Dodaj do ulubionych

Waginy i Walentynki.

15.02.09, 13:15
Wczoraj w Wysokich Obcasach przeczytałem artykuł poświęcony,
najogólniej rzecz ujmując, temu, jak kobiety i ich mężczyźni (w
Polsce) traktują waginę.
Nie będę tu artykułu streszczał, kto chce niech przeczyta, ale jedna
kwestia mnie zastanowiła.
Mianowicie, podobno wciąż niewielki procent Polaków i Polek ma seks
oralny. We łbie mi się nie mieści, że można nie pieścić cipki
kobiety, którą się kocha i której się pożąda.
Dlatego apeluję do Was Drogie Łodzianki-nie wstydźcie się swoich
brzoskwinek (wszystko jedno czy jesteście katoliczki, czy nie) i nie
tolerujcie facetów nieudaczników. Wasze wedżajny są piękne i kręcą
każdego normalnego faceta.
Jeżeli wasz lodzenmacho uważa inaczej, to go wyślijcie do seksuologa.
Niech Święty Walenty sprzyja Wam Forumowiczki rok cały!
Pozdrawiam.
Augustyn
Obserwuj wątek
    • Gość: paniFrau Re: Waginy i Walentynki. IP: *.toya.net.pl 15.02.09, 13:19
      No cożeś ty za plugastwa wypisujesz, żeby meżczyzna temi ustami, co
      złoty napój chłepcze, miał takie bezeceństwa wyczyniać?
      APOKALIPSA
    • Gość: kicha A co z op... berła? Też wskazane! IP: 89.248.169.* 15.02.09, 14:55
      > (wszystko jedno czy jesteście katoliczki, czy nie)

      Chyba masz wypaczony obraz katoliczek. Za dużo tv oglądasz i przez
      to uważasz, że np. katolicy to z życia korzystać nie potrafią.

      Przeciw aborcji też nie tylko katolicy występują. Za dużo TV.

      No i dlaczego tylko zaznaczyłeś katoliczki, a żydówki już nie?
      • Gość: Augustyn Sam jestem katolik IP: *.lodz.mm.pl 15.02.09, 22:45
        i niby dlaczego miałbym mieć spaczony obraz katoliczek?
        Z czegoś wynika, że tak niewielki procent Polaków ma seks oralny.
        Jednym z nich jest taka interpretacja katolicyzmu, w ktorej kobieta
        nie ma w ogóle prawa do przyjemności/orgazmu.
        Itd.
        Fakt pozostaje faktem: dziewczyny nie tolerujcie szybkostrzelnych
        lodzenmacho z zachamowaniami w kwestii użycia ust i języka!
        Niech się nie migają rzekomo wyznawana filozofią, czy religią.
        Kryzys idzie, a seks z ukochanym jest za darmo!
        Hej
        • Gość: Pan_Od_Chińskiego Re: Sam jestem katolik IP: *.toya.net.pl 15.02.09, 22:51
          Gość portalu: Augustyn napisał(a):

          (...) dziewczyny nie tolerujcie szybkostrzelnych
          > lodzenmacho z zachamowaniami w kwestii użycia ust i języka!

          zwłaszcza jenzyka.
        • Gość: m Re: Sam jestem katolik IP: *.retsat1.com.pl 16.02.09, 15:15
          Gość portalu: Augustyn napisał(a):
          > Z czegoś wynika, że tak niewielki procent Polaków ma seks oralny.

          A ile tych procent sam sprawdziłeś? Może niewielki procent ma ochotę na ulicy
          pokazywać to co powinno być sprawą intymną?
          Nie każdy jest ekshibicjonistą - gawędziarzem.
    • szprota Re: Waginy i Walentynki. 15.02.09, 15:12
      Nie to forum. Sugeruję raczej FEN.
    • Gość: Lizus Ten wątek powinien mieć tytuł IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.02.09, 15:38
      "Hej, łodzianki, pozwólcie sobie lizać cipki! Facet, który nie liże cipek jest
      nieudacznikiem!"
    • bryzolin Re: Waginy i Walentynki. 15.02.09, 17:54
      Bląd Twojego rozumowania polega nie na tym, że poruszasz takie
      tematy, ale że nie rozumiesz z czego co wynika.
      Seks wynika z umysłu a nie z ciała, umysłem kierują pierwotne,
      atawistyczne instynkty ale są silnie tłumione przez przyjmowaną i
      wpojoną filozofię.
      Niektórzy ludzie rozumują logocentrycznie, i dla nich np. seks
      oralny jest niedopuszczalny, zabroniony, grzeszny. Inni ludzie - jak
      wniskuję Ty w tej liczbie - hołdujesz androcentrycznej filozofii,
      która nakazuje Ci kierować się rządzami ciała i hedomizmem.
      Gdy to pojmiesz, to wszystko stanie się jasne.
      • przyslowie Re: Waginy i Walentynki. 15.02.09, 19:30
        Fajnie, chłopaki, sądzicie. Fajnie jest Was czytać.
        (drobna poprawka - chyba żądze będą, ale to drobna pomyłka)
        Na FEN pisują pewnie erotomaniaki. Z nimi trudno jest dyskutować.
      • aaa202 Popieprzyło Ci się coś, bryzolin. 15.02.09, 20:07
        A właściwie nie coś, tylko wszystko. Tak to bywa z naukami
        pobieranymi w Edusacie. Gdy to pojmiesz, wszystko stanie się jasne.
        • nefnef Od siebie dodam 15.02.09, 20:16
          że Moją Lubą to ja w całości i w każdym calu jestem gotów jeśli tylko chce lubo
          pragnie, choć nie wszędzie smakuje jednakowo, ale za to inaczej.
        • przyslowie Re: Popieprzyło Ci się coś, bryzolin. 15.02.09, 20:39
          Nie znam EduSatu.
          • bryzolin Re: Popieprzyło Ci się coś, bryzolin. 15.02.09, 21:27
            Na Edusacie możesz się nauczyć różnych ciekawych rzeczy, są na przykład wykłady
            z filozofii religii lub antropologii.
            • Gość: Joasia Re: Popieprzyło Ci się coś, bryzolin. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.09, 09:55
              A czy można w ten sposób dostać jakiś dyplom?
    • Gość: leslaw_m Re: Waginy i Walentynki. IP: 83.142.205.* 15.02.09, 22:40
      ten twój mentorski ton w kazdym poście jest co najmniej zabawny.
      ale kiedy wmieszałeś w to cipki, to jest po prostu surreal i dziwię
      się, ze szprota własnie tam ci nie proponowała przenosin.
      zmierz sobie ciśnienie i zastanów jak je skutecznie obniżyć
    • Gość: wagina Re: Waginy i Walentynki. IP: *.lodz.mm.pl 16.02.09, 08:25
      Dobre ;))) Co za koles...

      p.s. popieram przedmówce - zmierz sobie cisnienie i moze cos zimnego
      na glowe.
    • Gość: rety Re: Waginy i Walentynki. IP: *.toya.net.pl 16.02.09, 14:03
      Czy rodzice dzieci, ktorych uczysz orientuja się co wypisujesz na
      publicznym forum? Czy ty wiesz w ogole co to jest wyczucie dobrego
      smaku?
    • Gość: gosc niektórzy się zasromili IP: *.gprs.plus.pl 16.02.09, 14:07
      fałaszywie
      • Gość: stara_baba Re: niektórzy się zasromili IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.02.09, 14:13
        A kto kogo uczy i czego?
    • big_news Re: Waginy i Walentynki. 16.02.09, 14:13
      • big_news Sorki za post bez treści, 16.02.09, 14:23
        chociaż właściwie to te wypociny na nic więcej nie zasługują.
        Z uwagi jednak na niechlubną forumową znajomość napiszę (zresztą łamiąc swoje
        własne, złożone samemu sobie, przyrzeczenie, iż już z panem A. dyskutować nie
        będę), że mogłem się spodziewać wiele, ale aż takiej durnoty nie. Cóż, zakładam,
        iż lokuje się Pan w nieodległej przyszłości jako prowadzący lekcje wychowania
        seksualnego, bo inaczej tego kuriozum wytłumaczyć chyba się nie da. A swoją
        drogą - szkoda latorośli na takich wychowawców...
        • trooly Re: Sorki za post bez treści, 16.02.09, 14:50
          Bigusiu, denerwujesz się, a większość z nas, szczerze, zdecydowanie
          oraz z serdecznoscią - odnosi się do Ciebie. Cóż pan A. zawinił.
          Nastawiasz się na świętowanie 8 marca, hę?
        • Gość: Augustyn Nie zamierzam IP: *.lodz.mm.pl 16.02.09, 15:04
          prowadzić takich zajęć. M.in. z powodu możliwości spotkania takich
          durnych rodziców jak ty big newsie.
          Po drugie, nie pierwszy to raz, kiedy podważasz moje kompetencje.
          W każdej szkole, w której uczyłem, dostawałem wyróżnienia za pracę
          pedagogiczną (dydaktyczna i wychowawczą). W każdej!!!
          Nie bardzo rozumiem, czego ma sie wstydzić?
          Moim zdaniem wstydzić się powinni panowie nieudacznicy, znajdujący
          przyjemność m.in. w konstruowaniu spiskowych teorii, tudzież
          rasistowskich uwagach na temat reprezentacji Francji.
          Dla mnie jesteś matołem bigi. I nie zaczepiaj mnie więcej; pamiętaj,
          że odpuściłem Ci kiedyś złamanie prawa (Ale France!).
          Pisz więc te swoje wypociny o złych liberałach i dobrych patriotach
          spod znaku kawalera bez prawa jazdy i konta w banku.
          Ja ich nie komentuję, Ty sobie też odpuść.
          • przyslowie Re: Nie zamierzam 16.02.09, 15:30
            To smutne, że żaden z Was, jeden drugiemu nie może odpuścić.
            I po co te wzajemne urazy pielęgnować w sobie? Po kiego Rokitę?
            Nie moglibyście sobie wybaczyć?
            Pamiętam, że wszystko szło wtedy na ostro. Bigi swój błąd przecież
            zrozumiał.
            Dzisiaj z tego sporu to tylko mi się śmiać chce.
            • przyslowie Re: Nie zamierzam 16.02.09, 15:56
              Pogódźcie się nad tą walentynkową waginą.
          • big_vic Re: Nie zamierzam 16.02.09, 16:47
            wszyscy wiedzą,że news to jest świr i anszlok
            • przyslowie Re: Nie zamierzam 16.02.09, 16:55
              wszyscy tylko widzą, że się wydurniasz.
              Ceń się trochę, to inni będą cię cenić.
          • big_news Popełniłem błąd, nie da się ukryć. 16.02.09, 17:01
            Zabierając tu głos, oczywiście.
            I muszę Ci w związku z tym przyznać rację:
            tak, jestem matołem. I to wyjątkowo ciężkim!
            Wystawić się na obelgi tylko dlatego, że ktoś wysmażył nadzwyczaj
            "nieprzemyślany" tekst, faktycznie może jedynie niepospolity baran.
            Cóż, człowiek uczy się całe życie, nawet tak ciemne jednostki jak ja podlegają
            stałej edukacji. Paradoksalnie pobrałem "naukę" od pana, który (moim
            ciemnogrodzkim zdaniem) powinien mieć tyle wspólnego z nauczaniem, co zakład
            szewski z Koziej Wólki z technologią kosmiczną. Ale, że życie wciąż potrafi
            zaskakiwać, z pokorą przyjmuję tę nową lekcję, tak jak i wziąłbym ją również od
            szkolnej woźnej (bez urazy), wszak "sam się o to prosiłem".
            Natomiast kto tu sobie wystawia świadectwo, niech ocenią inni. Jakoś jestem
            dziwnie spokojny, że w tym miejscu nie ja akurat muszę się wstydzić.
            I jeszcze wyznanie:
            ponieważ rozmowy z Tobą mogą sprawiać satysfakcję jedynie masochiście, a ja do
            takich nie należę, zmuszono by mnie do powrotu do nich jedynie za pomocą koni.
            Zatem bez żadnego żalu definitywne adieu.
            • madox44 Re: Popełniłem błąd, nie da się ukryć. 16.02.09, 17:16
              big_news napisał:

              > Zatem bez żadnego żalu definitywne adieu.

              nareeeeeeeeeeszcie
              • przyslowie Re: Popełniłem błąd, nie da się ukryć. 16.02.09, 17:23
                To Ty prędzej zginiesz, przepadniesz.
          • Gość: gosc Re: Nie zamierzam IP: *.gprs.plus.pl 16.02.09, 22:53
            Z gadułami nie prowadź sporów słownych: z mowy korzystają wszyscy,
            ale rozum nie jest wszystkich udziałem.

            • Gość: tak Re: Nie zamierzam IP: *.lodz.mm.pl 16.02.09, 23:22
              Zwlaszcza, kiedy rozmawia sie, cytuje, o "cipkach"...
    • madox44 typ niepokorny 16.02.09, 16:27
      widzę odmienność i postęp, tam gdzie tłum doszukuje się sensacji i
      płonie moralnym i etycznym ogniem.
      Cywilizacja zbudowana jest z życiorysów jednostek uznawanych za
      szaleńców i profanów
    • bryzolin Re: Waginy i Walentynki. 16.02.09, 16:59
      Nie wiedziałem, że Augustyn jest nauczycielem.
      W takim układzie powinien wykazać większą elastyczność w zakresie poszanowania
      poglądów innych ludzi również w zakresie seksu.
      Czego uczysz i w jakiej szkole?
      • przyslowie Re: Waginy i Walentynki. 16.02.09, 17:09
        Obydwum (ja się przekręcę) nie można odmówić inteligencji, a tacy są
        nietolerancyjni, nieprzejednani, zawzięci.
        • Gość: tak... Re: Waginy i Walentynki. IP: *.lodz.mm.pl 16.02.09, 20:07
          Hitler tez byl inteligentny.
      • Gość: Augustyn Szanuję i dzisiaj nie uczę IP: *.lodz.mm.pl 16.02.09, 23:59
        bo wychowuję córeczkę (na zmianę z pracą, która z uczeniem nie ma
        nic wspólnego).
        Gdybym uczył w szkole (robiłem to przez 7 lat i będę robił znowu za
        jakiś czas), nie założył bym tego wątku. Tak jak starał bym się nie
        wdawać w pyskówki polityczne. A że nie uczę (mam przerwę), to sobie
        pozwalam na więcej (bo nie budzę wsród uczniów kontrowersji).
        Nie mam się jednak czego wstydzić. Przeczytałem artykuł w W.O. i
        zareagowałem. Tyle.
        Big newsa uważam za tępaka; człowieka opętanego teoriami spisków,
        uprawiającego tu tanią sofistykę itd. Ćwok-choć bywa czasem śmieszny.
        Co do tolerancji: jasne, że są ludzie, dla których seks w ogóle nie
        ma znaczenia. Są tacy, którzy "przejmują" się nim w stopniu
        umiarkowanym (wyżej stawiając np. emocje itd.) i są tacy, którzy z
        seksu chcieliby czerpać przyjemność. A że mieszkamy w kraju
        postchłopskim i katolickim to seks mamy przaśny. A że faceta tak
        stworzyła natura, że nawet jak jest ortodoksem i chłopem
        jednocześnie, to mu i tak zawsze dobrze. A z paniami jest inaczej.
        I jeżeli feministki z W.O. robią coś, żeby Polkom też było w łóżku
        dobrze (bo 20 lat temu orgazm to miała może co szósta Polka), to ja
        jestem po stronie feministek w tym staraniu (choc ich nie lubię). I
        o tym był mój wpis.
        A wstydzić to się powinni ci, których niedopieszczenie Polek nie
        obchodzi. Amen.
    • aaa202 Mineta języczkiem 16.02.09, 17:42
      u wagi w sporach doktrynalnych między braćmi w wierze. Studium.

      Pewien Żyd mówił w tiwi, że oral to wymyślili starozakonni.
      Wymyślili, bo Talmud im każe, żeby żona była zadowolona, a czasem
      mimo starań męża żona pozostaje niezadowoloną. Wtedy mineta chroni
      męża przed grzechem.
      Żona może się mężowi zrewanżować, zwłaszcza w czasie, gdy ma
      niekoszerne podbrzusze, a mąż wymaga zadowolenia.
      Katolicy też się nie wzdragają. Żona z mężem i mąż z żoną mogą
      wszystko. Ponoć niektóre ortodoksyjne odłamy upierają się tylko, że
      nie można marnować nasienia, niczym Onan, który nie chciał
      podporządkować się prawu lewiratu. A ponieważ prawo to mało ma
      zastosowania w sytuacji, gdy mąż żyje, to i katolicy nie powinni
      sobie nim głowy psować.

      Odnalazłam artykuł, o którym wspomniał założyciel wątku i gdyby nie
      to, że naprawdę znam dorosłe kobiety, które, nie będąc wcale
      reprezentantkami intelektualnego zaścianka, nie mają pojęcia o tym,
      gdzie jest ich łechtaczka, zaś przy tematach ciut frywolnych krzywią
      się, jak na widok kupy na podeszwie, to bym się nim nie przejęła.
      Artykuł ten, niestety, mówi prawdę.
      • bryzolin Re: Mineta języczkiem 16.02.09, 18:06
        Artkuł owszem może i prawdę mówi, ale gdyby Augustyn poprzestał na suchym
        przedstawieniu tego faktu, to wszystko by było korekt.
        Natomiast jego apel do "Drogich łodzianek" jest cokolwiek dziwaczny, ponieważ
        jest to sprawa zupełnie pomiędzy nimi a ich "nieudacznymi" partnerami.
        Augustyn powinien wiedzieć, że wielu ludzi w Polsce ma wpojone inne zasady
        moralne i dla nich taki seks nie może być apetyczny, ponieważ jest z punktu ich
        światopoglądu grzeszny, zły i niemoralny. To samo dotyczy ich partnerów.
        A co jeśli partnerzy się nie myją i seks oralny jest przez to "utrudniony",
        brzydzą się, a powiedzieć o tym partnerowi się wstydzą?
        • aaa202 No, najgorzej jest zaś, 16.02.09, 18:16
          gdy ktoś się wstydzi powiedzieć, że się wstydzi powiedzieć, że się
          wstydzi.
          Augustyn napisał, co chciał napisać. Wątek do tego nie jest związany
          z Łodzią, albowiem nie wykazano dotąd, że najgorsi w te klocki są
          łodzianie. Można klikać na kosz, wątek wyleci.

          Tu link do tekstu:
          kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,6272862,Zachwycajace_klejnoty.html
        • Gość: ateista Estetyka nie moralnosc IP: *.lodz.mm.pl 16.02.09, 18:21
          A przede wszystkim kazdy ma inne upodobania. I wcale nie jest to
          zwiazane z zadna moralnoscia. Znalem zaprzysiegle ateistki, ktore
          brzydzily sie meskim czlonkiem a jesli chodzi o pieszczoty to wolaly
          paluszkiem a do języka nie byly przekonane.

          Trzeba byc prymitywem, zeby nie rozumiec, ze rozne upodobania
          seksualne zaleza bardziej od poczucia ESTETYKI, konstrukcji
          osobowosciowej kazdego i ogolnie indywidualnych upodoban, a nie od
          religii.
          • aaa202 Nasze poczucie estetyki 16.02.09, 18:27
            nie pojawia się w nas w oderwaniu od kultury w której wzrastaliśmy i
            funkcjonujemy.
            • Gość: ateista Re: Nasze poczucie estetyki IP: *.lodz.mm.pl 16.02.09, 18:44
              Tylko, ze my nie zyjemy w kulturze chrzescijanskiej obecnie. To co
              nas otacza to papka popkulturowa i naprawde coraz mniejszy procent
              spoleczenstwa kieruje sie zasadami wyniesionymi z jakiejkolwiek
              religii (w ogole coraz mniej ludzi kieruje sie jakimikolwiek
              zasadami). W tym kontekscie apelowanie o odrzucenie zasad
              katolickich brzmi groteskowo.
              • aaa202 Z apelowania o odrzucenie zasad katolickich 16.02.09, 18:52
                niech się tłumaczy ten, kto taki apel tu wystosował, ja tylko dodam,
                że "popkulturowa papka" to tylko jeden w elementów kulturowego
                paradygmatu, który wpływa na każdego człowieka.

                Kilka kwestii z zakresu tej właśnie estetyki, na którą się
                powołujesz, zostało poruszonych w tekście, do którego odniósł się
                michał19755.
                • Gość: ateista Re: Z apelowania o odrzucenie zasad katolickich IP: *.lodz.mm.pl 16.02.09, 19:11
                  Na pewno katolickie wychowanie ma wplyw, ale w tej chwili glownie na
                  katolikow. Tak naprawde to jest znacznie szerszy temat i na glebsza
                  dyskusje. W kazdym razie, gdy przecztylem o "cipkach" to uznalem, ze
                  warto zabrac glos.
            • bryzolin Re: Nasze poczucie estetyki 16.02.09, 18:52
              No właśnie! Augustyn napisał to co napisał zupełnie bez uwzględnienia wstrętu
              ateistek jak i zasad katoliczek.
              Jest zupełnie bezwzględny w forsowaniu swoich racji. Mam nadzieję, że
              tych racji nie wygłasza w szkole.
              • Gość: Augustyn I tu się nie zgadzam! IP: *.lodz.mm.pl 17.02.09, 00:09
                Że niby to tylko sprawa między partnerami...
                To jest taki wybieg, żeby uniknąć zmierzenia się z faktami. A te są
                takie, że życie seksualne Polaków bardzo często udane nie jest (a u
                schyłku komuny było właściwie tragiczne).
                Przecież nie chodzi o to, żeby pukać od drzwi do drzwi i pytać
                łodzian, czy maja dobry seks i czy każdy łodzianin majacy partnerkę
                jej dogodził.
                Trzeba rozmawiać. Również o tym, że jakieś interpretacje doktryny
                często prowadzą na manowce. Nie ma tu miejsca na opis przyczyn
                takiego a nie innego stosunku Kościoła do seksualności człowieka,
                ale ukryć się nie da, że wiele nieszczęść z tego wyniknęło i wynika.
                Wrażliwość wrażliwością a prawdę czasami trzeba powiedzieć.
                Jeżeli zrobiłem to nieudolnie-przepraszam.
                Dobranoc.
                • Gość: lavinka z nielogu Tak mi się przypomniało w kwestii statystycznej,że IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 13:23
                  życie seksualne Polaków jest nieudane w przeciwieństwie do zachodu,
                  gdzie jest 3x więcej rozwodów niż u nas. Czyżby kłopoty w alkowie
                  zbliżały partnerów bardziej niż brak kłopotów?
                  • Gość: Augustyn Re: Tak mi się przypomniało w kwestii statystyczn IP: *.lodz.mm.pl 18.02.09, 15:35
                    Tu nie ma związku przyczynowo-skutkowego. To raczej wynika z
                    przywiązania do określonej sfery wartości. Czyli: katolikowi w łóżku
                    źle, ale rozwodzić się nie chce (choć i to się zmienia-niestety;
                    więcej niż połowa małżeństw w Warszawie kończy się rozwodem; reszta
                    kraju na razie odstaje).
                    • Gość: lavinka z nielogu Oznacza,że protesantom jest równie w łóżkach źle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 17:39
                      skoro tak się masowo rozwodzą ;P Takoż ateistom ;)
                      • Gość: Augustyn Ludzie się rozwodzą z różnych powodów IP: *.wroclaw.mm.pl 18.02.09, 20:41
                        Trzeba by się przyjrzeć statystykom; jakimś badaniom itd.
                        Jedno wydaje mi się pewne: udany seks małżeński na pewno do rozwodu
                        się nie przyczynia.
                        • lavinka Re: Ludzie się rozwodzą z różnych powodów 18.02.09, 20:45
                          A skoro jest tyle rozwodów to... muszą być też przyczyny łóżkowe.
                          Komu źle i dlaczego to już nieistotne statystycznie. Ale w takiej
                          wyzwolonej Holandii jest ponoć tragicznie pod tym względem. Niby
                          kobitki zahamowań nie mają...a panowie i tak wolą samotne wieczorki z
                          filmikami ;P
                          • przyslowie Re: Ludzie się rozwodzą z różnych powodów 18.02.09, 20:52
                            Nie dziwię się... przecież to są Holenderki!
                        • Gość: ciekawy Re: Ludzie się rozwodzą z różnych powodów IP: *.lodz.mm.pl 18.02.09, 20:53
                          Tylko, ze udany seks to pojecie bardzo wzgledne. Kazdy ma inne
                          upodobania i nie kazdy lubi pieszczoty, ktore twojej kobiecie sie
                          podobaja. Ile miales kobiet w zyciu, zes taki specjalista od udanego
                          seksu?
                          • Gość: lavinka z nielogu Re: Ludzie się rozwodzą z różnych powodów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 23:04
                            Sądząc po opisie preferencji i zdaniu na temat katoliczek, raczej
                            niewiele... przynajmniej takich co nie pracują przy drodze ;)
    • Gość: Otylka Re: Waginy i Walentynki. IP: *.retsat1.com.pl 16.02.09, 18:55
      Masz dziwny gust. A liż sobie co chcesz i jak chcesz.Mnie to nie kręci
    • Gość: Gośc Re: Waginy i Walentynki. IP: *.retsat1.com.pl 18.02.09, 10:52
      <ichał ty jesteś zdrowy na umyśle???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka