Gość: Malgoś
IP: *.adsl.inetia.pl
19.10.08, 16:51
W ostatnich dniach spuszczono wodę ze Stawów Jana. Ja rozumiem, że nie jest to
zbiornik całoroczny,(chociaż pamiętam,że zimą jeździłam tam dawniej na
łyżwach), ale można było chyba z tym poczekać.Na mostku stoją ludzie i ze
smutkiem patrzą na rzucające się w błocie tysiące ryb.Grupka sześciu łysek
usiłuje pływać w kałuży 1m x1m. Nie wspominam już o kaczkach krzyżówkach, bo
one może sobie poradzą.
Czy miasto musi nam fundować taki horror? Kto o tym decyduje?