Dodaj do ulubionych

Łódzka AHE do likwidacji?

    • Gość: Lidka_86 Ludzie zabierają papiery, rezygnują z dalszej rekr IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.07.09, 19:04
      I w końcu Łódzka WSHE się doigrała... cóż, skargi studentów poskutkowały
      chociaz może za bardzo.. znam dwie dziewczyny które postanow\iły zminic
      szkołę.. są tegorocznymi maturzystkami. poszły odebrać to co trzeba i
      dowidzenia!! To istna okazja dla innych prywatnych uczelni(na których
      rekrutacja trwa do konca lipca). Nie dziwie sie mlodym ludziom, nie wiem jaka
      jest ta szkoła wprawdzie jednak jest tak obsmarowana przez media, ze nie wiem
      czy mozna by sie starac po jej ukonczeniu o normalna prace... Szkoda mi tylko
      studentow ktorzy juz zaczeli nauke... pewnie sa zdruzgotani..
    • Gość: ewa Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.09, 20:43
      Państwowe to niby takie super, a od prywatnego to się zawsze wymaga, bo tam
      jest ktoś odpowiedzialny! Za państwo polskie chyba nie odpowiada nikt, każda
      jedna dziedzina kuleje. A jak przyjdą kontrole PIP, ZUS, SANEPID to u
      prywatnego znajdują wszystko nie tak , natomiast w urzędach jest zawsze
      wszystko o'k! ( choć wszyscy widzimy, że nie jest) ! Tylko tak dalej
      rozwalajmy wszystko co jeszcze jako tako działa............
    • Gość: studentkaFA Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.07.09, 21:59
      Studiowałam na AHE filologię angielską przez 2 lata na studiach
      uzupełniających magisterskich. Studiowałam tam tylko dlatego, że ...
      nie było mnie stać na żadną inną. Czesne było tam niższe niż na
      innych uczelniach (bo w państwowych uzupełniające też są płatne) i
      do tego otrzymałam stypendium socjalne w wysokości czesnego.
      Studiowałam więc za darmo. Mówienie więc, że ktoś studiuje w
      prywatnych i zdaje, bo płaci, albo, że studiuje, bo ma na to
      pieniądze jest krzywdzące.
      Co mogę jeszcze dodać: nie wiem jak jest na innych kierunkach, ale
      na moim, moje koleżanki i koledzy (sądząc po środkach lokomocji,
      którymi przyjeżdzali, bądź ich odzieży, czy też tym, że również
      otrzymywali stypendium socjalne) to raczej niezbyt zamożni ludzie.
      Niestety, jak ktoś tu wspomniał naszych rodziców nie było stać na
      dodatkowe korepetycje, czy dopłacanie do czesnego więc nie mogliśmy
      sobie pozwolić na państwowe szkoły.
      Dodam, że warunkiem otrzymania stypendium socjalnego na tej uczelni
      był między innymi próg dochodowy. Osoba, która się starała o takie
      stypendium musiała przedstawić zaświadczenia, że dochód na jedną
      osobę w rodzinie nie przekracza 400zł miesięcznie.
      Skąd więc opinie, że szkoły prywatne są szkołami dla bogaczy?


      • mr_kagan Kto studiuke na AHE w Lodzi? 22.07.09, 10:18
        Niestety, w Polsce prywatne uczelnie sa szkolami dla biedoty,
        poniewaz dzieci bogaczy chodza u nas do najlepszych liceow i dostaja
        sie, takze dzieki kosztownym korepetycjom, na tzw. bezplatne (czyli
        oplacane przez wszystkich podatnikow) studia na uczelniach
        panstwowych (utrzymywanych przez wszystkich podatnikow, w tym tez
        tych, ktorych nie stac na korepetycje dla swych dzieci). A dzieciom
        biedoty zostaja u nas tylko uczelnie prywatne, zupelnie odwrotnie
        niz w USA, gdzie biedota chodzi na panstwowe (np. stanowe) uczelnie
        wyzsze (czesto znacznie gorsze niz najgorsze polskie uczelnie), a
        bogacze na uczelnie prywatne z tzw. Ivy League (Harvard, Berkeley,
        Yale, MIT etc.), ktore sa najlepsze na swiecie, ale gdzie czesne
        jest czesto wyzsze niz srednia placa na reke nawet w bogatych
        (dotychczas) USA...
        lech.keller@gmail.com
        • mr_kagan Re: Kto studiuJe na AHE w Lodzi? 22.07.09, 10:19
          Przepraszam za literowke w tytule...
        • mr_kagan Re: Kto studiuje na AHE w Lodzi? 22.07.09, 10:27
          Errata nr 2: Berkeley i MIT sa b. dobrymi uczelniami, ale nie sa w
          Ivy League.
          pl.wikipedia.org/wiki/Ivy_League
        • Gość: ja Re: Kto studiuke na AHE w Lodzi? IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.07.09, 12:51
          Do najlepszych liceów chodzą ci co zdobyli najwięcej punktów . Taki
          jest system rekrutacji
          • profzwdrhab Re: Kto studiuke na AHE w Lodzi? 22.07.09, 14:39
            Do najlepszych liceow chodza absolwenci najlepszych gimnazjow, a ci
            maja, z reguly, najlepiej uposazonych rodzicow...
            • Gość: ja Re: Kto studiuke na AHE w Lodzi? IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.07.09, 14:50
              Nabór do gimnazjów to ścisła rejonizacja .Zarówno biedne jak i
              bogate dzieci z rejonu idą do tego samego gimnazjum. Dopiero jak są
              wolne miejsca mozna przyjąć z poza rejonu
              • profzwdrhab Re: Kto studiuje na AHE w Lodzi? 22.07.09, 15:31
                W bogatych dzielnicach sa bogate, a wiec i dobre gimnazja. W
                Lodzi sa np. takie Baluty, skad naprawde trudno sie wyrwac do
                dobrego liceum, a pozniej do dobrej szkoly wyzszej...
                • Gość: ja Re: Kto studiuje na AHE w Lodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 18:21
                  Poziom nauczania jak również wymagań w gimnazjum (każdym ) jest na dzień dzisiejszy tak niski, że odrobina pracy i dobrych chęci i bez problemu mozna mieć 120pkt.
                  • profzwdrhab Re: Kto studiuje na AHE w Lodzi? 22.07.09, 18:33
                    Ale mozna miec i wiecej...
                    • Gość: ja Re: Kto studiuje na AHE w Lodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 18:50
                      Oczywiście podałem minium ,aby dostać się do liceów z pierwszej 5.
                      • Gość: studentkaFA Re: Kto studiuje na AHE w Lodzi? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.07.09, 19:27
                        Nie porównujmy obecnego roku, bo teraz jest już niż i nawet na
                        Akademię Medyczną można się już dostać mając zaledwie 80 punktów z
                        chemii i 80 z biologii (z matury rozszerzonej) co jest żenujące, bo
                        to odpowiedniki oceny dostatecznej ze starej matury.
                • Gość: studentkaFA Re: Kto studiuje na AHE w Lodzi? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.07.09, 18:31
                  Jestem obecnie nauczycielką języka angielskiego i mogę powiedzieć
                  coś o poziomie wiedzy uczniów ze swojego przedmiotu.
                  Kiedy pytam uczniów, którzy uzyskują oceny 5/6, skąd mają tak
                  rozległą wiedzę, uzyskuję odpowiedź: indywidualne korepetycje,
                  kursy, wyjazdy zagraniczne, lekcje z native speakerami.
                  Znam ceny tych "wspomagaczy" więc wiem dobrze, że większości
                  rodziców na nie nie stać. Miejsc na studiach dziennych na
                  uniwersytetach jest niewiele (30,60) a młodzieży=absolwentów
                  chcących studiować na danym kierunku znacznie więcej, więc tam
                  wiadomo dostają się ci z dodatkowym wspomaganiem. Reszta musi
                  natomiast zadowolić się płatnymi: wieczorowymi, zaocznymi lub
                  prywatnymi. Komentarze typu: ludzie chodzą na prywatne, czy płatne
                  zamiast na państwowe, bo nic nie potrafią są chyba wypowiadane przez
                  ludzi niezbyt inteligentnych.
                  • profzwdrhab Re: Kto studiuje na AHE w Lodzi? 22.07.09, 18:38
                    Otoz to: wiedza to jest dzis towar, a jakosc towaru jest na ogol
                    wprost proporcjonalna do jego ceny
                    . Samochod (na chodzie) mozna
                    dzis kupic juz nawet za mniej niz tysiac zlotych. A ludzie wydaja na
                    kupno samochodu nawet po 100 tys. zl.
                  • Gość: ja Re: Kto studiuje na AHE w Lodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 19:01
                    Dziwne a mnie się udało namówić córkę w wieku 8 lat do czytania , następnie często z nią rozmawiać i bez korepetycji i sterty zajęć dodatkowych osiąga ponad przeciętne wyniki .
                    • Gość: studentkaFA Re: Kto studiuje na AHE w Lodzi? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.07.09, 19:17
                      Tylko widzisz moi rodzice nie znali angielskiego, w dodatku pochodzę
                      z rodziny wielodzietnej, gdzie rodzice chorowali i nie mieli ani
                      pieniędzy ani czasu na pomoc w lekcjach. W wieku 8 lat ja też
                      osiągałam ponadprzeciętne wyniki, nawet na studiach licencjackich
                      miałam stypendium naukowe. Na studia uzupełniające złożyłam
                      dokumenty prosto do WSHE, tylko dlatego, że były najtańsze. Nawet
                      nie zdajecie sobie sprawy, jak trudną sytuację finansową mogą mieć
                      młodzi ludzie.
                      A moja córkę to namówię do czytania zaraz po urodzeniu...

                      • Gość: ja Re: Kto studiuje na AHE w Lodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 19:31
                        Oczywiście zdarzają się różne sytuacje ale czytanie książek jest za darmo(biblioteka),a siedzenie w inernecie na gadu gadu , i pisanie prac domowycjch z Wkipedii za pieniądze(sprzęt i opłaty za internet)więc nie mów mi ,że ludzie dzielą się na dzieci bogatych rodziców które od podstawówki mają pakowaną wiedzę do głowy srebrną łyżeczką przez domowgo nauczyciela i te biedne co nie mają okazji niczego się nauczyć bo koleżanka pisząc do niej SMS nie uznaje zasad ortogrfii , składni, czy elementarnej logiki wypowiedzi. Wiedza jaka jest dzisiaj potrzebna do osiągnięci 120 pkt na koniec gimnazjum jeszcze 25 lat temu kwalifikowałaby do słabych liceów.
                        • Gość: studentkaFA Re: Kto studiuje na AHE w Lodzi? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.07.09, 19:43
                          Człowieku, co ty w ogóle wypisujesz? Ciężko cię zrozumieć! Jak ty
                          uczysz te swoją córę to sądząc po tym co piszesz i jak piszesz to z
                          pewnością ma się ona czym pochwalić... ;)
                          Pan z pewnością też po renomowanej państwowej uczelni...
                          • Gość: ja Re: Kto studiuje na AHE w Lodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 20:06
                            Niestety rozszyfrowałaś mnie. Jestem po państwowej uczelni gdyż za moich czasów nie było prywatnych.Ale w sumie się cieszę bo z jednym muszę się zgodzić .Na dzień dzisiejszy zarówno państwowe jak i prywatne uczelnie biorą udział w wyścigu jak głupiego maturzystę możemy przyjąć i jak głupiego magistra jesteśmy w stanie wypuścić.
                            • Gość: studentkaFA Re: Kto studiuje na AHE w Lodzi? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.07.09, 20:15
                              Tu akurat masz rację. Władzom i wykładowcom (czy to w prywatnych,
                              czy to w państwowych) obecnie zależy tylko na pieniądzach. Pracują w
                              kilku miejscach i ważne ile dostaną, nieważne co zrobią. Jest to
                              przecież oczywiste, że jak pracuje się w kilkunastu miejscach to
                              nikt nie jest się w stanie dobrze przygotować. Wykładowcy są też
                              zmęczeni więc hmm poziom spada.
                              • Gość: Kagan Kleska wieloetatowosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 20:22
                                Tak wiec pisalem juz, ze powinno byc ustawowe maksymalne pensum
                                (gora 10 godz. zajec na tydzien, na wszystkich uczelniach) i zakaz
                                wieloetatowosci
                                (max 1 etat na uczelni plus pol etatu w
                                isnstytucie badawczym, badz tez pol etatu na uczelni plus etat w
                                isnstytucie badawczym).
                                Gość portalu: studentkaFA napisał(a): (...) Władzom i wykładowcom
                                (czy to w prywatnych, czy to w państwowych) obecnie zależy tylko na
                                pieniądzach. Pracują w kilku miejscach i ważne ile dostaną, nieważne
                                co zrobią. Jest to przecież oczywiste, że jak pracuje się w
                                kilkunastu miejscach to nikt nie jest się w stanie dobrze
                                przygotować. Wykładowcy są też zmęczeni więc hmm poziom spada.
                              • Gość: pensje.. Re: Kto studiuje na AHE w Lodzi? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.09, 22:14
                                Mysle ze z taka pensja tez bys musial dorabiac bo to co placa na uczelniach
                                panstwowych to kpina. Jednak wykladowcy ciagna ta prace bo tam jednak dzialanosc
                                naukowa nie umarla czego nie mozna powiedziec o uczelniach typu ahe gdzie
                                uczelnia to przede wszystkim przedsiebiorstwo a dopiero pozniej szkola.
                                • mr_kagan Re: Kto studiuje na AHE w Lodzi? 26.07.09, 09:45
                                  Prywatne uniwersytety amerykanskie to tez glownie
                                  przedsiebiorstwa a dopiero pozniej szkoly.
                                  Niemniej sa tam tez
                                  uczelenie z tzw. Ivy League i inne, np. MIT, ktore sa
                                  niewatpliwie najlepsze w swiecie. To nie forma wlasnosci jest tu
                                  najwazniejsza
                                  , a otoczenie, w jakim te uczelnie dzialalaja i jak
                                  sa one zarzadzane. W Polsce taki MIT nie mogl by prowadzic zajec
                                  i nadawac nie tylko doktoratow, ale nawet stopni mgr czy inz.
                                  (licencjata), bowiem tenze MIT, choc zatrudnia kupe noblistow, nie
                                  ma wsrod pracownikow doktorow habilitowanych ani tez profesorow
                                  belwederskich.
                                  • mr_kagan Re: Kto studiuje na AHE w Lodzi? 26.07.09, 09:49
                                    Jak juz pisalem: uwazam, ze AHE, jak kazda polska uczelnia, powinna
                                    podniesc swoj poziom nauczania tak, aby studenci z zagranicy,
                                    nie tylko z Polski, chcieli na niej studiowac, i to za pelna
                                    odplatnoscia. Ale ten problem dotyczy nie tylko AHE, ale takze takze
                                    UŁ, oraz UW i UJ, jako iz Polska ma najmniejszy w UE odsetek
                                    studentow zagranicznych.

                                    lech.keller@gmail.com
                  • Gość: magiii Re: Kto studiuje na AHE w Lodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.09, 11:59
                    To prawda. Ja zdecydowałam się na wshe ze wzgledu iż założyłam
                    rodzine, urodziło nam się dziecko i musiałam (wymóg pracodawcy) iść
                    na studia. wszyscy mówili idź na wshe bo tam nie będziesz musiała
                    się uzyć!!! tak więć poszłam zaocznie, żeby było łatwiej. miałam
                    zamiar ukończyć licencjat i na mgr iść na UŁ. Jednak juz na
                    pierwszym semestrze w mojej grupie 25 osobowej po sesji zostało
                    tylko 15! dlaczego- bo myśleli tak jak większośc z was- że płacisz -
                    to zdajesz! a wcale tak nie jest.
                    JeszcZe jednym czym ta uczelnia mnie zaskoczyła: ćwiczenia odbywają
                    się w większości w formie projektów, czyli sami musimy brać czynny
                    udział w zajęciach, przygotowywać się na każde ćwiczenia w grupach
                    lub indywidualnie, co procentuje przy zaliczeniach, gdyż chcąc nie
                    chcąc część wiedzy pozostaje w głowach...bo aby przygotować się do
                    zajęć musimy opracowywać przydzielone tematy, ale nie
                    oddając "plagiaty", których nikt i tak nie czyta, lecz samodzielnie
                    prezentować w taki sposób, aby było to ciekawe i trafiło nie tylko
                    do prowadzącego zajęcia, ale także do innych osób z grupy.
                    Uważam to za super praktykę!
                    Oczywiście - jest kilka osób w mojej grupie co olewa sobie zajęcia,
                    czasem uda im się bez wysiłku cos zaliczyć(zresztą jak na każdej
                    uczelni są tacy)ale często bywa tak że kończą semestr z kilkoma
                    poprawkami, jednak aby mieć dobre oceny należy włożyć w to wiele
                    pracy i poświęcić wiele czasu!
                    moje zdanie o tej uczelni zmieniło się jak podjęłam w niej naukę.
                    i w 100 % staję w jej obronie!!!
                    choć kiedyś sama gardziłam studentami, którzy ją ukończyli! ale
                    teraz już wiem, że się myliłam!
        • Gość: dariusz Re: Kto studiuke na AHE w Lodzi? IP: *.konin.mm.pl 01.08.09, 11:18
          Zastanawiam się kiedy zaczną odbierać dyplomy tym co studia w PR-lu ukończyli ?!?!
        • Gość: świeży student Głupoty gadacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.09, 17:34
          Pochodzę z biednej rodziny, chodziłem do słabego gimnazjum w mało ciekawej dzielnicy... a teraz studiuje na politechnice gdanskiej ... i jak to sie ma do waszych teorii ze uczelnie panstwowe sa tylko dla bogaczy?
          Zacznijmy od początku:
          Gimnazjum: Praktycznie kazde daje szanse na porzadny wynik na tescie gimnazjalnym a wiec przepustke do dobrego liceum. Prawie wszystkie przedmioty mozna wykuc samemu a jak nie to spytac madrzejszego kolegi czy nauczyciela po lekcji (wiekszosc wrecz sie uczieszy)o pomoc
          Liceum: jak juz dobrze napiszemy test gimnazjalny to mozemy sobie wybrac jakie chcemy LO, a tu wystarczy wykuc pare przedmiotow, tych ktore przydadza sie na rekrutacje do uczelni wyzszej, napisac z nich mature i juz kazda uczelnia panstwowa jest nasza. Reszte przedmiotow mozna olac bo nie licza sie w rekrutacji.
          i niech nikt nie mowi ze nie wiem o czym mowie, bo jak powiedzialem pochodze z biednej rodziny, chodzilem do rejonowego (slabego) gimnazjum a teraz jestem studentem politechniki i to z bardzo dobrymi wynikami. Wiec nie wygadujcie takich glupot. Jak ktos chce to dostanie sie na uczelnie wyzsza bez kasy.
    • Gość: xxx Zaczynają sie zwolnienia IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.07.09, 23:14
      Pracownicy uczelni tracą pracę!!! Myślę że to jest dla nich tragedia...Władzę
      uczelni stwierdziły że naprawą uczelni będą zwolnienia. Właśnie znajoma osoba
      została zwolniona, i nie jest jedyna, podobno każdy dział uczelni zostaje
      okrojony do min. To kto tam będzie pracował???
      • mr_kagan Re: Zaczynają sie zwolnienia 22.07.09, 10:11
        Mowa o pracownikach administracji czy pracownikach naukowo-
        dydaktycznych?
        Anyway, masowe zwolnienia w Lodzi, a szczegolnie w jej regionie,
        znanym z wysokiego bezrobocia, szczegolnie podczas recesji, to
        bedzie wielki sukces rzadu Tuska, a szczegolnie p. minister
        Kudryckiej...

        lech.keller@gmail.com
        • Gość: Pusiek Re: Zaczynają sie zwolnienia IP: *.toya.net.pl 27.07.09, 21:55
          I jedni i drudzy.
    • profzwdrhab A inne uczelnie? 22.07.09, 14:46
      Przeciez gdyby tak nieco dokladniej zbadac dowolna polska wyzsza
      uczelnie, niezaleznie, czy jest ona panstwowa czy prywatna, to by
      sie okazalo, ze nie spelnia ona nawet mimimum wymogow odnosnie
      jakosci nauczania i badan naukowych.
      Przeciez uczelnie panstwowe ksztalca studentow nie tylko na studiach
      dziennych, ale takze popoludniowych, wieczorowych i 'weekendowych',
      w licznych filach, a to oznacza, ze ich pracownicy maja za duzo
      zajec, aby je prowadzic nawet na minimalnie przyzwoitym poziomie, i
      ze nie maja czasu na powazna dzialanosc naukowa, skoro pracuja na
      kilku etatach. Jesli AHE wysunie ten argument, to ministerstwo moze
      byc zmuszone zamknac wszystkie polskie wyzsze uczelnie ze
      wzgledu na niska jakosc dydaktyki i badan naukowych, czyli za
      niespelnianie ich statutowych zobowiazan.
    • Gość: perełka Pani Minister IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.09, 15:04
      Wiecie, co mnie dziwi ? To, że jakieś 3 miesiące temu ta sama Pani Minister wydała decyzję o zmianie nazwy uczelni z Wyższej Szkoły na Akademię. Przecież żeby wydać takie zarządzenie szkoła musiała być dokładnie prześwietlona. W końcu nie tak łatwo zmienić status. I co, wtedy nie znaleźli uchybień, a teraz od razu likwidacja. Coś tu za przeproszeniem śmierdzi ...
      • profzwdrhab Re: Pani Minister 22.07.09, 15:32
        Oj smierdzi... Trzeba by sprawdzic, czy na jakies zagraniczne
        konto P. Minister nie wplynela ostanio jakas wieksza suma pieniedzy
        ...
        • Gość: ja Re: Pani Minister IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 18:26
          Równie dobrze można zapytać ile wzięli popszedni ministrowie ,że kontrole trwały lata i nic z nich nie wynikało.
          • profzwdrhab Re: Pani Minister 22.07.09, 18:35
            Co dokladnie sugerujesz?
            • Gość: ja Re: Pani Minister IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 18:56
              właśnie nic nie sugeruję. W łapę można brac zarówno za to że się coś zrobi, jak i za to ,że się nic nie zrobi. Zrozumienie tego nie wymaga ukończenia studiów dziennych/zaocznych/niestcjonarnych na uczelni państwowej/ prywatnej.
              • Gość: Kagan Re: Pani Minister IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 20:11
                Wyraznie sugerujesz, ze wladze/wlasciciele lodzkiej WSHE dawaly,
                jak sie to mowi, w lape, poprzednim ministrom.
                Jesli masz na to
                dowody, to powinines je zglosic do prokuratury, a jesli nie masz
                tych dowodow, to lepiej przepros za te bezpodstawne oskarzenia...
                • Gość: ja Re: Pani Minister IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 20:18
                  Nie mam, tak jak ty nie masz ,że ktoś zapłacił obecnej Pani minister Czyżbyś zamierzał z tego powdu przepraszać wszystkie prywatne i publiczne uczelnie w Polsce? Nie ja zacząłem snuć tego typu insynuacje.
                  • Gość: Kagan Re: Pani Minister IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 20:25
                    Ja wyraznie napisalem, iz obawiam sie, ze taka sytuacja
                    mogla
                    miec miejsce (przekupienie min. Kudryckiej przez
                    konkurentow AHE), ale tez wyraznie napisalem, ze nie mam na to
                    dowodow. Moim zdaniem to CBA powinna sie zajac ta sprawa. Oni
                    chyba maja ludzi, ktorzy czytaja to forum...
                    • Gość: ja Re: Pani Minister IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 20:41
                      oto co napisał prozwdrhab(myślę,że Kagan to ta sama osoba) :"Oj smierdzi... Trzeba by sprawdzic, czy na jakies zagraniczne
                      konto P. Minister nie wplynela ostanio jakas wieksza suma pieniedzy" i dalsza część dyskusji toczyła się w odpowiedzi na tą sugestię
                      • mr_kagan Kto mieczem wojuje... 22.07.09, 20:44
                        Nie ukrywam, ze jestem kaganem. A ze p. Minister jest osoba
                        publiczna i na dodatek u wladzy, wiec jako obywatel RP i UE mam
                        prawo wystapic z takim wnioskiem do odpowiednich wladz. Przypominam
                        p. Minister zasade "kto mieczem wojuje...".
                      • mr_kagan Re: Pani Minister 22.07.09, 20:46
                        Zauwaz tez, ze nie napisalem ze cokolwiek wplynelo na owo
                        konto (zakladajac, ze ono istnieje), ale ze moglo wplynac,
                        wiec nalezy to sprawdzic...
                        • Gość: ja Re: Pani Minister IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 20:50
                          Szczerze mówiąc tłumaczysz się "na Palikota". Z drugiej strony Pani Minister też nie napisała ,że zamyka uczelnię tylko wszczęła procedurę (powiedziała też ,że nabór może być kontynuowany i obecni i przyszli studenci nie mają się czego obawiać)
                          • mr_kagan Re: Pani Minister 22.07.09, 21:00
                            Tlumacze sie, jak potrafie. ;)
                            A P. Minister dziwnym trafem zaczela te procedure, ktora
                            moze
                            doprowadzic do zamkniecia AHE, podczas okresu rekrutacji...
                            Owszem, nabór może być kontynuowany, ale nie ma gwarancji, ze
                            obecni i przyszli studenci AHE nie beda musieli konczyc studiow na
                            innej uczelni... Wrecz przeciwnie, ta ostatnia mozliwosc jest dzis
                            znacznie bardziej prawdopodobna dla studentow lodzkiej AHE
                            niz dla studentow innych prywatnych uczelni...
                • pr0fes0r Re: Pani Minister 23.07.09, 09:13
                  Gość portalu: Kagan napisał(a):

                  > Wyraznie sugerujesz, ze wladze/wlasciciele lodzkiej WSHE dawaly,
                  > jak sie to mowi, w lape, poprzednim ministrom.
                  Jesli masz na to
                  > dowody, to powinines je zglosic do prokuratury, a jesli nie masz
                  > tych dowodow, to lepiej przepros za te bezpodstawne oskarzenia...

                  Sobie samemu to powiedz:

                  [quote]Oj smierdzi... Trzeba by sprawdzic, czy na jakies zagraniczne
                  konto P. Minister nie wplynela ostanio jakas wieksza suma pieniedzy [/quote]
                  • Gość: Kagan Re: Pani Minister IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 09:32
                    Wlasciciel firmy jest czesto zmuszony przez skorumpowanych
                    politykow badz urzednikow aby 'posmarowac' w calu zalatwienia sprawy
                    w urzedzie. Nie mowie, ze przesiebiorcy, ktorzy 'smaruja' sa bez
                    winy, ale glownymi winowajcami sa tu ci, ktorzy bedac u wladzy,
                    domagaja sie takich 'smarow'
                    ...
          • Gość: perełka Re: Pani Minister IP: *.serv-net.pl 22.07.09, 18:43
            No ale chodzi o to, że kilka miesięcy temu wszystko było ok - WSHE
            stała się AHE, a teraz nagle ... dziwna sprawa. A studenci zamiast
            cieszyć się, że AHE daje takie możliwości kształcenia też
            niepotrzebnie robią szum. Jak się komuś nie podoba taki system, to
            niech go nie poprostu nie wybiera. Ja jestem zadowolona, że mam
            wszystko na miejscu i mogę się uczyć w swoim mieście. Chociaż, nawet
            jeżeli sprawa zakończy się pomyślnie dla AHE czekają nas pewnie
            zmiany - mam na myśli częstsze odwiedziny głównej siedziby ...
            • profzwdrhab Re: Pani Minister 22.07.09, 18:44
              Pażywiom, uwidzim...
        • Gość: JOJO Re: Pani Minister IP: 80.51.227.* 23.07.09, 11:40
          ...LUB MIAŁA WPŁYNĄĆ, A NIE WPŁYNĘŁA...????
    • Gość: studentka_ Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.icpnet.pl 22.07.09, 15:30
      hmmm mitem jest to ze jak ktoś zapłaci to zdaje niech wszyscy uwierzą nie
      chodzi tylko o WSHE/AHE ale ogólnie o wszytkie prywatne uczelnie jesli ktoś ma
      się uczyć to będzie się uczył studiowałam i stuiuje na państwowej uczelni lecz
      nie uważam ze student po szkole prywatnej ma gorszą wiedzą liczą się nasze
      kwalifikacje i jak potem młodzi ludzie sprawdzają się na danym stanowisku
      pracy nie bądźmy takimi egoistami pyszniącymi się z jakiej uczelni jesteśmy
      potem liczy się tylko nasze doświadczenie
    • Gość: aneta Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 17:13
      Mam nadzieję, że AHE nie zostanie zamknięta, nie ulegnie likwidacji,
      ponieważ owszem może są jakieś drobne niedociągnięcia, z pewnością
      nie są one jednak ze strony wykładowców, jestem na PUW-ie i uważam,
      że studenci mają możliwość przyswojenia w sposób bardzo rzetelny, a
      wręcz wymagający wiele pracy i zaangażowania wiedzy, wykładowcy i
      egzaminatorzy zaś bardzo dobrze współpracują i dokładnie sprawdzają
      czy studenci opanowali materiał, więc zarówno negatywne opinie, jak
      i posądzenia o niski poziom nauczania uważam za bardzo krzywdzące,
      jak i uwłaczające godności prowadzących oraz studentów. Owszem
      rezygnują niektórzy, ale najczęściej zmusza ich do takiej decyzji
      właśnie wysoki poziom i wymagania stawiane studentom, co nie zawsze
      okazuje się możliwe do pogodzenia z pracą i innymi obowiązkami, ale
      liczę na rozsądną decyzję, gdyż skoro uczelnia z roku na rok się
      rozwija, a liczba studentów rośnie to czy może być to zła uczelnia?
    • profzwdrhab Łódzka AHE do likwidacji? A czemu? 22.07.09, 18:32
      Dla mnie to b. dziwne. Przepracowalem na WSHE/AHE jako wykladowca
      kilka lat. Jako iz otrzymalem oferte pracy z zagrnicy, to moge sie
      tu wypowiedziec w miare otwarcie.
      Jak w kazdej pracy, nie wszystko mi sie podobalo na lodzkiej
      WSHE/AHE, ale ogolnie, to dobrze oceniam owa WSHE/AHE jako
      pracodawce i jako uczelnie wyzsza
      . Jako pracownik oceniam ja
      jako drugie-trzecie najsympatyczniejsze miejsce pracy w mej karierze
      naukowej (szczegolnie cenie sobie uprzejme i uczynne panie z
      administracji oraz doskonale warunki lokalowe w Lodzi i nie tylko).
      Pod wzgledem akademickim nie dorownuje ona oczywiscie ani b. SGPiS,
      ktora ukonczylem bylem w latach 1970tych (ale do obecnego SGH nie ma
      juz az tak duzej przepasci), ani tez The University of Melbourne czy
      tez Monash University, ktore to ukonczylem w Australii, ale jesli
      chodzi o polskie uczelnie, to lepszych studentow mialem chyba tylko
      na AE w Krakowie, gdzie kilka lat temu wykladalem troche przedmiotow
      w j. angielskim.
      Tak wiec uwazam, ze to, co sie dzieje dzis dookola AHE w Lodzi, jest
      sprawa conajmniej dziwna, i wydaje mi sie, ze chodzi tu po prostu
      o pieniadze, skoro nie wiadomo dobrze o co chodzi
      . AHE w
      Lodzi stala sie
      po prostu zbyt duza konkurencja zarowno
      dla olbrzymiej wiekszosci uczelni prywatnych, jak tez i dla duzej
      czesci panstwowych, szczegolnie tych z 'dolnej polki', np. PWSZ czy
      tez prowincjonalnych uniwersytetow. Ciekawe, czemu ministerstwo nie
      sprawdza tak dokladnie innych polskich wyzszych uczelni, ktore tez
      maja mase filii, do ktorych to dojezdzaja wykladowcy w celu
      szybkiego a latwego dorobienia do kolejnego etatu...
      lech.keller@gmail.com
      PS: moj nick 'profzwdrhab' to oczywiscie ironiczny zart...
      • Gość: studentkaFA Re: Łódzka AHE do likwidacji? A czemu? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.07.09, 19:03
        Dokładnie! Dlaczego nikt nie kontroluje państwowych uczelni? Nawet
        jeśli jest jakaś kontrola to uczelnie uprzedza się pół roku
        wcześniej, żeby mogła posprzątnąć "z grubsza" bałagan. Dziwi mnie to
        bardzo, że przez 3 lata studiów licencjackich w państwowej uczelni
        na zajęciach nie było żadnych kontroli hospitacyjnych i ankiet.
        Część wykładowców przychodziła na lekcje nieprzygotowana, spóźniała
        się albo w ogóle nie pojawiała się na zajęciach. Część zajęć nawet
        na bardzo wysokim poziomie, ale wiele też było hmm nawet trudno to
        nazwać, może "dno"? Ale dla ludzi wszystko było ok, bo co, bo
        państwowa?
        Jako studentka uczelni państwowej i prywatnej mogę porównać poziom
        tych dwóch typów uczelni. Co stwierdzam - poziom taki sam.
        Co do WSHE/AHE, minusy tej szkoły - starzy wykładowcy z wieloma
        tytułami, którzy nie mieli już nawet siły mówić i kazali nam na
        każde lekcje przygotowywać do niczego nie potrzebne prezentacje
        (sami zaś siedzieli i nic nie robili), kilka zajęć, tzw. "zapchaj
        dziury", które do niczego studentowi FA nie były i nie będą
        potrzebne. Kolejny minus - plany zajęć, których nie można było
        zmieniać.
        Plusy tej szkoły - świetne zajęcia z młodymi magistrami,
        komunikatywny dziekanat - zawsze dostałam odpowiedź na każde moje
        pytanie, nie było problemów (szkoda tylko, że zaświadczenie
        kosztowało 5zł). Pokój studenta, następny plus, czyli taki wirtualny
        dziekanat, na którym można było wszystko sprawdzić, co/gdzie/kiedy.
        Pięknie wyposażona szkoła no i oczywiście przepyszne jedzenie w tej
        stołówce przy Rewolucji (przy patio) - polecam wszystkim mieszkańcom
        i osobom przebywającym w Łodzi (szkoda tylko, że takiej stołówki nie
        było na Pomorskiej ).



        • Gość: ja Re: Łódzka AHE do likwidacji? A czemu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 19:08
          Zapomniałaś dodać ,że toalety niezwykle czyste i papier toaletowy niezwykle miękki
          • Gość: Kagan Re: Łódzka AHE do likwidacji? A czemu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 20:03
            Czystosc toalet to najlepszy miernik stopnia rozwoju cywilzacji
            . W Turcji ludzkie odchody potrafia byc nawet na suficie, a w
            Holandii czy Skandynawii to mozna smialo jesc z podlogi publicznej
            toalety...
          • Gość: studentkaFA Re: Łódzka AHE do likwidacji? A czemu? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.07.09, 20:24
            Nie. Nie zapomniałam. Dla mnie to tak istotne nie było. Chociaż
            rzeczywiście muszę przyznać, że "toalety niezwykle czyste i papier
            toaletowy niezwykle miękki".
            Cóż jak to jest, że "za wielkie rzeczy się bierzemy, a małych nie
            potrafimy zrobić..."
            • Gość: Kagan Re: Łódzka AHE do likwidacji? A czemu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 20:27
              Czysta toaleta zwabia ludzi kulturalnych, brudna zas - na odwrot.
              Pieknym jezykiem mowia tez pasterze z Bliskiego Wschodu czy
              Afganistanu, ale te ich zwyczaje toaletowe, to wykluczaja ich z
              grona ludzi cywilizowanych...
        • Gość: Kagan Emerytowani profesorzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 20:08
          Emerytowani profesorzy dobrze po osiemdziesiatce to istne
          przeklenstwo prywatnych wyzszych uczelni w Polsce.

          U "Lazarskiego" (WSHiP w Warszawie) do niedawna straszyl np. taki
          jeden prof. dr (zapewne hab.) Z. Fedorowicz (ex vice-Prezes NBP),
          ktorego usypiajace wyklady z finansow pamietam z SGPiSu lat
          1970tych... Firmowal on ekonomie w tej warszawskiej WSHiP, mimo iz
          zaden by z niego naukowiec, a jeszcze gorszy wykladowca...
          • Gość: ja Re: Emerytowani profesorzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 20:13
            Niestety emerytowany profesor jest znaczne tańszy od stosunkowo młodego czynnego zawodowo.Ekonomia to strasznie brutalna nauka.
            • Gość: studentkaFA Re: Emerytowani profesorzy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.07.09, 20:26
              Niestety tu się mylisz, płaca wedle tytułów i stażu pracy.
              • Gość: Kagan Re: Emerytowani profesorzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 20:30
                Emerytowani profesorzy maja wszelakie mozliwe tytuly (np.
                prof. zw. belw. dr hab. inz. arch. dr h.c. mult. etc.) i
                imponujacy wrecz staz pracy
                (dluzszy niz moj caly zywot, a jest
                to juz ponad pol wieku)...
                Gość portalu: studentkaFA napisał(a): Niestety tu się mylisz, płaca
                wedle tytułów i stażu pracy.
              • Gość: ja Re: Emerytowani profesorzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 20:46
                I tu się mylisz .Stosunkowo młody czynny naukowo profesor jest poza zasięgiem finansowym (i prestiżowym)uczelni prywatnych (nad czym w zasadzie boleję). Już Gogol stwierdził ,że martwe dusze są sporo tańsze od żywych.
                • mr_kagan Re: Emerytowani profesorzy 22.07.09, 20:54
                  Przeciez ja pisalem tylko o emerytowanych profesorach, owej
                  ostoi polskich prywatnych wyzszych uczelni. A na takim Harvardzie
                  czy innym Yale albo MIT nie ma w ogole profesorow z panstwowej
                  nominacji, nie ma tez doktorow habilitowanych, a najwyzej 'zwykli'
                  doktorzy (PhD), niektorzy zatrudniemi na stanowisku profesora
                  uczelnianego
                  , a za to wielu tych niehabilitowanych doktorow z
                  USA zdobywa nagrody Nobla. A zaden z naszych belwederskich
                  profesorow z habilitacja nie zdobyl, jak dotad Nobla (Marysia Curie,
                  z d. Sklodowska byla francuska uczona, tyle ze polskiego
                  pochodzenia)...
                  • Gość: ja Re: Emerytowani profesorzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 20:59
                    Przepraszam ale moja odpowiedź była na post studentkiFA( nie sugeruję,że jesteś StudentkąFA)
                • Gość: studentkaFA Re: Emerytowani profesorzy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.07.09, 20:56
                  Czy mógłbyś wytłumaczyć jaśniej swoją "inteligentną" wypowiedź?
                  "jest poza zasięgiem finansowym (i prestiżowym)uczelni prywatnych
                  (nad czym w zasadzie boleję)." Czyli?
                  • mr_kagan Re: Emerytowani profesorzy 22.07.09, 21:06
                    Odpowiadam nie proszony - profesor w wieku przed
                    emerytalnym moze znalezc zatrudnienie na dowolnie wybranej przez
                    siebie uczelniw RP, wiec nie bedzie ryzykowac brania pierwszego
                    etatu na prywatnej uczelni, zaleznej od widzimisie aktualnej wladzy,
                    a wybierze wzglednie pewna posadke na panstwowej uczelni... Prywatna
                    uczelnia musiala by wiec mu (je) zaplacic tyle, aby zrekompensowac
                    to ryzyko, czyli min. jakies 100 tys. zl na rok, co jest jednak poza
                    zasiegiem polskich prywatnych uczelni...
                  • Gość: ja Re: Emerytowani profesorzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 21:07
                    Tłumaczę :
                    1 Stosunkowo młody czynny naukowo profesor jest drogi
                    2 Praca na uczelni prywatnej nie dodaje mu prestiżu
                    3 Wolałbym aby uczelnię było na Niego stać
                    4 W efekcie uczelnia osiągnęła by prawdopodobniwe wyzszy poziom
                    5 Chciałbym ,aby uczelnie prywatne reprezentowały wyższy poziom,a studiowanie na nich było prestiżowe.
                    • mr_kagan Re: Emerytowani profesorzy 22.07.09, 21:10
                      Zgoda, 'ja'. Ale aby uczelnie prywatne reprezentowały wyższy poziom,
                      a studiowanie na nich było prestiżowe, to potrzebuja one
                      powaznego zastrzyku kapitalu i niezaleznosci od MNiSW
                      , ktore
                      wyraznie preferuje uczelnie panstwowe.
                      • Gość: ja Re: Emerytowani profesorzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 21:28
                        I tu wracamy do meritum sprawy.Albo zakładamy że tzw "pierwszy milion" trzeba ukraść (czytaj zarobić na granicy prawa) ,albo szukamy tych pieniędzy gdzie indziej. Ten poziom zaczęła nieśmiało osiągać prywatna służba zdrowia (patrz szpital Medicaver w Warszawie). Tylko niestety poszukiwanie kapitału (raczej nie Polskiego) wiązałoby się z ograniczeniem prawa własności ich aktualnych właścicieli (trzeba by podzielić się udziałami). Do tego jednak potrzeba klasy , której niestety chyba nie mają. Więc lepiej "kręcić lody" przy pomocy punktów rekrutacyjnych , dziwnych podwójnych umów itp.
                        • mr_kagan Re: Emerytowani profesorzy 22.07.09, 21:38
                          No coz, kapitalizm rynkowy to nie jest pensja dla dobrze
                          urodzonych panienek. To jest walka o przetrwanie,
                          "survival of the fittest", gdzie pierwszy milion trzeba
                          ukraść (czytaj zarobić na granicy prawa). I zgoda - poszukiwanie
                          kapitału (raczej nie Polskiego, bo takiego praktycznie nie
                          ma) wiązałoby się z ograniczeniem prawa własności ich aktualnych
                          właścicieli (trzeba by podzielić się udziałami). Ale na tym
                          polega wlasnie biznes
                          - lepiej jest przeciez zarobic 2 miliony w
                          spolce niz 1 milion samemu... A duza firma i tak oznacza
                          rozejscie sie ze wlasnosci z zarzadzaniem i (na ogol) wejsciem na
                          gielde, czyli mozliwoscia utraty kontroli nad firma
                          . Takie sa
                          bowiem realia kapitalizmu rynkowego
                          , ktory (podobno) budujemy
                          nad Wisla od ponad 20 lat... A teraz pa, bo ide spaciu-spaciu
                          ... ;)
                          • Gość: ja Re: Emerytowani profesorzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 22:02
                            <No coz, kapitalizm rynkowy to nie jest pensja dla dobrze
                            > urodzonych panienek. To jest [b]walka o przetrwanie>
                            I dlatego nie ma co mieć pretensji do Pani Minister takie ryzyko działania na granicy .
                            <A duza firma i tak oznacza
                            > rozejscie sie ze wlasnosci z zarzadzaniem i (na ogol) wejsciem na
                            > gielde, czyli mozliwoscia utraty kontroli nad firma
                            . Takie sa
                            > bowiem realia kapitalizmu rynkowego
                            ,>
                            Jakoś nie bardzo widzę Pana Stasiaka (którego cenię za zrobienie czegoś z praktycznie rzecz biorąc niczego)jak dzieli się władzą nad swoim dziełem.
                            • Gość: Kagan Re: Emerytowani profesorzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 07:45
                              Gość portalu: ja napisał(a): Jakoś nie bardzo widzę Pana Stasiaka
                              (którego cenię za zrobienie czegoś z praktycznie rzecz biorąc
                              niczego) jak dzieli się władzą nad swoim dziełem.
                              - A to juz sprawa Pana Stasiaka - sytuacja na rynku sie zmienia
                              (nadchodzi niz demograficzny, ogolnoswiatowy kryzys), wiec
                              trzeba dzis przyjac inna strategie niz 15 czy nawet 5 lat temu...
                              A poza tym, to jedna osoba, nawet najlepsza, nie jest w stanie
                              efektywnie kontrolowac tak wielkiej instytucji, jaka jest obecna AHE
                              w Lodzi.

                    • Gość: studentkaFA Re: Emerytowani profesorzy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.07.09, 21:13
                      Mylisz się, bo nie masz pojęcia, jakie stawki płacą uczelnie i to
                      prywatne.
                      • mr_kagan Re: Emerytowani profesorzy 22.07.09, 21:19
                        To bylo do mnie? Pracuje na polskiej prywatnej uczelni, i wiem ile
                        one placa. O ile wiem, to nie maja one zadnego niemerytowanego prof.
                        belw. na pierwszym etacie (poza kilkoma zalozycielami/wlascicielami
                        owych uczelni). Po prostu "belwederski" nie bedzie ryzykowac
                        u "prywaciarza", skoro ma zapewnione praktycznie 100% pewne,
                        dozywotnie, synekurki na panstwowych wyzszych uczelniach
                        . Nie
                        musze chyba dodawac, ze ten system jest po prostu chory...
                        • Gość: studentkaFA Re: Emerytowani profesorzy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.07.09, 21:33
                          Ci wszyscy pracownicy z tytułami większymi i mniejszymi pracują,
                          gdzie chcą.
                          Sama jestem (od roku) wykładowcą na wydziale filologii w jednej z
                          prywatnych uczelni. Podpisując swoją umowę miałam okazję podejrzenia
                          stawek na umowach innych wykładowców. Im ich tytuły były bardziej
                          znaczące tym stawki godzinowe coraz to wyższe.
                          A taki pracownik może sobie przecież wybrać, czy chce umowę o pracę,
                          zlecenie, czy też dzieło a od tego również zależy wysokość
                          wynagrodzenia.
                          • mr_kagan Re: Emerytowani profesorzy 22.07.09, 21:39
                            Ale nie wezmie pierwszego etatu na prywatnej uczelni!
                            • Gość: studentkaFA Re: Emerytowani profesorzy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.07.09, 21:50
                              Etat w pracy nauczyciela akademickiego to nie 1000 godzin tygodniowo.
                              20 godzin w tygodniu poświęci na tę prestiżową uczelnie
                              (rozporządzenie dotyczące wynagrodzenia nauczycieli akademickich
                              można znaleźć a stronie MNiSW) a 60 kolejnych spędza w kilku
                              prywatnych na umowę o dzieło ze stawką za 45 minut zajęć 5 krotnie
                              wyższą niż na państwowej uczelni.
                              • Gość: Kagan Nadmierna ilosc godzin pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 07:55
                                Skandalem jest, ze przepisy pozwalaja na taka sytuacje, w ktorej
                                nauczyciel akademicki ma po 80 godzin zajec w tygodniu. Przeciez
                                nawet 20 godzin zajec jest za duzo, bowiem 1 godzina zajec wymaga
                                conajmniej 1 godziny na przygotowanie, a tydzien pracy ma 40
                                godzin... Ale tu ministerstwo udaje, ze nie ma zadnego problemu z
                                jakoscia nauczania... :(
                          • Gość: ja Re: Emerytowani profesorzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 21:53
                            chyba nie do końca zrozumiałaś o czym mówię. To że profesor( nawet emerytowany )zarabia więcej od magistra to niestety (lub stety) naturalne. Uczelnia musi wykazać się pewną ilością kadry z tytułami. Ale zatrudnienie czynnego, stosunkowo młodego profesora byłoby znacznie, znacznie droższe.
                            • Gość: studentkaFA Re: Emerytowani profesorzy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.07.09, 22:01
                              Byłoby... ja obserwuję kogo zatrudniają we wszystkich uczelniach,
                              czy prywatnych, czy państwowych i akurat WSHE/AHE takowych posiada.

                              Więc jak to ma się do głównego tematu?
                              • Gość: ja Re: Emerytowani profesorzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 22:07
                                Posiada starych czy młodych profesorów bo się troszeczkę pogubiłem?
                                • Gość: studentkaFA Re: Emerytowani profesorzy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.07.09, 22:12
                                  I jednych i drugich.
                                  • Gość: ja Re: Emerytowani profesorzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 23:01
                                    Dziwne , wcześniej odniosłem wrażenie ,że twoim sdaniem problemem WSHE jest stara kadra profesorska
                                    <Co do WSHE/AHE, minusy tej szkoły - starzy wykładowcy z wieloma
                                    tytułami, którzy nie mieli już nawet siły mówić i kazali nam na
                                    każde lekcje przygotowywać do niczego nie potrzebne prezentacje
                                    (sami zaś siedzieli i nic nie robili),>
                                    • Gość: studentkaFA Re: Emerytowani profesorzy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.07.09, 23:13
                                      Bo jest a w sumie raczej była, bo już dawno tę uczelnię skończyłam.
                                      Tylko, że tych starszych to ja miałam 3 na 15 w czasie tych dwóch
                                      lat studiów, reszta to właśnie magistrzy, którzy robili doktoraty w
                                      tamtym czasie (zajęcia z nimi właśnie były świetne) i dr, dr hab,
                                      prof itp, którzy byli już raczej średnio przygotowani.

                                      Jak ty swoje opinie wyrażasz na podstawie "wrażenia" to trudno się
                                      dziwić, że tak piszesz...
                                      • Gość: ja Re: Emerytowani profesorzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 23:16
                                        To znaczy jak?
                                        • Gość: studentkaFA Re: Emerytowani profesorzy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.07.09, 23:22
                                          Nie wiem do czego zmierzasz publikując tutaj te swoje wypowiedzi.
                                          • Gość: ja Re: Emerytowani profesorzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 23:38
                                            To trzeba się określić po którejś stronie? Albo bronić WSHE jak niepodległości , albo jeżdzić na niej jak na łysej kobyle?
                                            Moim zdaniem Wshe wpadło swego czasu na pomysł jak ominąć przepisy i długo nic nie można było z tym zrobić . Na dodatek inne uczelnie widząc to przyjęły pomysł od Wshe i okazało się ,że ustawa o szkolnictwie wyższym stała się martwa. Pani minister postanowiła dostosować się do reguł gry i zagrała nie do końca czysto (ale również w ramach prawa). I nie miałbym do Wshe żadnych pretensji jakby stwierdziła ,że trudno, czasy wolnej aqmerykanki się skończyły, przekształcamy punkty w oddziały i już .Wszystko kiedyś się kończy,również rynek szkolnictwa wyższego musi się w końcu zacząć cywilizować.
                                            • Gość: Kagan Niech decyduje rynek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 07:41
                                              Przepisy byly i sa nieprecyzyjne. A ze AHE jest firma prywatna, wiec
                                              o jej sukcesie czy porazce powinien decydowac rynek, a nie
                                              biurokraci. Podobno od 20 lat nie mamy juz PRLu. Ja nie jestem tego
                                              tak bardzo pewny...
                            • Gość: Kagan Re: Emerytowani profesorzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 07:51
                              To, ze uczelnia musi zatrudniac ilus tam profesorow i dr hab.
                              jest wyraznym przezytkiem PRLu
                              . Przeciez najlepsze
                              uczelnie na swiecie (np. te amerykanskie z Ivy League) zatrudniaja
                              kogo chca. Moga one zatrudnic na etacie profesora nawet magistra,
                              choc na ogol wymogiem jst doktorat (PhD), a choc o habilitacjach czy
                              panstwowych ('prezydenckich') profesurach nie slyszy sie w USA, to
                              produkuja one rzesze noblistow, zas nasz polski system, z armia
                              prof. belw. dr hab, nie jest w stanie wyprodukowac nawet jednego
                              noblisty: nasze polskie Noble sa, pomijajac pewna francuska uczona
                              polskiego pochodzenia albo litrackie (Reymont) albo tez polityczne
                              (Milosz, Walesa, Szymborska)...
                              • zdanka1 Re: Emerytowani profesorzy 23.07.09, 17:17
                                Nie słyszałam, aby niejaka była WSHE wyprodukowała jakiegoś
                                noblistę, a już zwłaszcza w dziedzinie nauk ścisłych!

                                Dla mnie zajęcia ze studentami moga prowadzic nawet ich koledzy,
                                tylko mi potem nie mów, ze szkolnictwo wyzsze produkuje idiotów.

                                • mr_kagan Re: Emerytowani profesorzy 23.07.09, 17:39
                                  Zadna polska wyzsza uczelnia nie wyprodukowala, jak dotad,
                                  noblisty z dziedziny nauk scislych.
                                  A wyklady to powinni prowadzic samodzielnie conajmniej doktorzy,
                                  cwiczenia moga zas prowadzic magistrowie pod kontrola doktorow. Tak
                                  sie dzieje na najlepszych uczelniach swiata (Oxbridge, Harvard,
                                  Yale, MIT etc.), gdzie doktorat (PhD) jest uwazany za licencje na
                                  samodzielne
                                  prowadzenie zajec i badan naukowych...
                                  • zdanka1 Re: Emerytowani profesorzy 23.07.09, 17:53
                                    > A wyklady to powinni prowadzic samodzielnie conajmniej doktorzy,
                                    > cwiczenia moga zas prowadzic magistrowie pod kontrola doktorow.

                                    Cwiczenia prowadza mgr w trakcie doktoratów. Natomiast SEMINARIUM
                                    magister nie poprowadzi. Oczywiscie, mozemy dojsc do tego, ze
                                    seminarium prowadzi doktor a wtedy AHE moze otworzyć się nawet na
                                    Islandii i nie watpie, ze by to zrobiła ;/
                                    • Gość: Kagan Re: Emerytowani profesorzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 20:42
                                      Na Oxfordzie, Cambridge, Yale, Harvardzie czy tez innym MIT,
                                      wystaczy byc doktorem (PhD), aby samodzielnie prowadzic
                                      seminaria doktorskie i promowac nowych doktorow (PhD)...
    • Gość: MasterGos Łódzka AHE do likwidacji? IP: 80.48.178.* 22.07.09, 20:05
      Jako student tej uczelni powinienem jej bronic za wszelką cenne...
      jednak chce być uczciwy. AHE a kiedyś WSHE jest wg mnie bardzo luźną
      uczelnią... Mało nauki sporo czasu dla siebie a innymi słowy jesli
      sam się nie bedziesz chciał czegos nauczyc to nikt cię nie bedzie do
      tego zmuszał na siłe. Studenci dzielą się tam na osoby "Chce
      papierek i olewam czy coś umiem czy nie" i na takich którzy chcą się
      czegoś nuczyć. Wpychanie wszystkich studentów na siłe do jednego
      worka z napisem "Płace wymagam" nie jest więc sprawiedliwe. Co do
      wykładowców tu tez nie mozna ich wrzuć do jednego worka u jednych
      zaliczenie odbywa się na ładne oczy u innych naprawde trzeba się
      porzadnie pouczyc lub namęczyc nad projektem. Ale u jednych i
      drugich zawsze moge być pewny że wkońcu za tym 5 - 10 razem zdam...
      Ostatecznie skończe nauke na AHE(jestem na Informatyce) ze sporą
      wiedza na temat programowania(bo to lubie i chętnie się tego ucze)
      za to z 0 dotyczacą Matemtayki... Mózna by było napisac sporo więcej
      na temat tej uczelni zarówno dobrych jak i złych rzeczy.
      • Gość: Kagan Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 20:17
        Jako wykladowca, ostatnio AHE, tez uwazam, ze studenci, i to nie
        tylko AHE, dzielą się na osoby typu "chce papierek i olewam czy coś
        umiem czy nie" i na takich którzy chcą się czegoś nuczyć.
        Tym ostatnim daje wiec takowa mozliwosc, poprzez nie tylko wyklady i
        cwiczenia, ktore prowadze na AHE, ale takze dajac im materialy w
        formie na ogol elektronicznej, zawierajace m. in. zalecana
        literature. Rzecza studentow jest skorzystac z tych wskazowek, ktore
        im daje, bowiem to sa studia wyzsze, a nie szkolka, gdzie
        uczen jest prowadzony za raczke przez nauczycieli...
        • Gość: studentkaFA Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.07.09, 20:50
          Tak jak już wcześniej wspomniałam, w której uczelni jest jeszcze
          wysoki poziom, spójrzcie państwo na progi punktowe na renomowanych
          uczelniach!
          Teraz jest już niż i nawet na Akademię Medyczną można się już dostać
          mając zaledwie 80 punktów z chemii i 80 z biologii (z matury
          rozszerzonej) co jest żenujące, bo to odpowiedniki oceny
          dostatecznej ze starej matury.
          • Gość: MJ Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 14:28
            80 punktów z matury rozszerzonej to nie jest tyle co dostateczny ze
            starej matury.
            Matura rozszerzona wykracza poza poziom nauczania w liceum, więc
            uczoniowie muszą sami zdobyc wiedze pozwalajacą na zaliczenie matury
            rozszerzonej w 80%.
            Uważam to, za całkiem duże osiągnięcie maturzystów.
            • Gość: studentkaFA Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.07.09, 17:07
              Jako egzaminator OKE muszę cię niestety zmartwić, bo 80% to żaden
              wyczyn.
              Na medycynę powinni sie dostawać ludzie tylko z wynikami 95-100%
              • mr_kagan Re: Łódzka AHE do likwidacji? 23.07.09, 17:35
                Na medycyne powinni sie dostawac ludzie z najwiekszymi
                predyspozycjami do wykonywania zawodu lekarza
                , a nie z
                najlepszymi wynikami na maturze. Kazdy kandydat na medycyne (zgoda,
                min. 80% na maturze) powinien najpierw odbyc roczny staz jako
                pomocnik sanitariusza czy pielegniarki, aby sprawdzic, czy bedzie
                miec odpowiedni stosunek do pacjentow, i czy bedzie lekarzem z
                powolania
                , czy tez tylko z milosci do pieniedzy...
                • Gość: studentkaFA Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.07.09, 17:50
                  Predyspozycje trzeba mieć do każdego zawodu.
                  Predyspozycji nie nauczy żadna uczelnia, czy to państwowa, czy to
                  prywatna a to co piszesz to tylko marzenia o "cudzie drugiej
                  Irlandii".
                  Uczelnia musi mieć odpowiednią ilość studentów, żeby otworzyć
                  kierunek. Skoro jest ich coraz mniej to progi punktowe są obniżane z
                  roku na rok.
                  • Gość: Kagan Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 20:50
                    1. Zgoda, ale w zawodzie lekarza te predyspozycje sa wazniejsze niz
                    w innych zawodach.
                    2. To zamknijmy te Mickey Mouse pseudouczelnie, ale nie AHE w
                    Lodzi, a np. taka WSIiZ w Rzeszowie czy tez Wyższa Szkołe Turystyki
                    i Języków Obcych w Warszawie... Dbajmy wreszcie o jakosc, a nie
                    ilosc!
                    • Gość: studentkaFA Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.07.09, 21:28
                      Szkoły jak szkoły. Moim zdaniem po studiach licencjackich i
                      magisterskich powinien odbywać się państwowy egzamin identyczny dla
                      wszystkich uczelni (odpowiedni dla danego kierunku) i ocena z tego
                      egzaminu powinna znajdować się na dyplomie.
                      • Gość: Kagan Egzamin panstwowy dla absolwentow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 22:17
                        A tu pelna zgoda. Te idee podniesiono dawno temu na NFA i
                        zawsze ja popieralem.
                        www.nfa.alfadent.pl/
                        Gość portalu: studentkaFA napisał(a): Szkoły jak szkoły. Moim
                        zdaniem po studiach licencjackich i magisterskich powinien odbywać
                        się państwowy egzamin identyczny dla wszystkich uczelni (odpowiedni
                        dla danego kierunku) i ocena z tego egzaminu powinna znajdować się
                        na dyplomie.
                        • Gość: Kagan Gdzie wolno uczyc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 22:21
                          www.nfa.alfadent.pl/skomentuj.php?what=news&id=6468&PHPSESSID=b76d461b71ed5f25080696ad1666a4d2
                          To oczywiste, że uczyć można tylko w miejscach wyznaczonych przez
                          wszystko wiedzących urzędników ministerialnych
                          (o nauczanych
                          treściach nawet nie warto wspominać). Tak samo jak z piciem
                          alkoholu! I tylko ten aspołeczny Stefan Banach uprawiał matematykę w
                          kawiarni, w dodatku przy wódeczce i papierosach.
                          autor: Maciej Horowski
      • Gość: stu Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 20:56
        jak już napisałem w poprzednich postach, nikt nie zmusza Cię do nauki. Wystarczy
        samemu poszperać w necie, popytać wykładowców, a sami przekażą Ci potrzebne
        materiały. Ale kolego nie spodziewaj się że nauczą Cię wszystkiego od
        podszewki... Na studia idziesz pogłębiać swoją wiedzę, a nie uczyć się od
        początku. Jest takie stare polskie przysłowie: "gdzie dwóch polaków tam trzy
        racje...". I tu także na tymże forum można nas wszystkich "postowiczów"
        podzielić tak naprawdę na 3 obozy: osoby zadowolone z AHE, osoby nie zadowolone
        z AHE, i te którym się podoba i nie podoba. Ja osobiście należę do grona osób,
        którym się podoba AHE. Może czasami zdarzają się jakieś małe niedociągnięcia,
        ale uważam że nie są akurat tak poważne by pisać o nich..
        • Gość: student AHE brl Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 21:06
          przepraszam że się nie podpisałem w poprzednim poście, teraz to robię, by nikt
          nie zarzucił mi że piszę z Promocji AHE....
          student AHE brl
    • Gość: Małgoś Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 10:05
      Może zacytuje wypowiedź Rzecznika Min. "Wszczęcie procedury w sprawie
      cofnięcia pozwolenia na utworzenie Akademii Humanistyczno-Ekonomic znej w
      Łodzi nie oznacza likwidacji Uczelni." Jak mamy to rozumieć, ma być cofnięcie
      pozwolenia na utworzenie uczelni, ale to jej nie likwiduje? Ciekawe po jakiej
      szkole jest rzecznik, na pewno nie po AHE bo takich głupot nie wypisuje się po
      tej uczelni. Może ministerstwo wypowie się dla czego więc parę miesięcy temu
      podniosło status WSHE do rangi Akademii skoro tu jest tak źle. Cała sprawa to
      polityczne posunięcia konkurencyjnych uczelni, pewnie mają "układy" w
      ministerstwie, ale my studenci AHE nie damy zlikwidować naszej uczelni.
      • Gość: ja Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.07.09, 10:26
        Ale tu nie ma nic do tłumaczenia.Ale jak trzeba to trzeba.
        Przykład
        1.Sąsiad donosi do skarbowego ,że jesteś bezrobotna bez prawa do
        zasiłku, a kupiłaś dom z basenem i trzy mercedesy.
        2.Urząd skarbowy wszczyna postepowanie sprawdzajace.
        Nie znaczy to wcale ,że zostałaś skazana za przestepstwo skarbowe.
        • profzwdrhab Re: Łódzka AHE do likwidacji? 23.07.09, 10:34
          Zla analogia - lepsza bylaby taka: ministerstwo finansow
          oglasza na swej oficjalnej stronie internetowej, ze prowadzi
          dochodzenie w sprawie banku X , ktory to bank prowadzi, z punktu
          widzenia ministerstwa, nielegalne operacje finansowe. Jaka bedzie
          reakcja klientow banku X? Wiadoma... :(
          Nie trzeba tu wyroku sądowego - taki bank jest de
          facto
          bankrutem w momencie ogloszenia takiej wiadomosci przez
          ministerstwo...
          • Gość: ja Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.07.09, 10:45
            Ale analogia miała wytłumaczyć różnicę pomiędzy wszczęciem
            postepowania , a jego wynikiem, a nie tłumaczyć jakie kłopoty ma AHE
            i z czyjego powodu. Cytując: "biznes to nie zajęcie dla grzecznych
            pensjonarek"
            • Gość: Kagan Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 16:55
              Chodilo mi glownie o to, ze taka informacja umiesczona na oficjalnej
              stronie ministerstwa wplywa bardzo negatywie na range uczelni i
              bardzo skutecznie zniecheca do studiowania na niej. Taka informacja
              moze sie nawet przyczynic do upadku uczelni. Kto wtedy wezmie
              odpowiedzialnosc za jej pracownikow i studentow? Pani minister da im
              etaty i indeksy na innych uczelniach?
              • Gość: ja Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 17:37
                Informacja miała zniechęcić studentów do wyboru tej uczelni , aby zachęcic AHE do uczciwości tzn likwidacji nielegalnych oddziałów.
                • mr_kagan Re: Łódzka AHE do likwidacji? 23.07.09, 17:43
                  Ta informacja miala na celu zniszczenie reputacji AHE. Aby zmusic
                  AHE do zamkniecia owych "nielegalnych" oddzialow, wystarczyla by
                  informacja rzecznika o tym, ze ministerstwo żąda zmakniecia
                  tychze "nielegalnych" oddzialow, a nie ze sie zaczyna procedure
                  mogaca doprowadzic do delegalizacji calej AHE.
                  • Gość: ja Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 17:51
                    Tylko wtedy studenci by to "olali" bo mało ich obchodzi legalność stosowanych praktyk, a AHE stwierdziłaby po raz kolejny "psy szczekają , a karawana idzie dalej" i wszystko zostałoby po staremu
                    • Gość: Kagan Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 20:44
                      Nie zostalo by. A teraz to ministerstwo ma problem, bowiem AHE
                      bedzie moglo wystapic do sądu o odszkodowanie, i to bardzo powazne...
                      • Gość: ja Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 21:09
                        A skąd niby wiesz ,że nie zostałoby. WSHE była upominana wielokrotnie i specjalnie się tym nie przejmowała.
                        Odnośnie odszkodowania to uwżam ,że sądy są dla ludzi i nie ma problemu by AHE wystąpiła z pozwem(Niech się tylko lepiej upora z prokuratorem w związku z oddziałami na wyspach )
                        • profzwdrhab Re: Łódzka AHE do likwidacji? 23.07.09, 21:23
                          1. Nie byla nigdy publicznie upomniana. Ministerstwo zaczelo od razu
                          od grozby jej zamkniecia.
                          2. Czekam na ten pozew i jego rezultaty. I czemu pozwalamy i
                          pomagamy wrecz zagranicznemu kapitalowi w inwestwaniu w Polsce, a
                          karzemy polski kapital za inwestowanie za granicami RP
                          ?
                          • Gość: ja Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 21:46
                            1 A to dlaczego ma być publicznie upominana. Skoro zwracano jej wcześniej uwagę w korespondencji wewnętrznej , skoro trwały kontrole, to chyba wiedziała ,że coś robi nie tak.
                            2 Oczywiście ,że powinno się wspierać Polski kapitał ale gdy inwestuje ZGODNIE Z PRAWEM.I proszę nie mówić ,że głupie prawo więc trzeba je łamać. Głupie prawo można zmieniać . Jest coś takiego jak obywatelska inicjatywa ustawodawcza .
                            • Gość: Kagan Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 22:12
                              1. Jako etatowy pracownik AHE wiedzialem o tych kontrolach, ale nikt
                              mi nie powiedzial, o co w nich chodzilo.
                              2. Kto dzis inwestuje za granica zgodnie z prawem, skoro
                              prawo jest zupelnie inne w Polsce, a zupelnie inne za granica RP, a
                              w szczegolniosci w Zjednoczonym Krolestwie, ktore nie ma
                              Konstytucji, a jego system prawny nie jest oparty, jak u nas, na
                              kodeksach (cywilnym, karnym etc.), a na precedensach i arbitrarnych
                              decyzjach sedziow (w Polsce prawo tworzy Sejm, w Zjednoczonym
                              Krolestwie, tworza je sedziowie).
                              3. Glupiego prawa nie da sie zmienic bez rewolucji. Prawo
                              tworza bowiem albo poslowie, ktorzy sa poza wszelka kontrola gdy
                              tylko zostana wybrani (np. w Polsce), albo mianiowani, a nie
                              wybierani sedziowie (np. w Zjednoczonym Krolestwie).
                              4. Obywatelska inicjatywa ustawodawcza to bardzo dobry pomysl
                              (popieram go w 100%), ale za dobry, aby mogl byc wprowadzony w
                              zycie w systemie demokracji przymiotnikowej
                              , w naszym przypadku
                              demokracji przedstawicielskiej, w ktorej rzadza poslowie z
                              wiekszosci parlamentarnej, a nie lud (demos)...
                              Zostaje nam wiec tylko lamanie tego glupiego prawa
                              i tzw. civil
                              disobedience...
                              • Gość: ja Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 22:26
                                1. Ale szefostwo wiedziało ,a że nie poinformowało pracowników i studentów to już chyba ich wina
                                2.3.4. Ciągle ten idotyczny argument. Głupie jest jeżdżenie po mieście 50km/h. Więc nie płać mandatu , a w sądzie grodzkim powiedz,że nie bedziesz się stosował do głupiego prawa. Naczelna rzymska zasada Dura lex , sed lex.

                                • Gość: Kagan Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 22:30
                                  1. A powinno poinformowac, przynajmniej pracownikow naukowo-
                                  dydaktycznych...
                                  2. Dura lex, sed lex obowiazywala do objecia wladzy w
                                  Niemczech przez Hitlera a w ZSRR przez Stalina.
                                  • Gość: ja Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 22:42
                                    1 Ale dlaczego ministerstwo ma informować pracowników prywatnej firmy o kontroli. Informuje zarząd,a komu on przekaże to juz jego sprawa- tak więc zły adres do wyrażnych pretensji.
                                    2 Dobre zasady obowiązują zawsze. Może i dobrze gdyby naprawdę zamknięto tę uczelnię bo jak otworzy kierunek Prawo lub Etyka, mając takie podejście do tych dwóch dziedzin to włos się na głowie jeży
                                    • Gość: Kagan Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 22:44
                                      1. Pretensje mam tu do wladz WSHE/AHE, a nie do ministerstwa.
                                      2. A co z tysiacami pracownikow i studentow AHE? Widze, ze jestes
                                      rzecznikiem konkurencji...
                                      • Gość: ja Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 22:59
                                        W przeciwieństwie do ciebie nie jestem niczyim rzecznikiem.
                                        AHE na 99,9% nie zostanie zamknięta tylko zmuszona do zlikwidowania niby oddziałów. Część pracowników i studentów przejdzie do konkuencji ale to raczej problem zmniejszenia dochodów WSHE, a nie tych osób.
                                        • mr_kagan Re: Łódzka AHE do likwidacji? 23.07.09, 23:21
                                          1. Nie jestem rzecznikiem AHE, a tylko jej pracownikiem,
                                          ktory zreszta wyjezdza wkrotce za granice, aby pracowac na uczelni
                                          nie majacej nic wspolnego z AHE. Ale za duzo zawdzieczam AHE, aby
                                          spokojnie patrzec, jak sie ja niszczy...
                                          2. Ja emigruje, wiec nie przejde do konkurencji. Ale sporo
                                          pracownikow AHE zasili rzesze lodzkich bezrobotnych...
                                          • Gość: ja Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 23:41
                                            Spokojnie , większa ilość studentów na innych uczelniach spowoduje wzrost zatrudnienia pracowników. Po drugie biorąc pod uwagę dotychczasową rotację pracowników w WSHE/AHE (jak ktoś pracuje 2 lata to już straaaasznie długo) nie jest to chyba największy problem
                                            • mr_kagan Re: Łódzka AHE do likwidacji? 24.07.09, 07:47
                                              1. Niekoniecznie. Uczelnie, ktore przejma pracownikow z AHE po
                                              prostu zwieksza grupy studenckie i jeszcze bardziej obloza swych
                                              obecnych pracownikow. Niestety, ale w Polsce dopuszcza sie zbyt
                                              niski wspolczynnik pracownikow naukowych na studenta...
                                              2. Ja na AHE pracuje ponad 2 lata, a olbrzymia wiekszosc pracownikow
                                              naukowo-dydaktycznych, ktorych tam znam, pracuje tamze znacznie
                                              dluzej ode mnie.
                                              • Gość: ja Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.07.09, 08:11
                                                Tzn znaczy ,że jak WSHE Przestanie płacić zus i podatki to też nie
                                                będzie mozna zlikwidować bo daje ludziom pracę ? To nie PRL.
                                                • Gość: Kagan Perypatetycy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.09, 08:34
                                                  Za nieplacenie podatkow i skladek na ZUS to mozna oblozyc firme
                                                  karami. Jesli przekrocza one wartosc majatku firmy, to wtedy idzie
                                                  ona pod licytacje. Ale to nie ma nic wspolnego z tym, ze
                                                  ministerstwo decyduje, gdzie wolno uczyc
                                                  , a gdzie nie. Slyszales
                                                  o perypatetykach? Arystoteles nigdy by nie dostal w Polsce
                                                  pozwolenia na nauczanie, bo jak to mozna uczyc chodzac po parku?
                                                  perypatetycy [gr. peripátēsis ‘przechadzka’], uczniowie
                                                  Arystotelesa, nazywani tak ze względu na zwyczaj prowadzenia
                                                  wykładów i dysput filozoficznych podczas przechadzek (gr.
                                                  peripatoi);
                                                  encyklopedia.pwn.pl/lista.php?o=1&co=PERYPATETYCY
                                                  • Gość: ja Re: Perypatetycy IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.07.09, 09:12
                                                    Oczywiście ,że mógłby nauczać . Po prostu nie miałby statusu wyzszej
                                                    uczelni. O ile się nie mylę w starozytnej Grecji nie było dyplomów
                                                    ukonczenia wyższej uczelni.
                                                    Zlikwidujmy więc dyplomy wyższych uczelni ...... tylko czym
                                                    wtedy zajmie się AHE i jej wykładowcy. Będziesz chodził po parkach i
                                                    nauczał za miskę zupy , albo szukał sponsora?
                                                  • profzwdrhab Re: Perypatetycy 24.07.09, 09:23
                                                    Aluzju nie panial, a szkoda!
                                                    Arystoteles to tez czlowiek, musi cos jesc i gdzies mieszkac (to nie
                                                    Diogenes). A wiec jakby nie mial prawa do wydawania dyplomow, to by
                                                    nie mial sie z czego utrzymac w dzisiejszej, kapitalistycznej Polsce.
                                                    Uwazam, co juz pisalem, ze kazda uczelnia wyzsza powinna miec
                                                    pelna swobode w doborze programu, kadry i miejsc nauczania, a
                                                    gwarantem jakosci edukacji powinien byc tu (jak np. w USA) rynek
                                                    oraz dobrowolny panstwowy egzamin
                                                    , ktoremu mogli by sie
                                                    poddac absolwenci wyszych uczelni. Tylko ze co wtedy by robili
                                                    urzednicy z MNiSW?
                                                    Okazalo by sie, ze 100 osob wystarczy do jego
                                                    prowadzenia. A co z reszta?
                                                  • Gość: ja Re: Perypatetycy IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.07.09, 10:01
                                                    Aluzju poniał.Moim zdaniem odwowiedź wyraźnie na to wskazywała.
                                                    Skoro zakłada się uczelnie w Polsce znajac przepisy ,to albo sie ich
                                                    przestrzega ,albo dazy do zmiany przepisów. Nikt nikogo nie zmusza
                                                    do zakładania uczelni. jezeli systrm w Stanach tak odpowiada władzom
                                                    AHE to sa dwa wyjśćia ,
                                                    1 Dążyc do zmiany przepisów (lobby uczelni prywatnych jest ogromne)
                                                    2. Albo załozyć uczelnię w Stanach
                                                    W Stanach dostęp do broni jest dużo swobodniejszy niz u nas( nie
                                                    mówię czy to dobrze czy źle).My jednak mieszkamy w Polsce i mamy
                                                    przestrzegać naszego prawa . Smutne ale prawdziwe.
                                                  • Gość: Kagan Re: Perypatetycy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.09, 23:35
                                                    1. Nikt nikogo nie zmusza do dzialalnoici gospodarczej, ale to nie
                                                    znaczy, ze panstwo ma przeszkadzac w tejze dzialalnosci.
                                                    2. Lobby to inaczej korupcja (lapowki). O to ci chodzi?
                                                    3. Czemu nie bierzemy z USA tego co dobre (np. tamtejszy system
                                                    szkolnictwza wyzszego), tylko to, co jest w USA najgorsze
                                                    (narkotyki, gangi czy graffiti)?
                                                  • Gość: ja Re: Perypatetycy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.09, 17:24
                                                    1.Ale jak się wchodzi do gry na określonych zasadach to albo się do nich stosuje , albo dąży do zmiany, a nie "kantuje pod stołem"
                                                    2. Jeżeli dla ciebie lobbing to tylko łapówki nic na to nie poradzę ,że angielski parlament jest tak skorumpowany
                                                  • mr_kagan Re: Perypatetycy 26.07.09, 19:22
                                                    1. A jesli reguly gry sa niejasne, arbiter przekupny a zmiana regul
                                                    praktycznie niemozliwa, a grac sie jednak chce, to co?
                                                    2. Lobbying to glownie lapowki, podobnie jak marketing to glownie
                                                    reklama. I kazdy parlament jest z definicji skorumpowany, skoro
                                                    posel podlega dyscyplinie partyjnej, a nie dyscyplinie wyborcow.
                                                  • Gość: ja Re: Perypatetycy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.09, 19:30
                                                    1.Ale reguły sa jasne , tylko niestety uwierają. Jeżeli Arbiter jest przekupny to jest prokuratura, a zmiany reguł po prostu nikt nie próbuje bo łatwiej i taniej "kantować"
                                                    2 Takie samo gadanie jak to , że AHE wypuszcza gorszych absolwentów.
                                                  • mr_kagan Re: Perypatetycy 26.07.09, 19:41
                                                    Reguly sa b. niejasne, bowiem sa pisane przez prawnikow, dla
                                                    prawnikow, aby prawnicy mieli zajecie.
                                                  • Gość: ja Re: Perypatetycy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.09, 19:50
                                                    Tak się tłumacząc , doprowadzsz prawo do absurdu, Jak Ci jutro ukradna samochód(czego broń Boże Ci nie życzę) to wytłumacz sobie ,że ktoś inaczej interpretował prawo własności, a na dodatek uważał ,że jemu bardziej sie przyda
                                                  • Gość: Kagan Re: Perypatetycy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.09, 21:53
                                                    Zapewne nieswiadomie dales dobry przyklad - jesli ci ukradne
                                                    samochod, i policja mnie zlapie, to sie moge tlumaczyc, ze tylko
                                                    pozyczylem od ciebie ten samochod, zapominajac zapytac sie ciebie o
                                                    zgode. Za kradziez moga mnie sądzic tylko wtedy, gdybym chcial go
                                                    komus sprzedac...
                                                  • Gość: ja Re: Perypatetycy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.09, 22:00
                                                    To będzie odpowiadał za używanie bez woedzy własciciela . Ale nie będzie tłumaczył , że twoje auto bardziej należy się jemu bo miał cięzkie dzieciństwo i daleko do pracy/
                                                  • Gość: Kagan Re: Perypatetycy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.09, 09:00
                                                    OK. Ale widzisz, jak niejasne jest prawo, i jak wymaga ono
                                                    intepretacji. Idealnie, to prawo powinno byc interpetowane przez
                                                    niezalezne sądy
                                                    , ale gdzie znalezc niezaleznych sedziow?
                                                  • Gość: ja Re: Perypatetycy IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.07.09, 09:39
                                                    Prawo jest jakie jest ,co nie znaczy że należy pochwalać jego
                                                    łamanie bądź naginanie. Na całym swiecie nie ma idealnego prawa
                                                  • Gość: Kagan Re: Perypatetycy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.09, 09:42
                                                    Tyle, ze polskie prawo jest wsrod najgorszych na swiecie...
                                                  • Gość: ja Re: Perypatetycy IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.07.09, 09:54
                                                    Polskie uczelnie prywatne też do czołówki nie należą
                                                  • mr_kagan Re: Perypatetycy 27.07.09, 10:09
                                                    Zgoda. Brak im kapitalu i swobody dzialania.
                                                  • Gość: ja Re: Perypatetycy IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.07.09, 10:17
                                                    Złej baletnicy.....
                                                    Jakoś nie widze chęci pozyskania kapitału w inny sposób niz od
                                                    studentów ewentualnie na "mykach" prawnych
                                                    Żadna prywatna uczelnia nie dązy do zmiany prawa. łowienie ryb w
                                                    mętnej wodzie......
                                                  • Gość: Kagan Re: Perypatetycy nie w PL! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.09, 11:35
                                                    O co ci chodzi? Obecne polskie przepisy uniemozliwiaja
                                                    przeciez funkcjonowanie w Polsce dobrej uczelni wyzszej.
                                                    Polski sysytem szkolnictwa wyzszego i nauki oparty jest bowiem na
                                                    habilitacji, dozywotniej profesurze belwederskiej, modelu
                                                    kariery "od studenta do rektora na tej samej uczelni", czesto na tym
                                                    samym wydziale i na nieuznawaniu kwalifikacji nabytych na czolowych
                                                    uniwerytetach swiata. Stad mamy w Polsce jeden z najgorszych
                                                    systemow nauki i szkolnictwa wyzszego w Europie
                                                    (przeliczajac na
                                                    rozmiar gospodarki i ilosc ludnosci), i, co gorsza, nie ma mowy o
                                                    zmianie na lepsze, bowiem kazda probe reformy torpeduje, i to od
                                                    lat, mafia 'habilitowanych' profesorow belwederskich.

                                                    lech.keller@gmail.com
                                                  • Gość: JA Re: Perypatetycy nie w PL! IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.07.09, 12:09
                                                    Co to za potężne lobby starszych ludzi z którym nie moga poradzić
                                                    sobie dziesiatki prywatnych szkół wyższych ze stosunkowo duzym
                                                    kapitałem i ogromną rzesza studentów?
                                                    Po raz kolejny powtarzam , złe dziurawe prawo jest na rękę uczelniom
                                                    (aczkolwiek wykorzystywanie go w sposób zbyt kreatywny może okazać
                                                    się ryzykowne)
                                                  • Gość: Kagan Re: Perypatetycy nie w PL! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.09, 12:15
                                                    1. Te lobby (czyt. mafia) trzesie ministerstwem i najwazniejszymi
                                                    polskimi uniwersytetami oraz PAN.
                                                    2. Polskie prawo odnosnie szkolnictwa wyzszego jest na reke tylko
                                                    owej mafii profesorskiej. Aby je zmienic, trzeba najpierw przepedzic
                                                    te mafie.
                                                  • Gość: ja Re: Perypatetycy nie w PL! IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.07.09, 13:26
                                                    W koło Mcieju. To z innej beczki . Daj mi przykład inicjatywy
                                                    którejkolwiek szkoły prywatnej w celu zmiany prawa.I nie chodzi o
                                                    to ,czy sie udało ale czy npróbowali.
                                                  • Gość: Kagan Re: Perypatetycy nie w PL! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.09, 17:23
                                                    Nie bylem nigdy we wladzach zadnej prywatnej plskiej uczelni
                                                    wyzszej, wiec nie moge ci odpowiedziec na to pytanie. Obwim sie, ze
                                                    te uczelnie maja w Polsce zbyt slaba pozycje (za maly kapital), aby
                                                    sie z nimi liczono w ministerstwie.
                                                  • Gość: ja Re: Perypatetycy nie w PL! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.09, 18:08
                                                    Aha ,czyli nie wiesz, ale twierdzisz ,że na pewno mają za słabą pozycję . Nie rozsmieszaj mnie Mają taki kapitał ,że w kazdym ministerstwie by sie z nimi liczyli.
                                                    Ciagle twierdzisz ,że przepisy złe ,że zmiany blokowane ,tylko okazuje się ,że nikt nic nie blokuje bo nie ma czego blokować.
                                                    Cała twoja argumentacja oparta jest na tym ,ze prawo złe więc je trzeba łamać. To rodzice 6 latków nie posiadający zadnej organizacji ani kapitału są w stanie wymusić zmiane przepisów ,a wielkie uczelnie nie? To na cholerę Pan Makary Stasiak ma hall obwieszony zdjeciami z politykami z pierwszych stron gazet, na cholerę wypożycza im Patio na Debaty wyborcze i zaprasza ich na wykłady
                                                    Albo jesteś niezwykle naiwny ,albo cyniczny i traktujesz ludzi jak idiotów.
                                                  • mr_kagan Re: Perypatetycy nie w PL! 27.07.09, 18:52
                                                    1. Prywatne uczelnie w Polsce nie maja takich dojsc do wladzy,
                                                    jak np. profesorowie belwederscy, ktorzy trzesa polska nauka
                                                    .
                                                    Dla ciebie milion zl to kapital, ale aby sie z toba liczli w
                                                    rzadzie, to musisz miec miliardy zlotowek...
                                                    2. Nie rozsmieszaj mnie. Od 20 lat w Polsce nie moze byc zniesiona
                                                    habilitacja, ten PRLowski przezytek, a o zniesieniu profesury
                                                    belwederskiej czy uznawaniu dyplomow z czolowych panstw swiata nawet
                                                    sie w Polsce nie dyskutuje.
                                                    3. Nauczyciele szkol podstawowych i srednich nie maja tak silnego
                                                    lobby jak profesorowie belwederscy. Glowna przyczyna to ta, ze
                                                    nauczyciela mozna zwolnic z pracy, a profesora belwederskiego nie
                                                    .
                                                    4. Jak widac Pan Makary Stasiak podpadl komus waznemu w rzadzie
                                                    czy w ministerstwie
                                                    , i na nic sie mu zdadza te portrety
                                                    politykow...
                                                  • Gość: ja Re: Perypatetycy nie w PL! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.09, 19:39
                                                    1 Ale o jakie dojścia do władzy chodzi? Przecież nie wiesz nawet czy uczelnie występowały z jakimikolwiek propozycjami. jeszcze raz mówię RODZICE 6-LATKÓW ZNALEŹLI DOJŚCIE ?
                                                    2 A to już twoja prywatbna wojna
                                                    3 Nic nie mówiłem o nauczycielach szkół podstawowych i średnich(chyba wpadł Ci tekst z innego forum)
                                                    4 Jak zwykle spiskowa teoria dziejów. Czy jak byłeś w szkole to byłeś jednym z tych których nauczyciele pytali złosliwie właśnie wtedy kiedy akurat nie umieli?
                                                  • mr_kagan Re: Perypatetycy nie w PL! 27.07.09, 19:58
                                                    1. Rodzice dzieci w wieku szkolnym maja wplyw na nauczycieli, ale
                                                    studenci nie maja wplywu na profesure belwederska. Rozumiesz te
                                                    roznice?
                                                    2. Przeciez widac tu wyrazna wojne o studenta w warunkach
                                                    zmniejszajacej sie ilosci absolwentow szkol srednich
                                                    . A jak sie
                                                    rynek kurczy, to walka miedzy konkurentami staje sie czesto bardzo
                                                    nieczysta.
                                                    3. Daruj sobie te ataki ad personam. Ocenami nigdy sie nie
                                                    przejmowalem - ani w szkole, ani na studiach...
                                                  • Gość: ja Re: Perypatetycy nie w PL! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.09, 20:27
                                                    1 Ale rodzice wymusili zmianę przepisów(pójście 6 latków do szkoły) na ministerstwie ,a nie na nauczycielach . Przespałeś to?
                                                    2 Wshe walczyła nieczysto w stosunku do konkurencji kiedy zakładała punkty rekrutacyjne
                                                    3 Nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi trudno. Ale nie udawaj wrażliwca bo sam posądzałeś mnie o szkalowanie AHE za pieniądze (aczkolwiek nie podałeś nigdy przykładu), jak również pogardliwie (kontekst) wypowiadałeś się o szkołach które być moze kończyłem. Niech pierwszy rzuci kamieniem kto sam jest bez winy.
                                                  • mr_kagan Re: Perypatetycy nie w PL! 27.07.09, 21:47
                                                    1. Wymusili na ministerstwie, bowiem nie bylo w tym przypadku
                                                    zadnego lobby profesorskiego do zwalczenia, jak to jest np. w
                                                    przypadku habilitacji.
                                                    2. No coz, to prawo wielkiego...
                                                    3. Nie uwazam sie za ideal, i przepraszam, jesli sie czujesz
                                                    urazony ma wypowiedzia.
                                                  • Gość: ja Re: Perypatetycy nie w PL! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.09, 21:56
                                                    1 znowu prywatna wojna(z lobby profesorskim)
                                                    2 jest prawo wielkiego ...i jest prawo ministewrstwa
                                                    3 Nie poczułem sie urazony ,ale przyznam ,że drazni mnie twoje przewrażliwienie ,gdyz mioim zdaniem nie daję ku temu powodów.
                                                    $. Proponuje zakończyć dyskusję gdyz AHE PRZEDSTAWIŁA PROGRAM NAPRAWCZY MINISTERSTWU I JA JUŻ ŻADNYCH UWAG NIE MAM I ZYCZĘ JEJ WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO
                                                  • mr_kagan Re: Perypatetycy nie w PL! 27.07.09, 22:07
                                                    OK. Koncze wiec dyskusje z Toba. Zycze ci i AHE all the best!
                                        • Gość: studentkaFA AHE (WSHE) najlepszą prywatną uczelnią w Polsce IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.07.09, 23:48
                                          "ja" to ty jesteś z konkurencji i dopisujesz bzdurne komentarze (w
                                          dodatku używając kilku pseudonimów).
                                          AHE nie ma się czego obawiać, była, jest i będzie najlepszą uczelnią
                                          prywatną w Polsce!
                                          • Gość: ja Re: AHE (WSHE) najlepszą prywatną uczelnią w Pols IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.09, 00:04
                                            brak snu , czy objawy paranoi?
                                            • mr_kagan Re: AHE (WSHE) najlepszą prywatną uczelnią w Pols 24.07.09, 07:51
                                              Daj sobie "ja" spokoj z tymi atakami ad personam -
                                              widac, ze brakuje ci argumentow ad rem...
                                              Gość portalu: ja napisał(a): brak snu , czy objawy paranoi?
                                              • Gość: ja Re: AHE (WSHE) najlepszą prywatną uczelnią w Pols IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.07.09, 08:14
                                                Spiskowa teoria dziejów jest klasycznym objawem paranoi. Założenie
                                                kto nie z nami ten przeciw nam też znamy z poptrzednich czasów.
                                                Dewiza WSHE "Miej odwagę być mądrym"
                                                • Gość: Kagan Re: AHE (WSHE) najlepszą prywatną uczelnią w Pols IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.09, 08:35
                                                  Znow uzywasz argumentacji ad personam? Walka o rynek to jeden
                                                  z przejawow konkurencji w kapitalizmie rynkowym. Wyraznie jestes
                                                  tuba konkurentow AHE...
                                            • Gość: studentkaFA Re: AHE (WSHE) najlepszą prywatną uczelnią w Pols IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.07.09, 18:15
                                              ... a nie wiem co ci dolega... pewnie i jedno i drugie...
                                              • Gość: ja Re: AHE (WSHE) najlepszą prywatną uczelnią w Pols IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.09, 17:58
                                                Ale ja odnoszę się do twoich argumentów, a nie do tego czy ktoś ci za nie płaci , ani skąd jesteś. Jeżeli zamiast odpowiadać na moje argumenty usiłujesz je zdyskredytować rzucając na mnie oskarżenia , uznałem ,że nie musi to wynikać ze złej woli ,a z powodów obiektywnych.
                                          • mr_kagan Re: AHE (WSHE) najlepszą prywatną uczelnią w Pols 24.07.09, 07:49
                                            1. "ja" jest na 99% rzecznikiem konkurencji, ktora z wiadomych
                                            powodow chce zniszczyc AHE.
                                            2. AHE nie jest jeszcze najlepszą uczelnią prywatną w Polsce, ale na
                                            pewno jest w ich scislej czolowce...
                                            • Gość: ja Re: AHE (WSHE) najlepszą prywatną uczelnią w Pols IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.07.09, 08:16
                                              Kochani użyjcie jakiś sensownych argumentów za chwilę dowiem się ,że
                                              jestem : agentem służb, żydem , cyklistą , pedofilem, sodomitą
                                              itp ,itd. Tylko jaki ma to związek ze sprawą?
                                              • Gość: Kagan Re: AHE (WSHE) najlepszą prywatną uczelnią w Pols IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.09, 08:37
                                                Nie, po prostu ci placa za szkalowanie AHE. Nie musisz w tym
                                                celu byc ani żydem, ani cyklistą, ani pedofilem czy też sodomitą.
                                                • Gość: ja Re: AHE (WSHE) najlepszą prywatną uczelnią w Pols IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.07.09, 10:17
                                                  Podaj choć jeden z moich postów szkalujacy AHE (owszem zdażają się
                                                  tutaj posty ostre ,ale nie moje).
                                            • Gość: ja Re: AHE (WSHE) najlepszą prywatną uczelnią w Pols IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.07.09, 09:07
                                              Boże , co za czarno biały obraz swiata. Czy ludzie dziela się na
                                              tych którym płaci AHE za obronę uczelni i na tych którym płaci
                                              konkurencja za krytyczny stosunek do jej praktyk ? Pa raz kolejny
                                              mówię sa to objawy zwykłej paranoi. Moja polemika z toba i
                                              stdentkaFA nie wynika z tego ,że ktos mi za to zapłacił . Po prostu
                                              sie z wami nie zgadzam.
                                              Notabene żałuję ,że AHE nie ma ochoty aby wznieśc się na taki
                                              poziom ,że maturzysta z doskonale zdaną maturą w pierwszej
                                              kolejności składa papiery na płatne studia w AHE, a jak się nie
                                              dostanie bo inni byli lepsi to idzie na darmowe na uczelnię publiczną
                                              • profzwdrhab AHE (WSHE) najlepszą prywatną uczelnią w Polsce? 24.07.09, 09:17
                                                Ja nie jestem apologeta AHE, ja tylko ja bronie przed
                                                nieuzasadnionymi
                                                atakami
                                                . I nikt mi za te obrone
                                                nie placi
                                                .
                                                I zgoda, AHE, jak kazda polska uczelnia, powinny podniesc swoj
                                                poziom nauczania tak, aby studenci z zagranicy, nie tylko z Polski,
                                                chcieli na niej studiowac
                                                , i to za pelna odplatnoscia. Ale ten
                                                problem dotyczy nie tylko AHE, ale takze takze UŁ, oraz UW i UJ,
                                                jako iz Polska ma najmniejszy w UE odsetek studentow zagranicznych
                                                ...
                                                lech.keller@gmail.com
                                                • Gość: ja Re: AHE (WSHE) najlepszą prywatną uczelnią w Pols IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.07.09, 10:05
                                                  1.Ale nie dyskutujemy o niskim poziomie nauczania tylko o omijaniu
                                                  prawa.
                                                  2. Co szkodzi AHE wyznaczyć wyższe standardy będące wzorem dla
                                                  innych nuczelni? Oczywiście początkowo dochody spadną , trzeba
                                                  bedzie zacisnąć pasa , ale w końcowym rozrachunku to się opłaci. Nie
                                                  trzeba będzie pisać " AHE najlepszą uczelnią jest" po prostu będzie.
                                                  • Gość: Kagan Re: AHE (WSHE) najlepszą prywatną uczelnią w PL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.09, 23:38
                                                    1. Obecne polskie prawo wyraznie dyskryminuje prywatne uczelnie.
                                                    2. Latwo jest doradzic "przejsciowe zmniejszenie dochodow". Zauwaz,
                                                    ze AHE, jak rzadko ktora polska uczelnia prywatna, inwestuje w
                                                    infrastrukture. A to kosztuje...
                                                  • Gość: ja Re: AHE (WSHE) najlepszą prywatną uczelnią w PL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.09, 17:36
                                                    1. Obecne prawo obowiązuje od ponad 15 lat, więc chyba AHE nie jest nim zaskoczona
                                                    2.Cięzko powiedzieć w jaką infrastrukturę inwestuje AHE, gdyż jest częścią dosyć dużej grupy firm (Polkon, PKS Kozienice, Radom (fabryka samochodów), Molo (centra konferencyjne),Fabryka Mediów,Inkubatory przedsiębiorczości a nad tym wszystkim IPT). W takim układzie nie wiadomo na ile pieniądze płynące od studentów idą na rozwój AHE , a na ile na rozwój tych firm.
                                                  • mr_kagan Re: AHE (WSHE) najlepszą prywatną uczelnią w PL 26.07.09, 19:17
                                                    1. Prawo sie ciagle zmienia.
                                                    2. I co w tym zlego? Ze ta sama grupa kompanii ma i uczelnie wyzsze
                                                    i zaklady przemyslowe?
                                                  • Gość: ja Re: AHE (WSHE) najlepszą prywatną uczelnią w PL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.09, 19:40
                                                    1.Ale te przepisy chyba niespecjalnie bo sam mówiłeś ,że jest żywcem wzięte z poprzedniego systemu(albo tak mi się wydaje)
                                                    2.Absolutnie nic, tylko nie demonizujmy tych inwestycji (brak chociażby sali sportowej z prawdziwego zdarzenia)
                                                  • mr_kagan Re: AHE (WSHE) najlepszą prywatną uczelnią w PL 26.07.09, 19:43
                                                    1. Cale polskie prawo jest do niczego, a prawo odnosnie szkolnictwa
                                                    wyzszego szczegolnie jest do niczego.
                                                    2. Nie od razu Krakow zbudowano!
                                                  • Gość: ja Re: AHE (WSHE) najlepszą prywatną uczelnią w PL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.09, 19:52
                                                    1.Takie samo gadanie jak to ,że prywatne uczelnie uczące za pieniądze zajmują się sprzedażą dyplomów
                                                  • Gość: Kagan Re: AHE (WSHE) najlepszą prywatną uczelnią w PL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.09, 21:51
                                                    Panstwowe tez sprzedaja dyplomy, np. na studiach innych niz dzienne.
                                                    I tylko od wladz uczelni zalezy, czy dana uczelnia jest uczelnia
                                                    prawdziwa, czy tez tylko fabryka dyplomow (degree mill)...
                                                  • Gość: ja Re: AHE (WSHE) najlepszą prywatną uczelnią w PL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.09, 21:57
                                                    Z mojej wypowiedzi nie wynikało ,że uczelnie sprzedają dyplomy, chodziło o to ,że gadanie ,że całe prawo jest złe jest tak samo mądre jak to ,że wszystkie uczelnie sprzedają dyplomy
                                                  • Gość: Kagan Re: AHE (WSHE) najlepszą prywatną uczelnią w PL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.09, 09:03
                                                    Cale prawo nie jest zle, ale wymaga ono gruntownej naprawy.
                                                    To tak, jakbys mials samochod z dobra tapicerka, dobra klimatyzacja
                                                    i super radiem z odtwarzaczem CD, ale z luzami w kierownicy,
                                                    cieknacymi hamulcami i dymiacym silnikiem. Caly nie jest niby zly,
                                                    bo sa w nim dobre czesci, niemniej jako calosc jest on do
                                                    niczego
                                                    ...
                                                  • Gość: ja Re: AHE (WSHE) najlepszą prywatną uczelnią w PL IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.07.09, 09:36
                                                    Idąc twoim tokiem rozumowania
                                                    Cale AHE nie jest zle, ale wymaga ono gruntownej naprawy.
                                                    To tak, jakbyś miał samochod z dobrą tapicerką, dobrą klimatyzacją
                                                    i super radiem z odtwarzaczem CD, ale z luzami w kierownicy,
                                                    cieknącymi hamulcami i dymiacym silnikiem. Caly nie jest niby zły,
                                                    bo są w nim dobre czesci, niemniej jako całosc jest on do
                                                    niczego
                                                    Zaznaczam ,że to nie mój tok myślenia. Nie stosujmy podwójnych
                                                    standardów w ocenie działań ministerstwa i AHE
                                                  • Gość: Kagan Re: AHE (WSHE) najlepszą prywatną uczelnią w PL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.09, 09:45
                                                    AHE jest prywatna firma, wiec ocenia sie ja inaczej niz
                                                    ministerstwo, ktore jest organem administracji panstwowej.
                                                    Ministerstwo intrperetuje prawo i jej stosuje, AHE podlega zas
                                                    ministerstwu. AHE nie ma wplywu na ministerstwo, a ministerstwo
                                                    moze nawet zamknac AHE.
                                                  • Gość: ja Re: AHE (WSHE) najlepszą prywatną uczelnią w PL IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.07.09, 09:53
                                                    KANT jest KANTEM i koniec. Prywatna firma nie może kantować tak
                                                    samo jak ministerstwo . Oczywiście jezdżacy po pijaku policjant
                                                    budzi w nas wieksza odrazę , ale nie jest usprawiedliwieniem dla
                                                    pijanego przykładowego "kowalskigo" za kółkiem.
                                                  • mr_kagan Re: AHE (WSHE) najlepszą prywatną uczelnią w PL 27.07.09, 10:12
                                                    Bez przesady. W Polsce (i nie tylko) przepisy sa takie, ze nie da
                                                    sie prowadzic zyskownej dzialalnosci gospodarczej bedac na 100% w
                                                    zgodzie z przepisami
                                                    . Kazdy, kto ma chocby troche pojecia o
                                                    biznesie, wie to doskonale.
                                                  • Gość: ja Re: AHE (WSHE) najlepszą prywatną uczelnią w PL IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.07.09, 10:21
                                                    Zyskownej to znaczy jakiej ? 100% , 200%,1000% zysku. W ciągu 15 lat
                                                    ze szkółki miesczącej się w jednej salce na rewolucji powstało
                                                    imperium finansowe(i nic w tym złego). Może można było trochę
                                                    mniej , ale trochę uczciwiej (polecam film Jerry Mcguirre)
                                                  • Gość: Kagan Re: AHE (WSHE) najlepszą prywatną uczelnią w PL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.09, 11:28
                                                    Niestety, w biznesie jest czesto tak, ze albo dobry zysk, albo
                                                    uczciwosc. Etyka w biznesie to niestety jest oksymoron - albo
                                                    masz biznes i zyski, albo postepujesz etycznie i nie masz zyskow
                                                    wiec tracisz biznes. Niestety, w tym przypadku terium non datur
                                                    .
                                                  • Gość: ja Re: AHE (WSHE) najlepszą prywatną uczelnią w PL IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.07.09, 12:04
                                                    Ale to ,że prowadzi się biznes nie jest przepustką do nieuczciwości.
                                                    Podejmuje się ryzyko, i ponosi jego konsekwencje. (ryzykiem w tym
                                                    przypadku jest niuczciwość)
                                                    Poraz kolejny powtarzam NIE MAM PRESTENSJI O TO ,ŻE
                                                    AHE "KOMBINOWAŁA" Z PUNKTAMI REKRUTACYJNYMI. MAM PRETENSJE ,ŻE NIE
                                                    CHCE ZMIENIC PRAKTYKI.
                                                  • Gość: Kagan Re: AHE (WSHE) najlepszą prywatną uczelnią w PL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.09, 12:19
                                                    1. Widac, ze z biznesem nie masz nic wspolnego. Nigdzie na
                                                    swiecie nie da sie prowadzic biznesu jednoczesnie zyskownie i
                                                    jednoczesnie etycznie i w zgodzie z obwiazujacym prawem, a
                                                    szczegolnie
                                                    nie da sie tego robic w Polsce.

                                                    2. Mysle, ze AHE chce zmienic te praktyki. Przeciez
                                                    ostatnio otworzyla nowe filie i wydzialy zamiejscowe, aby zadowolic
                                                    ministerstwo.
                                                  • Gość: ja Re: AHE (WSHE) najlepszą prywatną uczelnią w PL IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.07.09, 13:31
                                                    1 Równie dobrze mozna powiedziec ,ze jedyny biznes z jaim Ty masz do
                                                    czynienia to biznes przestępczy. Załozenie biznesu zawsze było
                                                    takie :TYLKO PIERWSZY MILION TRZEBA UKRAŚĆ . I na to uważam ,że
                                                    jeszcze mozna przymknąć oko ,ale w którymś momencie niestety
                                                    dość.Ciągle uzasadniasz ,że wszyscy kradną.
                                                    2. Ale nie zamknęła pozostałych punktow rekrutacyjnych
                                                  • Gość: kagan Re: AHE (WSHE) najlepszą prywatną uczelnią w PL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.09, 17:21
                                                    1. Pierwszy milion trzeba ukrasc "nielegalnie", aby rozpoczac
                                                    dzialnosc gospodarcza na wieksza skale niz detaliczny handel natka
                                                    pietruszki na bazarze. A pozniej mozna juz okradac swych
                                                    pracownikow "legalnie"
                                                    , zyjac z nieoplaconej czesci wynikow ich
                                                    pracy (tzw. wartosc dodatkowa u Marksa).
                                                    2. Ja tez uwazam, ze AHE ma za duzo filii (obojetnie jak je
                                                    nazwac) w terenie. Powinna sie skoncentrowac na Lodzi i wiekszych
                                                    miastach powiatowych regionu (np. Sieradz, Kalisz, Konin, Wielun czy
                                                    Opoczno).
                                                  • Gość: ja Re: AHE (WSHE) najlepszą prywatną uczelnią w PL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.09, 18:12
                                                    1 Nie komentuje , tak delikatnie mówiąc "dziwnej "interpretacji każdego przedsiębiorcy jako złodzieja nie słyszano od 1917 roku
                                                    2. To o co cały spór skoro o to samo chodzi ministerstwu?
                                                  • mr_kagan Re: AHE (WSHE) najlepszą prywatną uczelnią w PL 27.07.09, 18:56
                                                    1. Przeczytaj jakis dobry podrecznik z historii mysli ekonomicznej
                                                    albo jakas dobra ksiazke o ekonomii politycznej K. Marksa, a dowiesz
                                                    sie, skad pochodzi zysk przedsiebiorcy.
                                                    2. Ministerstwu chodzi o zastraszenie Stasiaka, aby nie byl az tak
                                                    wielka konkurencja dla uczelni prywatnych, ktore sa bardziej niz AHE
                                                    mile P. Minister, zreszta b. rektor prywatnej uczelni...
                                                  • Gość: ja Re: AHE (WSHE) najlepszą prywatną uczelnią w PL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.09, 19:47
                                                    1 Dziwnie myslałem ,że z zainwestowanego kapitału , no ale może głupi jestem.
                                                    2 Jaki ty jesteś przenikliwy .Pracujesz na uczelni, ale nie wiesz nic o jej działaniach .Jak Ci zadać jakiekolwiek konkretne pytanie to zasłaniasz się niewiadzą.
                                                    Nie pracujesz w ministerstwie , ale dokładnie wiesz o jego działaniach . Wiesz o intencjach ,celach co najmniej jakbyś brał udział w jakiś tajnych naradach
                                                  • mr_kagan Re: AHE (WSHE) najlepszą prywatną uczelnią w PL 27.07.09, 20:02
                                                    1. Jak moze kapital cokolwiek tworzyc "sam z siebie"? I z czego sie
                                                    bierze ten kapital? Czy naprawde wierzysz, ze pieniadz zlozony w
                                                    banku nagle zaczyna sie, "sam z siebie", rozmanazac?
                                                    Niby jak?
                                                    2. A skad mam wiedziec? Nie jestem przeciez w jej wladzach.
                                                    3. O ministerstwie wiem wiecej, bo to jest instytucja publiczna,
                                                    ktora sie nie moze, jak prywatna firma, zaslaniac tajemnica handlowa.
                                                  • Gość: ja Re: AHE (WSHE) najlepszą prywatną uczelnią w PL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.09, 20:34
                                                    1 Przyjęliśmy obydwaj ,że pierwszy milion można ukraść, można również zarobić pracując u kogoś, można odziedziczyć . Ale to znowu nie na temat
                                                    2 W koło Macieju. To czemu mówisz ,że ktoś blokuje zmiany?
                                                    3 I puublicznie ogłasza się o łapówkach ,lobbingu , pomaganiu zaprzyjaźnionym uczelniom, blokowaniu zmian. Hmm ciekawe w którym biuletynie ukazują się te informacje , A może są na stronie?
                                                  • mr_kagan Re: AHE (WSHE) najlepszą prywatną uczelnią w PL 27.07.09, 21:50
                                                    1. Zmiany w polskim szkolnictwie wyzszym blokuje od wielu lat mafia
                                                    profesorska, ktora swe doktoraty i habilitacje w wiekszosci porobila
                                                    w PRLu, czesto z ekonomii politycznej socjalizmu czy z
                                                    socjalistycznego prawa (np. pracy).
                                                    2. Polecam np. NFA (www.nfa.alfadent.pl/).
      • profzwdrhab Re: Łódzka AHE do likwidacji? 23.07.09, 10:30
        Elementarna logika mowi nam, ze cofnięcie pozwolenia na
        utworzenie danej uczelni = likwidacja (przymusowe zamkniecie) tejze
        uczelni
        . No coz, jaka P. miniter, taki jej rzecznik... :(
        • Gość: ja Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.07.09, 10:35
          logika mówi: wszczęcie procedury to nie jej zakończenie i decyzja o
          cofnięciu pozawolenia
          • Gość: Kagan Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 17:00
            Logika mowi, ze rozpoczecie takiej procedury daje bardzo wyrazny
            sygnal, ze z dana uczelnia dzieje sie cos fundamentalnie zlego
            .
            Jakie szanse ma rynku pracy lekarz czy adwokat, wobec ktorego
            rozpoczeto podobne postepowanie dyscyplinarne, i zostalo to
            publicznie ogloszone wsrod jego klientow: obecnych i potencjalnych?
            Zadne. I nawet jak zostanie pozniej w pelni oczyszczony z
            zarzutow, to straci klientow i reputacje, a odzyskac klientow i
            reputacje bedzie mu (jej) bardzo trudno
            (praktycznie bedzie to
            niemozliwe)...
            • Gość: ja Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 17:42
              To ryzyko prowadzenia biznesu. Biznes nie jest dla grzecznych pensjonarek. Na dodatek jakby WSHE miała bardzo wysoką reputację to tego typu postępowanie na pewno by mu nie zaszkodziło.
              • mr_kagan Re: Łódzka AHE do likwidacji? 23.07.09, 17:44
                Kazdej uczelni zaszkodzila by taka informacja. Ryzyko
                prowadzenia biznesu nie oznacza, ze biznes jest na 100% lasce i
                nielasce urzednikow i politykow...
                • Gość: ja Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 17:56
                  prowadzenie biznesu polega na tym ,że wszyscy działają w jednakowych warunkach , a nie szuka się kruczków aby być uprzywilejowanym.
                  Wyobraź sobie mecz piłkarski w którym jeden z trenerów stwierdza ,że skoro bramkarz w polu karnym może złapać piłkę , to on wystawia drużynę 11 bramkarzy i każdy z nich może złapać piłkę w polu karnym. Czy jest to uczciwe w stosunku do przeciwnika?
                  • Gość: Kagan Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 20:40
                    Tyle, ze dzis w sektorze polskiego szkolnictwa wyzszego oszukuja
                    wszyscy
                    , a lodzka AHE zostala kozlem ofiarnym,
                    jako najwieksza polska prywatna uczelnia z naprawde dobrym
                    zapleczem. Obok mnie na Zoliborzu jest mieszczaca sie doslownie w
                    barakach tzw. Wyzsza Szkola Komunikowania i Mediow Spolecznych im
                    Xiecia Giedroycia, a na ul. Ogrodowej w Warszawie, w sklepiku z
                    frontu i miszkaniu na pieterku miesci sie tzw. Wyższa Szkoła
                    Turystyki i Języków Obcych. Pracowalem tez (na zlecenie) u dr hab.
                    Pomianka w WSIiZ (tzw. Wyzsza Szkola Informatyki i Zarzadzania) w
                    Rzeszowie - 'uczelni' znanej glownie z tego, ze byla ona przykrywka
                    dla ukrainskich cor koryntu, ktore sobie zalalatwily 100% legalny
                    pobyt w Polsce jako studentki owej WSIiZ... Ale ministerstwo nie
                    bada warszawawskiej Wyzszej Szkoly Komunikowania i Mediow
                    Spolecznych im Giedroycia czy tez rzeszowskiej WSIiZ, bo to widac za
                    male sa plotki...
                    • Gość: ja Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 20:57
                      To może skoro AHE ma takie zaplecze i wypracowaną markę to nie godzi się stosowć praktyk szkół mieszczących sie w barakach. MA już na tyle silną pozycję i status ( w końcu AKADEMIA), że po prostu w złym guście jest stosować dawne metody .Utrzyma się przecież już bez tego. Szlachectwo zobowiązuje. W końcu życzliwiej patrzymy na staruszkę kradnącą w sklepie bułkę niż na człowieka obwieszonego złotem kradnącego taką samą bułkę.
                      A nawiasem mówiąc używanie argumentu wszyscy kradną to też coś ukradnę jest chyba nie na miejscu. Mówimy tu o cywilizacji, czystych toaletach , a chcemy promować oszustwa i to gdzie .. na uczelni. Czy jak złapiesz studenta na ściąganiu to przymykasz na to oko bo ściąganie w Polskich szkołach to norma, a temat egzaminu jest głupi i nikomu nie potrzebny (chociaż zgodny z programem)
                      • Gość: Kagan Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 21:06
                        1. OK. Ja nigdzie nie pochwalalem tych praktyk AHE, a tylko chcialem
                        zwrocic uwage, ze AHE zostala wybrana na kozla ofiarnego,
                        choc jest w Polsce wiele uczelni, na ktore ministerstwo powinno
                        zwrocic uwage, zanim sie wzielo za AHE.
                        2. Tez zgoda , ale ja nie usprawiedliwialem w ten sposob AHE, a
                        tylko chialbym, aby ministerstwo zajelo sie na poczatek
                        prawdziwie Mickey Mouse uczelniami
                        , a nie AHE, ktora ma
                        swoje problemy i niedociagniecia, ale jest prawdziwa wyzsza
                        uczelnia, czego nie mozna powiedziec np. o rzeszowskiej WSIiZ czy
                        tez warszawskiej "uczelni" im. Xiecia Giedroycia...
                        • Gość: ja Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 21:14
                          1.Czy przyjmiesz tłumaczenie studenta ,że ściągali wszyscy więc czemu tylko on został ukarany?
                          2. Skoro AHE jest lepsza to powinna chyba świecić przykładem . W końcu ma ponad trzydzieści tysięcy studentów - jaki daje im przykład?
                          • profzwdrhab Re: Łódzka AHE do likwidacji? 23.07.09, 21:20
                            1. U mnie studenci nie sciagaja.
                            2. Nobody is perfect...
                            • Gość: ja Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 21:28
                              1. O Swięta naiwmności, bądź ślepoto
                              2. Argument może i dobry ,ale nie każdy jest Osgood'em który wybacza wszystko.Skoro największa polska uczelnia nie jest w stanie utrzymać pewnych standartów przyzwoitości to może należy ją dla przykładu ukarać
                              • Gość: Kagan Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 22:14
                                Ukaze sie nie uczelnie, a jej, (na ogol) Bogu ducha winnych,
                                studentow i pracownikow. Kowal zawinil, Cygana powiesza... :(
                                • Gość: ja Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 22:35
                                  Idąc tym tokiem rozumowania złodzieje samochodów dają pracę warsztatom blacharskim i lakierniczym, a ludziom dostęp do tanich części. Tak więc zalegalizujmy kradzieże samochodów.
                                  • Gość: Kagan Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 22:41
                                    Stosujesz tu metode "man of straw". Przypisujesz mi
                                    ekstremistyczne poglady, ktore latwo jest pozniej osmieszyc.
                                    Ja nie pochwalam zlodziejstwa, ale sam pamietam z pobytu w
                                    RPA prawa ograniczjace swobody osob z powodu koloru ich skory. Czy
                                    uwazasz, ze bedac w RPA w roku 1982 powinienem zglosic na policje
                                    murzyna, ktory usiadl na lawce "tylko dla bialych", bo tak wymagalo
                                    prawo wowczas obowiazujace w RPA?
                                    Nawet w LWP (SW SGPiS) uczono mnie, ze zolnierz moze odmowic
                                    wykonania rozkazu niezgodnego np. z Konwencjami Genewskimi, czyli
                                    wyzszym prawem...
                                    • Gość: ja Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 22:47
                                      Jeżeli nasze prawo jest nizgodne z międzynarodowym - to prosze zgłosić do trybunału w strasburgu.
                                      Afrykanin (bo tak jest teraz politycznie nazywać rdzennego mieszkańca czarnego lądu)nie siadał na tej ławce w celach zarobkowych
                                      • mr_kagan Re: Łódzka AHE do likwidacji? 23.07.09, 23:17
                                        1. Strasburg jest ostateczna instancja, i aby do niego
                                        apelowac, trzeba najpierw przegrac w Sądzie Najwyzszym, a to zajmuje
                                        dlugie lata...
                                        2. Wole swojskiego murzyna. I nie wazne z jakiego powodu naruszal
                                        on prawo
                                        - wazne, ze naruszal. I czy bys w latach 1939-1945
                                        zglaszal do Gestapo Zydow, ktorzy wbrew obowiazujacemu wowczas w GG
                                        prawu, ukrywali sie poza gettem?
                                        • Gość: fa Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 23:33
                                          Dajesz przykłady łamania prawa przez obywateli w państwach totalitarnych.Niestety (albo stety) mamy demokrację i nie ma żadnego uzasadnienia dla łamania prawa na dodatek w celu wzbogacenia się.
                                          • mr_kagan Re: Łódzka AHE do likwidacji? 24.07.09, 07:43
                                            Jaka demokracje mamy? Zartujesz chyba. W PRLu mielismy demokracje
                                            socjalistyczna, teraz mamy demokracje burzuazyjna, czyli tez
                                            przymiotnikowa, czyli po prostu mamy pseudodemokracje (tzw.
                                            demokracje przedstawicielska). "Demokratyczne" USA napadly ostatnio
                                            na Irak i Afganistan, zabily tam mnostwo, ludzi, rozkradly i
                                            zniszczyly irackie dziela sztuki, i nikt nie zostal, jak dotad,
                                            potawiony przed sądem za te zbrodnie. A Polska czynnie wspiera obie
                                            te agresje, wiec nie mozna mowic, ze dzisiejsza Polska jest
                                            panstwem prawa
                                            ...
                                            • Gość: ja Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.07.09, 08:35
                                              Ręce opadają . Akademiccy pracownicy dydaktyczni majacy być wzorem
                                              dla swoich studentów usprawiedliwiają łamanie prawa , krętactwa i
                                              oszustwa i to nie dla jakis wyzszych celów, ale dla garści
                                              srebrników. Wstyd drodzy Państwo. Szczerze mówiac jezeli Pan Makary
                                              Stasiak ma się czego wstydzić to przede wszystkim swoich obrońców.
                                              • Gość: Kagan Perypatetycy nie w Polsce! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.09, 08:41
                                                Znow atakujesz mnie ad personam? Gdzie ja niby
                                                usprawiedliwiam łamanie prawa, krętactwa i oszustwa?
                                                Ja tylko krytykuje zle prawo, ktore w Polsce uniemozliwiloby
                                                Arystotelesowi prowadzenie wykladow podczas przechadzek po parku
                                                .
                                                Perypatetycy [gr. peripátēsis ‘przechadzka’], uczniowie
                                                Arystotelesa, nazywani tak ze względu na zwyczaj prowadzenia
                                                wykładów i dysput filozoficznych podczas przechadzek (gr.
                                                peripatoi);
                                                encyklopedia.pwn.pl/lista.php?o=1&co=PERYPATETYCY
                                                • Gość: ja Re: Perypatetycy nie w Polsce! IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.07.09, 08:58
                                                  Ale ciągle uzasadniasz ,że skoro prawo jest złe to nie należy go
                                                  przestrzegać. A może to uczelnie nie chcą zmian które
                                                  uzywilizowałyby warunki gdyż łatwiej "łowi się ryby w mętnej wodzie"
                                                  • profzwdrhab Re: Perypatetycy nie w Polsce! 24.07.09, 09:12
                                                    Nie, ja nie zachecam do nieprzestrzegania prawa, ja tylko
                                                    usprawiedliwiam tych, ktorzy omijaja glupie i bezsensowne przepisy
                                                    .
                                                    Z jakiej racji urzdnicy ministerialni maja dyktowac uczelniom, gzie
                                                    one moga, a gdzie nie moga prowadzic zajec ze studentami?

                                                    Wprowadzmy egzamin panstwowy dla licencjatow i magistrow, na
                                                    wzor panstwowej matury, i jednoczesnie pozwolmy uczelniom wyzszym
                                                    uczyc tak, jak to one, a nie urzednicy z ministerstwa, uwazaja za
                                                    stosowne. Niestety, w Polsce wciaz mamy myslenie sanacyjno-
                                                    komunistyczne
                                                    , ktore paralizuje wszelakie proby postepu...
                                                  • Gość: ja Re: Perypatetycy nie w Polsce! IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.07.09, 10:13
                                                    Usprawiedliwianie jest zachęcaniem, naprawdę nie rozmawiasz z
                                                    idiotą.Uczenie relatywizmu moralnego na uczelni jest po prosytu
                                                    szkodliwe.
                                                    Przepisy o szkolnictwie wyższym są takie same od piętnastu lat.
                                                    Zkładając pietnaście lat temu uczelnię zaakceptowało się warunki w
                                                    których bedzie się działać.
                                                    Zakładanie uczelni nie jest obowiazkowe.
                                                  • Gość: Kagan Re: Perypatetycy nie w Polsce! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.09, 23:41
                                                    1. Kazdy system etyczny jest wzgledny. Nie ma bezwglednego
                                                    dobra czy zla. Czy zabojstwo (wzgl. aborcje) mlodego Adolfa Hitlera
                                                    czy Jozefa Stalina mozna jednoznacznie ocenic jako uczynek dobry
                                                    badz zly?
                                                    2. A co mieli robic zalozyciele WSHE? Czekac na zmiane tych
                                                    przepisow?
                                                    3. Pracowac tez nie musisz. Tylko z czego bedziesz zyl?
                                                  • Gość: ja Re: Perypatetycy nie w Polsce! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.09, 17:49
                                                    1 I dlatego wymyślono PRAWO, tu nie ma co interpretować tylko trzeba przestrzegać
                                                    2 Mieli dążyć do zmiany przepisów(ile odrzucono im Obywatelskich inicjatyw ustawodawczych przez 15 lat?)
                                                    3 Ale jak mi się nie podoba system w firmie to idę do innej.
                                                  • mr_kagan Re: Perypatetycy nie w Polsce! 26.07.09, 19:12
                                                    1. Prawo trzeba najpierw zinterpretowac, aby wiedziec, jak je
                                                    przetrzegac.
                                                    2. Zwykly obywatel nie ma nic do powiedzenia w systemie demokracji
                                                    przymiotnikowej (tu; przedstawicielskiej). Polska to nie Szwajcaria.
                                                    3. W warunkach szalejacego kryzysu i bezrobocia w RP ponad 10%, a w
                                                    Lodzi praktycznie ok. 20%?
                                                  • Gość: ja Re: Perypatetycy nie w Polsce! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.09, 19:24
                                                    1 Jak interpretujesz znak "zakaz skrętu w lewo"?
                                                    2 Dziwne, mozna stworzyć obywatelski projekt ustawy o przywróceniu Święta Trzech Króli (i nie chodzi tu o jego sens), a przez 15 lat nie można stworzyć projektu ustawy albo wywrzeć nacisk(lobbować). Wshe/AHE gościła polityków z pierwszych stron gazet wszystkich opcji.
                                                    3. Można ,uwierz Mi. Wiem to z własnego doświadczenia
                                                  • mr_kagan Re: Perypatetycy nie w Polsce! 26.07.09, 19:38
                                                    1. Jak interpretujesz caly Kodeks Drogowy?
                                                    2. Nie znasz sily lobby profesorskiego, ktore od lat skutecznie
                                                    sabotuje wszelakie proby reformy polskiego szkolnictwa wyzszego.
                                                    3. Podaj szczegoly!
                                                  • Gość: ja Re: Perypatetycy nie w Polsce! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.09, 19:47
                                                    1.Ale AHE zarzuca się nieprzestrzeganie jedynie konkretnego przepisu o oddziałach zamiejscowych, a nie całej ustawy o szkolnictwie wyższym
                                                    2. To nie jest odpowiedź ,czy AHE wystepowała z próbą zmiany przepisów ,czy nie.To czy póba byłaby skuteczna to inna sprawa.
                                                    3. Jakie mam ci podać szczegóły poszukiwania przez moją skromną osobę pracy w czasie kryzysu? Nie rozumiem.
                                                  • Gość: Kagan Re: Perypatetycy nie w Polsce! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.09, 21:56
                                                    1. Ten przepis jest bardzo metnie sformulowany i nie mozna go
                                                    analizowac w oderwaniu od calej ustawy.
                                                    2. Tego nie wiem - zapytaj sie o to prezydenta, kanclerza czy
                                                    rektora AHE.
                                                    3. Chodzilo mi o to, ze od roku 1990 w Polsce jest b. trudno o prace.
                                                  • Gość: ja Re: Perypatetycy nie w Polsce! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.09, 22:05
                                                    2 A więc bardzo możliwe ,że AHE było na rękę "mętne" prawo. Niestety w takich sytuacjach czasami myśliwy staje się zwierzyną
                                                    3 Ale mozna zakładać wyższe uczelnie . Coś za Coś.
                                                  • Gość: Kagan Re: Perypatetycy nie w Polsce! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.09, 08:58
                                                    Ad 2. Tak sie czesto zdarza, ze ktos, ktp wykorzystuje luki w
                                                    prawie, moze sam sie stac ofiara owych luk. Wniosek: prawo
                                                    powinno byc stanowione przez nie-prawnikow dla nie-prawnikow, tak,
                                                    aby bylo jasne, logiczne i spojne, a nie, jak dzis,
                                                    niejasne, nielogiczne i niesopojne
                                                    : ulozone przez prawnikow
                                                    dla prawnikow, aby prawnicy mieli zajecie...
                                                    Ad 3. Mozna, ale brak jest swobody dzialania. Nie mozna np.
                                                    zalozyc w Polsce uczelni typu amerykanskiego, gdzie liczyla by sie
                                                    wiedza wykladowcow i ich umiejetnosci, a nie ich, na ogol poza
                                                    Polska nic nie warte, habilitacje i belwederskie profesury. Ja bym
                                                    chcial zalozyc taka uczelnie, ale nie pozwoli na to ministerstwo, bo
                                                    nie mial bym w niej dr hab. i prof. belw. a 'tylko' PhDs z dyplomami
                                                    z krajow, z ktorymi Polska nie ma umow o wzajemnym uznawaniu stopni
                                                    naukowych (np. z USA, UK czy Australii albo innej Kandady, a nawet i
                                                    z sasiednich Niemiec czy Szwecji).
                                                  • Gość: ja Re: Perypatetycy nie w Polsce! IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.07.09, 09:46
                                                    ad2. chyba poszedłes za daleko . Idąc tym tokiem rozumowania na
                                                    politechnice powinni uczyć murarze (budownictwo) i slusarze(
                                                    mechaniczny), szwaczki (włókno).Nacałym swiecie Prawo stanowia
                                                    prawnicy
                                                    ad3. mówiłem już jechać do Stanów. Mnie na przykład nie podoba
                                                    się ,że chodzenie w samej przepasce biodrowej po mieście jest
                                                    przestepstwem, a indianie w puszczy amazonskiej tak robią.
                                                  • mr_kagan Re: Perypatetycy nie w Polsce! 27.07.09, 10:16
                                                    1. Na politechnice powinni wykladac glownie iznynierowie,
                                                    zatrudnieni jako projektanci i menedzerowie w najlepszych firmach na
                                                    swiecie.
                                                    2. To, ze wszedzie jest zle, nie usprawiedliwia tego zla ani troche.
                                                    3. Ale ja jestem Polakiem, a nie Amerykaninem. Dla mnie tragedia
                                                    jest to, ze musze szukac pracy na zachodzie Europy, a ty mnie chcesz
                                                    wyslac do USA, gdzie sie czuje b. zle wsrod tamtejszej plastykowej
                                                    pseudokultury (co nie znaczym, ze nie widze tego, co jest tam dobre,
                                                    np. najlepsze uczelnie wyzsze)...
                                                  • Gość: ja Re: Perypatetycy nie w Polsce! IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.07.09, 10:32
                                                    1 Na politechnice wykładają głównie inzynierowie. Inżynieer o czym
                                                    wiesz doskonale to tytuł zawodowy , a nie naukowy. To ża poza tym
                                                    mają dr czy prof. to inna sprawa. Tak więc zgadzasz się ,ze prawo
                                                    mają pisać fachowcy - czytaj prawnicy (nie oceniam jakimi są
                                                    fachowcami)
                                                    2. Nareszcie
                                                    3.Coś za coś , albo plastikowa popkultura i system uczelni
                                                    wyzszych , albo nasze realia i dązenie do ich zmian.Tak ,że nasza
                                                    kultura i tamten system uczelni wyzszych to ... tylko w Erze
                                                  • Gość: Kagan Re: Perypatetycy nie w Polsce! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.09, 11:25
                                                    1. Mnie chodzilo o to, ze przedmioty specjalistyczne powinni
                                                    wykladac fachowcy z aktualna wiedza, a nie profesorowie z tytulami,
                                                    ale z wiedza sprzed lat.
                                                    2. Prawo powini pisac fachowcy, ale nie z dziedziny prawa, bowiem
                                                    wtedy beda oni pisac, jaj dzis, prawo dla prawnikow, a nie dla
                                                    obywateli.
                                                    3. Mozna, jak to np. zrobila kiedys Japonia, wziac z USA to co
                                                    dobre, a nie brac tego, co tam zle.
                                                  • Gość: ja Re: Perypatetycy nie w Polsce! IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.07.09, 12:00
                                                    1 Ale wykładaja , przynajmniej na budownictwie. Stal Łukowiak
                                                    projektuje hale az huczy, zelbet Kamińska (albo Czkwianianc ) też
                                                    czynni. Pogląd ,że wykładać przedmioty powinni ińżynierowie z tzw
                                                    produkcji jest o tyle niebezpieczny ,że często mając ogromna wiedzę
                                                    nie maja za grosz zdolności dydaktycznych.
                                                    2 Taaak . Kodeks karny - policjanci i złodzieje, Kodeks drogowy -
                                                    kierowcy ,KPA pracownicy administracji- to dopiero prawo pisane by
                                                    było pod określoną grupę.
                                                    3. Całkiem inna mentalność , aczkolwiek nie wiem co takiego Japonia
                                                    wzięła ze Stanów
                                                  • Gość: Kagan Re: Perypatetycy nie w Polsce! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.09, 12:23
                                                    1. Stad na uczelni technicznej czy ekonomicznej powinni wykladac
                                                    praktycy z umiejetnosciami dydaktycznymi. Profesura akademicka tez
                                                    czesto jest beznadziejna jako dydaktycy...
                                                    2. Nie: Kodeks Drogowy - specjalisci od transportu, KPA -
                                                    specjalisci od administracji i zarzadzania, Kodeks Karny -
                                                    kryminolodzy i socjologowie itd.
                                                    3. Japonia wziela z USA sporo, np. organizacje pracy oraz demokracje
                                                    parlamentarna (model burzuazyjny oczywiscie).
                                                  • Gość: ja Re: Perypatetycy nie w Polsce! IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.07.09, 13:48
                                                    1 Muszę cię zmartwić. Z własnego doswiadczenia (studia podyplomowe)
                                                    wiem ,że od razu widać róznicę (na korzyść wykładowców akademickich)
                                                    pomiędzy prowadzeniem zajęc przez tzw praktyków ,a przez pracownikó
                                                    dydaktycznych uczelni. smutne ,ale prawdziwe
                                                    2.Kryminolog = prawnik specjalista od prawa karnego
                                                    Specjalista od administracji= prawnik specjalista od prawa
                                                    administracyjnego
                                                  • Gość: Kagan Kryminolog to nie karnista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.09, 17:16
                                                    1. Projektowania np. mostow moze nauczyc tylko ktos, kto te mosty
                                                    projektowal i zbudowal, a nie ktos, kto moze jest doskonalym
                                                    dydaktykiem, ale w zyciu nawet kawalka mostu nie zaprojektowal ani
                                                    nie zbudowal. Szkola wyzsza to nie szkola srednia!
                                                    2. Kryminolog to specjalista od przestepczosci w aspekcie szerszym
                                                    niz tylko prawnym. Mylisz karniste z kryminologiem.
                                                    sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2469784
                                                    "karnista środ. «prawnik, specjalista w dziedzinie prawa karnego»"
                                                    http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=kryminolog
                                                    "kryminologia «nauka zajmująca się przestępczością jako zjawiskiem
                                                    społecznym» • kryminologiczny • kryminolog"
                                                    A specjalista od aministracji to specjalista od zarzadzania w
                                                    instytucjach panstwowych, a nie prawnik...
                                                    3. Gdzies ty brak nauki? Mysle, ze nie na WSHE/AHE...
                                                  • Gość: ja Re: Kryminolog to nie karnista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.09, 18:24
                                                    1. Może o AHE coś wiesz ,ale o uczelniach technicznych chyba nie masz pojęcia. Pracownicy naukowi przedmiotów zawodowych na budownictwie to czynni projektanci. To do nich zwracają się w przypadkach trudnych konstrukcji, zabezpieczenia zagrozonych konstrukcji bądź ekspertyz. Większość z nich ma prywatne firmy projektowe
                                                    25 Oczywiście masz rację . Widzę ,że znasz doskonale definicję karnisty i kryminologa. Ale przeczytaj co napisałeś ze zrozumioeniem to stwierdzisz ,że do pisania kodeksu karnego bardziej nadaje się specjalista (prawnik karnista) niż człowiek zajmujący się naturą przestepstwa (kryminolog)
                                                  • mr_kagan Re: Kryminolog to nie karnista 27.07.09, 18:59
                                                    1. Moze na dobrych zagranicznych politechnikach, ale raczej nie w
                                                    Polsce. I niedawno narzekales, ze dobrzy projektanci sa marnymi
                                                    dydaktykami. Wiec sie zdecyduj, jakie masz poglady...
                                                    2. Karnista napisze kodeks taki, aby inni karnisci mieli dosc pracy.
                                                    kryminolog napisze zas taki kodeks, aby zminimalizowac
                                                    przestepczosc, a wiec zminimalizowac dochody karnistow... I tu
                                                    jest pies pogrzebany!
                                                  • Gość: ja Re: Kryminolog to nie karnista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.09, 19:19
                                                    1.Na politechnice łódzkiej .Podałem Ci wcześniej nazwiska Łukowiak, Kamińska, Czkwianianc dołożę teraz , Kozicki ,Urban,Jeruzal.
                                                    Jak tak, to " gadasz na okrągłą". Jak cię prosić o przykłady to ich nie znasz . Jak ci dawać konkrety nie potrafisz ...przeczytać? zrozumieć?
                                                    Manipulujesz moją wypowiedzią .Napisałem ,że na ogół praktycy nie mają pojęcia o dydaktyce , a nie ,że pracownicy naukowi politechniki nie mają pojęcia o projektowaniu . Wytłumaczę jaśniej : Dziecko + zapałki = pożar, co nie znaczy ,że dzieci uzyskujemy wynosząc zapałki z pożaru.
                                                    2. Kodeks karny najogólniej biorąc określa co jest przestępstwem , kto może odpowiadać karnie , jakie są kary za dane przestępstwo i sposób egzekwowania kary. Przepraszam ,ale jak wkracza kodeks karny to na prewencję nie ma miejsca .Kłania sie związek przyczynowo skutkowy. Kodeks karny nie minimalizuje przestępczości ale to chyba nie jest temat tego wątku na forum.
                                                  • mr_kagan Re: Kryminolog to nie karnista 27.07.09, 19:54
                                                    1. Jakos nie slyszalem o "Lodzkiej szkole Budowy Mostow"...
                                                    2. Kodeks karny okresla co jest przestepstwem i kary za takowe. A
                                                    gdyby np. zalegalizowac narkotyki tak samo jak zalegalizowano rownie
                                                    szkodliwy alkohol czy papierosy, to policjanci, sedziowie, adwokaci,
                                                    prokuratorzy i straznicy wiezienni mieli by nagle znacznie mniej
                                                    zajecia, a wiec potracili by prace i dochody. Na tym przykladzie
                                                    wykazalem ci, ze KK moze zarowno masymalizowac jak i
                                                    minimalizowac przestepczosc.
                                                  • Gość: ja Re: Kryminolog to nie karnista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.09, 20:40
                                                    1 A słyszałeś o łódzkiej szkole wylewania fundamentów? Projektowania mostów uczą na budownictwie. Proszę nie wypowiadaj się na temat o którym nie masz pojęcia
                                                    2 Jeżeli zmiany kodeksu karnego to wykreslanie i dopisywanie przestępstw to masz absolutną rację. Nie jestem specjalistą , ale wydawało mi się ,że chodzi o coś innego. Jednym słowem uznajmy że rozboje są legalne ,a przestępczość spadnie , a jak spadnie przestępczość to społeczeństwo poczuje się bezpieczniej
                                                  • mr_kagan Re: Kryminolog to nie karnista 27.07.09, 21:53
                                                    1. Akurat kiedys liczylem kratownice i projektowalem elektrownie.
                                                    2. Mnie chodzilo o to, ze jest czysto arbitralna decyzja
                                                    delegalizacja np. marihuany, podczas gdy legalna jest wodka i
                                                    cygara...
                                                • Gość: ja Re: Perypatetycy nie w Polsce! IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.07.09, 10:49
                                                  chyba zaczynasz sam sobie zaprzeczać "Nie, ja nie zachecam do
                                                  nieprzestrzegania prawa, ja tylko
                                                  usprawiedliwiam tych, ktorzy omijaja glupie i bezsensowne przepisy "
                                                  • Gość: Kagan Re: Perypatetycy nie w Polsce! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.09, 23:42
                                                    Naprawde nie widzisz tu zadnej roznicy?
        • Gość: Małgoś Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.09, 14:53
          Wreszcie ktoś zrozumiał co miałam na myśli pisząc o "mądrej" wypowiedzi
          rzecznika. Cofnięcie pozwolenia=likwidacja, ale nie zapominajcie, że właśnie wg
          rzecznika cofnięcie pozwolenia nie jest równe z likwidacją uczelni. A tak na
          marginesie "ja" - jesteś wyjątkowo źle nastawiony do AHE, nie dziw się, że można
          pomyśleć o Tobie jako złośliwej konkurencji, a może nie poszło Ci na AHE i
          musiałeś przenieść się do Pcimia jakiegoś tam. Nie wieszaj psów już na tej
          szkole bo słabo się robi jak to się czyta, obrażasz masę ludzi, a może
          sprawdzisz osobiście jak tam jest, może zdasz choć jeden egzamin, zobaczymy czy
          pójdzie tak śpiewająco (a przecież ta szkoła to takie nic).:)Zapraszamy.Skromny
          żaczek z AHE.
          • Gość: ja Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.07.09, 15:16
            Drogi "Skromny żaczku z AHE"
            Z której mojej wypowiedzi wynika, że jestem źle nastawiony do AHE,
            w którym poście obraziłem jakiegokolwiek studenta bądź pracownika
            AHE, nie komentowałem nawet poziomu nauczania w AHE.
            Krytkuje tylko praktykę omijania prawa w celu maksymalizacji zysku,
            a w zasadzie nawet nie to . Krytykuję to ,że AHE nie potrafi się
            przyznać do stosowania tej praktyki i po prostu jej zaprzestać .
            I gdzie tu ta straszna obraza.
























            • Gość: Kagan Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.09, 23:46
              Kiedy to urzednicy ministerialni posiedli te tajemna wiedze na
              temat, gdzie mozna nauczac, a gdzie nie?
              • Gość: ja Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.09, 17:43
                Określenia "siedziba" lub "Filia" nie są tak skomplikowane ,że dla ich zrozumienia trzeba wiedzy tajemnej.
                • mr_kagan Re: Łódzka AHE do likwidacji? 26.07.09, 19:15
                  Sa dosc zlozone. Uczelnia moze miec kilka rownorzednych kampusow
                  (np. Deakin University w Australii), a roznica miedzy filia a
                  wydzialem zamiejscowym jst czysto formalna (wydzial moze byc np.
                  wydzialem nauk humanistyczno-spolecznych, a wiec moze miec i
                  polonistyke, i archeologie i ekonomie).
                  • Gość: ja Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.09, 19:33
                    Rozmawiamy o Polsce. Jeżeli ma się problem z inerpretacją można o nią wystąpić do ministerstwa i stosować .
                    • mr_kagan Re: Łódzka AHE do likwidacji? 26.07.09, 19:40
                      Zarty sobie robisz. Kto w MNiSW da ci jasna odpowiedz na
                      jakiekolwiek pytanie?
                      • Gość: ja Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.09, 19:57
                        Chyba raczej ty zartujesz . Jak AHE znalazła lukę to w nią wlazła i przez myśl jaj nie przeszło aby zwrócic się o interpretację , bo jeszcze byłaby niekozystna.
                        • Gość: Kagan Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.09, 21:49
                          Zawsze mozna podwazyc dana intepretacje, trzeba miec tylko dobrych
                          prawnikow i kase na sądzenie sie. Nie slyszalem, aby AHE odwolala
                          sie kiedykolwiek do SN czy TK.
                          • Gość: ja Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.09, 21:53
                            Czyli jak wcześniej mówiłem sami uważali,że "lepiej łowić ryby w mętnej wodzie"
      • Gość: gary Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 22:35
        Łoszusty!!!
    • Gość: studentka Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.lodz.dialog.net.pl 23.07.09, 11:36
      A może mały strajk studentów i absolwentów w obronie uczelni?
      • Gość: MJ Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 14:31
        tak, wejdź na drzewko na Patio i sie do niego przykuj ;-)
        Zrobimy z AHE drugą Rozpude.
    • Gość: gosc AHE Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.zone7.bethere.co.uk 23.07.09, 17:55
      Ja bardzo przepraszam, ale osob oddelegowanych na to forum z AHE jest wiecej
      niz zwyklych, przypadkowych forumowiczow. Mam taki apel, ludzie dajmy sobie
      luzu, bo nie ma sensu z nimi dyskutowac. Wobec takiego zagrozenia jakim jest
      dla uczelni jej likwidacja, na wszystkich forach pelni dyzury i to po kilka
      osob na raz. Wiem wiele o Uczelni, znam wiele osob ale cokolwiek bym nie
      powiedzial i tak to nie zmieni. Nie sadze, by AHE zamkneli, ale przynajmniej
      czesc rzeczy moze bedzie w lepszym porzadku. Osobiscie uwazam, ze lepiej
      byloby jakby AHE skupila sie na kilku, kilkunastu dobrych kierunkach, bo takie
      sa, a nie leciela za kasa po kraju czy swiecie, lamiac prawo. Studia nie sa
      dla kazdego, to nie moze byc tak jak handel obwozny, przyjezdza woz do Gluchej
      Dolnej czy Pcimia i juz zbiorka czesnego, mlodziez podkrecona bo licencjat
      obiecali.. i gra muzyka. Idea moze piekna, ale nie mozliwe jest trzymanie
      poziomu na takich placowkach, no chyba, ze liceum. Przyjezdza wykladowca i w
      dwa dni ma 16 godzin do wyrobienia. Czego byscie sie nauczyli, jak caly
      przedmiot zamyka sie na jednym zjezdzie, przy czym zmeczony wykladowca jeszcze
      z dwoch ostatnich godzin zwalnia studentow, bo nie daje rady zarowno on jak i
      studenci? To jest nie ludzkie. Jak trzymac poziom. To tylko w dziekanatach
      zgadza sie liczba godzin. Ludzie nie oszukujmy sie. Wybaczcie, ale mam gdzies
      glosy polemiki z tym co pisze, bo znam to z autopsji. I wiem, ze tak jest.
      Wiec mozecie sobie pisac, ze nie prawda i elaboraty dawac.
      Pozdrawiam.
      • Gość: Kagan Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 20:26
        Niestety, ale takie same numery odchodza na zaocznych i
        wieczorowych studiach organizowanych przez polskie czolowe wyzsze
        uczelnie
        ...
        Gość portalu: gosc AHE napisał(a): Przyjezdza wykladowca i w dwa dni
        ma 16 godzin do wyrobienia. Czego byscie sie nauczyli, jak caly
        przedmiot zamyka sie na jednym zjezdzie, przy czym zmeczony
        wykladowca jeszcze z dwoch ostatnich godzin zwalnia studentow, bo
        nie daje rady zarowno on jak i studenci? To jest nie ludzkie. Jak
        trzymac poziom. To tylko w dziekanatach zgadza sie liczba godzin.

        • Gość: studentkaFA Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.07.09, 20:45
          Tylko nie mów, że człowiek męczy się pracując jedynie wieczorami i
          weekendami.
          • Gość: Kagan Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 20:51
            Zalezy ile pracuje w te weekendy & wieczory...
            • Gość: studentkaFA Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.07.09, 20:57
              Tak a od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00 - 16:00 pracuje
              tylko jedną godzinę, no może dwie, żeby się nie przemęczać. Jasne!
              • Gość: Kagan Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 21:00
                I co z tego?
                • Gość: studentkaFA Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.07.09, 21:08
                  Nie wiem do czego zmierzasz tymi swoimi postami.
                  Ja chce tu tylko wyrazić swoją opinię, jako studentki i wykładowcy:
                  czy szkoły/kształcenie są państwowe, czy prywatne, czy dzienne, czy
                  wieczorowe, czy zaoczne to zarówo jak i władze tak i pracownicy mają
                  tylko jeden cel - zarobić pieniądze. Poziom kształcenia jest ten sam.
                  • profzwdrhab Re: Łódzka AHE do likwidacji? 23.07.09, 21:26
                    Moj glowny cel to nie jest maksymalizacja dochodu z pracy, a
                    maksymalizacja satysfakcji z tejze pracy, a wiec nie popelniaj tzw.
                    fallacy of composition i nie wrzucaj wszystkich wykladowcow
                    do jednego worka!
                    en.wikipedia.org/wiki/Fallacy_of_composition
                    • Gość: studentkaFA Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.07.09, 21:32
                      Jasne! ;)
    • Gość: gary Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 22:26
      Łoszusty!!!
    • Gość: Kagan Łódzka AHE do likwidacji? Jak w Rumunii? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 22:27
      Największy w Europie niepubliczny Uniwersytet Spiru Haret z siedzibą
      w Bukareszcie (aktualnie 311.928 studentów, filie w: New York,
      Berlin, Roma, Madrid, Paris, Tel Aviv, Viena, Toronto, Chişinau)
      zbuntował się przeciwko dyktaturze ichniego ministerstwa. Mimo
      cofnięcia akredytacji na studia zaoczne i wieczorowe prowadzi nabór!
      Oczywiście tzw. elita się wścieka (np. na łamach rumuńskiego klonu
      GW). U nas, w Polsce też się coś dzieje. Otóż, jak donosi przegląd
      prasy na NFA, do czasu spełnienia żądań Rektorzy uczelni
      niepublicznych wycofali się z prac organów działających wokół
      Ministerstwa Nauki oraz z uczestnictwa w Konferencji Rektorów
      Zawodowych Szkół Polskich. Moim zdaniem dużo skuteczniejsze byłoby
      wycofanie się prawdziwych naukowców z (kompletnie nieskutecznych)
      prac PKA.
      www.nfa.alfadent.pl/skomentuj.php?what=news&id=5766
    • Gość: zenka Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.kongskilde.com 24.07.09, 09:49
      Teraz w tym roku będę robiła licencjat z zarządzania. I powiem
      jedno. Ta szkoła uczy i pozwala na bycie kreatywnym ,na dalszy
      rozwój!
      Poznałam ludzi z uniwersytetów z wydziału zarządzania.
      Oni mają suche fakty. Nic, kompletnie nic więcej. Tutaj natomiast
      analizujemy sprawę, mamy prawo wypowiedzi i ciągle piszemy
      wypracowania na różne tematy czy tworzymy biznesplany
      .
      Jak załóży firmę, co nam potrzeba. Dogłębna analiza poszczególnych
      procesów. I jestem z tego zadowolona! I to bardzo! I będąc na
      praktykach byłam z siebie dumna bo korzystałam z programu z jakiego
      uczyłam się na uczelni a ciekawostki marketingowe jakie poznałam na
      uczelni pozwoliły mi na to że firma w której brałam praktyki
      zainteresowała się moimi osiągnięciami jak i stałą pracą na
      stanowisku sprzedaży i marketingu.
      Ta szkoła uczy praktyki bo na co Ci sama wiedza której nigdy nie
      zastosujesz? A w każdym ogłoszeniu jest napisane przeważnie:
      poszukiwana osoba z doświadczeniem.
    • Gość: krzyszto Ktoś dał w łapę IP: 217.153.156.* 24.07.09, 10:07
      Dziwne, że coś takiego zdarza się przed rekrutacją?
      Pewnie ktoś dał w łapę aby zniszczyć "legalnie" konkurencję.
      • Gość: Kagan Re: Ktoś dał w łapę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.09, 23:44
        Nie widze tu nic dziwnego. Po prostu konkurencja AHE stosuje chwyty
        ponizej pasa...
    • Gość: Przemek Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.09, 10:50
      I ja napiszę co myślę na ten temat.

      Zacznę od tego że maturę zdałem bardzo dobrze i mogłem wybierać pośród
      uczelni, Politechnika i Uniwersytet Łódzki były alternatywami dla WSHE.
      Pomyślicie pewnie że dokonałem złego wyboru, no cóż ... Obecnie pracuję (w
      zawodzie, którego się uczę) w Warszawie i jestem studentem AHE, w przyszłym
      roku będę bronił swoją pracę licencjacką. Moje aktualne zarobki są na poziomie
      kilku tysięcy złotych, co uważam za bardzo dużo jak na swój wiek. AHE
      pozwoliło mi a podjęcie pracy i naukę. Nie zamierzam zachwalać poziomu
      nauczania w AHE bo wszyscy wiemy że jest on zdźiebko niższy niż na UW, UŁ czy
      PŁ ale pozwala na podjecie pracy na wysokim stanowisku i pogodzenie czasu
      nauki z czasem pracy. Rozmawiam często na ten temat z kolegami i koleżankami,
      którzy zazdroszczą mi trafnego wyboru i kariery jaką rozpocząłem, a poziom
      nauczania pomiędzy AHE a np. UŁ jest uwierzcie znikomy ...
      • Gość: studentkaFA Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.07.09, 18:19
        Świetna wypowiedź! Mogłabym się również pod tym podpisać!
    • Gość: xxx Zwolnienia IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.07.09, 13:58
      Padło pytanie czy wszystkich zwalniają. Jak na razie nic nie wiem o
      wykładowcach, władzę uczelni są na etapie zwalniania pracowników na terenie
      lodzi, podobno ma być to 100 osób. Jak na razie pracownicy twierdzą że około
      70-80 osób dostało wypowiedzenia, władzę uczelni twierdzą że żadnych zwolnień
      nie ma!!! Ciekawe podejście... Czy ktoś pracuje w IPT czy AHE to sie boi o
      swoje stanowisko. Dla wyjaśnienia IPT oraz AHE są to dwie firmy Makarego które
      są ze sobą powiązane.
    • Gość: xxx Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.07.09, 14:01
      Jak na razie co mi wiadomo to są zwolnienia w AHE oraz IPT, podobno planowane
      jest zwolnienia 100 osób. Nie wiem jak z kadrą naukową.
      • mr_kagan Re: Łódzka AHE do likwidacji? 25.07.09, 16:49
        Wiec kogo zwalniaja (jesli zwalniaja)? Administracje czy wykladowcow?
        • Gość: Pusiek Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.toya.net.pl 27.07.09, 22:03
          Naukowo-dydaktycznych też.
          • mr_kagan Re: Łódzka AHE do likwidacji? 27.07.09, 22:08
            Napisz mi, jesli mozesz, szczegoly na lech.keller@gmail.com
    • Gość: Monika Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.row.net.pl 26.07.09, 11:06
      Co oznacza AHE? Akademia Hucpy Ekspresowej. Łódzkie środowisko
      akademickie doskonale o tym wie. Niestety to prawda, że na rynku
      pracy abslowenci tej uczelni są na przegranej pozycji. Szkoda tych
      biedaków (głównie tegorocznych absolwentów szkół średnich), którzy
      zechcą skorzystać z tej wątpliwej oferty. Jeszcze nie wiedzą, że
      moją przewalone...
      • mr_kagan Re: Łódzka AHE do likwidacji? 26.07.09, 11:10
        A jaka jest w Lodzi lepsza prywatna uczlenia niz AHE? Kto ci plci za
        jej szkalowanie?
      • Gość: studentkaFA Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.07.09, 13:37
        Nie są na przegranej pozycji o ile wybiorą kierunek, po którym można
        dostać pracę: filologię lub informatykę.

        Ja tę szkołę skończłam i na brak pracy nie narzekam.

        Tak jak już pisałam AHE jest najlepszą uczelnią prywatną w Polsce.
        Konkurencja jednak nie śpi i stara się zrobić wszystko, żeby to
        zmienić. Wystarczy nawet tylko spojrzeć na reklamy na tej stronie i
        jakie łódzkie uczelnie się tu reklamują :) (w miejscach na reklamę).
    • Gość: Ja Łódzka AHE do likwidacji? IP: 89.100.87.* 26.07.09, 21:42
      platnosc przez 12 miesiecy!!!!!!!!!chyba tylko w AHE tak jest ;/;/
      • Gość: studentkaFA Re: IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.07.09, 23:29
        Płatność czego?
    • Gość: hm Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.09, 08:34
      pracuję kilka lat w administracji skończyłam studia ,niestety po reorganizacji
      musiałam skończyć kolejny kierunek no cóż złożyłam dokumenty na WSE-H w Łodzi
      bo po prostu oni ten kierunek oferowali -blisko domu .Mam porównanie
      studiowałam na państwowej i tej prywatnej zajęcia prowadzone są różnie
      niektórzy wykładowców z prawdziwego zdarzenia wymagają u innych ujdzie .Wiedza
      którą nam przekazują z przedmiotów zawodowych niestety jest mizerna więcej ja
      wiem niż oni brak merytorycznego przygotowania nie wspomnę o praktyce
      wytłumaczenie jakiegoś przypadku graniczy z cudem ale podkreślam u niektórych
      wykładowców inni są to naprawdę wartościowi nauczyciele ,którzy zawsze od
      siebie i od innych wymagają .najlepiej sprawcie po nazwiskach kto gdzie
      wykłada i kogo z łezka w oku się wspomina bo z otwartą gęba się jego słuchało
      i żałowało ,ze to już koniec .Egzaminy też jak to na studiach jeden przymknie
      oko a drugi pomęczy zależy jaki wykładowca .A poziom hm jak się człowiek uczy
      to ma wiedze a jak całe studia jechał na sciągach(ZNAM TAKICH) to jaka jego
      wiedza ?nie czarujmy się kochani są Ci co lubią się uczyć ci co muszą i ci co
      dobrze ściągali ciągle w naszym kraju nauczanie jest problemem.a zarabianie
      kasy na studentach nikt tego dobrze ogarnąć nie może ile kosztuje rok
      nauki.student płaci wykładowca zarabia ile? na ilu uczelniach pracując naraz
      .ta uczelniama15 lat gdzie było ministerstwo przez te lata ! jeżeli uczenia
      robi źle to tez należy szybko wyciagąć konsekwencje informować społeczeństwo i
      przerwać zły proceder a szkoła dostosować się do przepisów prawa ale też
      pomyśleć o rzeszy studentów ,którzy najbardziej na tym ucierpią.
      • Gość: Kagan Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.09, 08:45
        1. Sciaganie nie jest rowne sciaganiu. Jesli ktos sam sobie
        przygotowuje sciagi, to jest OK. Co innego, gdy korzysta z cudzych.
        Ja na egzaminach na ogol pozwalalem uzywac wlasnych notatek a nawet
        podrecznikow - po prostu albo pytan jest tyle, albo sa one tak
        sformulowane, ze bez dobrej znajomosci przedmiotu nie ma albo czasu
        znalezc odpowiedzi w notatkach badz podreczniku, badz tez nalezy sie
        wykazac na egzaminie czyms wiecej niz pamieciowym opanowaniem
        wykladow (trzeba je po prostu zrozumiec).
        2. Jesli ktos z wykladowcow pracuje na wyzszej uczelni glownie
        dla zarobkow, to znaczy, ze wybral zly zawod
        . A swoja droga, to
        mielismy 20 lat na reforme polskiej nauki, ale za kazdym razem
        utracalo ja lobby profesorskie, zainteresowane w utrzymaniu staus
        quo
        rodem z PRLu
        (habilitacja, belwederska profesura,
        nieuznawanie zachodnich doktoratow etc.).
      • Gość: Małgoś Re: Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.09, 08:45
        O to bardzo ciekawe nie wiedziałam, że tylko na AHE są takie praktyki "Egzaminy
        też jak to na studiach jeden przymknie
        oko a drugi pomęczy zależy jaki wykładowca .A poziom hm jak się człowiek uczy to
        ma wiedze a jak całe studia jechał na sciągach" Zobaczcie jak strasznie ciężko
        trzeba pracować na innych uczelniach (zero ściągania), a tu taki luz - wiekszych
        głupot nie można było napisać.
    • Gość: Inga Łódzka AHE do likwidacji? IP: *.adsl.inetia.pl 27.07.09, 17:23
      Jestem byłą studentką WSHE w Łodzi i nigdy nie pożałowałam tego
      wyboru ,świetna kadra, bardzo dobre warubki lokalowe i dydaktyczne,
      wysoki poziom nauczania.Obecnie mam bardzo dobrą pracę a dodatkowo
      sama nauczam studentów i nie widze różnicy jeśli chodzi o poziom
      między tę uczelnią a uczelnią państwową.Pewnie ,że ktoś tu chce
      popsuć renome o Uczelni ,to jest śmieszne kilka miesiecy temu
      uczelnia dostała statut Akademii i jakoś nikomu nie przeszkdzała
      jej ,,zbytnia " rozbudowa no cóż w Polsce tak już jest jak ktoś lub
      instytucja rozwija skrzydła to znajdą się tacy którzą chcą je
      zwyczajnie podciąć.Pozdrawiam wszytkich studentów a Tym z AHE powiem
      tak tak naprawde od was zależy wasza przyszłość zawodowa i to jak
      wykorzystacie zdobytą wiedze na AHE.
    • Gość: cynick Łódzka AHE do likwidacji? IP: 188.33.81.* 27.07.09, 18:48
      Proponuję rozważyć wotum nieufności dla minister Kudryckiej. A'propos - na mój
      głos ten rząd już raczej liczyć nie może. To nie pierwszy pomysł tego typu w
      wykonaniu ekipy Tuska.
      • mr_kagan Konflikt interesow? 27.07.09, 19:04
        AHE to widac zbyt duza konkurencja dla Wyższej Szkoły
        Administracji Publicznej im. Stanisława Staszica w Białymstoku,
        czyli dla alma mater P. Minister.

        Do 2007 była drugim rektorem Wyższej Szkoły Administracji Publicznej
        im. Stanisława Staszica w Białymstoku, od 1 września 2007 zajmuje
        stanowisko prezydenta tej uczelni.
        pl.wikipedia.org/wiki/Barbara_Kudrycka
        Wyższa Szkoła Administracji Publicznej im. Stanisława Staszica w
        Białymstoku - niepubliczna szkoła wyższa, założona przez Fundację
        Rozwoju Demokracji Lokalnej w Warszawie w 1996.
        pl.wikipedia.org/wiki/Wy%C5%BCsza_Szko%C5%82a_Administracji_Publicznej_w_Bia%C5%82ymstoku
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka