Dodaj do ulubionych

ODPOWIEDZ MUSIELOKOWI DO NTO

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 11:55
Szanowna Redakcjo


W odpowiedzi na replikę rektora Uniwersytetu Opolskiego prof. Józefa
Musieloka, zamieszczoną we wtorkowym wydaniu „Gazety Wyborczej” z 09.03.2005
r. zmuszeni jesteśmy stwierdzić, że prof. J.Musieok usiłuje wprowadzić
czytelników w błąd,
twierdząc min., że stawiane mu przez nas zarzuty dotyczą jakoby
prezentowanych przez niego poglądów na temat konieczności powściągliwego
zachowania osób zajmujących wysokie stanowiska w ratuszu przy jednoczesnym
poszanowaniu prawa do wolności przekonań.
Niestety żadna z wymienionych przez prof. J. Musieloka opinii nie odpowiada
prawdzie.
W wystosowanym do Prezydenta Miasta Opola apelu ponad trzydziestu lokalnych
osobistości publicznych prof. J. Musielok nie prezentował swoich opinii na
temat tego, że „…osoba
zajmująca wysokie stanowisko w ratuszu powinna wystrzegać się
kontrowersyjnych wypowiedzi, które szkodzą władzom miejskim.” czy też, że „…
poglądy (historyczne, polityczne czy religijne) urzędnika samorządowego nie
powinny wpływać na podejmowane przez niego decyzje administracyjne, względnie
nie powinny być wyrażane opinie, które mogą służyć do wypracowania
takowych.” . Wraz z innymi sygnatariuszami apelu prof. J. Musielok domagał
się zwolnienia wiceprezydenta Arkadiusza Karbowiaka właśnie z powodu
wygłoszonych przez niego poglądów na tematy nie mające nic wspólnego z
podejmowanymi przez niego decyzjami administracyjnymi (poglądy na wojnę w
Iraku).
Było to, ni mniej ni więcej, nawoływanie do łamania obowiązującego w Polsce
prawa pracy.
Nie miało to również nic wspólnego z deklarowanym obecnie przez prof. J.
Musieloka
poszanowaniem prawa do wolności przekonań.
Swoją drogą prezentowane obecnie przez prof. J. Musieloka usprawiedliwienie
dla niechlubnego postępowania sprzed roku przypomina raczej obowiązujący w
latach sześćdziesiątych „marcowy” kodeks Gomułki, narzucający społeczeństwu
bezideową
i „poprawną” politycznie rolę w życiu społecznym („…pisarze do pióra…”,
etc….) i nie ma nic wspólnego troską o wizerunek urzędu.
Prof. J. Musielok najwyraźniej nie chciał zrozumieć wyrażonej jasno w naszym
liście otwartym opinii, że ewentualne zatrudnianie byłych funkcjonariuszy SB
w instytucjach publicznych (nie tylko na stanowiskach kierowniczych!) powinno
mieć miejsce tylko
w przypadkach wyjątkowych, po dowodnym ukazaniu okoliczności potwierdzających
odmienną, nieskazitelna postawę danego funkcjonariusza. Nie twierdziliśmy,
że – zgodnie
z tym co proponuje prof. Musielok – rozpatrywanie indywidualnych przypadków
ma polegać na szukaniu dowodów winy danego SB-ka. Dostatecznym dowodem winy
jest bowiem sama przynależność do przestępczej organizacji, jaką była SB.
Chodzi o coś przeciwnego – o wykazanie pozytywnej odmienności postawy danego
funkcjonariusza SB. Stanowisko nasze, wbrew temu co twierdzi prof. Musielok,
nie jest zatem zbieżne z poglądami pana profesora
w żadnym punkcie.
Za co najmniej niestosowną ze strony prof. J.Musieloka uważamy próbę (
wyrażoną w słowach:”I ten fakt stawia w nieco innym świetle sprawę
podpisanego przeze mnie apelu do prezydenta oraz sprawę dwóch osób
zatrudnionych w Uniwersytecie Opolskim…”) czynienia przezeń porównań czy
stosowania podobnych ocen moralno-politycznych wobec instytucji zhańbionej
agenturalną działalnością na rzecz obcego mocarstwa, jaką była Służba
Bezpieczeństwa oraz wobec poglądów reprezentowanych przez ( mającego skądinąd
swoje zasługi w walce z reżimem komunistycznym) wiceprezydenta miasta.

Wbrew temu co sugeruje prof. J. Musielok, zachęcając nas ironicznie do
objęcia stanowiska rektora, nie usiłujemy nakłaniać go do łamania
obowiązującego prawa. Twierdzimy tylko, że zasłanianie się przepisami ustawy
nie zwalnia go z moralnego obowiązku dbania o dobre imię uniwersytetu
kontynuującego tradycję uczelni nazywanej niegdyś Czerwoną Sorboną. Być może
pozbywając się z uczelni prof. Dolaty prof. J.Musielok musiałby liczyć się z
groźbą toczenia sporu w sądzie pracy, ale nie pozbywając się hańbiącego dobre
imię uczelni uczestnika afery korupcyjnej musi liczyć się z groźbą utraty
honoru. Stanowisko i pozycja społeczna zobowiązują do dokonywania częstokroć
trudnych wyborów. Zapewniamy pana profesora J.Musieloka, że nie zamierzamy go
w tej sprawie wyręczać i odbierać mu jednej z ostatnich okazji do
podreperowania własnego wizerunku przed końcem kadencji rektora.
Pisząc list otwarty w sprawie zatrudniania byłych SB-ków na Uniwersytecie
Opolskim mieliśmy jeszcze cień nadziei, że uda nam się poruszyć obywatelskie
sumienie
osób odpowiadających za politykę kadrową i zewnętrzny wizerunek tej uczelni.
Chcieliśmy pobudzić owe osoby do moralnej refleksji nad szerszymi
konsekwencjami społecznymi ich krótkowzrocznego postępowania. Niestety,
ostatnie wystąpienia rektora J. Musieloka pozbawiły nas resztek złudzeń na
ten temat. Rektor UO okazał się hermetycznie zamknięty
na skierowane pod jego adresem uwagi, których najwyraźniej nie zrozumiał ani
też nie próbował zastanowić się nad ich istotnym sensem. Mimo usilnych starań
z naszej strony,
Jego Magnificencja nadal nie potrafi dostrzec moralnego wymiaru swoich
kontrowersyjnych działań bądź zaniechań w sprawach personalnych, nie potrafi
przyznać się do winy czy błędu
i uparcie stara się usprawiedliwiać swoje dotychczasowe postępowanie. Cóż,
obok zwykłej ślepoty, którą zajmują się okuliści, istnieje również tzw.
ślepota na wartości, sprawiająca, że dotknięta taką ułomnością osoba nie
potrafi dostrzec ani docenić pewnych wartości, dostrzeganych i cenionych
przez inne osoby. Tak jak niewidomemu od urodzenia nie da się uzmysłowić
tego, czym są barwy, tak też nie da się sensownie mówić o pewnych wartościach
z osobą, dla której wartości takie nigdy nie istniały. Rektor Musielok jest
najwyraźniej ślepy
na wartości, w imię których wiele osób domaga się oczyszczenia Uniwersytetu
Opolskiego
z byłych SB-ków i ludzi skorumpowanych, i jakiekolwiek dalsze dyskutowanie z
nim na ten
temat byłoby równie bezowocnym zajęciem jak dyskutowanie z niewidomym o
kolorach.
Rektor Musielok nie jest jednak osobą prywatną, nad której aksjologiczną
ślepotą można byłoby przejść do porządku. Jego poglądy i działania mogą
rzutować na przyszłą postawę obywatelską tysięcy młodych ludzi, którzy za
pieniądze ogółu podatników, do której
to liczby również i my się zaliczamy, powinni być rzetelnie kształceni i
wychowywani przez państwową uczelnię wyższą, jaką jest Uniwersytet Opolski.
Przy całym zatem zrozumieniu
dla aksjologicznej ułomności, jaka stała się udziałem prof. Musieloka, musimy
poświęcić jeszcze nieco uwagi kuriozalnym poglądom, jakie zaprezentował on
ostatnio na łamach prasy.
Żyjemy dziś dzięki Bogu w wolnym kraju, w którym każdy ma prawo swobodnie
pielęgnować własne przekonania, nawet jeżeli w niektórych środowiskach, jak
np.
w zdominowanym przez postkomunistów środowisku Uniwersytetu Opolskiego,
praktyczne korzystanie z owego prawa może ciągle jeszcze wymagać wiele
osobistej odwagi ( wymowną tego ilustracją może być ubiegłoroczna nagonka
prasowa na wiceprezydenta Arkadiusza
Karbowiaka ). W ramach panującej w kraju ogólnej swobody można być np.
zupełnym ignorantem w dziedzinie historii Kościoła, można nie znać czy nie
rozumieć Nowego Testamentu itp. Nie wypada jednak, aby osoba kierująca wyższą
uczelnią, w której strukturach funkcjonuje również wydział teologiczny,
publicznie demonstrowała swoją ignorancję w tej dziedzinie, czyniąc to na
dodatek w imię nader dwuznacznych moralnie racji politycznych.
Tak jednak postępuje niestety rektor Musielok, przyrównując zatrudnianych
przez jego uczelnię byłych SB-ków do... św. Pawła! Prof. Musielok raczy nie
wiedzieć lub zapominać, że św. Paweł nie czekał
Obserwuj wątek
    • Gość: odpowiedz Re: AUTOROM ODPOWIEDZI IP: 217.173.203.* 20.03.05, 13:15
      Gość: do panów 20.03.2005 05:18 + odpowiedz

      Do Panów Uklei i Bereszczynskiego. Wasze postulaty to nic innego jak
      nawolywanie prof. Musieloka do lamania istniejacego prawa. Bedzie ustawa o
      powszechnej lustracji beda lustrowane wszystkie wskazane w niej instytucje.
      Publikowanie dzis takich plomiennych wezwan to tylko dalszy ciag polskiego
      pieniactwa i siania nienawisci. Obrona Karbowiaka to liczenie na amnezje
      czytelnikow i niewiara w ich intelekt. Jeszcze jeden przyklad kompromitacji i
      niestety nieuczciwosci autorow. Dar wolnosci slowa okazuje sie nie jest dla
      wszystkich. Szkoda tylko ze Prezydent Zembaczynski podobno patriota i uczciwy
      nie umial wyciagnac konsekwencji wobec tego kryptofaszysty. To dobrze ze GW Was
      Panowie nie drukuje, po co dawac lamy takim cymbalom oslepionym poczuciem
      falszywej misji, ktorej spoelczenstwo od Was nie oczekuje, ludziom bezmozgowym.
      Nawet nie zdajecie sobie Panowie sprawy co robicie. Niszczycie dobre imie
      Uniwersytetu, brudzicie opinie o uczelni, ktora jest tego regionu
      dobrodziejstwem. Kto tu bedzie chcial studiowac, gdy utrwali sie opinia
      o "esbekach" "postkomunistach" "aferzystach" pracujacych w UO, opinia przede
      wszystkim z gruntu falszywa i nieprawdziwa, bo UO jest jak wszystkie polskie
      uczelnie, jak polskie spoleczenstwo ? Brak glosu rozsadku Pana prezydenta
      Zembaczynskiego karcacego Wasze Panowie wezwania swiadczy o jednym - calkowitej
      zatracie busoli kierujacego losem MIASTA OPOLA . Ciekawe co powie ten "lider
      nowoczesnego myslenia", gdy padnie najwiekszy opolski pracodawca jakim jest
      UNIWERSYTET ? A padnie bo mlodziez nie przyjdzie tu studiowac. Juz widze Jego
      niewinny usmiech harcerzyka-niedojdy, ktoremu znowu nie wyszlo... Jak dobrze ze
      wybory samorzadowe juz tylko za rok !!!
      • Gość: Opolanin Re: AUTOROM ODPOWIEDZI - gratuluję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 13:36
        Manipulowanie prawem i faktami zostało nieco obnażone - gratuluję autorom listu
        otwartego.
        Dziękuje za przypomnienie że oni to wszystko robią za nasz podatki!!
        Wszystko co zarzucają innym doskonale odnosi sie do nich. Ponadto są bardzo
        płytcy.
      • Gość: behemot Re: AUTOROM ODPOWIEDZI IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 22.03.05, 10:04
        Moralność socjalistyczna wycieka z tego tekstu.Naiwna to bowiem wiara,że życiem
        człowieka kieruje litera prawa,a takie atrybuty człowieczeństwa jak
        sumienie,honor,etyka,moralność,to zbędny balast krępujący człowieka jak opium
        dla ludu i miniony burżuazyjny porządek.
        Prawo tworza ludzie,przeto bywa ono ułomne,lub służy dorażnym interesom
        politycznym,ale w wiekszości mamy te wewnętrzne busole,które gdy prawo zawodzi
        mówią nam co jest dobre a co złe.
        Uniwersytet sam siebie niszczy.Ale gdy kto z zewnątrz podda go krytyce,to
        wróg,pieniacz i wolność słówa nie dla wszystkich.
        Przeto nie nagłaśniajcie tego zła,które dzieje się w skarlałej formie
        dobrodziejstwa regionu i największego pracodawcy,bo nikt tu nie przyjdzie
        studiować i mutant padnie.Ajak będzie cisza to jeszcze trochę pociągniemy i
        wyciągniemy.Jeżeli się o pewnym fakcie nie mówi to znaczy,że ów fakt
        obiektywnie nie istnieje.
        Dialektyka czerwonosorbońska znów święci triumfy.
        • Gość: naiwność Re: AUTOROM ODPOWIEDZI IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.05, 13:40
          Behemot pisze: Naiwna to bowiem wiara,że życiem człowieka kieruje litera prawa.
          Co więc proponujesz? Bezprawie rewolucji? Kto ma decydować kogo eliminowac, a
          kogo zostawić spośród tych, ktorzy nie mieli odwagi 30 lat temu się
          przeciwstawić komunie? W imię czego? Honoru? Czy nie jest dla ciebie przejawem
          honoru chęć zmycia plamy z przeszłości przez późniejsze pozytywne działania? Czy
          też przyjmujesz bolszewicką zasadę, ze człowiek nie może się zmienić, więc
          należy go zniszczyć?
          Gdzie jest stwierdzenie w tekście do panów, że moralność to zbędny balast? Co
          jest bardziej niemoralne: upieranie się przy błędach młodości czy też pozytywne
          działania, zeby je przezwyciężyć.
          Co to znaczy uniwersytet sam siebie niszczy? Od kiedy krytyką jest przyklejanie
          etykiet: czerwona sorbona, uczelnia opanowana przez postkomunistów, esbeków i
          aferzystów?
          Proszę zdefiniowac to abstrakcyjne zło, ukonkretnić, wskazać kierunki, gdzie
          studenci podlegają komunistycznej indoktrynacji, gdzie esbecy zdominowali proces
          nauczania, wyliczyć publikacje, swiadczące o sentymencie do komunizmu ich autorów.
          W USA State University of Albuquerque nie porównuje się z Yale czy Harvard
          University. Podobnie 10letnia uczelnia utworzona na bazie WSP nie może stawać w
          konkury z UJ. Czyżbys sądził, że na innych, skadinad szacownych uniwersytetach w
          Polsce nie ma naukowców - byłych członków PZPR, którzy swoje prace zaczynali od
          przytaczania bzdurnych uchwał plenum KC PZPR? Nie ma tam TW? Przypominam też, że
          minister Łybacka chciała uniewaznić tytuły zdobyte w ZSRS. Jak myślisz, dlaczego
          szybko się z tego wycofała?
          Jestem za tym, żeby TW i esbeków eliminować z życa publicznego i procesu
          nauczania studentów. Jednak powinno to dokonywac się tak jak w Niemczech - na
          podstawie analizy teczek, oceny ich czynów, a nie jakiejś listy z 1990 r. Nie
          może być rewolucyjnych samosądów, tylko należy swoją energię skierowac na
          wpływanie na posłów, żeby znowelizowali ustawę lustracyjną i rozszerzyli zakres
          lustracji.
          Muszę przypomnieć, że w żadnym kraju postkomunistycznym nie uznano partii
          komunistycznych za zbrodnicze organizacje, a ich członków za zbrodniarzy
          podobnie zresztą jak w przypadku NSDAP w powojennych Niemczech. Nie chciano
          bowiem kierować się bolszewicką rewolucyjną czujnością, która dopatrywała sie
          wrogów zgodnie z zasadą: kto nie z nami ten przeciwko nam i nalezy go
          eliminowac. Było to bowiem głęboko niemoralne.
          Błędem było w Polsce to, że nie rozliczono komunistycznych decydentów, co
          zrobiono np. w Niemczech stawiając ich przed sądem czy jak w Czechach
          pozbawiając od powiatowych sekretarzy partii mozliwości uczestnictwa w życiu
          publicznym. Jednak podkreślam - ten ostracyzm nie dotyczył szeregowych członków
          i działaczy niższych szczebli.
          Na UO obecnie są setki młodych pracowników naukowych, nie zatrutych jadem
          komuny. Część z nich przebija się i funkcjonuje w międzynarodowym obiegu
          naukowym. Studenci i młodzi pracownicy mają kontakty z profesorami z szacownych
          uniwersytetów zatrudnionymi na drugim etacie na UO, są wykładowcy z USA i
          Niemiec. To wszystko jest bez znaczenia, bo rektor napisał tekst 28 lat temu,
          który świadczy o jego uległości wobec systemu komunistycznego? Mam wyliczac
          powszechnie szanowanych warszawskich i krakowskich profesorów, którzy mają w
          swoim dorobku prace, do których niechętnie się przyznają dzisiaj?
          Mamy wyrzucić Miłosza, Tuwima, Andrzejewskiego, Iwaszkiewicza, Szymborską i
          wielu wielu innych wybitnych twórców, bo nie starczyło im odwagi, zeby czynnie
          przeciwstawiac sie komunie, bo ich postępowanie w latach 50 rzeczywiscie było
          hanbą domową? Zostawic tylko niezłomnego Herberta? Czy lepiej uczyć się na ich
          życiorysach, czym był system komunistyczny, jak odzierał ludzi z honoru i
          poczucia przyzwoitosci? Czytać Zniewolony umysł, żeby zrozumieć mechanizmy
          systemu czy odrzucić, bo autor był w słuzbie systemu? Wiem, wiem - napiszesz, ze
          oni przejrzeli w czasie komuny. Czy przemiana jest nieistotna, jesli do
          człowieka dotrze, ze system idei, któremu słuzył, zbankrutował i nalezy
          zrewidować swoje poglądy?
          To, co dla ciebie jest skarlałą formą, dla innych jest początkiem drogi
          budowania nowoczesnej uczelni. Jednak wymaga to czasu!!! Nie od razu
          Uniwersytet Jagielloński zbudowano.
          Mam nadzieje, ze bolszewicka rewolucyjna czujność nie będzie święcić triumfów!!!
          Natomiast zacznie skutecznie działać wymiar sprawiedliwości, scigajac agentów,
          polityków i biznesmenów uwikłanych w ciemne interesy, co mamy okazję własnie
          obserwować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka