Dodaj do ulubionych

Kukułkowe nadzienie

01.06.09, 00:32
Jakiś czas temu, ktoś sprezentował mi podgrandzony osobiście z fabryki
cukierniczej z ul. 6 Sierpnia słój przepysznego wsadu cukierkowego. Można było
ten rarytas jeść bezpośrednio łyżką, nadawał się on doskonale do sporządzenia
tzw. grzanki, czyli wysokoprocentowego trunku, spożywanego, jak sama nazwa na
to wskazuje, na gorąco. Wiem, że da radę zrobić podobny napitek z całych
kukułek (rozpuszczając je na maśle), ale jednak kielonek przygotowany bez
nadmiaru karmelu smakuje zdecydowanie lepiej. Niestety, mój dobrodziej już nie
pracuje w tym zakładzie, już nie obdarzy mnie nawet najmniejszą porcją
cudownego nadzienia. Może ktoś wie jak przyrządzić w domowych warunkach ten
specyfik, zna odpowiednie proporcje? Byłbym zobowiązany za info, bo ciućkanie
kukułek czy ich łupanie w celu dobrania się do ich zawartości, nie bardzo mnie
wabi;)
Aha.
Jak ktoś ma chęć i lubi, to może sobie także zrobić grzankę na krówkach. W tym
wypadku powinny to być cuksy obficie wypełnione ciągutką, nie wysuszone, nie
zbliżające się do końca ważności terminu przydatności do spożycia. Rozpuszcza
się je na maśle, jak już wszystko w rondlu pływa zalewa się spirytusem. Tyż
niezgorsze:)
Obserwuj wątek
    • nett1980 Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 00:54
      Zawsze myslalam, ze ta fabryka, to z Andrzeja...
      • big_news Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 00:56
        Masz rację!
        Na Andrzeja jest.
        Ale ale...
        Miało Cię tu przecież nie być;)
        • nett1980 Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 01:05
          Ja tylko w kwestii formalnej :)
          Nie zahaczam o moje trzy typy.
          • big_news Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 01:09
            Możesz jaśnie z tymi typami?
            Załóżmy, że to... kwestia formalna;)
            • nett1980 Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 01:25
              O to mi chodzilo, chciaz jak to sie dzis
              rano rozwinie kto wie.

              Czas spac...
              • big_news Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 01:29
                Aha.
                Słowem, prorokujesz ciągnięcie niczym krówkowe ciągutki;)
                Się zobaczy, chociaż ja przypuszczam, że wątpię.
                Spokojnej nocy.
                • przyslowie Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 08:44
                  Łasuch Big Ben nie mógł zasnąć bez kukułczanego nadzienia, tylko
                  musiał zrobić jakiś szacher-macher z Rusałką czy Optimą?
                  • big_news Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 08:46
                    Jaki tam łasuch?
                    Smakosz zwyczajny, albo, jak w tym wypadku, zwykły degustator.
                    • przyslowie Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 08:52
                      Po prostu podszyty jesteś Dzieckiem. Ckni Ci się do Atrakcyjnej
                      Mamusi.
                      • big_news Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 08:57
                        Może o tym jeszcze nie wiesz, ale prawdziwi faceci do samego końca
                        pozostają po troszku dziećmi, a i żadnych słodyczy się nie wyrzekają...
                        • nett1980 Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 15:58
                          A nie mowilam, trzecie jak nic, plus zartobliwe (prawie) grozenie
                          paluszkiem.
                          • przyslowie Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 16:09
                            Żarty się skończyły. Nie ze mną te numery.
                            • nett1980 Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 16:21
                              > Żarty się skończyły. Nie ze mną te numery.

                              Chyba te likiery?
                              • przyslowie Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 19:40
                                Jeśli będą smaczne, to likiery mogą być ostatecznie.
                        • przyslowie Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 16:12
                          Bigu, może o tym jeszcze nie wiesz, po czym poznaje się prawdziwych
                          facetów? Oj, nie po ciągutkach, oj, nie!
    • miejskie_narty Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 08:35
      Dobra rzecz wychodzi na gotowanym mleku skondensowanym (gotowanym w puszkach). Mleko się karmelizuje i po dodaniu alko mamy całkiem całkiem likier.

      Ale to chyba nie o to Ci chodzi?
      • big_news Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 08:44
        To się bodaj kajmak nazywa, tzn. ten krem, który uzyskamy z gotowania mleka w
        puszce. Ktoś, gdzieś, kiedyś, poczęstował mnie kapką takiego likieru, ale to...
        nie to, chociaż już krówkową grzankę przypomina.
        Po necie krążą też przestrogi, że taka puszka potrafi w trakcie gotowania
        wybuchnąć, że czyjaś mama (albo teściowa, wiesz, z cyklu: czarna wołga) straciła
        nawet życie, więc się za to nie biorę i czekam na proporcje kukułkowego nadzienia;)
        • atreck Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 09:11
          Oj tak, potrafi wybuchnąć. Gdzieś miałem zdjęcia z takiej kuchni, po
          wybuchu. Sama słodycz, na ścianach i suficie.
          • big_news Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 09:29
            Kości, flaki, krew na ścianie?
            Hm.
            No to bez większego wyrzeczenia rezygnuję z kajmakowego likieru;)
            • atreck Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 12:28
              Bigi, bez takich drastycznych scen. To tylko puszka z garnka
              wyskoczy.
              • big_news Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 12:41
                Skoro, co sam napisałeś, słodycz potrafi oblepić ściany i sufit, to bez trudu
                można sobie wyobrazić, że gorąca jak cholera maź oblepia twarz
                kucharza(rki), a w jego(jej) ciele tkwią odłamki pancernej puszki, bo nader
                często w naszych zakładach produkcyjnych produkuje się metalowe opakowania z
                grubej, 24-milimetrowej blachy. W tej sytuacji pewnie ręce i nogi pozostaną na
                miejscu, ale już ścienna glazura i sufitowe panele mogą być zbroczone krwią.
                Taka puszka w tej sytuacji to istny granat. Wybacz zatem, ale mimo wszystko znam
                mniej drastyczne metody sprawiania sobie kulinarnych przyjemności;)
                • atreck Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 13:01
                  > metalowe opakowania z
                  > grubej, 24-milimetrowej blachy.

                  Masz Ty wyobraźnie.
                  • big_news Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 13:19
                    Spokojnie.
                    Nie jest aż tak bardzo ta moja wyobraźnia bujna.
                    Po prostu: po dwójce zżarło mi przecinek.
          • lew_konia Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 11:48
            Dla tych, którym pucha z mlekiem skondensowanym wybucha, wymyślono
            mleko skondensowane już ugotowane o smaku mleka lub kakao.

            www.e-commerce.pl/tematy/mleko-skondensowane
            • lew_konia Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 11:51
              Zbyt obszerny link mi się wkleił

              www.e-commerce.pl/SM-Gostyn-Mleko-zageszczone-slodzone-krowkowe-gotowane-puszka,35275.html
              • big_news Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 12:42
                A da się to cudo kupić w jakimś łódzkim sklepie?
                • lew_konia Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 13:32
                  Bigusiu - ja kupowałam w Almie na Piłsudskiego.
                  • lew_konia Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 13:38
                    Można jeszcze kupić paczkę suchych wafli i posmarować gotową masą
                    krówkową lub kakaową - wtedy mamy pyszne andruty lub jak kto woli
                    pischinger. To wersja bezalkoholowa i rewelacyjna dla dzieci.

                    Ps. Wychodzi puszka gotowanego mleka na paczkę wafli. Smacznego!
                    • big_news Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 13:41
                      Nie no.
                      Nie o takie słodycze mi idzie;)
                      • lew_konia Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 13:46
                        Napitek dla dorosłych, andruty dla dzieci - i tak można świętować
                        Dzień Dziecka.
                        • big_news Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 13:49
                          Niby tak.
                          Ale ja wychodzę z założenia (i jest to raczej żelazna konsekwencja), że jeśli
                          wspólna zabawa z dziećmi, to bez wspomagaczy.
                          • lew_konia Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 13:52
                            No to dorośli świętują po 22:00 kiedy latorośle już śpią :)
                            • big_news Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 13:55
                              Niby tak.
                              Ale jak dorośli mają na uwadze fakt, że z rana może pękać łeb, a do tego
                              milusińscy potrafią akurat następnego dnia szczebiotać wyjątkowo wcześnie, to
                              się szuka innych okoliczności (niekoniecznie przyrody) tudzież okazji do
                              świętowania po dorosłemu;)
                              • lew_konia Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 13:57
                                Nie, no przesadzasz, ile takiego słodkiego napitku można wchłonąć?
                                Najwyżej ze dwa kusztyczki. Potem mdli.
                                Poza tym kac po np. ajerkoniaku to coś poootworrrnego. Jak ktoś tego
                                raz doświadczył, drugi raz nie ryzykuje.
                                • big_news Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 14:01
                                  A kto mówi, że przez całą imprę ludzie raczą się ulepkiem?
                                  Bez przesady;)
                                  • lew_konia Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 14:06
                                    A ja już widziałam oczami wyobraźni dobrą kawę i kusztyczek
                                    kukułkowej nalewki. No może jeszcze tort bezowy lub deser Pavlova.
                                    • big_news Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 14:12
                                      To też.
                                      Szczególnie dla pań.
                                      Ale panowie lubią sobie nieco urozmaicić posiedzenie;)
                  • big_news Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 13:41
                    Dzięki.
        • przyslowie Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 09:19
          Grzanka krówkowa musi być potwornie mdła! Ja już wolę inne małmazyje.
          • big_news Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 09:30
            Chyba nie o taką małmazję Ci chodzi?:
            www.winka.net/wino/malmazja-1167.html
            ;)
            • przyslowie Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 09:45
              Nie. Nie O TAKE.
              • big_news Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 09:53
                No to O JAKE?
                • przyslowie Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 10:00
                  Na pewno nie ciągutkowe i mdłe. Brrr.
    • aaa202 Potrzebna Ci odpowiednia technologia 01.06.09, 13:04
      odzyskiwania półpłynnego środka z twardej skorupki.

      Otóż wydaje się, że jest to możliwe. Należy każdy cukierek rozbić,
      np. młotkiem albo, w wersji subtelniejszej, młotkiem i dłutem
      (mniejsze rozdrobnienie cukierka). Rozbite cukierki przepłukać wodą.
      Płukać, aż masa ze środka się wypłucze, a skorupki dopiero zaczną
      się rozpuszczać. Wszystko przecedzić, skorupki dać koniom, zaś
      uzyskaną ciecz zredukować na wolnym ogniu.

      A w ogóle to podziwiam. Ja na samą myśl o konsumpcji mieszaniny
      cukru, mleka, masła i wódy czuję tęsknotę do muszli klozetowej. Jest
      to ewidentnie odruch nabyty gdzieś w okolicach drugiej klasy liceum.
      • big_news Re: Potrzebna Ci odpowiednia technologia 01.06.09, 13:14
        Ewidentnie w okolicach drugiej licealnej przekroczyłaś wszelkie kordiałowe (czy
        podobne) normy, stąd nawracający odruch.
        Co do udawania domowego Xawerego Dunikowskiego to może to i dobre by było, tyle,
        że nie mam pod ręką (ani nawet w pobliżu) żadnego konia, więc marnotrawstwo
        kukułkowych(czanych?) skorupek byłoby w czasach kryzysu nieomal zbrodnią.
        • aaa202 Tutaj muszę przyznać, 01.06.09, 13:20
          że nigdy później przekraczanie wszelkich granic nie było tak piękne
          jak wtedy.

          Ja mam komplet dłut, przecinaków i innych proborów ale za to nie mam
          kukułek. Wot żizń.
          • big_news Re: Tutaj muszę przyznać, 01.06.09, 13:31
            Przypuszczam, że w czasach dostępności dóbr wszelakich i tak o kukułki łatwiej
            (z wielu względów) niż o narzędzia tortur, czy może tylko przedmiotów
            pozwalających odzyskać kukułkowe wnętrzności. Dlatego Tobie i tak prościej
            skompletować "cały zestaw", bo ja dłutami i przecinakami nie dysponuję. Nie
            mówiąc już o kosztach, moich słabych umiejętnościach manualnych, a także
            wrodzonej niecierpliwości (o koniach już wspomniałem).
            Ja do dzisiaj pamiętam jak smakowały pierwsze papierosy. Jak dym wpadał mi do
            nosa i co wtedy czułem. Teraz już, niestety, to nie to samo. Inna sprawa, że
            wtedy fajki naprawdę były inne. Tzn. te z wyższej półki. Były robione z bez
            porównania lepszego tytoniu, nie mówiąc już o ich "wzbogacaniu" czymś, co
            przecież jest w tej chwili zupełnie niedozwolone.
            • lew_konia Re: Tutaj muszę przyznać, 01.06.09, 13:42
              Bigi - najbliższe oryginału będzie gotowane mleko skondensowane o
              smaku kakaowym. Kukułki w nadzieniu mają jeszcze łatwowyczuwalny
              spirytus, ale ten i tak zamierzasz dolać.
              • big_news Re: Tutaj muszę przyznać, 01.06.09, 13:44
                Może i tak, ale wiesz, przyzwyczajenie (czy może raczej - sprawdzony wzór) druga
                naturą;)
    • Gość: maurycy Re: Kukułkowe nadzienie IP: 91.193.160.* 01.06.09, 14:04
      Hm... , albo Biggi znormalniał, albo...?
      • big_news Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 14:12
        Albo... zawsze był normalny?
        • Gość: maurycy Re: Kukułkowe nadzienie IP: 91.193.160.* 01.06.09, 14:16
          ... to może zrób sondę jak tu jesteś postrzegany... .
          • big_news Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 14:24
            W jakim celu?
            A gdyby nawet, to czy nie powinna ona być poprzedzona ogólniejszą sondą, jak
            jest postrzegane to miejsce?
            Bo wiesz, wtedy wyniki tej drugiej prościej dałoby się zinterpretować.
            Zresztą, mnie do niczego takie badanie nie jest potrzebne, z niewielkim błędem
            mogę założyć, że widzi się mnie tak, a nie inaczej. Jeżeli komuś taka wiedza
            jest niezbędna, to niech sam zabawi się w forumowy plebiscyt.
            • Gość: maurycy Re: Kukułkowe nadzienie IP: 91.193.160.* 01.06.09, 14:49
              Masz rację, szkoda czasu... .
              • big_news Re: Kukułkowe nadzienie 01.06.09, 14:54
                Ty jednak masz go w nadmiarze, jak widać.
                Żebyś go jeszcze potrafił pożytecznie spożytkować...
    • nefnef Nie powiem tego, o nie. bt 02.06.09, 01:05

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka