Dodaj do ulubionych

Lekarz skazany za zastrzelenie psa

    • Gość: Olo To właściciel psa-nieboszczyka powinien siedzieć.. IP: *.acn.waw.pl 20.01.09, 11:26
      .. ZA NARAŻENIE SWOJEGO PSA NA ZASTRZELENIE W ZWIĄZKU Z
      NIEZAŁOŻENIEM MU ŁAŃCUCHA, OBROŻY I KAGAŃCA (Nniepotrzebne skreślić)
    • bucefal76 Zawsze chciałem kiedyś naciśnać "Skasujcie" 20.01.09, 11:30
      :)
    • and_nowak Jaka kara dal właściciela zastrzelonego psa? 20.01.09, 11:31
      Lekarz się bronił, niewątpliwie atak tamtego psa był agresją.
      Czy przekroczył granice obrony koniecznej - nie wiem.
      Swoją drogą - czy powinien dać się pogryźć i dopiero wtedy użyć broni?

      Druga sprawa: proszę durnego sądu! Broń się bierze właśnie po to, żeby się
      BRONIĆ. Jak widać przydała się na spacerze. Gdyby zamiast jednego psa było 5
      psów? I zaczęłyby gryźć dziecko ? CO WTEDY? WRACAĆ DO DOMU PO BROŃ?
    • Gość: prawnik Lekarz skazany za zastrzelenie psa IP: *.icpnet.pl 20.01.09, 11:37
      ten sędzia to zwyczajny sku...syn
      • Gość: x Re: Lekarz skazany za zastrzelenie psa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 19:47
        Taki z ciebie prawnik jak z koziej d... trąba
    • Gość: Ntomek1 Lekarz skazany za zastrzelenie psa IP: *.gprs.plus.pl 20.01.09, 11:37
      Mnie też uciekł z podwórka pies-wielki mieszaniec kaukaza z dogiem-
      potężne bydle.Widziałem jak na jego widok ludzie zamykają
      furtki.Gdyby ktoś go zastrzelił tłumacząc że się bał to jedyne co by
      mi pozostało to przeprosić .Na właścicielu psa spoczywa
      odpowiedzialność za niego.Lekarz strzelił może trochę za wcześnie
      ale widocznie w jego ocenie nie było innego wyjścia.Sąd po raz
      kolejny kompromituje państwo.Czy ktoś wie ile grzywny zapłacił
      właściciel zastrzelonego burka?
      • tlenek_wegla Re: Lekarz skazany za zastrzelenie psa 20.01.09, 11:55

        Moim zdaniem wystrzelil za pozno. Wprawdzie do tragedii nie doszlo (ludzie nie
        ucierpieli), ale poszkodowany jest jego pies...
      • Gość: Karol Re: Lekarz skazany za zastrzelenie psa IP: *.chello.pl 20.01.09, 12:01
        Właściciel zastrzelonego kundla nie zapłacił prawdopodobnie ani
        złotówki, ale sam pewnie liczył, że się wzbogaci oskarżając lekarza,
        który mu bydle odstrzelił. Gdyby zaś miał sam uiścić grzywnę za
        biegającego swobodnie psa, wykpiłby się biedą (ludzie na wsi zawsze
        narzekają na swój "ciężki los", widział kto polskiego chłopka, który
        mówi, że mu się dobrze powodzi?), chorą matką, gromadką dzieci albo
        świerzbem. Polskie prawo nie karze wiejskich głupków i cwaniaków,
        których sierściuchy biegają po wsi, mnożą się jak króliki, gonią
        samochody, rowery, dzieci i staruszki, bo to taka nasza świecka
        tradycja. Szkoda, że sąd nie wziął pod uwagę, że taki wsiowy kundel
        zazwyczaj nie ma żadnych szczepień, przenosi pchły, robale i inny
        syf, które stwarzają zagrożenie epidemiologiczne, dlatego odstrzał
        takiego osobnika to tylko przysługa dla ludności. Psy wiejskie są
        wyjątkowo niebezpieczne i nieprzewidywalne, bo zawsze chodzą głodne,
        nie znają tresury i rzadko widują weterynarza. I to są okoliczności
        łagodzące.
    • Gość: Andrzej Lekarz skazany za zastrzelenie psa IP: *.adsl.inetia.pl 20.01.09, 11:38
      Sąd zszedł na psy-żenujący wyrok,sędzia się sprostytuował
    • wartnik31 ciekaw jestem co na to samorząd lekarski 20.01.09, 11:42
      czy takiemu facetowi można powierzyć opiekę nad zdrowiem, ja bym nie chciał, by
      taki psychol mnie leczył, bo jak mu się pacjent nie spodoba to gotów podać
      strychninę czy coś podobnego
      • zigzaur Re: ciekaw jestem co na to samorząd lekarski 20.01.09, 12:00
        Nie musisz się leczyć u lekarzy. Masz alternatywy:
        - wietnamskie maści kupowane na bazarach
        - Kaszpirowski w telewizji (ciekawe, czy jest w Internecie)
        - ogłoszenia różnych wróży i znahorów

        A do lekarza przychodź tylko po zaświadczenie.
        • wartnik31 akurat mówimy o konkretnym egzemplarzu lekarza 20.01.09, 12:08
          znam też wielu bardzo dobrych (za mało powiedziane), ale tego to do tej grupy
          raczej nie zaliczę z uwagi na rozchwiania psychiczne mogące prowadzić do powikłań
          • zigzaur Re: akurat mówimy o konkretnym egzemplarzu lekarz 20.01.09, 12:16
            Akurat ten lekarz zachował się prawidłowo:
            - rozpoznał zagrożenie
            - szybko wyciągnął i odbezpieczył broń
            - celnie i bezpiecznie strzelał

            Krótko mówiąc, człowiek godny zaufania.
            • rikol Re: akurat mówimy o konkretnym egzemplarzu lekarz 20.01.09, 14:25
              Mysle, ze nie chcialbys na niego trafic. Co bedzie, jesli uzna cie za zagrozenie
              i zabije, bo biegniesz kolo niego albo sie usmiechniesz?
              • zigzaur Re: akurat mówimy o konkretnym egzemplarzu lekarz 20.01.09, 15:06
                Ja chodzę do lekarza, gdy muszę. Nie jestem hipochondrykiem.

                A już na pewno nie jestem podobny do psa.
      • rikol Re: ciekaw jestem co na to samorząd lekarski 20.01.09, 14:23
        wiedzac, ze oskarzony zostal facet, mozesz sie leczyc u kobiet; chociaz w Lodzi
        w aferze lowcow skor maczala palce tez kobieta; ciezki wybor
    • truten.zenobi a jaką karę poniósł właściciel psa? 20.01.09, 11:44
      dlaczego nigdzie nie można przejść spokojnie bo własciciele psów
      stoją ponad prawem, czy psy mają w polsce status porównywalny z
      indyjskimi świętymi krowami?
    • smurrfff A na jaką karę został skazany wieśniak 20.01.09, 11:45
      z którego gospodarstwa wybiegł agresywny pies? Bo moim zdaniem
      powinien dostać dwa razy tyle, co doktorek-rewolwerowiec. I jeszcze
      dożywotni zakaz posiadania zwierząt. Tyle, że niestety nasze ułomne
      prawo tego nie przewiduje. A szkoda.
    • Gość: Karnawał W Polsce pies ważniejszy od człowieka IP: *.chello.pl 20.01.09, 11:48
      Terror właścicieli psów i ich pupili w tym kraju nie zmienia się
      mimo przemian polityczno-społeczno-gospodarczych. Tak, jak było to
      20 lat temu, tak i dziś jesteśmy "uszczęśliwiani" przez hobby
      Polaków, jakim jest posiadanie psa, obojętnie, czy ma się willę,
      chatkę, czy mieszka w bloku na 20 metrach. Odnoszę wrażenie, że
      niektórzy bardziej kochają czworonogi niż własne dzieci. Pod moim
      blokiem nie ma praktycznie dnia, żeby się jakieś paniusie nie
      pokłóciły wśród jazgotu swoich pupili, które weszły sobie w drogę.
      Pies wyłaniający się zza winkla z zębiskami to "ozdoba" mojego
      osiedla, bo co drugi "prawdziwy Polak" ma pittbulla. Jest zasada -
      pies na smyczy albo w kagańcu, a najlepiej i jedno, i drugie.
      Niestety, jest to dla większości ciężar nie do pokonania. Stąd
      biegające luzem "bydlęta", srające do piaskownic na placach zabaw i
      obsikujące wszystko, co się da, na trasie swoich spacerów. Piszę to,
      a sam posiadam takie "zwierzątko", z którym odbywam spacery zawsze
      bladym świtem, w porze obiadu i późną nocą, żeby nie wejść w drogę
      psychopatom, którym szczególną przyjemność sprawia szczucie swoich
      zwierząt na mnie i mojego psa, który jest dupą wołową i nie potrafi
      się obronić. Kiedy sprzątam po psie, inni właściciele śmieją się z
      mojej fanaberii, a prowadzanie go na smyczy i w kagańcu komentują
      często, że męczę stworzenie. A ja po prostu nie chcę łazić po
      gównach i nie stać mnie na kilkusetzłotowy mandat za nie
      zabezpieczenie zwierzęcia kagańcem, smyczą i obrożą. Na osiedlu
      jestem jednym z kilku dziwolągów, co to mają psa nie
      przypominającego świni (czyli nie trendy), łagodnego (wg niektórych,
      taki pies jest bezużyteczny), a do tego rasowego (czyli się
      wywyższam). Nie wpadnie jednemu z drugim do zakutego łba, że
      poczyniłem wszelkie środki bezpieczeństwa, żeby jakiś dzieciak lub
      kot nie doznały uszczerbku. Często słyszę, jak inni właściciele
      czworonogów wyzywają się w kłótniach o miejsce na skwerku dla swoich
      zwierząt, straszą się sądem, policją, nawet jeden zadzwonił kiedyś
      na 997, bo mu nie pasowało, że dog obsrywa miejski trawnik. Dog nie
      może, pinczerek już tak. Ot, polska, lumpenproletariacka mentalność.
    • idfree Lekarz skazany za zastrzelenie psa 20.01.09, 11:51
      1. Lekarz ma ewidentne problemy ze sobą jeśli zabiera kopyto na
      spacer. Samo posiadanie broni prowokuje takie sytuacje jak opisana.
      Jeśli posiadałby gaz pieprzowy zamiast glocka, nikomu krzywda by się
      nie stała. Nieszczęście że dali pozwolenie na broń komuś o
      tzw. "szybkiej łapce".
      2. Lekarz nie zareagował adekwatnie do sytuacji. Można było na pewno
      rozdzielić psy nie używając broni palnej, która jest rozwiązaniem
      ostatecznym i ma zostać użyta tylko i wyłącznie w bezpośredniej
      obronie życia, jeśli innych środków nie ma.
      3. Sam często mam ochotę strzelać do psów biegających bez kagańca,
      potem do ich pyskatych właścicieli, którzy na uwagi odpowiadają
      inwektywami, do piratów drogowych, którzy też mogą zabić i do wielu
      innych rzeczy. Jestem jednak stabilny emocjonalnie, nie mam manii
      prześladowczej i nie muszę nosić ze sobą AKM żeby czuć się
      bezpiecznie.

      Lekarz został ukarany słusznie!
      • tlenek_wegla Re: Lekarz skazany za zastrzelenie psa 20.01.09, 11:58

        idfree napisał:
        [...same bzdury...]
        • Gość: GD do chojraków ujadajacych na sąd IP: 151.193.120.* 20.01.09, 12:24
          To co napiszę ponizej jest oparte na doswiadczniu i faktach,
          zwiazanych z sytuacjami użycia broni i przemocy
          a nie biciu w piany siedząc przy klawiaturce.

          opis sytuacji: jestes na spacerze, idziesz obok powiedzmy 10-20m,
          idzie facet z rodziną i z psem, podbiega duzy agresywny pies,
          facet wyciąga rewolwer i 4 razy strzela do agresywnego psa.

          Wiec z calą odpowiedzialnością wyrażam opinię ze
          95% ujadajacych tutaj na głupi sąd, w bliskosci opisanej sytuacji
          stanełaby wryta i sparaliżowana, oraz wiekszosc puscilaby mocz
          i/lub kał. Bardzo! nieliczni rzuciliby sie do ucieczki,
          wiekszosc skulilaby sie w sobie, przykucnela, szok i przerazenie
          spowodowaloby mimowolne i nieswiadome rozluźnienie zwieraczy.

          Tak byście wygladali, bo takie są fakty.
          I nie życzę wam nawet znalezienia sie w takiej sytuacji,
          bo trauma trwa dlugo.



      • Gość: GW Re: Lekarz skazany za zastrzelenie psa IP: 151.193.120.* 20.01.09, 12:06
        Zgadzam sie z twoją wypowiedzią.
        Kazdy punkt - trafna ocena sytuacji i zdrowe postawa!

        pozdrawiam
    • mw-te Lekarz skazany za zastrzelenie psa 20.01.09, 11:53
      Tez jestem włascicielem psa(nawet 2 ) i miłosnikiem zwierzat, ale w opisanej
      sytuacji gdyby moj pies został zaatakowany przez innego agresywnego psa bez
      kaganca to prawdopodobnie zachowałbym sie podobnie jak ten lekarz. Nie wiem czy
      oddanie az 4 strzałow było zasadne? moze wystarczyłby jeden zeby odstraszyc
      ew.ranic nie doprowadzajac do smierci psa atakujacego. Nie mniej zdziwiony
      jestem ze na ławie oskarzonych nie zasiadł własciciel psa który bedac agresywnym
      biegał bez kaganca i wydostał sie z posesji. Powinien równiez miec zarzut
      sprowadzenia niebezpieczenstwa i zagrozenia dla zdrowia osob przebywajacych w
      poblizu.
    • Gość: izomera Lekarz skazany za zastrzelenie psa IP: *.um.chelm.pl 20.01.09, 11:54
      Ludzie dajcie spokój! po co Pan Doktor nosi ze sobą broń? no po co???? czy
      normalny człowiek zabiera ze sobą broń na spacer? sama mam psa i wiem ze
      gryzące się psy się zdarzają! da się to opanować bez ZABIJANIA! dobrze ze go
      skazano, jakby wyskoczył wieśniak i biegł na doktorka to może też by go
      zastrzelił kto wie? normalny zrównoważony człowiek nie nosi ze soba broni na
      spacery!!!
      • mw-te Re: Lekarz skazany za zastrzelenie psa 20.01.09, 11:57
        Gość portalu: izomera napisał(a):

        normalny zrównoważony człowiek nie nosi ze soba broni na
        > spacery!!!

        przepraszam cie bardzo ale jesli masz pozwolenie na bron to masz prawo ja nosic
        nawet idac do cioci na imieniny .Sam mam pozwolenie na bron palna z racji
        wykonywanego zawodu i nie twierdze ze ide z klamka nawet do kibla -ale wychodzac
        z domu zawsze mam bron przy sobie.
        • Gość: AB Re: Lekarz skazany za zastrzelenie psa IP: 151.193.120.* 20.01.09, 13:03
          > przepraszam cie bardzo ale jesli masz pozwolenie na bron to masz
          prawo ja nosic
          > nawet idac do cioci na imieniny .Sam mam pozwolenie na bron palna
          z racji
          > wykonywanego zawodu i nie twierdze ze ide z klamka nawet do kibla -
          ale wychodzac
          > z domu zawsze mam bron przy sobie.

          z prawnego punktu widzenia wszystko jest ok,
          ale z psychologicznego coś nie jest z tobą w porządku
          • mw-te Re: Lekarz skazany za zastrzelenie psa 20.01.09, 13:09
            Gość portalu: AB napisał(a):


            > z prawnego punktu widzenia wszystko jest ok,
            > ale z psychologicznego coś nie jest z tobą w porządku

            z psychologicznego? a to ciekawe.. powiem to szefowi ochrony w naszej firmie .Od
            jutra panowie jak bedziecie wiezli wazne dokumenty albo kilka milionów złotych
            do banku to nie bierzcie ze soba broni tylko rózańce i gaz pieprzowy..i modlcie
            sie zeby nikt was nie napadł a jak juz to psiukajcie ich gazem pieprzowym (bo
            normalny paralizujacy moze uczynic uszczerbek na zdrowiu napastników)
      • zigzaur Re: Lekarz skazany za zastrzelenie psa 20.01.09, 11:57
        Po co lekarz nosi broń?
        A po to, żeby jakiś dres nie "skroił" go z laptopa (z danymi chorych), portfela,
        telefonu, kluczyków od samochodu, kosztownej odzieży itp.

        Po co nosi się broń na spacerze z dziećmi?
        Ano, po to, aby jakieś dresy nie nabrały ochoty na bijatykę czy rozbój. Ano, po
        to, aby jakiś wściekły pies nie zaatakował dzieci.

        Twierdzisz, że potrafisz opanować gryzące się psy?
        To ci się uda raz pierwszy, drugi, trzeci i czwarty. Za piątym ciebie rozszarpią.
    • Gość: pawcio Lekarz skazany za zastrzelenie psa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.09, 12:00
      Durny sąd-w USA by mieli ubaw jakby czytali że gość który chodzi z bronią
      zachowuje sie nieracjonalnie-racjonalnie wg naszego sądu to broń na stałe w
      szafie pancernej
    • Gość: GD ten lekarz to psychopata .... 4 strzały IP: 151.193.120.* 20.01.09, 12:00
      takiemu czlowiekowi nie mozna dac broni,
      pewnie wkrotce zabilby "w obronie" wlasnej siedmioma
      strzalami kogos kto zwrocilby mu uwagę.

      Mam psa i czesto widze jak psy na siebie skaczą,
      w takim sporze niemal zawsze interwencja czlowieka skutkuje
      to znaczy nawet obcy pies ma respekt dla czlowieka interweniujacego -
      taka jest juz psia natura.
      Bardzo rzadko zdarza sie by pies w otawartej przestrzeni
      zaatakowal czlowieka lub grupę osob. To musi byc
      juz szkolony lub zdziczaly pies.

      Facet wg mnie strzelał bo chcial sie wyżyć.
      Sam fakt posiadania broni na spacerze powinien juz dac duzo do
      myslenia, z osobowoscią tego goscia jest cos nie tak.

      Moze ma szczęscie ze teraz skonczylo sie tylko na psie,
      za miesiac moglby zastrzelic czlowieka
      • Gość: gosc typowo polski burdel IP: *.ch.pw.edu.pl 20.01.09, 12:05
        kundel bez kaganca atakuje i nie wolno sie w Polsce bronic....a jeszcze lepsze
        ze sad orzeka ze nieracjonalne jest noszenie broni legalnej. TO PO CO WYSOKIEGO
        SADU BRON! Ja sie w tym kraju nie rozstaje ze spluwa!!!!
        • Gość: GD Re: typowo polski burdel IP: 151.193.120.* 20.01.09, 12:26
          polecam ci wpis "do chojraków" po wyżej, bo dokładnie opisuje on
          twoje ewentualne zachowanie w takiej sytuacji oraz mokre nogawki
        • Gość: x Re: typowo polski burdel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 19:45
          kundel bez kaganca atakuje i nie wolno sie w Polsce bronic....a jeszcze lepsze
          > ze sad orzeka ze nieracjonalne jest noszenie broni legalnej. TO PO CO WYSOKIEGO
          > SADU BRON!

          Po pierwsze : "ch" w twoim adresie pasuje jak ulal do ciebie i twojej wypowiedzi
          Po drugie:"edu" wskazuje na to , z e potrzebna ci edukacja jak złoto

          >Ja sie w tym kraju nie rozstaje ze spluwa!!!!- łomatko, prawdziwy Chuck Norris!
      • Gość: Realista Re: ten lekarz to psychopata .... 4 strzały IP: *.aster.pl 20.01.09, 13:36
        Znajomego weterynarza pogryzł wściekle ostatnio wielki pies. Nie ma
        się co pieścić tylko należy usypiać takie modele - eliminując geny
        agresji. Inaczej będziemy mieli za chwilę III Wojnę Światową. Ona
        juz jest- tylko nazwy jeszcze nie ma.
    • jarekzgl Postapił bym tak samo 20.01.09, 12:16
      Pies którego wychowujemy jest jak dziecko prawie - członek rodziny
      którego obdarzamy takim czy innym uczuciem. Wiec naturalne jest moim
      zdaniem, że staramy sie go za wszelką cene obronic gdy zaatakuje go
      jakies nie odpowiednio odizolowane agresywne "bydle" - które ma za
      zadanie pilnować tej czy innej posesji, a nie terroryzowac
      przechodniów.
      • Gość: swiniopas Re: Postapił bym tak samo IP: *.asfd.broadband.ntl.com 20.01.09, 12:21
        Jestem lekarzem i wlasnie odbylem w tej sprawie burzliwa dyskusje
        z zona-weterynarz z zawodu.
        ja popieram lekarza co psa zastrzelil ,zona broni biednego pieska.
        ja twierdze ,ze najgorsza rzecz to wkladac reke pomiedzy walczace
        psy bo one gryza na slepo. Widzialem juz ludzi w ten sposob
        pogryzionych dotkliwie
        Zona bronila psa- mowi ze latwo psy rozdzielic skrecajac takiemu
        jadra. Ja na to ze co zrobic gdy walczy suka.
        Ale sie jeszcze jak na razie lekarz z weterynarzem nie pobilismy,
        wiec sukces.
        • Gość: malkontent Re: Postapił bym tak samo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.09, 13:37
          Gość portalu: swiniopas napisał(a):

          > Jestem lekarzem i wlasnie odbylem w tej sprawie burzliwa dyskusje
          > z zona-weterynarz z zawodu.
          > ja popieram lekarza co psa zastrzelil ,zona broni biednego pieska.
          > ja twierdze ,ze najgorsza rzecz to wkladac reke pomiedzy walczace
          > psy bo one gryza na slepo. Widzialem juz ludzi w ten sposob
          > pogryzionych dotkliwie
          > Zona bronila psa- mowi ze latwo psy rozdzielic skrecajac takiemu
          > jadra. Ja na to ze co zrobic gdy walczy suka.
          > Ale sie jeszcze jak na razie lekarz z weterynarzem nie pobilismy,
          > wiec sukces.

          Od kiedy to suki walczą nie zaatakowane?
          Doktorek ewidentnie nieprawidłowo użył broni. Z opisu wynika że
          nie był zagrożony, ani nie próbował psa odstraszyć (większość
          psów boi się huku - glock to kilkunastonabojowy magazynek),
          ani nawet nie jest pewne czy pies był agresywny czy tylko się
          jaśniepanu wydawało. Jeśli prawdą jest to zdarzenie wcześniejsze z wymachiwaniem
          bronią na ulicy to mamy do czynienia z agresywnym
          matołem z bronią.
          • tlenek_wegla Re: Postapił bym tak samo 20.01.09, 13:57

            > psów boi się huku -
            Moze, sie bo, moze nie. W ferworze walki adrenalina potrafi zmienic zachowanie
            zwierzecia...

            >glock to kilkunastonabojowy magazynek),

            17 dokladnie.
            • rikol Re: Postapił bym tak samo 20.01.09, 14:30
              Bardzo malo psow nie boi sie strzalow - dlatego wlasnie plaga sa ucieczki
              przerazonych psow w sylwestra. Do policji i innych sluzb selekcjonuje sie psy,
              ktore nie boja sie stralow. Nie jest latwo wcale takiego znalezc. Jest to
              kolejny argument przeciw lekarzowi.
    • Gość: do pajaca Re: Lekarz skazany za zastrzelenie psa IP: 85.232.255.* 20.01.09, 12:16
      jakby cie pajacu pogryzl pies to bys inaczej pisal.
    • jarekzgl postąpił bym tak samo 20.01.09, 12:20
      Pies którego wychowujemy jest jak dziecko prawie - członek rodziny
      którego obdarzamy takim czy innym uczuciem. Wiec naturalne jest moim
      zdaniem, że staramy sie go za wszelką cene obronic gdy zaatakuje go
      jakies nie odpowiednio odizolowane agresywne "bydle" - które ma za
      zadanie pilnować tej czy innej posesji, a nie terroryzowac
      przechodniów.
      • Gość: olo Re: postąpił bym tak samo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.09, 13:21
        W pełni uzasadnione użycie broni .Każdy powinien tak postąpić.Zmienić sąd lub
        PRAWO....
    • Gość: Anatol Lekarz skazany za zastrzelenie psa IP: *.gprs.plus.pl 20.01.09, 12:25
      Lekarz, ktory w obronie swojej rodziny i swojego psa podczas spaceru
      zastrzelil rozwscieczonego agresywnego psa napastnika postapil
      slusznie. Po to mial legalnie bron, aby bronic swojej rodziny przed
      zagrozeniem. Pies napastnik byl takim zagrozeniem. Ukarany powinien
      byc wlasciciel psa napastnika.
    • Gość: eno Lekarz skazany za zastrzelenie psa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.09, 12:27
      Kara zbyt niska,chociaż w naszych realiach to i tak ewenement, że został skazany.
    • Gość: p Lekarz skazany za zastrzelenie psa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.09, 12:32
      Zupelnie nie podzielam zdania sadu ... agresywne psy nalezy odstrzeliwac bez wnikania kogo atakowaly! To wlasciciel ktory nie upilnowal swojego burka powinien zaplacic zadoscuczynienie lekarzowi za nerwy i uzyta amunicje...
    • Gość: rollo Kilka lat temu lekarza z Poznania ciezko pogryzl IP: *.icpnet.pl 20.01.09, 12:32
      pies. Wygryzl mu pół twarzy. Wymagal wielu operacji plastycznych.
      Byl on wtedy na spacerze z rodzina i bronil dzieci i zony - gdyby
      mial pistolet sprawa wygladalaby inaczej. Kto wiec ma pistolet w
      czasie spaceru z rodzina, zachowuje sie bardzo rozsadnie.
    • Gość: Oi Lekarz skazany za zastrzelenie psa IP: 77.87.120.* 20.01.09, 12:35
      Moim zdaniem głupota sędziów.Gdyby został zagryziony pies lekarza to usłyszałby
      pewnie zarzut braku opieki nad zwierzakiem.Pies,który atakuje inne w dodatku bez
      kagańca i smyczy jest agresywny i nigdy nie wiadomo czy nie zaatakuje człowieka.
    • Gość: jasiek Lekarz skazany za zastrzelenie psa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.09, 12:45
      Do czego to doszło? Bezdomny, agresywny pies jest chroniony sądownie? Ludzie,
      a właściwie sędziowie, czy wam coś nie odbiło. To woła o pomstę do nieba, czy
      nawet do piekła.
    • Gość: Fruzka Lekarz skazany za zastrzelenie psa IP: 79.97.197.* 20.01.09, 12:49
      Czy was juz na dobre porabalo ? Czlowiek , ktory zabiera ze soba na spacer
      bron i ostra amunicje ma klopoty ze soba... obojetnie czy to lekarz czy
      bezrobotny... Ja tez mam groznego psa (Amstaff) i kocham swoja rodzine, alke
      gdyby zaatakowal nas bezpanski pies, w podobnej sytuacji staralabym sie
      oddalic moich bliskich od walczacych zwierzat, a pozniej majac bron
      strzelalabym w gore... Psy boja sie glosnych dzwiekow i na pewno rozdzielilyby
      sie. Nie mozna bezkarnie strzelac do zwierzat. Co sie dzieje z tym swiatem,
      ludzie odreagowuja swoja zlosc i irytacje na bezbronnych.
      • mw-te Re: Lekarz skazany za zastrzelenie psa 20.01.09, 13:38
        Gość portalu: Fruzka napisał(a):

        > Czy was juz na dobre porabalo ? Czlowiek , ktory zabiera ze soba na spacer
        > bron i ostra amunicje ma klopoty ze soba...

        to twoja opinia, ja nie widze zadnych kłopotów u tego lekarza,sam chodze z
        bronia na spacery z psami , zabieram jadac na urlop,na narty,na Mazury etc.
        Jedyny przypadek gdy nie biore broni to gdy ide na jakas imprezke gdzie moze byc
        w uzyciu alkohol.Wiadomo ze tego sie nie powinno łaczyc... Nie widze w tym
        niczego dziwnego ze ktos majac pozwolenie ma bron przy sobie -tym bardziej idac
        na spacer z dzieckiem i żona (skad wiesz na ile jest bezpieczna okolica
        zamieszkiwana przez tego lekarza?) .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka