Gość: absolwent
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
28.11.06, 16:07
Właściwie to nie wiem do końca jak się ustosunkować do tego artykułu....Znany
w środowisku uczniowskim pewnych roczników jako "AMPER" przypomina mi czasy
kiedy przedmiot elektronika w ZSM w Opolu budził mieszane uczucia.Metody
nauczania tego pedagoga do końca nie były takie "humanitarne", jego skala
ocen-4 rodzaje dwój, trójka to dobry uczeń,na czwórkę On sam umie a na piątkę
sam Bóg, była nowatorska w tych czasach :)))STrzelaninki z linijki i nienawiść
do toreb reklamowych zapadną w pamięć do końca życia.Ale jedno trzeba
stwierdzić że jakie metody miał takie miał ale nauka sama wchodziła w głowę,
wiedzą ci którzy mieli lekcje z "Amperem".Przynajmniej ja miło wspominam te
lekcje teraz, choć wtedy nie było mi do śmiechu.
Szczere kondolencje rodzinie.