Gość: Leszek IP: *.citymedia.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.05, 07:14 Och Bojko,Bojko Ty misiu Ty..Doktorze ty..Cokół coraz wyższy . Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: pacjent 55 Re: Szpitale bez bólu IP: *.citymedia.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.05, 08:44 Walka z bólem - to temat nad którym powinno się szeroko dyskutować nie tylko w kontekście bólu pooperacyjnego ale również, a może przede wszystkim leczenia bólu przewlekłego. Cóż z tego, że dr Bojko w swojej wypowiedzi podkreśla że „- Mamy XXI wiek, odpowiednie preparaty, trzeba tylko tak zreorganizować pracę, by było komu zajmować się cierpiącymi pacjentami.” - jak niemal cała kadra pielęgniarska tkwi ze swoimi zapatrywaniami na ból jeszcze chyba w połowie XIX wieku. Dla nich pacjent uskarżający się na przewlekły ból to albo schizofrenik albo narkoman symulant. Niedouczone kadry są przyczyną wielu niepotrzebnych cierpień. W większości pielęgniarki nie mają pojęcia o tym, że lek przeciwbólowy jak każdy inny lek działają w określonym czasie. Niezmiernie istotną sprawą jest więc, aby leki podawać wtedy, gdy poprzednia dawka kończy swoje działanie. Jeśli lek działa osiem godzin, trzeba przyjmować go co osiem godzin. To główna zasada leczenia bólu przewlekłego a nie jak się słyszy na oddziałach uzależnienie się pacjenta od środka przeciwbólowego. Niedopuszczalne powinno być tak często spotykane zjawisko, gdy pacjent z bólu traci przytomność a pielęgniarki czekając aż od podania poprzedniej dawki leku minie dokładnie np 8 godzin. Sam na własnej skórze to przeżyłem bo w chwili gdy prosiłem o lek było 7godzin i 20 minut od podania poprzedniej dawki leku a ból stał się nie do zniesienia. Przeżyłem wtedy swoje najdłuższe w życiu 40 minut. Pielęgniarka - to nie powinien być zawód dający utrzymanie rodzinie a misja polegająca na chęci niesienia pomocy ludziom potrzebującym. Kto tego nie rozumie, powinien raczej zrezygnować z zawodu pielęgniarki by nie przynosić hańby tak szlachetnej profesji. Wydaje mi się, że nie potrzeba zatrudniać spec brygady nowych ludzi do zwalczania bólu a jedynie przeprowadzić wśród istniejącej kadry szkolenie i weryfikację, polegająca na sprawdzeniu podstawowej wiedzy z zakresu walki z bólem i wrażliwości na cierpienia pacjentów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Drosnin Re: Szpitale bez bólu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 16:41 Całkowicie zgadzam się z opinią pacjenta 55. Jako pracownik Szpitala Wojewódzkiego na codzień widzę wzniesione do góry oczy pielęgniarek i wyraz twarzy: "Boże, a ten czego znowu jęczy." Natomiast co do "niemających czasu kolegów innych specjalności" to, z całym szacunkiem do pana, doktorze Bojko, w niektórych gabinetach lekarskich zamiast dokumentacji medycznej dominują telewizory, mikrofalówki, kanapy. I młody pan doktor pochylony z zapałem nad monitorem komputera. Przy pasjansie... Odpowiedz Link Zgłoś