michael00
18.09.03, 23:54
Może najpierw wziąć się i rozwiązać problem tego, że psy są
spuszczane ze smyczy!!! Małe, duże, brązowe, białe - bez
wyjątku.
Zdaje się, że są odpowiednie przepisy w prawie lokalnym.
Dosyć już mam obszczekiwania mnie przez psy kretynów, któzy w
tym czasie są na drugim niemal końcu osiedla i reagują dopiero
wtedy, kiedy ja markuję spuszczanie swego psa ze smyczy. Wtedy
jest pisk. Psów i kretynek.
A co do sprzątania ... chętnie będę sprzątał. Ale wtedy, kiedy
nie będę jedynum frajerem, który to robi. Nie tak jak teraz ze
smyczą i kagańcem ...