Gość: Zelig
IP: *.subscribers.sferia.net
01.07.08, 11:51
Wiem, wiem... Było już kilka wątków dotyczących tej firmy. Ale wszystkie są
już zarchiwizowane i dość stare. A ja mam kilka nowych uwag, którymi chciałbym
się podzielić z resztą użytkowników forum.
Jest to przede wszystkim studio drogie. Tak drogie, że gdy ktoś chce u nich
zrobić "tanie" meble, to go zupełnie lekceważą. Byliśmy tam z żoną dwa razy.
Za pierwszym razem oglądaliśmy nieco ekspozycję, najpierw sami, a potem z
panienką ze studia. Następnie pod koniec wizyty wyciągnęliśmy nasz projekt,
skorygowaliśmy wspólnie nieco pod względem merytorycznym (niewiele jednak,
nadal pozostał to "nasz" projekt) i... Zaczęła się rozmowa o cenie. Najpierw
podała ona, a potem my. Oczywiście my podzieliliśmy sobie jej cenę przez dwa i
nieco zwiększyliśmy, bo od czegoś trzeba pertraktacje zacząć. Efekt...? "O
przepraszam, bo mam nowych klientów. Skontaktujemy się mailowo itd." W ciągu
tygodnia podesłałem jej jeszcze poprawiony projekt (wraz z AGD, blatem itd.) i
oczekiwałem, zgodnie z umową, maila z wyceną... Mail nie przyszedł, ale w
następny weekend przyszliśmy do studia my (TTW Opex niedaleko Galerii
Mokotów). Pani się pokrygowała, obiecała, że już tym razem na pewno zrobi
wycenę i wyśle. I co? G...o. Wyceny nie ma.
No cóż, teraz taka dygresja. Renomę firmy buduje się nie tylko na
serwilistycznym podejściu do klientów, którzy są gotowi płacić bez mruginęcia
okiem dowolne ceny. Cała sztuka polega na jednakowym podejściu do klientów
wszystkich. To podejście ogranicza się w tym wypadku tylko do wyceny, która
przecież nadal może być zaporowa (żeby firma broń Boże na marży nie straciła).
I czasami taka postawa - rzetelnie i terminowo zrobiona wycena - może
zaowocować przekonaniem klienta do siebie. Obecnie z żoną prowadzimy
negocjacje z wieloma firmami. Budżet, który mamy na meble kuchenne jest dość
płynny, niekoniecznie wydamy tyle, ile za kuchnię chciała pani z SPF, ale z
pewnością też nie sumę, którą jej podaliśmy. Kwestia stosowanych rozwiązań
itd. Jednak teraz, nawet przy obniżce ceny SPF, już byśmy się nie skusili na
ich usługi. To kwestia braku zaufania i spodziewanego późniejszego pazernego
podejścia do klientów. A jesteśmy forpocztą grupy znajomych, którzy też się do
remontu przymierzają. Z racji dociekliwości jesteśmy takim królikiem
doświadczalnym odnośnie remontów.
Zatem i znajomi nasi tam nie pójdą... I Wam też nie polecam. Bo podsumowując -
tam trzeba grać tak, jak oni zagrają, a przeciwnym wypadku jest się olewanym.
Klient nasz pan, ale tylko klient bogaty i bezwolny.