Wydarzył się cud ... ale niedoceniony...
Niespełna 4 letni bokser 22.09.2005r zaginął w nadmorskiej miejscowości: Mrzeżyno. Pies był bardzo towarzyski, duży pieszczoch, który za bardzo ufał ludziom. Raso-podobny bokser, który ze względu na charakter i wygląd zewnętrzny bardzo podobał się wczasowiczom. Miejscowym jak i w pobliskich kurortach dobrze znany, a przede wszystkim lubiany. Przepadł bez wieści ... Tylko dwie hipotezy były realne: psa ktoś zabił albo sobie... przywłaszczył, a ponieważ Bohun był łagodnym i ufnym psem, druga opcja była prawdopodobna.
W styczniu 2011r skojarzono ogłoszenie sprzed ponad 5 lat z psem, który przybłąkał się do Żyrardowa. Właściciele stadniny koni okazali mu serce. Otrzymał tam pomoc. Znaleziony pies miał rany na szyi od uwiązania na łańcuchu, nie wyglądał najlepiej, tym samym potwierdzając podejrzenia, że jego życie przez ten czas nie należało do tych wesołych psich lat.
Niestety Bohun nie może pozostać na zawsze w Żyrardowie i tam czeka na nowych właścicieli.
W domu pierwszych właścicieli nie ma już dla niego miejsca ...
Cierpiał 5 lat, a zrywając się z łańcucha szukał szansy na powrót do normalnego życia. Był psem łagodnym i całuśnym. Nadal takim jest. Uwielbiał towarzystwo ludzi i nadal je uwielbia, a strach przed pozostawieniem powoduje u niego chęć przytrzymania towarzysza za rękaw, żeby nie odchodził za daleko. Do czasu kiedy zaginął uwielbiał bawić się z dziećmi, sypiał w ich sypialni, próbował się wcisnąć do łóżka... Dziś nie wymaga za dużo. Dlatego pozwólcie mu zestarzeć się z godnością...
Dziś już 9latek wygląda tak:
kontakt - e-mail gazetowy