Dodaj do ulubionych

Zima, rano, pod blokiem...

26.09.06, 20:11
Najbliższa zima będzie moją pierwszą z samochodem na gaz. Chciałbym wiedzieć,
jak jest z rannym zapalaniem silnika w temperaturze np. minus 20 stopni C.
Obserwuj wątek
    • pchelka_81 Re: Zima, rano, pod blokiem... 27.09.06, 07:46
      Nie wiem co masz napisane w swojej instrukcji/gwarancji - radzę ją przejrzeć.

      U mnie jest napisane i staram się tego przestrzegać, aby przy temperaturze
      powietrza poniżej +10 stopni C odpalać z BENZYNY i przełanczać dopiero jak
      silnik się rozgrzeje (ja robię to ręcznie - nie mam automatu). Niektórzy zaraz
      po odpaleniu z benzynki przełanczają autko na gazik. Nie jest to dobry pomysł.
      • brunika Re: Zima, rano, pod blokiem... 30.09.06, 07:04
        Oj,pchełka_81; ty się naucz na początek pisać poprawnie:"przełanczać"? Chyba -
        przełączać...?
        Z A W S Z E uruchamiamy silnik na benzynie!!!! To jest K A N O N I P O D S T
        A W A!!!! Przy automatycznym przełączaniu wręcz inaczej się nie da.
        • pchelka_81 Re: Zima, rano, pod blokiem... 03.10.06, 09:43
          Pisze się i przełanczać i przełąnczać - obie formy sa prawidłowe panie
          polonisto.
          W automatach - fakt inaczej się nie da. Jednak autor wątku nie napisał czy ma
          automat czy nie.
          W nieautomatach z benzyny należy odpalać samochód kiedy temepratura powietrza
          spadnie poniżej +10 stopni C. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby
          cały czas odpalac z benzynki. Wolna wola, wolny wybór.
          • kierpcyk Re: Zima, rano, pod blokiem... 03.10.06, 10:14
            Odpowiadam: mam automat.
            Chodziło mi też o to, czy zbyt szybkie przełączenie na gaz nie przysparza
            jakichś problemów... Bo przecież wystarczy dodać więcej gazu i już następuje
            przełączenie na gaz... Czy silnik rozgrzeje się w kilka sekund?
            • brunika Re: Zima, rano, pod blokiem... 03.10.06, 16:28
              W automatycznej zmianie rodzaju paliwa (z benzyny na gaz)jest ustawiana ilość
              obrotów,np 2000 - 2500 i dopiero po ich przekroczeniu powinno nastąpić
              przełączenie. Wcześniejsze przełączenie nie spowoduje większych problemów,
              oprócz możliwości "zalewania" silnika przez drobiny gazu, będącego jeszcze w
              fazie ciekłej.Niektóre reduktory/parowniki mają zamontowany taki mały
              czujniczek temperatury cieczy chłodzącej. Po osiągnięciu określonej temperatury
              odczytany przez czujnik impuls przełączy z benzyny na gaz. Tak jest we
              wspomnianej przeze mnie na początku wątku instalacji Elpigaz. Temperatura
              przełączenia jest programowana w sterowniku gazu.
          • brunika Re: Zima, rano, pod blokiem... 03.10.06, 16:16
            Ciekawe spostrzeżenia; zwłaszcza "przełąNczać"...W jakim to słowniku piszą?
            Może giertychowym?
            W żadnej instrukcji nikt normalny nie napisze, żeby odpalać na gazie powyżej
            jakiejś temperatury, lub na benzynie - poniżej 10 stpni C. Po to reduktor jest
            włączony w układ chłodzenia, żeby rosnąca temperatura cieczy
            chłodzącej "przeprowadzała" LPG z fazy ciekłej( taka jest tankowana - skroplony
            gaz)do fazy lotnej, która to faza jest po zmieszaniu z zasysanym poprzez filtr
            powietrzem zapalana iskrą ze świecy w komorzec spalania NAD tłokiem. Komora
            spalania znajduje się w głowicy i w górnej części tejże komory są umieszczone
            zawory.
            Masz rację w jednym miejscu: katowanie silnika poprzez odpalanie ciągle na
            gazie - to wolna Twoja wola.
            • pchelka_81 Re: Zima, rano, pod blokiem... 04.10.06, 08:03

              > W żadnej instrukcji nikt normalny nie napisze, żeby odpalać na gazie powyżej
              > jakiejś temperatury, lub na benzynie - poniżej 10 stpni C.

              Nie chce mi sie skanować mojej (tzn nie mojego autorstwa jak już taki dosłowny
              jesteś) instrukcji. Bo tam jest powyższy zapis, ale to nie wazne.
              Ty wiesz swoje inni wiedzą swoje.

              Jedno pytanko: jesteś mechanikiem samochodowym ?
              • gaatek Re: Zima, rano, pod blokiem... 04.10.06, 15:52
                Pozwolę się włączyć do dyskusji...
                "brunika" jest wykładowcą w Zespole Szkół Samochodowych i diagnostą instalacji
                gazowych. Trochę już w tym "siedzi".
                pchełka_81: może jednak zeskanuj tę instrukcję?
    • wiesiek69 Re: Zima, rano, pod blokiem... 04.10.06, 22:40
      jazda na gazie na zimnym silniku w ogóle nie wpływa na trwałość silnika lecz
      tylko i wyłacznie na trwałość mebrany parownika w instalacji gazowej - wymiana
      ok. 300zł
      na benzynie trzeba od czasu do czasu jeżdzić aby "przeczyszczać" wtryski
      gdyż na gazie może dojść do ich zapieczenia
      pzrd
      W.

      • grabon Re: Zima, rano, pod blokiem... 06.10.06, 18:55
        wiesiek69 - wyjaśnij mi i pytającemu,proszę bardzo: jak niby ma się "zapiec"
        wtrysk (golf Kolegi jest jednopunktowy), jeśli PODSTAWOWĄ zasadą jest rozruch
        zimnego silnika na benzynie? Gaz do cylindrów jest wszakże dostarczany z
        miksera - jeśli znasz podstawowe składniki instalacji gazowej? Co ma do tego
        gaz?

    • czasowstrzymywacz -20 i gaz 13.10.06, 09:40
      Ja opowiem o swojejprzygodzie.
      Samochodzik na gaz nie wazne jaki z recznym przelacznikiem gazu.
      Zalety takie ze mozna szybko przelanczac na gaz zmniejszajac zuzycie paliwa
      - jest taki ze opdalajac zeszlej zimy przy -20 paru stopniach samochod rano
      odpalil i super bez klopotu.
      Wyjechalem z domu i po koolo 1 km przelaczylem na gaz. Myslac ze jak juz jade
      to jade.
      Skutek
      kawalek dalej ja naciskam na gaz a tu dupa auto sie dlawi
      redukcja do 3
      przygazuwka i dlawienie
      redukcja do 2
      dlawienie
      silnik zgasl
      proby odpalenia bez skutku (nawet na benzynie sie nie udalo)
      W konsekwencji musialem dzwonic po ojca ktory podjechal samochodem z
      automatycznym przelacznikiem ( z tym ze silnik musi miec temp 30 st celcjusza)
      i jezdzi bez problemu.
      Fakt ze w ostrej zimie czasem jadac na miasto czy do sklepu gaz w ogole sie nie
      wlaczy albo zaskoczy dopiero u celu po 3-4km. Ale nie ma klopotu z zbyt szybkim
      przelaczeniem
      No ale zuzycie paliwa duzo wieksze.
      • dragin Re: -20 i gaz 13.10.06, 16:54
        Koniec Twojego postu, to " zjeść ciastko i mieć ciastko"...
        W dobrej instalacji temperaturę przełączenia programuje się w sterowniku
        gazem,np w "Elpigaz".
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka