Gość: rozsadny
IP: *.dip.t-dialin.net
17.06.06, 14:09
Rzeczywiscie tak bylo. Znam sprawe od kuzynki, ktora wtedy miala kilkanascie
lat i przypadkowo znalazla sie w Brzegu. Zostala dotkliwie pobita przez
pojedynczego policjanta, ktory wyszukal ja wystraszona wsrod przechodniow i z
wyrazna sadystyczna przyjemnoscia pobil palka i reka. Widocznie nie lubial
mlodych dziewczyn. Oficjalna skarga nie znalazla jakiejkolwiek odpowiedzi.
Ciekawe, co teraz robia dyspozycyjny dziennikarze z tamtych czasow? Mysle, ze
wiele decyzji i dzialan brzeskich byly formalnie karalne tez w PRL.
Uczestnicy wydarzen zyja jeszcze. Czy zajmuje sie tym prokurator? Ukaranie
prawdziwych tworcow PRL byloby wazniejsze dla zdrowia psychicznego Polakow,
niz maniakalne uganianie sie za tajnymi wspolpracownikami.