przyslowie
20.04.09, 10:55
Czy to nie piękne i urocze, że w Łodzi wybrano najpiękniejszą porę
roku, gdy wszystko zapowiada odnowienie, przyroda zaczyna nowy tok
rozwoju?
Stolica ma swoją Warszawską Jesień, porę roku kojarzącą się raczej
ze schyłkową fazą życia.
A Łódź ma swoją Wiosenną Musicę Modernę!
Do matur jeszcze trochę czasu zostało, kasztany nie kwitną, przyroda
dopiero się budzi. Wiosenne pączki z pewną nieśmiałościa dopiero się
rozwijają.
Wczoraj w Łodzi rozpoczął się tydzień spotkań z muzyką współczesną.
Odczuwa się niedosyt takich spotkań.
W eks-Teatrze Wielkim, Łódzkiej Operze od lat nie wystawia się
współczesnych oper. Wszędzie króluje jak najbardziej klasyczna
opera: i w łódzkiej filharmonii, i ostatnio nawet w multikinach.
Musica Moderna stwarza możliwość posłuchania nie tylko utworów
światowej muzyki współczesnej (przypomnieć chociażby Johna Cage'a i
nie tylko), ale i łódzkich kompozytorów i oczywiście - łódzkich
wykonawców.
Wczoraj na inauguraczyjnym koncercie w kościele pod wezwaniem
Zesłaniem Zesłania Ducha Świętego zaprezentował się nasz znakomity
Akademicki Chór Politechniki Łódzkiej, który istnieje już od 40 lat!
Może niektórym słuchaczom nie będzie odpowiadać, iż na koncerty
wstęp jest wolny.
Prawie cały wiosenny tydzień nowoczesnej muzyki organizuje Akademia
Muzyczna, której zależy na promowaniu nowości.