Gość: luki
IP: *.toya.net.pl / 10.0.210.*
04.10.03, 17:06
Dzisiaj udało mi się wygospodarować chwilę, żeby obejrzeć remont torowiska na
al. Włókniarzy między Długosza i kawałek za Drewnowską. W sumie nic
szczególnego, ale moją uwagę zwróciła jedna rzecz. Otóż całe torowisko
ułożone jest na podkładach strunobetonowych i mocowane jest sprężyście
systemem SB-3. Nic nowego i nietypowego gdyby nie fakt, że tory przechodzą
przez skrzyżowanie z Drewnowską. A jak przeciętnie znający się na torowiskach
wie, na takich przejazdach (brak rozjazdów - tylko tor idący na wprost) nie
stosuje się mocowania sprężystego. Cała idea jest taka, aby ów dociski nie
były na stałe dociśnięte do stópki szyny, tylko były elastyczne, dzięki temu
zmniejszając drgania i głośność toru. W momencie zalania takich mocowań
betonem cała idea traci sens. Podszedłem więc do jednego z panów z firmy Tor-
Krak aby zwrócić mu uwagę, że w takich sytuacjach stosuje się np. technologię
węgierską lub Icosit, a ten średnio grzecznie zaczął mnie przepytywać na czym
polega technologia węgierska, chcąc dać mi do zrozumienia, że on lepiej wie.
Po dalszej rozmowie przyznał jednak rację, że takiej technologii jaką
układają tory nie stosuje się w takich miejscach, ale (i tu najciekawsze)
Zarząd Dróg i Transportu Publicznego zatwierdził taki plan remontu i oni go
tylko wykonują. Naprawdę mamy w ZDiTP kapuściane głowy i do niczego dobrego
to wszystko nie prowadzi. Już nie wspomnę o tym, że remont torowiska w naszym
mieście, gdzie jest wiele firm znających się na rzeczy, przeprowadza firma z
Krakowa, bo o tym była już mowa na forum. Zwłaszcza w kontekście groźby
zwolnień w MPK. Aha i najciekawsze. Jak się okazało nie wystarczy pieniędzy
na polożenie drugiego toru i nowy tor wschodni będzie tylko położony na
skrzyżowaniu z Drewnowską.
luki