smakaroni
05.11.08, 21:10
Poważny błąd w depeszy gratulacyjnej Lecha Kaczyńskiego do Obamy
Nie tylko prezydent Francji Nicolas Sarkozy pomylił się w depeszy gratulacyjnej dla Baracka Obamy. Błąd popełnił także Lech Kaczyński. Skrót USA w depeszy polskiego prezydenta został rozwinięty jako "Stany Zjednoczone Ameryki Północnej". - To kardynalny błąd - mówi serwisowi internetowemu tvp.info amerykanista prof. Krzysztof Michałek.
Jedyna dopuszczalna forma rozwinięcia skrótu USA brzmi bowiem: "Stany Zjednoczone Ameryki". W depeszy gratulacyjnej naszego prezydenta błąd pojawia się aż trzykrotnie.
Pierwotną treść depeszy przygotowało MSZ. Z ustaleń tvp.info wynika, że znajdowało się w niej poprawne sformułowanie: "Stany Zjednoczone Ameryki". Przymiotnik "Północnej" został dodany przez urzędników Kancelarii Prezydenta.
- Gratulacje przesyła się zawsze w języku ojczystym nadawcy. Adresaci tłumaczą je sami. Treść takich depesz dla prezydenta zawsze redaguje MSZ. Tak też było i tym razem. Kancelaria przerobiła jednak naszą wersję, dopisując między innymi ten nieszczęśliwy przymiotnik - mówi rozmówca tvp.info w resorcie spraw zagranicznych. - W samym przeredagowaniu nie ma nic złego. Problem jednak polega na tym, że nie ma takiego kraju jak "Stany Zjednoczone Ameryki Północnej".
Wygląda na to, że urzędnicy prezydenta chcieli nas poprawić, a walnęli byka
Urzędnik MSZ
Wygląda więc na to, że urzędnicy prezydenta chcieli nas poprawić, a walnęli byka - dodaje rozmówca tvp.info z MSZ.
Potwierdzenie słów informatora można znaleźć w encyklopedii PWN, która skrót USA rozwija jako: "Stany Zjednoczone Ameryki".
Skąd wziął się błąd prezydenckich współpracowników? - To bardzo częsty, ale kardynalny błąd. Swoim studentom zawsze powtarzam, że popełniają go albo słabi dziennikarze, albo politycy, którzy chcą w ten sposób wyrazić swoje uwielbienie dla USA. To coś w rodzaju przedobrzenia - tłumaczy amerykanista prof. Krzysztof Michałek.
Niestety nie wiadomo, kto odpowiada za tę wpadkę. Dziennikarzom nie udało się dodzwonić do prezydenckiego ministra ds. zagranicznych Mariusza Handzlika. Na rozmowę z tvp.info nie znalazł czasu także szef Kancelarii Prezydenta Piotr Kownacki.
Prezydent Lech Kaczyński może więc śmiało podać rękę prezydentowi Francji, który również zaliczył wpadkę w gratulacjach przesłanych Obamie. Nicolas Sarkozy, przekręcił w depeszy imię Obamy z "Barack" na "Barak".
wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Powazny-blad-w-depeszy-gratulacyjnej-Lecha-Kaczynskiego-do-Obamy,wid,10543511,wiadomosc.html