Gość: behemot
IP: *.punkt.pl
06.05.08, 10:58
Jak donosi NTO przy urzedzie marszałkowskim powstała KOMISJA, która
oceni, czy śmigłowce ratunkowe mogą tam lądować. Zazwyczaj o tym
gdzie można wylądować decyduje pilot, a u nas komisja. Bulwersujaca
to sprawa bowiem komisja powinna działać od stycznia i brak komisji
powodował blokadę pożytecznej inwestycji.Zauważcie pięć miesięcy bez
komisji, ile w tym czasie poległo rycerzy szos i nie tylko.Dzięki
dyscyplinującej roli marszałka komisja powstała w ostatnim tygodniu
kwietnia i błyskawicznie zebrała się na spotkaniu organizacyjnym, na
którym też rozmawiano o lądowisku.Na czele komisji stanął, albo go
postawiono a jakże, profesor Jerzy Zwożniak (??), zaś w skład
komisji wchodzi ponad 30 (słownie : trzydzieści ) osób. Owo
szlachetne gremium pragnie decyzję wydać do końca maja, choć
powszechnie wiadomo, że gdzie dwóch Polaków tam trzy zdania, a cóż
dopiero mówić o trzydziestce.Optymizmem napawa, że przy następnym
spotkaniu członkowie KOMISJI otrzymają wszystkie materiały dotyczące
tego tematu i będą się zapoznawać, bo jak powszechnie wiadomo do
komisji zaprasza się ludzi niezorientowanych a najlepiej nie
znających się na rzeczy.Oczywiście niewykluczone są spotkania
członków KOMISJI z protestującymi mieszkańcami.