Do lasu rowerem? Won! Autem można

IP: *.toya.net.pl 16.04.09, 14:52
to zadna paranoja, po prostu niektorzy maja rzadziaka w glowie zamiast mozgu,
zdarza sie... ale to na pewno wyjatek wsrod urzednikow, reszta jest
wspanialomyslna i bystra.
    • Gość: ronald Do lasu rowerem? Won! Autem można IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.09, 15:10
      MOSIR .....sił do tego tworu juz nie ma ja to bym taka babe do pługa
      i heja .Na znieczulice powinny byc baty natychmiast a tym s MOSIRu
      niestety brak słów
      • Gość: 4g63 Re: Do lasu rowerem? Won! Autem można IP: 213.77.0.* 17.04.09, 12:26
        tak, mosir to wielkie bagno, a pracownicy rodem z najgorszych czasów komuny, przynosiłem na basen swoją torbę na buty żeby nie brudzić ich worków, to mnie zwymyślali, że oni nie wiedzą co mają z tym zrobić jak im podałem, raz nawet pracownik zapytał czy chcę coś zwrócić, tak jakby dając mi do zrozumienia.. chociaż nie nie wiem co on chciął mi dać do zrozumienia, tak czy tak, poczułem się koszmarnie nieprzyjemnie - to głupiecw...e i palanty, tyle mam na ten temat do powiedzenia - zresztą, jak wszystko w polshy

        przypadek który opisuję wydarzył się w basenie na woli - "nowa fala"
    • Gość: ronald Do lasu rowerem? Won! Autem można IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.09, 15:14
      MOSIR .....sił do tego tworu juz nie ma ja to bym taka babe do pługa
      i heja .Na znieczulice powinny byc baty natychmiast a tym z MOSIRu
      niestety brak słów
    • Gość: kikoszon Są wieksze problemy tego lasu. IP: *.wroclaw.mm.pl 16.04.09, 15:28
      Na przykład idioci na krosowych motocyklach, jeden z nich mieszka na ul. Działka. rozjeżdżają wszystko i hałasują. Nastepna grupa to półmózgi na quadach. Nadleśnictwo Łódź nic nie robi, straz miejska z arturówka nie odbiera telefonów (przynajmniej mojego w sobotę).
      Oczywiście ja obojetny nie pozostanę i kiedy tylko ktoś zakłuci mój spokój w lesie będę upierdliwy bardzo, a jak trzeba będzie to i drąga z ziemi podźwigne.
      Czego życzę i innym szukającym wytchnienia i spokoju.
      • Gość: veg Re: Są wieksze problemy tego lasu. IP: *.toya.net.pl 16.04.09, 15:31
        a samochody? ? nie przeszkadzaja ci ?
        • Gość: kikoszon Re: Są wieksze problemy tego lasu. IP: *.wroclaw.mm.pl 16.04.09, 16:10
          "a samochody? ? nie przeszkadzaja ci ?"

          W lesie jaknajbardziej.
    • Gość: veg pięknie IP: *.toya.net.pl 16.04.09, 15:30
      Jak można być tak tępym żeby ignorować transport rowerowy. urzędnicy powinni
      dostać nakaz poruszania się do pracy, na zakupy oraz na weekendowe wycieczki na
      rowerach, zrozumieliby wiele !
    • and_nowak Bez przesady! 16.04.09, 15:54
      O czym jest ten artykuł?
      Czy na parkingu dla samochodów nie można postawić roweru? Wiem, rower można
      ukraść (samochód też, ale jakby trudniej). Wiem tez, że RAZ SIĘ TRAFIŁO, że
      jakaś upierdliwa baba ochrzaniła JEDNEGO rowerzystę. I co z tego? Może miała
      okres, albo zupa była za słona?
      Aha, rower można też przypiąć ...do drzewa (lub słupa). Obiekty tego typu
      (głównie drzewa) są wręcz powszechne w tym lesie. ;-)))
      • Gość: . Re: Bez przesady! IP: *.gprs.plus.pl 16.04.09, 17:52
        > Czy na parkingu dla samochodów nie można postawić roweru?

        Czy parking dla samochodów posiada stojaki?

        > Aha, rower można też przypiąć ...do drzewa (lub słupa)

        Kupię ci tort bezowy, jak uda Ci się za pomocą względnie bezpiecznego zapięcia
        przypiąć rower do słupa lub drzewa. Zawczasu uprzedzam, że łańcuch lub linka
        stalowa, to dla złodzieja rowerów jakieś 5 sekund roboty.

        Parking dla rowerów musi posiadać stojaki - po prostu. Tylko i aż.
        • and_nowak Re: Bez przesady! 16.04.09, 18:48
          Nie lubię bez. A rower przypinałem "względnie bezpiecznym zapięciem" do słupa.
          Zapięcie to było kupione w sklepie rowerowym i składało się z odpowiedniej linki
          oblanej plastikiem. To nie jest 5 sekund roboty dla złodzieja, ale jest to
          najbardziej typowe zapięcie do roweru.
          Notabene: większość zagrożeń, tzn. przypadkowych pijaczków powstrzyma zwykły
          łańcuch "do krowy", a tych z nożycami właśnie wspomniana linka.
          Widywałem też fragmenty rowerów, których nie udało się ukraść w całości ;-)))

          Co do stojaka - pełna zgoda, powinien być! ...tylko o czym jest ten artykuł? Czy
          naprawdę brak stojaka na jednym z setek parkingów jest godzien artykułu w
          prasie??? Przecież brak stojaka to norma, a nie wyjątek!
          • Gość: joko To właśnie jest 5 sek dla złodzieja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.09, 21:03
            and_nowak napisał:

            > Zapięcie to było kupione w sklepie rowerowym i składało się
            > z odpowiedniej linki oblanej plastikiem.
            > To nie jest 5 sekund roboty dla złodzieja,

            Zmartwię Cię. To właśnie jest 5 sek dla złodzieja wyposażonego w nożyce.

          • Gość: prostychłop Re: Bez przesady! IP: *.gl.digi.pl 16.04.09, 21:30
            artykuł jest nie tylko otym, że brak stojaka na jednym z setek
            parkingów. Również o tym, że to akurat dotyczy MOSiR-u (sport i
            rekreacja w nazwie) i że gamonie które o nim nie pomyślały - (a
            powinny - bo po to są by ludziom rekreację ułatwić) jeszcze mordę
            prują na ludzi - którzy utrzymują tychże gamoni ze swoich podatków.
            Mówisz "bez przesady"? Przesadą to jest zachowanie urzędasów, którzy
            nie zauważyli, że to już nie jest carska czy sowiecka Rosja.
        • Gość: NightOwl Re: Bez przesady! IP: *.chello.pl 16.04.09, 18:51
          Tak z czystej ciekawości, czemu stojak jest bezpieczniejszy niż drzewo albo
          słupek? Chyba, że zakładasz, że na słupek ktoś się bez przerwy patrzy i nie
          odwróci wzroku przez cały dzień na te 5 sekund.
          • Gość: . Re: Bez przesady! IP: *.gprs.plus.pl 16.04.09, 22:11
            Nie zrozumiałeś. Do drzewa i słupa (nie słupka: słupa) nie przypniesz roweru
            względnie bezpiecznym zapięciem (czyli wykonanym z solidnej metalowej rurki) -
            bo drzewo jest "ciut" za grube. Przypniesz co najwyżej linką lub łańcuchem, a te
            bez problemu przecina się nożycami i po rowerze.
    • Gość: Nick Panie Prezydencie Kropiwnicki! IP: *.vide-sat.pl 16.04.09, 16:17
      Image chyli się ku glebie. Pora może przyciąć jakieś gałązki w MOSiRze
      • Gość: mój las kochany Re: Panie Prezydencie Kropiwnicki! IP: *.wroclaw.mm.pl 16.04.09, 16:19
        Przyłączam się do apelu kolegi.
        I przyciąc urzędników w nadleśnictwie bo zaczeli wycinac krzaki które trzymają mikroklimat czyli wilgoc a wiadomo,że las bez nich usycha. kto tam w ogóle pracuje??
    • Gość: Rydel Do lasu rowerem? Won! Autem można IP: *.toya.net.pl 16.04.09, 16:35
      Chciałem delikatnie zwrócić uwagę na błąd gramatyczny zawarty w tekście. Błąd
      masowo zresztą popełniany przez łodzian z nieznanych mi powodów. Chodzi o nazwę
      dzielnicy Radogoszcz, która jest odmieniana przez łodzian jak by była słowem
      rodzaju męskiego, a jest rodzaju żeńskiego, podobnie jak Bydgoszcz. Tym samym
      nie "na Radogoszczu" tylko na Radogoszczy. Nie mówimy przecież że ktoś mieszka w
      Bydgoszczu tylko w Bydgoszczy.

      pozdrawiam PR
      • and_nowak To (już) nie błąd 16.04.09, 17:40
        Generalnie masz rację. Radogoszcz - gdy była wsią to była rodzaju żeńskiego, tak
        jak Bydgoszcz jest rodzaju żeńskiego.
        Niemniej jednak moja polonistka mieszkająca na Radogoszczy/u twierdziła z
        przekonaniem, że "głos ludu" zmienił nazwę (a raczej jej rodzaj). Bo tak bywa i
        poloniści to przyjmują do wiadomości - że wyrazy i nazwy używane przez ludzi
        zmieniają się. Czasami jest to zmiana wymowy, czasami nawet ortografii, a
        czasami rodzaju.
        Innymi słowy miliony (na przestrzeni pokoleń) mylących się Łodzian
        usankcjonowało rodzaj męski RadogoszczA. ;-)

        P.S. Cieszę się, że to komuś przeszkadza, tzn. że komuś zależy.
        • staahoo Re: 16.04.09, 23:53
          Wielki słownik ortograficzny
          lista haseł
          wyniki od 1 do 2 z 2 znalezionych

          Radogoszcz (dzielnica Łodzi) -cza
          Radogoszcz (miejscowość w Gdańskiem i Jeleniogórskiem) -czy; przym.:
          radogoski



          Radogoszcz jako nazwa dzielnicy Łodzi jest rzeczownikiem rodzaju
          męskiego
          i odmienia się tak jak podobnie zakończone nieżywotne
          rzeczowniki pospolite, np. kołnierz, zmywacz; w związku z tym
          powiemy i napiszemy: do Radogoszcza, ku Radogoszczowi, przez
          Radogoszcz, za Radogoszczem, w Radogoszczu. O ile mi wiadomo,
          spotyka się też – i to w samej Łodzi – formy zgodne z deklinacją
          żeńską, tzn. do/w Radogoszczy (prawdopodobnie pod wpływem do/w
          Bydgoszczy). Skoro jednak męski wzorzec odmiany mocno się utrwalił,
          gdyż jest stosowany w lokalnej prasie i znany nawet z nazw własnych
          (np. Pomnik Ofiar Faszyzmu na Radogoszczu), najlepiej uznać go za
          wzorcowy.
          — Jan Grzenia, Uniwersytet Śląski
    • Gość: . Do lasu rowerem? Won! Autem można IP: *.gprs.plus.pl 16.04.09, 17:14
      Witamy w Łodzi.
    • Gość: ? tytuł całkiem rozbieżny z treścią :-) IP: 77.236.12.* 16.04.09, 17:59
      Brawa dla Ałtora :-)

      za genialny tytuł bez sensu
      • Gość: ŁMK Łódzka Masa Krytyczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.09, 18:05
        Zapraszamy wszystkich na wspólny przejazd rowerzystów przez miasto! Pokażmy jak
        dużo nas jest! Spotykamy się 24 kwietnia o godz. 18.00 na Pasażu Schillera.
        Zabierzcie ze sobą znajomych!
        • lew_konia Pod "Pargfarem" buduje się parking dla aut... 16.04.09, 18:12
          .... dlaczego nie propaguje się wśród studentów rowerów?
          Dlaczego samorząd studencki nie walczy o miejsca do bezpiecznego
          pozostawienia roweru?
          Dlaczego UŁ planuje zamknąć ulicę Matejki i uczynić ją drogą
          wewnętrzną?
          • and_nowak I bardzo dobrze! 16.04.09, 18:53
            Bardzo dobrze, że się buduje parking dla aut. A pod samym wejściem można ustawić
            stojaki dla rowerów. Myślę, że nie będzie ich trzeba zbyt wiele, bo latem się
            rzadko bywa na uczelni, a zimą...

            Ważne: ułatwiajmy życie rowerzystom, ale i automobilistom. Wszystkim w miarę
            możliwości. I nie próbujmy zmieniać na siłę ludzkich nawyków, nie dostosowujmy
            ludzi na siłę do własnych wyobrażeń. Student z Pabianic, czy Smulska nie
            przyjedzie rowerem, a niemal nikt nie wsiądzie na rower w lutym! Do tego
            dochodzą osoby słabe, chore, w ciąży, itd. Rower to fajna sprawa, ale nie
            zastąpi ani komunikacji miejskiej, ani samochodu.

            • Gość: . Re: I bardzo dobrze! IP: *.gprs.plus.pl 16.04.09, 22:21
              > Student z Pabianic, czy Smulska nie
              > przyjedzie rowerem

              Tak się jednak śmiesznie składa, że ogromna część studentów mieszka nie na
              Smulsku, ale na Lumumbowie.

              > Do tego dochodzą osoby słabe, chore, w ciąży, itd.

              Oraz Wasza matka staruszka, która być może w przyszłości będzie tam przechodziła
              przez jezdnię.

              > Rower to fajna sprawa, ale nie
              > zastąpi ani komunikacji miejskiej, ani samochodu.

              A to dość odważne stwierdzenie biorąc pod uwagę, że w niektórych miastach
              rowerem i piechotą odbywa się nawet połowa przemieszczeń w mieście.
              Przypuszczalnie w niewielkich miastach uniwersyteckich nawet więcej.
              • Gość: franek Re: I bardzo dobrze! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.09, 09:21
                Jeżeli twierdzisz że rower może zastąpic komuinikacje miejską to
                jest poważne stwierdzenie. W tym sensie, że warto udac sie do
                lekarza specjalisty.
                Wczuwając się w Twój tok myślenia mogę stwierdzić, że chodzenie na
                piechotę znakomicie może zastąpić jazdę na rowerze.
                • Gość: a Re: I bardzo dobrze! IP: *.toya.net.pl 03.06.10, 23:11
                  > Jeżeli twierdzisz że rower może zastąpic komuinikacje miejską to
                  > jest poważne stwierdzenie. W tym sensie, że warto udac sie do
                  > lekarza specjalisty.

                  Niech sie Wasza Bucowatosc douczy troche, popatrzy na Holandie, Danie, Finlandie.
              • Gość: Annia Re: I bardzo dobrze! IP: *.retsat1.com.pl 30.05.09, 19:10
                Ze Smulska to na niektóre wydziały szybciej niż tramwajem (zwłaszcza
                jak się trzeba przesiadać i dochodzić do tramwaju przez pół
                osiedla). Mieszkam na końcu retkinii i dojazd na Uniwersytet zajmuje
                mi 30 min. A przy ładnej pogodzie jest pod wydziałem tak dużo
                rowerów, że trzeba kombinować gdzie swój przypiąć.
    • Gość: oj ojoj IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.04.09, 19:13
      A pani z artykułu nie wie co to jest paranoja


      " [sonda=prawda?]
      [*]tak
      [*]nie
      [/sonda]"
    • Gość: czołgista Do lasu rowerem? Won! Autem można IP: *.toya.net.pl 16.04.09, 19:42
      Ale... o co chodzi? Jak już się najeździł taki kawał drogi rowerem- to po co
      jeszcze biegać? Siąść w barku za mostem i się piwa napić. Paranoja jakaś...
    • Gość: whee78 Do lasu rowerem? Won! Autem można IP: *.retsat1.com.pl 16.04.09, 21:25
      Tak trochę pół żartem, jak już się przyjechało rowerem do lasu to po co
      zostawiać rower, skoro lepiej się nim przejechać po lesie? Zresztą jeżeli
      parking rowerowy nie jest strzeżony to chyba wszystko jedno czy się przypnie
      rower na terenie MOSiRu czy np do drzewa koło np. Kaloryfera
      Co do samego artykułu, moim zdaniem Gazeta powinna zająć się bardziej problemem
      braku możliwości bezpiecznego zostawienia rowerów na łódzkich uczelniach. Można
      je zostawić np na stojakach na które ochrona średnio zwraca uwagę, a że budynki
      wielu wydziałów znajdują się w średnio ciekawych okolicach to szansa na utratę
      jednośladu jest wysoka. A o ile wiem panie szatniarki w ciepłej połowie roku
      (kiedy zdecydowanie więcej osób skusiłoby się na dojazd na uczelnię rowerem) też
      pracują, ludzi którzy zostawiają wówczas okrycia w szatni jest o wiele wiele
      mniej, można by więc wykorzystać wolną przestrzeń i wolne roboczogodziny na
      umożliwienie zostawiania rowerów przez studentów w szatni. Przy dobrze napisanym
      projekcie może i by nawet byłaby szansa na jakieś dofinansowanie unijne takiego
      projektu
    • Gość: lesnyludek Gałązka ściemnia, od razu widać, że kłamie IP: 212.183.134.* 16.04.09, 23:49
      Gałązka ewidentnie kłamie. Powiedziałby, że albo rozmowa była, albo nie było,
      a ten wali ściemę, że "nie przypominam sobie". Jak ma aż takie kłopoty z
      pamięcią, to niech idzie na rentę.
    • axi297 Do lasu rowerem? a gdzie go przypiąć 03.06.10, 22:54
      Macie rację ,nie ma gdzie zostawić rowerów.Przyjechaliśmy z dziećmi na kajaki w Arturówku.Wykupiliśmy bilety na godzinę i wchodzimy z rowerami na podwórko kajakowe(bo tam chcieliśmy je zostawić- jak by nie było na godzinę. podwórko mają duże) ale nie wpuszczono nas. Rowery musieliśmy zostawić na zewnątrz.Czy nie jest to paranoja ? przecież byliśmy ich klientami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja