Dodaj do ulubionych

Kompromitacji nie było!

05.09.03, 21:24
Na gorąco:

Mogło być gorzej, np. 0:11... Było 2:5 ale naprawdę nie mieliśmy szans z
taką grą naszych przeciwników więc niech ci, którzy z pubu powrócą mają na
względzie spożyte procenty i niech nie piszą, że mało brakowało ;-) Lepiej
niech się prześpią do jutra.

Słowa uznania dla bartucha (opieka, skład, rządy w obronie), gitesa (piękna
asysta a później bramka, dobre rozgrywanie w środku pola), młodych biegaczy
(al-ki, maclorcan, bibus - sorry, ale pewnie i tak kogoś opuściłem lub
pomyliłem) i Redakcji za boisko i zawodowych sędziów oraz dla wszystkich za
walkę.

Ogólnie było OK, wstydu nie było, ambicja, bieganie, litry potu i
staranie. "Trochę" dezorganizowały nam grę spalone, ale nie ma co narzekać -
Redakcja też miała przez to trudniej.

P.S. Mnie osobiście bardzo pomagał doping "damsko-ojcowski". DZIĘKI!!!
Obserwuj wątek
    • bibus Re: Kompromitacji nie było! 05.09.03, 22:24
      Dokładnie,nie było tak tragicznie(do przerwy 1:2).
      Brakuje nam wspólnych treningów,co dało się zaobserwować podczas meczu.
      Chciałbym podziękować wszystkim : kibicom za doping,kolegą z drużyny za
      grę,przeciwnikom za rywalizacje.
      Ps.Przepraszam za swoją grę mogłem lepiej zagrać.
      • zusmann Re: Kompromitacji nie było! 05.09.03, 22:51
        bibus napisał:

        > Ps.Przepraszam za swoją grę mogłem lepiej zagrać.

        Hehe, skoro nie zagrałeś to znaczy, że nie mogłeś. Chyba, że byłeś
        przekupiony... ;-) Tak naprawdę to wszyscy zagraliśmy na maksimum naszych
        dzisiejszych możliwości. Jasne, że były błędy i to sporo, ale większość
        niewykorzystanych przez Redakcję a wśród amatorów liczy się ambicja i chęć
        walki. Te były i za to wszystkim dzięki! Powinniśmy częściej grać razem ale
        musimy mieć jakichś stałych przeciwników. Bo jak gramy między sobą to a. gramy
        po pięciu i b. nigdy się nie zgramy bo nigdy nie będziemy wszyscy w jednej
        drużynie ;-) Jak ktoś ma propozycje to niech szybko pisze. Ja mogę
        spróbować "zorganizować" np. na piątki zespół z ligi szóstek ale będę wtedy
        grał z nimi bo my też musimy się zgrać do końca ;-)
        • al-ki Re: Kompromitacji nie było! 05.09.03, 23:38

          Widziałeś mnie? Ja potrafię grać 3 razy lepiej.
          Uważam swój występ za jasełka dla dzieci z domu dziecka.
          Zgubiłem gdzieś wczorajszy dzień, zgubiłem boiskową zadziorność.
          Tracę cały siebie :(

          Kiedyś nie miałem żadnych problemów z umieszczeniem piłki w siatce.

          Albo za bardzo chciałem...
    • zusmann Nieszczęścia chodzą parami... ;-) 06.09.03, 07:41
      Jakby tego meczu było mi mało to JUTRO gram z Gazetą Wyborczą w lidze szóstek.
      A tak się jakoś złożyło... ;-) Właśnie sprawdziłem terminarz. Mam nadzieję, że
      się zrewanżuję za wczorajszą porażkę.
    • andres Re: Kompromitacji nie było! 06.09.03, 09:03
      Po 1. Niczym nas nie zaskoczyliście, najlepszym zawodnikiem uznałbym Waszego
      bramkarza. Spodziewałem się po Was więcej....
      Po 2. Nie cieszcie się, że przegraliście jedną bramką mniej niż przed rokiem,
      bo to wcale ni jest postęp :))))
      Po 3. Cieszcie się za to, że nie ruszyłem się z bramki, bo wtedy mogłoby być
      jeszcze gorzej dla Was, a na razie Was oszczędzamy, byście sie nie zniechęcili.
      Po 4. do ixtlilto (to chyba ona stała za bramką) następnym razem o takich
      sprawach porozmawiaj ze mną przed meczem i wtedy mozemy sie umowic. Za pozno
      złozylas ofertę, bym mógł odwrócic losy spotkania. Swoja drogą starałem się, a
      to Twoi koledzy nie potrafili trafić w bramkę, więc jednak zakład wygrałem....
      Czekam na termin realizacji :))))
      Po 5. Jeśli w końcu wygracie, to będzie to oznaczało koniec świata...
      • Gość: Kafel Re: Kompromitacji nie było! IP: *.retsat1.com.pl / 172.16.39.* 06.09.03, 13:58
        Chciałbym zauważyć Andres, że byłeś najlepszym graczem w swojej drużynie.
        Gdyby stał kto inny, strzelilibyśmy jeszcze 2-3 gole i wtedy wynik też byłby
        inny bo musielibyście się wracać. Swoją drogą to co robiliście w ataku to była
        żałość.... Gdyby nie nasz bramkarz (nie dziwię się, że go chwalisz, pomógł Wam
        bardzo) byłoby nie 2:5 a najwyżej 2:2. Opuściliście środek pola i podawaliście
        z obrony do przodu a nasi środek zagęścili nie wiedzieć czemu i nie grali
        dokładnie tylko do Waszych obrońców ;-) To cała geneza Waszego "sukcesu":
        świetny bramkarz, podania od nas i liche strzały, ktore jeśli tylko były w
        swiatło bramki to kończyły się golem.

        Pozdrawiam.
        • Gość: Hiragana Kompromitacji była!!!! IP: *.toya.net.pl 06.09.03, 15:17
          Czyli masz mi za złe że źle broniłem?? Jesli jesteś taki chojrak to czemu sam
          nie stanąłes na bramce. Może i owszem jedena z bramek była moja winą ale
          większość była winą obrony. Praktycznie w drugiej połowie meczu nie było żadnej
          obrony poza Bartuchem który robił co mógł oraz parę innych osób które od czasu
          do czasu wracały się. A tak wogóle ten był totalną kompromitacja naszego
          zgrania, z mojej perspektywy dobrze widziałem jak gracze gubili się miedzy sobą
          co było główną przyczyna niemocy wypracowania pożądnej akcji która byłaby
          zwięńczona zdobyciem bramki. Poza tym mam jeszcze jeden zarzut do grających a
          mianowicie chodzi mi o siłe podań i kopnięć, niektórzy łącznie ze mną nie
          potrafili kopnąc na tyle mocno piłki tak aby przeleciała kilknascie metrów.
          Mam nadzieje że w przyszłym roku bedzie lepiej, z mojej strony postaram się aby
          moje umiejętności podnieś na wyższy poziom, poprawic wszystko ci się da i licze
          na to że wszyscy którzy grali dojdą do tych samcyh wniosków i postaraja się w
          nastepnym meczu z redakcją odrócić wczorajszy wynik na nasza korzyść albo
          chociaz remis np 2:2 tak jak kolega Kafel sobie tego życzy.
          • bartuch Re: Kompromitacji NIE BYLO!!!! 07.09.03, 14:14
            Robilem, co moglem, choc to nie byl moj najlepszy wieczor. Hiragana
            wyjal kilka groznych pilek, przy ich 2 bramkach pewnie mogl
            zareagowac inaczej. Ale na pewno nie przegralismy przez bramkarza.
            Fakt, brakuje nam zgrania, to podstawa. Jesli ktos sie poczul
            obrazony moimi ,,kurwami", trudno. Nie umiem, niestety, grac inaczej
            i sie nie angazowac.
            jesli w nastepnym meczo dojdzie SROOOTOO, bedzie jeszcze lepiej. I
            chyba bede sie upieral przy czworce w obronie, nawet przy grze po 9.
            • al-ki Re: Kompromitacji NIE BYLO!!!! 07.09.03, 19:30

              Nawet nie wiedziałem / nie słyszałem, że "kurwowałeś" :-)
      • ixtlilto Re: Kompromitacji nie było! 06.09.03, 14:39
        andres napisał:

        > Po 2. Nie cieszcie się, że przegraliście jedną bramką mniej niż przed rokiem,
        > bo to wcale ni jest postęp :))))
        Jak tak dalej pójdzie to za 3 lata będzie ramis, a potem będziemy już tylko
        wygrywać :)P

        > Po 3. Cieszcie się za to, że nie ruszyłem się z bramki, bo wtedy mogłoby być
        > jeszcze gorzej dla Was, a na razie Was oszczędzamy, byście sie nie
        > zniechęcili.
        Zostawiłbyś bez opieki w bramce tę "wodę" ;)))))))))))))

        > Po 4. do ixtlilto (to chyba ona stała za bramką) następnym razem o takich
        > sprawach porozmawiaj ze mną przed meczem i wtedy mozemy sie umowic. Za pozno
        > złozylas ofertę, bym mógł odwrócic losy spotkania. Swoja drogą starałem się,
        > a to Twoi koledzy nie potrafili trafić w bramkę, więc jednak zakład
        > wygrałem....
        > Czekam na termin realizacji :))))
        Zapomnij!! Conajmniej 2 razy piłka leciała tak, że mogłeś ją tak lekko
        skierować w kierunku bramki... Zakład obowiązywał tylko gdy FC KFŁ odniosłoby
        zwycięstwo :)P
        OKi, będę pamiętać i wynik następnego meczu ustalimy PRZED pierwszym
        gwizdkiem :)

        > Po 5. Jeśli w końcu wygracie, to będzie to oznaczało koniec świata...
        Wygramy! Zwłąszcza, jełśi mecz będzie odbywał się, gdy zawodnik "99" będzie na
        urlopie :))))))))))))))))))
    • bartuch Re: Kompromitacji nie było! ANDRES 06.09.03, 10:44
      Pycha przez Ciebie przemawia. Wiecej zgrania i mielibyscie powazne
      klopoty. Nie rozsmieszaj mnie z ta Twoja gra w polu:-)))HEHEHEHE!!
    • Gość: teufel Re: Kompromitacji nie było! IP: *.toya.net.pl / 10.0.246.* 06.09.03, 14:14
      Następnym razem Jacek i Andres grają w naszej drużynie, bo przecież też są
      forumowiczami.
      • ixtlilto Re: Kompromitacji nie było! 06.09.03, 14:41
        Gość portalu: teufel napisał(a):

        > Następnym razem Jacek i Andres grają w naszej drużynie, bo przecież też są
        > forumowiczami.
        Słuszna uwaga! I jeszcze niech redaktor "99" coś napisze :)P
        • andres Re: Kompromitacji nie było! 06.09.03, 15:20
          Po 1 do ixtlilto - wspolnie z kolega ktory stal za bramka doszlismy do wnisoku
          ze jednak przegralas ten zaklad, bo twoi koledzy nie potrafili trafic w btamke
          w ostatnich 7 minutach

          Po 2 do ixtlilto - ja i Jacek forumowiczami jestesmy, ale nie kafelkami, wiec
          odpadamy :)))))

          Po 3 do ixtlilto - nie rozegramy meczu bez zawodnika 99. Choc wczoraj nier byl
          do konca wzmocnieniem, bo po kilku interewncjach musialem nadwyrezyc glos

          Po 4 do ixtlilto - na pewno macie szanse wygrac, bo byc moze kiedys na forum
          zadebiutuje kilku pilkarzy... niestety zasoby Gazety sa ograniczone -
          kilkunastu dziennikarzy, promocja i to w zasadzie wszystko

          Po 1 do bartucha - zapraszam na Tecze, gdzie nie gram w bramce i na razie nie
          doszlo do porazki...

          Po 1 do kafla - nowoczesny futbol nie polega na grze srodkiem pola :)))) My
          stosujemy futbol angielski czyli kick and run

          Po 2 do kafla - Wasz bramkarz nie byl az taki zly - przy kilku strzalach
          spisal sier dobrze, a na dodatek mial duzo szczescia, bo kopalismy w niego za
          czesto
          • ixtlilto (andres) 06.09.03, 15:30
            andres napisał:

            > Po 1 do ixtlilto - wspolnie z kolega ktory stal za bramka doszlismy do
            > wnisoku ze jednak przegralas ten zaklad, bo twoi koledzy nie potrafili trafic
            > w btamke w ostatnich 7 minutach
            Moment zakład był: Ty wpuszczasz piłki, które oni strzelają, wpuszczasz dopóty,
            dopóki nie mamy przewagi w golach.
            Niestety ani Ty ani ja nie przewidzieliśmy, że przez te 7 minut FC KFŁ będzie
            biegać głównie po drugiej połowie boiska- nie mając okazji do strzelenia.
            Zakład więc nie obowiązuje :)P

            > Po 2 do ixtlilto - ja i Jacek forumowiczami jestesmy, ale nie kafelkami, wiec
            > odpadamy :)))))
            W FC KFŁ grają Forumowicze, a nie KaFeLki :)

            > Po 3 do ixtlilto - nie rozegramy meczu bez zawodnika 99.
            kurde no... Trzeba będzie go związać czy cóś...

            > Po 4 do ixtlilto - na pewno macie szanse wygrac, bo byc moze kiedys na forum
            > zadebiutuje kilku pilkarzy... niestety zasoby Gazety sa ograniczone -
            > kilkunastu dziennikarzy, promocja i to w zasadzie wszystko
            No więc właśnie 3 piłkarzy (piszących na forum!) nie dojechało. :(


            > Po 2 do kafla - Wasz bramkarz nie byl az taki zly [...]kopalismy w niego za
            > czesto
            O Wy perfidni brulate! Kopać bramkarza?! Jak tak można?! I sędzia tego nie
            widział?!?! Teraz mamy dowód, że go przekupiliście!
            • andres Re: (andres) 06.09.03, 15:37
              > Niestety ani Ty ani ja nie przewidzieliśmy, że przez te 7 minut FC KFŁ
              będzie
              > biegać głównie po drugiej połowie boiska- nie mając okazji do strzelenia.
              > Zakład więc nie obowiązuje :)P

              to sie nazywa wymigiwanie od realizacji zakladu....

              >
              > > Po 2 do kafla - Wasz bramkarz nie byl az taki zly [...]kopalismy w niego z
              > a
              > > czesto
              > O Wy perfidni brulate! Kopać bramkarza?! Jak tak można?! I sędzia tego nie
              > widział?!?! Teraz mamy dowód, że go przekupiliście!
              uwaznie nalezy czytac kopalismy w niego a nie jego.... lezacych nie kopiemy
              nie wypada ich (was) dobijac
              • ixtlilto Re: (andres) 06.09.03, 18:03
                andres napisał:

                > to sie nazywa wymigiwanie od realizacji zakladu....
                Trzeba było zawitać do Riff-Raffu. Zakład zostałby (może) zrealizowany ;)

                > [...]lezacych nie kopiemy nie wypada ich (was) dobijac
                Coś Ci się humor wyostrzył :>
                • andres Re: (andres) 06.09.03, 18:28
                  ixtlilto napisała:

                  > andres napisał:
                  >
                  > > to sie nazywa wymigiwanie od realizacji zakladu....
                  > Trzeba było zawitać do Riff-Raffu. Zakład zostałby (może) zrealizowany ;)

                  madry Polak po szkodzie.....

                  > > [...]lezacych nie kopiemy nie wypada ich (was) dobijac
                  > Coś Ci się humor wyostrzył :>
                  >
                • andres Re: (andres) 07.09.03, 23:32
                  ixtlilto napisała:

                  > andres napisał:
                  >
                  > > to sie nazywa wymigiwanie od realizacji zakladu....
                  > Trzeba było zawitać do Riff-Raffu. Zakład zostałby (może) zrealizowany ;)
                  no, ale chyba pozostaly jeszcze jakies chocby marne szanse na realizacje
                  zakladu....
                  mam pomysl jak mozecie wygrac z nami... wystawcie druzyne zlozona z
                  forumowiczek..... sukces murowany ixtlilto, kirka 2 kand76ydatki juz sa,
                  potrafia tez zagadac.....
                  • ixtlilto Re: (andres) 08.09.03, 09:57
                    andres napisał:

                    > mam pomysl jak mozecie wygrac z nami... wystawcie druzyne zlozona z
                    > forumowiczek..... sukces murowany ixtlilto, kirka 2 kand76ydatki juz sa,
                    > potrafia tez zagadac.....
                    Hahahahahaha... proszę pań, co Wy na to?

                    Ps. Mogę jednak zaproponować zmianę dyscypliny? Boiskiem byłby parkiet Riff-
                    Raffu, ok? ;)
                    • andres Re: (andres) 08.09.03, 10:45
                      ixtlilto napisała:

                      > andres napisał:
                      >
                      > > mam pomysl jak mozecie wygrac z nami... wystawcie druzyne zlozona z
                      > > forumowiczek..... sukces murowany ixtlilto, kirka 2 kand76ydatki juz sa,
                      > > potrafia tez zagadac.....
                      > Hahahahahaha... proszę pań, co Wy na to?
                      >
                      > Ps. Mogę jednak zaproponować zmianę dyscypliny? Boiskiem byłby parkiet Riff-
                      > Raffu, ok? ;)
                      Ja jestem za. Nie boję się wyzwań i zakładów..... W przeciwieństwie do
                      niektórych
                      • ixtlilto Re: (andres) 08.09.03, 11:14
                        andres napisał:

                        > Ja jestem za. Nie boję się wyzwań i zakładów..... W przeciwieństwie do
                        > niektórych
                        Starasz się wjechać mi na ambicję? :)
                        Ale jeśli zmieniamy boisko to czuj się pokonany ;)P

                        ZUŚDOPT
                        • andres Re: (andres) 08.09.03, 12:10
                          ixtlilto napisała:

                          > andres napisał:
                          >
                          > > Ja jestem za. Nie boję się wyzwań i zakładów..... W przeciwieństwie do
                          > > niektórych
                          > Starasz się wjechać mi na ambicję? :)
                          > Ale jeśli zmieniamy boisko to czuj się pokonany ;)P
                          Wiesz co jest największą wadą polskich sportowcow - nie docenianie
                          przewciwnika.....
                          Ale to dobrze, moze przynajmniej Cie zaskoczę.... Czekam na termin i boisko :)))
          • zusmann Re: Kompromitacji nie było! 08.09.03, 09:46
            andres napisał:

            > Po 1 do bartucha - zapraszam na Tecze, gdzie nie gram w bramce i na razie
            nie doszlo do porazki...

            Pojechałem na Tęczę zgodnie z zaproszeniem i co? Przykro mi, przegraliście z
            WKPS 0:1 choć nie graliście gorzej od nas. Remis Wam się należał ;-) Miałem tą
            przyjemność być w drużynie tym razem zwycięskiej. W niedzielę zobaczyliście co
            znaczy DOBRY bramkarz! Nie denerwowło Was to? ;-))))

            > Po 1 do kafla - nowoczesny futbol nie polega na grze srodkiem pola :)))) My
            stosujemy futbol angielski czyli kick and run

            Wytłumacz to "naszym" pomocnikom, którzy zgubili masę piłek metodą kick and
            lose...

            > Po 2 do kafla - Wasz bramkarz nie byl az taki zly - przy kilku strzalach
            spisal sie dobrze, a na dodatek mial duzo szczescia, bo kopalismy w niego za
            czesto

            Kafel napisał, że to co robiliście w ataku to była żałość i jak widzę zgadzasz
            się z nim tak jak i ja ;-)
            • andres Re: Kompromitacji nie było! 08.09.03, 12:06
              zusmann napisał:

              > andres napisał:
              >
              > > Po 1 do bartucha - zapraszam na Tecze, gdzie nie gram w bramce i na razie
              > nie doszlo do porazki...
              >
              > Pojechałem na Tęczę zgodnie z zaproszeniem i co? Przykro mi, przegraliście z
              > WKPS 0:1 choć nie graliście gorzej od nas. Remis Wam się należał ;-) Miałem

              > przyjemność być w drużynie tym razem zwycięskiej. W niedzielę zobaczyliście
              co
              > znaczy DOBRY bramkarz! Nie denerwowło Was to? ;-))))
              Z tego co wiem, to jednak broniliscie sie bardzo rozpaczliwie, no ale
              przyznaje, ze cel osiagneliscie. Niestety mieliscie ulatwione zadanie, bo za
              dlugo swietowalem piatkowe zwyciestwo i nie bylem w stanie dotrzec w niedzele
              na 10.15
              • zusmann Re: Kompromitacji nie było! 08.09.03, 15:54
                andres napisał:


                za dlugo swietowalem piatkowe zwyciestwo i nie bylem w stanie dotrzec w
                niedzele na 10.15


                Czyżby zgubne dzialanie tureckiej anyżówki? ;-)
    • ixtlilto do Bartolomeo 06.09.03, 15:24
      poprzedni mecz był 2o.o9.2oo2 :)
    • Gość: lea Re: Kompromitacji nie było! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.03, 18:40

      >
      > P.S. Mnie osobiście bardzo pomagał doping "damsko-ojcowski". DZIĘKI!!!

      gardło mnieteraz boli!!!!!!!!!!!!!!! ale dla was wszystko!
    • yaa Re: Kompromitacji nie było! 09.09.03, 21:08
      Yaa również dziękuję za grę, doping i miły wieczór.
      Pozdrawiam
      Yaa
      • andres Re: Kompromitacji nie było! 10.09.03, 15:58
        Widzę, że dyskusja zamarła. Nie dziwię się po porażce......:PPPPP

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka