staahoo
20.05.09, 21:06
Pan T.S., dobrze znana łodzianom postać nie odpuszcza.
Przed laty, zawistnicy podkopali mu świetny interes. Teraz nadszedł
czas na odbicie się od dna?
Kto chce oddać się w ręce "anioła"? Czy będzie kolejka chętnych?
Zapamietałem tego pana sprzed wielu lat kiedy o "łowcach" zapewne
jeszcze nie myślał. Ostro pytlował w białofartuchowej "S".