michal.ch
14.01.02, 16:50
W ostatnich latach w Europie można zauważyć tendencje do budowy linii
tramwajowych, które kiedyś okrzyknięto przestarzałymi i z pewnością nie
mogącymi konkurować z metrem i autobusami. W wielu miastach (szczególnie w
Polsce) po wojnie likwidowano trasy tramwajowe, twierdząc że tramwaj to
zawalidroga i żadnego z niego pożytku nie ma. Po wielu latach tramwaje
przeżywają swój renesans. W dobie poszukiwań rozwiązań ekologicznego transportu
który ze środków okazuje się najlepszy, najbardziej ekonomiczny i ekologiczny w
eksploatacji? Oczywiście, że tramwaj. Mówiono, że metro we wszystkich większych
miastach wyprze tramwaje. Czy tak się stało? Czy w Polsce jakieś duże miasto
(np. Łódź, Wrocław, Poznań) oprócz Warszawy ma metro? Czy jego budowa
rzeczywiście jest tak niezwykle opłacalna i korzystna w porównaniu z tradycyjną
kolejką miejską, jaką jest tramwaj? Oczywiście, że nie! Ludzie zaczęli wreszcie
racjonalnie myśleć i zauważyli, że likwidacja tego środka transportu to decyzja
niezwykle krótkowzroczna i krzywdząca dla miasta. Dziś tramwaj przeżywa swój
renesans, bo uświadomiliśmy sobie jak ważną rolę spełnia on w systemie
pasażerskiego transportu lokalnego i że jest o wiele tańszy niż budowa i
eksploatacja "ciężkiej kolei regionalnej" czy metra.
Dzisiejszy tramwaj to już nie tylko tradycyjna kolejka uliczna, ale także
dwusystemowe lekkie pociągi regionalne, czy bezkolizyjne, czasami położone
odcinkami w płytkich i dzięki temu tanich w budowie tunelach (na zachodzie coś
takiego istnieje), szybkie koleje miejskie.
U nas odrodzenie tego środka transportu postępuje wciąż powoli, ale tempo cały
czas wzrasta. Pojawiają się nowe wielkie inwestycje, jak chociażby PST w
Poznaniu. Dziś zadając sobie pytanie tytułowe tego wątku mogę odpowiedzieć,
że "idzie" w co raz właściwszym kierunku (za drobnymi wyjątkami).