Gość: barnaba
IP: *.lodz.msk.pl
05.06.09, 17:20
EI z 4 czerwca 2009r.:
<<<<<<<<<<
Z Czerwonej znikną szyny
Nieużywane szyny tramwajowe znikną z ul. Czerwonej - niestety dopiero za dwa lata.
- Przejazd przez torowisko zarówno od strony ul. Piotrkowskiej, jak i ul.
Wólczańskiej jest fatalny - mówi Sylwester Walczak, kierowca dostawczego
peugeota. - Nie dość, że nawierzchnia jest bardzo nierówna, to na dodatek
wystające szyny utrudniają jazdę.
Drogowcy zapewniają, że nawierzchnia ul. Czerwonej będzie gruntownie
zmodernizowana i przebudowana.
- Remont jest wpisany w wieloletni program inwestycyjny na lata 2011- 2012 -
mówi Joanna Wojtasik z biura prasowego Zarządu Dróg i Transportu. - Po
przebudowie zostanie zlikwidowane torowisko, a na całej długości ul. Czerwonej
powstaną dwie rozdzielone pasem jezdnie.
Zanim wybudowano nowe torowisko pod Łódzki Tramwaj Regionalny, tramwaje mogły
skręcać z ul. Piotrkowskiej w ul. Czerwoną. Po remoncie jest to niemożliwe i
szyny stały się bezużyteczne.
/>>>>>>>>>>>>>>
Po raz kolejny Łódź wyrzuca pieniądze na idiotyczną, niepotrzebną
pseudoinwestycję. Teraz Zbiorowisko Debili i Tumanów (ZDiT) wymarzyło sobie
kolejny pomnik swojej niekompetencji- 150 metrów nikomu niepotrzebnej
dwupasmowej ulicy w środku miasta. To nic, że odcinek prowadzi znikąd donikąd.
To nic, że nawet najstarsi Łodzianie nie słyszeli o korkach na Czerwonej. To
nic, że bez wahania można wyliczyć kilka, jeśli nie kilkanaście inwestycji
drogowych (bo z litości o rozpadających się zabytkowych kamienicach nie
wspomnę), które rzeczywiście przyniosłyby miastu pożytek
Będzie dwupasmowa Czerwona, bo ktoś sobie kiedyś tak wymyślił. Bo
zaprzyjaźniona firma musi zarobić. Bo centrum Łodzi jest poligonem dla głupoty
łódzkich urzędników.