Dodaj do ulubionych

Wyciągnijmy ludzi z samochodów

IP: *.toya.net.pl 21.09.08, 20:38
Chętnie bym się przesiadł na komunikację tramwajową, ale nie mam żadnej
gwarancji, ze tramwaj przyjedzie, a tak się jakoś dziwnie składa, że gdy tylko
próbuję pojechać MPK to coś nie przyjedzie, a na opóźnienia nie mogę sobie
pozwolić w mojej pracy

druga rzecz to niesamowity tłok w tramwajach rano i po południu, dlaczego np.
15 przed 8 rano kursuje jedynie co 10 minut, tak, ze jest problem aby w ogóle
wsiąść do pojazdu,
czemu tramwaj nie podjeżdża co 5 minut, to dopiero by rozładowało sytuację i z
pewnością zwiększyłaby się też liczba pasażerów, nie każdy ma ochotę tłoczyć
się co rano i po południu
Obserwuj wątek
    • Gość: mk Re: Wyciągnijmy ludzi z samochodów IP: *.toya.net.pl 21.09.08, 20:51
      głupi artykuł i malo logiczne porównanie Łodzi do Paryza, Londynu czy miast w
      Japoni... autor pewnie nawet nigdy nie byl w tych miastach nie mowiac o
      mieszkaniu w nich, nie korzystal regularnie z ich komunikacji miejskiej -
      glownie METRA!!! Nie zauwazyl tez ze w Łodzi jest z 5-10x mniejsza gestosc
      zaludnienia a zabudowa centrum jak i przedmiesc nie jest tak zwarta jak w/w
      miast. To wszystko sprawia ze postawiona teza i dowod nie pasuja do
      rzeczywistosci...

      Dajcie ludziom wolny wybor!!!
      • Gość: sredniawka Re: Wyciągnijmy ludzi z samochodów IP: *.toya.net.pl 21.09.08, 21:00
        a czy radni i pomyslodawcy jezdza mpk? w upaly letnie i mrozy zimowe? polecam...
      • Gość: . Re: Wyciągnijmy ludzi z samochodów IP: *.gprs.plus.pl 21.09.08, 21:45
        > głupi artykuł

        Za to jaki mądry post!

        > i malo logiczne porównanie Łodzi do Paryza, Londynu czy miast w
        > Japoni...

        O tyle logiczne, że gdzie leży Paryż i Londyn i Japonia przeciętny Łodzianin
        wie. Możesz sobie porównać do Fryburga Bryzgowijskiego, jeśli wolisz...

        > autor pewnie nawet nigdy nie byl w tych miastach nie mowiac o
        > mieszkaniu w nich,

        W przeciwieństwie do Ciebie, nieprawdaż?

        > nie korzystal regularnie z ich komunikacji miejskiej -
        > glownie METRA!!!

        Jedni maja metro, inni mają tramwaj.

        > Nie zauwazyl tez ze w Łodzi jest z 5-10x mniejsza gestosc
        > zaludnienia a zabudowa centrum jak i przedmiesc nie jest tak zwarta jak w/w
        > miast.

        No i właśnie dlatego zamiast, jak słusznie zauważyłeś, metra czy kolei
        zabierających po kilkaset osób/pociąg w Łodzi istnieją tramwaje zabierające do
        150-200 pasażerów.

        > To wszystko sprawia ze postawiona teza i dowod nie pasuja do
        > rzeczywistosci...

        To znaczy jaka teza i jaki dowód? To nie jest wywód naukowy, tylko artykuł,
        który tłumaczy dlaczego powszechnie wprowadza się pewne rozwiązania.

        > Dajcie ludziom wolny wybor!!!

        Dajcie temu miastu żyć!!!
      • skodabodzio No coz, gazeta coraz bardziej schodzi na psy 21.09.08, 22:45
        Pasy dla autobusow... Ciekawe gdzie? Moze na Zachodniej i
        Kosciuszki? Po to wladowano pieniadze w szyki tramwaj by teraz
        jeszcze na tej ulicy zabrac dodatkowy bezsensownie pas ruchu, ktory
        bedzie tak naprawde dublowal tramwaj? Co to zmieni? Poza
        wygenerowaniem dodatkowych korkow nic. Podobnie jest na wiekszosci
        ulic, na ktorych oszolomstwo nawoluje do buspasow, "bo tak jest
        swiatowo". Tam gdzie autobusy stoja w korkach i nie ma dla nich
        alkternatywy, np. Kasprzaka to sie pasow nie da zrobic, a prawie
        wszedzie gdzie indziej pasy beda dublowac istniejace wydzielone
        torowiska. Mozna co najwyzej na te torowiska przeniesc autobusy.

        Tak to jest jak grupa domoroslych ekspertow z forum stala sie
        zrodlem inspiracji dla "dziennikarzy" z GW
    • Gość: ag Będę jeździć wyłącznie samochodem ponieważ: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.08, 21:31
      Będę jeździć wyłącznie samochodem ponieważ:
      1. W samochodzie wygodnie siedzę, jest czysto, nie śmierdzi, mam
      temperaturę zawsze 20 st.C i nic mi nie pada na głowę.
      2. Podjeżdżam tam gdzie chcę i potrzebuję, nie muszę dochodzić
      zazwyczaj dalej niż 100-200 m.
      3. Mam mnóstwo bagaży osobistych i zawodowych oraz często zakupów,
      których nie chcę dźwigać.
      4. Zabieram do- i z zajęć całą resztę rodziny, często też osoby z
      którymi pracuję.
      Tramwajami i autobusami nigdy nie będę jeździć ponieważ:
      1. Nigdy nie wiadomo kiedy przyjadą i kiedy dojadą.
      2. Do- i z przystanków jest zazwyczaj bardzo daleko, poza centrum
      często ponad kilometr.
      3. Jest brudno, niebezpiecznie i śmierdzi. Zazwyczaj albo za zimno
      albo za gorąco. Zazwyczaj trzeba stać.
      Rowerem nigdy nie będę jeździć ponieważ:
      1. Jest to stanowczo zbyt niebezpieczne i niezdrowe.
      2. Pokonuję zbyt duże odległości.
      3. Mam zbyt dużo bagaży.
      4. Nie ma rowerów min. 3-osobowych, z zamkniętą kabiną i
      klimatyzacją.
      5. W zdecydowanej większości miejsc do których jeżdżę nie ma gdzie
      roweru bezpiecznie zaparkować.
      Jak ktoś wymyśli sensowną alternatywę samochodu (teleportacja?)
      chętnie rozważę.
      Tymczasem nawiedzonych cyklistów proszę, aby nie pałętali się po
      wąskich jezdniach i nie utrudniali jazdy szybszym samochodom,
      autobusom i tramwajom z których korzysta (nie dla przyjemności
      tylko z konieczności) zdecydowana większość ludzi.
      • Gość: q Re: Będę jeździć wyłącznie samochodem ponieważ: IP: *.toya.net.pl 21.09.08, 21:44
        Zgadzam się ze wszystkim co pisze mój przedmówca oprócz rozważań na temat
        rowerów. Sam jeżdżę rowerem i samochodem. Rower jest takim samym pojazdem jak
        auto i psim obowiązkiem kierowców jest uważanie na te pojazdy. Wiem, że
        kierowców denerwuje fakt iż rowerzyści są szybsi i zazdrość rozdziera ich serca,
        ale nie mają wyjścia.
        • Gość: ag Re: Będę jeździć wyłącznie samochodem ponieważ: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.08, 22:12
          > Rower jest takim samym pojazdem jak
          > auto i psim obowiązkiem kierowców jest uważanie na te pojazdy.
          Chyba się nie zrozumieliśmy, chodzi mi o coś innego. Dość często
          obserwuję np. na ul.Rewolucji/Próchnika jak rowerzysta jedzie 5-10
          km/h a sznur samochodów i autobusów za nim też musi wlec się z taką
          prędkością. Właśnie dlatego że muszą uważać i wyprzedzić
          zatwardzialca nie ma jak. Zdaje się jest przepis, że w takim
          przypadku rowerzysta powinien zjechać z jezdni i umożliwić
          wyprzedzenie. Jeśli nawet nie ma, to kultura nakazywałaby
          przepuszczenie te kilkaset osób, które z jego powodu tkwią w korku.
          • Gość: whee Re: Będę jeździć wyłącznie samochodem ponieważ: IP: *.retsat1.com.pl 21.09.08, 23:52

            > często obserwuję np. na ul.Rewolucji/Próchnika jak rowerzysta jedzie 5-10
            > km/h a sznur samochodów i autobusów za nim też musi wlec się z taką
            > prędkością
            na Rewolucji / Próchnika są dwa pasy do jazdy, więc rower jadący prawym pasem
            możesz spokojnie ominąć wjeżdżając na lewy pas. chyba że jest już zastawiony
            przez radośnie parkujących kierowców zbyt daleko od krawężnika, ale to już powód
            do narzekań na brak wyobraźni kierowców aut a nie rowerzystów. a przepisu
            takiego wcale nie ma, wszystko zależy od dobrych chęci rowerzysty, których
            takimi postami na pewno nie zwiększysz. Jakby jechał traktor czy inwalidzki
            trójkołowiec też byś wymagał aby zjechał Ci z drogi?
          • Gość: b_o_b nie zgodzę się IP: *.toya.net.pl 22.09.08, 00:09
            przepisy ruchu drogowego mówią wyraźnie, jeżeli jezdnia ma dwa pasy w jedna
            stronę to pojazd zwany dalej rowerem może poruszać się nawet środkiem jednego z
            tych z pasów jezdni. Więc skoro rowerzysta jedzie bliżej krawężnika - a przy
            samym się nie da bo miasta nikt nie sprząta - to już jest wystarczająco miły dla
            pana kierowcy w superszybkim aucie, które to jadąc np. w centrum ma światła co
            100-200m.

            żeby nie było, sam jeżdżę autem po mieście i z konieczności przez i po centrum.
            Stwierdzam, że to nie rowerzyści tworzą korki a źle zaparkowane auta, taksiarze
            co stoją na pasie ruchu choć jest wolne miejsce aby zjechać z ulicy oraz
            mistrzowie świata w blokowaniu - dostawcy i kurierzy.
            • tipi_v2.0 Re: nie zgodzę się 22.09.08, 00:51
              Gość portalu: b_o_b napisał(a):

              > przepisy ruchu drogowego mówią wyraźnie, jeżeli jezdnia ma dwa pasy w jedna
              > stronę to pojazd zwany dalej rowerem może poruszać się nawet środkiem jednego z
              > tych z pasów jezdni.
              tak, ale to jset Twoja interpretacja. Przepisy jak zawsze sa nieostre i mowia o jezdzie "mozliwie najblizej prawej krawedzi jezdni". To oczywiscie moze wypasc na srodku pasa, ale to nie zdarza sie zbyt czesto.

              > to już jest wystarczająco miły dla
              > pana kierowcy

              w mysl przepisow nie wystarczajaco:
              Dz. II Rozdz. 3 Oddz. 6 pkt. 6. PoRD:

              Kierującemu pojazdem wyprzedzanym zabrania się w czasie wyprzedzania i bezpośrednio po nim zwiększania prędkości. Kierujący pojazdem wolnobieżnym, ciągnikiem rolniczym lub pojazdem bez silnika jest obowiązany zjechać jak najbardziej na prawo i - w razie potrzeby - zatrzymać się w celu ułatwienia wyprzedzania.

              Oczywiscie nikt tego nie robi, bo zazwyczaj jest miejsce do wyprzedzania albo mysli "wal sie ja jade" ale to juz inna sprawa.

              wyrazy,
              piachoo
            • Gość: xxx Re: nie zgodzę się IP: *.toya.net.pl 22.09.08, 08:07
              Gość portalu: b_o_b napisał(a):

              > przepisy ruchu drogowego mówią wyraźnie, jeżeli jezdnia ma dwa pasy w jedna
              > stronę to pojazd zwany dalej rowerem może poruszać się nawet środkiem jednego z
              > tych z pasów jezdni.

              ale przepisy też mówią, że nie można blokować ruchu zbyt wolną jazdą, i nie
              tyczy się to tylko rowerów
      • Gość: . Re: Będę jeździć wyłącznie samochodem ponieważ: IP: *.gprs.plus.pl 21.09.08, 22:01
        No i sobie jeźdź. Jak będziesz stał godzinę w korku, to zmieni Ci się optyka.

        Natomiast co do szczegółów to mam kilka zasadniczych uwag:

        > 1. Nigdy nie wiadomo kiedy przyjadą i kiedy dojadą.

        Jest to wyłącznie łódzka specyfika. W normalnych warunkach rozkład jazdy jest
        bezwzględnie przestrzegany; raczej gdy jeździsz samochodem nie możesz być pewny
        kiedy dojedziesz.

        > 3. Jest brudno, niebezpiecznie i śmierdzi. Zazwyczaj albo za zimno
        > albo za gorąco. Zazwyczaj trzeba stać.

        J.w.

        > 1. Jest to stanowczo zbyt niebezpieczne i niezdrowe.

        Niebezpieczne, w łódzkich warunkach - owszem. Ale z tym niezdrowe to mnie
        doprawdy rozbawiłeś.

        > Tymczasem nawiedzonych cyklistów proszę, aby nie pałętali się po
        > wąskich jezdniach i nie utrudniali jazdy szybszym samochodom,

        Tymczasem nawiedzonych kierowców proszę, aby nie pałętali się po wąskich
        jezdniach i nie utrudniali jazdy bardziej ekologicznym rowerom.
        • Gość: ag Re: Będę jeździć wyłącznie samochodem ponieważ: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.08, 22:34
          > Jest to wyłącznie łódzka specyfika.
          Ależ ja mówię o Łodzi! Tu żyję i tu MUSZĘ jeździć wyłącznie
          samochodem.
          > Ale z tym niezdrowe to mnie
          > doprawdy rozbawiłeś.
          W czasie jazdy rowerem wentylacja płuc jest 5-10 razy większa niż w
          czasie spoczynku. Tym samym tyle razy więcej dostaje się do
          organizmu toksyn. Np. zdecydowana większość zachorowań na raka płuc
          u osób które nigdy nie paliły jest spowodowana zanieczyszczeniami
          powietrza. W Łodzi pochodzą one nie tylko ze starych autobusów, ale
          w dużej mierze ze spalania w piecach domowych śmieci i
          zanieczyszczonego węgla.
          Co do ekologiczności rowerów - nie znam bilansu, ale energia
          rowerzysty nie bierze się z powietrza. Ponadto łódzki rowerzysta
          jest często napędzany kapustą i grochem, wskutek czego wydziela
          metan, którego własności "cieplarniane" są kilkaset razy silniejsze
          niż CO2. Z drugiej strony na szczęście(?) łódzki rowerzysta, gdy
          już się ukurzy i zapoci po swojej eskapadzie, nie zużywa
          deficytowej wody i nie produkuje ścieków.
          • Gość: whee78 Re: Będę jeździć wyłącznie samochodem ponieważ: IP: *.retsat1.com.pl 22.09.08, 00:00

            z drugiej strony siedzący tryb życia za kółkiem i brak ruchu powoduje otyłość i
            zwielokrotnia ryzyko chorób krążenia w tym zawału.
            a tak ogólnie - pewnie że można upierać się przy jeździe autem do pracy,mimo iż
            zajmuje to o wiele dłużej niż rowerem, nikt tego nikomu nie zabrania. wyciąganie
            natomiast jakichś paranaukowych farmazonów jest już natomiast śmieszne by nie
            powiedzieć żałosne.
            Nie ma sensu antagonizowanie i tak już skłóconych grup: kierowcy, rowerzyści,
            piesi (zwłaszcza iż większość z nich w tym ja bywa kierowcą, rowerzystą oraz
            pieszym w zależności od sytuacji)
            • Gość: xxx Re: Będę jeździć wyłącznie samochodem ponieważ: IP: *.toya.net.pl 22.09.08, 08:10
              Gość portalu: whee78 napisał(a):

              >
              > z drugiej strony siedzący tryb życia za kółkiem i brak ruchu powoduje otyłość i
              > zwielokrotnia ryzyko chorób krążenia w tym zawału.
              > a tak ogólnie - pewnie że można upierać się przy jeździe autem do pracy,mimo iż
              > zajmuje to o wiele dłużej niż rowerem,

              a założymy się?
              Z Teofilowa na Dąbrowę, ja samochodem, ty rowerem
              Ciekawe czy dalej będziesz upierał się przy swoim? :)
              • Gość: Whee78 Re: Będę jeździć wyłącznie samochodem ponieważ: IP: *.retsat1.com.pl 22.09.08, 17:05
                spoko, pod warunkiem wyruszenia np. o 16 :]
                a poza tym nie chodzi o głupie zakładanie się powodujące narastanie antagonizmów
                tylko o wykazanie iż obie racje mają rację bytu. Jeżdżę zarówno rowerem jak i
                samochodem i wierz mi że bywa że jak utknę w korku jadąc do pracy właśnie na
                teofilów to jazda samochodem zajmuje nawet do 8-10 min. dłużej niż jazda rowerem
                (przy zastosowaniu m.in. skrótów niedostępnych dla aut)
                • Gość: xxx Re: Będę jeździć wyłącznie samochodem ponieważ: IP: *.toya.net.pl 22.09.08, 19:48
                  wierzę ci, jednak nawet o 16 nie jest powiedziane, że będziesz szybszy :)
                  to jest około 15km

                  teraz zmiana miejsca zamieszkania, miejsca pracy i najszybszym sposobem jest u
                  mnie iść piechotą (20minut), potem samochodem (10 - 25 minut, zależnie od
                  korków) i najwolniej MPK (średnio oczywiście) - raz się spóźni, raz nie przyjadą
                  dwa pod rząd, wsiadam tylko wtedy gdy akurat podjedzie
                  rower nie bardzo wchodzi w grę bo potrzebny byłby czas na ochłonięcie i prysznic
                  po podróży, niestety i do tego strach kiedy go ukradną :(
            • w.o.d.z.i.r.e.j Re: Będę jeździć wyłącznie samochodem ponieważ: 22.09.08, 08:34
              Gość portalu: whee78 napisał(a):

              > z drugiej strony siedzący tryb życia za kółkiem i
              > brak ruchu powoduje otyłość i
              > zwielokrotnia ryzyko chorób krążenia w tym zawału.

              Zawsze można zapisać się na basen i nie jeść dużo :)
              • Gość: whee78 Re: Będę jeździć wyłącznie samochodem ponieważ: IP: *.retsat1.com.pl 22.09.08, 17:06
                albo chodzić na fitness/siłkę z ruchomymi schodami prowadzącymi do wejścia -
                obrazek znaleziony gdzieś w necie ;]
          • tipi_v2.0 Re: Będę jeździć wyłącznie samochodem ponieważ: 22.09.08, 00:38
            > W czasie jazdy rowerem wentylacja płuc jest 5-10 razy większa niż w
            > czasie spoczynku.
            true

            > Tym samym tyle razy więcej dostaje się do
            > organizmu toksyn.
            true, ale tyle samo wiecej sie oczyszcza. Tak czy inaczej badania naukowe nie potwierdzaja:

            linkinghub.elsevier.com/retrieve/pii/S1352231006001567
            dla nieklikajacych:
            artykul o badaniu narazenia na wdychanie benzenu w roznych miastach europy. Wynika, ze najwiecej (borac po uwage srodek komunikacji) wdychaja kierowcy.

            > Np. zdecydowana większość zachorowań na raka płuc
            > u osób które nigdy nie paliły jest spowodowana zanieczyszczeniami
            > powietrza.
            true. A diwodorek tlenu po dostaniu sie do pluc powoduje natychmiastowa smierc i jest przyczyna korozji...


            > Co do ekologiczności rowerów - nie znam bilansu, ale energia
            > rowerzysty nie bierze się z powietrza.
            true. Ale ciężko mi to oszacować w tej chwili, może jutro.

            > Ponadto łódzki rowerzysta
            > jest często napędzany kapustą i grochem,
            jesteś zdesperowany

            wyrazy,
            piachoo
          • Gość: doktore nie ma jak elita jelita IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 11:04
            Tytułem odniesienia do puszałkowatego forumowicza "ag":

            Twoja wypowiedź przeczytana przez rozbitka mogłaby sukgerować, że
            znalazł się w latach 20-ych i tylko jeden wieśniak we wsi "ag" ma
            samochód, bo taki sposób sprawę przedstawia ów wieśniak. Może o taką
            teleportację ci się rozchodzi, zatem możesz się już przesiąść. Otóz
            panie puszałek wcale jak napisałeś (aś) nie MUSISZ jeździć tym swoim
            samochodem, bo i wcale nie zawsze musisz być krezusem a którego się
            uważasz - życie płata różne figle, nie bądź taki pewny, już nie tacy
            byli i w gacie narobili. Podrugie nie mam żadnej litości dla ludzi
            upośledzonych na własne życzenie, a ty jako taki się właśnie
            przedstwiasz" oprócz niewątpliwych ułomności umysłowych czy też
            charakteru jesteś fizycznym kaleką skoro twierdzisz, że jazda
            rowerem jest niezdrowa. Poprzewracało się w dupie koledze, gdybyś
            spytał kogoś na wóżku inwalidzkim pewnie by odpowiedział, że maży o
            tym by pojeździć rowerem ale nie może. No i jeszcez jedno wśród
            obfitości głupoty twojej wypowiedzi wybrałem do komentarza:

            >Co do ekologiczności rowerów - nie znam bilansu, ale energia
            rowerzysty nie bierze się z powietrza. Ponadto łódzki rowerzysta
            jest często napędzany kapustą i grochem, wskutek czego wydziela
            metan, którego własności "cieplarniane" są kilkaset razy silniejsze
            niż CO2.<
            - oczywiście ty stojąc przed swoją zapewne spasłą od niewysiadania z
            samochodu sylwetką sądzisz, że wypuszczasz perfumy, które winno się
            sprzedawać w najdroższych perfumeriach (są tacy zboczeńcy) ale może
            jest też tak, że rzeczywiście nic nie wydalasz co nasuwa
            podejrzenie, że nagromadziłeś ogromną ilość wytworów przemiany
            materi i dla twojego zdrowia, które tak cenisz powinieneś zgłosić
            się na lewatywę do dobrego felczera. Zaraz ci się kanały myślowe
            odblokują. Pozdrów swoją barbażonę i barbadzieci, a może i barbapsa.
      • Gość: Dante Re: Będę jeździć wyłącznie samochodem ponieważ: IP: *.bugaj.pabianice.pl 22.09.08, 00:49
        Pełna zgoda.

      • Gość: re Re: Będę jeździć wyłącznie samochodem ponieważ: IP: 91.109.133.* 22.09.08, 01:46
        Kazdy woli siedziec we wlasnym samochodzie niz w tramwaju. Problem w tym, ze
        nikt nie kupuje samochodu dla samego siedzenia w nim a raczej dlatego, ze
        zapewnia on wygodne, szybkie i tanie dotarcie do celu.

        Problem w tym, ze przy pewnym poziomie zageszczenia ruchu komunikacja miejska jest:
        - wygodniejsza bo zamiast przez godzine rano i wieczorem tracic nerwy w korkach
        i na parkingu mozna sobie poczytac gazete albo pospac,
        - szybsza bo tramwaje i autobusy moga poruszac sie po wydzielonych trasach.
        - tansza bo do kosztu samochodu i jego eksploatacji kierowca musi tez doliczyc
        oplate za parkowanie na miescie, za parkowanie pod domem i ew. za wjazd do
        centrum. To wszystko razy liczbe osob w rodzinie bo w koncu zona tez pracuje czy
        jezdzi na zakupy, dzieci chodza do szkoly itd.

        Ostatecznie wszystko rozbija sie o to jak dobrze funkcjonuje komunikacja miejska
        i jak trudno jezdzi sie samochodem. W duzych miastach szala przechyla sie na
        transport zbiorowy, w mniejszych na indywidualny.
        • Gość: xxx Re: Będę jeździć wyłącznie samochodem ponieważ: IP: *.toya.net.pl 22.09.08, 08:12
          > Problem w tym, ze przy pewnym poziomie zageszczenia ruchu komunikacja miejska j
          > est:
          > - wygodniejsza bo zamiast przez godzine rano i wieczorem tracic nerwy w korkach
          > i na parkingu mozna sobie poczytac gazete albo pospac,

          tu mnie rozbawiłeś, pośpisz sobie zwłaszcza gdy będziesz dociśnięty do drzwi
          wejściowych, o ile w ogóle wsiądziesz do tramwaju, na sen moga pozwolić sobie
          chyba tylko ci co jadą z krańcówki na krańcówkę i nie mają nic wartościowego
          przy sobie
        • skodabodzio Ale to my chyba mieszkamy w dwu roznych miastach 22.09.08, 11:15
          Codziennie jeżdze samochodem a czasmai zdaza mi sie jezdzic komunikacja miejska,
          i zawsze jak wybieram ta druga czasy przejazdu wychodza mi dwa razy dluzsze.
          takie sa realia, wiec nie stanie wn godzinnym korku, bo w pol godziny spokojnie
          sie dojedzie prawie w kazde miejsce, za to przy korzystaniu z komunikacji
          miejskij podroz do pracy rzeczywiscie trwa godzine bo trzeba uwzglednicz dojscie
          na przystanek, czekanie, przesiadke a do tego zapas na to ze "tramwaj czy
          autobus nie przyjedzie". Wiec prosze nie koloryzowac... ha ha ha
      • w.o.d.z.i.r.e.j Gdzie my a gdzie Berno czy Ratyzbona... 22.09.08, 08:12
        Co racja, to racja.
        Dlaczego mam zrezygnować z komfortowej i bezpiecznej podróży autem,
        na rzecz starego wagonu z lat 80-tych, z porysowanymi szybami, kolesiami którzy chleją piwo w tramwaju i wszechobecnym ścisku?
        Z resztą sam zarabiam i sam utrzymuję samochód, a dopóki komunikacja w naszym mieście nie dorówna jakością usług komunikacji w Bernie, Fryburgu Bryzgowijskim, czy w Ratyzbonie, to jakoś przeboleję drożejącą benzynę. Polecam wszystkim ten oto artykuł: www.ipt_lodz.toya.net.pl/publ/pub_4/TB_20070914.htm
        Liczyłem na to, że ŁTR stanie się przełomem w komunikacji miejskiej w Łodzi. Ale okazało się, że po wyremontowanych torach jeździ aż 5 linii (2, 3, 6, 11, 16, 16A), a tramwaje stoją jeden za drugim by dojechać do przystanku.
        No cóż... W Łodzi komunikacja miejska leży, a łodzianie wolą swoje własne cztery kółka i za szybko to się nie zmieni.
        ---
        Rok 1945 z uśmiechem ;)
        - Co słychać? - Wojna :) - Cholera, byłbym przespał...
    • Gość: diogenespies Pan Makowski zna się na rowerach, Tybecie IP: *.toya.net.pl 21.09.08, 22:34
      protestuje z plastrem na twarzy przeciwko komuś/nie pamiętam o co
      wtedy chodziło/, zbiera podpisy przecik karze śmierci na końcu
      świata a teraz namawia mnie do pedałowania..
      Wydaje mi się też, że pod moim starym mieszkaniem p. Makowski
      dokonał aneksji chodnika na rzecz rowerów!
      Normalnie człowiek instytucja...
      • skodabodzio No coż, jak w tym kawale 21.09.08, 23:03
        Jak sie na niczym nie znasz i do niczego nie nadajesz to pozostaje
        ci zostać dziennikarzem. I tak jest z panem Makowskim. Pisze
        glupoty, kompromituje sie porownujac Lodz do Tokio czy Paryza,
        proponuje rozwiazania rodem z Korei Polnocnej, ale nie oczekujmy za
        wiele od dziennikarza ktory prawdopodobnie studiowal polonistyke...
        • Gość: ... na kobietach też się zna IP: *.toya.net.pl 22.09.08, 08:38
          www.goldenline.pl/wojciech-makowski
    • minigry.amor.pl Pfi 21.09.08, 22:57
      pocałujcie mnie i mój samochód... wiecie już gdzie!
      1. Płacę podatek drogowy i inne w paliwie.
      2. Płacę wysoko opodatkowane ubezpieczenie.
      3. Płacę za naprawy w WAT-em.
      4. Płacę podatki od dochodu i to niemałe, za które takze buduje się
      drogi rowerowe.
      Odczepcie się od możliwości jezdzenia samochodem! Chcecie to
      pełzajcie, ale nie odbierajcie prawa do cywilizacji! Wy bando
      kretynów!
    • nefnef Wyciągnijmy ludzi z samochodów 21.09.08, 22:58
      Nie zrezygnuję z samochodu dotąd aż inny środek transportu nie zapewni mi
      szybkiego przemieszczania się po mieście. Tymczasem komunikacja miejska jest
      gorsza niż za czasów PRL-u, kiedy w Łodzi żyło 100 tys. ludzi więcej i gdy
      ludzie ci nie mieli samochodów. Czas dojazdu do pracy jest dla mnie znacznie
      krótszy samochodem niż tramwajem, i to mimo korków.
      O rowerze mogą myśleć tylko ludzie odważni (jak napisano w artykule) a ja
      jestem tchórzliwy i nie lubię, gdy samochód typu TIR mknie tuż obok mnie z
      prędkością 80km/h a samochód osobowy jeszcze szybciej i jeszcze bliżej.
      Ponadto pogoda w naszym kraju nie nastraja optymistycznie do używania roweru
      regularnie.
    • Gość: marcin Wyciągnijmy ludzi z samochodów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.08, 23:04
      sluchajcie- ten artykul jest napisany chyba przez kogos kto nie ma
      prawa jazdy - przezbedaka ktory nie m oze sobie pozowlic na
      podrozowanie samochodem- ja sakochodem pracuje i musze jezdzic i mam
      proste rozwiazanie na korki- stop remontom jednoczesnym w kilku
      miejscach lodzi na raz- kiedys przez lodz przejedzalo sie z poln na
      pol w pol godziny- ale byly alternatywy rydza smiglego, wlokniarzy ,
      przedzalniana, wloczanska- teraz wszedzie jeden wielki remont bez
      sensu zamykac ulice rownolegle obok siebie a tak jest teraz- jedynie
      wolczanska zostala i przdzalniana- ja wole objezdzac lodz np przez
      chocianowice zeby przejechac z matki polki na radogoszcz- jest
      szybciej i pewniej.takze gosciu ktory piszesz takie artykuly puknij
      sie wleb- ludzie pracuja samochodami- maja wlasne firmy - i
      zarabiaja i stac ich na to a nie tluc sie w busie z biedakami- mnie
      stac na samochod i nie b ede jezdzil komunikacja- z mojego paliwa ty
      masz kmiocie placona pensje-!!!!!!!!
      • Gość: biedak Re: Wyciągnijmy ludzi z samochodów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.08, 23:12
        Ludzie, którzy mają własne firmy a mieszkają w MIEŚCIE (a nie na peryferiach, suburbiach i innym zadupiu) też jeżdżą komunikacją miejską, bo tak jest szybciej/wygodniej, ewentualnie korzystają z taxi albo auta z szoferem. Jak ktoś ma własną firmę i zarabia jeżdżąc sam samochodem, to ma gó...any biznesik i jest typowym mikroprzedsiębiorcą za dychę - i niech nie obraża ludzi bez prawa jazdy!!!
        • Gość: o'rety Re: Wyciągnijmy ludzi z samochodów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.08, 08:12
          >jeżdżą komunikacją miejską, bo tak jest szybciej/wygodniej

          gdzie? w Łodzi?

          hahahahahahahahaha
      • Gość: psotnicki Re: Wyciągnijmy ludzi z samochodów IP: *.mnc.pl 22.09.08, 02:08
        no i chodzi o to, żeby ludzie, którzy pracują samochodami i muszą codziennie być
        w kilku odległych miejscach, wożą jakiś towar itp. mieli szanse przejechać.
        korki robią ci, co codziennie jadą do pracy w biurze z cienką teczką, za to
        dużym samochodem i spokojnie mogliby pojechać tramwajem
    • pijacka.lodz Wyciągnijmy ludzi z samochodów 21.09.08, 23:31
      Tak tak. Zapraszamy do MPK. Poza smrodem, brudem, kieszonkowcami, i brakiem
      punktualności można się zawsze piwka napić.
      pijackalodz.ovh.org/?p=252
      Chętnie wysiądziemy z auta i wsiądziemy do tramwajów. Ale zapraszajcie jak
      będzie tam już porządek, a nie tak hurra optymistycznie.
    • Gość: lodzianin bezpieczenstwo na ulicach w komunikacji miejskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.08, 23:35
      autor zapomnial o jednej bardzo istotnej dla wielu kwestii, a
      mianowicie bezpieczenstwie na ulicach i w komunikacji miejskiej.
      Swoje dziecko bede odwozil do szkoly samochodem i swoja zone
      zachecal do jazdy wszedzie autem niezaleznie czy bedzie to szybsze
      czy wolniejsze od autobusow, bo nie wydaje mi sie żeby kiedykolwiek
      można się zacząć czuć bezpieczenie na ulicach i przystankach w Łodzi
      przy coraz wiekszej liczbie dresiarzy, pijakow i calego marginesu
      spolecznego
    • Gość: golabek Wyciągnijmy ludzi z samochodów IP: *.adsl.inetia.pl 21.09.08, 23:40
      A jeśli ja mieszkam pod łodzią... 25 km od centrum, to co?
      Mam jechać na widzew, zostawiać auto i wsiadać do autobusu? Czy może w deszczu
      i zimnie zasuwać rowerkiem? Bo rozumiem, że nikt nie da mi taryfy ulgowej na
      płatny wjazd do centrum, gdzie się uczę.
      • Gość: kasia Re: Wyciągnijmy ludzi z samochodów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 00:08
        a czy ktoś wie, czy łódzkie mpk przystąpiło do akcji darmowych przejazdów w dniu
        22.09.08 dla właścicieli pojazdów, którzy zdecydują się na mpk w ty dniu i będą
        mieli przy sobie dowód rejestracyjny?
        • Gość: b_o_b Re: Wyciągnijmy ludzi z samochodów IP: *.toya.net.pl 22.09.08, 00:17
          nie wiem, na tym właśnie polegają akcje w mieście Łodzi. Dowiadujesz się o nich
          tego samego dnia lub po fakcie...
      • Gość: . Re: Wyciągnijmy ludzi z samochodów IP: *.gprs.plus.pl 22.09.08, 22:48
        > Mam jechać na widzew, zostawiać auto i wsiadać do autobusu?

        Tak. To się nazywa system Park&Ride. W Łodzi oczywiście nie ma odpowiednich
        parkingów, a komunikacja podmiejska (kolej!) stoi na żenującym poziomie
        (serdeczne ukłony dla naszego marszałka) - więc jest to problem. Ale co do
        zasady - czemu by nie? NB niektóre osoby z mojej rodziny, mieszkające pod
        Tuszynem tak właśnie robią - dojeżdżają na Kurczaki, tam parkują i po mieście
        poruszają się tramwajami - tak jest łatwiej i wygodniej.
    • Gość: golabek a co z mieszkańcami zamieszkującymi peryferia? IP: *.adsl.inetia.pl 21.09.08, 23:43
      A jeśli ja mieszkam pod łodzią... 25 km od centrum, to co?
      Mam jechać na widzew, zostawiać auto i wsiadać do autobusu? Czy może w deszczu i
      zimnie zasuwać rowerkiem? Bo rozumiem, że nikt nie da mi taryfy ulgowej na
      płatny wjazd do centrum, gdzie się uczę.
      Na dzień dzisiejszy ma do dyspozycji jeden autobus, jeżdżący co godzinę i 3
      przesiadki jeśli chcę dojechać na uczelnię...
      • tipi_v2.0 Re: a co z mieszkańcami zamieszkującymi peryferia 22.09.08, 00:57
        Gość portalu: golabek napisał(a):

        > A jeśli ja mieszkam pod łodzią... 25 km od centrum, to co?
        > Mam jechać na widzew, zostawiać auto i wsiadać do autobusu?

        Zasadniczo, w dobrze skomunikowanych miastah tak sie robi...

        wyrazy,
        piachoo
    • Gość: Kasia darmowe przejazdy mpk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 00:09
      a czy ktoś wie, czy łódzkie mpk przystąpiło do akcji darmowych przejazdów w dniu
      22.09.08 dla właścicieli pojazdów, którzy zdecydują się na mpk w ty dniu i będą
      mieli przy sobie dowód rejestracyjny?
    • tipi_v2.0 Wyciągnijmy ludzi z samochodów 22.09.08, 01:12
      W poniedzialek to jakas bezedura. Bruksela robi prawdziwa niedziele bez samochodu
      • Gość: . Re: Wyciągnijmy ludzi z samochodów IP: *.gprs.plus.pl 22.09.08, 23:01
        > Do tego nie wiecej niz 30 km/h.

        Dodajmy, że akurat ograniczenie do 30 km/h w miastach obowiązuje na stałe a nie
        z okazji Dnia bez samochodu.
    • yarro Wyciągnijmy ludzi z samochodów 22.09.08, 02:05
      Zanim wszedłem na wątek, to już wiedziałem kto i co napisze i jak bardzo Autor
      zostanie wyzwany od ignorantów i terrorystów...

      I nie zawiodłem się.

      A szkoda...
    • Gość: Student Wyciągnijmy ludzi z samochodów IP: *.toya.net.pl 22.09.08, 09:00
      Przesiąść się na autobusy i tramwaje we wrześniu czy październiku to murowana
      grypa, ciągle ktoś kicha, kaszle bo zamiast zostać w domu i się wyleczyć, to
      trzeba jeździć i zarażać innych. Miejska komunikacja w Łodzi to bród i
      choroby, albo w zatłoczonym spóźnionym o 20 minut autobusie czy tramwaju ,
      albo na nędznej nieosłoniętej wiacie. Też mi alternatywa dla samochodów,
      benzyna może kosztować i 6 zł, a i tak będę jeździł autem.
    • Gość: gość Wyciągnijmy ludzi z samochodów IP: *.adsl.inetia.pl 22.09.08, 09:05
      Dlaczego w Łodzi nie można /tak jak w Poznaniu i Warszawie/ w tym dniu,
      jeździć środkami komunikacji miejskiej z dowodem rejestracyjnym zamiast
      biletu? A podobno władzom Łodzi zależy, żeby ludzie wysiedli ze swoich
      samochodów. Pozwólcie przetestować tramwaje i autobusy. A może jest tak źle,
      że nasza "kochana władza" boi się zniechęcić kierowców?
    • Gość: Konrad wrażenia kierowcy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.08, 09:24
      2 tygodnie temu postanowiłem zrobic eksperyment i na probe na 5 dni przesiasc
      sie z auta na tramwaj. mieszkam na Julianowie, do pracy dojezdzam na ul
      Czerwona. do wyboru mialem tramwaj: 3 na Łagiewnickiej lub 11 i 16 na
      Zgierskiej. Wybralem 3, poniewaz mam zdecydowanie blizej do przystanku.
      wrazenia: rano 3 na przystanku Lagiewnicka/Stefana zapchana juz calkiem niezle,
      ale mozna sobie jeszcze wybrac gdzie chce sie stac. spokoj, ludzie jeszcze
      dosypiaja. tramwaj 2 razy na 5 podjechal spozniony. ani razu nie dojechal na
      miejsce punktualnie (spoznienia od 8 do 14 minut).
      po poludniu to dopiero jest bonanza. prawdziwa wolna amerykanka - zaden tramwaj
      nie przyjechal o czasie, juz niewazne czy to 3,11 czy 16 - wiadomo, kazdy chce
      jak najszybciej wrocic do domu i odpoczac. a tu albo cos wypadnie z kursu, albo
      przyjezdza cale stado i na kazdych swiatlach czeka sie ze 2-3 cykle. tlok taki,
      ze naprawde sie odechciewa.

      no i na koniec najlepsze: kieszonkowcy. zobaczylem te same, dobrze znane mordy
      ktore pamietam sprzed kilkunastu lat, gdy jezdzilem na studia. zauwazylem ze
      ludzie ich tez znaja bo wielu lapalo sie za torby, plecaki, raz ktos teatralnym
      szeptem poinformowal wspolpasazerow. to jest przeciez jawna kpina ze dobrze
      wszystkim nani zlodzieje nie sidza w pudle.

      reasumujac: po 5 dniach proby wrocilem z ulga do samochodu. moze i drozej, ale
      NA PEWNO szybciej, NA PEWNO wygodniej i czysciej, no i mimo wszystko
      bezpieczniej. a ze drozej? za czas, wygode i bezpieczenstwo chetnie doplace.
    • Gość: luddar bez przesady IP: 213.77.95.* 22.09.08, 09:50
      mam porównanie, bo jeździłem rowerem, skuterem, komunikacją i samochodem do pracy (z Zielonej na Milionową). Najszybszy jest skuter (ale nie ekologiczny) - rano 10 min, po południu 12-15. Potem samochód - rano 15 min, po południu 20 min. Komunikacja miejska (z przesiadką, zawsze ścisk, czasy mogą być 2x większe jeśli coś nawali) - rano 25-35 min, po południu 35-45 min. Rowerem w zal. od tego ile pary się da - 20-25 min. Sami powiedzcie co wybierzecie biorąc pod uwagę naszą strefę klimatyczną.
    • Gość: TomKs Wyciągnijmy ludzi z samochodów IP: *.tktelekom.pl 22.09.08, 10:03
      Artykuł w miarę rozsądny, ale jedna teza dyskwalifikuje autora: "Jazda samochodem musi stać się droższa i wolniejsza niż podróżowanie w inny sposób". To myślenie podłe i iście faszystowskie, godne najbardziej zajadłego, zaślepionego fanatyka!
      Każdy, kto proponuje celowo utrudniać jedno, by drugie - gorsze - stało się atrakcyjniejsze zasługuje na natychmiastowe rozstrzelanie.
      W dużych miastach tylko dobrze rozwinięta sieć metra jest lepsza niż samochód, a i to nie w każdej sytuacji. Autobusy i tramwaje są powolne, zawodne (zwłaszcza tramwaje), niewygodne i pełne po brzegi ludzi, często śmierdzących. Rower na krótki dystans jest fajny, ale przy dobrej pogodzie i małym bagażu. Dlatego ludzie jeżdżą samochodami: bo są lepsze. W dniu, kiedy transport publiczny będzie lepszy niż własny samochód ulice opustoszeją, a giełdy zapełnią się tysiącami aut na sprzedaż. Serio. I to bez żadnych sztucznych, podłych szykan wobec kierowców.
      Nie, nie wysiądę z samochodu. Jeszcze długo nie.
      • Gość: . Re: Wyciągnijmy ludzi z samochodów IP: *.gprs.plus.pl 22.09.08, 23:20
        > "Jazda samochodem musi stać się droższa i wolniejsza niż podróżowanie w inny
        sposób". To myśl
        > enie podłe i iście faszystowskie, godne najbardziej zajadłego, zaślepionego
        fanatyka!

        i potem:

        > Każdy, kto (...) zasługuje na natychmiastowe rozstrzelanie.

        A to propozycja godna zrównoważonego człowieka w cywilizowanym kraju, nieprawdaż?

        Ale pomijając poziom emocjonalny Twojej wypowiedzi służę wytłumaczeniem: obecnie
        samochód jest szybszy kosztem:
        - przede wszystkim bezpieczeństwa innych użytkowników dróg (czyli innych
        kierowców, pieszych, rowerzystów, motocyklistów, pasażerów komunikacji zbiorowej)
        - szybkości innych środków transportu (np. dodatkowe pasy ruchu zamiast ścieżek
        rowerowych czy pasów dla komunikacji zbiorowej, sygnalizacja świetlna ustawiana
        pod samochody)
        - estetyki i funkcjonalności miasta (długo by się rozpisywać)

        Tak wiec stwierdzenie, że samochód musi stać się wolniejszy nie wynika z tego,
        żeby komuś zrobić na złość, tylko z tego, żeby pozostałe grupy, mniej szkodzące
        miastu wreszcie były traktowane co najmniej tak samo jak kierowcy samochodów.

        > W dużych miastach tylko dobrze rozwinięta sieć metra jest lepsza niż samochód,

        Oczywista bzdura. Miasta wielkości Łodzi mogą mieć system komunikacyjny równie
        dobrze oparty na kolei, metrze, tramwaju, trolejbusie, autobusie, jak i dowolnej
        kombinacji tych środków transportu. Wszystko można - problemem Łodzi nie jest
        to, że mamy tramwaje czy autobusy, tylko to, że system transportu publicznego
        jest w stanie organizacyjnej, technicznej i funkcjonalnej agonii.

        > a i to nie w każdej sytuacji. Autobusy i tramwaje są powolne, zawodne
        > (zwłaszcza tramwaje), niewygodne i pełne po brzegi ludzi, często śmierdzących.

        Nie. Takie są autobusy i tramwaje w Łodzi (a i to nie zawsze) - właśnie dlatego,
        że infrastruktura jest dopasowywana do potrzeb kierowców samochodów i gros
        funduszy idzie na utrzymanie dróg kołowych.
    • Gość: to znowu ja przyczyny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 10:15
      Żyjemy w bezmyślnym społeczeństwie prowadzonym przez ludzi bez
      charyzmy i celów przy pomocy mediów, których jedyną misją jest misja
      reklamowania niepochamowanej konsumpcji. Odbiór takiego przekazu
      kształtuje w społeczeństwie postawy roszczeniowe prowadzące do
      nieuświadomionej rywalizacji: kto więcej posiądzie i wygodniej żyje.
      To cel wielu ludzi i w to wpisuje się wygoda poruszania swoim
      samochodem zawsze i wszędzie i na wakacje i po gazetę. Wszyscy to
      będą tłumaczyć oszczędnością czasu kiedy jednoczesnie tracą go na
      tony przy głupkowatych serialach telewizyjnych nakręcających takie
      postawy przez pokazywanie rzeczywistości, która istnieje tylko w
      głowach ich twórców. To jest taka samo nakręcająca się maszynka.

      A miasta zapchane samochodami, szczególnie polskie. A dlaczego
      szczególnie polskie ? Przyczyny są moim zdaniem bardzo głębokie i
      całkowicie ignorowane przez społeczeństwo rękami jego przedstawicieli
      Nie ma kompleksowych programów rozwoju miast uwzględniających w
      zrównoważony sposób całość sfery życia ludzkiego z uwzględnieniem
      współczesnych i prognozowanych potrzeb, w tym w zakresie swobody
      poruszania się. Ta swoboda wyznacza pewne warunki ,które jeśli nie
      będą spełnione to miasto będzie dreptać w miejscu, a nie rozwijać się
      Na możliwość swobodnego poruszania ma wpływ nie tylko dostępność
      szlaków komunikacyjnych ale też np. struktura miasta, która musi
      zapoewnić właściwe proporcje pomiędzy wielkością terenu do
      zagospodarowania na ludzką aktywność do sprawności transmisji układu
      powiązań tych terenów pozwalającej tą aktywność osiągać. Sprawność
      ta zależy nie tylko od wielkości przekroju tras komunikacyjnych, jak
      myslano w latach 70-ych, ale też jej gęstości i rodzaju używanych
      środków trasportu. Wszystkie te zależności nie mogą być zostawione
      samym sobie, a winny być uregulowane miejscowym prawem, które
      reguluje egzystencjęlokalną w zależności od uwarunkowań miejsca i
      aspiracji ludności i nazywa się Planem Miejscowym Zagopsodarowania
      Terenu. Niestety żyjemy w społeczeństwie, dla którego zarówno w
      masie jak i pośród elit lokalnych i centralnych zagadnienie to jest
      nieprawdopodobnie lekceważone w imię populizmu i interesów jakiś
      zaprzyjaźnionych developerów sponsorujących często kampanię
      wyborczą. Ci to ma wspólnego z developerami ? Ano to, że ci chętnie
      budują na przedmieściach, bo taniej, a ceny i tak są porównywalne,
      gdyż wbrew przekonaniu że dzięki transportowi indywidualnemu
      oszczędza się czas, czas ten jest z upodobaniem marnotrawiony na
      dojazdy z przedmieścia do centrum. Zjawisko powszechnego dojeżdzania
      z coraz dalszych obszarów miasta skutkuje całkowitym zablokowaniem
      centrum. Społeczeństwo, w którym panuje przekonanie, że samochód w
      dużym mieście jest dla wszystkich: bogatych i piednych,
      potrzebujących i wygodnickich, załatwiających sprawy i studentów -
      jest (przepraszam) niedorowzinięte umysłowo i niedojrzałe, do
      zdobyczy cywilizacji. Nikt publicznie nie kształtuje postaw ogólnego
      psojrzenia na zjawisko, bo i nikt nie kształtuje w mediach żadnych
      myslących postaw, kształtowane są jedynie instynkty konsumpcyjne i
      spolegliwość wobec wygłaszanych opini przez coraz mniej
      kompetentnych publicystów. Specjaliści dawno już poszli w odstawkę,
      ponieważ ich głos nie da się przełożyć na demokratyczną większość
      tak ukształtowanego społeczeństwa, społeczeństwa któe domaga się
      pozwolenia na budowę bez pozwolenia na budowę jednocześnie biadoląc
      na opaskudzone sąsiedztwo niewydarzonym domem sąsiada (wszystkie tak
      samo niewydarzone), który obniża wartość nieruchomości. Nastąpiło
      już tak dalekie pomieszanie wszystkiego ze wszystkim, że doprawdy
      nawet trudno wytłumaczyć złożoność przyczyn niemożliwości poruszania
      się w mieście. Za to główną przyczyną, jak zresztą wszystkiego, jest
      powszechna niekompetencja decyzyjna, etyczna, moralna, egoizm w
      miejsce zrozumienia, krótkowzroczność w miejsce celów, brak
      determinacji i chwiejność w miejsce kontynuacji. To wszystko
      sprawadza nas dziś z powrotem na rower - taki zajebisty postęp, i
      dobrze. Pozdrowienia dla wytrwałych, czasem lubię zawiłe formy, bo
      odsiewają bezmyślnych i nie zainteresowanych, Dziękuję za uwagę.
      • Gość: Maciej_M Re: przyczyny IP: *.lodz.dialog.net.pl 22.09.08, 15:40
        Świetnie się to czytało. Moje gratulacje.
        A swoją drogą to ociera się o dość fundamentalne pytanie - "Po co istniejemy" ;)
        Żeby można było coś zrobić do końca, konieczna byłaby chyba dyktatura (brr!!!) albo uświadomienie społeczeństwu celowości ograniczania pewnych praw (np. do poruszania się samochodem w przestrzeni miejskiej). Kadencyjna władza w naszej rzeczywistości nie jest w stanie zrobić niczego co w będzie godzić w źle rozumiany interes i wolę rzeszy swoich wyborców. Do czasu aż o wyborcy dobrowolnie (ale świadomi płynącego z tego pożytku) nie zrzekną się części swojej "wygody" na rzecz dobra wspólnego nic poważnego się nie wydarzy.
        Pozdrawiam.
    • yaa Wyciągnijmy ludzi z samochodów 22.09.08, 10:42
      Obawiam się, że nie mogę się zgodzić z autorem artykułu. Przynajmniej częściowo.
      Oczywiście faktem jest, że w Łodzi (podobnie jak w innych polskich miastach)
      brakuje alternatywy dla samochodów. Świadczą o tym wcześniejsze wpisy. Wielu
      mieszkańcom (w tym mnie) trudno byłoby podróżować po mieście innym środkiem
      komunikacji niż samochód. MPK jest wolne, brudne i niebezpieczne -wiem, że
      obrońcy transportu miejskiego powiedzą zaraz, że i tak jest lepiej niż kilka lat
      temu. Może i jest lepiej ale do dobrego poziomu brakuje bardzo dużo. Jazda
      rowerem jest zdrowa i miła pod warunkiem zapewnienia odpowiednich warunków
      (ścieżki rowerowe, parkingi itp.). Łódź takich warunków nie zapewnia.
      Autor artykułu porównuje nasze miasto z Londynem czy Paryżem. Jednak moim
      zdaniem polskie miasta należałoby porównywać z innymi miastami "na dorobku" nie
      zaś tradycyjnymi metropoliami europejskimi. Inne miasta, które przeżyły duże
      zmiany w ostatnich latach - zarówno te wielkie - jak Moskwa, Kijów, Praga,
      Warszawa czy Budapeszt oraz nieco mniejsze (porównywalne z Łodzią - takie jak
      Gdańsk, Odessa czy Bratysława. I co? One wszystkie stoją w korkach. Przyrost
      ilości aut jest olbrzymi i trudno nadążyć z dostosowaniem infrastruktury. Ale w
      niektórych miastach zaczynają powstawać programy, które mają poprawiać tę
      sytuację. W Łodzi takiego programu nie ma.
      I swoją drogą nie znam innego miasta, poza Łodzią, w którym najpierw zwęża się
      ulice w centrum (np. Kilińskiego) a potem zamyka na długie miesiące trasy
      przelotowe (np.Zachodnia)...
      Pozdrawiam
      Yaa
      • Gość: . Re: Wyciągnijmy ludzi z samochodów IP: *.gprs.plus.pl 22.09.08, 23:39
        Jednak moim
        > zdaniem polskie miasta należałoby porównywać z innymi miastami "na dorobku" nie
        > zaś tradycyjnymi metropoliami europejskimi.

        Nie zgodzę się. O ile porównanie do Londynu czy Paryża formalnie nie jest
        najszczęśliwsze, o tyle strategia "równania do gorszych" jakoś do mnie nie
        przemawia. Należy porównywać się do lepiej rozwiniętych miast o podobnej
        wielkości i w nich szukać nauki.
        Miasta postsowieckie ewoluują w specyficzny sposób, wynikający głównie z niskiej
        świadomości społeczeństwa i decydentów, przestarzałej wiedzy, dawnych ideałów
        ("śmiałe arterie"). Część z nich przezwycięża kompleksy lepiej, inne gorzej,
        jeszcze inne - jak Łódź - wcale. Pytanie - czy chcemy żyć po wsze czasy w
        mieście postsowieckim? Co z tego, że Moskwa na papierze rozwija się prężnie,
        skoro pozostaje miastem podłym, niesprawnym, ułomnym?

        Inne miasta, które przeżyły duże
        > zmiany w ostatnich latach - zarówno te wielkie - jak Moskwa, Kijów, Praga,
        > Warszawa czy Budapeszt oraz nieco mniejsze (porównywalne z Łodzią - takie jak
        > Gdańsk, Odessa czy Bratysława.

        Nawet w porównaniu z tymi miastami (nie licząc wschodniej dziczy) Łódź wypada
        blado. Zwłaszcza w porównaniu z Pragą, ale Warszawa też coraz bardziej ucieka z
        jakością transportu publicznego, mimo licznych wciąż nienaprawionych luk.

        > I swoją drogą nie znam innego miasta, poza Łodzią, w którym najpierw zwęża się
        > ulice w centrum (np. Kilińskiego)

        Poznań, żeby daleko nie szukać.

        > a potem zamyka na długie miesiące trasy
        > przelotowe (np.Zachodnia)...

        To nigdy nie powinna być trasa przelotowa. Nie robi się tras przelotowych 100
        metrów od osi miasta. Standard i tempo łódzkich remontów, to oczywiście inna
        para kaloszy.
        • Gość: ag Re: Wyciągnijmy ludzi z samochodów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 23:56
          > Co z tego, że Moskwa na papierze rozwija się prężnie,
          > skoro pozostaje miastem podłym, niesprawnym, ułomnym?
          Tak z ciekawości, kiedy ostatnio byłeś w Moskwie? I rozwiń proszę
          tę tezę, oczywiście w kontekście dysktuowanego tu tematu czyli
          komunikacji zbiorowej i indywidualnej.
    • Gość: Lucas Wyciągnijmy ludzi z samochodów IP: 87.204.210.* 22.09.08, 10:43
      A ja mam prawo jazdy, samochód, dom na przedmieściu i stać mnie na
      benzynę. Ale do pracy jeżdżę ROWEREM bo tak lubię, tak chcę i tak
      jest ekologicznie!! Brakuje mi dobrych ścieżek rowerowych ale i tak
      sobie jakoś radzę. I niech mi żaden burak w BMW nie wmawia, że
      rowerem to się jeździ z biedy bo go wyśmieję - mój rower więcej
      jest wart niż ,,fura" niejednego ,,Biznesmena" za dychę. Piszcie
      sobie zresztą co chcecie, w samochodzie nie spalę kalorii i
      tłuszczu zaś na basen czy siłownię nie mam czasu (może rowerkiem
      jadę odrobinę dłużej niż samochodem ale i tak mi się lepiej czasowo
      kalkuluje w stosunku do opcji jazdy samochodem i jazdy na rowerku
      stacjonarnym w siłowni :).
      • Gość: bogaty bankrut Re: Wyciągnijmy ludzi z samochodów IP: *.uni.lodz.pl 22.09.08, 10:53
        Lucas, sklonuj się, prooooooszę:) Tylko więcej ludzi tak myślących daje nadzieję
        na NORMALNE życie w naszym mieście (i kraju). Pozdrawiam
      • skodabodzio Re: Wyciągnijmy ludzi z samochodów 22.09.08, 11:26
        ale glupoty piszesz... I ja mam ci uwierzyc? Wysil sie na cos bardziej
        sensownego ot tej propagandowej papki
    • skodabodzio Tylko hipokryci z UE mogli wymyslic taki dzien 22.09.08, 11:20
      To jest jak malowanie trawy na zielono. Caly swiat idzie w kierunku
      alternatywnych zrodel energii, czyli napedu hubrydowego, wodorowego czy
      elektrycznego. Tylko w UE alternatywny znaczy diesel na rzepak...

      Wiec skoro urzedasy z UE sa az tak "ekologiczni" ze na sile probuja zachowac
      dzisiejszy archaiczny, nieprzyjazny srodowisku naped samochodow to niech mnie w
      d... pocaluja z takimi dniami.

      Na cale szczescie w stanach, Japoni nie pitoli sie o jakis glupkowatcych dniach
      tylko rozwija zrodla napedu inne od spalinowego i miejmy nadzieje ze ten trend
      rowniez i do zacodfanej europy dojdzie.

      A sam artykul, po prostu zenada i tyle
    • Gość: Lucas Wyciągnijmy ludzi z samochodów (do Skodabodzia) IP: 87.204.210.* 22.09.08, 12:21
      Co za propaganda niby? Normalnie ręce opadają :) Równie dobrze ja
      mogę napisać że Ty zmyślasz że masz samochód a tak na prawdę
      chodzisz pieszo ;) Ale chyba nie chcemy sprowadzać naszej dyskusji
      do tego poziomu...
      Naprawdę mam dom na przedmieściach (o Starowej Górze słyszałeś?) i
      naprawdę kupiłem sobie dobre rowerki bo tylko na dobrym dobrze
      amortyzowanym rowerze mogę przejechać przez wertepy w okolicach,
      przez które robię sobie skrót by ominąć ruchliwe ulice (np.
      Rzgowską a i Tuszyńska nie jest za fajna obecnie). Na lato mam
      trekinga, na jesień i zimę górala. I gdzie w tym jest propaganda??
    • Gość: gość Wyciągnijmy ludzi z samochodów IP: *.wckp.lodz.pl 22.09.08, 13:24
      Niestety,nadal brak ścieżek rowerowych w wielu rejonach naszego
      miasta, a jazda po zatłoczonych ulicach jest bardzo niebezpieczna i
      mimo że chętnie zamieniłabym samochód na rower, nie zrobię tego ze
      względu na własne bezpieczeństwo. Komunikacja miejska też pozostawia
      wiele do życzenia, zwłaszcza na obrzeżach Łodzi. Samochód pozostaje
      nadal jedyną alternatywą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka