Gość: Krakauer
IP: *.autocom.pl
26.07.08, 17:12
Łódź... : obdrapane budynki, koślawe chodniki, torowiska krzywe jak
świński ogon, koszmarna nawierzchnia ulic, sypiące sie kamienice,
okropne bramy, ciągle wygrywająca postkomuna, L.Miller forever, brak
jasno określonego centrum, światynia handlu z sztucznym rynkiem i z
pstrokatym tłumem tępego prostactwa, sypiąca się Piotrkowska, second-
handy w najbardziej reprezentacyjnych punktach miasta, brak dużej
podaży specjalistycznych usług, smutne twarze, potworne chamstwo,
ogromna liczba dresiarstwa, słabe uczelnie wyższe, okropne bramy
pełne pijackich band, brak rowerzystów, ludzie bez głebszych porzeb
duchowych, złodziejstwo, wszechobecny kicz i prymitywizm, płytkość,
szmateksowa handlarskość, ludzie myślący wyłącznie o sobie i
pieniądzach, blokowiska będące skupiskami hołoty, chamska kultura
jazdy samochodem, stare tramwaje, brzydkie koscioły (poza Św.
Teresy), pijaństwo, PRLizm, Uff.. Nareszcie to już koniec koszmaru.
(4 lata na managerskim stanowisku w BOT- mieszkanie w Łodzi 2004-
2008)