Dodaj do ulubionych

Pogotowie: Sam zrób reanimację

06.09.09, 22:06
Żeby tylko nie wulać dziecka z kąpielą - jak ludzi nastraszycie to przestaną zauważać leżących zimą na jezdniach meneli.
Obserwuj wątek
    • Gość: popek Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację IP: *.toya.net.pl 06.09.09, 22:16
      ..i dobrze ;)
      • Gość: p nie wiem czy dobrze... IP: *.pljtelecom.pl 07.09.09, 08:18
        kiedys wezwalem karetke od kobity, ktora wychodzila z zakupami i osunela sie na
        ziemie. Alkoholu od niej nie wyczulem, a wygladala na 45 matke ktora wlasnie
        wraca z torba pelna zakupow spozywczych...
        Przyjechalo pogotowie i stwierdzilo, ze pijana po 20 sekundowych ogledzinach...

        No i teraz wyobrazcie sobie, ze pada jakis smierdzacy gniot na ulice, wali jak
        100 diablow, informujesz o tym pogotowie i oni mowia, no to pan reanimuj a my
        bedziemy za kwadrans, stwierdzimy, ze pijany.

        p
        • havokkk Re: nie wiem czy dobrze... 07.09.09, 08:54
          Jedyny obowiazek jaki masz to wezwać pogotowie, udzielic odpowiedzi czy pacjent
          oddycha i ew. zabezpieczyc miejsce wypadku. Nikt cie nie moze zmusic nawet do
          dotykania delikwenta.
          • Gość: lol Ale ona wymiotuje IP: *.gemini.net.pl 07.09.09, 09:14
            myslalem ze to tytul nowego programu w stylu jak oni tancza/spiewaja/graja/smierdza.
            • Gość: gość na zachodzie reanimacje przez telefon to standard IP: *.net.autocom.pl 07.09.09, 10:22
              widziałem kiedyś pacjenta kilkanascie lat temu - za granicą młody chłopak nagle
              przestał oddychać. przez telefon dyspozytor mówił jak mają go reanimować (na
              szczęście polak znał "ichni" jezyk) po 20 minutach przyjechało pogotowie
              stwierdzili migotanie komór i po kilku defibrylacjach powróciła akcja serca.
              Gdyby nie ta reanimacja przez telefon to chłopak albo by nie przeżył albo
              zostałby warzywem. A co do meneli zaniedbanych pijanych nie każę reanimować
              przechodniom, ale szarpnięcie za ubranie, ułożenie w pozycji bocznej ustalonej
              lub sprawdzenie czy nie ma jakichś widocznych śladów po potrąceniu to powinno
              być obowiązkiem, a nie tak jak dzisiaj zgłaszają i najczęściej idzie sobie w
              inną stronę, zostawiając leżącego człowieka na chodniku czy trawniku (ciężko
              jest potem karetce takiego znaleźć).
              • jankowski_1983 Re: na zachodzie reanimacje przez telefon to stan 07.09.09, 10:31
                Ułożenie w pozycji bocznej ustalonej? Czyli jeśli ktoś ma np. zadrapanie na
                dłoni, bo przed wyjściem z domu bawił się z kotem, to chcesz go narażać na
                zarażenie się np. HIV od jakiegoś żula? Czy też może chcesz wprowadzić przymus
                noszenia przy sobie jednorazowych rękawiczek?
                • mistrzkungfu Odp. 07.09.09, 11:11
                  Pierwsze słyszę, żeby dyspozytor mógł rozkazywać zgłaszającemu co ma robić. Nie
                  mówię że to złe - to dobrze że tak robi, ale pierwszy raz o tym słyszę. Jakby mi
                  rozkazywał w takiej sytuacji to też miałbym wątpliwości czy słuchać tych
                  rozkazów. Szkoda że nie ma jakiejś akcji informacyjnej jak reagować w takich
                  sytuacjach.

                  Poza tym czasem zgłaszam na pogotowie jak widzę np. jakiegoś pijaka leżącego
                  gdzieś na ławce czy w innym miejscu. Ale w takiej sytuacji po prostu dzwonię i
                  teraz zaczynam się zastanawiać czy dobrze robię. Bo jeżeli dyspozytor będzie mi
                  kazał podchodzić do takiego człowieka, kiedy nie wiem czy on jest bezpieczny i
                  tego nie zrobię to moja próba zrobienia czegoś dobrego (zadzwonienia na
                  pogotowie) moze się obrócić przeciwko mnie i trafię do prokuratora, pewnie wyrok
                  w zawiasach itd.

                  Naprawdę, nie wiem czy teraz będę dzwonił na pogotowie w takich sytuacjach
                  jeżeli będę miał obawy o swoje życie.
                  • Gość: M Re: Odp. IP: *.bagu.cable.ntl.com 07.09.09, 11:24
                    Najlepiej zadzwon ze 100 metrow.

                    Tak spiacy pijak da Ci w morde.Tak samo zawalowiec.

                    A pozniej ze karetka robi za jezdzaca izbe wytrzezwien.
                    • abccbaabccba Re: Odp. 07.09.09, 12:06
                      Tia, pięknie - nikt ci jeszcze nie dał w mordę po obudzeniu. Nie boisz
                      się także że np. ktoś ukłuje cię brudną igłą. Bo nie sięgajmy po
                      skrajności - kolesia co go zostawili i sanitariusz i reszta oddziału -
                      no, ale to była okropna pułapka w Afganie, więc to nie ten paragraf.

                      Nota bene, zatrucie etanolem to zatrucie. Też może być groźne dla życia
                      (bo dla zdrowia jest zawsze).
                  • Gość: Medyk Re: Odp. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 12:20
                    No to lepiej zeby człowiek zmarł a potem obwinic karetke ze jej nie
                    było w ciagu sekundy.W Polsce wszyscy mają prawa i zadnych
                    obowiązków.A moze tam ktos z twoich bliskich lezec i umierac.Nie
                    trzeba robic nikomu usta-usta jesli nie znacie tej osoby ale
                    wystarczy chociaz robic sam masaż serca do przyjazdu karetki.Moim
                    zdaniem pierwsza pomoc to powinno bycobowiązkowe szkolenie w kazdej
                    szkole od podsawówki wzwyz zeby potem nikt sie nie wymigiwał ze nie
                    potrafi tego robic.Moze wtedy ludzie docenili by prace lekarzy ,
                    pielegniarek czy ratowników medycznych.
                    • Gość: Dobre sobie Re: Odp. IP: 188.33.130.* 09.09.09, 19:10
                      Tak doceniajmy dyspozytorkę, która kazała reanimować nieprzytomną kobietę, która
                      oddychała (!!!) i karetkę, która jechała z Sienkiewicza na Widzew przez Chojny.
                      Doceniam idiotyzm. Do prokuratora nadaje si owszem, ale dyspozytorka!
              • Gość: an Re: na zachodzie reanimacje przez telefon to stan IP: *.wroclaw.mm.pl 07.09.09, 18:27
                W Polsce przez telefon leczył Kaszpirowski. Adin, dwa, tri...
          • Gość: Iza Re: nie wiem czy dobrze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 09:14
            z reportażu wynika, że mogą cię zmusić...

            więc lepiej nie zauważac
            • Gość: wert Re: nie wiem czy dobrze... IP: *.aster.pl 07.09.09, 09:42
              jestescie fatalni. a gdyby to stalo sie z wami, powiedzmy byliscie na
              suto zakrapianej imprezie, porzygaliscie sie i zaslabliscie, i co? i
              zaden kumpel, kumpela nie zechce wam udzielic pomocy, bo sie brzydza
              waszego oddechu, poza tym mowia: nie, ten piotrek, marek, ula, to by
              nie chcieli zeby ich dotykac takich porzyganych. no i wzywaja karetke,
              ta przyjezdza po 20 minutach, ale wasz mozg, niedotleniony mozna juz
              jedynie wrzucic do sloika z formalina.
              • Gość: fgh Re: nie wiem czy dobrze... IP: *.xdsl.centertel.pl 07.09.09, 09:59
                potem się okaże, że reanimowany był pijanym narkomanem i miał HIV i przy
                robieniu sztucznego oddychania obrzygał cię i niechcący ugryzł i
                teraz........też masz HIV. Myślę, że ludzie będą się zastanawiać czy warto
                dzwonić po pogotowie po takim artykule.
                • prigi Re: nie wiem czy dobrze... 07.09.09, 10:39
                  i tutaj się mylisz. według prawa masz obowiązek udzielić pierwszej
                  pomocy,ale nie musisz wykonywać metody usta-usta, usta-nos.możesz z
                  tego zrezygnować, ponieważ bezpieczeństwo dokonującego pierwszej
                  pomocy jest najważniejsze. wymagany jest od ciebie masaż serca.
          • Gość: rat Re: nie wiem czy dobrze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 10:09
            I tu się głęboko mylisz. Za nieudzielenie pomocy grozi kara więzienia do lat
            trzech. Samo wezwanie karetki to nie jest udzielenie pomocy.
            • havokkk Re: nie wiem czy dobrze... 07.09.09, 12:18
              To podaj przepis ktory mi nakazuje przeprowadzac usta-usta lub masaż serca.
              Natomiast z Ustawy o Ratownictwie Medycznym:

              Rozdz. 1 art. 4.
              Kto zauważy osobę lub osoby znajdujące się w stanie nagłego zagrożenia
              zdrowotnego lub jest świadkiem zdarzenia powodującego taki stan, w miarę
              posiadanych możliwości i umiejętności, ma obowiązek niezwłocznego podjęcia
              działań zmierzających do skutecznego powiadomienia o tym zdarzeniu
              podmiotów ustawowo powołanych do niesienia pomocy osobom w stanie nagłego
              zagrożenia zdrowotnego.

              • real_mr_pope Re: nie wiem czy dobrze... 23.09.09, 22:22
                Art. 162. § 1. Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym
                bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego
                uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez
                narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia
                albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,
                podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

                To z kodeksu karnego.
          • solardragon Re: nie wiem czy dobrzeakurat obowiązek udzielenia 07.09.09, 10:12
            pomocy masz - założenie jest takie: ratować życie drugiego człowieka za wszelką
            cenę. Jeśli nie ma alternatywy, to lepsze jest próbowanie wykonania masażu serca
            wg. tłumaczeń dyspozytora niż patrzenie jak ktoś umiera.
            Byłem w takiej sytuacji - warto działać!

            -----------------------------------------
            www.slodkiezycie.pl -
            portal społecznościowy dla CUKRZYKÓW, ich rodzin i LEKARZY DIABETOLOGÓW
            • Gość: M. Czy wiecie że można to zrobić higienicznie? IP: *.aster.pl 07.09.09, 10:22
              1. Kup sobie maseczkę w aptece - kosztuje grosze, a jest tak sprytnie zbudowana,
              że uchroni cię przed kontaktem fizycznym z poszkodowanym.

              2. Można robić tylko masaż serca, co jest mniej skuteczne, ale daje szansę.
              • test1410 Re: Czy wiecie że można to zrobić higienicznie? 07.09.09, 13:11
                dodatkowo przyda się komplet gumowych rękawiczek - czyli sprzęt który skutecznie
                ratuje życie kosztuje 6 zł

                Rękawiczki mieszczą się w portfelu (sam noszę - bezpieczeństwo ratującego jest
                ważniejsze), ustnik jest większy (ale do damskiej torebki się zmieści)
          • Gość: fdsafsdafdsa Re: nie wiem czy dobrze... IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.09.09, 16:56
            zmusza! ustawa wyraźnie mówi, że nieudzielenie pomocy jest karalne.
            Jak nie chcesz 'dotykać' delikwenta to masz problem - nie wychodź z
            domu.

            Generalnie, co to za pomysły macie? Człowiek potrzebuje pomocy, a wy
            nie zamierzacie nic robić, niech zdycha. No sorry, ciekawe czy wam
            by było do śmiechu, gdybyście wy tak wylądowali.

            Nie mówię, że jest to zawsze przyjemne, człowiek chory nigdy nie
            wygląda najlepiej, natomiast menele i inne melanże, które nie płacą
            składki zdrowotnej nie powinny zasługiwać na 'komfort' udzielania
            pomocy przez specjalistyczne służby. W końcu ja za to płacę, pan
            płaci, pani płaci....

            To samo jest, gdy delikwent jest pijany - powinno się wzywać do
            pijanych specjalny patrol ratownik+straż miejska, który by
            delikwenta przeniósł na izbę wytrzeźwień + wydrukował rachunek za
            hotel i pomoc medyczną. Pije się kulturalnie, w domu, w barze, a
            potem wraca taksówką. Ludzie nigdy tego nie zrozumieją, że jak ich
            nie stać na powrót to nie powinni pić. Zresztą są tańsze alternatywy
            - ktoś zawiezie, ktoś podrzuci, matka/ojciec podjedzie.
      • prawdziwy-gorol Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację 07.09.09, 09:36
        Gość portalu: popek napisał(a):

        > ..i dobrze ;)

        Źle. Ten przekaz...

        > Jeśli ktoś nie udzieli pomocy nieprzytomnemu, od razu będzie tłumaczyć się
        przed prokuratorem.


        ... to wyrok śmierci dla wielu osób. Ludzie zaczną myśleć w ten sposób.
        Zadzwonię na pogotowie. Każą mi reanimować. Nie umiem. Spartole. Będzie prokurator.

        Lepiej rozejrzeć się dookoła i jeśli nikt nie widział, odejść szybkim krokiem.
        Niech leży. Co mam sobie prokuratora na głowę ściągać.
        • Gość: Gambolputty Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację IP: *.adsl.inetia.pl 07.09.09, 10:10
          Kara jest tylko za nieudzielenie pomocy, nawet jak połamiesz komuś żebra podczas
          resuscytacji to nie zostaniesz oskarżony o spowodowanie uszczerbku na zdrowiu...
          • kmrp Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację 07.09.09, 11:33
            Nie takie absurdy są w sądach, organach ścigania, itp. Idę o zakład, że osoba
            powodująca powikłania reanimacyjne ZAWSZE ma nieprzyjemności - nawet jeżeli
            nigdy albo prawie nigdy nie trafia pod sąd.
        • viking2 Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację 24.09.09, 03:31
          prawdziwy-gorol napisał:
          > Lepiej rozejrzeć się dookoła i jeśli nikt nie widział, odejść szybkim krokiem.
          > Niech leży. Co mam sobie prokuratora na głowę ściągać.

          Tak wlasnie bedzie, bo ludzie sa tylko ludzmi. Jezeli przepis prawny prowadzi do
          tego, ze mozna "sciagnac sobie na glowe prokuratora" za chec pomocy, to nalezy
          zmienic przepis. Bo inaczej w realiach zycia bedze dokladnie tak, jak to napisales.

          Pomijam juz samo rozwazanie "dobrze to, czy zle?", bo nie w tym rzecz. Jezeli
          przepisy spowoduja "aktywna znieczulice" (aktywna, czyli udawanie, ze nie widze
          i szybka ucieczke, w odroznieniu od pasywnego "co mnie to obchodzi"), to moze
          lepiej przestac wyglupiac sie z humanitaryzmem, duchem samarytanskim i
          obowiazkiem ratowania?

          Poza tym, nie jestem pewny, w jaki sposob cytowany przepis mialby zastosowanie w
          nastepujacej sytuacji: jestes mysliwym, wracasz z polowania wzdluz rzeki, po
          drugiej stronie widzisz trzech karkow, ktorzy nozem, lyzka do opon i pretem
          stalowym chca wykonczyc lezacego na ziemi faceta. Nie dojedziesz na czas, bo
          most daleko - zatluka go, zanim tam bedziesz. To co, wyciagasz z bagaznika
          sztucer i do nich? Nie wolno? Jak to, nie wolno? Przeciez byla mowa, ze
          "Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym
          bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego
          uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez
          narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia
          albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,
          podlega karze pozbawienia wolności do lat 3."

          Bylo niebezpieczenstwo? Oczywiscie, ze bylo, bo karki z kosa, pretem i lycha do
          opon bezpieczni dla tego lezacego na pewno nie byli. Mozesz ich zdjac ze
          sztucera bez narazania samego siebie na niebezpieczenstwo? Pewnie, ze mozesz, bo
          odleglosci jest raptem 30-40 metrow, ale dla nich nie do przebycia.

          No, to jak z tym artykulem 162-im? Wazny on, czy nie?
    • Gość: czybon Pogotowie: Sam zrób reanimację IP: *.pai.net.pl 06.09.09, 22:17
      hmm ,ale nie tylko meneli. beda tak straszyc to ludzie beda sie bac dzwonic na
      pogotowie zeby nie narobic sobie problemow ;/
      • Gość: bolek i lolek Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację IP: *.toya.net.pl 06.09.09, 22:23
        ...jeszcze lepiej ;)
        w koncu moze troche wytrzebi sie:
        emerytów, meneli, żulków na zasiłkach itd
        porzadny czlowiek da sobie radę
        • Gość: . [...] IP: *.toya.net.pl 06.09.09, 22:59
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: M. Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację IP: *.aster.pl 07.09.09, 10:24
            Instruktor, który wychował i nauczył rzesze ratowników, zmarł na ulicy, bo nikt
            mu nie udzielił pomocy.

            Takiej pomocy nie udzielisz sobie sam.
      • Gość: titta Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację IP: *.botany.gu.se 07.09.09, 12:18
        Bac sie? Czego ulicha? Przeciez powinno byc jasnym, ze w przypadku
        stwierdzenia beaku tentna zaczyna sie reanimacje. Z jednym
        zastrzezeniem: jesli to obca, dorosla osoba, to sztuczne oddychanie
        jednak powinno by przeprowadzone przez ustnik. Przy prawidlowym
        dzialaniu nie narobisz sobie problemow.
    • Gość: www Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.09.09, 22:35
      Do meneli to jest Straż Miejska.A jak Ci zimą zrobi się szkoda leżacego menela to se go weź do domu.
      • Gość: a Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację IP: *.toya.net.pl 06.09.09, 22:52
        adlaczego tylko jeden oddech skoro na kazdym szkoleniu ucza ze dwa?
        • Gość: Królowa Nie kłam IP: *.chello.pl 07.09.09, 07:00
          Gość portalu: a napisał(a):

          > adlaczego tylko jeden oddech skoro na kazdym szkoleniu ucza ze
          dwa?

          Nie na każdym bo ja byłam na takim, że uczono, że można bez
          sztucznego oddychania jak się człowiek brzydzi tak zbliżyć do np.
          obcego, że sam masaż wystarczy. Nie kłam więc że "na każdym
          szkoleniu..." bo na każdym nawet nie byłeś.
          • Gość: ziner Re: Nie kłam IP: 83.238.13.* 07.09.09, 07:42
            Na szkoleniach prowadzonych przez PCK (przez profesjonalnych ratowników) uczą że
            należy wykonać 30 uciśnięć klatki piersiowej i 2 wdechy.
            Chętnie natomiast bym się dowiedział, na jakim szkoleniu uczono Cię, że "sam
            masaż wystarczy", szczególnie jeżeli poszkodowany nie oddycha.
            Jeżeli zaś brzydzisz się obcych, kup specjalną maseczka do sztucznego oddychania
            i parę rękawiczek chirurgicznych.
            • Gość: mar018 Re: Nie kłam IP: 212.87.25.* 07.09.09, 07:54
              na szkoleniu dla profesjonalistow ucza, ze sam masaz moze
              wystarczyc, po ilosc utlenowanego powietrza w plucach w przestrzeni
              martwej moze byc wystarczajaca. Oczywiscie jest to na
              zasadzie: "lepiej tylko masowac, niz w ogole nie masowac". Jak ktos
              bedzie wymiotował krwią, to nie mam zamiaru robić mu wentylacji usta-
              usta (chyba że przez specjalny sprzet) - najwazniejsze jest
              bezpieczenstwo osoby ratujacej. No ale jakby to byl ktos z mojej
              rodziny, to chocby kalem wymiotował, to bym zrobił oddychanie
              • Gość: mik Re: Nie kłam IP: 89.191.150.* 07.09.09, 08:56
                I to jest sensowna wypowiedź. Matka babce umiera a ta się brzydzi, nie rozumiem
                tego, tu nie chodziło o jakiegoś "zarzyganego żula"
                • abccbaabccba Re: Nie kłam 07.09.09, 09:38
                  Głupiś. Gdy tej kobiecie umierała jej własna matka, to ona sama była
                  w szoku. Co ciekawsze, sprawdźcie sobie czy można wymiotować mając
                  bezdech i zatrzymanie akcji serca. Dyspozytor pogotowia w Łodzi jest
                  chyba jasnowidzem - skąd wie co trzeba naprawdę robić, skoro ani sam
                  nie widzi ani sam nie słyszy?

                  Ponadto nie wiadomo co oznaczało owe "nie" - w szoku ludzie krzyczą
                  różne rzeczy - i w tym konkretnym przypadku było to zapewne
                  zniekształcone "nie umieraj" kierowane do matki.

                  Moim zdaniem pogotowie musi dojeżdżać w czasie około pięciu minut.
                  Wiem - to niemożliwe. Ale to dawałoby szansę pacjentom. Kwadransik -
                  tak jak było nagrane na taśmę - to akurat taki czas aby pacjent
                  umarł. Czyli mamy dalszy ciąg tematu jak pogotowie w Łodzi działa (i
                  nie tylko).
                  • Gość: zenek A ja myślę że to było to zapewne zniekształcone IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 09:53
                    "Nie umieraj ponieważ nie umiem przeprowadzić akcji ratowniczej, karetka jest w
                    drodze a ja nie wiem czy jedno uciśnięcie czy dwa".
                    Nie myśl tyle od rana i nie pal tego zielska.
                    • Gość: pielęgniara Re: A ja myślę że to było to zapewne zniekształco IP: 94.254.196.* 09.09.09, 19:27
                      Ręka do góry kto by się uczył pierwszej pomocy na własnej matce? Zwł gdy
                      zauważył, że ta oddycha! Pogotowie spier* sprawę
                    • viking2 Re: A ja myślę że to było to zapewne zniekształco 25.09.09, 05:31
                      Gość portalu: zenek napisał(a):
                      > Nie myśl tyle od rana i nie pal tego zielska.

                      No czego sie go czepiasz? Bez zielska rece mu sie beda trzesly jak barani ogon...
                  • Gość: rat Re: Nie kłam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 10:26
                    Dojedź w 5 min. w korku gdzie nikt nie chce ustąpić drogi karetce na sygnałach.
                    Najlepiej siedzieć, pierdz... w fotel i pieprz... głupoty.
                  • Gość: iffa4 Re: Nie kłam IP: 78.8.255.* 07.09.09, 10:32
                    Z ust może wypływać treść pokarmowa po zatrzymaniu krążenia i
                    oddechu - nazywa się to ulewaniem.
                    Dyspozytor opiera się na tym, co mówi osoba wzywająca. Lepiej
                    niepotrzebnie zarządzić rozpoczęcie reanimacji niż tego nie zrobić -
                    efekt 'nicnierobienia' mamy w artykule.
                    Na szkoleniach z reanimacji dla nieprofesjolanistów mówi się krótko -
                    masaż serca OBOWIĄZKOWO, a jeśli się nie brzydzisz - dodatkowo
                    wentylacja.
                    Pogotowie dojeżdża tak, jak dojeżdża. Trudno na każdej ulicy i w
                    każdej wsi rozstawić karetki. Obowiązek pomocy poszkodowanemu lub
                    nieprzytomnemu ma każdy. Wystarczy słuchać tego, co mówi dyspozytor
                    i działać.
                    • abccbaabccba Re: Nie kłam 07.09.09, 10:58
                      A tak zupełnie szczerze?

                      Reanimacja, przeprowadzana profesjonalnie, daje dobry rezultat może w
                      5% przypadków. Poprawnie wykonany masaż serca? Bardzo wątpliwe - ale
                      na pewno poprawia humor u masującego - wszak zrobił wszystko co
                      możliwe! Usunięcie płynu z płuc bez ssaka? No, nuże, przecież to na
                      "przysposobieniu do zabijania" tłumaczyli - nie ma co się brzydzić,
                      każdy może jak Mac Gayver zrobić defibrylator z nocnej lampki i
                      telewizora na plazmę.

                      A karetki? Karetki R pełne sprzętu do ratowania? No, przecież benzyna
                      kosztuje. No, przecież migacze to włącza się tylko w reklamie APAP.

                      To że trudno - nie jest wytłumaczeniem. Zacznijcie rozstawiać karetki
                      przynajmniej tak dobrze jak rozstawiają taksówki prywatne firmy. Ja
                      na taksówkę czekam pięć minut. Na karetkę? Pół godziny.
                      • Gość: Ors Re: Nie kłam IP: *.acn.waw.pl 07.09.09, 12:25
                        Ale dostrzegasz subtelną różnice miedzy taksówką a ambulansem? Choćby pod
                        względem ceny zakupu i liczby jednych i drugich w mieście?
                        • abccbaabccba Re: Nie kłam 07.09.09, 12:50
                          Ale dostrzegasz że taksówki są prywatne, a karetki z NFZ?

                          Nikt nie zabrania aby w dużym mieście była więcej niż jedna karetka.
                          Przy prędkości 60 km/h odległość 2 km pokonuje się w 2 minuty.
                          Wydzielenie pasa dla pojazdów ratunkowych, wytresowanie kierowców aby
                          ustępowali itp. - nawet z narzutami będzie to około 5 minut. Przy
                          pokryciu powierzchni 2 pi r czyli około 12 kilometrów kwadratowych.

                          Popatrz jak to robi Straż Pożarna: regulaminowo 2 minuty na
                          opuszczenie remizy (w praktyce kilkanaście sekund). No, ale chłopaki
                          wiedzą że każda sekunda - to gaszenie pożaru znacznie większego. Ale
                          można. I uwierz mi - wóz bojowy to trochę większe bydlę niż zgrabna
                          erka.
                          • Gość: kzet69 Re: Nie kłam IP: *.rev.masterkom.pl 08.09.09, 20:56
                            po pierwsze nie ćpaj tyle człowieku bo coraz bardziej bredzisz, po
                            drugie R-ka na wyjazd do zgłoszenia w trybie K-1 (czyli do stanu
                            zagrożenia życia) ma 90 sekund i wyjeżdża w tyle
                      • Gość: zzz Re: Nie kłam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 14:26
                        Bredzisz. Taksówek w dużym mieście jest kilka tysięcy więc nietrudno czekać 5
                        min. Ile jest karetek, może 100, 200? Raczej nie więcej.
                        • Gość: kzet69 Re: Nie kłam IP: *.rev.masterkom.pl 08.09.09, 20:52
                          100? 200? Reanimacyjnych we Wroclawiu 6 w Warszawie 12-14 na
                          dyżurze, w Poznaniu 3
                      • Gość: iffa4 Re: Nie kłam IP: 78.8.255.* 07.09.09, 19:52
                        Reanimacja, przeprowadzana profesjonalnie, daje dobry rezultat
                        może w 5% przypadków.


                        Bzdura. Wszystko zależy od przyczyny zatrzymania krążenia i czasu
                        podjęcia działań resuscytacyjnych. Oceniam skuteczność resuscytacji,
                        prowadzonej przez profesjonalistów natychmiast po zatrzymaniu
                        krążenia na jakieś 25 - 30% - mam tu na myśli powrót do PEŁNEJ
                        sprawności, również umysłowej.

                        Poprawnie wykonany masaż serca?

                        Następna bzdura. Masaż serca jest bardzo prostą czynnością, a
                        możliwe powikłania nie mogą przesądzać jego niepodjęciu.

                        Usunięcie płynu z płuc bez ssaka?

                        Normalnie w płucach nie ma płynu, więc o jakim płynie mówisz ?

                        I odnośnie karetek. A nie lepiej, żeby państwo zapewniło każdemu
                        obywatelowi ratownika ze sprzętem, który czuwałby nad nim dzień i
                        noc? No, powiedzmy jednego na rodzinę. Przesadzam? Jasne.
                    • Gość: studentka Re: Nie kłam IP: 94.254.196.* 09.09.09, 19:30
                      Łódź to nie wieś to raz, odzyskanie przytomności na moment u zmarłego? Ona była
                      nieprzytomna człowieku. A gdyby jej córka podjęła reanimację na nowo to tylko by
                      przyduszała nieprzytomną w tamtym momencie matkę
                • Gość: świadek Re: Nie kłam IP: 94.254.196.* 09.09.09, 19:20
                  ta kobieta się nie brzydziła tylko zrobiła 3 uciski na klatkę (co słychać na
                  nagraniu z pogotowia jak liczy) i wtedy jej matka zaczęła mieć odruch wymiotny,
                  bo odzyskała na moment przytomność. Jakby dalej uciskała na bijące serce to
                  matka mogłaby się zadławić wymiocinami.
            • lehoo I co ? I chcesz mi powiedzieć 07.09.09, 14:51
              I co ? I chcesz mi powiedzieć, że nie mam prawa wychodzić z domu bez rękawiczek
              i maseczki z ustnikiem? A jak zostawię telefon w domu to co wtedy ? Prokurator ?
          • Gość: ffffffffffffffffu [...] IP: *.chello.pl 07.09.09, 07:57
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: xxx Pogotowie: Sam zrób reanimację IP: *.toya.net.pl 06.09.09, 22:57
      "Ale student zdecydowanie odmówił, bo - jak twierdził - nie miał jeszcze z
      tego zajęć. Kiedy karetka przyjechała na miejsce, człowiek nie żył. Pogotowie
      nie złożyło doniesienia, by nie rujnować studentowi życia, zwłaszcza że
      chłopak zrozumiał swój błąd."

      błąd, nie chciałbym aby ten człowiek kiedykolwiek mnie leczył, jeśli miał
      takie podejście już na studiach
      • Gość: złośliwe bydlę Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację IP: *.lodz.msk.pl 06.09.09, 23:35
        Spójrz na to inaczej- na pewno nie będzie robił z Tobą tego, o czym nie jest
        przekonany, że to umie.
        • anders76 Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację 06.09.09, 23:42
          Jezeli chce w tym zawodzie tylko powtarzac co juz kiedys widzial to marnuje czas
          na tych studiach.
          • Gość: px. Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 07:54
            czyli ma eksperymentować? chyba na Tobie, ja sobie nie życzę.
      • Gość: lemmon Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację IP: *.tktelekom.pl 07.09.09, 00:07
        Reanimacja jest na PO. Raczej trudno być na studiach bez szkoły średniej.

        Swoją drogą to niezły wyczyn zabić własną matkę, a potem oskarżyć pogotowie.
        • jankowski_1983 Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację 07.09.09, 10:38
          Pierwsza pomoc była na PO za lepszych czasów. Mi kazali wkuwać klasyfikację
          broni strzeleckiej (zresztą nieaktualną, żeby było zabawniej), ale o tym, co
          zrobić z nieprzytomnym człowiekiem, to nawet słowem mi nie powiedzieli.
          Douczyłem się we własnym zakresie (na szczęście są kursy pierwszej pomocy, a jej
          podstaw uczą na kursie na prawo jazdy).
        • Gość: infected mushroom Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.09.09, 12:05
          "Swoją drogą to niezły wyczyn zabić własną matkę, a potem oskarżyć pogotowie"

          Dokładnie tak, to było najbardziej szokujące.
          Nie wiedziałam że istnieje obowiązek wykonywania poleceń dyspozytora, ale to
          jest najzupełniej logiczne, fakt.

          A połowa wypowiedzi tutaj pochodzi albo od trolli, albo od przygłupów, którzy
          naoglądali się House'a/ER/Na złe i na gorsze i udają obeznanych w temacie, albo
          od niewiarygodnie bezdusznych istot, które lepiej przysłużyłyby się światu jako
          psia karma.

          Uczcie się reanimacji, uczęszczajcie na kursy, interesujcie się tematem! Rany,
          przecież nawet za darmo można się podszkolić!
          Na serio chcecie potem panikować i miotać się bezsensownie, gdy na waszych
          oczach ktoś umiera? Nikt nie daje gwarancji, że się uda - ALE PRÓBOWAĆ TRZEBA!
          • abccbaabccba Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację 07.09.09, 12:15
            Ilu ludzi uratowałeś? Ile razy sam byłeś ratowany?

            Bo coś mi się wydaje że jesteś teoretykiem-gawędziarzem.
            • Gość: iffa4 Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację IP: 78.8.255.* 07.09.09, 19:44
              Jestem anestezjologiem. Prowadze szkolenia z podstaw reanimacji. Po
              jednym ze szkoleń dziewczyna rozpoczęła na przystanku reanimację
              człowieka - przeżył. Wiem, bo leżał później w moim oddziale.
              Jak widać warto się uczyć. A nie wypisywać głupoty na forum.
      • prawy Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację 07.09.09, 00:32
        A ja mu się nie dziwię.
        Widzisz obcego człowieka leżącego na ulicy.
        Wzywasz pogotowie bo to odruch pomocy... ale niekoniecznie chce go ratować sam,
        bo już pomijając fakt czy to umiem czy nie, nie mam ochoty wystawiać na ryzyko
        własnego zdrowia reanimując obcego człowieka.
        Ratownicy medyczni są ubezpieczeni i w razie czego za PEP płaci ich pracodawca,
        a gdyby nie daj Boże coś mi się stało... to terapia kosztuje 4500 zł.
        • Gość: x15 Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację IP: *.acn.waw.pl 07.09.09, 09:10
          Masz sprawdzić, czy oddycha, jeśli nie to robić masaż serca. W ten
          sposób się nie zarazisz niczym

          Jeśli nie możesz z jakiś względów robić usta usta to nie rób.
        • tallinn Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację 07.09.09, 09:11
          Rozmawiałem z ratownikami, którzy twierdzili, iż najważniejsza zasada to nie narażać własnego życia przy ratowaniu życia cudzego. Jeśli nie ma się np. specjalnej maseczki do sztucznego oddychania (a mało kto nosi zestaw pierwszej pomocy przy sobie), nie należy podejmować prób reanimacji obcego człowieka, lecz wezwać pogotowie.
          • kosmiczny_swir I to jest argument 07.09.09, 09:56
            I to jest argument zeby odmiowic wykonania sztucznego oddychania podejrzanie
            wygladajacej osobie: "Jeśli nie ma się np. specjalnej maseczki do sztucznego
            oddychania (a mało kto nosi zestaw pierwszej pomocy przy sobie), nie należy
            podejmować prób reanimacji obcego człowieka, lecz wezwać pogotowie. "

            Jednak, jezli osoba do ktorej wzywamy pomocy jest naszym kumplem/rodzina to
            odmowienie udzielenia pierwszej pomocy jest zwyklym skur*ysynstwem. A tak bylo w
            atykule. Nie chcialbym miec takich ludzi w mojej rodzinie i wsrod moich przyjaciol.
            • Gość: Stefek Re: I to jest argument IP: 83.101.72.* 07.09.09, 11:03
              Najlepszy kumpel tez moze w tajemnicy wstrzykiwac sobie gowno i miec HIV, WZW, i
              inne swinstwo przenoszone krwia, slina....
              • Gość: trollik Re: I to jest argument IP: *.rev.masterkom.pl 08.09.09, 21:02
                matka też i żona i kochanka i syn i córka a może i ty sam tylko o
                tym nie wiesz
                • dr01 sprzęt dla każdego 13.09.09, 15:13
                  specjalna maseczka do oddychania ma po zwinięciu wielkość breloczka do kluczy a
                  koszt jej wytworzenia hurtowego nie przekracza 2 pln. Spokojnie każdy może coś
                  takiego mieć przy sobie. Rękawiczki zwinięte mieszczą się w portfelu albo w
                  kieszeni.
                  Nie trzeba mieć od razu defibrylatora i zestawu do intubacji.
                  -
          • Gość: x15 Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację IP: 83.238.100.* 07.09.09, 11:06
            tallinn napisał:
            > Rozmawiałem z ratownikami, którzy twierdzili, iż najważniejsza
            zasada to nie na
            > Rozmawiałem z ratownikami, którzy twierdzili, iż najważniejsza
            zasada to nie na
            > rażać własnego życia przy ratowaniu życia cudzego.

            To ciekawe jacy ratownicy to byli i w jaki sposób naraższ swoje
            życie robiąc komuś masaż serca. Jeszcze ktoś umrze przez ciebie.
            • Gość: Stefek Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację IP: 83.101.72.* 07.09.09, 11:08
              Zadrapanie, ugryzienie, strzykawka w kieszenii kamizelki, marynarki, kurtkii...
              Nieobliczalna reakcja pacjenta (rzucanie sie na ratownika z nozem)....
              • abccbaabccba Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację 07.09.09, 12:24
                Dokładnie. Plus koledzy ratowanego.
        • Gość: gość Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację IP: 212.180.138.* 24.09.09, 07:55
          I tu jest u nas problem. "Obcy człowiek". Czy to Twoja matka, czy człowiek na
          ulicy-ludzie człowiek, to człowiek! Jeśli nie chcesz mu pomóc- twoja sprawa, ale
          nie dziw się jak kiedyś zejdziesz na ulicy, bo będzie przechodził taki jak Ty!
          Osobiście ni noszę maseczki i rękawiczek, ale jeśli byłaby taka sytuacja to bym
          pomógł. A czy robić usta-usta, to się ocenia w trakcie reanimacji. Dyspozytorka
          postąpiła dobrze, dziwi tylko fakt, że kobieta jej nie pomogła i konsekwencje.
    • Gość: Grażyna Pogotowie: Sam zrób reanimację IP: *.4web.pl 07.09.09, 00:07
      Do mojego taty wcale nie wysłano karetki. Po ponaglaniach wreszcie
      przyjechała. Po ponad 40 minutach. Od 20 minut tato już nie żył...
    • Gość: Stańczyk Szczytna idea, ale sposób realizacji - prowizorka! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 00:18
      Każdy człowiek powinien umieć udzielać pierwszej pomocy i nie bać
      się jej udzielać. Ale instruktaż przez telefon (zwłaszcza w
      warunkach silnych emocji) powinno być tylko przypomnieniem i
      wsparciem, a nie działaniem podstawowym. Praktyczne(!!!) lekcje
      udzielania pierwszej pomocy, w tym reanimacja, powinny być żelaznym
      elementem godzin wychowawczych w każdej klasie szkolnej, od trzeciej
      klasy podstawówki zaczynając. Czy to tak trudno programem wymóc na
      dyrektorach szkół, aby zapraszali na takie lekcje profesjonalistów -
      ratowników medycznych?
      • Gość: Król Re: Szczytna idea, ale sposób realizacji - prowiz IP: *.chello.pl 07.09.09, 06:59
        Gość portalu: Stańczyk napisał(a):

        > Każdy człowiek powinien umieć udzielać pierwszej pomocy i nie bać
        > się jej udziela

        Tak tak. A jak nie będzie umiał i się będzie bał to co? Kara
        śmierci?
        • Gość: renia Re: Szczytna idea, ale sposób realizacji - prowiz IP: *.bu.amu.edu.pl 07.09.09, 07:25
          Nie można mówić co by było gdyby było, mnie się wydaje, że jakby chodziło o moją Mamę, to bym na głowie stanęła a próbowała jej pomóc.
          Ale jest inny problem - na szkoleniu BHP w pracy mówili nam, że trudno jest tak przeprowadzić sztuczne oddychanie żeby nie połamać żeber, a może się nawet zdarzyć ze komuś przebijemy płuco i wtedy może być koniec. Podobno ofiary pewnego ataku terrorystycznego w Japonii masowo umierały z powodu pękania płuc po zbyt energicznym ratowaniu przez dobrze wyszkolonych i zdeterminowanych japońskch przechodniów w metrze. Moze źle ich wyszkolili, a może japońskie psyche jest takie, że jak trzeba, to od razu stosują karate ;)
          (Wolałabym nie stracić przytomności na ulicy w Japonii..)

          Wiem, oczywiście, trzeba próbować, bo zawsze jest szansa, itd., itp. Jednak wyobrażam sobie osobę bojaźliwą, którą nieumiejętność udzielania pomocy paraliżuje. Nie wszyscy są materiałem na sanitariuszki. Ja zazwyczaj nie panikuję, ale też naprawdę wolałabym, żebym to nie ja była odpowiedzialna za czyjąś śmierć, bo nie dość dobrze ratowałam. Zwłaszcza własnej rodziny... Jak można w ogóle kogoś oskarżać o to, że wpadł w panikę?.. Mam nadzieję że tamta sprawa zakończy się polubownie, kobieta ochłonie i wycofa oskarżenie wobec pogotowia, a pogotowie zachowa się po ludzku i nie wysunie oskarżenia wobec niej, bo to zwykła,ludzka tragedia, niczyja 'wina'..
          • Gość: m Re: Szczytna idea, ale sposób realizacji - prowiz IP: *.autocom.pl 07.09.09, 07:54
            pomysl sobie ze jak nie sprobujesz to ci ludzie i tak umra, a tak to maja szanse
            przezyc, od polamanych zeber sie nie umiera
          • Gość: Ala Re: Szczytna idea, ale sposób realizacji - prowiz IP: *.olsztyn.vectranet.pl 07.09.09, 07:57
            Mój ojciec miał zawał.Pekło mu serce!Gdybym go reanimowała zabiłabym
            go!I tak umarł, ale nie wyobrazam sobie , że mogłabym żyć ze
            świadomością, że go zabiłam.Wdmuchiwałam mu tylko powietrze.Coś mnie
            tknęło,
          • wrednisia Re: Szczytna idea, ale sposób realizacji - prowiz 07.09.09, 09:41
            Gość portalu: renia napisał(a):

            > Ja zazwyczaj nie panikuję, ale też
            > naprawdę wolałabym, żebym to nie ja była odpowiedzialna za czyjąś śmierć, bo
            > nie dość dobrze ratowałam.

            A wolałabyś być odpowiedzialna, dlatego, że w ogóle nie ratowałaś?!
          • jan.kulczyk Re: Szczytna idea, ale sposób realizacji - prowiz 07.09.09, 10:17
            > Ale jest inny problem - na szkoleniu BHP w pracy mówili nam, że
            trudno jest tak
            > przeprowadzić sztuczne oddychanie żeby nie połamać żeber, a może
            się nawet zda
            > rzyć ze komuś przebijemy płuco i wtedy może być koniec. Podobno
            ofiary pewnego

            To nędzne to szkolenie miałaś. Masaż serca jest jedną z najbardziej
            podstawowych czynności ratunkowych obok wentylacji i zapewniam cię,
            że da się go przeprowadzić bez łamania żeber. Po prostu nie zwisasz
            nad ratowaną osobą i nie przygniatasz jej rękami z całym ciężarem
            własnego ciała, ale ustawiasz się z boku i na rękach zgiętych w
            łokciach, tak aby pracowały tylko twoje mięśnie. Tzn. aby nacisk nie
            był grawitacyjny od twojej masy, ale pochodził wyłącznie od twoich
            mięśni. W ten sposób nie będąc Pudzianem, nie masz praktycznie szans
            komuś zaszkodzić. Powie ci to każdy średnio rozgarnięty ratownik.
            Ogólnie szkolenia pierwszej pomocy powinny być obowiązkowe dla
            wszystkich, i to nie raz w życiu, bo zasady Rady Resuscytacji się
            zmieniają co jakiś czas, tylko raz na kilka lat, dla aktualizacji i
            odświeżenia wiedzy. Ale Polak przecież nie musi się uczyć. On zna
            się na wszystkim od urodzenia. A potem mama wymiotuje w agonii, a
            taka bździągwa jej nie dotknie "bo się brzydzi"...
            • Gość: Mała Mi Re: Szczytna idea, ale sposób realizacji - prowiz IP: *.chello.pl 07.09.09, 11:22
              Każdy średnio rozgarnięty ratownik powie Ci, że masaż robi się rękami
              wyprostowanymi w łokciach, tworzącymi z klatką piersiową poszkodowanego kąt prosty.
              Wbrew pozorom nie jest tak łatwo połamać żebra , zwłaszcza u osób młodych, które
              nie mają zmian osteoporotycznych w kościach, a poza wszystkim lepiej mieć
              złamane żebra i przeżyć niż umrzeć.
              • Gość: jan. Re: Szczytna idea, ale sposób realizacji - prowiz IP: 91.194.202.* 07.09.09, 15:11
                Święta racja, oczywiście ręce wyprostowane a nie zgięte. Dałem
                ciała, sorry za pomyłkę. Idę się spalić ze wstydu :P
                • Gość: Mała Mi Re: Szczytna idea, ale sposób realizacji - prowiz IP: *.chello.pl 07.09.09, 19:33
                  No tak całkiem to się nie spalaj - w końcu umiesz przyznać się do błędu ;)
                  Chwali się, chwali :P
            • Gość: Toni Re: Szczytna idea, ale sposób realizacji - prowiz IP: *.167.216.81.static.h.siw.siwnet.net 07.09.09, 16:30
              "i na rękach zgiętych w łokciach, tak aby pracowały tylko twoje mięśnie"
              No kochany, po tylu latach w branzy takie ciekawostki slysze. Potrzebna sila co
              najmniej 30 kg, czesto wiecej do skutecznego ucisku klatki piersiowej doroslego
              czlowieka. Konia z rzedem temu, co to wycisnie sila miesni ramion i to
              kilkadziesiat razy na minute.
              Raczki proste, nacisk ciezarem swojej gornej czesci ciala, pracuja miesnie
              grzbietu. Jak nie ma drugiego ratownika to po udroznieniu drog oddechowych
              wystarczy masaz posredni tzn przez ucisk klatki piersiowej. Tak tez uzyskujemy
              wystarczajaca wentylacje.
              Problem powazny, szkolic i jeszcze raz szkolic trzeba wszystkich. Podobno jest
              duzo lekcji religi w szkolach, umiejetnosc ratowania zycia chyba nie jest
              sprzeczna z zasadami wiary katolickiej ?
            • Gość: studentka Re: Szczytna idea, ale sposób realizacji - prowiz IP: 94.254.225.* 09.09.09, 19:46
              Każdy średnio rozgarnięty wie, że jak człowiek zaczyna wymiotować i jest
              przytomny to nie robi się dalej masażu serca debilu! Córka zrobiła dobrze.
              Zobaczyła, że matka oddycha więc nie uciskała dalej. Swoją drogą dyspozytorka
              nie widząc ofiary każe reanimować. Tak na wszelki wypadek. Brawo, oby was nie
              leczono przez telefon
          • Gość: titta Re: Szczytna idea, ale sposób realizacji - prowiz IP: *.botany.gu.se 07.09.09, 12:14
            Wybacz ale bzdury piszesz. Masaz zerca wykonuje sie jesli nie ma
            oddechu i nie wyczuwa sie tetna. Czyli masz wyjscie: albo czlowiek
            martwy albo minimalna szansa uczkodzenia pluc, a jakas tam na
            przezycie. Zreszatt z przebitym plucem tez nie odrazu sie umiera.

      • Gość: M. Re: Szczytna idea, ale sposób realizacji - prowiz IP: *.aster.pl 07.09.09, 10:30
        Kilka razy uczono mnie pierwszej pomocy, ale dużo bym dała za to, żeby w takiej
        chwili dyspozytorka przypomniała mi co i jak robić.
      • Gość: Stefek Re: Szczytna idea, ale sposób realizacji - prowiz IP: 83.101.72.* 07.09.09, 11:04
        Jak Owsiak organizuje takie zajecia, to glupiutki Rydzol oczernia go w swojej
        gadzinowce.
    • Gość: tsurani porabana histeryczka IP: *.icpnet.pl 07.09.09, 07:41
      jeszcze pretensje ma... co za naród, ku... mać!
      • Gość: Ala Re: porabana histeryczka IP: *.olsztyn.vectranet.pl 07.09.09, 07:51
        Oj masz rację, ale pewnie była w szoku.A tak swoją drogą powinni
        mieć więcej punktów skąd wyjeżdżają karetki. Byliby szybciej.Ale to
        już apel do władz miasta.
        • Gość: ... Re: porabana histeryczka IP: *.net-serwis.pl 07.09.09, 19:23
          Szok nie usprawiedliwia jej późniejszego, skandalicznego zachowania.
          Jak mogła w ogóle mieć czelność składać jeszcze na kogoś skargę i
          zadawać tak bezczelne pytanie?
    • Gość: Ala Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację IP: *.olsztyn.vectranet.pl 07.09.09, 07:48
      Menelowi też CZŁOWIEK udzieli pomocy, czy podejmie reanimacje. Ja
      swojej mamie szyję bym przegryzła, żebym wiedziała, że mogę jej
      pomóc.
      • Gość: ZNAMSIE Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację IP: *.zabrze.net.pl 07.09.09, 11:52
        NIESPECJALNIE WIDZE TUTAJ POWOD ZEBY WINIC KOGOS Z POGOTOWIA

        CHOĆ SŁUŻBA ZDROWIA W POLSCE TO TRAGEDIA, TO TUTAJ CZEGO SIE MOZNA CZEPIAC? ZE RADZILI PRZEZ TELEFON ZE MA ZROBIC MASAZ SERCA? TO CHYBA DOBRZE CO

        A JAK MATKA WYMIOTYWALA PEWNIE LEZAC NA PLECACH A CORKA NA TO TYLKO PATRZYLA , FAJNA CORKE TA MATKA MIALA , ZEBY CHOCIAZ PRZEWROCIC NA BOK
        • Gość: studentka Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację IP: 94.254.221.* 09.09.09, 19:50
          miała odruch wymiotny, a nie wymiotowała. Córka cały czas próbowała jej pomóc.
          Potrząsała matką, próbowała masażu serca. Co jeszcze mogła zrobić?
    • Gość: zx45 Pogotowie: Sam zrób reanimację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 08:03
      Łódzkie pogotowie, to sami profesjonaliści. Przyjaźni pacjentowi.
    • gazeta_mi_placi Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację 07.09.09, 08:04
      A jeżeli zobaczę na ulicy nieprzytomnego człowieka i wezwę karetkę,ale nie będę
      reanimował (nie umiem,lekcje PO były wiele lat temu,dodatkowo załóżmy panika) to
      grozi mi więzienie?
      • Gość: anonim Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 08:11
        za nieudzielenie pomocy grozi do 3 lat więzienia
        • abccbaabccba Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację 07.09.09, 10:00
          Spokojnie. Nie 3 lata więzienia - ale po pierwsze musi zapaść wyrok
          skazujący - a po drugie - do 3 lat więzienia.

          Co ciekawsze - nieprzytomność to dość wątpliwe wskazanie do reanimacji.
          Nieprzytomni jesteśmy gdy śpimy, nieprzytomny może być facet po prostu
          pijany, nieprzytomny może być narkoman. W żadnym z tych trzech
          przypadków reanimacja to nie jest właściwe działanie.
          • Gość: kolomati Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację IP: *.gdynia.mm.pl 07.09.09, 10:32
            Reanimacja powinna być przeprowadzona zawsze, kiedy stwierdzimy, że
            osoba nieprzytomna nie oddycha i/lub doszło do zatrzymania akcji serca.
            • abccbaabccba Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację 07.09.09, 12:32
              Czy jak jako wędkarz znajdę nie oddychające dobrze rozłożone zwłoki -
              to też mam reanimować? Słowo "zawsze" to dosyć niebezpieczne jest.
          • Gość: Stefek Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację IP: 83.101.72.* 07.09.09, 11:11
            Kazdy wyrok, nawet w zawieszeniu, to smierc zawodowa na wiele lat.
          • Gość: str. rat-med Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację IP: *.cdma.centertel.pl 23.09.09, 20:38
            udzielenie pomocy jest prawnym obowiązkiem art 162 KK,
            każda osoba która ukończyła 16 rok życia zobowiązana jest do udzielenia pomocy;
            ponad to każda osoba mająca prawo jazdy zobowiązana jest do udzielenia pierwszej
            pomocy;

            dyspozytor daje instrukcje co nalezy robic, wystarczy posluchac;

            wskazaniem do podjęcia Resuscytacji Krazeniowo Oddechowej dla osoby bez
            wykrztalcenia medycznego jest brak oddechu u osoby nieprzytomnej;
            jezeli sie brzydzisz, robic sztuczne oddychanie wystarczy, ze bez przerwy
            bedziesz uciskal klatke piersiowa na glebokosc 4-5 cm (u osoby doroslej)w tempie
            ok 100 ucisniec na minute,

            czasami do przywrocenia oddechu wystarczy udroznic drogi oddechowe poprzez
            delikatne odgiecie glowy w tyl, opierajac jedna reke na potylicy a druga na
            zuchwie, a nastepnie rozzchylenie ust poszkodowanego), ulozenie w pozycji
            bezpiecznej;

            a tak na koniec, jednorazowa maseczka do sztucznych oddechow kosztuje w aptece 5
            - 7 zl o waznosci BEZTERMINOWEJ, para rekawiczek lateksowych jakies 0,5 zl;
            kazde zycie jest bezcenne wiec to zadne koszty i nie spotykamy sie z takimi
            sytuacjami coddziennie,
        • gazeta_mi_placi Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację 07.09.09, 22:54
          Gość portalu: anonim napisał(a):

          > za nieudzielenie pomocy grozi do 3 lat więzienia

          Wezwanie karetki (ale bez reanimacji) to też nieudzielenie pomocy?
      • laksmana Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację 07.09.09, 09:10
        Jak nie umiesz, to lepiej się naucz.

        gazeta_mi_placi napisał:

        > A jeżeli zobaczę na ulicy nieprzytomnego człowieka i wezwę karetkę,ale nie będę
        > reanimował (nie umiem,lekcje PO były wiele lat temu,dodatkowo załóżmy panika) t
        > o
        > grozi mi więzienie?
      • Gość: zenek Na początek naucz się czytać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 09:49
        W artykule jest wyraźnie napisane jakich przypadków dotyczy odpowiedzialność.
        Jeśli nie rozumiesz tego co czytasz - poproś kogoś dorosłego, może ci wytłumaczy.
      • Gość: ja Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację IP: *.chello.pl 07.09.09, 09:53
        gazeta_mi_placi napisał:

        > A jeżeli zobaczę na ulicy nieprzytomnego człowieka i wezwę karetkę,ale nie będę
        > reanimował (nie umiem,lekcje PO były wiele lat temu,dodatkowo załóżmy panika) t
        > o
        > grozi mi więzienie?

        tak wiec lepiej widząc nieprzytomnego człowieka przejść na druga stronę i mówić
        ze nic nie widziales
        • gazeta_mi_placi Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację 07.09.09, 22:53
          Gość portalu: ja napisał(a):

          > gazeta_mi_placi napisał:
          >
          > > A jeżeli zobaczę na ulicy nieprzytomnego człowieka i wezwę karetkę,ale ni
          > e będę
          > > reanimował (nie umiem,lekcje PO były wiele lat temu,dodatkowo załóżmy pan
          > ika) t
          > > o
          > > grozi mi więzienie?
          >
          > tak wiec lepiej widząc nieprzytomnego człowieka przejść na druga stronę i mówić
          > ze nic nie widziales

          Napisałem wyżej "jeżeli wezwę do niego karetkę....". Nie mam prawa do paniki?
          Nie mam prawa nie pamiętać co było na lekcjach PO (10 lat temu w moim
          przypadku)? Ratownicy medyczni ze względu na profesję muszą zachować zimną krew
          w takiej sytuacji,ale czy przeciętny człowiek też? Nie wystarczy wezwanie
          karetki pogotowia?
      • Gość: kitre Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację IP: *.schwinn.com.pl 07.09.09, 10:23
        no reanimowac trzeba, gdy nie oddycha, a jak jest nieprzytomny, ale
        oddycha, to po co?
      • hetmanwiechu po co sie samemu narazac 07.09.09, 11:42
        azeta_mi_placi napisał:

        > A jeżeli zobaczę na ulicy nieprzytomnego człowieka i wezwę karetkę,ale nie będę
        > reanimował (nie umiem,lekcje PO były wiele lat temu,dodatkowo załóżmy panika) t
        > o
        > grozi mi więzienie?

        U nas na wsi w USA wystarczy zadzwonic po pomoc i to juz jest udzieleniem pomocy.

        Nie znam historii choroby osoby lezacej na ulicy, wiec po co mam swoje zdrowie
        narazac. Moze maja HIV, zoltaczke, ale inne badziewie przenoszone droga
        kropelkowa. Skoro lekarze uzywaja gumowych rekawiczek i innego sprzetu, to
        dlaczego ja mam robic usta-usta bez zabezpieczenia? To tak jak seks bez gumki,
        po co sie samemu narazac?
      • Gość: Ruda Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację IP: *.mobile.playmobile.pl 23.09.09, 21:04
        Odpowiedzialność karna grozi za nieudzielenie pomocy.Natomiast reanimacja nawet
        prowadzona niefachowo i skutkująca zgonem nie pociąga za sobą konsekwencji
        karnych(no chyba,że jesteś lekarzem to musi być fachowo,niekoniecznie skutecznie)
    • Gość: aisa Pogotowie: Sam zrób reanimację IP: *.55.classcom.pl 07.09.09, 08:08
      a ja nie wiem, jak bym się zachowała w takiej sytuacji. jestem studentką
      farmacji, więc studia prawie medyczne, miałam zajęcia z doraźnej pomocy
      medycznej, PO w liceum też miałam (aczkolwiek zajęć z resuscytacji nie miałam
      - nie we wszystkich szkołach wykracza się poza bandażowanie i prezentowanie
      OP1!). niby w Polsce nie ma prawa, które obciążałoby ludzi za przeprowadzoną
      nieumiejętnie resuscytację (jak w Stanach), ale już sam fakt, że ma się do
      czynienia z żywym człowiekiem, a nie manekinem, może wywołać panikę. co
      dopiero, gdyby przyszło reanimować własną matkę!
      pozostaje mi jedynie mieć nadzieję, że nigdy nie będę musiała się przekonać,
      jak zachowam się w chwili takiej próby...
      • Gość: M. Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację IP: *.aster.pl 07.09.09, 10:34
        A ludzie z wykształceniem medycznym mogą zostać surowiej ukarani.
      • Gość: kzet69 Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację IP: *.rev.masterkom.pl 08.09.09, 21:28
        jestem studentką
        > farmacji, więc studia prawie medyczne, miałam zajęcia z doraźnej
        pomocy
        > medycznej, PO w liceum też miałam
        to gdzie ty tę farmę studiujesz? zaocznie w wolce dolnej czy
        eksternistycznej przez internet? na farmie są zajecia ze wszystkich
        podstawowych bloków medycyny na klinikach z anestezjologii też! masz
        obowiązek znac nie tylko BLS ale także ALS! Farmacja to nie tylko
        obsługa kasy za ladą! Ręce opadają, przecież to do aptek często
        przypadkowi przechodnie przynoszą osoby zasłabłe na ulicy i
        wymagające pomocy! NIE OŚMIESZAJ się dziewczyno.
        > pozostaje mi jedynie mieć nadzieję, że nigdy nie będę musiała się
        przekonać,
        > jak zachowam się w chwili takiej próby...
        to zmien zawód albo zapychaj do firmy farmaceutycznej
    • stara_dominikowa Pogotowie: Sam zrób reanimację 07.09.09, 08:19
      "Gdyby pewna łodzianka reanimowała* swoją matkę według instrukcji dyspozytorki
      pogotowia, kobieta miałaby szansę przeżyć. Spanikowana córka odmówiła."

      *resuscytowała
    • wybierz_albo_wpisz_nowy Pogotowie: Sam zrób reanimację 07.09.09, 08:21
      Po przeczytaniu tego artykułu to aż strach wzywac pogotowie. Chcesz
      dobrze, dzwonisz na karetkę, i jeszcze zaczną cię ciągać po sądach:/
      • Gość: zły [...] IP: *.uwoj.wroc.pl 07.09.09, 08:36
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: maniek Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację IP: 82.160.206.* 07.09.09, 08:39
          Matkę pewnie uratuje i będzie robił reanimację, ale bezdomnemu, albo pijakowi?
          Sam se rób. I tak robię mu dobrze, że zadzwonię na pogotowie i poświęcę swój czas.
          Czy ten pijak zrobiłby to samo dla mnie, czy może okradłby mnie na dworcu pkp?
          Zresztą pijaków i meneli mi nie żal - ich własny wybór.
          Nie mozna też utrzymywać takich ludzi, bo ich dzieci będą jeszcze gorsze. Musi
          być jakaś selekcja naturalna.
          • Gość: trollik Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację IP: *.rev.masterkom.pl 08.09.09, 21:30
            maniek-idiota
      • Gość: titta Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację IP: *.botany.gu.se 07.09.09, 12:01
        Strach wzywac pogotowie? A wiesz ze kazda minuta ratuje zycie? Jak
        mozna byc takim idiota...
        • wybierz_albo_wpisz_nowy Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację 07.09.09, 12:19
          Nic nie zrozumiałeś, a innych wyzywasz od idiotów. Wzywanie karetki
          owszem, ale jak widzisz, to za mało. Nie zrobisz reanimacji - grożą
          ci karą. Dlatego strach wzywać karetkę.. Jak nie umiesz czytać ze
          zrozumieniem, to się nie wypowiadaj.
        • abccbaabccba Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację 07.09.09, 13:01
          Widzisz, w Polsce można obecnie - widząc jakiegoś pijaka leżącego na
          ulicy:

          A. Wezwać pomoc i mieć wyrok 3 lata więzienia.
          B. Nie wzywać pomocy i nie mieć problemów.

          Jak postąpi wrażliwa lecz jednocześnie inteligentna osoba? Która
          odpowiedź jest prawidłowa?
    • Gość: autor Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 08:30
      Podstawowa zasada- Twoje bezpieczeństwo na pierwszym miejscu. Jeśli trafiasz na obcego człowieka, który potrzebuje pomocy i widzisz, że nie oddycha, nie masz obowiązku robienia sztucznego oddychania. Czasami wystarczy masaż serca do czasu przyjazdu karetki. Można też rozłożyć na ustach kawałek materiału i przez niego robić sztuczne oddychanie.
    • truten.zenobi lepiej nie widzieć i nie dzwonić 07.09.09, 08:35
      po przeczytaniu tego atrykułu nasuwa mi się jeden wniosek... lepiej
      nie widzieć i nie dzwonić..

      ludzie różnie reagują czasem nie potrafią się przełamac i za to mają
      być karani?
      a z drugiej strony pasibrzuch w nfz obcinają kase na leczenie i
      diagnostyukę przez co straciło zdrowie lub życie wiele osób i jest
      OK.

      ps.

      Pogotowie nie złożyło doniesienia, by nie rujnować studentowi życia,
      zwłaszcza że chłopak zrozumiał swój błąd.
      myślę że ktoś przekroczył swoje uprawnienia od orzekania wyroków nie
      jest lekarz ale sąd! (co wcale nie oznacza że uważam że źle
      zrobili... ale pewnie ten gościu nie nadaje się na lekarza!!!)
      • kretynofil Popraw sygnaturke :) 07.09.09, 09:18
        Za fajna jest zeby ja psuc glupim bledem :)
        • truten.zenobi Re: Popraw sygnaturke :) 07.09.09, 09:24
          dzięki! już się poprawiłem
    • Gość: Piotr Pogotowie: Sam zrób reanimację IP: *.compower.pl 07.09.09, 08:35
      Bzdury. Nikt nie może zmusić do podjęcia czynności przy poszkodowanym osoby,
      która nie posiada wykształcenia medycznego. W takim przypadku wezwanie
      pogotowia ratunkowego samo w sobie jest "udzieleniem pomocy".

      Prokurator może działać, jeśli świadek wypadku/nagłego zachorowania oddala się
      z miejsca nie próbując wzywać pomocy ani ratować samodzielnie.
      • Gość: titta Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację IP: *.botany.gu.se 07.09.09, 12:06
        Czyzby? Po kilku inutach dochodzi do niedotlnienia mozgu. W ilu
        przypadkach rodzice maja straszny zal (do losu?) ze ich dziecko
        zmarlo, albo ma uszkodzony pien mozgu w wyniku drobnego wypadku czy
        zadlawienia? A z opisu sytuacju wynika, ze wystarczylo by zamiast
        histeryzowac udzielic podstawowej pomocy. Histeryzowac mozna pozniej.
        Brak wyksztalcenia jest nielogicznym argumentem. Lepiej zrobic cos
        (nawet kiepsko) niz nic.
    • machis Dobrze wiedzieć 07.09.09, 08:35
      Teraz to wezwę karetkę tylko jeżeli coś się stanie komuś z moich bliskich. Dla
      jakiegoś zarzyganego żula nie ma co ryzykować oskarżenia
      • Gość: Iza Re: Dobrze wiedzieć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 09:13
        dokładnie,
        żuli trzeba nie zauważać,
        albo będziemy odpowiadać za nieudzielenie pomocy, albo płacić mu potem za straty
        moralne
        • Gość: titta Re: Dobrze wiedzieć IP: *.botany.gu.se 07.09.09, 12:07
          Jak rozruzniasz "zula" od czlowieka, ktorego ktos np. napadl? Albo
          pijaczke od dziewczyny z padaczka?
          • Gość: elguth Re: Dobrze wiedzieć, a moze pijany IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.09.09, 12:29
            ludzie skonczcie z tym ze moze pijany i co to nie udzielamy pomocy!!
            Oszaleli wszyscy. Do mojej tesciowej ktora zaslabla tez sasiedzi
            wyzwali karetke, pani doktor przyjechala i odleglosci 3 m
            stwierdzila ze jest tesciowa pijana, bo zauwarzyla w barku ktory
            stal otworem ( sasiadka wyciagnela aparat do mierzenia cisnienia)
            butelke koniaku, butelka byla nienaczeta, ale to ja nie
            interesowalo. Dopiero sasiad zdecydowanie wkroczyl i przekonal pania
            doktor ze to jest serce. Mieszkam na zachodzie i tutaj nie robi sie
            roznic czy pijany czy inne dolegiwosci czlowiek potrzebuje pomocy i
            tyle.
      • Gość: rekuc Re: Dobrze wiedzieć IP: *.bioton.pl 07.09.09, 10:04
        obys nie wymiotowal, gdy bedziesz potrzebowal pomocy, mozesz wtedy
        troche przypominac zula hmm
    • Gość: andy Efekt bedzie oplakany ... IP: *.zetosa.krakow.pl 07.09.09, 08:35
      Po prostu nie zadzwonie na Pogotowie.Nikt mnie nie oskarzy ,rodzina tego
      poszkodowanego nie bedzie mnie skarzyc za nieumiejetne udzielenie pomocy a
      moze i o kradziez ..Rozni sa ludzie .
    • jwojnar Ale jak pięknie łódzkie podotowie się zreanimowało 07.09.09, 08:59
      Jeszcze parę lat temu zabijali zdrowych pacjentów, taraz ratują życie nawet
      siłami społecznymi, a jak komuś się nie podoba, to go za kratki. Przy sprawie
      kolegów - łowców skór takiej determinacji nie wykazywali. A szkoda.
    • Gość: Arnold Pogotowie: Sam zrób reanimację IP: *.asfd.cable.ntl.com 07.09.09, 09:10
      To niestety nie jest takie proste. Nie mając doświadczenia nie
      pomoże się choremu ale przyspieszy zgon, a to już paragraf.
      • Gość: su Jeśli ktoś nie oddycha to i tak umrze za kilka min IP: *.mech.pw.edu.pl 07.09.09, 09:32
        To jest na prawdę proste. Wystarczy zachować przytomność umysłu i można
        uratować człowieka.


        Jeśli ktoś nie oddycha to i tak umrze za kilka minut. Czy można mu
        bardziej zaszkodzić?
      • Gość: jeste Re: Pogotowie: Sam zrób reanimację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 09:34
        A jak można zaszkodzić oprócz ewentualnego połamania żeber? Lepszy żywy ze
        złamanym niż martwy z całym.
    • Gość: lol eh durni jesteście IP: 87.239.192.* 07.09.09, 09:16
      Zobaczymy jak się wam coś przydarzy, a ktoś was oleje, żeby nie robić sobie
      problemu.

      • truten.zenobi Re: eh durni jesteście 07.09.09, 09:21
        ale włąśnie o to chodzi że funkcjonariusze systemu chcą zrobić
        wszystko by nic nie robić!

        zamiast wstrzykiwać pavulon doprowadzą do sytuacji że każdy będzie
        się bał wezwać pomoc ... efekt ten sam ale zrobione cudzymi rękami!
        • kosmiczny_swir WTF? 07.09.09, 09:52
          WTF? Ja bym udzielil pierwszej pomocy nawet jezli nikt by mnie nie poprosil. Z
          reszta juz nawet udzielalem i mowie wam, nie ma sie czego bac. Twardym trzeba
          byc a nie miekkim.
          • Gość: steel połamane żebra - uszczerber na zdrowiu IP: *.chello.pl 07.09.09, 09:58
            ..nikt cię za to nie podał do sądu za uszczerbek na zdrowiu jaki
            dokonałeś podczas masażu? Ludzie też potrafią być tacy "wzdzięczni"
            za uratowanie im życia.
            • Gość: lol Re: połamane żebra - uszczerber na zdrowiu IP: 87.239.192.* 07.09.09, 10:24
              "muniek nie pie..., łamanie żeber to codzienność, nikt za to kasy nie
              wyciągnie od reanimującego.
          • truten.zenobi Re: WTF? 07.09.09, 10:28
            mam znajomego który na widok krwi mdleje tak więc zamiast on to jemy
            trzeba udzielać by było pierwszej pomocy...

            ma s rację trzeba sobie dawać z tym radę tyle że nie wszyscy sobie
            dają, ba nawet zaskoczenie i stres mogą spowodowac że osoba
            przestaje się racjonalnie zachowywać - panikuje

            masz rację twardym trzeba być ale jeśli ktoś nie jest to zaraz
            trzeba za to karać?

            najmniej pomysłowy adwokat stwierdzi że nie było maseczki do
            sztucznego oddychania a więc nikt nie może oczekiwać by ktoś się
            narażał... a więc po co całe to zamieszanie?

            1. dzwoniąc po karetkę narażasz się że zostaniesz obciążony za
            niepotrzeben wezzwanie
            2. dzwoniąc po karetkę narażasz się że poniesiesz konsekwencje karne
            nieudzielania pierwszej pomocy
            czemu to służy?

            moim zdaniem komuś bnardzo zależy by nikt nie dzwonił.. by
            likwidować stacje ratownictwa i za zaoszczędzoną kasę byudować
            kolejne pałace nfz'u? by eliminowac osobniki słabe i chore? a ponoć
            jesteśmy katolickim krajem i eutanazja jest największym złem zgniłej
            moralnie europy zachodniej - a tu prosze mordersto jest ok a
            eutanazja be...
            • Gość: jac Re: WTF? IP: *.centertel.pl 07.09.09, 11:49
              A może chodzi o to że od chwili zatrzymania krążenia do śmierci mózgu mija 5
              min, reanimacja bezsprzetowa (masaż serca, może być bez sztucznego oddychania
              jak ktoś się brzydzi) wydłuża ten czas o kolejne 5-10 minut.
              Z drugiej strony od czasu zatrzymania krążenia do wezwania karetki mija 1-2 min,
              karetka jedzie średnio 5-8 min.
              • abccbaabccba Re: WTF? 07.09.09, 13:13
                No to ślicznie odpowiedziałeś. 5 minut plus 10 minut daje 15 minut.

                Pogotowie "jedzie" ponad 15 minut. Bywa pół godziny (30 minut). Bywa
                40 minut. Bywa że dwie i więcej godzin. Czyli zawsze jest to więcej
                niż potrzeba aby pacjent był już sztywny.

                Gdyby karetka przyjechała po 5 minutach, nawet po 10 minutach... nikt
                by nie bił piany. W praktyce jednak do uratowania są tylko ci
                pacjenci, którzy byli przytomni w chwili wezwania.
                • dr01 dlaczego 40min? 13.09.09, 15:25
                  >Pogotowie "jedzie" ponad 15 minut. Bywa pół godziny (30 minut). Bywa
                  > 40 minut. Bywa że dwie i więcej godzin...

                  a wiesz dlaczego? bo 80% wezwań karetki to wezwania NIEUZASADNIONE - do
                  przeziębień, przewlekłych dolegliwości (nie chce się tyłka do przychodni ruszyć)
                  itp. Dlatego 40min - bo nie ma wolnych zespołów mimo iż liczba karetek na 1000
                  mieszkańców jest u nas taka jak w UE.
                  Dopóki nie wprowadzi się odpłatności za nieuzasadnione wezwanie pogotowia, tak
                  będzie. Pogotowie służy tylko do ratowania życia!!!
    • Gość: jestemtutajgosciem No to może na drugi raz udzieli pomocy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 09:28
      Widzę, że większość z was broni tej kobiety. Niestety za swoją głupotę
      zasłużyła na proces, może się czegoś nauczy. Pamiętam, że w liceum jak na PO
      była reanimacja i przyszło do dmuchania manekina to połowa panienek zwiała z
      lekcji, byleby tego nie robić.

      W tym przypadku kobieta powinna udzielić pomocy - mamy prawo nie robić
      sztucznego oddychania, tylko jeżeli chodzi o osobę obcą, z racji na zagrożenie
      potencjalnym zarażeniem. Niech ją sądzą.
      • Gość: Stefek Re: No to może na drugi raz udzieli pomocy IP: 83.101.72.* 07.09.09, 11:18
        Na mojej lekcji nie bylo manekina... za to uczylem sie jak zrobic finezyjnie
        zajebisty opatrunek reki....

        Mialem tez bzdury w stylu: w razie ataku bronia jadrowa pomaluj szyby i poloz
        sie pod oknem...
      • Gość: tik Re: No to może na drugi raz udzieli pomocy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 11:26
        Powinno się wyjaśniać, że zgodnie z najnowszymi wytycznymi ERC nie musi się
        robić sztucznego oddychania, a jedynie pomoc można ograniczyć do uciskania
        klatki w tempie 100 uciśnięć na minutę. Oczywiście odchylenie głowy i
        udrożnienie dróg oddechowych jest ważne, ale najważniejsze są uciśnięcia na
        klatkę piersiową. Podstawowy system to 30:2 (30 uciśnięć i 2 wdmuchnięcia
        powietrza). Powinno się taką podstawową wiedzę publikować przed każdym
        dziennikiem w każdej TV.
      • Gość: studentka Re: No to może na drugi raz udzieli pomocy IP: 94.254.221.* 09.09.09, 20:12
        Ona udzielała na tyle na ile mogła. Była w szoku i biegała od telefonu do matki.
        Sami reanimujmy, może sami jeszcze miejmy zestaw małego ratownika? To nie
        McGaywer tylko ludzie pod wpływem emocji
    • Gość: andy To moze mam jeszcze robic za Matke Terese ? IP: *.zetosa.krakow.pl 07.09.09, 09:29
      Kogos dobrze porabalo piszac ten artykul .Kompletny idiota nastraszyl ludzi .
    • Gość: su a może lekcja pierwszej pomocy zamiast religii IP: *.mech.pw.edu.pl 07.09.09, 09:29
      Ludzie się boją udzielić pomocy, bo nie wiedza jak i panikują. Szkolenia z
      zakresu tych technik skupiają się przede wszystkim na wyrobieniu odruchów.
      Powinno się te odruchu kształtować już w szkole. Rzetelna wiedza
      przełamałaby lęk.

      Tego typu teksty są straszakami i przyniosą tylko skutek jeszcze większego
      paraliżu potencjalnego ratownika w chwili kiedy powinien myśleć przytomnie.


      Technicznie reanimacja polega głównie na uciskaniu klatki piersiowej.
      Można zaniechać sztucznego oddychania jeśli ratujący nie ma odpowiedniej
      maseczki i uzna że reanimacja prowadziłaby do narażenie jego zdrowia. Są
      oczywiście specjalne zestawy (maski i rękawiczki w niewielkiej saszetce),
      które można nosić ze sobą (obok pomadek, pudrów, telefonów itp).

      Inna sprawa, że teoretycznie każdy kierowca powinien umieć udzielić
      pomocy.

      • truten.zenobi Re: a może lekcja pierwszej pomocy zamiast religi 07.09.09, 10:40
        no co ty! bez lekcji religii dzieci by nie wiedziały ze eutanazja
        jest zła! bo przecież to jest największy problem polski!
        • Gość: Stefek Re: a może lekcja pierwszej pomocy zamiast religi IP: 83.101.72.* 07.09.09, 11:20
          Religia - 1:0 z nauka reanimacji...

          Religia jest o wiele bardziej potrzebna i odpowiada zywotnym potrzebom calego
          narodu.

          Pier...ny katoland

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka