ant777
10.02.06, 21:54
Myślałem że pralka pociągnie jeszcze rok. Został po niej swąd i woda, która
zaczęła z niej wyciekać. Pralka "zgasła" a ja na wszelki wypadek wyciągnąłem
wtyczkę z gniazdka. Pewnie znowu łozyska padły albo silnik nie wytrzymał, bo
od jakiegoś czasu pralka wydawała taki odgłos jak gąsiennice czołgu. Choć
ostatnio pisałem że silnik chodzi jak żyleta. Żonka nie chce jej reanimować.
Pozostaje mi przejrzeć forum i poczytać coś o boschu lub elektroluxie. I
koniec z pralkami ładowanymi od góry.