made in P.O.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.13, 15:19
P.O. dająca Polakom porządnie w dooopę już szósty rok ma kolejny pomysł by wprowadzić podatek od samochodów służbowych.To dopiero będzie dobrobyt w kraju !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! w którym zmarnowano prawie 24 lata po zmianie ustroju.Jeśli ktoś ma wątpliwości to niech sobie porówna poziom życia w państwach zachodniej Europy w 1969r\24 lata po wojnie !!!!\ Te 13 mld dolarów które dostały po wojnie od USA musiały zwrócić z nawiązką !!!
    • Gość: made in PiS ! Re: made in PiS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.13, 15:31
      kraje Europy Zachodniej nie były postkomunistyczne, działały w warunkach powojennej odbudowy, euforii, budowy wspólnego rynku, zasilone nowoczesnymi technologiami amerykańskimi, gotówką etc..! A ty byś chciał by postkomuchowata mentalność dała efekt rakiety kosmicznej, plus brak technologii, brak patentów (bo skąd?), plus uzależnienie od drogich surowców energetycznych ?! Człowieku, nie znasz się, więc nie pierdziel! Chcesz dowalić Platformie, ale najpierw się zastanów. Pamiętajmy, że PiS poczynił w czasie dwu lat rządów wielkie i ciężkie błędy ekonomiczne i specjaliści o tym wiedzą. Ale Kaczor i ta jego "expertka" Szydełko pierdzielą i usiłują przekonać, do swego tymczasem, gdyby Tusk i Rostkowski skorzystali z rad Kaczora mielibyśmy dziś zadłużenie wieksze co najmniej o 20%, albo i więcej.
      • Gość: gość Re: made in PiS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.13, 16:05
        Co do P.O. to nasuwa się jedno niezmiennie pytanie.Jeśli jest tak dobrze na przestrzeni ostatnich lat -ten cudowny wzrost gospodarczy dla głupiego ludku !!!\rządów P.O.\ to dlaczego jest tak żle.Gdzie się nie popatrzy to wszystko się wali.w przenośni i dosłownie.Nie pisz w ten sposób o Kaczyńskim bo to tylko powtarzanie wrogiej propagandy P.O. anty PiS -owskiej i nic ponadto.Co do zmarnowanych 24 lat przez nasze kolejne rządy jeśli chodzi o rozwój gospodarczy Polski to jest to sprawa oczywista.Weżmy na przykład powojenne Niemcy.Kraj zniszczony i okradziony przez aliantów\głównie amerykanów i Rosjan\ do cna.Czy Ty wiesz ile złota wywieżli po wojnie z Niemiec Rosjanie i Amerykanie. Dalej -oba te kraje nie pytając zainteresowanych deportowali po kilkanasnie tysięcy\to nie pomyłka \ uczonych i ludzi nauki z najwyższej półki z von Braunem na czele dzięki któremu Amerykanie wylądowali na Księżycu w 1969r.I tak można bez końca.W Niemczech w 1960 r. a więc w 15 lat po wojnie przeciętny obywatel zaczął lepiej żyć bo na więcej było go stać.Polska w 1989r startowała z wyższego poziomu niż przede wszystkim zniszczone wojną Niemcy
        • Gość: Prof. Sawczuk bez demagogii, trochę więcej obiektywizmu ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.13, 18:24
          Całkowicie błędnie rozumujesz. Mimo klęski i początkowych demontazy już po 1947 demontaże wstrzymano, ale w zamian przyszły najnowsze technologie...Jedź do Muzeum Historii w Bonn i zobacz co produkowały i exportowały zachodnie strefy w latach 1947-48 (skrzynki, młotki, śubokręty etc.) ale juz na poczatku l. 50. proste wiertarki i szklifierki, potem małe radia, małe adaptery, skrzynie z narzedziami etc, odzież, ale to szło dosłownie na cały świat bo renoma tych produktów sprzed wojny jeszcze była wielka. Polskie produkty przedwojenne: radio, lokomotywa, samolot, rusznica przeciwpancermna i dziesiątki produktów na światowym poziomie przestała istnieć, po wojnie Polska sprzedawała to co miala, surowce (wegiel), cement. drewno etc. Stopniowo paleta produktów coraz lepszych i konkurencyjnych rosła! W 1967 byłem na Targach Poznańskich - stoiska poskie pełne były wspaniałych towarów! Ale między 1970-80 nastapiło załamanie! Przeinwestowanie, zadłużenie etc. O latach 80tych lepiej nie mówić.
          W 1989 r. polska gospodarka upadła, a świat w tym czasie stanał na szczytach technologii, więc ta luka powoli, bardzo powoli sie zmniejsza. Ale ciekawostka: Niemcy choć potęga też nie stały się producentem komputerów telefonów etc. Gospodarka rządzi sie swoimi prawami. Ja widzę w Polsce postęp ale fakt ze mieliśmy dodani PKB w l 2009- do dzis (zielona wyspa) nie znaczy ze rozwój następuje dynamicznie. Trzeba w Polsce skręcić trochę w lewo, wziąć do rządu programy lewicowe przewidujące rolę państwa w inwestowaniu i tworzeniu miejsc pracy w sposób aktywny i zacząć ratować naszą młodzież przed degradacją !

          • Gość: 55 Re: bez demagogii, trochę więcej obiektywizmu ! IP: *.punkt.opole.pl 22.04.13, 18:42
            Jak czytam prof. Sawczuka to mi się słabo robi. Ciągle i stale powtarza nauki z metodologii socjalistycznej. I tak już pozostanie, gdyż ten pan już się nie zmieni. Nie jest w stanie zmienić sposobu myślenia i posługiwania się warsztatem naukowca XXI wieku. Musimy cierpliwie czekać aż taka socjalistyczna kadra odejdzie na emeryturę. Ale co jeszcze zamąci młodym w głowach to ich strata.
            • Gość: Prof. Sawczuk Re: bez demagogii, trochę więcej obiektywizmu ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.13, 19:15
              Panie 55 jak sie panu robi słabo to niech pan weźmie coś na wzmocnienie! Zamiast wciskania kitu, że tu ktoś "powtarza metodologie socjalistyczna" uprawia bierz pan d...w troki jedź pan do Bonn i sprawdź w muzeum na własne oczy. No i warto jeszcze coś od czasu do czasu poczytać. Polecam wcale nie socjalistyczną tylko całkowicie polską intrpretację dziejów Niemiec, gdzie aż roi się od podobnych przykładów. Polegam tu także na znakomitym dziele "Historia Niemiec" wydanej we Wrocławiu w 2010 r. - gdzie zbudowano wywód na znakomitych wzorcach metodologii naukowej. Ale cóż, ma najwyraźniej osobnik 55 odruch Pawłowa, zobaczy moje nazwisko i zaraz dostaje jadowitego ślinotoku ! Smacznego !
          • men1972 @ Panie Sawczuk. Mam konkretne pytanie? 22.04.13, 21:34
            Panie Sawczuk. Tytułuje się Pan Profesorem. A ja mam pytanie do Pana.

            Zna Pan jakiś, jakikolwiek język obcy? Chociażby ten Rosyjski ???
            Bo jak stary komuch - komunista, ,,wykształcowny,, w PRL-u, nie może Pan powiedzieć, że języka rosyjskiego nie uczono.

            Pytam się Pana o to juz po raz któryś. Bo jeżeli nie zna Pan żadnego języka obcego, no jesteś Pan I N T E L E K T U A L N Y M I D I O T O M , a nie profesorem Uniwersytetu czy Politechniki.
    • Gość: mbb Re: made in P.O. IP: *.dynamic.chello.pl 22.04.13, 16:48
      Nie zgadzam się z tą absurdalna tezą: "Polska w 1989r startowała z wyższego poziomu niż przede wszystkim zniszczone wojną Niemcy"
      Po pierwsze przed wojną tez nie byliśmy NRFem. Wtedy też oni a nie my robili mercedesy
      Fabryki leząły w gruzach ale know how zostalo w glowach i archiwach.
      Po drugie to oni a nie my parę lat po wojnie siegneli do skrytek w Szwajcarskich bankach
      po zrabowane żydo i całej Europie dobra
      Po trzecie to oni a nie my dostaaaali plan Marschalla
      Po czwarte przez lata ich wydatki na obronę były żadne a nasze ogromne
      Po piąte : w Polsce gruzów było procentowo więcej niz w Niemczech
      Moge tak w nieskończoność
      zapomniałeś o starej zasadzie , ze zanim gruby schudnie to chudy zdechnie
    • Gość: mbb Re: made in P.O. IP: *.dynamic.chello.pl 22.04.13, 20:36
      Jako ciekawostke podam, ze bylem w muzeum w Boon i uważam , ze powinien tam zajrzec kazdy Polak który przebywa w oklicy, Jest nawet dzień bezpłatny tylko nie pamietam który. Całość pouczająca a Polacy odwiedzaja sporadycznie a jak już sa zabija ich brak znajomości języka
      en.wikipedia.org/wiki/Haus_der_Geschichte
      • Gość: gość Re: made in P.O. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.13, 18:07
        Szwajcarskie banki do dziś nie dały nic ! z tego co mieli na ich kontach i skrytkach Niemcy z Hitlerem włącznie. Dla rządzących Polską myślenie i podejmowanie decyzji nieosiągalne !!!Tematem mojego wątku nie były Niemcy lecz zmarnowanie ostatnich 24 lat przez kolejne nasze rządy.To ,że krajem rządzili durnie i tak jest do dziś to wie już dziecko z gimnazjum.Takie jest moje zdanie do którego mam prawo. Tylko idioci i cwaniacy pod płaszczykiem prywatyzacji sprzedają majątek narodowy z reguły za 1\10 jego wartości.Pierwsze silne uderzenie nastąpiło z początkiem lat 90-tych gdy do prywatyzacji przygotowano 500 najlepszych zakładów produkcyjnych.W praktyce to nie była prywatyzacja lecz kasacja ogromnej części naszych najlepszych fabryk często mających zamówienia eksportowe ale bandytów i złodziei to nie interesowało.Tym bydlakom przyświecała jedna myśl , byle do Unii i to za wszelką cenę.Kiedy swoje rządy w 2001r. kończył premier Buzek.Najbardziej nieudolny człowiek na tym stanowisku od czasu zmian ustrojowych to budżet państwa był na minusie 140 mld. zł.I taki autorytet pożal się Boże został przewodniczącym europejskiego kołchozu.Na samą myśl robi się człowiekowi niedobrze.Autorytet dla pajacy.Kiedy do koryta władzy doszli po raz drugi czerwoni pod szyldem lewicy to jak szaleni zaczęli sprzedawać dalej tego czego nie sprzedał Buzek lecz o wiele szybciej by zmniejszyć dziurę budżetową.W ten sposób sprzedali nawet o zgrozo nasz system bankowy naszych banków nie licząc.Tak postępuje jedynie narkoman na porządnym głodzie.Które państwo z członków starej Unii sprzedaje zakłady o znaczeniu strategicznym dla kraju !!! wystarczy wymienić choćby monopol spirytusowy czy tytoniowy !!! Tuskowi już niewiele zostało to dokręca śrubkę Polakom byle tylko rostowskiemu zamknął się budżet.Tak wygląda prawdziwy rozwój Polski. A tak na marginesie to dlaczego w Iraku nie ma naszych firm budowlanych i innych ?.To rząd jest jak dooopa od sraaania by stworzyć warunki dla polskich przedsiębiorców by wejść na ten czy inny rynek.Jak może polakom żyć się lepiej skoro to rząd przyczynił się min. do kasacji naszych stoczni i całej gospodarki morskiej.Na koniec ciekawostka -Niemcy dzięki prywatyzacji majątku narodowego\likwidacji\ zyskali u siebie nowych milion miejsc pracy.Prosta zasada .Jak dureń sprzedaje to ja kupuje i zamykam ,likwidując konkurencję i moi rodacy mają pracę u siebie. A w Polsce !!! premier każe pracować rodakom do śmierci ciesząc jak dziecko ,że jest po imieniu z kanclerz Niemiec.
        • Gość: Prof. Sawczuk Re: made in P.O. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.13, 18:36
          No przepraszam, ale dopiero teraz jaśniej przedstawia pan swój punkt widzenia: Polska w ciągu 24 lat źle gospodarzy, a nawet nie tyle xle co przestęczo wręcz. Ameryki tu pan nie odkrywa, bowiem o "Wielkim przekręcie" pisano już wiele. Takie mieliśmy elity i takie koncepcje prywatyzacyjne te elity miały. Skąd sie te elity wzięły, czy zostały zanimportowane z odległych regionów swiata, a może znad zauralskich stepów? Nie, to były nasze polskie, sól z ziemi naszej, kość z kości elity polskie. Całkowicie niekomunistyczne. Żyliśmy w tamtym czasie i pamiętamy wszystko: firma warta jest tyle za ile zechce za nią zapłacić klient (Lewandowski). Większość firm poszła za bezcen, faktycznie! Ale argument ekonomiczny brzmiał: była niekonkurencyjna, nie miała kapitału, nie była w stanie płacić ludziom płac, towar nie znajdował zbytu. Tak było w większości przypadków. Opolską Fabryke Mebli tak właśnie sprowadzono do parteru, by mógł ją kupić ...były Prezes. W kooperacji z kapitałem niemieckim. Ekonomiczne ekipy postokragłostołowe nie zapanowały nad procesem także przestępczej prywatyzacji. Dlaczegoś biedny boś głupi, dlaczegoś głupi, boś biedny! I pazerny ! I cyniczny !
          Ale nic straconego jeszcze do końca. Istnieje zjawisko nacjonalizacji. Istnieje możliwość odzyskiwania. Teraz chodzi o to, by nadchodzace lata wykorzystać do rozbudzenia wzrostu gospodarczego na bazie tego co Polska ma dziś ! Ale powstaje pytanie na czym oprzeć wzrost i trwałą dynamikę rozwojową, na jakich fundamentach? Czy ktoś w ministerstwie gospdoarki nad tym pracuje. Jaka jest strategia gospodarczego rozwoju Polski? Nic o tym nie słychać, ani nie da sie przeeczytać. Może takie strategiczne opracowania są, ale nikt do nich nie dociera?
          Dla mnie to jest rola Ministerstwa Gospodarki, bo w przeciwnym razie do czego ono jest, skoro gospodarka jedzie na inicjatywie prywatnych przedsiębiorców i ich kapitale? Panie Januszu Piechociński, niech Pan da głos, zreszta wysle Panu ten krótki tekścik do Pańskiego "Ludowiec mówi".
          No i nie mylmy okresów, procesów i pojęć. Nie da się porownywać wszystkiego z wszystkim, tak jak nie da sie porownywać ognia z wodą, bo to odrębne byty i odrębne zywioły. Inne były uwarunkowania, zasoby i możliwości polskie, inne brytyjskie, inne francuskie a inne polskie czy węgierskie. Decydował poziom rozwoju, stopień nasycenia technologiami, warunki ustrojowe gospodarowania etc. Wrzucanie wszystkiego do wspólnego worka to bezsens i mieszanie w głowach maluczkich.
          • Gość: gość Re: made in P.O. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.13, 21:54
            Panie profesorze zazdroszczę panu wiary i optymizmu .Wiem w coś trzeba wierzyć.Tylko musi być to coś a u nas tego nie widać.Pamiętam jak latem 1982r w ówczesnym Sztandarze Młodych przeczytałem artykuł ,że moje pokolenie to pokolenie stracone.Nie miałem wówczas jeszcze 30-tu lat.Redaktor tego artykułu, jak pokazał czas był prorokiem i to niejednego pokolenia.To nic innego jak w skutek nieudolnych rządów staliśmy się największymi cyganami współczesnej Europy by nie zdechnąć z głodu we własnej Ojczyznie a w niej samej jesteśmy bardzo często parobkami pracując niekiedy ponad siły za niewielkie pieniądze w stosunku do zachodniej Europy.Ta forma kapitalizmu miała miejsce w U.S.A. po wojnie secesyjnej.Po co my biedni Polacy jesteśmy potrzebni bogatym Niemcom.Na pewno nie jesteśmy partnerami dla nich w gospodarce bo my tak naprawdę jej nie mamy.No chyba ,że jak ktoś się uprze to te resztki co po niej zostało tak je sobie nazwie.Odpowiedz jest banalnie prosta - by na nich pracować i to u siebie zaczynając od marketów.Jak rzecz ma się w odwrotnym kierunku w tej Europie ojczyzn to każdy wie.Można tak sypać przykładami bez końca a pan o technologiach etc. Odwrócenie tego procesu jest niestety niemożliwe.
            • Gość: Prof. Sawczuk Re: made in P.O. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.13, 06:16
              Pana gniew, no może bardziej złość, rozżalenie są słuszne i maja swoje źródła. Ja tamten artykuł pamiętam! Ale to jest los narodów uwięzionych w komuniźmie na tak długie lata. W tym czasie ponad czterech dekad zaszły mentalnościowe zmiany, wyprodukowany został typ cynika, który zderzył się z typem idealisty romantyka. Czy wyobraża pan sobie jak bardzo głęboki jest ten rozziew u naszych wschodnich sąsiadów, ktorzy cierpieli od komuny od 1917 r.? Cynizm, brutalna siła, deptanie wartości, przecież pan to wie. No i nienawiść do Polski za co? za to że ośmieliła się zrewolucjonizować myslenie antysowieckie i zwalić z ramion ten ciężar. Skorzystali na tym inni i teraz każdy walczy o swoje. Być może ten okres przekrętu to była cena, którą trzeba było zapłacić za zdrowe dziś fundamenty ekonomiczne, za rozwijającą sie przedsiębiorczość i spryt biznesowy Polaków i polskich elit ekonomicznych. Jak napisałem, to co przekrętem zdobyte jeszcze można odzyskiwać krok po kroku, tylko trzeba o tym myśleć i tego chcieć. Teraz chodzi o wzbudzenie, wygenerowanie, jak to się brzydko mówi, nowych sił, ekspansji ekonomicznej. I teraz wrzuta w skali makro, czyli szczypta geopolityki. Nasze szanse są olbrzymie: jestesmy w dobrym miejscu, mamy z jednej strony wysokorozwiniętego technologicznie sąsiada, a z drugiej potężny chłonny rynek. To są wymarzone warunki do szybkiego rozwoju. Ale jest jeden warunek, to sąsiedztwo nie może być zakłócane, ono musi być obłaskawiane! Bo wystarczy jeden prikaz o kontroli sanitarnej i mięso polskie gnije w magazynach...Itd. W tym sensie polityka Warszawy jest bardzo słuszna. Trzymamy fason, redukujemy napięcia z sasiadami, a jednocześnie ustawiamy się jako partner wspierający, rozwojowy. Plus ambicje określania, no powiedzmy skromniej, współtworzenia kierunków unijnego jądra z pozycji przywodcy, lidera regionu. Stąd potrzeba bycia blisko tego mechanizmu sterowania, stad ambicje wchodzenia do gabinetów kapitańskich, na mostek, z którego się steruje. Moim zdaniem te kierunki są bardzo słuszne i dobre. Impulsy rozwojowe tworzy też psychologia: w Opolu zapanował pesymizm i zwatpienie, gdy mozolnie napinana idea rozbudowy elektorwni nagle staneła pod znakiem zapytania. W kalkulacji rządowej i rozwojowej nie może być miejsca dla takich wpadek, bo to są błędy a za błędy się płaci...odwracaniem się wyborcy. Polsce potrzebna jest dziś szczypta interwencjonizmu państwa, a więc nie chodzi wyłącznie o czysty zysk PGE, ale chodzi o społeczne zobowiązania biznesu.
              W Polsce jeszcze wiele trzeba zmienić, dalej wyregulowywać ten mechanizm, by prtacował bez zakłóceń. Weźmy demokrację wewnątrzpartyjną. To jest zabagniony obszar. Jak to jest mozliwe by we wiodącej partii nie było wewnątrzpartyjnej debaty w regionach o polityce bioetycznej, czy obyczajowej, czy każdej innej. Jesli tego brak, to potem, juz po wyborze tworzą sie kuriozalne sytuacje, że z jednej frakcji wychodzą dwa sprzeczne projekty ustaw? To jest wielki błąd zaniedbania wewnątrzpartyjnej debaty. Albo koalicyjne umowy. Nie może być tak, że po wyborach dwu panów siada w fotelach i po godzinie stwierdzaja, że zawierają koalicje, a reszta? Się zobaczy! Uczmy sie od najlepszych. W Niemczech dwa teamy ekspertów siadają na miesiąc i szlifują do szczegółu, do przecinka umowę koalicyjną, z ustawami z zadaniami, z ustawami, z obszarami interwencji etc. To się musi w Polsce zmienić, bo będzie się powtarzał co jakiś czas ten sam cyrk szarpiący nerwy: zerwą nie zerwą koalicję, wyjdą, nie wyjdą z koalicji.
              Więc czy my jesteśmy stracownym pokoleniem? To zależy jak pan defiuje siebie w tych czasach. Ja definiuję tak: profilaktyka zdrowotna, żadnego tam palenia i picia, to dla ubogich, praca zawodowa, nieodpuszczanie, aktywne reagowanie na otoczenie, w pracy, w mieście, w regionie, w kraju. Od czasu do czasu zimna kąpiel dla wyciszenia adrenaliny.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja