Dodaj do ulubionych

Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borowy

23.09.08, 15:33
Pamiętasz wątek
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=69194443&v=2&s=0
i co minął ponad rok...Moim zdaniem ceny właśnie spadają i spadną
pewnie jeszcze więcej. Czy teraz nadal uparcie bronisz wzrostów?
Jaka jest Twoja ocena sytuacji?

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • dziad_borowy Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow 23.09.08, 16:43
      Calkowiecie podtrzymuje swoje zeszloroczne zdanie. Dla ulatwienia
      wkleje swoje wypowiedzi:
      "Zdajesz sobie sprawe, ze tak zaklinasz rzeczywistosc juz prawie rok?
      Niedługo spadna:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25&w=51295079&a=51295079
      Jeszcze troche i ceny runa:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=52673966&a=52807316
      To juz naprawde za chwile:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=54542004&a=54593262
      I tak od wielu miesiecy, na wielu forach. Ceny spadna i ceny spadna.
      Madrala. A one nie spadaja. Zastopowaly w niektorych miastach, w
      niektorych jeszcze troche podrosna i tez zastopuja. Niektore
      miejscowki oczywiscie spadna ale na Boga nie do wartosci sprzed tylu
      miesiecy od ilu wiescisz pekniecie balona. Bo to nigdy nie bedzie
      pekniecie, to bedzie lekkie popuszczenie powietrza. I juz. "
      "Nie interesuje mnie ile masz mieszkan i w zaden sposob nie dotykaja
      mnie wahniecia cen. Osobiscie mnie to juz nie dotyczy i nic a nic
      mnie nie boli. No moze oprocz tego, ze ktos od tylu miesiecy glosi
      wielki krach, podczas gdy w danym okresie ceny wzrosly o
      _kilkadziesiat_ procent. I mimo, ze moga spasc o gora _kilka_ sadzi,
      ze jego prognozy sie sprawdzaja. Ogromny samozachwyt, ogromny. Ktos,
      kto by Cie sluchal powaznie bylby w plecy, nawet ze znajomoscia
      definicji WIBORu.
      I wlasnie Tobie chcialby zyczyc wiecej obiektywizmu!"

      Ja zadnego pekniecia balona nie widze, ceny nie wracaja do poziomu
      sprzed gwaltownych wzrostow, gdzieniegdzie spada o kilka procent,
      gdzieniegdzie o kilka wzrasta. O co kaman? Gdzie sie mylilem? Gdzie
      Ty miales racje?
      Dzierżżż!!!
      • longeta Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow 23.09.08, 16:46
        za duży popyt...za mała podaż,dopóki to się nie zmieni zawsze będą zbyt
        drogie,do tego wliczmy inne wydatki ziemia,wat na materiały budowlane i ludzkie
        ręce które też chcą zarobić by przeżyć...choć myślę że cena 35zl.za metr
        płytek,albo 25zł.za metr gładzi z malowaniem to przegięcie pały
        • dziad_borowy Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow 23.09.08, 16:51
          Cos za drogich masz tych specow.
          Dzierżżż!!!
          • longeta Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow 23.09.08, 16:54
            dziad_borowy napisał:

            > Cos za drogich masz tych specow.
            > Dzierżżż!!!

            Takie są ceny...ale to nie ja
            ja potrafię:-)
            • dziad_borowy Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow 23.09.08, 17:28
              Ja dotychczas tez potrafilem ale teraz juz mi sie nie chce. Zmeczony
              juz jestem tymi remontami. Coz juz nie te lata;)
              Dzierżżż!!!
              • longeta Starczy do samego końca 23.09.08, 17:30
                dziad_borowy napisał:

                > Ja dotychczas tez potrafilem ale teraz juz mi sie nie chce. Zmeczony
                > juz jestem tymi remontami. Coz juz nie te lata;)
                > Dzierżżż!!!

                Ja na szczęście skończyłem wszystko....no możne małe malowanko za parę lat,ale
                to czysta przyjemność;-)
                Teraz będę konsumował owoce kapitału;-)
          • Gość: leslaw_m Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow IP: *.lodz.msk.pl 24.09.08, 23:41
            35 za płytki drogo?
            sorki ale 50 to jest niedrogo, za 35 to pewnie kładą techniką" klej
            punktowo nakładany"
            w związku z ciągłym odplywem siły kładzącej płytki i pochodnych
            przewiduję dalszy wzrost cen
      • sengas Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow 23.09.08, 16:54
        A no o to, że ceny spadły o jakieś 25% na metrze w przypadku wielkiej
        płyty - nigdzie nie pisałem że spadną do poziomu sprzed wzrostu.
        Ceny mieszkanek w blokowiskach oscylują teraz na poziomie ok.3000-
        3500 tys - rok temu było to 4000-4500 tys. W przypadku mieszkania
        50m2 to oszczędność rzędu 50tys - rozumiem, że dla Ciebie to mało i
        jest to nieznaczący spadek. Dzisiaj spokojnie można kupić niewielkie
        2 pokoje (37-40m2)za 120-130 tys. Rok temu można było o tym
        pomarzyć. Kawalerki na Widzewie Wschodzie rok temu szły po 150-
        160tys. Dziś są sprzedawane po 110-120tyś (nie mówię tu o cenach
        życzeniowych niektórych sprzedawców, tylko o realnych transakcjach)
        Myliłeś się twierdząc że spadki będą kilkuprocentowe. Są kilkunasto-
        kilkudziesięcio procentowe. Ja miałem rację twierdząc, że rok 2008
        to będzie początek spadków. Dzisiaj już mało kto mówi, że ceny nie
        spadną (nawet deweloperzy w miastach o wiekszej liczbie inwestycji
        miękkną). Ale to dopiero początek.
        • nefnef Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow 23.09.08, 16:58
          Daj namiar na takie tańsze mieszkanie 3-pokojowe w nowej inwestycji. (I mówmy o
          cenach życzeniowych bo tylko od takich się startuje).
          • sengas Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow 23.09.08, 16:59
            Polecam Ci dokładne czytanie ze zrozumieniem - zarówno w tym wątku
            jak i zeszłorocznym - rzecz nie dotyczy nowych mieszkań tylko w
            płycie - czyli takich budowanych przed rokiem 90-tym. Mam pisać
            dużymi literami?
            • nefnef Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow 23.09.08, 17:20
              Dopiero co wspomniałeś też deweloperów, stąd moje zainteresowanie. Jeśli chodzi
              o płytę li tylko to tu problem – rzeczywistej ceny raczej nie znamy.
              • Gość: Peter Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow IP: *.toya.net.pl 23.09.08, 17:22
                Znamy jak mamy znajomych w Urzędzie Skarbowym, u notariusza, agencji
                nieruchomości tudzież takich, którzy sami kupili/sprzedali lokum.
                • nefnef Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow 23.09.08, 21:26
                  Które wiarygodne?
                  • Gość: Peter Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow IP: *.toya.net.pl 24.09.08, 08:11
                    Najbardziej wiarygodne pochodzą z rejestru transakcji z Urzędu
                    Skarbowego albo od notariusza. Oraz z aktów notarialnych osób, które
                    kupiły/sprzedały w ostatnim czasie mieszkanie. Według moich danych
                    (moja żonka pracuje w US) ceny oscylują średnio na poziomie 3000-
                    3400 w płycie (zależy od dzielnicy)
      • anya.blu Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow 24.09.08, 20:39
        Kto zaklina rzeczywistość, to zaklina !!! Oczywiście Polska jest jak zwykle krajem "wybranym", cudowną wyspą po środku Oceanu Krachu Nieruchomości.
        Kto ma bliskich za tak zw. granicą w UK czy USA to wie co, co się tam dzieje jak ceny lecą, ale nic to ... wystarczy przejechać się trochę po Łodzi np. Tymienieckiego, Kopernika-Karolewska, Przybyszewskiego
        ile nowych budynków, mieszkań pustych niesprzedanych stoi, a to tylko
        trzy przykłady z wielu.
        Na nowo zakupionych działkach inwestorzy nie rozpoczynają budowy zaprojektowanych budynków mieszkalnych, przykład ul. Piękna.. , dlaczego ???
        Lada moment dzieci i wnukowie, będą wyprzedawać stare bloki po dziadkach.
        Wystarczy trochę pomyśleć, naprawdę ....
    • nefnef Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow 23.09.08, 16:54
      Może dasz przykład? Chętnie kupie tańsze mieszkanie. Póki co widzę, że ceny
      rosną (w Łodzi) i za mieszkanie, które można było kupić rok temu za żądane
      5000zł od metra teraz żądają ok. 5500.
      Ale dam przykład mieszkań taniejących – inwestycja na Mokrej. Tylko zobacz, jaki
      rozkład tam zaprojektowali, to zrozumiesz. Tanieją mieszkania źle zaprojektowane
      ale drożeją te przyzwoite, aby inwestor wyszedł na swoje.
      • sengas Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow 23.09.08, 16:58
        Rozmowa rok temu (przynajmniej z mojej strony) dotyczyła mieszkań w
        płycie. Pisałem, że nowe to inna para kaloszy i o nich nie
        dyskutuję. Spadają ceny mieszkań nowych w innych miastach niż Łódź -
        tu się trochę za mało jeszcze buduje.
        • dziad_borowy Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow 23.09.08, 17:24
          Alez manipulacja. Nie mowilismy o mieszkaniach w wielkiej plycie
          tylko o mieszkaniach. Mowilem, ze niektore miejscowki moga staniec
          bardziej, to oczywiste, ze najszybciej tanieja te najgorsze
          nieruchomosci, czyli wielka plyta. Co do ogolu mieszkan to wyobraz
          sobie, ze w sierpniu w Łodzi zdrozaly one o 3,3 %, a srednia cena to
          4759 zł/m2 (rzeczpospolita). Zreszta ten lekki naprzemienny wzrost i
          spadek oraz cena dotyczy glownie wielkiej plyty, o ktorej rzekomo
          wczesniej rozmawialismy, a ktora stanowi na lodzkim rynku ogromna
          wiekszosc. Biorac pod uwage ceny mieszkan w innych miastach tez
          ciezko sie tu dopatrzyc wielkiego krachu, ktory wiescisz od paru lat.
          grafik.rp.pl/grafika2/188161,195257,9.jpg
          Naprawde nie moge sie doczekac az spelnia sie Twoje slowa wypowadane
          od dlugiego czasu na wielu forach o niepotrzebnej panice, bo
          przeciez zaraz to wszystko runie ale jakos nie moge sie doczekac.
          Dzierżżż!!!!
          • longeta Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow 23.09.08, 17:26
            Nawet w Brzezinach drożeją...już są po 2500-3000 za metr i to nie apartamenty
            tylko do remontu
          • sengas Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow 23.09.08, 17:42
            > Alez manipulacja.

            Jak brak argumentu to najłatwiej krzyczeć: manipulacja, manipulacja!

            > Nie mowilismy o mieszkaniach w wielkiej plycie
            > tylko o mieszkaniach.

            Nie wiem o czym ty mówiłeś - ja z pewnością o wielkiej płycie
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=69194443&a=69196469
            sobie, ze w sierpniu w Łodzi zdrozaly one o 3,3 %, a srednia cena
            to
            > 4759 zł/m2 (rzeczpospolita).
            Nie rozśmieszaj mnie - średnia to też developerka a o tej nigdzie
            nie piszę. Poza tym świetne masz źródło danych - szmatławiec na
            usługach developerów. Sprawdź sobie rejestr transakcji u
            notariuszy/US, ostatecznie nawet ogłoszenia z gratki (choć tam
            większość cen to życzeniowe) i dyskutuj. Najpierw trzeba mieć
            argumenty.

            > Zreszta ten lekki naprzemienny wzrost i
            > spadek oraz cena dotyczy glownie wielkiej plyty, o ktorej rzekomo
            > wczesniej rozmawialismy, a ktora stanowi na lodzkim rynku ogromna
            > wiekszosc.

            Poraz kolejny nie rozśmieszasz - naprzemienny wzrost - stały i
            systematyczny spadek - 20-25% w dół w stosunku do roku ubiegłego.
            Do zobaczenia znów za rok :-)
            • dziad_borowy Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow 23.09.08, 21:51
              Za rok powiesz, ze rozmawialismy o barakach mieszkalnych albo ruderach z
              wychodkiem na zewnatrz. Poczekam. Ciekawe, ze rzepa nieruchomosciowa jest
              niewiarygodna. Ty niewatpliwie jestes wiarygodna :-D Juz zaczynam chodzic po
              notariuszach. Wtedy bede mial takie mocne argumenty jak osoba osmieszajaca sie
              od kilku lat przepowiedniami, ze juz niedlugo, juz za momencik nastapi koniec
              swiata.
              Dzierżżż!!!
              • nefnef Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow 23.09.08, 22:08
                Od dwóch lat próbuję kupić mieszkanie – nie mogę dogonić cen. Nie wiem, czy ci
                którzy mówią o spadku cen oglądali mieszkania u deweloperów i negocjowali ceny.
                U jednego na wiosnę było 5100, sprawdzam ile woła teraz – jest 5450, chociaż
                mieszkanie (ładne) stoi na razie puste. Cóż, może jeszcze zbyt mało deweloperów
                mam na „rozkładzie jazdy”?
              • Gość: Peter Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow IP: *.toya.net.pl 24.09.08, 08:00
                Chwilowo ze strony dziada nie dostrzegam żadnych racjonalnych
                argumentów.
                Oczywiście że ceny mieszkań w blokach spadły i będą spadać.
                • miejskie_narty Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow 24.09.08, 11:45
                  Dziadu chodzi o to, że ceny (nawet w wielkiej płycie) nie spadną do poziomu sprzed wielkiego skoku. W 2005 r. sprzedawałem 35-metrową kawalerkę na Dołach. Świetna lokalizacja, blisko centrum, dużo zieleni, wieżowiec nie najgorszy, mieszkanie w miarę niezapuszczone, choć oczywiście do większego lub mniejszego remontu. I wiesz co, z wielkim trudem, po wielu tygodniach dawania ogłoszeń udało się ją opchnąć za 50 tysięcy. Myślisz, że te czasy jeszcze wrócą?
                  • dziad_borowy Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow 24.09.08, 12:31
                    Sengas nie jest osoba, ktora zaklina rzeczywistosc od wczoraj. Od
                    kilku lat probuje wciskac kity, ze ceny runa. Co z tego, ze gdzies
                    tam cena/m2 spadnie nawet o 1000 jak od poczatku zaklinania wzrosla
                    o 3, 4 czy 5? Ja swoje mieszkanie kupowalem za ok. 1600/m2, teraz
                    jest warte ok. 5000, nawet jak spadnie do 4500 (ohohoho 10 %, jaki
                    pekajacy balon!!!) to jak to sie ma do ceny poczatkowej?
                    Dzierżżż!!!
                    • Gość: Pet Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow IP: *.toya.net.pl 24.09.08, 13:01
                      o 3, 4 czy 5? Ja swoje mieszkanie kupowalem za ok. 1600/m2, teraz
                      > jest warte ok. 5000, nawet jak spadnie do 4500 (ohohoho 10 %, jaki
                      > pekajacy balon!!!) to jak to sie ma do ceny poczatkowej?

                      Ale rozumiem, że kupowałeś nowe od developera? Bo chyba nie
                      twierdzisz tutaj, że jakaś PRL-wska klitka w wielkiej płycie jest
                      teraz warta 5000/m2 (za tyle jest pełno nowych mieszkań i jakoś nikt
                      się o nie nie zabija)? Wiesz ceny życzeniowe nijak się mają do
                      transakcyjnych. Spróbuj znaleść kupca za tą cenę i wtedy
                      rzeczywiscie będziesz mógł stwierdzić ile jest warta.
                      • dziad_borowy Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow 24.09.08, 13:28
                        Tak sie akurat sklada, ze jest to prlowska klitka (heh ciekawy
                        zabieg slowny) ale nie w wielkiej plycie tylko w cegle. 5000 tys. to
                        nie cena zyczeniowa ale cena ustalona na podstawie 2 transakcji
                        sasiadow oraz danych z biura nieruchomosci na temat jeszcze kilku
                        transakcji w okolicy. A tak poza tym czy to zmienia fakt, ze na
                        przelomie kilku lat ceny wzrosly o kilka tysiecy, a stanialy o np.
                        tysiac?
                        Dzierżżż!!!!
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow IP: *.dialog.net.pl 20.11.08, 11:20
            że tak sie wtrace - może warto zobaczyć wątek:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=778&w=87217962
      • vazz a znalazłem 24.09.08, 11:58
        ;) a ja znalazłem ofertę poniżej 5 tyś w fajnej lokalizacji, nowy blok :),
        chcecie znaleźć to poszukajcie sobie w wyszukiwarkach i podzwońcie, zauważycie
        różnice pomiędzy ceną ofertową,a ceną transakcyjną.
        Ja czekam, bo kilka dni temu nawet wywieszono drugi banner na tym, bloku
        "sprzedam mieszkanie".

        Faktem jest, że rynek jest nasycony, a ilość osób mogącą kupic mieszkania za
        +6k/m stopniała.
        Pozatym jeżeli ktoś się tym interesuje to zapraszam
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=778
        • nefnef Re: a znalazłem 25.09.08, 21:37
          Ech, chyba nie myślisz, że nie dzwonimy i nie wyszukujemy? Ale nie bądź taki
          tajemniczy i daj namiar bo w ten sposób rozszerzysz naszą wiedzę a to będzie Ci
          policzone za dobry uczynek.
    • aaa202 Fajnie jest kłócić się o rzecz, 24.09.08, 10:34
      która jak mało co podlega rozmaitym medialnym manipulacjom,
      wypaczeniom, przekłamaniom i innym strachom na Lachy.

      Jeśli ktoś ma pieniądze, żeby bawić się w spekulacje
      nieruchomościami, to zazwyczaj liczy się też z ryzykiem straty, albo
      zysku mniejszego, niż by chciał.
      Jeśli zaś ktoś potrzebuje mieszkania do tego, żeby w nim mieszkać,
      to, jeśli jest w stanie udźwignąć wydatek X w momencie T, kupuje je,
      wprowadza się i nie wylicza aktualnej wartości, bo nie zamierza go
      sprzedawać.

    • przeglad_prasy Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow 25.09.08, 23:04
      biznes.onet.pl/0,1831942,wiadomosci.html
      • Gość: sengas Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow IP: *.toya.net.pl 26.09.08, 08:08
        No co ty, nie podawaj takich informacji bo zaraz wyjdziesz na
        krzykacza, pieniacza i dziad borowy będzie miał do ciebie wielki
        żal, że wieścisz krachy - nie dociera do jego głowy, że jego chałupa
        już nie jest tyle warta co jeszcze rok temu.
        • Gość: m_n Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow IP: *.toya.net.pl 26.09.08, 08:21
          Według cytowanego artykułu jest warta o całe 0,0 mniej

        • dziad_borowy Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow 26.09.08, 09:02
          Dziad borowy ma w dupie ile kosztuje jego chalupa ale doskonale wie
          ile kosztuja takie same chalupy za plotem, o czym juz zreszta
          wspominal.
          Tez se rzuce linka:
          www.pb.pl/Default2.aspx?ArticleID=d627e9f5-1a25-4cd8-9a18-f21967d4ed05

          Cos w ciagu roku te ceny nie pikuja, miesiecznie tez jak im sie
          chce, moze sie dopiero zbieraja na odwage, zeby sie rzucic w
          przepasc? A z tym Sopotem to dopiero jest doskonaly przyklad. Po
          podwyzce kilkusetprocentowej podpierac sie kilkuprocentowa strata to
          jest dopiero wygibas.
          Dzierzżżż!!!
          • Gość: Peter Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow IP: *.toya.net.pl 26.09.08, 09:18
            Jak już rzucasz linki to niech chociaż dotyczą aktualnych danych a
            nie sprzed 3 miesięcy, bo zaraz ktoś tu wyskoczy z linkiem sprzed
            roku, że ceny cały czas rosną :))))
          • Gość: kaha Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow IP: 92.3.49.* 28.09.08, 00:37
            Ceny spadaja, moj szwagier ma problem ze sprzedaza nowego mieszkania w centrum Lodzi za mniej niz 5tys za m2, wiec nie wierze, ze mieszkania w wielkiej plycie sa warte tyle ;-)

            Poza tym co do cen, to dobrym przykladem jest np to mieszkanie:

            dom.gratka.pl/tresc/26-26657902-lodzkie-lodz-gorna-wolczanska.html?w=0226d1913485ac24&s=2
            • nefnef A szwagier skąd ma mieszkanko 28.09.08, 10:32
              Przez 3 miesiące to samo mieszkanie stało się starsze o 3 miesiące. To, że ceny
              starych mieszkań stanęły, a nawet nieco spadły, może jest i optymistyczne (nie
              dla sprzedających) w okresie krótkoterminowym (bo cóż to za porównanie z cenami
              sprzed choćby 5 lat), o ile utrzyma się ta tendencja dłużej, tyle że one stają
              się coraz starsze.
              Zresztą krótkotrwała obniżka to tylko świetny moment dla spekulantów zwanych
              ludźmi przedsiębiorczymi.
              Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę to, co w Łodzi się także buduje – na optymizm na
              razie za wcześnie. Działki nadal coraz droższe, nowe oferty mieszkaniowe dotyczą
              głównie apartamentów, do tego ekskluzywnych jest często dodawane (vide Park
              Helenów). Rozsądne ceny tyczą się mieszkań upychanych na działkach po
              wyburzeniach, jednak naprawdę źle projektowanych. Na ostatnich targach
              mieszkaniowych byłem, widziałem, rozmawiałem – optymizmu brak albo jeszcze jest
              duża grupa zamożnych, dla których się głównie buduje.

              A szwagier skąd ma mieszkanko za mniej niż 5 tys. do sprzedaży? Czy przypadkiem
              nie kupil je po 3,5tys.?
              • Gość: kaha Re: A szwagier skąd ma mieszkanko IP: 92.3.49.* 28.09.08, 11:55
                > A szwagier skąd ma mieszkanko za mniej niż 5 tys. do sprzedaży? Czy przypadkiem
                > nie kupil je po 3,5tys.?

                Nie, probuje je sprzedac po kosztach...

                Pewnie, ze sie buduje mieszkania, ziemia droga itp. Tylko, ze nie ma juz ludzi z
                odpowiednia zdolnoscia kredytowa, by je kupowac, nadchodzi credit crunch, banki
                coraz mniej chetnie beda udzielac nowych kredytow, a dla spekulantow ceny tez
                juz sa za wysokie, by sie decydwac na inwestycje.

                Poza tym, oczywiscie, ze stare mieszkanie bedzie sie robic jeszcze starsze,
                smieszy mnie, ze niektorzy chca za swoje salony w bloku z lat 70 po 4.5 -5tys za
                metr ;-)
                • nefnef Re: A szwagier skąd ma mieszkanko 28.09.08, 21:51
                  Liczą sobie super wykończenie i sprzęt, np. kuchnia, łazienka.
    • aistionnelle Ceny mieszkań -ile naprawdę za metr ? 28.09.08, 10:21
      To może ktoś by napisał ile naprawdę kosztuje m 2 mieszkania w
      Śródmieściu (okolice kościoła św Teresy)trzy pokoje, płyta, ósme
      piętro potrzebne tylko odświeżenie -poszukuję osób zainteresowanych
      kupnem.Do tej pory podawałam cenę 4100-4300 za metr ale z tego co
      czytam okazuje się, że ceny w Gratce i innych serwisach są zawyżone?
      Intryguje mnie też o ile średnio różni się cena "transakcyjna" od
      podanej?Będę wdzięczna za informacje.A
      • Gość: Peter Re: Ceny mieszkań -ile naprawdę za metr ? IP: *.toya.net.pl 28.09.08, 19:55
        A byli chętni za cenę jaką podajesz? Jak byli to sprzedawaj, jak nie
        to widocznie musisz obniżyć skoro Ci zależy. Ja w marcu 2008
        kupiłem 2 pokoje w płycie na Widzewie Wschodzie (6 piętro) po 3300
        za m2 (do odmalowania tylko ściany i zmiana armatury w kuchni i
        łazience).
    • the_elviz Teraz stabilnie i o 5 % w górę. 28.09.08, 20:09
      Obecnie ceny stoją w miarę wysoko - studenci wynajmują, kupują itp,
      a niedługo jak przyjdą wzrosty wszystkie nieruchomości będą znów
      drożeć.
      • vazz Re: Teraz stabilnie i o 5 % w górę. 29.09.08, 09:58
        Do jakiego poziomu? 30 tyś za metr? ;)
        Kto kupi? Studenci czy ci legendarni Polacy, którym nagle radykalnie wzrosła płaca?


    • vazz Małe spostrzeżenie 29.09.08, 10:25
      W samej gratce mieszkań na rynku wtórnym w Łodzi jest ok 5,5 tyś,a mieszkań za
      cenę 4tys/m lub niżej, jest połowa z tego.

      Zatem nie można mówić,że mieszkań w Łodzi brakuje, nie zapominajmy o rynku
      pierwotnym. Brakuje mieszkań za 2,5tys/m.
      Jak jednak ktoś musi szybko kupić mieszkanie to będzie szukał raczej w ofertach
      poniżej 4 tyś, a tego jest sporo. Zatem sprzedający mieszkanie powyżej 4 tyś
      musi się uzbroić w cierpliwość i czekać, czekać. Oczywiście wg. mnie zasób
      mieszkań poniżej 4 tys/m stale się powiększa bo w chwili obecnej to sprzedającym
      zależy bardziej na sprzedaży niż kupującym na kupnie.

      Wszystkim sprzedającym mieszkania w wielkiej płycie z lat 70tych powyżej 4tys/m
      powiem jedno...buhahaha :)
      • the_elviz Re: Małe spostrzeżenie 29.09.08, 11:40
        1. Duże mieszkanie wynajmować, małe będą kupować - wolisz płacić
        700+opłaty za mieszkanie, czy 700 ratę hipoteczną i opłaty i mieć
        kiedyś na własność, albo sprzedać.
        Uważam, że stracić to mogą mieszkania powyżej 80 metrów, ale te 35-
        55metrowe - na nich spokojnie będzie można zarobić.
        • vazz Re: Małe spostrzeżenie 29.09.08, 12:15
          the_elviz napisał:

          > 1. Duże mieszkanie wynajmować, małe będą kupować - wolisz płacić
          > 700+opłaty za mieszkanie, czy 700 ratę hipoteczną i opłaty i mieć
          > kiedyś na własność, albo sprzedać.

          Chwileczkę. Od jakiego kredytu będę miał 700 odsetki?
          Pozatym rata + czynsz + opłaty nie równa się 700+ opłaty.

          Zakładajac opłaty ok 150zł + 700 wynajem= 850zł
          Rata 700+ 150 opłaty + ok 250 czynsz= 1050zł
          Mieszkań nie brakuje i nie ma co się spieszyć z kupnem, a 200zł/mc w
          perspektywie kilkunastu/dziesięciu lat to nie mała kwota.


          > Uważam, że stracić to mogą mieszkania powyżej 80 metrów, ale te 35-
          > 55metrowe - na nich spokojnie będzie można zarobić.

          Taa jasne ;), znów gratka się kłania, 3655 mieszkań od 30-55m/kw w Łodzi,
          uważasz, że przy takiej podaży mieszkań na rynku stać będzie sprzedających na
          utrzymanie cen? Wątpliwe.
          • the_elviz Taa, wszystko taaa... 29.09.08, 13:54
            siedzisz w temacie, czy tylko porównujesz ceny z gratki???
            • vazz Re: Taa, wszystko taaa... 29.09.08, 14:13
              Uważasz, że gratka jest oderwana od rzeczywistości,a ludzie umieszczają tam
              ogłoszenia bo się nudzą w domu? Ogłoszenia w gratce nie dają nam pełnej
              odpowiedzi, ale dzięki informacjom tam zawartych otrzymujemy dane powiązane z
              rynkiem nieruchomości w Łodzi.

              Ty mówisz o wzrostach, na podstawie czego? Tarot? Kryształowa kula? Fusy? Podaj
              jakieś opracowania, analizy, lub głupi portal z ogłoszeniami, cokolwiek
              potwierdzające twoje słowa.
              • the_elviz Pracuję w banku Panie Gazetowy.... 30.09.08, 17:24
                a do tego mam znajomych w biurach nieruchomości i znam kilku
                niezależnych rzeczoznawców, a do tego mam kilka nieruchomości w
                posiadaniu - wystarczy? Ty kupiłeś jakieś czy tylko patrzysz na
                gazety. Z gazet ani nie kupisz dobrze, ani nie zarobisz. Ja zaraz
                zamieszczę parę ogłoszeń po 2000zł za metr - uwzględnisz w
                obliczeniach???
                • vazz No to mi zaimponowałeś swoimi znajomościami ;) 01.10.08, 11:11

                  Jesteś z banku? Czyli gorzej niż wróżenie z fusów,bo powtarzasz gadkę
                  naganiaczy, którą ludzie byli karmieni kilka lat ;), nie widzisz, że to już nie
                  działa na ludzi? Zaczęli liczyć i już nie wierzą, że mieszkań zabraknie, ani nie
                  wierzą, że ceny będą rosły do nieba.

                  ...a może jesteś z ogłoszenia?
                  zjadamyreklamy.blox.pl/resource/adaction.PNG ;)
                  Miłego naganiania...ups, pracy.
    • Gość: Jacek Pośrednik Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow IP: 195.117.244.* 29.09.08, 14:42
      Już spadły, Ceny wywoławcze ze stycznia na wtórnym w Łodzi -
      4,7kpln/mkw
      Obecnie - 4,2-4,3
      Sęk w tym, że wywoławcza to nie transakcyjna - tu rozziew się
      pogłębił. Obecnie transakcyjne w Łodzi są od 10 do 20 proc, niższe
      od wywoławczych, a były-5-10 proc. (styczeń).
      I to obrazuje trend.
      Oczywiście, że będzie taniej,
      Powodów jest kilka. Od razu podaję skutek
      1) droższe i trudniejsze kredyty - ograniczenie popytu
      2) kumulowanie się podaży - ograniczenie popytu
      3) w miarę tanienia metra - banki zażądają dodatkowych zabezpieczeń
      - wysyp lokali przejmowanych przez banki od kredytobiorców
      4) I zwykły zdroworozdądkowy - ceny nieruchomości są LOKALNE. Czy
      ktoś mógłby podać mi choć jeden powód - poza spekulacyjną bańką,
      która i w Polsce już pęka - dla ktorego 1mkw mieszkania w Łodzi
      powinien być droższy (a tak jest obecnie) niż w Hamburgu - trzecim
      co do zamożności mieście RFN?
      Bo nie znam.

      Realne ceny (poza oczywiście segmentem luksusowych apartementów -
      ale APARTAMENTÓW, a nie podróbek:) w Łodzi to - wg moich obliczeń
      (bazując na stopie zwrotu ze średniookresowych obligacji rządowych i
      długoterminowych lokat bankowych, w powiązaniu z cenami
      długookresowego wynajmu mieszkań - to ok. 2,5 tys. zł za płytę w
      niezłej lokalizacji, 3-3,5 tys. zł za mkw w nowym budownictwie o
      przeciętnym standardzie (także niezłe lokalizacje, nie na obrzeżach
      Łodzi. MAKSYMALNIE.
      Ceny te będą osiągnięte moim zdaniem w ciągu najbliższego roku. Ale
      to wahadło pójdzie - silą inerci - jeszcze bardziej w doł - jak
      zawsze po megahossie. I myślę, że tym razem, w miarę rozpalania się
      ŚWIATOWEGO kryzysu finansowego, zjadą do poziomu z 2002-2003 roku -
      oczywiście w Łodzi.
      Przypomnę się za poł roku i zweryfikujemy:)
      Aha - połtora roku temu na Onecie jako pierwszy prognozowałem zmianę
      trendu. Wyszło całkowicie na moje. A póśrednikiem i analitykiem
      rynku jestem naprawdę
      • Gość: Ola Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow IP: *.toya.net.pl 01.10.08, 09:36
        A myślicie że spadną poniżej 3300-3400 bo ja za tyle właśnie kupiłam
        w płycie na Widzewie. To i tak niezły spadek bo znajomi rok temu
        kupili podobne za 4000/m2. Dziad borowy nieźle przesadza z podaną
        przez siebie ceną - ja i moi znajomi jesteśmy dowodem że ceny nieźle
        spadły - tyle że za bardzo mi się nie uśmiechają ich dalsze spadki.
        Teraz wolałabym żeby utrzymały poziom lub oczywiście wzrosły :-)
      • aaa202 Obserwuję potyczki pewnej koleżanki, 02.10.08, 18:22
        która swoją kawalerkę na 11. piętrze, płyta, lubelska
        Kalinowszczyzna, od czerwca chce sprzedać za 6 tys za metr. Zgłosiło
        się w tym czasie dwóch chętnych, ale do transakcji nie doszło.
        Koleżanka nie chce zejść z ceny, bo analizuje podobne do swojej
        oferty i tak jej wychodzi.
        I, kurde, nie wiem, ta cena wydaje mi się taka absurdalna, a
        koleżanka wydaje się przy tym być rozważna i obiektywna.
        Tłumaczy, że lubelski rynek jest inny, koszty najmu wyższe niż w
        Łodzi, to i ceny nieruchomości podniebne.
    • cassani żeby spadły ceny mieszkań - to jest proste 01.10.08, 14:21
      wystarczyłoby 5-6 skutecznych telefonów do Agory, TVN, Polsatu, Axel-
      Spriegfcośtam. Wystarczyłoby żeby wszyscy on w jednym tygodniu, w
      jednej ramówce, bez powtarzania, ale co najmniej 3-4 media
      powtórzyły że idzie załamanie rynku cen mieszkań i ono przyjdzie.
      Teraz nikt nie wie o co chodzi, ale na mój gust to wystarczyłob
      jedno lekkie tapnięcie żeby ceny spadły o 20-30%. I tak się pewnie
      stanie i to podejrzewam że w ciągu kilku miesięcy.
      • Gość: Jacek Pośrednik Re: żeby spadły ceny mieszkań - to jest proste IP: 195.117.244.* 02.10.08, 11:31
        Wątpię. Tak naprawdę hossę można napędzić dobrym PR-em PLUS
        warunkami ekonomicznymi (tanie kredyty, przewaga popytu), ale bessa
        to już głównie warunki ekonomiczne. Po prostu rynek się na coś zbyt
        drogiego kończy. A mówiąc prościej - nie ma już nikogo, kto
        odkupiłby od tych otatnich naiwnych, co ponabywali mieszkania na
        górce od mądrzejszych, jeszcze drożej. A nie ma - bo po prostu nie
        ma. Nie ma już na rynku wielu osób z aż taką zdolnością kredytową,
        nie ma tylu dobrze zarabiających itd. No, rynek się nasycił na
        drożyznę, potem się przesycił i szlus. A handlować - sprzedawać
        znaczy się - trzeba. I w rezultacie dziś w Wawie czeka na chętnych
        20 tys. NOWYCH mieszkań, nie mówiąc już o dziesiątkach tysięcy z
        rynku wtórnego. W Łodzi też już to zjawisko widać. I ta podaż się
        KUMULUJE. W pewnym momencie (hi,hi dialektycznie ujmując) - ilość
        skokowo przechodzi w jakość i następuje ostry zjazd cenowy do
        poziomu równowagi. A poziom równowagi w Łodzi, dający temu rynkowi
        płynność (znaczy trywializując - kto chce - sprzeda, kto chce -
        kupi, a stopa zwrotu z wynajmu mieszkań kupionych inwestycyjnie
        odpowiadająca rentowności lokat długoterminowych lub obligacji
        średnioterminowych - tak jak to jest na świecie) - to obecnie
        łódzkie ceny (wg mojej oceny - a nie jest ona taka głupia:))) - z
        roku 2003-2004. Czyli 1mkw w NOWYM budownictwie tyle, ile pisałem
        powyżej. A na wtórnym - mniej. W Wielkiej płycie - w ogóle grubo
        mniej.
        ZJAZD MUSI BYĆ. Czy się to komu podoba, czy nie. Ale o tym nie
        zdecydują media, tylko sam rynek.
        • Gość: Gość Re: żeby spadły ceny mieszkań - to jest proste IP: *.toya.net.pl 02.10.08, 12:15
          Spadki są oczywiste, ale nie przeceniałbym ich stopnia w wielkiej
          płycie. W Łodzi nowych mieszkań powstaje bardzo mało i to co się
          buduje jest tak marnej jakości że aż strach. Niewiele lepsze od
          płyty, a pod pewnymi aspektami nawet dużo gorsze. Wielka płyta
          (zwłaszcza 4-piętrowce)to często dobra lokalizacja, mnóstwo zieleni
          (na nowych osiedlach taka wyrośnie za jakieś 10 lat,ale wtedy nie
          będą już nowe), dużo przestrzeni (nowe osiedla to taka ciasnota i
          akustyka że jak coś powiesz przed blokiem to całe osiedle słyszy),
          poza tym te śmieszne grodzone osiedla BRElocum wyglądają jak getto.
          Skojarzyły mi się z jakimś więzieniem jak tam byłem - ogrodzone
          siatką, sąsiadom można w okna zaglądać, tylko drutu kolczastego
          brakuje ;)
          I te beznadziejne rozkłady z pseudoaneksem kuchennym - niby wielka
          moda a tak naprawdę oszczędność developera - współczuję smrodu i
          pryskającego tłuszczu na meblach.No chyba że ktoś gotuje tylko na
          zasadzie odgrzewania w mikrofali. Na normalne gotowanie to się to
          nie nadaje.
          Tak więc w Łodzi póki co ładne mieszkania o dobrej lokalizacji i
          rozkładzie można policzyć na palcach jednej ręki więc potencjalnym
          nabywcom pozostaje wielka płyta, a poza tym jest dużo tańsza co ma
          niebagatelne znaczenie dla nabywców i na pewno nie spadnie aż tak
          dużo jak klepią w mediach - przynajmniej nie w Łodzi chyba że
          wparuje tu 10 nowych developerów i postawi nowe, wielkie osiedla a
          na to się nie zanosi - patrz Urbanica która stąd zwiała aż się
          zakurzyło - a tyle mieszkań miało powstać...
        • sengas Re: żeby spadły ceny mieszkań - to jest proste 02.10.08, 12:28
          No co ty??? To ty nie wiesz że w Polsce ceny na pewno nigdy nie
          spadną? ;-) No góra kilkuprocentowe wahnięcie będzie. Popytaj Dziada
          Borowego - on wie najlepiej jego PRL-ska klitka z cegły jest już
          warta ponad 5tys/m2 i ciągle rośnie :)))))
          • Gość: Jacek Pośrednik Re: żeby spadły ceny mieszkań - to jest proste IP: 195.117.244.* 02.10.08, 17:54
            He, he, i będzie u borowego jak w dowcipie o bacy, co to sprzedał
            owczarka za milio, wymieniając go na dwa koty po 500 tysięcy:)))))
            • Gość: Paweł Re: żeby spadły ceny mieszkań - to jest proste IP: 81.168.179.* 06.10.08, 09:01
              Ja kupiłem wlasnie m-4 57 m do zamieszkania od zaraz za 185000:) c zyli 3200 za
              metr: wzieli z pocalowanniem reki;
    • Gość: Marcin Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow IP: *.toya.net.pl 07.10.08, 05:21
      Od ponad 10 lat prowadze agencje obrotu nieruchomosciami. Jakies tam wiec pewnie
      doswiadczenie mam i pewne prawa rynku nie sa mi obce.
      Napisze kilka zdan - tak na spokojnie, na zimno i bez madrzenia sie.
      Moze pomoga w jakis sposob Panstwu i w kupnie i w sprzedazy.
      Na dzien dzisiejszy sytuacja wyglada tak, ze mieszkan do sprzedazy jest ogromnie
      duzo. Kupujacy moze wiec "przebierac" w nich jak w przyslowiowych ulegalkach.
      Nie komentuje wypowiedzi forumowiczow ktorzy pisza o cenach 4,5-5 tys. za metr w
      wielkiej plycie. Kazdy ma prawo do marzen a jesli jest do tego sprzedajacym (lub
      posiadaczem) mieszkanie - to tym bardziej ma takie prawo:). Ceny umieszczane w
      portalach ogloszeniowych daja dosc spaczony obraz realnosci. Ot taka nasza
      mentalnosc - "podam wyzsza kwote to bede mial wieksze mozliwosci manewru w
      negocjacjach". Na dzien dzisiejszy cena transakcyjna to suma 3,3-3,5 tys. za m2
      w budynkach z wielkiej plyty.
      Kazdy realnie myslacy czlowiek ktory choc troche interesuje sie rynkiem
      nieruchomosci dobrze wie, ze owa cena nie utrzyma sie na tym poziomie zbyt
      dlugo. Ceny spadna i spadac beda. Rzetelni analitycy sa raczej zgodni w swych
      opiniach i prognozuja zatrzymanie progresji na koniec roku 2009. Regres
      gospodarczy Wuja Sama:) ma dosc klarowne przelozenie na polityke kredytowa
      "naszych" kredytodawcow. Za kilka tygodni bedzie juz pewnie wielka sztuka
      otrzymac kredyt hipoteczny bez tzw. wkladu wlasnego na poziomie 10-15% - a to
      skutecznie "zamknie" droge do posiadania wlasnego M dla wielu osob lub ja
      znacznie wydluzy.
      Pozwole sobie udzielic pewnej uproszczonej rady:). Jesli jestes posiadaczem
      mieszkania do 50m2, masz na tyle stabilna sytuacje finansowa, ze bez problemu
      uniesiesz ciezar oplat "stojacego" mieszkania - nie sprzedawaj go teraz i czekaj
      na lepsze czasy.
      Jesli masz do sprzedania mieszkanie o duzym metrazu - caluj w reke potencjalnego
      kupca i sprzedawaj szybko aby sie nie rozmyslil.
      Jesli chcesz kupic mieszkanie - kup tylko takie ktore okreslisz mianem "to jest
      ten cukierek w ktorym chce mieszkac dlugie lata". Jesli takiego "cukierka" nie
      znajdujesz - nie goraczkuj sie, szukaj spokojnie i pamietaj, ze jeszcze przez
      kilkanascie miesiecy czas bedzie twoim sprzymierzencem a dla takich jak ja i dla
      sprzedajacych bedziesz "panem ktory placi i wymaga".
      Pozdrawiam.
      • cassani Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow 07.10.08, 08:27
        skontaktuj się ze mna na privie
      • Gość: czytelnik Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow IP: *.adsl.inetia.pl 07.10.08, 09:36
        brawo brawo Panie Marcinie w końcu jeden rozsądny przyzwoity agent nieruchomości
      • Gość: Jacek Pośrednik Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow IP: 195.117.244.* 07.10.08, 09:51
        Bardzo rozsądna jest ta Twoja, Marcinie, analiza i rada też niezła.
        Podpisuję się oburącz.
        Pamiętam, jak w 2001 robiłem raport - kupuj teraz, bo taniej nie
        będzie. I w Łodzi widziałem apartamentowiec (pierwszy) Skanskiej po
        2500 zł/mkw, w niezłej lokalizacji, ale i tak uważano tę cenę w
        Łodzi za horror.
        Minęło zaledwie 7 lat. Dochody ludności wzrosły realnie może o
        połowę. Więc....
        Dlatego oczywiście, że będzie taniej. Ale może być jeszcze taniej
        niż przypuszczamy. Bo raz - że to wahadło leci zawsze od szczytu
        przewartościowania ku niedowartościowaniu, a dwa - że w Polsce NIE
        MA i NIE BĘDZIE w najbliźszych latach żadnego zasilania systemu
        finansowego z zewnątrz. Żadnych zagranicznych inwestorów po stronie
        popytu na rynku nieruchomości. I żadnych zagraniczych funduszy
        wspierających płynność i wskaźniki wypłącalności polskich banków
        (czyli oddziałów banków zagranicznych - w istocie). Czeka nas na
        rynku nieruchomości autarkia. A to oznacza, przy ograniczeniach
        kredytowych w kraju - powrót do normalności i potem marsz ku
        nienormalności - czyli zaniżonym cenom nieruchomości. Za rok,
        półtora przyjdzie czas na pierwsze ostrożne zakupy - i tylko
        najlepszych lokalizacji, ale dopiero wtedy. A tymczasem poda
        skumulowana wciąż rośnie - w Łodzi też - i to na obu rynkach -
        pierwotnym i wtórnym.
        W 2009-2010 ja osobiście zamierzam coś w Łodzi nabyć:) BArdzo dużego
        i w bardzo dobrej lokalizacji, a mimo to bardzo taniego. Nie, nie
        lokal komunalny:)))) I nie po Potockiej:)))))))
        • sengas Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow 07.10.08, 12:50
          Może wtedy ci dziad borowy swoje mieszkanie sprzeda - ale nie licz
          na mniej niż 5500-6000/m2 :)))

          A właśnie - dziad borowy coś przycichł - zabrakło argumentów?
          • dziad_borowy Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow 07.10.08, 14:22
            Jesli zabraklo argumentow to raczej z Twojej strony. Bo po pierwsze
            rzecz jest, poki co, warta tyle ile ktos chce za nia zaplacic, a
            tyle wlasnie zaplacono. Jesli ceny przestanie regulowac rynek i beda
            obowiazywaly te ustalone przez wieloletniego, forumowego Analityka
            rynku nieruchomosci to uznam, ze moje mieszkanie jest warte mniej.
            Po drugie pokazalem, ze w ciagu roku ceny mieszkan nie spadly, tylko
            wzrosly, pewnie przez jakis glupi przypadek nie raczyles sie do tego
            ustosunkowac. A po trzecie zanim zaoferujesz komus moje lokum to
            moze wezmiesz pod uwage, ze niedosc, ze nie jest to mieszkanie w
            Łodzi to nigdy nie zamierzam sie z nim rozstac.
            Dzierżżż!!!
            • sengas Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow 07.10.08, 14:56
              > rzecz jest, poki co, warta tyle ile ktos chce za nia zaplacic, a
              > tyle wlasnie zaplacono.

              We wrześniu 2008? Bo ja rozmawiam o sytuacji od września 2008 w górę.


              > Po drugie pokazalem, ze w ciagu roku ceny mieszkan nie spadly,
              tylko
              > wzrosly, pewnie przez jakis glupi przypadek nie raczyles sie do
              tego
              > ustosunkowac.

              Taaa.... cytując jakiś pismaków piszących pod developerów :))))
              Podaj rzetelne źródło danych to może się ustosunkuję, chociaż jak
              widzę takie twierdzenia to mi ręce opadają. Mówi się, że z głupotą
              trudno dyskutować.

              > moze wezmiesz pod uwage, ze niedosc, ze nie jest to mieszkanie w
              > Łodzi to nigdy nie zamierzam sie z nim rozstac.

              To z ciekawości gdzie jest to mieszkanie? Bo myślałem że sobie
              dyskutujemy o cenach mieszkań w Łodzi - skoro nie jest w Łodzi to
              nie może stanowić dowodu na poparcie twojej tezy w rozmowie. Równie
              dobrze możesz przytaczać ceny z NYC, Londynu czy też Hondurasu.
              Tylko co to ma do rzeczy?
              Ja twierdzę na podstawie obserwacji transakcji z ŁODZI że w ciągu
              roku ceny spadły o ok. 1000zł/m2 co daje oszczędność rzędu ok.
              50.000 na przeciętnej wielkości mieszkaniu. To mało? Kto się
              wstrzymał ten ma dzisiaj np. auto gratis w stosunku do cen z roku
              ubiegłego. A to dopiero początek spadków. Chcesz dowodu? - sam
              przybijałem transakcję za 3200/m2 i to nie rudery tylko mieszkania
              po remoncie w dobrej lokalizacji. Masz dowód na poparcie tezy że w
              ciągu OSTATNIEGO ROKU - bo tego dotyczył mój pierwszy post - ceny w
              Łodzi w płycie nie spadły o ok.25-30%?
              • dziad_borowy Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow 07.10.08, 15:12
                To o sytuacji z wrzesnia 2008 w gore dyskutujesz od kilku lat?
                Ciekawe. W sierpniu.
                Widze, ze nie ma na swiecie rzetelnych zrodel. Ostal sie jeno
                Sengas. Ok, przyjmuje to, nie chce mi sie gadac. Ja dyskutuje o
                cenach mieszkan. Nie tylko w Łodzi, nie w wielkiej plycie, nie z
                kiblem na zewnatrz, po prostu o cenach mieszkan. Cena mojego
                mieszkania i jego lokalizacja nie ma teraz zadnego znaczenia,
                podalem ja po to aby zobrazowac o ile wzrosly z Polsce ceny m2 od
                czasu, kiedy prorokujesz o wielkim tapnieciu rynku mieszkaniowego.
                Dzierżżż!!!!
                • sengas Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow 07.10.08, 15:26
                  > To o sytuacji z wrzesnia 2008 w gore dyskutujesz od kilku lat?
                  > Ciekawe. W sierpniu.

                  Wiesz co - zaczynam mieć wątpliwości czy umiesz czytać ze
                  zrozumieniem. Mniej więcej rok temu umówiłem się z Tobą że za rok
                  się skontaktujemy i sprawdzimy czy OD TEGO CZASU ceny spadły czy
                  wzrosły - ja mówię, że zgodnie z moimi przypuszczeniami spadły i
                  będą spadać - co ty próbujesz udowodnić nie wiem. Rozmowa nie
                  dotyczy jakiś historycznych postów tylko tego jak zmieniła się
                  sytuacja na rynku wtórnym w Łodzi od 2007 roku i tylko o tym
                  zamierzam w tym wątku dyskutować.
                  Rzetelnych źródeł jest pełno - jak ktoś wspomniał rejestry danych z
                  US, dane z agencji nieruchomości, dane od notariszy itp. - z
                  pewnością nie są to artykuły ze szmatławców, które manipulują
                  danymi - przykład: a co mnie obchodzi przytoczona średnia cena? i co
                  to jest średnia? równie dobrze może ona uwzględniać rudery w
                  kamienicach i apartament ze złotymi klamkami w nowiutkim bloku - a
                  ja o takich nie rozmawiam. Podaj średnią transakcyjną na dzień
                  dzisiejszy w blokach to pogadamy.

                  > podalem ja po to aby zobrazowac o ile wzrosly z Polsce ceny m2 od
                  > czasu, kiedy prorokujesz o wielkim tapnieciu rynku mieszkaniowego.

                  Powtarzam jeszcze raz że rozmawiamy o okresie od zacytowanego postu
                  do dzisiaj czyli wrzesień 2007 - wrzesień i w górę 2008. Ustosunkuj
                  się proszę do tego okresu, potwierdź czy nadal twierdzisz że ceny
                  mieszkań w łódzkich płytowcach nie spadły tylko rosną i najlepiej
                  podaj dowody na poparcie swej tezy. Ja mówię że rok temu miałem
                  rację że ceny spadną bo spadły i to srogo. Ponadto twierdzę że nie
                  miałeś racji prognozując na rok 2008 wzrosty. I tyle
                • sengas Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow 07.10.08, 15:33
                  Ja dyskutuje o
                  > cenach mieszkan. Nie tylko w Łodzi, nie w wielkiej plycie, nie z
                  > kiblem na zewnatrz, po prostu o cenach mieszkan.

                  W takim razie nie rozumiem po co ze mną dyskutujesz - ja się na
                  rynku ogólnopolskim nie znam bo dostęp do wiarygodnych danych mam
                  tylko w Łodzi. Nie interesuje mnie również rynek pierwotny bo jest
                  tego tak mało i historia transakcji jest tak krótka że za bardzo nie
                  ma się do czego odnosić. W Łodzi większość mieszkań to płyta i gros
                  zawartych transakcji dotyczy płyty. OK nie odpowiadają Ci kryteria
                  którymi się posługuje - rozumiem. Tylko po kiego grzyba w takim
                  razie podejmujesz się dyskusji? Bo to zaczyna być rozmowa w stylu ja
                  o wiatraku ty o pierniku. Może uściślimy kryteria (co ja usilnie
                  próbuję zrobić) i wtedy rozmawiajmy? Ja o rynkach innych niż łódzki
                  dyskutować nie zamierzam bo nie znam cen transakcyjnych z innych
                  miast. Poza tym jest to forum Łódź a nie developerzy Polska czy co
                  tam jeszcze więc logicznym jest że rozmawiam tu głównie o Łodzi.
                  Chcesz pogadać o Polsce to musimy zmienić forum
                  • breblebrox Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow 07.10.08, 22:21
                    A jakie właściwie wiarygodne źródła Ty podałeś, aby potwierdzić swoją tezę?
                    Małżonkę pracującą w US?
                    • sengas Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow 08.10.08, 07:52
                      Mniejsza z tym gdzie kto pracuje, ale mam dostęp do danych z US i to
                      jest najbardziej wiarygodne źródło informacji o cenach
                      transakcyjnych - chyba w to nie wątpisz i nie próbujesz mi wmówić że
                      raporty Rzepy są dobrym źródłem informacji o sytuacji na rynku?
      • meesje Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow 09.01.09, 13:15
        Dla mnie nadal zagadką jest to co napisał Marcin (agent) w pażdzierniku:
        "Ceny umieszczane w
        > portalach ogloszeniowych daja dosc spaczony obraz realnosci. Ot taka nasza
        > mentalnosc - "podam wyzsza kwote to bede mial wieksze mozliwosci manewru w
        > negocjacjach". Na dzien dzisiejszy cena transakcyjna to suma 3,3-3,5 tys. za m2
        > w budynkach z wielkiej plyty."

        Skąd te kolosalne różnice między cenami ofertowymi a transakcyjnymi? Skoro
        sprzedający jest gotowy sprzedać mieszkanie za 3 - 3,5 tyś. za mkw. to jaka jest
        logika w wystawianiu go za 4,5 czy nawet grubo ponad 5??? Negocjacje niemalże
        jak w krajach arabskich;)

        Mile widziane szczegóły niedawnych transakcji dot. wielkiej płyty w Łodzi. Co
        kupiliście i za ile?
    • przeglad_prasy 11 przyczyn, które wymuszą spadek cen mieszkań 07.10.08, 14:26
      www.wyhacz.pl/Wyhacz/1,88542,5778368,11_przyczyn__ktore_wymusza_spadek_cen_mieszkan.html
    • Gość: king dziad chyba żyje we własnym, wirtualnym świecie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.08, 17:47
      Kolego, ceny dyktuje popyt, a nie twoje marzenia. Idzie recesja, staje fabryka
      za fabryką
      www.tvn24.pl/-1,1567658,0,1,stanela-fabryka-opla,wiadomosc.html ,
      www.tvn24.pl/-1,1567537,0,1,skoda-zatrzymuje-produkcje-aut,wiadomosc.html
      , kredyty drożeją z dnia na dzień
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,5778638,Kredyty_drozeja_z_dnia_na_dzien.html
      , ludzi zaczynają przyzwyczajać do wzrostu podatków i niższych wynagrodzeń
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,69866,5777760,_Polska__Krach_moze_doprowadzic_do_zmian_w_budzecie.html
      ' a tobie się marzą kosmiczne ceny mieszkań. Ciekawe kto je kupi i za co?
      • Gość: antonina więc? IP: *.lodz.dialog.net.pl 15.10.08, 15:28
        Wiec ile teraz kosztuje metr mieszkania w bloku w łodzi?
        • nefnef więc 16.10.08, 19:07
          Aktualnie w nowym budownictwie:
          dom.gratka.pl/deweloperzy/tresc/inwestycja/2-53576-1-siedlecka.html?w=0eef3da41713cc4a&s=1
          dom.gratka.pl/deweloperzy/tresc/2-55653-1-nautilus-2.html?w=0eef3da41713cc4a&s=1
          • Gość: sengas Poczytaj sobie dziadzie borowy IP: *.toya.net.pl 22.10.08, 08:08
            Ależ skąd, ceny nie spadają przecież - "to tylko kilkuprocentowe"
            wahnięcie - buaha ha ha
            I co?
            dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73506,5835780,Mieszkania__Tysiace_ofert_sprzedazy.html
    • Gość: $ :-D IP: 91.193.160.* 22.10.08, 10:12
      miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,5835780,Mieszkania__Tysiace_ofert_sprzedazy.html
      Ciekawe jak się czują ci, którzy kupowali na tzw górce, bo nie chcieli przegrać
      życia... :-D
      • nefnef Na razie różowo jest tylko w mediach 22.10.08, 19:24
        Na razie różowo jest tylko w mediach.
        Trudno sprzedać mieszkanie a nowe wcale nie tanieją – patrz dzisiejsza gratka.
        Szczególnie interesujące jest to po 10tys/m.kw. na Sienkiewicza; obok tych po
        4990 na Szczanieckiej daje dobrą, zachęcającą cenę.
        A ja nadal szukam, porównuje i czekam… czy doczekam się?
        • nett1980 Re: Na razie różowo jest tylko w mediach 22.10.08, 20:39
          Jeszcze raz. Masz mozliwosc wybierania, przebierania w ofertach, ale
          w sumie to nic ciekawego nie ma w Lodzi?
          • Gość: ryse Re:Bedzie o wiele taniej IP: *.lodz.dialog.net.pl 24.10.08, 15:28
            To moze z innej beczki- czy jest ktos kto ostatnio kupił jakies mieszkanie i sie
            pochwali ile wynegocjował i jaka cena tranzakcji w stosunku do ceny
            ofertowej...to by dało pogląd na sytuacje..
            • Gość: Yoanna Re:Bedzie o wiele taniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.08, 16:46
              M 3 w bloku z płyty, Bałuty, stan dobry, do odmalowania, parkiet do cykliny, nowa kuchnia ( meble ), wyremontowana na błysk łazienka - 3.500 m2. Płaciłam gotówką, wzięli natychmiast. Cena ofertowa - 4.200
              • Gość: Gosć Re:Bedzie o wiele taniej IP: *.toya.net.pl 26.10.08, 20:30
                To ty bogata jesteś :-)

                Ja kupiłem po 3300
              • nefnef Re:Bedzie o wiele taniej 26.10.08, 21:41
                Natychmiast? Z 4200 na 3500? 50-metrowe po 3,5 daje 175 tys. (zamiast 210). Ale
                i tak sporo.
                Jednak najpierw było 4200, ale to pokazuje, że można, super negocjujesz. Przy
                czym z mieszkaniem starym jest oczywiście znacznie łatwiej, jeśli chodzi o
                wynegocjowanie ceny.
                Które piętro, jaki stan bloku, klatki, ile metrów, łazienka, wc? Rozkład, metraż
                poszczególnych pomieszczeń, okna, strony świata, hałas uliczny, komunikacja,
                otoczenie,
                • Gość: Yoanna Re:Bedzie o wiele taniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 07:54
                  47 m2, I piętro, blok ocieplony i pomalowany, klatka zadbana, cicha, zielona okolica (okna na zielony skwer), do ŁTR 5 min., pełen rozkład, WC i łazienka osobno po generalnym remoncie - os. Jagiełły. Uważam, że nie przepłaciłam. Kiedy negocjowałam cenę, już zaczynał się cyrk z kredytami i ludzie bali się, że nie sprzedadzą. To teraz dobry argument, jeśli ktoś dysponuje gotówką.
    • Gość: rob Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow IP: *.tvsat364.lodz.pl 27.10.08, 09:05
      biznes.onet.pl/5,1514669,prasa.html
      • Gość: jajko Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow IP: *.lodz.dialog.net.pl 17.11.08, 12:30
        a jak jest teraz? dalsze spadki?
        • Gość: jajko Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow IP: *.lodz.dialog.net.pl 20.11.08, 09:59
          nikt nie kupuje mieszkania teraz? zero odzewu....
          • nefnef Re: Ceny mieszkań 2008 - pamiętasz dziadzie borow 20.11.08, 19:18
            Kupuje ale nie chcą dać upustu - nadal drogo. Czekam.
    • Gość: ix owczy pęd IP: *.ovh.net 21.12.08, 15:16
      ciekawe jak się czują ci, którzy płacąc między 5, a 6 kafli za metr, podobno
      wygrali życie:D
      dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73506,6085897,Rynek_mieszkan__zle_jak_nigdy_dotad.html
      • nefnef Re: owczy pęd 21.12.08, 16:34
        Jeśli kupili takie mieszkanie o jakim marzyli – wygrali! Jeśli kupili na
        sprzedaż – czekają.
        Artykuły w gazetach zbyt wiarygodne nadal nie są – nie mogę nadal znaleźć
        ciekawej oferty nowego w stanie deweloperskim za 4500 a nawet 4900, bo w tej
        cenie nie ma też z rynku wtórnego mieszkania w bloku z cegły, jeśli nie chcę
        mieszkać na Janowie.
        Gdybym miał kasę to za 6kafli czułbym się posiadaczem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka