Gość: MarcinK
IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl
06.10.03, 21:20
A, jaki dobry prezydent, a jaki niemądry pomysł!
Być może zostanę odsądzony od czci i wiary, ale myśli się
głową, a nie sercem. Uważam, że ta akcja w proponowanej formie
przyniesiei więcej szkody niż pożytku. Tylko pogłebi w rodzicach
dożywianych dzieci poczucie braku odpowiedzialności.
A przecież wystarczyłoby, aby rodzice dożywianych dzieci, w
zamian za obiady, zrobili coś dla szkoły lub miasta. Ponoć są
biedni bo są bezrobotni, zatem mają dużo czasu wolnego i mogliby
umyć korytarz lub posprzątać chodnik wokół szkoły.
A tak w wielu przypadkach sytuacją będzie wyglądałą tak, że
rodzic wiedząc o akcji dożywiania, celowo wyśle dziecko do
szkoły głodne licząc na darmowy obiad, a sam sobie kupi piwko.
Pozdrawiam, MarcinK