Dodaj do ulubionych

Cześć zgierzanie!

17.03.08, 01:22
Aktualnie mieszkam w Katowicach i przymierzam się do kupna mieszkania w Waszym
mieście, bo jakoś nie kręci mnie wielkomiejskość Łodzi (żulia, brak zieleni,
spaliny, hałas). Czy możecie podzielić się ze mną swoimi spostrzeżeniami na
temat życia w Zgierzu? Czy mieszka się tam fajnie czy nie? Czy zamienilibyście
Zgierz na Łódź i dlaczego tak lub nie? Co Wam się w Waszym mieście najbardziej
podoba, a co byście zmienili? Jak spędzacie wolny czas? Aha, i jeszcze: czy
decyzja o zamieszkaniu w Zgierzu to Waszym zdaniem dobry wybór, czy raczej
kiepski?
Pozdrawiam, bo być może na stałe zagoszczę na tym forum :)
Obserwuj wątek
    • reinaert Re: Cześć zgierzanie! 17.03.08, 14:50
      Nikt o zdrowym rozumie nie przeprowadzi sie do tej dziury.
      Nie dosc,ze miasto to jedna wielka ruina to nigdy nic sie nie
      dzieje,brudno,zero sklepow (chyba,ze ktos bierze pod uwage wiecznie
      zakorkowany pseudo market polo),sprobuj kupic buty,komputer czy
      szafe!Na srodku osiedla miesci sie syfiasty 'ryneczek',ktory nie
      spelnia zadnych wymogow sanitarnych i ktory po wejsciu Polski do EU
      powinien zostac zrownany z ziemia,jednak rola ktora odgrywa jest tak
      znaczaca ze nadal straszy i straszyc bedzie.
      Nie ma ksiegarni z prawdziwego zdarzenia,porzadnej restauracji,kino
      pada (dawniej byly dwa i mialy sie dobrze),prawdziwego biura podrozy
      tez nie uswiadczysz,brak centrum (pozostala tylko nazwa),brak
      sensownej piekarni,jednym slowem Zgierz to brak,brak,brak.

      Pelno pijakow (glownie stoja pod sklepami,ale nie
      tylko,lysoli,ktorzy nie wiedza co zrobic z wolnym czasem,wszystko
      pobazgrane,zdemolowane,o stacjach kolejowych nie wspomne!!

      Jezeli sie przenosic to gdzies w okolice Jeleniej Gory czy innej
      cywilizowanej czesci Polski,Zgierz oferuje swoim mieszkancom wielkie
      NIC.

      ...ale decyzja nalezy do Ciebie.

      Ja mam sentyment do Zgierza ze wzgledu na moje dziecinstwo (akurat
      miejsca urodzenia nikt nie wybiera).
      Ciesze sie,ze tam nie mieszkam, a wizyty 2 razy do roku tylko
      utwierdzaja mnie w przekonaniu,ze decyzja o opuszczeniu miasta byla
      jedna z najlepszych w moim zyciu,pozdrawiam i powodzenia!!


      Mimo wszystko zycze temu miasto dobrej przyszlosci i pozytywnych
      zmian na lepsze.Mieszkancy Zgierza na to zasluguja.Przykre jest,ze
      Zgierz nie ma szczescia do rzadzacych,do ludzi ktorzy chca zmian i
      wiedza jak tego dokonac,brak jest spolecznej inicjatywy,brak
      wspolnego dzialania zgierzan na rzecz czystosci.Nikt sie ze Zgierzem
      nie utozsamia,wszystko jest 'ich' i to 'oni' nic nie robia,jezeli
      miasto dzieli sie na my i 'oni' to o lepsza przyszlosc bardzo
      trudno.

      • acinteibo_aknarop Re: Cześć zgierzanie! 19.03.08, 23:25
        Cześć. Przyznam, że Twoje opinia nieco mnie otrzeźwiła. Może jednak lepiej
        wybrać Łódź? Trochę obawiam się takiej małomiasteczkowej glątwy-mątwy. Cóż, mam
        jeszcze czas do wakacji na podjęcie ostatecznej decyzji. Pozdrawiam i liczę na
        kolejne opinie.
        • woda.woda Re: Cześć zgierzanie! 20.03.08, 12:01
          Nie słuchaj, to jakas sfrustrowana kobieta.

          A Zgierz?
          Miasto, jak miasto. Ma swoje zalety i wady. W pewnym sensie jest
          mniej prowincjonalne od Łodzi, która z powodów oczywistych powinna
          być wielkomiejska, a nie jest.

          Zgierz to małe miasto i tak nalezy go oglądać oraz oczekiwac tego,
          czego oczekuje się od małego miasta.

          Jest stosunkowo bezpiecznie, działa sporo stowarzyszeń, jest bardzo
          dobra oferta kulturalna i sportowa dla dzieci, miasto powoli, ale
          jednak sie modernizuje, są cotygodnioe koncerty w klubie "Agrafka",
          jest kilka knajp, sporo cyklicznych wydarzeń kulturalnych.

          Jednocześnie są straszne chodniki, drogi, zaniedbane masakrycznie
          kamienice i domy (podobnie, jak w Łodzi), okropny dworzec kolejowy
          i temu podobna infrastruktura.

          największą zas bolączką Zgierza sa niektórzy zgierzanie - mało
          zainteresowani swoim wkładem w życie miasta, za to intensywnie
          krytykujący wszystko, co robią inni :)

          Co doskonale widac na tym forum.

        • woda.woda Aha. 20.03.08, 12:03
          reinaert, jak widać, jest mieszkanką Wielkiego Blokowiska Z
          Wielkiej Płyty - co musi frustrować :)
        • staahoo Re: Cześć zgierzanie! 24.05.08, 22:50
          Jestem z Łodzi, ale lubię Zgierz ( jest starszy od Łodzi) i nie
          sadzę, aby obraz tego miasta odbiegał drastycznie od innych miast
          polskich. W Łodzi tez nie jest słodko, ale gdzie jest? Chyba tam
          gdzie nas nie ma i nigdy nie bedziemy.
          • ww_lodz Re: Cześć zgierzanie! 27.05.08, 01:33
            staahoo napisał:
            > Jestem z Łodzi, ale lubię Zgierz

            Ogólnie cała aglomeracja łódzka jest fajna, co nie? :D
      • valpurgius Re: Cześć zgierzanie! 23.03.08, 11:31
        reinaert napisała:

        > Nikt o zdrowym rozumie nie przeprowadzi sie do tej dziury.
        > Nie dosc,ze miasto to jedna wielka ruina to nigdy nic sie nie
        > dzieje,brudno

        prawie się zgadzam, nie wszędzie tak jest :)

        >zero sklepow (chyba,ze ktos bierze pod uwage wiecznie
        > zakorkowany pseudo market polo) ,sprobuj kupic buty,komputer czy
        > szafe!

        Tylko Polo jest w Zgierzu? Może warto czasem wyjść za firewall? Albo
        częściej przyjeżdżać i nie chodzić tylko tam, gdzie babcia prowadzi?
        Oprócz Polo są owszem 3 Biedronki i 1 Tesco, więc niedużo i niezbyt
        pięknie ;). Ale małych sklepików jest pełno, ja obok bloku mam 2 szt
        np.
        Sklepów komputerowych znam 6 (chyba wystarczy tyle? Nie codzień
        kupuję całego kompa), części i bajery kupuję i tak we 2 najtańszych.
        Kawiarenki internetowe w Zgierzu znam 3, pewno więcej jest- ja i tak
        ich nie potrzebuję, jak 80% mieszkańców Osiedla. Buty? Glany zawsze
        dostanę, w innych nie chodzę. Chyba że chodzi Ci o coś z naprawdę
        górnej półki- masz Łódź i Piotrkowską, tam na pewno zapłacisz tyle,
        że nie będziesz się wstydzić. Meble też się znajdą, 4 sklepy znam
        osobiście.

        Na srodku osiedla miesci sie syfiasty 'ryneczek',ktory nie
        > spelnia zadnych wymogow sanitarnych i ktory po wejsciu Polski do
        EU
        > powinien zostac zrownany z ziemia,jednak rola ktora odgrywa jest
        tak
        > znaczaca ze nadal straszy i straszyc bedzie.

        To fakt, ale ja tam nie mieszkam i nie chodzę- niech się martwią
        lokatorzy tej części

        > Nie ma ksiegarni z prawdziwego zdarzenia,

        "Pan Tadeusz" mi wystarcza, zawsze sprowadzą co chcę :)

        porzadnej restauracji,kino
        > pada (dawniej byly dwa i mialy sie dobrze),prawdziwego biura
        podrozy
        > tez nie uswiadczysz,brak centrum (pozostala tylko nazwa)

        tu się zgodzę

        ,brak
        > sensownej piekarni,jednym slowem Zgierz to brak,brak,brak.

        Ku*wa, ja mam do piekarni 300m w prostej linii, w nocy pachnie mi
        chlebem. Jadam go od urodzenia i jeszcze nie umarlem- zawsze mi
        smakuje. Piekarń w Zgierzu też chyba ze 3 znajdziesz


        > Pelno pijakow (glownie stoja pod sklepami,ale nie
        > tylko,lysoli,ktorzy nie wiedza co zrobic z wolnym czasem,wszystko
        > pobazgrane,zdemolowane,o stacjach kolejowych nie wspomne!!

        To jest wszędzie :)

        > Jezeli sie przenosic to gdzies w okolice Jeleniej Gory czy innej
        > cywilizowanej czesci Polski,Zgierz oferuje swoim mieszkancom
        wielkie
        > NIC.

        > ...ale decyzja nalezy do Ciebie.
        >
        > Ja mam sentyment do Zgierza ze wzgledu na moje dziecinstwo (akurat
        > miejsca urodzenia nikt nie wybiera).
        > Ciesze sie,ze tam nie mieszkam, a wizyty 2 razy do roku tylko
        > utwierdzaja mnie w przekonaniu,ze decyzja o opuszczeniu miasta
        byla
        > jedna z najlepszych w moim zyciu,pozdrawiam i powodzenia!!
        >
        >
        > Mimo wszystko zycze temu miasto dobrej przyszlosci i pozytywnych
        > zmian na lepsze.Mieszkancy Zgierza na to zasluguja.Przykre jest,ze
        > Zgierz nie ma szczescia do rzadzacych,do ludzi ktorzy chca zmian i
        > wiedza jak tego dokonac,brak jest spolecznej inicjatywy,brak
        > wspolnego dzialania zgierzan na rzecz czystosci.Nikt sie ze
        Zgierzem
        > nie utozsamia,wszystko jest 'ich' i to 'oni' nic nie robia,jezeli
        > miasto dzieli sie na my i 'oni' to o lepsza przyszlosc bardzo
        > trudno.
        >

        Zgierz nie ma szczescia do rzadzacych? Ktos ich wybiera, ja co roku
        widuje te same twarze. Widocznie to ludziom odpowiada, chociaz
        faktem jest, ze takich gospodarzy to powinno sie wieszac.
        • zg.ierzyk Re: Cześć zgierzanie! 03.04.08, 22:52
          Zgierzanie nie mają szczęścia do... rozumu chyba, jeśli źle wybierają a potem
          narzekają. Zgierzanie jednak raz dobrze wybrali, ale też chyba wkrótce stracili
          własne oczy i uszy, skoro potem dali się kierować czemuś takiemu jak pismo
          kłamstwem się posługujące Bez Cenzury, któremu dobry wybór w smak nie był.
          Zgierzanie się może obudzą, ale i może być za późno.
      • przemyslaw.rozycki Re: Cześć zgierzanie! 04.06.08, 22:33
        Od wielu lat zaopatruję się na tym ryneczku tudzież na dużym rynku i jakoś jeszcze żyję, nie otrułem się. A jeśli Tobie się nie podoba tam kupować to sobie możesz iść do Tesco albo do dowolnego małego sklepiku, których jest na osiedlu mnóstwo i są dobrze zaopatrzone.
        A od siebie jeszcze dodam, że likwidacja ryneczku to czysty faszyzm. Skoro są ludzie, którzy chcą tam kupować (a z tego co widzę, to przeważnie na ryneczku jest tłok), to dlaczego im zabraniać? Ja wiem, że najbardziej likwidacji ryneczku życzyliby sobie pewnie właściciele sklepów, ale to konsument powinien decydować u kogo będzie kupował a nie jacyś urzędnicy. Zresztą... proponuję policzyć ilu ludzi na ryneczku handluje (czyt. ma zatrudnienie). Czy lepiej, jeśli by poszli na zasiłek?
        Poza tym, bardzo celne jest odniesienie do Unii. Unia to twór, w którym najlepiej wychodzi zakazywanie i likwidowanie. A dzięki takim właśnie ryneczkom wzrost gospodarczy Polski jest mniej więcej pięciokrotnie większy niż średnia unijna.
        • zgierzak Re: Cześć zgierzanie! 05.06.08, 04:05
          ale niespecjalnie byś się chciał z tej ciurni jewrepejskiej wypisać no nie?
          można zawsze poprosić o azyl na białorusi albo w koreańskiej republice
          ludowo-demokratycznej.
    • novelin1 Re: Cześć zgierzanie! 20.03.08, 17:49
      Miasto, jak miasto, takie jakich wiele. Cudów się nie spodziewaj. Na
      pewno nie znajdziesz tu kameralnego klimatu małych miasteczek.
      Zgierz to raczej sypialnia Łodzi. Sama od lat tak właśnie żyję - w
      dzień w Łodzi, na noc do Zgierza. Z drugiej strony taki układ mi
      odpowiada. Pracuję, bawię się w Łodzi - większe możliwości w pracy,
      kluby/teatry/kina/koncerty do wyboru. Ale w Zgierzu łatwiej spotkać
      znajome twarze podczas spaceru, łatwiej dostać się do lasu bo nie
      trzeba w tym celu jechać 20 km. Korzystam z basenu w Ozorkowie lub
      Aleksandrowie bo są mniej oblegane, a odległość do nich mam taką jak
      i do Łodzi. Na pewno ceny mieszkań są dużo niższe niż w Łodzi a do
      centrum Łodzi dojeżdżam szybkiej niż kolega z Dąbrowy (dzielnica w
      Łodzi). Nie utożsamiam się szczególnie ze Zgierzem ale układ w jakim
      żyję mnie w zupełności odpowiada. Czuję się Łodzianko - Zgierzanką.
    • zgierzyk.zgierzyk Re: Cześć zgierzanie! 20.03.08, 19:35
      Zgierz ma swój urok, ale ma swoje wady też. Czy miejsce zamieszkania
      wiąże się z miejscem pracy? Bo jeśli tak, to warto mieszkać w
      Zgierzu. Imprezy łódzkie, o których inni wspominali, zawsze są
      blisko, a chyba nie każdy codziennie imprezuje. Do centrum Łodzi
      masz blisko, to się liczy. Brakuje w Zgierzu właśnie prawdziwego
      centrum, jakie mają niektóre miasta tej wielkości, ale stąd mniej
      tego wielkomiejskiego zgiełku i jest sporo zieleni, są możliwości
      ruszenia rowerem do miejscowości letniskowych jak Grotniki, Rosanów
      czy Sokolniki. Mieszkańcy jednak za mało o swoje miasto dbają, sporo
      wandali jest, to fakt.
    • ww_lodz Re: Cześć zgierzanie! 22.03.08, 17:13
      acinteibo_aknarop napisał:
      > jakoś nie kręci mnie wielkomiejskość Łodzi (brak zieleni)
      pl.wikipedia.org/wiki/Parki_w_%C5%81odzi

      Z resztą mozna dyskutować ale mi się nie chce :)
      • staahoo Re: Cześć zgierzanie! 24.05.08, 22:55
        Oooo, tu pozwolę sobie zaprotestować. Łódź zalicza się do miast
        zielonych. Dużo parków i skwerów. Czas dymiacych kominów minął
        dawno. Blokowiska toną w zieleni. Blisko też do pięknego Lasu
        Łagiewnickiego, który jest także miejscem rekreacji dla zgierzan.
        • helen-a5411 Re: Cześć zgierzanie! 27.05.08, 09:11
          Człowieku nie zawracaj sobie głowy Zgierzem.Bezrobocie,ajak już to
          pensja 700 zł.Po zakupy będziesz jeździł do Łodzi,tu nic pożądnego
          nie ma.A jak zamieszkasz na osiedlu 650-lecia to 20 minut
          autobusem ,abys sie dostał do centrum.
          • zgierzyk.zgierzyk Re: Cześć zgierzanie! 31.05.08, 23:30
            Helen, przesadziłaś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka