citoyen
12.01.06, 22:38
Rada Miejska w Łodzi jednogłośnie przyjęła budżet na rok 2006. Do tych
wszystkich zachwytów i ukontentowania należy dodać wątek sceptyczny, czy aby
na pewno jest to budżet doskonały? Czy w chwili jego tworzenia i uchwalania
wzięto pod uwagę ustawę uchwaloną przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej z 30
czerwca 2005 r. o finansach publicznych? Czy uwzględniono zapis szczególny art
24 ust. 2 i 3 ustawy mówiący o tym, że dochody z najmu i dzierżawy składników
mienia komunalnego stanowią przychód gminy? Jeśli nie, to budżet gminy Łódź
jest do generalnej poprawki, a zakłady budżetowe: Administracje
Nieruchomościami i Zakłady Gospodarki Mieszkaniowej zostaną przeznaczone do
likwidacji.
Stracono kolejne trzy lata na uporządkowanie tego gomułkowksiego reliktu
przeszłości, jakim są zakłady budżetowe. Nie stworzono podstaw do utworzenia
normalnie funkcjonującego rynku nieruchomości z wielością podmiotów
konkurujących z sobą i tworzących przyjazny klimat przedsiębiorczości.
Prezydent Miasta, obchodzący 5 lipca 2005 r. 60 - te urodziny oddał na kilka
kluczowych miesięcy inicjatywę w ręce ludzi, którzy nie podołali i zawiedli
oddając się dywagacjom, który z nich zostanie wojewódą łodzkim. Nowa
rzeczywistość ich przerosła i wystawiła bolesny rachunek.