skunk
21.02.09, 17:14
Byłem dzisiaj dwie godzinki w czasie próby najważniejszego wydarzenia
kulturalnego roku w Łodzi - koncertu HollyŁódź Love Story made in Polsat und
Podatnicy Miasta Łodzi (circa about 1 mln PLN).
Nie musicie iść na koncert, chyba będzie z playbacku. No, może wokale na
żywca, ale reszta z playbacku. Mam fotki jak to gitarzyści wiją się w ekstazie
z instrumentami nie podłączonymi do kabelka. Mam też fotkę przedskoczka, który
udawał Stachursky'ego i robił to na tyle dobrze, że zebrany tłum wiwatował
jakoby oryginała w miejsce zamiennika.
Przeżyłem próbne puszczenie z taśmy:
Pump it up - artysta Danzel
Będę brał cię w aucie - artysta Sokół i pięć nieletnich tancerek
Typ niepokorny - artysta Stachursky
Karolina - Kowalsky
Szczęśliwego Nowego Jorku - IRA (też półplayback!)
W myślach szukałem filmów, w których te hity wystąpiły (oprócz ostatniego),
najwyraźniej jednak dla zmyły artyści zagrali swoje zwykłe przeboje, zaś w
czasie koncertu z pewnością dadzą czadu niczym orkiestra symfoniczna w czasie
Święta Łodzi. Jak stwierdziła napotkana szefowa promocji D. O.-A.: Dajmy im
szansę.
Całością dryguje Pani Rezyser, którą interesowały jedynie sprawne wygibasy
tancerek oraz cytuje "by nie robić najazdów kamer na kible" - toi toie
postawiono w pasażu oraz na Pietrynie. Jak stwierdziła: Są tu ładnie oświecone
(WTF?) kamienice i trzeba je pokazać. I w sumie to dobrze, że pójdzie z taśmy,
bo gdyby nie to Pani Rezyser musiałaby zadbać o dźwięk i obraz a tak może
skupić się na oświeconych kamienicach oraz Miśku "kocham Łódź" Koterskim.
Lokalsi zachwyceni wydarzeniem.
ESK zbliża się wielkimi krokami!
Fotorela za dwie chwile.