Dodaj do ulubionych

Ucznowie nie przeskoczyli urzędniczych progów

IP: *.retsat1.com.pl 27.06.08, 20:21
Nie rozumiem. W tych szkołach zostały wolne miejsca i nie przyjęli
uczniów? Czy po prostu byli lepsi i wyparli tych z gorszymi
wynikami? Poza tym 65 punktów na 200 to nie ma się czym chwalić i
pchać do liceum. Nawet jak taka osoba skończy LO, zda maturę na 35%
i dostanie się na zaoczne studia w jakiejś kiepskiej szkółce, to i
tak będzie bezrobotna. Może zawodówka to lepsze wyjście.
Obserwuj wątek
    • Gość: kujon Re: Ucznowie nie przeskoczyli urzędniczych progów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 21:35
      trzeba było się uczyć barany, a nie myśleliście, że z takim żenującym wynikiem
      dostaniecie się do każdej szkoły. 50/200 pkt to kompletna porażka. zamiast
      płakać, bierzcie teraz łopatę i do roboty kopać rowy!
      • Gość: michał Re: Ucznowie nie przeskoczyli urzędniczych progów IP: *.toya.net.pl 27.06.08, 22:21
        Ale jesteście naiwni. Że ktoś ma 50 punktów to do łopaty się niby nadaje ? A jak
        ktoś ma 200 to niby nigdy tej łopaty w przyszłości nie dotknie ?
        • Gość: lyczos Re: Ucznowie nie przeskoczyli urzędniczych progów IP: *.toya.net.pl 28.06.08, 10:39
          To śmiech... z samych egzaminów można zdobyć sporo pkt...
          Jeśli ktoś nie miał 70 pkt to nie ma co mówić o LO.... a ten dyrektor jest jakiś dziwny.. byłem u niego na rozmowie rekrutacyjnej i mnie nie przyjął bo byłem "za słaby". Poszedłem do ZSP17, porozmawiałem i tam mnie dopuścili. W gim miałem śr. 2.6 teraz w LO ma 3.3 - w ZSP17 maja lepsze podejście - indywidualne...

          Pozdrawiam wszystkich

          @btw
          OMIJAJCIE TĄ SZKOŁE!
    • nefnef Ucznowie nie przeskoczyli urzędniczych progów 27.06.08, 22:30
      Po co w Łodzi tyle liceów? Dyrektor Stupak jest pracownikiem zatrudnionym
      przez miasto (Wydział Edukacji) a nie właścicielem szkoły prywatnej, o czym
      zapomniał (?). Niemniej najwyraźniej procentuje wmawianie młodym, że 80% to
      tak zdolni ludzie, że powinni mieć wyższe wykształcenie. Tylko teraz okazuje
      się, że gospodarka nie potrzebuje tylu młodych z wyższym wykształceniem, a kto
      z wyższym wykształceniem chce być hydraulikiem (w Polsce)? Tymczasem liceów w
      Łodzi jest zbyt dużo (z punktu widzenia potrzeb gospodarki) a w nich zbyt dużo
      miejsc, by młodzież myślała o szkołach zawodowych. To co jest ważniejsze –
      potrzeby gospodarki czy dążenia młodych ludzi i ich rodziców? Czy tego nie da
      się pogodzić?
      • Gość: manu nefnef synku czy ty masz jakiekolwiek pojęcie IP: *.toya.net.pl 28.06.08, 00:10
        o co chodzi w tym o artykule? Wydział edukacji łamie prawo po prostu. Te urzędasy nadawały by się do wysłania na Białoruś. To szkoła decyduje a nie jakiś mędrek janek. Innymi sposobami trzeba zachęcać młodzież do zawodówek, a nie łamaniem prawa.
      • Gość: belferus Re: Ucznowie nie przeskoczyli urzędniczych progów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.08, 10:36
        Oki, zgadzam się z Tobą w pewnym sensie, fakt faktem test
        gimnazjalny jest tak skonstruowany (oczywiscie jezeli nie ma w sobie
        błędów) ze człowiek na logikę jest w stane odpowiedziewc na pytania,
        niestety multum uczniow ma niskie noty, wiec jezeli przyjmie sie ich
        do liceow to obizy sie drastycznie wymagalne minima, a co potem z
        nimi robic? na studia tez obnizac?Matka ma ambicje zeby dziecko było
        lekarzem chociaz nie ma do tego predyspozycji i co umozliwic mu to?
        ja dziekuje! natomiast inna kwestia: nie zyczę sobie, żeby o tym kto
        sie dostanie do jakiej szkoly decydowal opasły urzędas z Wydziału
        Edukacji UM! bo to jest nie fair.pozdr
      • Gość: michał Re: Ucznowie nie przeskoczyli urzędniczych progów IP: *.toya.net.pl 28.06.08, 11:08
        trzeba patrzeć globalnie a nie zaściankowo, śmieszy mnie "nie potrzeba w Łodzi
        magistrów, liceów etc. - potrzebujemy robotników" przecież tylko promil tych
        magistrów zostanie w Polsce, robotników ściągajcie z Chin za miskę ryżu
      • Gość: fan Re: Ucznowie nie przeskoczyli urzędniczych progów IP: *.astral.lodz.pl 28.06.08, 15:09
        no wy sobie chyba ludzie jaja robicie... teraz dekarza zarabia
        wiecej niz informatyk... a dostac mniej niz 70 pkt to porazka... :/
        ludzie... z jednego egzaminu pojdzie cienko mamy 30 z drugiego
        pojdzie cienko mamy kolejne 30 i mamy razem 60... wystarczy ze
        bedziemy miec jedna trojke i i trzy dwoje i mamy ponad 70 pkt! a po
        co dbile w LO
        • Gość: . Re: Ucznowie nie przeskoczyli urzędniczych progów IP: *.mnc.pl 29.06.08, 19:57
          Pomijam progi,ale co do egzaminu to akurat zły przykład. Trzeba
          wiedzieć o czym sie mówi, bo średnia krajowa wynosiła pięćdziesiat
          parę punktów, egzamin w tym roku poszedł kiepsko i wyniki które
          podałeś są niezłe na tym tle. Z uwzględnieniem tzw. mediany 39 z
          części humanistycznej to wynik z przedziału "wysoki", a np. 34 z
          matematycznej to "wyżej średni" (cytuję za statystykami
          opublikowanymi na stronie Scholaris - Internetowego Centrum Zasobów
          Edukacyjnych MEN gdzie zamieszczono dane po udostępnieniu ich przez
          Centralną Komisję Edukacyjną)!
      • Gość: pipok Re: Ucznowie nie przeskoczyli urzędniczych progów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.08, 22:01
        Zakładam nefnef, że jesteś od leśnych dziadków z wydzialu edukacji...
      • Gość: ToJak Re: Ucznowie nie przeskoczyli urzędniczych progów IP: *.mnc.pl 29.06.08, 16:16
        A czy Ty powiesz swojemu dziecku "Słuchaj kochanie, masz za mało punktów,
        zapomnij o liceum i maturze?". Czy masz w ogóle dziecko? Tak łatwo się
        wypowiadasz! A czy wiesz, że ofiarami bezdusznej, urzędniczej przepychanki padły
        również dzieci mające grubo powyżej tych magicznych siedemdziesięciu punktów!?
        Kto ma prawo, zamykać cudzym dzieciom drogę do wykształcenia? Może jednak, to
        nauka w liceum i egzamin maturalny, powinny zweryfikować, kto pójdzie dalej a
        kto poszuka pracy?
        Tak, dyrektor Stupak jest pracownikiem zatrudnionym przez Wydział Edukacji UMŁ.
        Ale czy to obywatele są dla urzędu czy odwrotnie? To dyrektor Stupak uczy
        dzieci, a nie szef Wydziału Edukacji. Dlaczego nie utworzono klas, do których
        można było aplikować według wykazu umieszczonego na stronach UMŁ? W tym u
        dyrektora Stupaka!!! Kto kogo tu lekceważy?! Kto na szacunek nie zasługuje?! Po
        co komu taki niewiarygodny, oszukańczy pseudo system naboru. Bubel i skandal.
        Zamawiać, można prefabrykaty. A w edukacji młodzieży potrzeba cierpliwości,
        zrozumienia i miłości. W działaniach Wydziału Edukacji UMŁ, tych uczuć nie
        dostrzegam.
        Z wyrazami szacunku!
        • Gość: x Re: Ucznowie nie przeskoczyli urzędniczych progów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.08, 00:00
          > A czy Ty powiesz swojemu dziecku "Słuchaj kochanie, masz za mało
          > punktów, zapomnij o liceum i maturze?".

          Właśnie tak.
          Choć raczej słowami- "jak się głąbie nie uczyłeś to marsz do łopaty".

          Chciałbyś się leczyć np u lekarza, który na egzaminach zdobył aż 30%
          możliwych punktów?
    • Gość: Paweł Do techników, na Polibude, inżynierami zostać (NT) IP: *.adsl.inetia.pl 28.06.08, 09:21
      Rodzice,
      Zanim "wyślecie" swoje dzieci na siłę do liceum OGÓLNOKSZTAŁCĄCEGO, to pomyślcie
      o ich przyszłości w perspektywie 10 lat! Specjalistów nam potrzeba, a nie
      wszechstronnie wykształconych bezrobotnych.
    • Gość: absolwent PŁ Nie każdy musi mieć maturę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.08, 09:31
      i nie każdy musi zostać magistrem.
      Mniej niż 100 % punktów powinno dyskwalifikować przyjęcie do LO.
      Szkoła zawodowa, to nie powód do wstydu.
      Ona kształci bardzo potrzebną obecnie kadrę podstawową pracowników w
      wykształceniem zawodowym.
      Kiedyś absolwent szkoły wyższej to była elita intelektualna.
      Teraz, patrząc na tzw. "kulturę studencką" prezentowaną na Juwenaliach i na
      artykuły o handlu pracami magisterskimi to raczej zbieranina przeciętniaków z
      kasą albo z ze znajomościami starych.

      • Gość: michał Re: Nie każdy musi mieć maturę IP: *.toya.net.pl 28.06.08, 11:10
        o czym ty gadasz jakie 100% ? 100% to 200 punktów, chcesz wysłać 99% uczniów do
        zawodówek ?
        • Gość: absolwent PŁ Oczywiście miało byc 100 punktów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.08, 14:02
          Chociaż to i tak za mało.
          Wyższe wykształcenie nie jest niezbędne do życia.
          Bardziej szanuję solidnego robotnika z wykształceniem zawodowym niż naciąganego
          magistra, który prześlizgiwał się przez studia a na koniec kupił sobie pracę
          magisterską.
    • Gość: wściekła matka Ucznowie nie przeskoczyli urzędniczych progów IP: *.mnc.pl 28.06.08, 11:16
      Myślę, że zanim się wypowie na ten temat trzeba dobrze przeczytać i
      zrozumieć co się stało! Był nabór do 10 klas (320 miejsc). Z
      wypowiedzi dyrektora wynika urzędnicy zlikwidowali 6 KLAS (!)
      zostały 4 (to jest jakieś 128 miejsc). Z informacji kuratorium na
      stronie dot. naboru wynikało, że było ponad 2000 podań! Mój syn miał
      nieszczęście wybrać ta szkołę (zanim rozegrał się cały ten cyrk) i
      właśnie został na lodzie chociaż nie należy do opisanej grupy osób (
      próg go nie interesował, bo z samego egzaminu miał ponad 70 punktów,
      nie licząc punktów z ocen i był pewien, że się dostanie). Teraz po
      elektronicznej rekrutacji został na lodzie bo była to szkoła
      pierwszego wyboru. Czekają go sporty extremalne, żeby dostac się do
      klasy o wybranym profilu w innej szkole (a zostały pojedyńcze
      miejsca) o ile uda mu się wyprzedzić innych biegajacych z papierami
      od szkoły do szkoły (jeśli ktoś to przerabiał, to wie co mam na
      myśli). PARANOJA!
    • Gość: x Re: Ucznowie nie przeskoczyli urzędniczych progów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.08, 14:14
      Kiedyś, w starych dobrych czasach, żeby dostać się do liceum trzeba
      było ZDAĆ egzamin wstępny- czyli z każdego przedmiotu zdobyć powyżej
      60% pkt. Jeśli ktoś nie zdał- miał szansę na szkołę zawodową, albo
      OHP. Żadne liceum głąba nie przyjęło,nawet jak miało wolne miejsca.

      Pamiętam, że nawet największe oboboki w VIII klasie brały się do
      roboty.

      Dzisiaj na siłę przyjmuje się do liceów nieuków, leni i zwyczajnych
      osłów. Potem jest płacz po wynikach matur- tam już się nie da
      zakombinować, żaden dyrektor Stupak niedouczonemu maturzyście nie
      pomoże. Zostaje taka ofiara ambicji rodzicow z ukończonym liceum,
      bez matury- świetny początek dla kariery pomywaczki czy zamiatacza.

      BTW: żeby zdać egzamin maturalny też trzeba było z każdego
      przedmiotu mieć powyżej 60% punktów, na ustnych przyzoicie
      odpowiedzieć na 2 z trzech pytań- a i to dawało w najleprzym
      przypadku tróję w starej skali ocen, a dwóję w nowej. Nie
      odpowiedziałeś na 2 pytania? Pała. Poprawka w sierpniu.

      Wtedy wyższe studia i matura miały swoją wartość.
      • Gość: ToJaK Re: Ucznowie nie przeskoczyli urzędniczych progów IP: *.mnc.pl 29.06.08, 17:12
        A jak to było z Twoją maturą? Piszesz "najleprzym"! O czym to świadczy? Kim
        byłeś w szkole: "...nieukiem, leniem czy zwyczajnym osłem."? Jeśli używasz
        takich słów wobec innych, bądź przygotowany, że sam nie będziesz oszczędzony.
        I dla jasności: mój syn JEST leniem!!! Ale ma 16 lat i czas żeby zmądrzeć.
        Ponadto, ma ponad niemal 100 punktów i sam sobie winien, że nie więcej! Lecz nie
        został przyjęty ze względu na fakt, że nie utworzono klasy którą wybrał! Jego wina?
        Poza tym, taka jest właśnie funkcja egzaminu maturalnego. Weryfikacja. A
        dyrektorowi Stupakowi i jemu podobnym, chwała za pomoc maturzystom. Tę przed
        egzaminem. Wydział Edukacji UMŁ natomiast, nie ma żadnego powodu do dumy.
        • Gość: x Re: Ucznowie nie przeskoczyli urzędniczych progów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.08, 00:02
          > A jak to było z Twoją maturą? Piszesz "najleprzym"! O czym to
          > świadczy? Kim byłeś w szkole: "...nieukiem, leniem czy zwyczajnym
          > osłem."?

          Nijak. Jestem ślusarzem. Całkiem niezłym. I całkiem zadowolonym z
          tego powodu.
          Nie uczyłem się, trudno. Teraz jestem robolem. Mam czego chciałem.
    • Gość: lambda Nie rozumiem was IP: *.centertel.pl 28.06.08, 15:40
      Jestem w drugiej klasie liceum, w dodatku renomowanego, umieszczonego wysoko w
      rankingach i bardzo żałuję, że nie poszłam do technikum. Liceum to czyste
      marnowanie czasu. Wiem, że teoretycznie po studiach mogę więcej zarabiać niż
      przeciętny uczeń technikum, ale bądźmy szczerzy, mogę zarabiać, jeśli znajdę
      pracę. Kończąc technikum miałabym już jakiś fach w ręku. Teraz nie mam NIC.
      Głupi papierek i głupią maturę. Znajomi po technikum myślą o studiach.
      Nie dajmy się zwieść presji społecznej, że LO jest lepsze i w ogóle. Nie
      marnujcie czasu i życia!
      • Gość: absolwent skandal IP: *.toya.net.pl 28.06.08, 20:18
        uważam,że to skandal aby ktos kto ledwo ledwo dawał sobie radę w gimnazjum i cudem je ukończył szedł do ogólniaka.przecież to jest szkoła, która ma przygotowac do matury i to nie takiej na 30 % na podstawowym poziomie tylko takiej, która da przepustke na studia dzienne.50 punktów to pomyłka-co reprezentuje soba uczeń z tyloma punktami??dlaczego ja mam płacic za jego edukację, która nigdy i nikomu do niczego sie nie przyda.ta szkoła to banda niedouków i nieudaczników-to intelektualna zawodówka która nazywa sie liceum
        • Gość: janny Re: skandal IP: *.toya.net.pl 28.06.08, 20:31
          od zawsze do ogólniaka szli najlepsi,albo w zamierzchłych czasach konkurs świadectw albo egzaminy i nie było zmiłuj.kto nie zdał szedł do liceum zawodowego, technikum albo zawodowki.a jak miał ambicje to uzupełniał wykształcenie.dlaczego teraz ktos, kto sie nie nadaje ma isc do tego typu szkoły.rozumiem,ze tam beda sie z nim cackać bo za duzo nie mozna odwalic -nauczyciele i dyrektor chca miec prace.a ze pozniej padna na maturze-no cóz? w tej szkole nikt chyba na przyzwoitym poziomie nie zdał nawet tej podstawowej a co dopiero wymagac rozszerzonej.popieram to ze wydz edukacji ustawił te progi-przeciez zeby zdobyc nawet 70 pnk to nie jest trudne.moja corka jest absolwentka gimnazjum, własnie dostala sie do dobrego liceum -specjalnie sie nie przykladala i ma 145 punktów,jej kolezanki zdobyly nie mniej niz 130 i tez zycia nad podrecznikami nie spędzały i wszystkie uwazają ze trzeba byc ograniczonym by miec 50 pkt/czy to szkola dla dzieci specjalnej troski czy tez integracyjna z naciskiem na przyjmowanie upośledzonych w rozwoju??
          • Gość: Alicja Re: skandal IP: *.toya.net.pl 29.06.08, 21:39
            Do tej szkoły nie dostali się uczniowie , którzy mieli dużo więcej niż 50 , a
            nawet wymagane przez wydział edukacji 70 punktów! Radzę poćwiczyć czytanie
            zrozumieniem!
    • Gość: Gloria no straszne, no... :> IP: *.netburg.pl 28.06.08, 20:28
      Generalnie problem leży w podejściu ludzi, a nie urzędów.
      Dla mnie to oczywiste, że musi być jakiś próg.
      Boże, przecież to nienormalne, żeby w jednej klasie (a są takie szkoły) uczył się ktoś, kto zdobył 100 punktów i ktoś kto zdobył ich 50.
      Ale zaraz naskoczą na mnie ci, którzy powtarzają, że wiedzą ani pieniędzmi nie należy się wywyższać.
      Ktoś tu pisał, że jest w renomowanym LO i płacze, że do technikum nie poszedł.
      To po coś owco/baranie składała/składał tam papiery? Na Twoje miejsce mógł dostać się ktoś, kto umiałby wykorzystać tę szansę, jaką BYWA CZASAMI renomowane (nadużywacie tego słowa - dwie koleżanki powiedziały, że "trudne klasówki" i akademie co miesiąc, i to jest dla Was wyznacznik renomy....) liceum.
      Zresztą - ten sam problem powtarza się w przypadku studiów.
      Młodzi nie wiedzą, co chcą robić w życiu, chcą tylko mieć "dużo kasy", ale kompletnych pomysłów na siebie - nie posiadają.
      Dlatego rzeczywiście - jeśli chcecie mieć tylko "dużo kasy", to idźta do zawodówy.
      • Gość: gg Re: no straszne, no... :> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.08, 21:59
        Uczniowie z gimnazjow o wysokim poziomie nie mieli tak kolorowo, o każdą 4 musieli się starać, stawać na rzęsach i spędzać setki godzin nad książkami w roku szkolnym by mieć marne 4 kiedy dzieciaki z kiepskich szkól w tym czasie świetnie się bawiły nie martwiąc się o oceny. I co? ci słabi, z małą wiedzą dostali się do elitarnych szkól a ci ktorzy cały rok pracowali ciężko musza się zadowoloć bye czym.
        Artykuł nie jest o małej ilości punktow, fakt że 50 to mało, artykuł jest o tym że po naborze zlikwidowano klasy, niektorym zlikwidowano wszyastkie klasy do ktorych się zapisali. gdzie tu sprawiedliwość?
        Owszem, 70 pkt łątwo zdobyć, ale to że przyjmują od 70 punktow nie znaczy że z tyloma punktami się dostaniecie. To wyścig szczurow, najpierw trafiają ci z większymi liczbami ppunktow a potem ci z 70...
        • Gość: . Re: no straszne, no... :> IP: *.mnc.pl 29.06.08, 11:13
          O tym właśnie mowa! Syn wybrał klasy o określonym profilu w trzech
          szkołach z czego ŻADNA z tych klas nie powstała!!! Równie dobrze
          mógłby nie złożyć papierów nigdzie. W systemie elektronicznego
          naboru nie miał żadnej możliwości ani wiedzy o tym, że tak się stanie
          (wybrane,zaklepane,blokada). Był naiwny bo wybrał tylko profil,
          który go interesuje- 2 klasy pierwszego wyboru, jedna drugiego i
          dwie trzeciego. Trzeba było zaznaczać jak leci po trzy w każdej
          szkole. Z danych opublikowanych po ogłoszeniu efektów wynika, że
          wystarczyło aby wskazał jakąkolwiek inną klasę w tych szkołach (lub
          w kilku innych o podobnym profilu) żeby się dostać - ilość punktów
          wystarczająca (dostały się osoby z mniejszą ilością punktów ogołem,
          nie mówiąc o niższej z egazaminu!!!
          • Gość: gość Re: no straszne, no... :> IP: *.adsl.inetia.pl 29.06.08, 12:11
            Zgłoś się do pani Szafran ona Ci załatwi tak jak chciała załatwić komuś przedszkole.
      • Gość: Wahacz Re: no straszne, no... :> IP: *.toya.net.pl 29.06.08, 17:21
        Zasada powinna być prosta, żadne limity. Szkoła ma np. 100 wolnych
        miejsc, więc przyjmuje 100 kandydatów z najlepszymi wynikami, którzy
        złożyli papiery do tej szkoły. Ci, którzy się nie załapią idą do
        szkół, które mają wolne miejsca (czyli do szkół gorszych, jeżeli
        jest do nich tak mało chętnych). Oczywiście mogą to być licea,
        technika lub zawodówki (są takie zawodówki, do których jest się
        trudniej dostać niż do przeciętnego liceum!). Kuratorium, zamiast
        zajmować się ustalaniem limitów, powinni zapewnić odpowiednią ilość
        miejsc w szkołach.
    • Gość: Uczennica Ucznowie nie przeskoczyli urzędniczych progów IP: *.toya.net.pl 29.06.08, 13:21
      Ja mam szczęście, że dostałam sie do liceum z pierwszej preferencji, bo pewnie
      teraz latałabym z papierami i znając życie wylądowałabym w klasie matematycznej
      :|. W pozostałych dwóch szkołach do których złożyłam papiery klasy planowane po
      prostu nie zostaną otworzone z powodu zbyt małej ilości uczniów. Moim zdaniem to
      jest nieuczciwe, bo jakbym sie nie dostała do tego LO, albo w nim też nie
      zostałaby otworzona moja klasa? Powinni chociaż poinformowac i dac szanse
      zmienic, chyba wiedzieli ile mają chętnych. Liczyli na to, że Ci którzy Złożyli
      papiery na drugim, czy nawet trzecim, nie dostaną sie do swojego wymarzonego
      liceum/ technikum? I co do tego, ze w lepszych gimnazjach trzeba było sie
      starac o dobre oceny - to fakt. Sama do takiego uczeszczałam. Jeszcze w czerwcu
      trzeba było się uczyc, żeby Ci przypadkiem nie obniżyli oceny. Dla porównania -
      mam koleżankę, która uczeszczała do gorszego gimnazjum. Miała raptem 15pkt mniej
      niż ja, bo nadrobiła wszystko ocenami. I gdzie tu sprawiedliwośc?
      • Gość: absolwent PŁ Sprawiedliwość znajdziesz w słowniku, pod literą S IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.08, 14:13
        A tak na poważnie, to egzaminy powinny przeprowadzać licea.I sprawdzać wiedzę
        kandydatów pod kątem swoich wymagać.
        Wtedy nie byłoby ważne, którą szkołę ktoś kończył i z jakimi ocenami, tylko jaką
        wiedzę posiadł.
        Tak byłoby najuczciwiej.
        Szanujmy szkoły zawodowe i technikum. One kształcą bardzo potrzebną obecnie kadrę.
        Liceum to tylko przystanek przed studiami.

        • Gość: absolwent Re: Sprawiedliwość znajdziesz w słowniku, pod lit IP: *.toya.net.pl 29.06.08, 15:51
          Niestety gdyby w całości rekrutacjęzostawić szkołom to mielibyśmy kilku takich dyrektorów którzy przyjmowaliby nawet od 30 pkt. byleby tylko wykorzystać w pełni "moce przerobowe" swojej szkoły.
          Tak sie zastanawiam, w czyim interesie działa dyr. Stupak?
          Młodzieży? - szczytny cel, zapewnić najsłabszym uczniom możliwość uzyskania świadectwa maturalnego i wesprzeć szkoły niepubliczne które nastawiione sąjedynie na zysk.
          Nauczycieli? - utrzymać miejsca pracy to ważne zadanie dyrektora każdej firmy, ale czy na pewno nauczyciele chcą pracować w coraz gorszych warunkach, w rosnącym stresie i malejących ambicjach podopiecznych? nie sądzę.
          Własnym? - najprawdopodobniej - "co ja biedny będę robił gdy zlikwidują mi większość oddziałów?, a przecież to nie moja wina że moja szkoła jest bardzo nisko w notowaniach młodzieży i nie przychodzą do mnie lepsi uczniowie. Przecież ja nie mam wpływu na poziom nauczania, na sposób prowadzenia lekcji, na zatrudnianie dobrych nauczycieli, na zbudowanie ciekawej oferty zajęć pozalekcyjnych. Ja robię wszystko jak najlepiej mogę, a że niewiele mogę ... ".




          • camelot Poprawka 29.06.08, 23:43
            To nie kuratorium ustalało limity ale urzędasy z wydziału edukacji z Człapińskim
            i Szafranową na czele. Kuratorium zaczęło walczyć z tymi limitami ale trochę
            poległo. Bo u nas jest tak, że rządzi ten kto daje kasę. A to jest wydział edukacji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka