Dodaj do ulubionych

Bohaterski pięciolatek wezwał pogotowie i urato...

    • bromba_bez_glusia Bohaterski pięciolatek wezwał pogotowie i urato... 16.01.13, 15:55
      Nie wysłuchałam do końca,bo się bałam że mnie szlag trafi.
      Ku...sz, a gdzie mama po raz piąty, a jaka skrzynka, a ile schodów.

      Nie wiem jakie tam mają te pieprzone procedury, ale logicznym by było wysłać tą karetkę na tą ulicę, a w międzyczasie jeszcze popytać chłopczyka czy dom czy blok, czy numer 502 czy 5/2. A tak 7 minut pier.dolenia o architekturze.
    • Gość: derkin Bohaterski pięciolatek wezwał pogotowie i urato... IP: 92.244.50.* 16.01.13, 15:55
      Wy wszyscy krytykujący dyspozytora - morda w kubeł!!! Jakbyście kiedyś byli na dyspozytorni to byście wiedzieli że tam jest po kilka telefonów dziennie od gó...arzy robiących sobie jaja, więc on słusznie pogadał z dzieciakiem trochę dłużej żeby sprawdzić czy to nie kolejny tego typu żart gó...arzy.
      • slawekbo7 Re: Bohaterski pięciolatek wezwał pogotowie i ura 16.01.13, 16:04
        O Pan dyspozytor zawitał na forum!No witamy,witamy.Lub jakiś inny urzędnik co niestety musi rozmawiać z ludźmi za moje pieniądze.
        Gościu po minucie rozmowy można się kapnąć że dziecko po pierwsze jest zbyt małe na robienie żartów,po drugie płacze.Tylko trochę rozumu potrzeba...nie dużo,trochę więcej od tego dyspozytora lub Ciebie.
        Gość portalu: derkin napisał(a):

        > Wy wszyscy krytykujący dyspozytora - morda w kubeł!!! Jakbyście kiedyś byli na
        > dyspozytorni to byście wiedzieli że tam jest po kilka telefonów dziennie od gó.
        > ..arzy robiących sobie jaja, więc on słusznie pogadał z dzieciakiem trochę dłuż
        > ej żeby sprawdzić czy to nie kolejny tego typu żart gó...arzy.
      • Gość: pro Re: Bohaterski pięciolatek wezwał pogotowie i ura IP: *.fast.net.id 16.01.13, 17:06
        to to nie ma w Polsce automatycznego namierzania nr telefonu ? przeciez to 2013 ? od razu mozna oszacowac jaka to ulica i czy sa domy czy mieszkania i o jakim zakresie numerow ?
        Jezu ....
        • Gość: agb Re: Bohaterski pięciolatek wezwał pogotowie i ura IP: 38.126.109.* 16.01.13, 21:20
          Wystaczylo nazwisko + miejscowosc wpisac w google i juz po sekundzie wiadomo jakie 5 i jakie 2...
      • Gość: powazna Re: Bohaterski pięciolatek wezwał pogotowie i ura IP: *.as13285.net 16.01.13, 17:52
        za glupi telefon na pogotowie i zarty wystarczy obciazyc dzwoniacego, albo jego starych i zarciki sie skoncza. Kary pieniezne sa w takich sytuacjach najskuteczniejszym straszakiem.
        To chyba proste rozwiazanie? No ale po co, lepiej czekac i ryzykowac zyciem takiej np. Mamy pieciolatka.
    • janasm Bohaterski pięciolatek wezwał pogotowie i urato... 16.01.13, 15:58
      Az sie cholerka polakalem. BRAWO KUBA!!!!!!!!!!! jestes wielki.
    • Gość: marta Bohaterski pięciolatek wezwał pogotowie i urato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.13, 15:59
      Jestem pełna podziwu- chłopczyk zachował się bohatersko a dyspozytor to jakiś niemądry gość, to w jaki sposób rozmawiał z chłopcem i jak robił dziecku wodę z mózgu to porażka. Już po minucie każdy normalnie myślący skapowałby o co dziecku dokładnie chodzi a tamten jeszcze wzdycha, że dziecko niewyraźnie mówi...
    • slawekbo7 Bohaterski pięciolatek wezwał pogotowie i urato... 16.01.13, 16:00
      Tego gościa powinno się usunąć z pracy.Tak się z dziećmi(zresztą dorosłymi też) nie rozmawia.
      Burak jeden.Dobrze że chłopczyk jest bardzo mądry,wytrwale próbował wytłumaczyć co się stało i nie spanikował nie przez atak mamy tylko przez ton tego pana dyżurnego od siedmiu boleści.
      Normalnie krew się we mnie zagotowała jak go słuchałem.Wynocha i do układania kostki brukowej tam może sobie tym tonem rozmawiać a nie z 5-cio letnim dzieckiem które próbuje ratować mamę. Idiota i tyle.
      • Gość: Basior Re: Bohaterski pięciolatek wezwał pogotowie i ura IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 16.01.13, 21:50
        Gdyby był atak serca to przez tego debila kobieta za ten czas by już wykorkowała, Co za debil.
    • Gość: zdruzgotana Bohaterski pięciolatek wezwał pogotowie i urato... IP: *.va-router.com.pl 16.01.13, 16:01
      Słuchając tego nagrania targały mną różne uczucia. Płakałam z emocji. Byłam dumna z tego malca nie tylko że zadzwonił po pomoc ale przede wszystkim za cierpliwość którą wykazał w rozmowie z dyspozytorem!! Skoro jest coraz więcej takich małych bohaterów, to czy nie powinno się przeszkolić dyspozytorów jak rozmawiać za maluchami żeby wzajemnie się zrozumieć?? 5letnie dziecko mieszkające na przedmieściach małego miasta nie ma obowiązku wiedzieć co ta część miasta i wiedzieć co to jest wolnostojący? Dziecko tyle razy mówi 502 a dyspozytor nadal sugeruje że może jednak 5/2..... Niejeden by umarł w trakcie tej rozmowy... Rozumiem, że dyspozytor musi podjąć decyzję o słuszności wysłania karetki ale żeby aż tak igrać z czasem???????????????? Oto Polska właśnie!!!!
      • Gość: p Re: Bohaterski pięciolatek wezwał pogotowie i ura IP: *.sshn.net 16.01.13, 16:12
        Akurat to było 5/2, a nie 502, co ustalili dopiero pod koniec rozmowy. Tym niemniej jest to kiepska okoliczność łagodząca dla tak skandalicznie prowadzonej rozmowy.
    • avida Bohaterski pięciolatek wezwał pogotowie i urato... 16.01.13, 16:02
      K...........rwa !!! Dyżurny imbecyl !! Jak można tak rozmawiać z 5-cio latkiem? Czy ktoś ich w ogóle szkoli? Zwolnić i wysłać do kopania rowów.
    • Gość: gość Bohaterski pięciolatek wezwał pogotowie i urato... IP: *.radom.vectranet.pl 16.01.13, 16:07
      Dyspozytor kompletnie bez kompetencji. Żeby ustalić co dzieje się z matką wystarczyło zadać proste, zrozumiałe dla dziecka pytania, np. czy mama stoi, siedzi, leży?, gdzie?, na podłodze czy na łóżku, czy się rusza?, czy ma otwarte czy zamknięte oczy?Czy widzi krew? Mógł zapytać dziecko czy może otworzyć drzwi i wyjść z domu, podejść do pierwszej spotkanej osoby i oddać telefon. Taki sposób ustalania co się wydarzyło i zdobywania adresu mógł doprowadzić do prawdziwej tragedii gdyby dziecko przestraszyło się poirytowanego pana dyspozytora i rozłączyło.
      Żenada.
    • marpiosko Bohaterski pięciolatek wezwał pogotowie i urato... 16.01.13, 16:11
      Dobrze,że to była"tylko"padaczka,a nie zawał,bo przy tym tytanie intelektu z pogotowia,kobita strzeliłaby kopytami już w połowie tego dialogu!
    • slawekbo7 Bohaterski pięciolatek wezwał pogotowie i urato... 16.01.13, 16:12
      Mnie jeszcze zastanawia dlaczego gazeta pisze o dzielnym chłopczyku(słusznie oczywiście) i nie pisze nic o debilu po drugiej stronie słuchawki?
    • amundsen1 Bohaterski pięciolatek wezwał pogotowie i urato... 16.01.13, 16:13
      Kurcze, to jest niesamowite! nie zaczął płakać, rozpaczać albo krzyczeć, tylko wziąłsie w garsc i zawezwał karetkę! rewelka
      • superubunciak Re: Bohaterski pięciolatek wezwał pogotowie i ura 16.01.13, 16:26
        że co?!? ZAWEZWAŁ?!? Ty z jakiejś wsi jesteś czy co? Zapytowywuje się ciebie ;)
        • Gość: foksterierka Re: Bohaterski pięciolatek wezwał pogotowie i ura IP: *.dynamic.chello.pl 16.01.13, 21:33
          majtki cię cisną?
    • Gość: mata Skandaliczna rozmowa dyspozytora ! IP: *.ipcom.comunitel.net 16.01.13, 16:15
      Wystraszony , chlipiacy chlopiec dzwoni i mowi , ze mama ma atak a ten przez 7 minut , arogancko, jak maniak " jaki atak ? " " jaka skrzynka ? " ile schodow ? " . Czy oni wogole nie sa szkoleni jak powinna przebiegac rozmowa z malym dzieckiem proszacym o pomoc ?? I jeszcze jedno pytanie - czy w XXI wieku pogotowie , policja czy straz nie moga namierzyc dokladnie adresu lub polozenia GPS skad sie dzwoni ?
      • superubunciak Re: Skandaliczna rozmowa dyspozytora ! 16.01.13, 16:27
        bez przesady, jeszcze takiej inwigilacji z automatu nie mamy.
      • brutalny_cyrkiel Re: Skandaliczna rozmowa dyspozytora ! 16.01.13, 18:02
        Nie muszą niczego namierzać, bo im się wyświetla dzwoniący numer na ekraniku. Sprawdzają adres i tyle. Ale do tego trzeba być człowiekiem synem człowieka, a nie chu.jem synem chu.ja.
    • haniku72 Brak szkoleń... 16.01.13, 16:15
      Przykład tej rozmowy to dowód na
      - brak procedur w ratownictwie medycznym
      - brak szkoleń dla osób pierwszego kontaktu (dyspozytorów)
      - zatrudnianiu osób niewłaściwych na niewłaściwych stanowiskach
      Pan dyspozytor niestety na pierwszą linię walki NIE NADAJE się.
      Młodziak super! szkoda tylko, że mama mając świadomość swojego stanu NIE NAUCZYŁA DZIECKA adresu zamieszkania i nazy choroby (epilepsja to trudny wyraz ale padaczka juz nie).
      • slawekbo7 Re: Brak szkoleń... 16.01.13, 16:20
        ej no nie przesadzaj!zgadzam się z Tobą w większości ale żeby dowiedzieć się czegoś od 5-cio letniego dziecka nie trzeba szkoleń,wystarczy nie być BURAKIEM.Po drugie to dziecko i tak baaardzo dużo wiedziało i odpowiadało.W takiej sytuacji czasem dorosłemu może zabraknąć słów co dopiero malcowi który jest w domu z 3 letnim braciszkiem a mam leży zakrwawiona na podłodze.
      • z_lasu Re: Brak szkoleń... 16.01.13, 21:29
        Jak to nie nauczyła adresu? Przecież dziecko znało adres bardzo dobrze, tylko - zaszlochane - mówiło niewyraźnie i pan zrozumiał 502 zamiast 5/2. I podejrzewam, że słowo "padaczka" też dziecko znało, tylko mu się w stresie pomyliło z biegunką.
    • stokrotkax26 Bohaterski pięciolatek wezwał pogotowie i urato... 16.01.13, 16:23
      Maly Kuba jest bardziej rozgarniety od tego dyspozytora. W ogole zero wyczucia jak rozmawiac z dzieckiem. No i to "Co???" na poczatku rozmowy... Moze jakies szkolenie by sie przydalo - jak rozmawiac gdy zgloszenie jest od dziecka lub cos w tym stylu. Przeciez ten maly musial byc przerazony, a tu jeszcze zero empatii ze strony jakiegos pajaca po drugiej stronie sluchawki. Brawo dla Kuby, wstyd dla tego pana.
    • kopyto777 dyspozytor szok 16.01.13, 16:24
      Ten dyspozytor to jakis niedoj... gosc albo pierwszy raz dziecko uslyszal. Dobrze ze maluch kumaty.
    • Gość: buba Bohaterski pięciolatek wezwał pogotowie i urato... IP: *.dynamic.chello.pl 16.01.13, 16:25
      Poraził mnie Pan z dyspozytorni, który był zirytowany, na zapłakane 5 letnie dziecko...,ta rozmowa powinna wyglądać inaczej, ale muszę przyznać, że może łatwiej by było gdyby dziecko zadzwoniło w pierwszej kolejności do swojego taty...
      Dobrze, że wszystko dobrze się skończyło, brawa dla Kuby
      • Gość: 1z@bel@ Re: Bohaterski pięciolatek wezwał pogotowie i ura IP: *.dynamic.chello.pl 16.01.13, 22:00
        no tak powinien najpierw do taty, potem do babci a potem dopiero na pogotowie. moze chodzi o to ze malemu dziecku latwiej zapamietac 3 cyfry niż ciąg 9 cyfr? kolejny kandydat na dyspozytora?
    • Gość: Gośc Bohaterski pięciolatek wezwał pogotowie i urato... IP: *.ar.akademiki.lublin.pl 16.01.13, 16:26
      Błagam skąd 5-letnie dziecko ma wiedziec jaki atak? czy ktś przerabia z nim choroby i objawy? Zrobił co do niego należało a taka gadaina tyko przedłuża czas przyjazdu karetki i kiedyś inne dziecko może zadzwonic i może byc za późno!!!
    • grafcio Bohaterski pięciolatek wezwał pogotowie i urato... 16.01.13, 16:33
      Jestem w szoku jakim trzeba byc debilem, zeby tak z szokowanym dzieckiem rozmawiac. Czlowiek ze srodowiska medycznego. Ku......wa jego mac - co zo bezmózgi!
    • Gość: w_rwiony Bohaterski pięciolatek wezwał pogotowie i urato... IP: *.dynamic.chello.pl 16.01.13, 16:38
      BOŻE!!! Dyspozytor to jedna wielka pomyłka! Skąd tego człowieka wzięli? Może to jakiś dresiarz na stażu? Słychać, że dzwoni małe przerażone dziecko a on żąda od niego diagnozy medycznej. Dziecko mu mówi,że mama ma atak i nie może mówić a on uparł się,że chce mamę do telefonu. Nie rozumie, jak można nie mieszkać w bloku. Ma nazwisko imię miejscowość nazwę ulicy i podany numer a on pyta jaki to rejon Namysłowa! To spytaj jeszcze o to gdzie leży Namysłów! Rozmawia z dzieckiem jak skończony burak. Zamiast dziecko uspokajać tylko je jeszcze bardziej zestresował sposobem w jaki z nim rozmawiał. Dlatego w pewnym momencie dziecko się zablokowało. Przecież to niewłaściwa osoba na niewłaściwym miejscu. Powinien wysłać karetkę na podaną ulicę a dziecko dalej pytać jak karetka będzie już jechała. Nie pytał tylko przesłuchiwał dziecko 6min 40sek zanim w końcu zdecydował, ze jednak kogoś wyśle. Gdyby kobieta w czasie ataku padaczki zadławiła się językiem miałaby tylko 4 minuty!!! Zwolnić barana albo do łopaty i na ulice niech odśnieża bo tam gdzie jest się nie nadaje!!!!
    • Gość: matka Bohaterski pięciolatek wezwał pogotowie i urato... IP: *.avis.pl 16.01.13, 16:43
      Brawa dla chłopca i rodziców, że tak pięknie wychowali!
      Dla dyspozytora WIELKA NAGANA - gdyby moje dziecko spotkało się z takim rozmówcą, to pewnie już na początku tak by się zdenerwowało i nic nie powiedziało...
      Dyspozytor przyjmuje zgłoszenie "na odwal", bez najmniejszej chęci pomocy. Chłopczyk na prawdę dzielny, próbuje tłumaczyć jak może - Atak to atak drogi dyspozytorze, szkoda żeby 5-latek od razu postawił diagnozę szanowny Panie!
      - moje dziecko już dawno by się rozpłakało słysząc w słuchawce taki ton głosu i byłoby pewnie po mnie.
      Czy takie osoby, które mają przyjmować zgłoszenia są brane z ulicy? Bez żadnego przeszkolenia???
      Powiem jedno - przerażający obraz ukazało to nagranie.
      Gdyby nie odwaga chłopczyka, to mogło się to źle skończyć..
    • amadeusrecords Bohaterski pięciolatek wezwał pogotowie i urato... 16.01.13, 16:44
      Dyspozytor zachował się nieprofesjonalnie. NIE ZAPYTAŁ O PESEL!!
    • Gość: Krystyna Bohaterski pięciolatek wezwał pogotowie i urato... IP: *.net-link.pl 16.01.13, 16:46
      Tego się nie daje słuchać spokojnie! Dzielne, zdeterminowane i małe dziecko kontra prostak o chamskich manierach (to wywrzaskiwane bez przerwy "co?"). Ten dyspozytor się nie nadaje do pracy w w pogotowiu... nawet nie szkoliłabym go, tylko od razu przesunęła do innej pracy.
      Podziwiałam opanowanie (choć słuchać, że dziecko tłumi łzy) chłopca, który wytrwale zmaga się z kompletnym brakiem wsparcia ze strony dorosłego. Dyspozytor dowiaduje się, ze dziecko ma 5 lat, ale nie wyciąga z tego faktu żadnych wniosków, tylko co chwila wykazuje chłopcu, ze jest nielogiczny!! Klęłam pod nosem słuchając tej rozmowy, to jest kompromitacja instytucji!
    • domino.97 Odczepcie sie od dyspozytora wszystkowiedzący!!! 16.01.13, 17:26
      nie zachowal sie super-taktownie na poczatku, ale przez to ze dzeciak wprowadzil go w blad z ta biegunka! jak by mowil tylko o ataku to by byla inna gadka

      Po drugie - chcial dokladnie ustalic adres, zeby karetka nie pojechala w zle miejsce! dlatego sie dopytywal i uzywal prostych pojec zrozumialych dla dzieciaka - schody, klatka, co widzi jak wyjdzie z domu! dyspozytor roku to to nie jest, ale nie przesadzajcie
      • Gość: Wrecekrzepki Re: Odczepcie sie od dyspozytora wszystkowiedzący IP: 195.205.221.* 16.01.13, 18:00
        Mi nawet nie chodzi o ton, tylko jego pytania, bo byly bez sensu. Dopytywal jaki atak, to dostal odpowiedz. 5-latek to nie medyk, nie wie jaki atak - byl w szoku i odpowiedzial jak umial.

        Facet powinien zapytac: gdzie jest matka, czy moze mowic i czy sie rusza. Te trzy pytania powinny zalatwic temat, czy wysylac karetke, czy nie.

        Dalej odpalamy google maps (lub jakis odpowiednik), szukamy podawanego adresu, a jak nie ma takiego numeru, to pytamy o ulice krzyżujące się z podaną przez dziecko i probujemy dopasować. No chyba, ze oni tam nie maja czegos takiego jak google maps, wtedy nie ma tematu.
      • Gość: malignans Re: Odczepcie sie od dyspozytora wszystkowiedzący IP: *.warszawa.vectranet.pl 16.01.13, 22:49
        Jakby się nie dopytywał wielokrotnie, co za atak, to by go dzieciak nie wprowadził w błąd. A nawet gdyby, to trzeba było zapytać, czy mama jest w toalecie i od razu by wiedział, że to nie begunka. Dyspozytor sam się zachowywał chaotycznie, a ponadto zadawał pytania, na które dziecko nie było w stanie odpowiedzieć, zamiast prostych jak: gdzie jest mama, czy leży itp. Jaki atak? Ja dostałem ataku q.r.wicy, jak go słuchałem - zaraz zadzwonię na pogotowie. Jeżeli to nie był najgorszy dyspozytor to autentycznie boję się o nasze bezpieczeństwo.
    • Gość: Paula Bohaterski pięciolatek wezwał pogotowie i urato... IP: *.xdsl.centertel.pl 16.01.13, 17:56
      6 minut 41 sekund tyle czasu trwało podjecie decyzji o wysłaniu karetki! Całe szczęście, że mama tego biednego chłopca nie miała gorszego ataku. Arogancja dyspozytora nie zna granic - momentami kpił z małego, zestresowanego chłopca, który z pewnością czuł się coraz bardziej bezsilny wobec braku zrozumienia i pomocy ze strony dorosłego. Pan dyspozytor najwyraźniej nie chciał zrozumieć lub nawet domyślić się gdzie mieszka poszkodowana! Chciał zbyć biednego chłopczyka. Traumatyczne przeżycie dla małego zucha. Dobrze, że wszystko skończyło się szczęśliwie. Zastanawia mnie kto takich bezdusznych dyspozytorów zatrudnia. Skandal!
    • brutalny_cyrkiel Co za po.jeb z tego dyspozytora!!! 16.01.13, 17:58
      Dzwoni małe dziecko, roztrzęsione: "Mama ma atak, urodziła się chora". TO SIĘ KUR.WA NAMIERZA NR TELEFONU I WYSYŁA KARETKĘ, KONIEC PIEŚNI. CH.UJ W DUPĘ JE.BANY O MAŁO CO KOBIETY NIE ZAMORDOWAŁ.

      Skąd oni biorą tych fagasów, wyławiają ich z rynsztoka? Całą kur.wa historię życia mu opowiedział, kto w domu, ile sąsiadów, jaki typ budynku. KU.TAS do kwadratu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka