Gość: Gofer
IP: 91.194.18.*
01.06.08, 18:36
Na wstępnie pragnę zauważyć, że chodzi o "Bydgostię", choć "Acatus" też ponoć zmaga się z podobnymi mankamentami...
Wczoraj jechałem zestawem nr 4 (nie zwróciłem uwagi z którym był sparowany).
Po pierwsze: Korzystałem między innymi z toalety: po wejściu od wnętrza zaryglowałem drzwi (a przynajmniej takie miałem przekonanie) dolnym przyciskiem, sprawdziłem jeszcze próbując przesunąć czy same się nie odsuną - "trzymały" pewnie. Po chwili ujrzałem piękną młodą kobietę w zielonej bluzce, a ona zapewne ujrzała części mojego ciała, których normalnie bym jej nie pokazał. Później sprawdziłem jeszcze raz z innym pasażerem - ryglowanie drzwi przez korzystającego z toalety nie działało - to znaczy po włączeniu blokady od wnętrza, drzwi otwierały się przyciskiem zewnętrznym.
Po drugie: Jedne z drzwi wejściowych do pociągu przy wychodzeniu przez nie pasażerów, kilkukrotnie próbowały się zamknąć. Rewersowanie działało tylko przy silnym ręcznym unieruchomieniu skrzydeł. Drzwi po kilkukrotnej próbie zamknięcia się (cały czas wysiadali ludzie), w końcu jako jedyne pozostały otwarte. Czy dalej pociąg odjechał - nie wiem, bo zdarzyło się tak po skończeniu biegu na stacji Łódź Fabryczna.
Co Wy na to?