presidente28 21.04.09, 12:40 Ile w Łodzi czeka się na wpis do KW po kupnie mieszkania? Słyszałem, że nawet 1,5 roku. Czy sąd nie ma jakiegoś ustawowego terminu dokonania wpisu? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: gość Re: wpis do hipoteki IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.04.09, 13:36 Czekam od września 2008 czyli 7 miesięcy.Z tego co mi wiadomo sąd nie ma ustawowego terminu na założenie księgi wieczystej.Nikogo nie interesuje,że kredytobiorca do czasu ustanowienia księgi i wpisu hipoteki musi płacić wyższe raty!To paranoja,bo nawet wniosek o przyspieszenie wpisu nie skutkuje. Odpowiedz Link Zgłoś
ordynat.uchleja Re: wpis do hipoteki 21.04.09, 15:01 NAWET ?! No... niesamowite ! Odpowiedz Link Zgłoś
rudaa2 Re: wpis do hipoteki 21.04.09, 17:40 No i po co ten sarkazm? Nie potrafisz merytorycznie,to nie wypowiadaj się na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
ordynat.uchleja Re: wpis do hipoteki 21.04.09, 21:37 Wolę sarkastycznie. Ordynaci już tak mają ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
presidente28 Re: wpis do hipoteki 22.04.09, 09:41 Dzwoniłem do sądu. Najpierw mowa była, że około pół roku. A wczoraj już, że półtora roku, pan referent stwierdził nawet, że jeśli mi się to nie podoba to zawsze mogę złożyć skargę do sędziego, który porzyjmuje bodajże w poniedziałki i w czawrtki. też czekam od IX 2008, wysłałem też 2 wnioski o przyśpieszenie. Odpowiedz Link Zgłoś
ordynat.uchleja Re: wpis do hipoteki 22.04.09, 10:23 Popróbuj pan sms-em. Bez kozery powiem: pięć lat Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: wpis do hipoteki IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.04.09, 10:24 Pozostaje tylko cierpliwie czekać.W tej sytuacji jesteśmy kompletnie bezradni.Niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
ordynat.uchleja Re: wpis do hipoteki 22.04.09, 10:32 o to.. to.. + jakieś medytacje relaksacyjne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: wpis do hipoteki IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.04.09, 01:31 Podbijam wątek.Może ktoś się jeszcze dopisze? Odpowiedz Link Zgłoś
doodster Re: wpis do hipoteki 24.04.09, 06:58 U mnie trwało to pół roku. Podanie oczywiście złożyłem - zgodnie z propozycją pracownika sądu. Jakiś czas potem, gdy próbowałem się dowiedzieć czy przypadkiem już KW nie jest gotowa, od innego pracownika dowiedziałem się, że takie podania nie mają podstaw, właściwie to nie są uwzględniane i mam czekać. Praktyka pokazuje, że jak nie masz znajomości, to czekasz. Jak w PRLu. Tylko mamy trochę więcej towaru w sklepach :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: wpis do hipoteki IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.04.09, 00:52 Tylko tyle wpisów?????????? Odpowiedz Link Zgłoś
ordynat.uchleja Re: wpis do hipoteki 29.04.09, 10:42 Bo taki, dajmy na to, wpis do hipoteki to nie jest szast, prast, usiadł, wpisał .. jak na jakimś forum, choć poniekąd zdarza się, że odzwierciedla obraz świata wirtualnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: -aga Re: wpis do hipoteki IP: 188.33.47.* 29.04.09, 22:53 Czytając te wpisy, muszę przyznać, że mieliśmy szczęście. Wniosek złożyliśmy w październiku, a w grudniu mieliśmy już wpis do hipoteki. Jestem zaskoczona, że tak krótko czekaliśmy, zwłaszcza że orientacyjny termin wpisu do KW miał wynosić ponad rok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: wpis do hipoteki IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.04.09, 00:34 Istotnie mieliście ogromne szczęście.Zastanawiają mnie jednak te terminy.Od czego zależy w Łodzi czas oczekiwania na wpis (przy założeniu,że nikt "losowi" nie pomaga)?Jedni czekają 7-12-15 miesięcy, inni "tylko" 2-3 miesiące.Czy to widzimisię pracowników sądu wieczysto-księgowego?Wiem,że Łódź jest wyjątkowa(nie tylko pod tym względem)jeśli chodzi o czas oczekiwania na założenie księgi wieczystej.Dlaczego sądy nie są zobligowane jakimś rozsądnym terminem rozpatrzenia wniosku!?A może łódzcy dziennikarze zainteresują się tym tematem?Sprawa dotyczy ogromnej liczby mieszkańców naszego miasta,więc może warto. Odpowiedz Link Zgłoś
ordynat.uchleja Re: wpis do hipoteki 30.04.09, 21:23 Zaiste szczęście, choć przecież mawia się, iż szczęśliwi czasu nie liczą :) Żarty się skończyły. Teraz coś opowiem. Czas akcji - początek lat 90-tych ub.wieku Miejsce - łódzki sont wieczystoksięgowy. Przebieg zdarzenia. Przybywa biznesmęt (nawalony jak stodoła z wulkanicznym "chuchem") w sprawie otrzymania kwita do banku, który to bank udzielił mu kredytu. Kredyt jest w koronach duńskich (niski kurs) ale i tak kwota kopsnięta biznesmętowi przez bank jest tak wysoka, że zera nie mieszczą się w rubryczce.Zabezpieczeniem kredytu jest działka 2 (dwa) ary i na niej kurnik, czy drewutnia - no, coś w tym rodzaju. Biznesmętowi owemu nie dano powodów do narzekań i niespełnienia. Opuścił lokal (tzn. sont) wesół i szczęśliwy. Do drzwi trafił bez niczyjej pomocy. Odprowadzały go jedynie tęskne i pełne podziwu powłóczyste spojrzenia personelu. Był to przecież człowiek zaradny, mądry, przedsiębiorczy - wot budowniczy kapitalizma. Obiecał, że jeszcze wpadnie, jak będzie pobierał następny kredyt. Bo trzeba być - jako ów biznesmęt - mądrym, zaradnym, utalentowanym... no i mieć to cós, ale o tym to już kapitan_klos na tym forum opowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: wpis do hipoteki IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.04.09, 23:11 Nie odpuszczasz...pozazdrościć dobrego nastroju.Ja go nie mam (szczególnie 26 każdego miesiąca,kiedy muszę płacić kolejną ratę).Diabli mnie biorą,nie dlatego,że nie stać mnie na spłatę kredytu.Denerwująca jest niemoc i nieudolność łódzkiego sądu,ponoszenie dodatkowych kosztów kredytu tylko dlatego że ktoś źle organizuje pracę i jest kompletnie bezkarny.Szukanie "znajomości" czy wręczanie kopert nie wchodzi w grę.Moja cierpliwość jest już u kresu.... Odpowiedz Link Zgłoś
ordynat.uchleja Re: wpis do hipoteki 01.05.09, 00:14 W tej diagnozie zgadzam się tylko ze stwierdzeniem : "kompletnie bezkarny". I nie jestem w dobrym nastroju, ani nie bawi mnie sytuacja ludzi poddawanych kalkulacjom: czy płacić dużo wyższe raty bankowi, czy też ponieść mniejsze koszty znalezienia skutecznej metody na szybsze uzyskanie wpisu. Cały ten wątek jest przecież pewną marketingową prezentacją nie pozbawioną wyrażnych wskazań, również obliczeniowych. Żenada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: wpis do hipoteki IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.05.09, 00:37 Cały ten wątek jest przecież pewną marketingową prezentacją nie > pozbawioną wyrażnych wskazań, również obliczeniowych. > > Żenada. Nie nadążam,możesz jaśniej? Odpowiedz Link Zgłoś
ordynat.uchleja Re: wpis do hipoteki 01.05.09, 15:27 Mogę. Ale nie wierzę w skuteczność korygowania pewnych zjawisk, których źródłem jest, Twoim zdaniem, "niewłaściwa organizacjia pracy" (hłe, hłe) poprzez wpisywanie się na forach internetowych. Po prawdzie, ten wątek spełniałby równie dobrze swój zamierzony cel, gdyby podmiot lyryczny inicjujący temat zapytał: czy ktoś może mi wskazać takie papugie, która pisze ślyczne i skuteczne wnioski. Z góry dziękuję. O istnieniu takiej odmiany papug wie każdy obserwator przyrody regionu Wyżyny Łódzkiej. Jeśli pisze, że nie wie, to znaczy, że z jakiegoś powodu rżnie głupa. Oczywiście, gwoli sprawiedliwości, należy dodać, że osobniki z innych gatunków fauny i flory regionu również chętnie korzystają z "marketingu" internetowego. Wątki rozpoczynane pytaniem: gdzie najlepszy "dendrolog"?, lub: po ile za metr w Berdyczowie ? służą nie tylko relaksacji i wymianie komunikatów natury sentymentalnej. Poruszony w tym wątku problem wpisów do hipoteki jest subtelniejszy nieco, albowiem dotyczy strefy jeszcze oficjalnie nie uwolnorynkowionej. Ale nabrzmiał, jak zgorzel przyzębna !(Gdzie w Łodzi najlepszy dentysta - chciałoby się zakrzyknąć) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: wpis do hipoteki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.09, 17:06 My czekaliśmy 9 miesięcy! Paranuja to jest jakaś. Wnioski też składaliśmy dodatkowe, a samo uprawomocnienie się wpisu też trwało!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: -aga Re: wpis do hipoteki IP: 94.254.192.* 30.04.09, 21:53 Uprawomocnienie wpisu trwa 2 tygodnie. Oczywiście trzeba za pełen wypis zapłacić dodatkowo (ok. 30 kilku zł). I od razu do banku zanieśliśmy. Zyskało się na tym ok. 200 zł miesięcznie na racie. Życzę cierpliwości! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: wpis do hipoteki IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.04.09, 23:01 200zł x 12 lub 15 miesięcy to już pokaźna kwota i powód żeby próbować to zmienić.Jak? Gdzie interweniować?Jakieś pomysły...? Odpowiedz Link Zgłoś