszy nieodwracalny błąd, potem to juz efekt kuli sniegowej.. pozdrawiam wszystkich kluzik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tadeusz Z synami na plecach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.08, 10:28 Czytam te Wasze wypowiedzi to splunął bym każdemu w twarz , który zazdrości ludziom opiekującym się tymi dziećmi. Wiem coś na ten temat , bo mam 30 letniego syna , który choruje na bardzo rzadką chorobę metaboliczną. Jest po maturze , chciał studiować ale jest to niemożliwe ze względu na skomplikowaną dietę/częste podawania posiłków w ciągu całej doby/. Sam chodzi ale w niektórych cznnościach trzeba mu pomóc. Leki i produkty konieczne do życia/oprócz jedzenia/ kosztują rocznie średnio netto 9.000 do 11.000 /posiadam fakturyVAT/Musi być przez 24 godziny pod stałą kontrolą innej osoby. Za tej"opluwanej komuny" był przepis prawny , na podstawie , którego matka takiego dziecka po przepracowaniu 20 lat mogła przejść na wcześniejszą emeryturę.Żona z tego przepisu skorzystała i obecnie otrzymuje najniższą emeryturę ,opiekuje się synem. Ja mogłem pracować ,obecnie jestem na emeryturze ,ale zmuszony jestem jeszcze dorabiać bo leki drożeją oraz inne koszty związane z leczeniem syna. Gdyby nie dodatkowa praca to też mielibyśmy problemy związać koniec z końcem. Nie należą nam się żadne dofinansowania ponieważ dochód przekracza określone limity.Wszystkie dotacje oparte są na dochodach rodziny .Czy ktoś kiedyś porównał dochód rodziny po odliczeniu wydatków na leki i rehabilitację np. tylko na podstawie posiadanych dokumentów -faktur VAT ?. Wyrazy współczucia dla osób , które posiadają na utrzymaniu dzieci niepełnosprawne. Pozdrawiam Tadeusz z Częstochowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tosia Re: Z synami na plecach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.08, 17:55 Za komuny chore dziecko liczyli do dochodu za 1,5 osoby... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbigniew jan To sa skutki liberalnego systemu opieki IP: *.dip.t-dialin.net 24.02.08, 21:17 1. chlopcy powinni miec odpowiednie legitymacje o 100 % utracie mozliwosci samodzielnego poruszania sie, i stwierdzenia ze potrzebuja stalej opieki - to jest w europie normalne francja,niemcy a gdzie my jestesmy????? 2. powinni otrzymac mieszkanie komunalne minimum 4-5 pokojowe dostosowane do ich niepelnosprawnosci 3. otrzymac staly zasilek pielegnacyjny zamieniony w rente umozliwiajacy normalna egzystencje 4. osoby rodzice opiekujacy sie chlopcami powinni byc ubezpieczeni na rente za opieke w wysokosci sredniej placy 5. tak jak trzeba podniesc skladki na ubezpieczenia zdrowotne do min. 11,5 %, tak samo nalezy obowiazkowo wprowadzic ubezpieczenie pielegnacyjne w wysokosci min.3% z przeznaczeniem dla osob starszych wymagajacych opieki i osob niepelnosprawnych 6. takie wzorce mozna porzyczyc od sasiadow w europie albo moge pomoc wystarczy 6 miesiecy. ale czy spoleczenstwo jest przygotowane intelektualnie, emocjonalnie, czy sa odpowiednie kadry po studiach a nie po kursach, czy mlodzi, piekni, bogaci, nowobogattcy, pracodawcy zechca po 1,5% swoich dochodow przeznaczyc na ten cel, spoleczenstwa zachodnie dochodzily do tego tez dlugo, kiedys zadzwonilem do pomocy spolecznej z prosba zeby zainteresowali sie matka z 4 dzieci otrzymalem opdowiedz za 2 tygodnie kiedy dalej nalegalem odpowiedziano"Pan jest Cham" pomomo tego nie odpuscilem i w ciagu 2 godzin pracownik tej instytucji znalazl sie w mieszkaniu potrzebujacych. MUSIMY SIE WAZYC NA COS CO NAS PRZERASTA ABY DO TEGO DOROSNAC...CKN ODRADZAC DUSZE LUDZKIE; ZMIENIAC CZLOWIEKA; ZROBIC GO LEPSZYM; ZROBIC GO WYZSZYM I SILNIEJSZYM TO JEST WASZE ZADANIE....Marszalek JP I trzeba zobaczyc co zrobia rzadzacy, poslowie, senatorowie, samorzady, moze zrozumia ze kiedys tez beda potrzebowac pomocy, chyba ze....... jest to bardzo prosta sprawa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tojad Re: To sa skutki liberalnego systemu opieki IP: 193.0.122.* 25.02.08, 08:28 nic nie zrobią... Bo po pierwsze nie chcą, po drugie wolą pieniadze przeznaczyć dla młodych, zdrowych i bogatych, niż rzucać je w "błoto" - tak prawie dwadzieścia lat liberalnego prania mózgów w ogromnej mierze pozbawiło nas człowieczeństwa. Liberalizm MUSI zniszczyc więzi społeczne, bo inaczej miałby problem z wmówieniem, ze każdy jest kowalem swego losu i każdy sam jest sobie winien. Człowiek, który miał pecha, że jego zakład pracy "sprywatyzowano" i z tego powodu znalazł się z rodzina na bruku, to według liberałów nie efekt zbrodniczego kierunku reform i kompletnego braku polityki socjalnej (polegajacej na wsparciu ofiar, a nie pozbawianiu ich nie tylko wsparcia, ale i dobrego imienia))ale wina jego lenistwa i chęci "żerowania" na innych... I tak takie rodziny jak ta, które przynoszą budżetowi ogromne oszczedności są szykanowane, krzywdzone i pozbawiane praw. Kto z wieszających psy na tej rodzinie płaci podatek ponad 10 000 zł miesięcznie? A tyle dzięki pracy tych państwa miesiąc w miesiąc zostaje w budżecie - bo gdyby rodzice nie opiekowali się tymi dziećmi, społeczeństwo MUSIAŁO BY zapłacic za pobyt w placówce opiekuńczej - a to koszt ok. 6000 zł za osobę... Niestety, o tym nikt nawet nie wspomni... Odpowiedz Link Zgłoś