Dodaj do ulubionych

jak się odkochac???

19.01.02, 17:28
niestety w moim życiu nastapiło coś czego nawet nie umiem nazwac. Nie wiem czy to jest ostatnie stadium zauroczenia, czy może to jest już miłośc....
Ale nieszczęściem w tym wszystkim jest to, że to jest nieszczęśliwe.... nigdy nie będzie spełnione i wszystko to prowadzi tylko do moich męk. Cierpię i nie wiem co robic.
Chcę się odkochac (czy tow ogóle możliwe??!!) ale nie wiem jak, nie mogę. Może ktoś wie?? proszę, pomóżcie.........
Obserwuj wątek
    • grover Dobra męska rada... 19.01.02, 18:14
      ... nigdy, przenigdy nie wolno ciągnąć związków przynoszących męki. Czy po to
      jest miłość abyśmy cierpieli?? Nie wydaje mi się! Jest milion innych powodów
      przez które człowiek cierpi, nie dorzucajmy do nich jeszcze miłości (choć
      czasem to głównie ona sprawia nam cierpienie).
      Więc moja rada jest taka, trzeba wziąśćsię w garść i jak najszybciej
      rozwiązać PROBLEM.

      ps.
      "TEGO KWIATU JEST PÓŁ ŚWIATU" - to tak na poprawienie humoru

      Trzymaj się - pozdrawiam
    • Gość: xyz Re: jak się odkochac??? IP: 172.16.2.* 19.01.02, 18:30
      A dlaczego miałbyś się odkochać ? Przecież to takie fajne.
      • geograf Re: jak się odkochac??? 19.01.02, 18:37
        po pierwsze: nie jestem z osoba moich nieszczęsnych westchnien w zwiaku, wręcz przeciwnie, pragnę tego...
        po drugie: xyz, jakbyś czytał to byś wiedział, że nieszczęśliwie się zakochałem, a to mnie bardzo bili więc to dla mnie nie jest cudowne...

        więc może coś więcej niż "madre, męskie" rady????
        • grover Re: jak się odkochac??? 19.01.02, 18:42
          Chcesz się odkochać znajdź inny obiekt swoich westchnień...
          A w tym znajduj same negatywy brutalne, ale może pomoże oby...
          • Gość: goodman Re: jak się odkochac??? IP: 10.0.209.* 19.01.02, 19:04
            Inny obiekt - hmmmmmm - to nie jest takie latwe...
            proponuje natomiast robic to co ja teraz - czyli wziasc sie na maksa do roboty,
            tak by zajac sobie na maksa czas, starac sie nie mysles o tej kobiecie... a
            jesli bedzie trzeba to musisz zaczac widziec w niej same wady, lecz nie staraj
            sie jej znienawidzieć... jednakze musisz sie z tym liczyc ze jesli Cie wzielo n
            serio to przynajmniej narazie nie bedziesz chcial nawet pomyslec o innej
            kobiecie - a tamta bedzie wracac w myslach Twych, na kazde jej slowo wszystko
            powroci - naucz sie ze czas wszystko wyleczy... wiec przetrfaj to........


            pozdroffka, wspoldzielacy los - goodman
            • kropka. Re: jak się odkochac??? 19.01.02, 19:13
              Panowie, wiosna coraz bliżej, dziewczyny grube kurtki, płaszcze i szaliki
              zrzucą. Jak wyjdą na ulicę w kolorowych sukienkach, z ciepłym uśmiechem,
              zielenią i słońcem w oczach błysną - od razu o zimowych obiektach uczuć
              zapomnicie!!!
              Oby do wiosny, chłopaki!!!
              • Gość: Ixtlilto Re: jak się odkochac??? dygresja IP: *.tvsat364.lodz.pl 19.01.02, 19:19
                Niestety tez nie udzielę żadnej rady. Chciałam tylko napisac taka dygresję... z
                powyższych odpowiedzi- wynika, że to panowie cierpią przez nas, a za do płeć
                piękna czeka wiosny- aby kokietować facetów... >:)

                pozdroofka, Ixtlilto
              • Gość: goodman Re: jak się odkochac??? IP: 10.0.209.* 19.01.02, 19:21
                Kropeczko, jesli naprawde ktos cos czuje to nie jest to takie latwe. I nie
                wystarzy wiosna i widok pieknych kobit na ulicach - poprostu potrzebny jest
                czas.... czas ponoc leczy wszystko....
              • geograf Re: jak się odkochac??? 19.01.02, 19:21
                kropka. napisał(a):

                > Panowie, wiosna coraz bliżej, dziewczyny grube kurtki, płaszcze i szaliki
                > zrzucą. Jak wyjdą na ulicę w kolorowych sukienkach, z ciepłym uśmiechem,
                > zielenią i słońcem w oczach błysną - od razu o zimowych obiektach uczuć
                > zapomnicie!!!
                > Oby do wiosny, chłopaki!!!

                w gwoli ścisłosci- obiekt westchnien pojawił się w lecie, gdzy niew było ciepłych kurtek i chyba niestety przetrwa jeszcze długo... pomocy.....:((

            • geograf Re: jak się odkochac??? 19.01.02, 19:20
              od razu mówię- zapomniec nie mogę:(, znaleźc sobie nowy obiekt westchnien (lepsze określenie byłoby- zastępczy obiekt)- nie wyszło, wziac się do pracy na maksa- nie wychodzi bo nie mogę przestac myślec....
              ja chyba nie wytrzymam...
              • Gość: goodman Re: jak się odkochac??? IP: 10.0.209.* 19.01.02, 19:24
                Wytrzymasz... tu polowa ludkow ma taki problem... razem z saperem wspieramy i
                wiemy co czujesz

                trzym sie chlopie
                • geograf Re: jak się odkochac??? 19.01.02, 19:27
                  dzięki
                  postaram się..........
            • Gość: Ixtlilto Re: jak się odkochac??? IP: *.tvsat364.lodz.pl 19.01.02, 19:22
              "przez miłością ratuje nas nie tyle rozum, co nawał zajęć"

              /z aforyzmów japońskich/
              • geograf Re: jak się odkochac??? 19.01.02, 19:24
                czy ty w ogóle byłaś kiedyś tak nieszczęsliwie zakochana???
                łatwo zawsze mówic, trudniej zrobic...
                (powiedzenie chyba polskie....)
                • ixtlilto Re: jak się odkochac??? 19.01.02, 19:27
                  Nie- nie byłam. Ale jak już tak sypię cytatami to:
                  "miłość nie jest ślepa- cierpi jedynie na daltonizm"
        • Gość: Saper Re: jak się odkochac??? IP: *.toya.net.pl 19.01.02, 19:08
          Biedny geografie, nie chcę cię martwić, ale na to nie ma rady. Wiem to z
          własnego doświadczenia. Może kiedyś samo przejdzie. Tak się przynajmniej łudzę.
          Saper -równie nieszczęśliwie zakochany-
        • Gość: xyz Re: jak się odkochac??? IP: 172.16.86.* 19.01.02, 19:10
          A dlaczego chcesz się odkochać ?
          Dlaczego nie możesz nawiązać kontaktu ?
          Nie rozumiem.
          Nie mogę Ci dawać męskich rad, bo jestem kobietą.
          Pozdrawiam.
          • geograf Re: jak się odkochac??? 19.01.02, 19:23
            och,.,,.. to za bardzo skomplikowane... kontakt mam, ale tamta osoba o moim stosunku do niej nie wie, boje się powiedziec.
            a poza tym tamta osoba kogoś ma- obydwoje się kochaja...- i nic z nawiazania głębszego kontaktu by nie wyszło.... niestety:(((((((
            ..............
            ..............
            • Gość: goodman Re: jak się odkochac??? IP: 10.0.209.* 19.01.02, 19:26
              Jesli naprawde ja kochasz - to najwazniejszą dla Ciebie rzecza byc powinno
              szczescie tej osobki, jej radosc i usmiech na twarzy

              pozdroffka, good
              • geograf Re: jak się odkochac??? 19.01.02, 19:28
                ale ja bym chciał żeby ten uśmiech spowodowany był moja osoba, żebym mógł dawac tamtej osobie radośc (ale JA a nie ON!!!) i żebym ja tez mógł byc usmiechnięty...
                • Gość: goodman Re: jak się odkochac??? IP: 10.0.209.* 19.01.02, 19:30
                  A myslisz ze i ja bym tak nie chcial... niestety - zycie nie jest proste i
                  latwe - life is brutal and ful of zasadskaz and sometimes kopas w dupas... ja
                  cos zrozumialem ostatnio - "nic na sile" - jesli nie da rady - trzeba sie
                  pogodzic z rzeczywistoscią
                  • ixtlilto Re: jak się odkochac??? 19.01.02, 19:33
                    PANOWIE przestańcie! dołujecie mnie- już niedługo wiosna, jest weekend, weżcie
                    się rozchmurzcie! Beznadziejnie się czyta jak facecie się nad sobą użalają...

                    pozdroofka, Ixtlilto
                    • geograf Re: jak się odkochac??? 19.01.02, 19:38
                      a mi się beznadziejnie robi gdy widzę dziewczynę tak zwana baaardzo wyzwolona jak również feministki i pare innych rodzajów zachowan dziewczyn a nie narzekam i co??
                      • ixtlilto Re: jak się odkochac??? 19.01.02, 19:45
                        Ej! ja nie narzekam tylko chciałam Ci uświadomićbezcelowość takiego pisania- bo
                        dopóki czegoś nie podtanowisz to tak będziesz siedział o niej myslał...

                        ps. narzekanie to Twoja domena :))
                        • geograf Re: jak się odkochac??? 19.01.02, 19:49
                          flip i paru innych tez....:))
            • ixtlilto Re: jak się odkochac??? 19.01.02, 19:31
              GEO- jeśli oni są szczęśliwi to zmądrzej i nie bądz zawada, i tak jak mówi
              goodman: niech zależy Ci na JEJ szczęściu...
              Pozatym przecież możesz się z nią spotykać, rozmawiać...
              ECH.. szkoda cokolwiek Ci pisać- bo chyba trudno będzie Cię przekonać, że nie
              jesteś zakochany, lub że zachowujesz się jak koleś z podstawówki...
              • geograf Re: jak się odkochac??? 19.01.02, 19:39
                podobno niektóre rzeczy odmładzaja.....
                • Gość: xyz Re: jak się odkochac??? IP: 172.16.24.* 19.01.02, 19:43
                  Geograf, tak szczerze, a ile Ty masz lat ?
                  Bo jeśli jesteś w okolicach 20 - stki (lub mniej), to wiele wyjaśnia.
                  Jeszcze mnóstwo fajnych dziewczyn przed Tobą.
                  Aha, jeśli zakochałeś się w dziewczynie kolegi, to nie
                  łudź się, że uda Ci się to ukryć.
                  O takich rzeczach kobiety wiedzą. Naprawdę.
              • Gość: goodman Re: jak się odkochac??? IP: 10.0.209.* 19.01.02, 19:41
                I dobrze - i napewno nie zamierzam doroslec - bo po co.... jeszcze zostane
                zgryzliwym staruchem - na dodatek powaznym jak nie wiem cio... łeeeeeeeee nie
                dla mnie :-)
    • Gość: goodman Re: jak się odkochac??? IP: 10.0.209.* 19.01.02, 19:46
      to ja moze napisze tzw. puente :-))
      Na milosc bedzie czas - narazie sie baw, ucz i staraj do czegos dojsc w
      zyciu... a milosci nie szukaj - znajdzie Cie sama !!!
      • kropka. Re: jak się odkochac??? 19.01.02, 19:51
        Ludzie! Tyle postów w 2,5 godziny!!!
        A mówi się, że to kobiety są kochliwe i rozmarzone :))
        • Gość: goodman Re: jak się odkochac??? IP: 10.0.209.* 19.01.02, 19:52
          buahahaha - no bo to prawda - a myslisz ze kto mi podpowiada co pisac - baba :-)
          • geograf Re: jak się odkochac??? 19.01.02, 19:55
            to sam już nie umiesz niczego napisac?? a te błędy to ona tez Ci każe pisac??
            jeju!! my na prawdę przestajemy nad tym światem panowac, skoro nawet kobiety mówia nam co ammy pisac o miłości:)))

            pozdrowienia
            • ixtlilto Re: jak się odkochac??? 19.01.02, 19:56
              hahahaahahhaahha
              GEOGRAF! wspaniały tekst- pozolisz, że nawet go sobie zapiszę :)))))))

              pozdroofka, Ixtlilto- rozbawiona
              • geograf Re: jak się odkochac??? 19.01.02, 19:58
                pisz śmiało:)))
                ale co w tym wyjatkowego?? to tragedia, no chyba że wyzwolona.....
                pozdrownienia- bez podtekstów:)
            • Gość: goodman Re: jak się odkochac??? IP: 10.0.209.* 19.01.02, 19:58
              buahahahaha wrrrrrrrrrrrr buahahahahahaha - cicho bo mam tu teraz ciekawa
              dyskusje - pisze wam tylko wnioski z niej :-)
      • ixtlilto Re: jak się odkochac??? 19.01.02, 19:52
        goodman- nie zgodze się z Tobą...
        "człowiek szuka miłości, bo w głębi serca wie, że tylko miłość może uczynić go
        szcześliwym"
        I geo nalezy do ludzi, którzy szukaja miłości...

        pozdroofka, Ixtlilto
        • Gość: goodman Re: jak się odkochac??? IP: 10.0.209.* 19.01.02, 19:55
          wiec powtorze jedno zdanie - sam zrozumialem je dzis czy wczoraj - "nic na
          sile"... co bedzie mialo byc to bedzie... po co szukac, milosc znajdzie nas
          sama !!!
          • Gość: Saper Re: jak się odkochac??? IP: *.toya.net.pl 19.01.02, 20:30
            Geo, Goodman, panowie widzę w tym momencie jedyne wyjście: idziemy na piwo,
            poużalamy się nad sobą, zalejemy robaka, to może trochę nam odpuści. Co wy na
            to?
            • Gość: goodman Re: jak się odkochac??? IP: 10.0.209.* 19.01.02, 20:47
              hihihihi - bardzo chetnie - zreszta wlasnie sie szykuje na impreze - nie ma co
              sie zalowac nad soba -
              • geograf Re: jak się odkochac??? 19.01.02, 20:52
                ja jak na razie odpadam.... chyba poużalam się sam ze soba przy kubku herbaty..
                :((
                pozdrowienia
                • Gość: Sa Re: jak się odkochac??? IP: *.toya.net.pl 19.01.02, 21:24
                  To w takim razie ja włączam Armstronga, nabijam fajkę i też się użalam w
                  samotności. :-?
    • kostas Re: jak się odkochac??? 19.01.02, 19:46
      geograf... przykro mi. myślę, że możesz tylko liczyć na to, że to zauroczenie a
      nie miłość, to Cię może krócej będzie bolało... powodzenia
    • Gość: xyz Re: jak się odkochac??? IP: 172.16.98.* 19.01.02, 20:23
      Zrób coś z tym natychmiast.
      Uczucia niestety strasznie komplikują życie.
      Ja cierpię z nadmiaru - od paru lat nie mogę się
      uwolnić od takiego jednego, który jest "tym trzecim".
      To też nie jest fajne.
    • ninna Re: jak się odkochac??? 22.01.02, 11:45
      Moja odpowiedz Geografie jest jak mlotem w leb. Takze, zlap sie za cos, usiadz,
      i wez glebokie oddechy (conajmniej 10) zanim przeczytasz dalej.
      .
      .
      .
      .
      .
      Widzisz Geo, nie odkochujesz sie, bo nie chcesz. Na jakims poziomie
      podswiadomosci jest ci dobrze byc zakochanym w osobie ktorej nie potrafisz
      dostac. Gdybys tak naprawde chcial sie odkochac, to bys sie odkochal w mig.

      Wiem, ze teraz napewno uwazasz, ze jestem glupia. No bo jak mozna sie odkochac
      w mig? Widzisz to jest bardzo proste, ale tez bardzo trudne. Musisz po prostu
      na prawde bardzo tego chciec. A gdy sie na to zdecydujesz, to milosc zniknie od
      razu.

      Na pewno sie teraz zastanawiasz skad ja to wiem?? Widzisz, przytrafilo mi sie
      to. Zakochalam sie w chlopaku na zaboj. A byla to milosc niesamowita. Istniala
      jakas "specjalna wiez" miedzy nami. Nie potrafie wytlumaczyc tego blizej, niz
      ze on byl dla mnie "bratnia dusza". Tak jakbym znala go od zawsze. Stalam sie
      nawet prawie jasnowidzem. Siedzac raz w lokalu, nagle poczlulam sie spieta, tak
      jak sie czlowiek czuje gdy jest zakochany a "objekt milosci" sie pojawia przed
      osoba. Tylko ze ja Jego wtedy nie widzalam. Odwrocialam sie na bok i tam 4
      metry ode mnie jet wlasnie On i mi macha. I to przytrafilo mi sie czesto...
      Stalismy sie przyjaciolmi. Dyskutowalismy o zyciu, o wszystkim, filozofowalismy
      razem.... Najgorsze bylo to, ze nie wiedzialam czy on mnie chcial czy nie, i to
      ze ja bylam juz zajeta. TAK czytasz prawde. W tym samym czasie spotykalam sie
      juz z moim Ukochanym przez 3 lata. W dalszym ciagu go kochalam i nie potrafilam
      wyobrazic sobie zycia bez niego. On jest tak samo moja "bratnia dusza", moim
      najlepszym przyjacielem i podpora. Czulam sie szalenie rozdarta. Ten drugi
      wiedzial, ze bylam w nim zakochana. A gdy mu wyplakalam w ramie, ze mnie nie
      chce, to mi wtedy powiedial "A co bys zrobila, gdybym ci kazal wybierac, ja czy
      on?". A co bym zrobila, gdyby mnie chcial a nie kazal wybierac? Czy bylabym z
      dwoma facetami jednoczesnie? O zgrozo. Nie powiedzial mi nigdy, czy mnie chce,
      czy nie. Moze czekal, az sama zdecyduje?

      Cierpialam ponad trzy miesiace. Az ktoregos dnia, mialam tego wszytkiego dosyc.
      Wstalam rano wsciekla na caly swiat i na siebie. Zdecydowalam sie odkochac w
      tym drugim i stalo sie to momentalnie. Odkochalam sie migiem. Co nie znaczy, ze
      on mi sie stal obojetny. W dalszym ciagu cos dla mnie znaczy, ale go juz nie
      kocham.

      Dlatego uwazam, ze decyzja nalezy tylko do ciebie. Jesli chcesz sie odkochac,
      to zrobisz to szybko. Trudne? Bardzo. Ale gdy mi sie to udalo, zobaczylam jakie
      latwe to naprawde bylo. Zrozumiesz to tylko jesli ci sie uda.

      Powodzenia
      NINNA
    • willybob Re: jak się odkochac??? 24.01.02, 10:35
      A więc dopadło i ciebie. Zapewne pamiętasz mój wątek:Czy dziewczyny potrafią
      kochać?-gdzie ja i HuBar przeżywaliśmy zawody miłosne. Nie wiem czy to słuszna
      rada, ale moja jest taka: potraktuj to trochę jak zawody. Pracuj nad sobą, nad
      swoim wyglądem zewnętrznym i osobowością i pod żadnym pozorem nie daj jej
      poznać że cierpisz. Zobaczysz jak szybko ona zrozumie swój błąd. Kiedy
      poczujesz że to ty jesteś górą, poczujesz ogromną satysfakcję. Może łatwiej się
      odkochasz wiedząc, że to ona pragnie znowu być z tobą a nie na odwrót-a może
      sam nie wiem o czym pisze i się w tym wszystkim zagmatwałem. Jeśli moja rada
      jest całkiem idiotyczna to przepraszam.pozdrowy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka