Dodaj do ulubionych

Lotto - lepiej już nie wygrać.

14.10.03, 14:25
Ja niestety skromną sumkę wygrałem. Ale doprosić się o wypłatę - to już są schody.
Pani w kolekturze mówi, że ona mi nie wypłaci bo nie ma tyle. I ganiaj człowieku po wszystkich po kolei inwestując coraw więcej w tę wygraną.

Bardzo nieładnie robi ten pan Lotto. Kaskę inkasuje chętnie wszędzie gdzie się da, ale już w odwrotną stronę to problemy czyni.

Lepiej więc nie grać?
Obserwuj wątek
    • keridwen Re: Lotto - lepiej już nie wygrać. 14.10.03, 14:28
      to trza poczekac, az pani w kolekturze bedzie miala :) ot ;))
      • michael00 Re: Lotto - lepiej już nie wygrać. 14.10.03, 14:33
        keridwen napisała:

        > to trza poczekac, az pani w kolekturze bedzie miala :) ot ;))

        No tak, albo od razu całą sumkę zainwestować w kolejne zakłady :-/
        • keridwen nalogowiec ;))) n/t 14.10.03, 14:37

          • michal.ch Re: nalogowiec ;))) n/t 14.10.03, 16:34
            Popatrz co to pieniądze robią z człowieka. :)
    • Gość: maxrak Re: Lotto - lepiej już nie wygrać. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.03, 15:37
      Nie powiem ,wczoraj miałem ten sam problem.Pani powiedziała,że poniedziałek
      itd.,może jutro,albo najlepiej we środę.Zresztą trochę była na mnie
      wkurzona ,bo to już kolejny raz.A przecież to nie moja wina ,że blisko
      mieszkam .Wcześniej podratowałem ją na parę złotych,więc mogłaby się
      odwdzięczyć.
      • michael00 Re: Lotto - lepiej już nie wygrać (to ONI) 14.10.03, 16:42
        Gość portalu: maxrak napisał(a):

        > Nie powiem ,wczoraj miałem ten sam problem.Pani powiedziała,że poniedziałek
        > itd.,może jutro,albo najlepiej we środę.Zresztą trochę była na mnie
        > wkurzona ,bo to już kolejny raz.A przecież to nie moja wina ,że blisko
        > mieszkam .Wcześniej podratowałem ją na parę złotych,więc mogłaby się
        > odwdzięczyć.

        A więc nie jestem osamotniony!
        Ha! Wiedziałem! A znajomi, że znów widzę wszędzie spiski!

        Aaaaa! To wszystko zaczyna ukłdać się w jedną całość! To z tymi różnego ciężaru kulkami z tego lotto to na pewno też prawda ...
        • Gość: Adam Słodowy W multi lotku....... IP: *.toya.net.pl 14.10.03, 17:23
          ... kupili maszynę za milion dolarów do losowania.
          A po co taka droga?
          Pewnie dlatego że to komp który oblicza bardzo szybko jakie musi wylosować
          liczby aby nie stracił pan LOtto.
          Przecież mógłby się zdarzyć jakiś szaleniec który zagrałby za 1000 krotną
          stawkę.
          I jakby trafił to by było do wypłaty 100 000 000.
          A 100 milionów nowych złotóweczek to już jest coś.
          I pan Lotto miałby problem.
          A tak , to maszyna jest mądra i nie dopuści do tego.
          • gray Re: W multi lotku....... 14.10.03, 17:29
            wydaje mi się, że maszyna zdolna do zasymulowania sprężystych odbić 49 piłeczek
            przy zachowaniu rzeczywistych czynników zewnętrznych mogących zaważyć na wyniku
            w każdym momencie i dodatkowo robiąca to w czasie rzeczywistym byłaby odrobinę
            droższa i nie leży w twoich granicach pojmowania :)
            • Gość: Adam Słodowy Powiedz Pan Panie Gray... IP: *.toya.net.pl 14.10.03, 21:18
              ... co miałes na myśli móówiąc o rzeczywistych czynnikach zewnętrznych mogących
              zaważyć na wyniku....
              • gray Re: Powiem Ci Panie Adam... 14.10.03, 22:45
                miałem na myśli zdarzenia pomijane zazwyczaj w prostym modelu matematycznym a
                istniejące w świecie rzeczywistym i mające znaczenie przy tak wielkiej ilości
                kombinacji. podawać przykłady czy nie trzeba?
            • asynchronukleotorreador Śmieszny Gray 14.10.03, 21:43
              Gray zastanów się co napisałeś,
              czyżbyś kształcił się w dobrych szkołach komunistycznych?

              gray napisał:

              > wydaje mi się, że maszyna zdolna do zasymulowania sprężystych odbić 49
              piłeczek
              >
              > przy zachowaniu rzeczywistych czynników zewnętrznych mogących zaważyć na
              wyniku
              >
              > w każdym momencie i dodatkowo robiąca to w czasie rzeczywistym byłaby
              odrobinę
              > droższa i nie leży w twoich granicach pojmowania :)


              ....nie napisałeś niczego sensownego ...

              pokaż mi maszynę robiącą coś nie w czasie rzeczywistym.

              co oznacza sformułowanie odrobinę droższa?
              Czy to ma być 100 dolarów?
              Czy tysiąc?
              A może 500 000 dolarów?
              Jesli tak, to pożycz mi odrobinę pieniążków.

              Poza tym, sądzę że to Adam ma szersze granice pojmowania od Ciebie.

              Tobie brak wyobraźni.

              Próby formułowania okrągłych zdań zawierających niezrozumiałe dla ciebie
              zwroty, które miałyby znamionować Twą szeroką wiedzę są co najwyżej śmieszne.

              Może następnym razem, zanim klikniesz "wyślij"
              przeczytaj to co napisałeś z 5 razy,
              przeanalizuj , i ...
              ... skasuj.
              • gray Równie zabawny $poprzedni_nick_w_wątku 14.10.03, 23:23
                asynchronukleotorreador napisał:

                > Gray zastanów się co napisałeś,
                > czyżbyś kształcił się w dobrych szkołach komunistycznych?

                zastanowiłem się i nijak mi z tego nie wychodzi wiadomość do jakiego ustroju
                szkół uczęszczałem.

                > ....nie napisałeś niczego sensownego ...

                przyjąłem twoją opinię do wiadomości. dodatkowo wyrobiłem sobie opinię własną.

                > pokaż mi maszynę robiącą coś nie w czasie rzeczywistym.

                hmm.. albo trudno jest zrozumiec pewien skrót myślowy albo lubisz czepiać się
                słowek. taką maszyną jest np. komputer. symulacja o żądanym stopniu złożoności
                często nie może być przeprowadzona w takim samym czasie w jakim zdarzenie
                zachodzi naturalnie a zatem jest przeprowadzana tak szybko jak pozwala na to
                moc obliczeniowa danego komputera. stąd niemożność skutecznego zanalizowania w
                czasie rzeczywistym bardzo złożonego procesu zachodzącego w świecie
                rzeczywistym. czy trzeba tłumaczyć takie rzeczy?

                > co oznacza sformułowanie odrobinę droższa?
                > Czy to ma być 100 dolarów?
                > Czy tysiąc?
                > A może 500 000 dolarów?
                > Jesli tak, to pożycz mi odrobinę pieniążków.

                czy sformułowanie 'odrobina' jest asumptem do pożyczania pieniążków?

                > Poza tym, sądzę że to Adam ma szersze granice pojmowania od Ciebie.

                no miło, że masz swoje zdanie, każdy powinien.

                > Tobie brak wyobraźni.

                lepszy chyba brak niż wyobraźnia wybujała - patrz post p. adama s.

                > Próby formułowania okrągłych zdań zawierających niezrozumiałe dla ciebie
                > zwroty, które miałyby znamionować Twą szeroką wiedzę są co najwyżej śmieszne.

                ach, patrz jak wielu rzeczy o człowieku potrafisz się dowiedzieć z kilku
                linijek.. niektórzy nazwali by to nawet pochopnością...

                > Może następnym razem, zanim klikniesz "wyślij"
                > przeczytaj to co napisałeś z 5 razy,
                > przeanalizuj , i ...
                > ... skasuj.

                chyba jednak postoję.

                wydaje mi się, że EOT bo ani z tobą nie rozmawiałem ani nie zamierzałem wdawać
                się w dyskusję a jedynie dać komentarz.
                • asynchronukleotorreador Czy w łóżku też tak mędrkujesz? 15.10.03, 00:48


                  Napisałeś coś takiego:


                  ....taką maszyną jest np. komputer. symulacja o żądanym stopniu złożoności
                  często nie może być przeprowadzona w takim samym czasie w jakim zdarzenie
                  zachodzi naturalnie a zatem jest przeprowadzana tak szybko jak pozwala na to
                  moc obliczeniowa danego komputera. stąd niemożność skutecznego zanalizowania w
                  czasie rzeczywistym bardzo złożonego procesu zachodzącego w świecie
                  rzeczywistym. czy trzeba tłumaczyć takie rzeczy?

                  Sądzisz, że im bardziej skomplikujesz swą wypowiedź tym łatwiej obronisz swe
                  zdanie.

                  Nie masz racji, i nie zamierzam z Tobą więcej dyskutować
                  chociaż jesteś coraz śmieszniejszy.

                  Starasz się być bardzo konkretny,
                  a w dalszym ciągu nie odpowiedziałeś
                  ile wynosi ta odrobina?

                  Współczuję Twoim bliskim.

                  Z kimś takim jak Ty ciężko na pewno wytrzymać.

                  Jesteś już po rozwodzie?
                  Czy jeszcze starym kawalerem?
                  • gray Re: Czy w łóżku też tak mędrkujesz? 15.10.03, 08:22
                    asynchronukleotorreador napisał:

                    > Sądzisz, że im bardziej skomplikujesz swą wypowiedź tym łatwiej obronisz swe
                    > zdanie.

                    sądzisz, że im bardziej skomplikujesz swojego nicka tym łatwiej przyjdzie ci
                    rola arbitra decydującego kto ma rację a kto nie? dla mnie ta wpypowiedź nie
                    jest skomplikowana, dla ciebie może być - wszystko jest względne.

                    > Nie masz racji, i nie zamierzam z Tobą więcej dyskutować
                    > chociaż jesteś coraz śmieszniejszy.

                    skoro nie mam racji to przedstaw mi swoją koncepcję i udowodnij mi, w których
                    miejscach się mylę - jak na razie usłyszałem tylko ciąg epitetów, zatem kto tu
                    jest śmieszny?

                    > Starasz się być bardzo konkretny,
                    > a w dalszym ciągu nie odpowiedziałeś
                    > ile wynosi ta odrobina?

                    tobie bycie upierdliwym przychodzi z minimalnym nakładem starań...

                    żeby być bardzo konkretnym jeżeli chodzi o tę odrobinę należałoby przeprowadzić
                    ekspertyzy, które ustaliłyby jakiego dokładnie komputera będziemy potrzebowali,
                    następnie wybrać producenta, przedstawić mu plany i wtedy dowiemy się ile to
                    jest 'odrobina' w tym przypadku.

                    EOT.
                    • asynchronukleotorreador Re: Czy w łóżku też tak mędrkujesz? 15.10.03, 09:11
                      gray napisał:

                      >
                      > sądzisz, że im bardziej skomplikujesz swojego nicka tym łatwiej przyjdzie ci
                      > rola arbitra decydującego kto ma rację a kto nie?

                      A co ma nick do roli arbitra?
                      Zaczynasz się chyba denerwować i wypisujesz bzdury.

                      > skoro nie mam racji to przedstaw mi swoją koncepcję i udowodnij mi, w których
                      > miejscach się mylę - jak na razie usłyszałem tylko ciąg epitetów

                      Czy aby na pewno wiesz co oznaczają dwa słowa: "epitet" oraz "ciąg"?
                      Jeśli tak, to przedstaw mi w którym miejscu "usłyszałeś" (a nie przeczytałeś)
                      ciąg epitetów.



                      > żeby być bardzo konkretnym jeżeli chodzi o tę odrobinę należałoby
                      przeprowadzić ekspertyzy, które ustaliłyby jakiego dokładnie komputera będziemy
                      potrzebowali, następnie wybrać producenta, przedstawić mu plany i wtedy dowiemy
                      się ile to jest 'odrobina' w tym przypadku.

                      A teraz przeczytaj to co napisałeś uważnie
                      a potem powiedz na jakiej podstawie stwierdziłeś
                      że taki komputer byłby odrobinę droższy niż 1 mln dolarów.
                      A nie na przykład odrobinę tańszy .

                      Czyżbyś w ciągu 6 minut jakie upłynęły od postu Adama
                      do chwili kiedy zamieściłeś swą wypowiedź
                      zdążył przeprowadzić ekspertyzy, które ustaliłyby jakiego dokładnie komputera
                      będziemy potrzebowali...i t d....i t d ....

                      Naprawdę jesteś coraz śmieszniejszy.
                      • gray PLONK. 15.10.03, 09:25
                        wystarczy wiedzieć w jakich granicach krztałtują się ceny tego typu urządzeń.
                        skoro tego nie wiesz i nie chciało ci się nawet zorientować w sytuacji to nie
                        powinieneś się w tych kwestiach wypowiadać - niestety nie wszystko kręci się
                        wokół ciebie. jesteś po prostu upierdliwy leń, krzykacz, troll i plonk.

                        koniec dyskusji.
                        • yaa Podsumowanie 15.10.03, 14:44
                          Yejku !! Panowie !!!
                          Jak Wy cudownie potraficie się kłócić !!! Aż miło poczytać !!! Na każdy temat
                          tak potraficie ? To może yaa Wam wymyślę jakiś następny temat bo te wasze
                          kłótnie są piękne !!!
                          Tylko nie obraźcie się na moją skromną osobę - nie kpię z was broń Boże, tylko
                          przekazuje wyrazy podziwu.
                          Pozdrawiam
                          Yaa
                          • gray Re: Podsumowanie 15.10.03, 14:48
                            ja na każdy, na którym się znam a mój rozmówca wręcz przeciwnie. niestety
                            straciłem już ochotę na rozmowy (?) z tym panem więc podsuwaniem tematu trudzić
                            się nie musisz bo podjęty nie zostanie :)

                            pozdrawiam.
        • Gość: maxrak Re: Lotto - lepiej już nie wygrać (to ONI) IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.03, 11:14
          Co do spisku to może ktoś rozważy ciężar farby na kulce 1 i na kulkach 69 albo
          58....
          Sorry,trochę żartuję....
    • gray Re: Lotto - lepiej już nie wygrać. 14.10.03, 17:32
      zależy ile wygrałeś. do jakiejś tam kwoty pani w kolekturze jest zobowiązana
      wypłacić ci pieniądze ale znam rzecz z drugiej strony bo mój znajomy pracował
      przez kilka miesięcy przy lottomacie - czasami na prawdę nie ma forsy na
      wypłatę dla człowieka z czwórką bo przed nim była kupa ludzi z trójkami a
      nowych zakładów jeszcze nie zrobiono tyle, żeby w kasie były pieniądze :/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka