Dodaj do ulubionych

W oparach absurdu

08.01.02, 12:31
"W sobotę byłam na noworocznym spotkaniu, na które zaproszenia rozesłał
prezydent Panas.
W hali "Expo" ziąb był spory, dokuczliwy dla mnie szczególnie od dołu, bo byłam
tylko w szpilkach i samonośnych pończochach. Prezydent, ze względu na wygląd
nazywany w magistrackich kręgach Fredem Flinstonem, podczas przemówienia
ocierał jednak pot ze skroni, bo mówił takie rzeczy, że sama bym sie spociła.
Oto one: pasmo nieustannych sukcesów prezydenta w minionym roku zakłóciły tylko
dwie porażki - konieczność wywożenia śmieci z Łodzi gdzieś daleko oraz
likwidacja ... uwaga!, uwaga!, sekcji żużlowej w jednym z klubów sportowych.
Później był wokalno-taneczny występ rzeczniczki prasowej doktora Panasa, p.
Joli, nagrodzony brawami wymuszonymi przez mistrza ceremonii. Następnie doktora
Panasa, zupełnie na poważnie i oficjalnie, nazwano "stwórcą wszystkiego", co w
konsternację wprawiło nawet nielicznych jego wielbicieli. Dla odmiany
wysłuchałam poważnych komentarzy bywalców tego typu zgromadzeń, w których
powracało pytanie czy on tego nie widzi, że stworzył "dwór" całkowicie
uniemożliwiający mu kontakt z rzeczywistościa?!
Jak długo jeszcze odbywać się będzie żenujący spektakl jednego aktora,
występującego nieustannie dla grona tych samych klakierów?"

Dziennik Łódzki, str. 8, 07.01.2002
Obserwuj wątek
    • Gość: geograf Re: W oparach absurdu IP: 10.0.219.* 08.01.02, 17:42
      a mówia, że u nas na forum jest Towarzystwo Wzajemnej Adoracji... nasze to mały pikuś przy ich "organizacji" ::))
      • Gość: border Re: W oparach absurdu IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.02, 19:57
        tyle, ze w ich "organizacji" jest wiecej juz uczucia, niz adoracji...
      • ob.serwator Re: W oparach absurdu 09.01.02, 09:43
        Kiedyś mówiło się "prawda czasu, prawda ekranu"
    • gato Nareszcie! 09.01.02, 16:36
      Brawo! Nareszcie ktoś odważył się powiedzieć głośno to co wszyscy mówią cichcem
      po kątach w całym mieście.
      • Gość: McCuskey Re: Nareszcie! IP: *.uml.lodz.pl 09.01.02, 16:43
        BECKać się chce, jak się to czyta.
        • Gość: geograf Re: Nareszcie! IP: 10.0.219.* 09.01.02, 18:05
          ooo!! jakie odważne stwierdzenia z samego centrum problemu:))
        • ob.serwator Uderz w stół... 09.01.02, 18:18
          ...resztę przysłowia znacie.
    • jasam Re: W oparach absurdu 09.01.02, 19:35
      ob.serwator napisał(a):

      > "W sobotę byłam na noworocznym spotkaniu, na które zaproszenia rozesłał
      > prezydent Panas.
      > W hali "Expo" ziąb był spory, dokuczliwy dla mnie szczególnie od dołu (???)
      > bo byłam tylko w szpilkach i samonośnych pończochach. (!!!!!!!!!!!!!)

      Oj ciekawy to musiał być widok. Dziwię się zebranym, że chcieli patrzeć na Panasa.
      ------------
      I później Jacek mówi że nie mamy zrozumienia dla pracy Dziennikarzy. Powinniśmy
      im współczuć, że w środku zimy nie mają przyodziewku. Wstydźcie się wszyscy
      narzekający - oni się naprawdę poswięcają aby napisać rzeczową relację.
      pozdr.
    • jasam Re: W oparach absurdu 09.01.02, 19:42
      Z Dziennika:

      > "W sobotę byłam na noworocznym spotkaniu, na które zaproszenia rozesłał
      > prezydent Panas. ......
      > Prezydent, ze względu na wygląd nazywany w magistrackich kręgach Fredem
      > Flinstonem, ......

      Czytałem w poniedziałek wszytkie łodzkie gazety.
      W Gazecie zjadliwy artykuł, ale chociaż mogłem się dowiedzieć, co się tam działo.
      W pozostałych - nic do czytania, a "relacja" w Dzienniku stanowi niezwykły
      wyczyn. Myślę, że pani rzecznik Prezydenta poświęci teraz pół serwisu
      internetowego aby zdominować takie jak powyżej "rewelacje" dziennikarskie.
      pozdr.
      • Gość: border Re: W oparach absurdu IP: *.pai.net.pl 09.01.02, 22:11
        Pani Rzecznik z gory przewidziala koniecznosc dementowania wszystkiego , co
        najpierw sama wymysli, a potem jej ci zli dziennikarze poskrecają(ze smiechu,
        oczywiscie!) i na serwisie (NOWYM, choc gorszym , niz poprzedni!) łódzkim jest
        specjalna szufladka dla wszelkich dementi. Co za dalekowzrocznosc. Albo raczej-
        co za swiadomosc wlasnych mozliwosci!
    • jasam Re: W oparach absurdu 09.01.02, 19:52
      Z Dziennika:

      > "W sobotę byłam na noworocznym spotkaniu, na które zaproszenia rozesłał
      > prezydent Panas. ......
      > Prezydent, ze względu na wygląd nazywany w magistrackich kręgach Fredem
      > Flinstonem, ......

      Czytałem w poniedziałek wszytkie łodzkie gazety.
      W Gazecie zjadliwy artykuł, ale chociaż mogłem się dowiedzieć, co się tam działo.
      W pozostałych - nic do czytania, a "relacja" w Dzienniku stanowi niezwykły
      wyczyn. Myślę, że pani rzecznik Prezydenta poświęci teraz pół serwisu
      internetowego aby zdominować takie jak powyżej "rewelacje" dziennikarskie.
      pozdr.
      • jasam Re: W oparach absurdu 09.01.02, 19:56
        przepraszam za dublet.
    • ob.serwator W oparach absurdu - cd 11.01.02, 15:58
      I znów p. Jola wszystko dementuje (patrz dzisiejsza Gazeta, str. 2). JAk ona to
      lubi!!!
      Oczywiście znów dziennikarze znów wszystko przekręcili.
      Przecież czarne jest białe!!!
      • hubar Re: W oparach absurdu - cd 11.01.02, 16:10
        "...zaledwie..."?
        To może UMŁ wspomoże biednego studenta kwotą zaledwie 12 tyś złotych, tak na
        dobry początek zawodoweo życia?

        pozdrowy
        • ob.serwator Re: W oparach absurdu - cd 11.01.02, 16:30
          A masz odpowiednie plecy?
    • Gość: Adamo Re: W oparach absurdu IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.02, 23:54
      Zacytujmy więc błyskotliwą ripostę pana redaktora:
      "Pani Jolanta Markuszewska na imprezie w hali Expo śpiewała razem z tenorami,
      zresztą całkiem ładnie. Gdyby zamiast tego dobrze wykonywała swoją pracę
      rzecznika, nie byłoby nieporozumień".
      Przepraszam, a co ma piernik do wiatraka?
      Cóż, może i pani Markuszewska nie jest najlepszym rzecznikiem, gorzej jednak,
      że ocenia to pan redaktor, który do orłów dziennikarstwa nie należy (patrz
      sławny już tekst o wizycie ministra Belki lub wątek "Dziennikarze dyletanci").
      Tak to już niestety jest, że dziennikarz może wszystko napisać, bo papier
      wszystko przyjmie, nawet największe bzdury. Panu redaktorowi zawsze wydrukują,
      nie okroją tekstu (w przeciwieństwie do sprostowania). Wszakże dziennikarze
      mają monopol na prawdę i zawsze mają rację. "To inni się mylą, my nigdy."
      Pozdrawiam Jasama. Bo to chyba ty chciałeś kiedyś rozpocząć dyskusję o łódzkich
      mediach.
      Aha, pozdrawiam jeszcze wszystkich obiektywnych ludzi pióra.
      • jasam Re: W oparach absurdu 12.01.02, 14:35
        Gość portalu: Adamo napisał(a):

        > Pozdrawiam Jasama. Bo to chyba ty chciałeś kiedyś rozpocząć dyskusję o łódzkich
        > mediach.

        Dzięki za pamięć.
        Nawet gdyby, to będzie to duży problem, bo natychmiast przerodzi się w
        ogólna "narzekankę" (nowe słówko do Słownika ?). Dziennikarze Z PEWNOŚCIĄ nie
        przystąpią do dyskusji przyzwyczajeni do wspomnianych przez Ciebie dopisków po
        krytyce czytelników (moje wielokrotne doświadczenia - nieważne czy na temat ale
        ostatnie zdanie musi być dziennikarza). A gdzie główny problem - to już trudno
        odszukać.
        No i zawsze potrafią się zasłaniać wytycznymi Naczelnego i skreśleniami
        Kierownika Działu. Chyba są to szczególnie złośliwe osoby i wykreślają większość
        mądrości z przygotowanych materiałów zostawiając sieczkę.

        No ale pozostaje przy nadzeji (cha, cha, :-)))) )że taka dyskusja o pracy
        dziennikarskiej kiedyś się rozwinie. Może na Forum, może gdzie indziej.
        A może dyskusja o roli prasy ( w tym szczególnie lokalnej) w życiu społeczeństwa.
        pozdr.
        I oby wielkość sprzedanego nakładu nie była jedynym wyznacznikiem wartości gazet.
        pozdr.

        • Gość: Monia Re: W oparach absurdu IP: 217.98.120.* 13.01.02, 20:32
          Wg. najnowszych informacji p. Jola przekazał mediom informację ,że nie będzie
          udzielała żadnych informacji nt. pracy urzędu miasta(?!!!).
          To co będzie robiła za niemałe pieniądze podatników?
          • Gość: jas Re: W oparach absurdu IP: *.pai.net.pl 13.01.02, 21:00
            Gość portalu: Monia napisał(a):

            > Wg. najnowszych informacji p. Jola przekazał mediom informację ,że nie będzie
            > udzielała żadnych informacji nt. pracy urzędu miasta(?!!!).
            > To co będzie robiła za niemałe pieniądze podatników?

            Pan Prezydent cos wymysli...Ale zeby az za takie pieniadze?

    • Gość: border Klimatyzowany prezydent IP: *.pai.net.pl 18.01.02, 18:49
      Pana Prezydent bedzie mial klimatyzacje w gabinecie. Tylko za 25 tys. zlotych .
      Taka pozycja jest od dawna uwzgledniona w budzecie...
      • Gość: Adamo Re: Klimatyzowany prezydent IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.02, 17:24
        Masz nieaktualne dane. W piątek gazety podały, że tej klimy jednak nie będzie.
        Podobno president nie wyraził zgody na propozycję swoich urzędników.
        • Gość: border Re: Klimatyzowany prezydent IP: *.pai.net.pl 19.01.02, 18:29
          Moim zródłem tez byla piatkowa gazeta, bo Express, zatem teoretycznie
          popoludniowka, czyli zdawalo sie, ze raczej dane powinny byc najswiezsze...
          Sorry za wprowadzenie w bład...
        • geograf Re: Klimatyzowany prezydent 19.01.02, 18:35
          Gość portalu: Adamo napisał(a):

          > Masz nieaktualne dane. W piątek gazety podały, że tej klimy jednak nie będzie.
          > Podobno president nie wyraził zgody na propozycję swoich urzędników.

          biwedny el presidente, jego lojalni pracownicy mu proponuja a ten z (ciężkim) sercem odmawia, dla dobra mieszaknców w nieklimatyzowanych biurach...
          (jakby nie prasa to by pewnie nie odmówił i by się kurcze cieszył klima...)
          • Gość: .. Re: Klimatyzowany prezydent IP: *.pai.net.pl 21.01.02, 07:49
            geograf napisał(a):

            > Gość portalu: Adamo napisał(a):
            >
            > > Masz nieaktualne dane. W piątek gazety podały, że tej klimy jednak nie będ
            > zie.
            > > Podobno president nie wyraził zgody na propozycję swoich urzędników.
            >
            > biwedny el presidente, jego lojalni pracownicy mu proponuja a ten z (ciężkim) s
            > ercem odmawia, dla dobra mieszaknców w nieklimatyzowanych biurach...
            > (jakby nie prasa to by pewnie nie odmówił i by się kurcze cieszył klima...)

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka