minok
24.08.09, 09:42
Pan Augustyniak ma rację, a panowie z Cytryny prowadzili kino dość nieudolnie,
wystarczyło spojrzeć na Charliego, aby zrozumieć ile trzeba zrobić, aby
miejsce nie tylko przyciągało, ale i zarabiało na siebie. Podstawowy błąd, to
uznanie, że wystarczy pomalować ściany i wyremontować fotele, aby nie pójść
śladami poprzedniego właściciela, przecież, jeśli przejmuje się kino, które
zbankrutowało, to nie wystarczą zmiany kosmetyczne.
P.S. Swoje też słyszałem o imprezach, które Panowie mieli organizować, o ich
popisowej nieudolności i bezczelności. A imprezy i tak potrafiły się nie odbyć.